warszawianka_jedna
02.06.05, 13:51
do poczytania w wolnej chwili, albo i niewolnej......
Z czego śmieją się stewardessy z LOT-u?
> Śmialiśmy się już z amerykańskich pasażerów, ale tak naprawdę
wszystko co najlepsze jest u nas w kraju! Polacy ze swoimi tekstami na
pokładzie po prostu biją wszystkich na głowę!
> Pasażerka: "Pani powie temu tam, żeby swoje manele z mojego
pawlacza zabrał."
> * * * * *
> Pasażerka: "Czy kibel to tam w sieni?" (wskazując na tylną kuchnię)
> * * * * *
> Pasażerka: -Czy lecimy już nad Atlantykiem?
> Stewardessa: -Jeszcze nie.
> Pasażerka: -To co tak ciągnie po nogach??? - (BOSKIE!!! :)) )
> * * * * *
> Pasażer: - Poproszę drinka.
> Stewardessa: - Jakiego?
> Pasażer: - No drinka!
> * * * * *
> Na pytanie "Czego się Pan/Pani napije?"
> - Poproszę oranż dżus, może być jabłkowy.
> - Poproszę o sok z piczy.
> - Whisky on the rocks, ale bez lodu.
> - Poproszę o białą na Helenie. (czytaj: wódka z sokiem
firmy "Helena")
> * * * * *
> Karty lądowania w USA - co wpisują pasażerowie:
> Sex: nie dotyczy
> Sex: dziewica
> Sex: trzy razy w tygodniu
> * * * * *
> Ile osób podróżuje z Panem/Pania: 243 + 10 osób załogi -
> (POWALAJĄCE!!!:)))
> * * * * *
> Edyta Górniak w drodze do Londynu
> Stewardessa: - Zamawiała Pani porcje wegetariańską? Czy mogę
prosić o Pani nazwisko?
Edyta z oburzeniem w głosie: - To pani nie wie jak ja się nazywam?
> Stewardessa: - A pani wie jak ja się nazywam?
> * * * * *
> VIP-y na pokładzie
> Agata B., córka byłego premiera, po wylądowaniu w Warszawie
(rejs z Rzymu):
> - Czy jest transport dla vipa?
> Szefowa pokladu: - Nie było vipów na pokładzie.
> Agata B.: - Czy mówi pani coś nazwisko "Buzek"?
> Szefowa: - Nie jednemu psu na imię Burek. (MASAKRA!!! :)))
Leci Amerykanin rosyjskimi liniami lotniczymi.
Podchodzi do niego mila stewardessa i pyta:
- Zyczy pan sobie obiad?
- A jaki jest wybor?
- Tak lub nie.