chyba się w końcu przyznam...

30.05.05, 14:50
Miałam w Boże Ciało urodziny.
I teraz już jestem absolutnie starą babą, komórki mi się rozpadają i inne
takie.
Dobrze, że chociaż ciepło się zrobiło...

Proszę mnie pocieszyć natychmiast :o)
    • warszawianka_jedna Re: chyba się w końcu przyznam... 30.05.05, 14:55
      Uważaj dziewczyno bo, rozpad komórek w takiej temperaturze bywa błyskawiczny.

      A tak w ogóle to: STO LAT, NIECH ŻYJE, ŻYJE NAM!
    • tukee Re: chyba się w końcu przyznam... 30.05.05, 15:10
      Kocio! Juz sluze pomoca tylko kurcze jakbys podala /no dobra, moze byc nie
      wprost/w jaki wkroczylas wiek to moze latwiej byloby pocieszac. A tak to cale
      pocieszanie bedzie na prozno bo i tak zle i tak niedobrze - wiem to po sobie. W
      kazdym razie jesli czujesz sie tak dobrze jak wygladasz - sama widzialam - to
      musisz byc jeszcze byc bardzo mloda! (Ale super umiem pocieszac, co?)
      • warszawianka_jedna Re: chyba się w końcu przyznam... 30.05.05, 15:17
        eee tam, każdy ma tyle lat na ile się czuje. Znam młodych staruszków i starą
        młodzież.Najważniejszy jest dystans do siebie, poczucie humoru i otwarcie na
        życie, wiek to rzecz względna.
        • kocio-kocio Re: chyba się w końcu przyznam... 30.05.05, 15:20
          Ale lekarz powiedział mojej przyjaciółce, że po 30 to te komórki i inne takie.
          Trochę mam dziś wrażenie, że mi życie przecieka przez palce.
          Może to te obumierające komórki?
          • warszawianka_jedna Re: chyba się w końcu przyznam... 30.05.05, 15:25
            no 30-cha to poważny wiek, nie ma żartów, kamień na szyję i do rzeki.
            • kocio-kocio Re: chyba się w końcu przyznam... 30.05.05, 15:26
              oooo :o)
              właśnie ten typ nastroju ;o)
              • warszawianka_jedna Re: chyba się w końcu przyznam... 30.05.05, 15:27
                kocio-kocio napisała:

                > oooo :o)
                > właśnie ten typ nastroju ;o)
                >

                wiesz, to chyba się napić trzeba.
                • kocio-kocio Re: chyba się w końcu przyznam... 30.05.05, 15:42
                  TRZEBA!
        • ao22 Re: chyba się w końcu przyznam... 30.05.05, 15:20
          warszawianka_jedna napisała:

          > eee tam, każdy ma tyle lat na ile się czuje.
          i tego sie trzymajmy :))
          No i oczywiście STO LAT, STO LAT ...
          wybacz, że fałszywie, ale za to szczerze
          • ryjek1975 Re: chyba się w końcu przyznam... 30.05.05, 15:30
            Jak to trzydziecha i komórki? Jak to? O co chodzi z tymi komórkami? Trzydziecha
            to r-e-w-e-l-a-c-j-a a nie jakieś komórki... wiem, bo mam!

            • kocio-kocio Re: chyba się w końcu przyznam... 30.05.05, 15:42
              No niby rewelacja, ale lekarz mówi, że się rozpadają!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja