Moze cos dopiszecie?

03.08.05, 08:11
Za gorami,za lasami mieszkala ksiezniczka i miala daleko do sklepu.
    • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 11:43
      no cóż, jak ktoś mieszka na zadupiu, to tak ma.
      • vvesna Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 12:06
        No właśnie - to nie to, co na Muranowie. Stąd wszędzie blisko.
    • tripper Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 14:04
      wykupila wiec gory i lasy, wziela kredyt i wybudowala wielkie osiedle pelne
      apartamentowcow, nazwala je 'na gorach i lasach', sprowadzila tysiace sasiadow
      i obcy kapital zagraniczny amerykanski z unii europejskiej. kapital kupil
      reszte gor i lasow i postawil tam centrum handlowe, gdzie ksiezniczka mogla
      sobie kupic buty i szczotke do butow. niestety, kapital zagraniczny amerykanski
      z unii europejskiej nie mial tyle kapitalu, zeby dac lapowke miastu, wiec w
      centrum handlowym nie mozna bylo sprzedawac wodeczki. ksiezniczka byla
      niepocieszona. siedziala na balkonie, siedziala i plakala rzewnymi lzami. kiedy
      wyplakala rzewnych lez jezioro i staw, weszla na strone www.browamator.pl i
      zamowila zestaw do domowego warzenia piwa. warzyla piwo korzystajac z jeziora
      czystego jak lza. nawarzyla za duzo piwa i nie mogla go sama wypic! wtedy
      wlasnie.....
      • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 15:49
        i wtedy przyjechał książe swoją czarną BMą z przyciemnianymi szybami. Słyszał,
        że jest interes do zrobienia a i księżniczka do wzięcia. Był już wieczór i traf
        chciał, że złapał gumę. Wysiadł więc z samochodu, odkręca koło i słyszy huk
        wybijanej szyby i głos: - ty koła a ja sobie radio wezmę.
        • marylalysiak Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 16:42
          Cichaczem wycofal sie w krzaki zadzwonil z komóry po kumpli.Nie trwalo to dlugo
          zaraz przyjechali i tez zweszyli interes.Ksiezniczka dla ciebie - rzekli
          chorem,a na temat górskiego piwa zaraz pogadamy.
          • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 17:38
            książe dotarł w końcu do wieży w której mieszkała księżniczka, czyli
            30-piętrowego apartamentowca. Tu jednak drogę zagrodził mu ziejący ogniem SMOK.
            Smok był ochroniarzem i ział wódą i czosnkiem, ponieważ był ciągle naprany, to
            na wszelki wypadek nikogo do księżniczki nie wpuszczał. Książę pokonał Smoka
            czyli dał mu w pysk.
            Niestety okazało się że księżniczka jest uwięziona w wieży, bo popsuła się
            winda. Windziarz wzywany przez księżniczkę, próbował kilka razy wejść ale Smok
            go nie wpuszczał. Dzielny Książę wszedł więc na górę, bo przez lata kopania
            leżących wyrobił sobie mięśnie nóg.
            Kiedy dotarł na 30 piętro i ujrzał księżniczkę, był nieco rozczarowany.
            Księżniczka od piwska była gruba i miała brzydką cerę. Książę jednak bardzo jej
            się spodobał, więc poczęstowała go piwem.
            On pił piwo a z każdym kuflem, księżniczka piękniała w jego oczach.

            PS
            skończę później, bo muszę jechać po męża na dworzec.
            • aankaa Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 18:07
              w trakcie biesiady okazało się, że księżniczka (mimo urody dla konesera)
              posiada wiele zalet. Choć uwięziona na samym szczycie wieży ma potężny zapas
              piwo-pogryzaków, potrafi - wręcz z niczego - przyrządzić treściwy posiłek, "na
              damskie możliwości" orientuje się w ostatnich notowaniach rozgrywek ligowych i
              wie-co-nieco o silnikach nowej generacji...
              • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 19:16
                i tak sobie biesiadowali aż księżniczka wydała się księciu całkiem piękna. Objął
                ją namiętnie i nagle poczuł, że ma czymś przytrzaśnięty palec. Był to pas cnoty,
                który księżniczka nosiła od czasu, kiedy została przyłapana na oglądaniu
                świerszczyków w wieku 11 lat.
                Książę znów się rozczarował ale miał łom w samochodzie i postanowił uwolnić
                księżniczkę od kłopotliwego żelaztwa.
                Zszedł na dół, ale poniważ wytrzeźwiał już trochę, stwierdził że skoczy sobie do
                jakiejś agencji na mieście, zamiast użerać się z księżniczką.
                Ona zaś była już w nim bardzo zakochana, więc kiedy zobaczyła że wsiada do
                samochodu, szybko zbiegła na dół i zostali razem.

                CDN
                • aankaa Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 19:32
                  księżniczka (nie w ciemię bita) zbiegła na dół (dzierżąc baryłkę piwa).
                  Przekonała księcia, że zamiast narażać się na utratę prawa do powożenia karocą
                  lepiej wychylić kufelek/dwa i ... dalej spędzać (miło) czas w jej towarzystwie.
                  Żeby przekonać go o swoich dobrych zamiarach nie zapomniała o kociołku gorącej
                  strawy (dla podreperowania sił) przyprawionej ... lubczykiem ...
                  • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 19:41
                    księżniczka była bardzo zakochana ale nie wiedziała, że książę to KSIĄŻĘ
                    CIEMNOŚCI, którego ciemne interesy sięgały aż czarnego lądu.
                    Kiedy się znudził księżniczką okazało się, że nie ma ona już żadnego majątku.
                    Komornik zlicytowal apartament w wieży i wyrzucił księżniczkę na bruk.

                    cdn
                    • aankaa Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 20:08
                      mieszkanie w apartamentowcu/wieży ma jednak swoje zalety
                      księżniczka wylądowała gdzieś pomiędzy podziemnym
                      garażem/basenem/fitness/sauną ...
                    • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 20:10
                      okazało się, że jedyną cenną rzeczą, która jej została jest pas cnoty. Kiedy
                      poszła do skupu metali kolorowych, okazało się że nie jest z miedzi lecz ze złota.
                      Księżniczka sprzedała więc go na allegro jakiemuś popaprańcowi, który kupił go
                      dla swojej narzeczonej często wyjeżdżającej na imprezy integracyjne.
                      Kasy starczyło na kawalerkę i budkę z warzywami.

                      cdn
                      • aankaa Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 20:47
                        a księżniczka, przeczytawszy najnowsze doniesienia gazetowe, zaczęła mieć
                        wątpliwości - warto było sprzedać na aukcji (-> zeznanie do US, podatek) czy,
                        raczej, puścić "bokiem"

                        i tak, siedząc w podziemiach swojej wieży, do końca, nie jest pewna CO dobrze
                        zrobiła ...
                        • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 21:06
                          tak czy owak, budka z warzywami dawała jej skromne utrzymanie. Schudła bo nie
                          piła już piwska i cera jej się poprawiła, bo jadła dużo marchewki.
                          Pewnego dnia, ktoś przez przypadek zostawił w budce kupon lotto, wieczorem
                          okazało się, że padła na niego główna wygrana, najwyższa od wielu lat.
                          Historia księżniczki dotarła do mediów, udzielała wywiadów była na okładce
                          Faktu, wszyscy ja podziwiali.

                          cdn
                          • aankaa Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 21:15
                            a ona, skromna i uczciwa do bólu, przyznała, że kupon zostawił "ten pan" co
                            kupował (wczoraj) 1 kg ziemniaków, 3 ogórki małosolne, cebulę i pomidory
                            • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 21:23
                              aankaa napisała:

                              > a ona, skromna i uczciwa do bólu, przyznała, że kupon zostawił "ten pan" co
                              > kupował (wczoraj) 1 kg ziemniaków, 3 ogórki małosolne, cebulę i pomidory

                              pan umarł na zawał jak się zorientował, że zgubił kupon.
                          • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 21:22
                            i wtedy pojawił się książę. Nie był już Księciem Ciemności lecz wpływowym
                            politykiem. Założył Partię Biednych Inaczej i miał wysokie aspiracje.
                            Brakowało mu jednak kobiety, po tym jak żona uciekła z trenerem fitnesu, a
                            wiadomo, właściwa kobieta to podstawa sukcesu.
                            Wtedy zobaczył księżniczkę na okładce periodyku "Samo życie". Księżniczka była
                            piękna i bogata, więc postanowił ją odnaleźć.

                            cdn
                            • aankaa Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 21:37
                              nie szukał daleko ... wszak nie dalej jak tydzień temu zostawił ją na wieży ...
                              • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 21:39
                                aankaa napisała:

                                > nie szukał daleko ... wszak nie dalej jak tydzień temu zostawił ją na wieży ...

                                czas biegł tak szybko, że każdy dzień zamieniał się w rok.
                            • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 21:37
                              zajechał pod budkę służbową limuzyną dzierżąc w ręku sześciopak piwa i paczkę
                              chipsów. Długo przepraszał i przysięgał, że jest teraz innym człowiekiem, płaci
                              za miejsca parkingowe w centrum, nie kopie bezdomnych psów a nawet gra w golfa.
                              Prosił, żeby dała mu drugą szansę, obiecywał że po ślubie założy jej fundację na
                              rzecz bezdomnych wiewiórek.
                              Księżniczka, chociaż serce ją bolało, bo wspomnienia wróciły, zobaczyła w tym
                              związku swoją szansę. Ambicje księcia pozwoliły by jej wywindować się na sam
                              szczyt elity, tam gdzie teraz jest Danusia Hojarska i inne damy polityki, a może
                              wyżej...

                              cdn
                              • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 21:42
                                no cóż wybory prezydenckie tuż, tuż...


                                PS
                                przepraszam za tę grafomanię ale sprawiła mi wiele radości, chyba zacznę pisał
                                scenariusze do telenowel :-)
                              • aankaa Re: Moze cos dopiszecie? 03.08.05, 21:51
                                księżniczka nie do końca jest przekonana co do słuszności (swojego) wyboru
                                tu serce, tam - rozsądek ...

                                pracując (na promocji w Tesco) wie, że kolejne sprzedane kilogramy
                                orzeszków/czipsów to dziesięć zł na dzień dla ekipy (tej sprzątającej też)
                                mogą uratować 2 bobry przewiezione do Puszczy Kampinowskiej.
                                Mieszkając w podziemiach (apartamentowca) zdążyła poznać życie "braci"
                                • ryjek1975 Re: Moze cos dopiszecie? 04.08.05, 00:40
                                  ...nasza księżniczka o nienachalnej urodzie zakochała się wówczas w księciu i
                                  korzystając z przerwy na lunch ściskała się z nim i biła z myślami pośród
                                  dorodnych kalafiorów na zapleczu własnego salonu warzywnego. Książe - na ogół
                                  łaskawy - niekiedy zdenerwowany zbyt intensywnym mizianiem go natką pietruszki,
                                  na którą był uczulony, potrafił bez ogródek zwymyślać księzniczkę. dziewczyna
                                  bardzo cierpiała. Te krótkie chwile sam na sam z wybrańcem starała się
                                  wykorzystać jak najpełniej, ciesząc się, że oto i ona nareszcie uprawia coś
                                  innego niż ogródek. Rzadkie komplementy ukochanego przeplatały się ostrymi jak
                                  nóż uwagami i krytyką. "Jesteś brzydka jak kwit na węgiel!" - krzyknął w
                                  miłosnym uniesieniu książe. Tego było już za wiele dla kołatającego jak wał
                                  korbowy w Polonezie małego serduszka księżniczki. Tego dnia marchewka smakowała
                                  jak gorczyca a ziemniaki jak salceson. Księżniczka wybiegła przed budkę i...
                              • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 04.08.05, 11:33
                                książę został prezydentem XV RP a księżniczka piewrwszą damą, wierny SMOK ze
                                złamaną szczęką, został Szefem Kancelarii Pierwszego.

                                10-letnia kadencja prezydencka obfitowała w szereg skandali obyczajowych i
                                malwersacji finansowych.
                                Przytoczyć można choćby, zabranie pieniędzy na dożywianie kotów i danie ich
                                Związkowi Przedrożnych Panienek na zimowe onuce i barchany.
                                Zakup dmuchanych lal i wibratorów dla przyklasztornej szkoły dla dziewcząt na
                                lekcje wychowania w rodzinie.
                                Sponsorowanie videoteki porno dla domu starców w Trzebiatowie.
                                • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 04.08.05, 12:00
                                  zainteresowanie prasy budziły również dzieci Pierwszej Pary. 9-mcy po każdej
                                  zagranicznej wizycie first lady rodziła dziecko o dziwnych cechach. Żółtawa
                                  cera córeczki urodzonej po wizycie w Chinach wydawała sie przypadkiem. Czarną
                                  skórę i kręcone włosy synka urodzonego po wizycie w RPA tłumaczono chorobą
                                  genetyczną. Jednak kiedy pierwszym słowem synka, który miał wyjątkowo twardą
                                  główkę było PUTIN, wszystko stało się jasne.
                                  First Lady robiła co mogła dla utrzymania pokoju na świecie.
                                  Wysyłano ją więc w misjach pokojowych do Izraela, Korei Pn a nawet do samego
                                  bin Ladena.
                                  Księżniczka spisała się dzielnie a kontakty zaowocowały nowym przychówkiem i
                                  pokojem na świecie.
                                  • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 04.08.05, 13:13
                                    książę był bardzo dumny ze swojej żony. Sam nie mógł spłodzić dzieci, bo
                                    sterydy, które brał w młodości i solarium wypaliły mu plemniki.
                                    Pierwszy miał wiele zasług dla kultury i sztuki. Stary nikomu niepotrzebny park
                                    o dziwnej nazwie Łazienki, zamienił w pole golfowe.
                                    Bezużyteczną salę Teatru Wielkiego zmienił w koloseum do walk psów.
                                    W zawsze pustych salach Zamku Królewskiego urządził kręgielnię, dostępną
                                    również dla ochroniarzy poszkodowanych przez klientów supermarketów.
                                    • warszawianka_jedna Re: Moze cos dopiszecie? 04.08.05, 13:58
                                      Książę chciał ulżyć wszystkim grupom społecznym w ich trudach.
                                      Zalegalizował, więc amfetaminę dla maturzystów i studentów, marichuanę dla
                                      wakacyjnych kolonistów i bezpłatną wiagrę w sanatoriach.
                                      Dobry był chłop z naszego księcia i ludziska go bardzo lubili.
                                      • tripper Re: Moze cos dopiszecie? 08.08.05, 14:45
                                        ksiaze mial stary parkiet w mieszkaniu, ktory chcial odnowic. zadzwonil wiec do
                                        parkieciarza poleconego mu przez kolezanke z pracy, a ten juz przez telefon
                                        powiedzial mu, ze jego parkiet jest w istocie jednym z najchujowszych parkietow
                                        swiata, dostal nawet nagrode dla najgorszego i najbardziej nienadajacego sie do
                                        remontu parkietu w polowie lat 80-tych. ksieciu kopara i nie tylko opadla na
                                        taka diagnoze. popadl w depresje. leczyl swoj smutek lezac na wspomnianym
                                        parkiecie i tankujac wóde prosto z destylatora. ksiezniczka nie mogla tego
                                        dluzej zniesc i powiedziala "wez sie w garsc i zrob cos", a on puscil wtedy
                                        pawia. na parkiet. ksiezniczka odeszla. ksiecia pijanego znalezli tydzien
                                        pozniej robotnicy, ktorzy przyszli robic mu gladzie gipsowe. chcieli go zawiezc
                                        do szpitala, ale okazalo sie, ze ksiaze wpil sie zebami w parkiet i zadna ludzka
                                        sila nie jest w stanie go ruszyc z miejsca. wypilowali wiec w parkiecie dziure,
                                        zawiezli go do szpitala na plukanie zoladka (parkiet byl ostro nadgryziony zebem
                                        czasu i zebami ksiecia). w szpitalu ksiaze wpadl na pewien pomysl, jak
                                        jednoczesnie odzyskac ksiezniczke i odnowic parkiet...
                                        • warszawianka_jedna do trippera 08.08.05, 16:02
                                          o kurcze, u ciebie ciągle remont.

                                          niech książę przeznaczy parkiet na podpałkę do grila lub zaprosi kolegów i
                                          koleżanki z Muranowa na ognisko. Później zaś, zainwestuje w panele podłogowe.
Pełna wersja