pora zmienić "pana od pietruszki"

14.11.05, 22:49
nie miałam zbytnich wymagań, ot, 5 jabłek "ładnych". Uśmiechnął się, do wora
wrzucał co ładniejsze (od strony klienta tak wyglądały). Wywalone do zlewu -
o pomstę do nieba wołają :((
obite, "parszywe", niedojrzałe

jednym słowem - napewno owoców już tam nie kupię (wolę dopłacić jeszcze
więcej - choć u niego nie jest tanio, w porównaniu z innymi osiedlowymi
sklepikami)

czy też nacięliście się w "swoim sklepiku" ?
    • warszawianka_jedna Re: pora zmienić "pana od pietruszki" 14.11.05, 23:45
      a o który warzywniak chodzi?

      może wszystkie jabłka takie były a on i tak wybrał najładniejsze. Na drugi raz
      wybierz sama.
      • aankaa na drugi raz 14.11.05, 23:51
        skorzystam ze sklepiku, w którym mogę _sama_ pogrzebać (bez przesady) w
        skrzynce a nie, zza lady, przypatrywać się wybieraniu owoców :))
        • tripper Re: na drugi raz 15.11.05, 12:17
          chwale sobie warzywniak przed spolemowskim sklepem na esperanto, bardzo sobie
          chwale i polecam
Pełna wersja