Dodaj do ulubionych

Burza, ale czad!

29.07.05, 18:45
O mało nie połamało topoli na Nowolipkach. A u was, jakieś straty?
Obserwuj wątek
    • tukee Re: Burza, ale czad! 29.07.05, 19:28
      Bardzo sie martwie bo nie ma mnie w domku a okno uchylone. Bede dopiero jutro
      ale spokojnie bym spala gdyby mi dzis Ania desp.seek.sth. powiedziala ze
      topole przed naszym domkiem nie powalily sie na dach. Albo zeby lw73 mi odpisal
      bo to chyba jej narzeczony - albo tak mi sie jakos wydaje.
      Milego wieczoru
    • aankaa straty 29.07.05, 21:34
      na świeżo wyremontowanym bloku (róg Anielewicza i Smoczej) fruwały (dobrze, że
      nie odfrunęły) blaszane fartuchy na dachu (chyba się przejdę jutro do ich
      dozorcy i powiem co widziałam), rozłupane do gleby drzewo za budą "u chłopców",
      Anielewicza (tuż za przystankiem autobusowym) jeszcze niedawno przypominała
      spore jezioro (z tego co zauważyłam wody było po progi samochodów)
    • el_condorpasa Re: Burza, ale czad! 29.07.05, 21:39
      warszawianka_jedna napisała:

      > O mało nie połamało topoli na Nowolipkach. A u was, jakieś straty?

      Po burzy wybrałem sie na mały rekonesans. Jak tylko obrobie fotki to dam wam
      znać :). Ale strat w drzewach jest dużo :(.
      • sloag Re: Burza, ale czad! 29.07.05, 22:36
        na karmelickiej złamane drzewa, ufffff, ale dom ocalał, a bałam sie mocno,
        ponieważ byłam w pracy a okno zostawiłam otwarte, o właśnie panowie strażacy z
        piłą - głośną, je tną na kawałki.
    • kocio-kocio Re: Burza, ale czad! 29.07.05, 23:21
      A ja cała w stresie!
      Bo ja w czasie burzy byłam w pociągu do Torunia!
      Teraz siedzę pod Bydgoszczą i się martwię!
      Okna zostały uchylone, lanosek pod drzewami!
      Jeśli komuś będzie po drodze na sobotnim spacerze zerknąc na moje nieszczęsne
      podwórko, czy biały lanos vis a vis przedszkola nie zginął pod jakimś konarem,
      to będę baaaardzo wdzięczna...

      A może hki się gdzieś tu kręci?
        • kocio-kocio Re: biały lanos vis a vis przedszkola 30.07.05, 10:16
          To jest to podwórko i placyk bezpośrednio za zamkniętą bramą nad kinem Muranów.
          Idąc o tej bramy w dół w stronę kościoła ewengelickiego masz taki placyk przed
          wejściem do przedszkola. I tam są poparkowane samochody.
          Cały czas patrząc w tę samą stronę, po prawej będziesz miała trzydrzwiowego
          białego lanosa. Tylko jeden jest na tym podwórku.
          Jak go zostawiałam był po prostu brudny, ale teraz to już nie wiem, bo on pod
          lipami stoi...
    • tukee Re: Burza, ale czad! 30.07.05, 21:01
      Zdjecia najprawdziwsze. Pocieszam sie tylko ze polamaly sie drzewa najslabsze,
      te ktore i tak sluzby miejskie musialy by poprzycinac (w naszym interesie).
      Natura wyreczyla czlowieka. Tylko smiech mnie dzis ogarnal jak zobaczylam rano
      jadaca polewaczke. Wilgoc prawie 100% wszystko parowalo po wczorajszym a ten
      biedny mis polewa i czysci ulice wyczysczone do bialosci.
      • ryjek1975 Re: Burza, ale czad! 01.08.05, 10:20
        Heh - wczoraj poszedłem się przejść ocenić straty i... ja piernicze jaki pogrom.

        Na esperanto zwaliło się wielkie drzewo, na pawiej drugie - wszędzie pełno
        wielkich gałęzi.

        No i dla mnie niestety burza z konsekwencjami. Mam dziurę w dachu samochodu po
        wielkim konarze. zresztą na Miłem to chyba wszyscy mają dziury w dachach, bo
        cała ulica była zasłana gałęziami.
        Zaraz po burzy wszyscy właściciele samochodów - jak na jakiś sygnał - wyszli z
        domów sprawdzić stan swojego dobytku. Było niezłe zbiorowe klnięcie :)
    • rodja Re: Burza, ale czad! 01.08.05, 12:13
      no u mnie największy pogrom na placyku obok kościoła św. Augustyna. nawet parkan
      kościelny ucierpiał bo ogromny stary dąb (chyba, prawdę mówiąc kompletnie się na
      drzewkach nie znam) stracił swoją jedną czwartą conajmniej no i ta jednaczwarta
      parkan lekko uszkodziła. no i kupa innych drzew potraciła gałęzie. musiało jakoś
      ostro powiać w tej studni miedzy kościołem a blokami na dzielnej.

      w każdym razie katastrofa ornitologiczna. całe pokolenie chyba wymarło, bo nie
      wyobrażam sobie żeby jakiekolwiek gniazda ocalały na odsłoniętych drzewach.
    • desperately.seeking.something Re: Burza, ale czad! 24.08.05, 16:26
      warszawianka_jedna napisała:

      > O mało nie połamało topoli na Nowolipkach. A u was, jakieś straty?
      >
      byłam w ostatnią niedzielę (21 sierpnia) na powązkach
      na bramach wiszą kartki: wchodzisz na własną odpowiedzialność, nie posprzątane
      po burzy z 29,07 (prawie miesiąc!!)
      i faktycznie, nawet gałęzie leżą, odsunięte jedynie ze srodka alejki
      drzewa poprzewracane na grobach, nawet jednemu zdjęcie zrobiłam, bo koło mojego
      dziadka, ale nie mam gdzie wkleic
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka