marylalysiak
21.07.05, 20:40
Ja tam chodzilam, chyba ze 100 lat temu, mialam nauczycielke Pania Wojcik
lala linijka po lapach. Na duzej przerwie chodzilysmy do sklepu spozywczego
na Dzielna juz go nie ma i kupowalysmy sliwki mrozone i trzymalysmy w
kasetkach oczywiscie jedzac je na lekcjach.Od jezyka ruskiego mialysmy
Kobylanska i chemice ktora zawsze miala brudny kolmierzyk,a nam rece
sprawdzala.Noi Pani od geografii Okuniowa bardzo surowa ,jeszcze te bale w
sali gimnastycznej i orkiestra wojskowa.Nie wspomne juz o apelach i pracach
spolecznych jak grabienie lisci w parku Krasinskim.Na koniec te pierwsze
miloscie szkolne tez mialam adoratora teczke do domu mi nosil achhhhhhhhh co
za czasy!!!!