A kto chodzil do 210?

21.07.05, 20:40
Ja tam chodzilam, chyba ze 100 lat temu, mialam nauczycielke Pania Wojcik
lala linijka po lapach. Na duzej przerwie chodzilysmy do sklepu spozywczego
na Dzielna juz go nie ma i kupowalysmy sliwki mrozone i trzymalysmy w
kasetkach oczywiscie jedzac je na lekcjach.Od jezyka ruskiego mialysmy
Kobylanska i chemice ktora zawsze miala brudny kolmierzyk,a nam rece
sprawdzala.Noi Pani od geografii Okuniowa bardzo surowa ,jeszcze te bale w
sali gimnastycznej i orkiestra wojskowa.Nie wspomne juz o apelach i pracach
spolecznych jak grabienie lisci w parku Krasinskim.Na koniec te pierwsze
miloscie szkolne tez mialam adoratora teczke do domu mi nosil achhhhhhhhh co
za czasy!!!!
    • rembik_ Re: A kto chodzil do 210? 21.07.05, 22:43
      Znam kilka osób które tam chodziły, sam byłem na kilku harcerskich imprezach
      które organizował tamtejszy szczep 137 WDHiZ.

      PS. Przepraszam ale musze to napisać - w moich czasach chodzić do 210 to nawet
      większy obciach niż do 122 :-)

      A z ciekawostek dotyczących muranowskich szkół - gdzieś słyszałem że do szkoły
      na Smoczą przy Anielewicza uczęszczali Kaczyńscy. Stąd wniosek że wystarczy
      tylko chodzić do szkoły na Muranowie i już można podbijać świat i najbliższe
      okolice :-)

      pozdrawiam
      • rodja Re: A kto chodzil do 210? 22.07.05, 10:22
        No ja, mimo, że do 210 najbliżej to jednak do "dwójek" (222) mnie posłali.

        PS. Przepraszam ale musze to napisać - w moich czasach na ścianie 170-tki
        (Smocza przy Anielewicza) było napisane "SZKOŁA DLA DEBILI". Teraz już rozumiem
        jak przenikliwy i bezbłędny był ten napis.

        (przepraszam oczywiście wszystkich, którzy tam chodzili, a nie są teraz
        kandytatami na prezydenta - to nie o was był ten napis!)

        PS. No i niestety 210 była jeszcze niżej w hierarchi niż 170.

        Alem sobie nagrabił...... ojojoj.
    • anielka_m Re: A kto chodzil do 210? 22.07.05, 11:21
      Ja chodziłam do 210. Okuniowa z geografii, Obrębska z matematyki, Palaczowa na
      świetlicy.... Uhhhhhhh.
      • katka76 Re: A kto chodzil do 210? 22.07.05, 12:27
        Ja tez. Okuniowa i Obrębska straszne były!!! Obrębska mówiła na naszą klase
        "małpi gaj", wyzywała od małp itd. Traumatyczna była dla mnie ta matma...Bardzo
        miło wspominam Pania dyrektor - nauczycielke biologii (nie pamietam nazwiska) i
        p. Śledzia od techniki, który w pewnym momencie stał sie moim wychowawca.
        • anielka_m Re: A kto chodzil do 210? 22.07.05, 12:38
          O właśnie, pani od biologii, a zastępcą była rusycystka. Też nie pamiętam jej
          nazwiska. Cholera jaka skleroza. A moją wychowawczynią była właśnie Obrębska.
          Nas tak nie wyzywała. Jak Twoim wychowawcą był Śledź to jesteś o dwa roczniki
          wyżej ode mnie. Chodziłaś do klasy z Arturem Ziółkowskim?
          • ania091951 Re: A kto chodzil do 210? 25.07.05, 06:40
            a dyrektorem moze byl jak dobrze pamietam kubacki a do klasy ze mna chodzila
            jadwiga sikora lub sikorska dobrze nie pamielam pozdrawiam
          • katka76 Re: A kto chodzil do 210? 25.07.05, 14:40
            TAK!! Chodziłam do klasy z Ziółkiem :-))
    • alix1 Re: A kto chodzil do 210? 25.07.05, 09:51
      A ja chodziłam do 210 - całe 8 lat :-)))) Wspomnienia mam świeże jeszcze, bo
      młoda osóbka jestem :-)

      Z Okuniową miałam w 8 klasie gegrę i w dzienniku pod moim nazwiskiem miałam
      piąteczkę.

      Obrębska przestała uczyć, jak byłam bodajże w 2 klasie, pamiętam ją zawsze jak
      przechodziła korytarzem, odwracałam głowę w drugą stronę żeby na nią nie
      patrzeć, pamiętam jej fryzurę - na garnek po zupie.

      Palaczowa na świetlicy była dla mnie zawsze miła.

      Za mojej kadencji dyrektorką była Anna Pielińska od WOSu, a zastępczyną Basia
      Cwyl od ruska, którego uczyła mnie przez 3 lata notabene miałam zawsze u niej 5
      i chody bo zawsze byłam przygotowana :P Z resztą ruski sam mi wchodził do łba,
      specjalnie się go nie kułam.

      Śledź to był spoko gość. Miałam z nim chyba w 4 kl. WF, a kilka razy był z moją
      klasą na zielonej szkole w Maruzie. Chłopaków ktoś musiał ujarzmiać :-)

      Biologii to uczyła mnie Hanna Szczeblewska, była moją wychowawczynią, zawsze
      miło wspominałam i będę wspominać.

      Wcześniej miałam gegrę z Wysocką vel Plują, to była kobieta :-)

      Pani pedagog - Sosnowska chyba sie zwała - śnięta ryba wiecznie z głową w
      chmurach.

      Lekcje religii to było coś - poczciwa siostra Teresa Wójcik - wszyscy się z
      niej śmiali. Potem odeszła, a na jej miejsce wspoczyła siostra Mirosława trochę
      młodsza, myśleli że da se rade - a tu jeszcze gorzej, przynajmniej w mojej
      klasie. Kazała nam się uczyć modlitw i zaliczać cały katechizm, a mądrzy
      koledzy powiedzieli, że im się nie chce i im to nie potrzebne do szczęścia.
      Pamiętam też że s. M. pytała się dziewczym, dlaczego nie noszą biustonoszy,
      odpowiadały że nie bo im niewygodnie i to nie jej sprawa.

      Oj mogłabym wspomieć jeszcze o wielu nauczycielach. Szkolne lata to były czasy,
      minęły bezpowrotnie, a ja czasem chciałabym móc cofnąć czas...
      • piotrkosinski Re: A kto chodzil do 210? 26.07.05, 11:17
        Ja pamiętam czasy podstawówki doskonale...W szkole 210-ej miałem opinię
        rozrabiaki i łobuza. Jeśli chodzi o nauczycieli to najbardziej za skórę
        właziłem Wysockiej od geografii(pluja), Gładkiej od plastyki(szorstka-bo miała
        nie ogolone nogi), a zresztą co tu wymieniać u każdego z nauczycieli miałem
        przechlapane.
        Np. Kiedyś schowałem się za tablicą u Plui na lekcji i przedrzeźniałem ją jak
        siedziała przy biurku tyłem do tablicy hehe Zresztą u Plui ojciec musiał się
        meldować w każdy piątek po godzinie wychowawczej heh

        Pamiętam jeszcze na lekcji jak taka mała chemica(miała rude włosy) o coś się do
        mnie przypierdo**ła, darła mordę zawzięcie, ja nie wiele myśląc podszedłem do
        jej biurka pogłaskałem ją po głowie, mówiąc przy tym "Mój mały rudy misiu" czy
        coś w tym rodzaju. Na nastepny dzień albo i tego samego dnia moi rodzice
        musieli stawić się na dywanik u dyrektorki heh

        Sprawa palenia tytoniu w szkole podstawowej :-)
        Na pierwszym piętrze - które należało do starszch klas zawsze w toaletach były
        wykręcone klamki z okien zeby dzieciaki nie paliły fajek :-)Oczywiście sprytny
        Pan Kosiński (czyli ja), przyniosłem z domu śrubokręt i klamki odkręciłem z
        drugiego piętra (czyli tam gdzie były małolaty). Nie minęło kilka minut a już
        idąc przez korytarz po zaaplikowaniu sobie dawki nikotyny, po drodze spotykani
        koledzy i koleżanki mówią "Śledź Cię szuka". Zresztą wszystko co działo się
        złego w szkole musiało być konsultowane ze mną, byłem przesłuchiwany przed
        komisją śledczą( w składzie dyrekcja i pedagog - wredna baba.
        Ogólnie podstawówkę skończyłem na farcie bo ciągle to jakieś nowe kłody rzucali
        mi pod nogi nauczyciele i próbowali mnie udupić. Podejrzewam, że jeszcze do tej
        pory gniłbym w tym pierdo**iku, gdyby nie fakt, że cała kadra pedagogiczna
        miała mnie już serdecznie dosyć i na dyrektywę Pani Cwyl i Pielińskiej,
        zostałem wypchnięty na siłę. Eh To były czasy, bardzo miło wspominam
        podstawówkę.....

        Pozdrawiam
        • alix1 Re: A kto chodzil do 210? 26.07.05, 14:14
          Pioooootruuuuś to Tyyy? Wiedziałam, podejrzewałam, że to Ty. Witaj witaj,
          pewnie mnie nie pamiętasz ale ja Ciebie bardzo dobrze :-))))

          Ludzie, Piotrek to fajny gość. Cała szkoła trzęsła się w posadach jak on
          wkraczał do akcji :-)))
          • piotrkosinski Re: A kto chodzil do 210? 26.07.05, 17:19
            No napewno nie pamiętam Cię bo w loginie nie ma twojego imienia i nazwiska
            heh ;-)
        • ikosa Re: A kto chodzil do 210? 28.07.05, 15:53
          jestem mamą Piotrka Kosinskiego i też chodziłam do 210-tki, z tym że na
          dywaniki do dyrektorek i pedagog co tydzień. Pamiętam jak kiedyś szanownej Pani
          pedagog powiedziałam przez telefon, że powinna zająć się wypasaniem krów a nie
          zajmować się dziećmi. Po tej rozmowie dała mi święty spokój i przestała
          wydzwaniać.
          Mój syn był twórczym dzieckiem o dzikich pomysłach i nigdy nie wiedziałam, co
          jeszcze tam zmaluje. Czas edukacji Piotrka w 210-ej wspominam tak sobie. Doszło
          do tego, że grono pedagogiczne nie chciało ze mną rozmawiać, automatycznie
          cotygodniowy obowiązek meldunkowy na dywaniku przejął mój mąż.

          Pozdrawiam absolwentów 210 :)
          • warszawianka_jedna Re: A kto chodzil do 210? 28.07.05, 16:54
            ikosa napisała:

            > Mój syn był twórczym dzieckiem o dzikich pomysłach i nigdy nie wiedziałam, co
            > jeszcze tam zmaluje.


            Mam nadzieję, że pozostał twórczy i wykorzystuje swój talent z pożytkiem dla
            siebie i rodziny.
            A swoją drogą, takie dzieci obecnie bada się pod kątem zespołu ADHD :-)
            • piotrkosinski Re: A kto chodzil do 210? 28.07.05, 18:03
              owszem wykorzystuje a ty dla mnie jestes glupia cipa hehe mam innz zespol heh
        • mojapoczta6 Re: A kto chodzil do 210? 29.07.05, 16:23
          Panbi która uczyła cie chemii to Snopkiewicz
      • mojapoczta6 Re: A kto chodzil do 210? 29.07.05, 16:21
        Witam.Ja tez chodzialam do 210. Geografie mialam z Pania Wysocka.Matme z pania Sadzikowską Polak z Ziętecką religie Tak jak ty :) z mirosława. Dwano konczylas szkole?? i w czy bylas w klasie A B C ??
    • dorotawasilewska Re: A kto chodzil do 210? 26.07.05, 11:55
      Ja mialam zawsze przechlapane u historyka Szyszko...Wyzywal sie na mnie na
      kazdej lekcji, nie mogl zrozumiec, ze nie bede historyczka heh..
      Pamietam jak Szycha pisal na tablicy to mu bylo owlosione poslady widac bo
      spodnie mu opadaly. Caly czas na lekcji popijal coca-cole.
      Pamietam jeszcze jak przed lekcja chemii chlopaki z klasy (8B) wsadzili
      chlopaka do szafy odwrocili do gory nogami i odwrocili drzwiami do sciany. Tak
      sie wiercil w tej szafie, ze sie wyj**la, narobil takiego rumoru , ze wszyscy
      nauczyciele wyszli z pokoju nauczycielskiego. Niezla byla z tego draka i
      wielkie dochodzenie panowalo w szkole.
      heh
      Moja mama zawsze jezdzila na wycieczki szkolne jako opiekunka.
      Nauczycielka zawszed zwracala chlopakom uwage a ci ja olewali, wiec moja mama
      nie wiele myslac , zdzielila w leb jednego kolesia i klasa sie zachowywala jak
      nalezy.Na nastepne wycieczki z uczestnictwem mojej mamy cala klasa kwitowala
      eeee znowu ona, o nieeeeeeeeee. Moge nadmienic , ze mama uczestniczy w tym
      forum ale nie zdradze nicka
      :-)
      Pozdrawiam Dorota
      • anulka77 Re: A kto chodzil do 210? 28.07.05, 13:45
        Szyszko - nie wspominaj mi jego. Zawsze ten zjeb mnie wkurzał. Te jego poglądy
        polityczne. Pamiętam, że zamiast o Wiośnie Ludów gadał o polityce. A Wałęsie to
        by w dupę wlazł przed wyborami w 1990 roku, a potem najśmieszniejsze było jak
        gadał co za debile głosowali na niego. A Szysko sam głosował na Wałęsę.
        Szyszko wkurzał mnie zawsze, gdy całej naszej klasie sprawdzał prace domowe.
        Wiele osób ode mnie miało przepisane odpowiedzi. I na zajęciach Szycha po kolei
        jak leci w dzienniku kazał przychodzić z zeszytem lub ćwiczeniami do historii.
        Ludziska przede mną za moją pracę domową otrzymywali 4 lub 3, a potem ja jako
        numer 23 podchodzę i co słyszę: "Rybieńko, oj malizną czuć. Powinienem ci pałę
        postawić, ale będę dla ciebie dobry i dam ci miernotę". Nieraz oczywiście
        trójczynę też mi postawił, ale zawsze to samo mi gadał. Ale i tak uczyłam się
        tej historii i może dzięki potroche niemu w średniej byłam bardzo dobra z
        historii, a potem matura też z hisorii (bo bardziej mi się opłacało niż z
        matmy).
        Moją wychowawczynia była Budzyńska (muzyczka) - za bardzo za nią nie
        przepadałam, a może lubiłam ją, ale nie lubiłam muzyki (nie cierpiałam tego
        przedmiotu).

        • dorotawasilewska Re: A kto chodzil do 210? 28.07.05, 18:01
          Moj wychowawczynia tez byla budzynska, milo ja wspominam.Jak mozesz napisz mi o
          sobie na mailu dorota051178@tlen.pl.

          pozdrawiam
          dorota
          • anulka77 Re: A kto chodzil do 210? 29.07.05, 07:31
            Może chodziłyśmy do tej samej klasy. U mnie też była Dorota. Fajna koleżanka -
            nieraz z nią siedziałam - oczywiście w ławce :D
            Do mojej klasy chodziła Małgośka Bobrowicz - wzorowa uczennica. Od zerówki źle
            mi się z nią żyło.
            A pamętasz "rudą szczotę", czyli p. Bucińską (polonistkę). Zawsze mówiła mój
            kochaneczku do chłopaków.
            • katrin777 Re: A kto chodzil do 210? 06.08.05, 14:39
              hej, Bucińska była moją wychowawczynią. To "kochaneczku" do tej pory
              pamiętam! :)
          • anulka77 Re: A kto chodzil do 210? 29.07.05, 08:27
            Wiele fajnych osób bylo u nas. Pamiętam Alinę - była wzorową uczennicą, ale nie
            zachowywała się tak jak inne czerwone paski. Była super koleżanką - zawsze
            pomogła słabszym.
          • katka76 Re: A kto chodzil do 210? 29.07.05, 09:54
            O matko! Budzyńska to mój najwiekszy horror!!! W kółko mi stawiała dwóje za to
            ze fałszuje i osmieszała przed całą klasą. Do dziś sie wstydze coś zanucic ;)
            Inne nauczycielki musiały z nią gadac, żeby mi ocenę podciagneła, żebym mogła
            miec czerwony pasek :)
          • anulka77 Re: A kto chodzil do 210? 02.08.05, 20:16
            Dorota wysłałam Ci maila.
            Pozdrawiam.
      • mojapoczta6 Re: A kto chodzil do 210? 29.07.05, 16:26
        Dawmo temu skonczylas szkole??
    • mojapoczta6 Re: A kto chodzil do 210? 29.07.05, 16:46
      Ja tez chodzilam do 210 :) moją wychowawczynią była pani Gładka.Straszna jędza nikt jej nie lubil.Jak konczyłam klase 8c to kolega na dowidzenia powiedzial jej pare przykrych słów.Ale wspomnienia mam mile :) Lubiłam bardzo pania od matemayki pani sadzikowksa.Najbardziej nie lubilam pana od historii Szyszko... Pani Budzynska zawsze miala wymogi co do spiewu.Bardzo nie lubilam Fizyki z Pania Izydorczyk,bilogia nawet uszła w Toku z Pania Szczeblewką.Angielski nie byl zly.Ostry byl Polski z Zientecką,gegra z Wysocka.Az tak zle nie bylo oprocz pani Gladkiej
    • rembik_ Mafia chodziła ! 29.07.05, 16:48
      w osobie mojego znajomego (z harcerstwa he he he) Rafała Kanigowskiego.

      Miało się te znajomości....

      pozdrawiam upalnie

      PS. wynalazca klimatyzacji pownien otrzymać co najmniej nagrodę Nobla albo
      mistrzostwo świata i okolic :-)
      • katka76 Re: Mafia chodziła ! 01.08.05, 10:19
        Ja chodziłam do klasy z jego siostrą :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja