Pozdrawlijaju Was s prazdnikom pierwowo maja !

01.05.05, 20:21
No co tak smutno na tym forum...? Powspominajmy o waszych wspomnieniach
spędowych...
    • aankaa Re: Pozdrawlijaju Was s prazdnikom pierwowo maja 01.05.05, 21:05
      zbiórka, sprawdzanie listy, masowa ucieczka
      w kolejnych latach zbiórka, sprawdzanie listy, ... sprawdzanie listy na końcu
      pochodu (szkoda, że nie było komórek moglibyśmy się skrzynknąć)
    • t_u_l_a Re: Pozdrawlijaju Was s prazdnikom pierwowo maja 01.05.05, 21:20
      Zbiórka.Oczekiwanie.Lista obecności.Dwie ulice do przodu.Oczekiwanie.Znów
      oczekiwanie.Kilka przecznic...Przemarsz przed trybunką ... i jest ! jest
      pierwszy towarzysz! nawet machnął ręką ...a to nie do mnie...to plan
      siedmioletni diabli wzięli...
      • aankaa Re: Pozdrawlijaju Was s prazdnikom pierwowo maja 01.05.05, 21:37
        któregoś roku byłam _dwa_razy_na_pochodzie !!

        moja szkoła zbierała się w miarę rano, więc odbębniłam przemarsz przed wielkim
        wodzem, truchtem na zbiórkę szkoły mojego najukochańszego i z nimi kolejna
        przebieżka przed trybunami :)))
        • t_u_l_a Re: Pozdrawlijaju Was s prazdnikom pierwowo maja 01.05.05, 21:59
          no, to nie złą miałaś kondychę kochana, bo to niezły kawałek trzeba było
          przejść... Ja pamiętam jeszcze te kiermasze na końcu pochodu, na których można
          było kupić słodycze,ręczniki czy ...czajniki :)
          • aankaa Re: Pozdrawlijaju Was s prazdnikom pierwowo maja 01.05.05, 22:11
            eh, zakochana mogłabym dojść na koniec Polski w tym pierwszomajowym
            maszerowaniu :)) (wtedy matula nie pozwalała na randki więc miałam
            wytłumaczenie)
            • t_u_l_a Re: Pozdrawlijaju Was s prazdnikom pierwowo maja 01.05.05, 22:21
              a ..to prawda ...miłość ma swoje prawa...i przecież Maj to zawsze miesiąc
              zakochanych był...(teraz cały czas się kochamy... he he :))))))
              • tukee Re: Pozdrawlijaju Was s prazdnikom pierwowo maja 01.05.05, 22:32
                Pomarancze i piekne papierowe kwiaty i to ze z Marszalkowskiej zwijali
                przystanki tramwajowe, no bo coz sie z nimi dzialo na czas przemarszu? A potem
                u babuni zupa pomidorowa po calym dlugim dniu. No i tate bolaly uszy i ramiona
                jak mnie nosil na tak zwanego kozaka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja