Poszukiwany, poszukiwana...

17.11.05, 23:11
Powiedzcie gdzie sa ludki ktorzy tu pisali, a teraz calkiem znikneli? Gdzie
jest tula, rembik, sloag, osmol, piotrek kosinski, markowy.net, rodia, gdzie
jest ryjek? No gdzie? Wszystkich ich bardzo polubilam i nagle pozniklali. Czy
macie na ten temat jakis pomysl dlaczego. Warszawianka z kocio, dss z dorota
oraz tripper dzielnie gospodaruja, ja tez (bez falszywej skromnosci), czasem
wiosenka zagladnie z wiesniakiem - dbaja tu o poziom intelektualny i aanka, a
gdzie reszta sie rozpelzla. Maryla czasem sie wychyli ale wtedy wszyscy sie
chowaja bo porusza trudne tematy. Co z tym zrobic i co zrobic ze strona ktora
markowy tak pieknie przygotowal. Za chwile przeciez nasze foeum bedzie mialo
pierwsze urodziny. Chcialabym, zeby wszyscy tu wrocili, starzy wyjadacze i
odwiedzajacy.
Marta
    • kocio-kocio Re: Poszukiwany, poszukiwana... 18.11.05, 00:19
      Może trzeba temat jakiś lekki zapodać?
      Tylko nie wiem jaki, bo dzisiaj to ja się z każdą chwilą bardziej skłaniam ku
      emigracji, jak najbardziej zewnętrznej.
      Zrównanie zapłodnienia invitro z aborcją, zapowiedziane przez Kaziutka
      Niebieskookiego + matka kaczek "Kobietą Roku" wg. Życia Warszawy to za dużo na
      moją słabą głowę.
      Czy my na pewno mieszkamy na Muranowie? Może do Kuba?
      Kurwa.
    • piotrkosinski Re: Poszukiwany, poszukiwana... 18.11.05, 09:39
      Jestem, żyję i mam się całkiem dobrze :-)Przez te cholerne studia nie mam zbyt
      wiele czasu. Oczywiście nie oznacza to, że tu wcale nie zaglądam, tylko
      poprostu nie ma o czym pisać. Obiecuję poprawę Piotrek

      • niezlomny.prawicowiec Re: Poszukiwany, poszukiwana... 18.11.05, 11:14
        Wszelkie próby legalizacji i upowszechniania praktyk biotechnologicznych
        invitro, zastępujących małżeństwo, są zamachem na godność człowieczeństwa i
        zamachem na Boga jako Ojca i Stwórcę - uważa niezwykle słusznie ks. prof. Jerzy
        Bajda.
        Zrozumiano ?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • voile Re: Poszukiwany, poszukiwana... 18.11.05, 19:56
          Niezłomny - chuj z toba i z ksiedzem profesorem, ktorego cytujesz z powodu
          braku wlasnego zdania. Jestes efektem nieszczesliwej krzyzowki genetycznej
          twojej mamy i twojego taty. Szkoda ze nie uzywali srodkow antykoncepcyjnych.
        • aankaa niezłomny - chyba Cię popie..iło 18.11.05, 20:56
          próby legalizacji i upowszechniania praktyk biotechnologicznych
          invitro, zastępujących małżeństwo,

          ==
          to właśnie _małżeństwa_ walczą (i w ten sposób) o posiadanie dzieci, o które
          tak zabiega Kazio Krzywousty i LPR chcące nagradzać becikowym każdy poród
          • tukee Re: niezłomny - chyba Cię popie..iło 18.11.05, 23:05
            tak trzymac! Podobno nas ubywa - Polakow - w tempie zastraszajacym i wybrali
            metode /k...ich mac/ zeby ci ktorych nie stac na antykoncepcje plodzili niemile
            widziane dzieci, a ci ktorzy bardzo chca, a nie moga, zeby zdechli z tesknoty i
            niespelnienia. Brawo czwartarzeczpospolito!
            • kocio-kocio Re: niezłomny - chyba Cię popie..iło 21.11.05, 11:51
              Powinnam skasować tę pyskówkę...
              Ale ponieważ oboje z viole'm jesteśmy osobiście zainteresowani - zostawiam.
              Jeśli komuś przeszkadza słowo na "ch" i słowa na "p" w powyższych postach,
              proszę o sygnał - skasuję.
      • tukee Re: Poszukiwany, poszukiwana... 18.11.05, 22:57
        Piotrek , ciesze sie ze sie odezwales
    • markowy.net Re: Poszukiwany, poszukiwana... 18.11.05, 13:54
      Jak najbardziej jestem, zaglądam, tyle tylko że przez remonty i inne komplikacje
      natury egzystencjalnej, nie mam dobrego dostępu do netu. Ba nawet nie jestem
      teraz mieszkańcem muranowa a grochowa - ale mam nadzieję, że od grudnia znów
      będę. Jak tylko wszystko wróci do normalności, to planuję też i w Bibie się
      pokazać :)
      • tukee Re: Poszukiwany, poszukiwana... 18.11.05, 23:15
        Ja tez przyjde do Biby - wkoncu to nie wybory miss pieknosci jak mi napisala
        moja (chyba moge tak powiedziec) - moja przyjaciolka. I ma swieta racje.
    • sloag Re: Poszukiwany, poszukiwana... 18.11.05, 21:16
      ojej! ale mi się miło zrobiło, że pamiętasz o mnie!!!!
      ja katergoryzowałam swoje wypowiedzi na tym forum jako nic nie znaczące i
      niezauważalne, a tu taka niespodzianka :))
      jestem, z Wami cały czas! z ręka na sercu nie ma dnia bez otwarcia tego forum,
      śmieję sie z dowcipów, zazdroszczę imprez. mam jednak wrażenie, że jesteście
      mocną grupą znajomych i przyjęłam postawę trochę tak z boku.
      uaktywnię sie obiecuję. w ten weeken uciekam ze stolicy ale wracam w niedziele
      wieczorem. uściski i pozdrowienia!!!
      • tukee Odnaleziona - hurrra 18.11.05, 23:10
        Ciesze sie, ze mialas mila niespodzianke. Nigdy nie wiadomo co w trawie
        piszczy. Bardzo sie ciesze :-)
    • rembik_ Re: Poszukiwany, poszukiwana... 21.11.05, 10:42
      dzięki za pamięć :-) Ja jestem obecny, czytam nasze forum ale brak mi jakoś
      tematu na który mógłbym napisać coś ciekawego. Inna sprawa że w pracy rozpoczął
      się okres intensywnego ruchu który potrwa do końca roku więc będę miał jeszcze
      mniej czasu, pozatym oczywiście jest radosne oczekiwanie na nadejście potomstwa
      (niestety nie obyło się bez komplikacji co spowodowało że całą uwagę
      poświęcałem żonie). Szczególnie głupio jest mi w stosunku do Leniwego W -
      którego prosiłem o przysługę i nie mam kiedy się z Nim umówić... Naprawdę
      trudno wygospodarować mi 2 czy 3 godziny na spotkanie ze starymi znajomymi i
      troszkę boli mnie to że tak się odsunąłem tylko praca-dom (i czasem jeszcze
      studia :-)).

      Obiecuję poprawę, ale prawdopodobnie pojawiał się będę późnymi wieczorami.

      jeszcze raz dzięki za pamięć i do zobaczenia na forum :-)

      pozdrawiam
      • ryjek1975 Re: Poszukiwany, poszukiwana... 21.11.05, 12:12
        Ja jestem i nie zrezygnowałem z forum!!!!

        Ja mam teraz po prostu remont i nie mam internetu, bo skończyła mi się umowa
        w "starym" mieszkaniu i mnie odcięli od sieci, a w pracy tylko "bywam"
        ostatnio - więc nie mam jak.

        Ale mniej więcej za tydzień wracam do cywilizacji i od razu mogę zadeklarować
        mój come back.

        pozdrawiam
        Michał
Inne wątki na temat:
Pełna wersja