Wychodzimy....wieje grozą

04.12.05, 16:13
Wychodzimy z domu, za jakies 2 h. Ona mowi, tonem jakby wygłaszała
filozoficzną sentencję: NIE MAM SIE W CO UBRAĆ.
Ratuuuuuuunku.
    • warszawianka_jedna Re: Wychodzimy....wieje grozą 04.12.05, 16:16
      jak mówi, że nie ma to nie ma i pogódź się z nowymi wydatkami ;-)
      • g.slomka Re: Wychodzimy....wieje grozą 04.12.05, 16:38
        No i gdzie my teraz pojedziemy na zakupy? No gdzie? Zona mówi, że nie ma to ja
        ją rozumiem, nawet czuję się winny. Ale przecież, rozpacz bierze, bo czasu już
        nie ma.
        Poszukam jakiejs procy i strzelę sobie w łeb!
        • kocio-kocio Re: Wychodzimy....wieje grozą 04.12.05, 17:28
          Wiesz, na szczęście mieszkamy w Warszawie.
          Tu nawet o tej porze jest jeszcze szansa coś kupić.
          • tripper Re: Wychodzimy....wieje grozą 05.12.05, 17:52
            arkadia czynna do 22
            • sloag Re: Wychodzimy....wieje grozą 05.12.05, 20:56
              żadnych dramatów nie było! pocierpiałam w starych ciuchach...;), ale zbliża sie
              kolejne wyzwanie, sylwester...hihihiih
              • kocio-kocio Re: Wychodzimy....wieje grozą 06.12.05, 10:15
                No to już biegnijcie na zakupy!
                • warszawianka_jedna Re: Wychodzimy....wieje grozą 06.12.05, 10:28
                  kocio-kocio napisała:

                  > No to już biegnijcie na zakupy!
                  >


                  w sumie dzisiaj jest okazja - MIKOŁAJKI ;-)
                  • sloag Re: Wychodzimy....wieje grozą 06.12.05, 11:43
                    zatrzymam sie na pozimie kwiatka :)
                    tez pieknie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja