no i jak tam?

04.05.05, 09:47
Bo u mnie wiosna w skrzynkach :o)
Nie wyjeżdżałam, bo pracowałam w poniedziałek, ale zaliczyłam edukacyjną
wycieczkę z ZOO z jednym zaprzyjaźnionym młodym mieszkańcem Muranowa i jego
mamą, atak grypy, czy innej cholery, trochę zmagań z biurokratycznymi
osiołami i projekt kwiaty za oknem.
A Wy?
    • hki Re: no i jak tam? 04.05.05, 13:28
      Witajcie
      Polowę dlugiego weekendu spędzilem w uroczej wielkopolsce a druga na "starych
      śmieciach" czyli Pradze. Zielono za oknem,Palac majaczy w oddali,piekny jest
      majowy Muranów
      pzdr.
    • annnkka Re: no i jak tam? 04.05.05, 14:39
      ja byłam na świętach prawosławnych na Podlasiu - bardzo miło i wiosennie
    • warszawianka_jedna Re: no i jak tam? 04.05.05, 16:11
      ja na biegunie zimna, czyli na suwalszczyźnie. Rowerek, koniki, śpiew ptaków,
      klasztor Wigry, kartacze, tatar z jelenia. Pięknie było, tylko ryby nie brały.
      • annnkka Re: no i jak tam? 04.05.05, 16:23
        znam dobrze to miejsce, tam się wychowałam. Na następny pobyt polecam miejscowość Smolniki.
        Polodowcowy krajobraz górki, jeziorka (mnóstwo), urocze drewniane chatki i ryby tam biorą :). Nie
        wybite prądem przez miejscowych jak w Wigrach.
        • dorota.28 Re: no i jak tam? 04.05.05, 17:25
          byłam na rybkach (panowie łowili a ja się przewracałam na kocu), pojeździłam
          rowerem, w poniedziałek praca a wczoraj totalne lenistwo: spanie, tv, książki
          w nagrodę w skrzynce na balkonie, ktorą zostawił poprzedni właściciel urosły mi
          kwiatki, no niech będzie zielsko jakieś, ale zawsze coś :)
        • warszawianka_jedna Re: no i jak tam? 04.05.05, 18:59
          annnkka napisała:

          > znam dobrze to miejsce, tam się wychowałam. Na następny pobyt polecam miejscowo
          > ść Smolniki.
          > Polodowcowy krajobraz górki, jeziorka (mnóstwo), urocze drewniane chatki i ryby
          > tam biorą :). Nie
          > wybite prądem przez miejscowych jak w Wigrach.

          Ja byłam w Płocicznie, mieszkaliśmy w leśniczówce u Stanisława Maślaka.
          ...a zapomiałam o podróży kolejką leśną na degustację miodów pitnych.
      • tukee Re: no i jak tam? 08.05.05, 22:34
        A ja w Bialowiezy. Nie widzialam jeszcze czegos tak wspanialego - ale o tym
        pozniej ;-). Regarding tego tatara z jelenia to bylismy w przepieknym
        Rezerwacie zubrow , zachwycalismy sie dzika przyroda i czworonogami, zubry,
        dziczki, wilki i wlasnie jelonki. A pozniej, myk-myk na pierozki przepyszne ale
        wlasnie z jelenia. Glupio troche - ale co robic?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja