tripper 14.06.05, 14:52 ktos sie wybiera? co to jest? co sie robi na tych zebraniach? i w ogole po co to jest? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ryjek1975 Re: SM Mila, zebranie, czwartek 15.06.05, 09:13 Z tego co u mnie wisi na drzwiach wynika, że to jest zebranie przedstawicieli, czyli ludzi, których wbraliśmy na naszych reprezentantów. Ale pewnie każdy tez może pójść zobaczyć. Zebranie przedstawicieli to najwyższy organ w spółdzielni - pewnie bedzie rozliczanie zarządu z zarządu :) Odpowiedz Link
tripper Re: SM Mila, zebranie, czwartek 15.06.05, 12:44 ryjek, a ty w ktorym bloku mieszkasz? Odpowiedz Link
ryjek1975 Re: SM Mila, zebranie, czwartek 15.06.05, 14:45 Miła 37.. ale daj Boziu juz niedługo... Odpowiedz Link
desperately.seeking.something Re: Ulica miła 15.06.05, 12:51 no i gazeta nie chce współpracować sorry, ze zaśmiecam wątek, ale mi pasuje :)) Przeklejam z salonu (bez wiedzy i zgody, o ja śfinia ) ULICA MIŁA Bronisławowi Linkemu Ulica Miła wcale nie jest miła. Ulicą Miłą nie chodź, moja miła. Domy, domy, domy surowe, trzypiętrowe, czteropiętrowe, idą, suną, ciągną się prosto, napęczniałe bólem i troską. W każdym domu cuchnie podwórko, w każdym domu jazgot i turkot, błoto, wilgoć, zaduch, gruźlica. Miła ulica. Miła ulica. Na ulicy Miłej jest zakład pogrzebowy, obok jatka i sklepik z balonem wody sodowej, naprzeciwko - klinika lalek, naprawa parasoli... Perspektywa rzeźnickim nożem przecina oczy. To boli. Jezdnią, po kocich łbach, trąbiąc pędzi pogotowie, to pod trzynastym powiesił się fryzjer, który miał źle w głowie: czytał powieści detektywne, chciał zostać aktorem, wiecznie coś deklamował albo śpiewał piskliwym tenorem. Moja miła, ty nie wiesz, jak źle ulicą Miłą błąkać się we mgle, niosąc bezdomne marzenie i nienapisany wiersz. No, powiedz, miła, czy wiesz? To nie była dusza fryzjera, to był anioł prawdziwy, jak z trampoliny wzbił się z ulicznej perspektywy, leciał na białych skrzydłach i ponad każde podwórko rzucał bawiącym się dzieciom jedno bialutkie piórko, dzieci piórka anielskie rączkami chwytały, chwytały, a wtedy z ciemnego nieba spadł śnieg anielsko biały. Ludzie, ludzie, ludzie wieczorni gorliwie dreptali piechotą, anioł zniknął, dzieci posmutniały, zostało błoto. W nocy nad ulicą Miłą - gwiaździsta ospa. W nocy na ulicy Miłej - rozpacz. Wiele troski zobaczysz, miła, przechodząc miastem, ale najwięcej na ulicy Miłej pod numerem trzynastym. W suterenie pogrzeb. Niedobrze. Na parterze płacze wdowa po fryzjerze. Na pierwszym piętrze - plajta, komornik. A na drugim służąca otruła się ługiem. Na trzecim piętrze rewizja - mundurowi, tajniacy. Na czwartym czytają "Kurier Warszawski" - "poszukiwanie pracy". Na poddaszu dziewczyna dziecko dwudniowe zabiła. Miła ulica. Ulica Miła. Na ulicy Miłej ani jedno drzewko nie rośnie, na ulicy Miłej - w maju! - ludzie nie wiedzą o wiośnie, ale cały rok hula perspektywa łysych gazowych latarni, łbem waląc w mur cmentarny. Moja miła, ja tą ulicą nie chodzę, choćby mi było po drodze. Nawet kiedy po ciebie się śpieszę, nie idę ulicą Miłą, bo kto wie, czy się tam nie powieszę. Odpowiedz Link