warszawianka_jedna
16.10.05, 21:54
Napiszcie najgłupszą rzecz jaką zrobiliście po pijaku!
- Bedac jeszcze w liceum wracajac z pubu gdzie wagarowalem, wszedlem oknem na
lekcje niemieckiego mowiac: "bardzo przepraszam za spoznienie."
- Miałem poteżny wypadek z samochodem - oczywiście zaparkowanym. Mało nie
połamałem sobie kolana a w samochodzie była spore wgniecenie.
- W pociągu złapałem się rur i jechałem na zewnątrz. Bez biletu.
- Ja ciagle robie jakies glupoty po pijaku. Na szczescie ostatnio dotarlem juz
tak nawalony do knajpy, ze odrazu zasnalem i dzieki temu obylo sie bez glupot
- heh ja calowalem sie z matka mojej kolezanki
- Mój kumpel rozebrał się, owinął w firankę i zacząl nas gonić po ogrodzie
- w duzym pokoju byla impreza a ja w malym kochalem sie z panienka a potem
pomylilem i wcisnolem sie w jej spodnie i poszedlem do wszystkich
- Głosowałem po raz 2. na SLD !
- U kolesia odlalem sie pod pieknego swierka na foto tapecie oczywiscie w
mieszkaniu na scianie pozdro
- Spałem w życie na polu bo nie trafiłem do namiotu!!!!
- ja jak sie spilem w sylwestra w zakopanym to w pensjonacie pomylilem pokoje
i weszlem nie tam gdzie trzeba bylo i polozylem sie kolo jakiejs 20 latki a
kiedy jej partner sie spotrzegl zlamal mi nos i reke
- a ja kierowalem ruchem na rondzie w krakowie
- Wypowiedzialem sie na tym forum, a potem napisali mi, że jestem jedynym,
który tu myśli poprawnie
- Ja na imprezie u koleżanki w mieszkaniu nażygałem sobie na skarpetki
- Mojego znajomego przypadkowo spotkany niewidomy odprowadził do domu
- A ja myślałem że jestem policjantem i aresztowałem ludzi w sklepie
- Ja poprzyjsciu do domu rozmawialem ze sznurówkami, a pozniej jak chcialem je
wyszarpac z butów upadlem i wybilem bark.
- plywalem z kumplem w fontannie na czas (brat mierzyl nam czasy)
- ostatnio: ostro zalany poszedlem do eleganckiego lokalu, wzielismy po piwie.
Po paru lykach puscilem belta na podloge. Nikt nie zauwazyl, wiec sie szybko
zmylismy.
- Ja wpadłem tak nawalony że nie mogłem zdjąć butów wiec poprosilem mame o
nożyczki zeby przeciać sznurowki i zasnac na kiblu
- Sprzedałem na dyskotece nie swoje krzesło za 5zł i stolik do którego się
dosiadłem za 4 browary
- Wróciłem do domu z dwoma znakami drogowymi
- Ja obrzygałem tramwaj w Gdańsku Wrzeszczu, wystawiłem głowę przez okna
pierwszego wagonu i poszedł paw na drugi i trzeci wagon, ale wtedy byłem
studentem PG.
- A ja na imprezie na działce u kolegi byłem tak narźnięty, że podobno
tańczyłem z kosiarką i wykosiłem kumplowi działkę
- Pamietam, kiedy bylem mlodszy i upilem sie raz na umor to sobie poszedlem do
opery zobaczyc Carmen. Opera bardzo ladna, owszem, ale jako iz mam
rzeczywiscie piekny i dobry glos i na dodatek znam libretto( studiowalem
spiew), to nagle zaczalem sobie spiewac razem z tenorem, hihihihi, trwalo to
jakies 5 minut zanim mnie wyprowadzono grzecznie na zewnatrz. Staralem sie
wytlumaczyc "wladzy" iz tak wlasnie robi sie czasami we wloskich operach, ale
niestety nie chcieli mi uwierzyc i mnie zamkneli na pare godzin i na dodatek
dali mi mandat. Czasem ludzie maja fantazje!
- Jechałem ostro zalany samochodem, ale jako pasazer a ze było lato to szyby
odsuniete, i na swiatłach stanoł obok nas drugi samochód i nazygałem mu do
srodka(Prowadziła starsza kobieta)
- Ja kiedyś wyrwałem znak drogowy i biegłem ulicą gdzie był radar mierzący
prędkość jadących samochodów - jeśli mnie pamięć nie myli, to osiągnąłem
prędkość coś około 23km/h...
- Mój kumpel narzygał panience do buzi, kiedy się całowali, hehe, nie ma to
jak dobry ślimak
- Znajomy ,rozebrał sie do naga, ubranie ułożył w kostke, zwiną w kłębek i
poszedł spać, szkoda że na wycieraczce pod dzwiami
- z sylwestra wracałem w jednym bucie i to nie swoim
- Nieśliśmy kumpla z imprezy i w pewnym momencie zgubił szczenkę. Ja byłem
trochę mobilniejszy i podbiegłem do jego drzwi domu naciskając na dzwonek (w
tym czasie wnosili go po schodach)Otworzyła jego żona a ja podałem jej
"szufladkę". Bez zdziwienia zapytała się tylko: Gdzie reszta?
- Przenosilam zaby z prawej na lewa strone ulicy,zeby moja kolezanka ich
nierozjechala-obie pijane
- z tego co pamiętam to jak nad jeziorem popiłem to poszedłem gdzieś na
wiejskie disco spotkałem pacientke co jej chłopak był bardziej upity odemnie i
poszliśmy do jej namiotu aby ..... wiadomo co ale nie to jest najśmieszniejsze
jak siępierwszy obudziłem to sie porzygałem i uciekłem takiej była urody
- obudziłem się z pawiem obok zamiast z panieną...
- Usiadłem na osiemnastce koleżanki na torcie urodzinowym
- Przyspawałem nowy rower brata do dużego Fiata sąsiadów i tak mi sie
spodobało że zostałem spawaczem!!!
- ja zawsze w tym stanie robie loda nieznajomemu. potem sie dziwnie na mnie
patrza na miescie, a ja nigdy nie wiem, czy temu juz robilam. na serio.
- oblalem sobie czolo barszczem bo probowalem go wypic z kubka bez uzycia rak
- Kiedyś na imprezie obrzygałem 4 osoby łącznie ze sobą Aby nie bełtnąć
zasłoniłem buzię rękoma i wszystko poleciało na boki, w górę i w dół ale nie
do przodu...
- A ja po pijaku razem z kumplami urządziłem sobie kulig. Nie byłoby w tym nic
dziwnego gdyby nie to że to był środek maja, zamiast śniegu- asfalt, zamiast
konia trabant polo i sanki ze spalonymi od prędkości płozami.pozdrawiam
lubiących sporty zimowe
- Wychodząc z restauracji po 0,75 litra czasu, upusciłem kluczyki od
samochodu. Byłem tak pijane, że zanim nachyliłem się aby je podnieść jakiś
młody człowiek łaps za klucze i do auta i odjechał... Stałem tak przez chwilę
a przechodząca pani powiedziała do mnie te słowa; "Następnym razem może nie
mieć pan tyle szczęścia"..... (zapożyczone) czyż to nie śmieszne i pouczające???
- Ja was przebije - lizałem się z koniem