ulotki, gazetki i inne śmieci.

05.05.05, 14:58
nie lubię znajdować takich śmieci w skrzynce ani pod drzwiami.
Po pierwsze większość ląduje na posadzce, po drugie ktoś obcy szwęda się po
klatce. Zawsze mam ochotę pogonić wszelkich domokrążców i zastanawiam się jak
wchodzą mimo domofonu.
    • abbra Re: ulotki, gazetki i inne śmieci. 05.05.05, 15:31
      Ja też tego nie znoszę . Najgorzej jak się wyjeżdża na dużej - wtedy ma się
      śmietnik pod drzwiami , no chyba ,że jakiś litościwy sąsiad wyrzuci "nasze"
      ulotki ( albo cieciowa ) . Przy naszym ostatnim wyjeździe umówiliśmy się z
      sąsiadem , że będzie wyrzucał "śmietnik" spod naszych drzwi - i vice versa...
      Chociaż ostatnio ulotki są raczej zostawiane na kaloryferze przy wejściu ( to
      już lepiej niż pod drzwiami ) . W niektórych blokach widziałam wieszaki na
      gazetki itp. przed wejściem do budynku - to jest niezłe rozwiązanie - kto chce,
      ten sobie weźmie .
      Niestety przed ulotkami wrzucanymi do skrzynek przez listonosza chyba nie można
      się obronić ... :-(
      • klaudiuszg Re: ulotki, gazetki i inne śmieci. 05.05.05, 15:46
        z tego co wiem to kiedys można było sie uchronić.
        należało pójśc na pocztę i wypełnić jakiś druczek, a potem od środka skrzynki
        był przylepiony znaczek - info dla listonosza żeby nic poza listami nie
        zostawiali.
        podobno nadal to obowiązuję, więc nic prostszego.
        pozdrawiam
      • ryjek1975 Re: ulotki, gazetki i inne śmieci. 05.05.05, 15:51
        hm.. co do usuwania tych śmieci przez sąsiada (litościwego), to w przypadku
        moich mało litościwych sasiadów, raczej znajduje pod moimi drzwiami zarówno
        moje jak i ich ulotki... - czyli mam zawsze dwa komplety :)
    • ao22 Re: ulotki, gazetki i inne śmieci. 05.05.05, 16:17
      Moja cieciowa powiesiła na klatce bardzo profesjonalną tabliczkę z
      napisem "zakaz akwizycji i roznoszenia ulotek" (cytat z pamięci więc nie
      pamiętam dokładnie :) i faktycznie wszystkie ulotki są pozostawiane przed
      drzwiami w uchwycie na gazety "DD". No i w skrzynkach oczywiście. Dodatkowo
      mamy jakiegoś aktywistę na klatce, który z uporem godnym lepszej sprawy zbiera
      wszystkie te papiery (na makulaturę sprzedaje?) i odkleja nawet ogłoszenia ze
      specjalnej tablicy. Nawet jeżeli jest to urzędowe pismo :)
      • kocio-kocio Re: ulotki, gazetki i inne śmieci. 05.05.05, 16:19
        Ulotki spod drzwi sąsiadów ja też zbieram.
        Uważam, że to ważne szczególnie, że w wielu mieszkaniach na mojej klatce nikt
        nie mieszka na stałe, albo mieszkają staruszki, które z domów nie wychodzą.
        Po co mi włamanie za ścianą?
        Wyrzucam albo wtykam do koszyczka DD.
        • abbra Re: ulotki, gazetki i inne śmieci. 06.05.05, 08:10
          U nas na klatce też był koszyczek DD - ale komuś wyraźnie przeszkadzał i go
          rozwalił ...:-(((
          • hki Re: ulotki, gazetki i inne śmieci. 06.05.05, 09:39
            U nas tez zostal zamontowany koszyczek przed wejsciem,nawet dziala i większe
            gazetki są zostawiane. Niestety niektórzy sąsiedzi nie moga się nauczyć, żeby
            nie wpuszczać ulotkarzy i czasami na wycieraczce,klamce znajduje oferty
            wszelakiej treści. Niestety ktos zdarl ladna nalepke z drzwi wejsciowych,
            informująca , iz akwizytorom dziękujemy. Ogólnie, ilośc papierów które nas
            zalewaja jest makabrycznie duza
            pzdr.
            • vvesna Re: ulotki, gazetki i inne śmieci. 06.05.05, 21:43
              >Niestety niektórzy sąsiedzi nie moga się nauczyć, żeby
              > nie wpuszczać ulotkarzy

              No i to jest chyba największy problem. Czasem zastanawiam się, po co w ogóle
              mamy domofon skoro, niektórzy sąsiedzi naciskają przycisk wpuszczający, nie
              pytając się nawet, kto chce wejść. Ja z "obcych" wpuszczam tylko listonosza (już
              nawet poznaję jego głos) i pana roznoszącego DD (bo się przedstawia i ta gazetka
              ląduje w koszyczku, a nie pod drzwiami).
              U nas sytuacja poprawiła się trochę po zebraniu wspólnoty, na którym problem
              wpuszczania obcych został poruszony i poparty niestety bardzo niemiłymi
              przykładami (2 staruszki z naszego bloku zostały okradzione na zasadzie: "proszę
              mnie wpuścić, przyszedłem od sąsiada, tam ktoś zasłabł, trzeba zadzwonić po
              pogotowie").
    • tripper Re: ulotki, gazetki i inne śmieci. 06.05.05, 14:11
      oj
      tez tego nie cierpie
      skrzynka to pal szesc, bo pod skrzynka mamy taki specjalny kosz na niechciane
      oferty handlowe, ale te pod drzwiami mnie wkurzaja

      ostatnio moj pan glazurnik mowil, ze chodzila rumunka i sprzedawala futra na
      reku. zapukala, on otworzyl, a ona "o, remont" i odwrocila sie - sliska sprawa,
      nie wiadomo, jak weszla i po kiego grzyba
      • warszawianka_jedna Re: ulotki, gazetki i inne śmieci. 06.05.05, 14:21
        lepiek uważaj, u mnie w czasie remontu zginęła wiertarka, bo leżała zbyt blisko
        drzwi. Ekipa nie zawsze pamiętała żeby je zamykać a ciekawskich nie brakuje.
        • tripper Re: ulotki, gazetki i inne śmieci. 06.05.05, 17:50
          wlasnie dlatego wkurwiam sie na panow gazownikow i glazurnika tez, chociaz z
          drugiej strony to ich narzedzia, moje sa materialy, a nie sadze, zeby ktos
          polaszczyl sie na przyklad na otwarte pol worka kleju do plyt gipsowych
Inne wątki na temat:
Pełna wersja