Pamiętacie stan wojenny?

13.12.05, 10:54
Ojciec mi zniknął na jakiś czas, a mama o mały włos nie zostałaby na
niedobrowolnej emigracji...
za to nie pamiętam czołgów, jak się mieszkało na prowincji to nie było takich
elementów rzeczywistości
    • warszawianka_jedna Re: Pamiętacie stan wojenny? 13.12.05, 11:31
      pamiętam dużo śniegu, wojsko i scoty na ulicach.
      w TV wszyscy spikerzy w mundurach i nie było dobranocki.
      • leniwy_wiesniak Re: Pamiętacie stan wojenny? 13.12.05, 22:42
        A 13 grudnia rano dzieci na teleranek czekały.
        A tu zamiast koguta.... wrona w telewizorze się pokazała.
    • krwawymsciciel Re: Pamiętacie stan wojenny? 13.12.05, 12:14
      oj, pierwsze swieta, ktore pamietam, to wlasnie pierwsze swieta podczas stanu
      wojennego. i choinka, ktora dostalismy od jakiejs ciotki, i taki wieeelki
      pluszowy misiak, i ogolnie takie rzeczy pamietam ze stanu wojennego ;))
    • marylalysiak Re: Pamiętacie stan wojenny? 14.12.05, 23:34
      Z 12 na 13 obudził mnie niesamowity rumor wyjrzałam przez okno, a tu jak na
      defiladzie czołgi, samochody i inne rózne sprzety wojskowe jechały J.Pawła
      dawniej Marchlewskiego.
      Pomijajac te ciekawostki najbardziej podobało mi sie jak stałam na przystanku
      autobusowym jadąc do szkoły,a wiadomo,że bywa tam sporo osób Panowie w
      mundurach mówili -rozejść się zgromadzenia są zabronione powyżej dwuch osób-
      wtedy to była powaga,ale z perspektywy czasu.................
      Fajnie było jak wprowadzili godz policyjna od 22 -6 jak chcecie to moge
      napisac,a na dzisiaj to koniec.
    • lw73 Re: Pamiętacie stan wojenny? 15.12.05, 01:30
      Ja mieszkalem wtedy róg al stanów zjednoczonych i ul. ostrobramskiej i pamietam
      jak dzis ze liczylismy czołgi BRRRR!!! Jedynym plusem (dla dzieci) bylo wiecej
      wolnegi i okrutna zima. A potem "walka" o...... wszystko! tak wiec nie ma sensu
      wyliczac.
      • ryjek1975 Re: Pamiętacie stan wojenny? 15.12.05, 09:47
        A ja mieszkałem w Szczcecinie i pod oknami miałem stanowisko czołgowe i bandę
        ubeków z koksownikiem - wszystko jak na filmach. Ojca (należał do koła
        łowieckiego i mieliśmy w domu kupę strzelb, sztucerów itp..) zabrali zaraz
        następnego dnia razem z całą szafą, w której ta broń była. Ojciec wrócił
        następnego dnia ale broni nie oddali do dzisiaj:) Na placu grunwaldzkim
        pamiętam pościgi za "dywersantami" - rozpytalnie gazu bojowego - oczy szczypały
        jeszcze kilka dni po tym "incydencie".
        Oczywiście wszechobecne mundury - na ulicach w biurach w TV...
        GODZINA POLICYJNA! - i jej olewanie przez mieszkańców Szczecina...

        Aha - a ci ubecy przy koksowniku to się okazali spoko chłopaki, co tak
        narzekali na "władze", że gdyby to usłyszał jakiś oficjjel to nie wiem, czy by
        się z tego kiedykolwiek wygrzebali...

        Natomiast w ogóle nie pamiętam, żeby były jakies problemy z aprowizacją, czy
        rozrywkami. Miałem wtedy 6 lat i wszystko nam było wolno - stojący za płotem
        ubecy z koksownikiem byli gwarancją bezpieczeństwa (sic!) i dobrej zabawy )
        dawali nam postrzelać "na sucho" z kałachów. A zakupy i tak się robiło w NRD,
        więc wszystko było.

        Zupełnie nie pamięta tego jako coś złego (oczywiście wiem, ża to był syf) -
        raczej było "ciekawie"
        • warszawianka_jedna Re: Pamiętacie stan wojenny? 15.12.05, 10:14
          ryjek1975 napisał:

          > A zakupy i tak się robiło w NRD,
          > więc wszystko było.

          farciarze ;-)


          > Zupełnie nie pamięta tego jako coś złego (oczywiście wiem, ża to był syf) -
          > raczej było "ciekawie"


          "obyś żył w ciekawych czasach"
          • dorota.28 Re: Pamiętacie stan wojenny? 15.12.05, 10:18
            miałam wtedy 6 lat i się nie wypowiadam, ba dla mnie jako dziecka źle nie było
            pamietam, ze był snieg i było fajnie :)
        • martynka0403 Re: Pamiętacie stan wojenny? 15.12.05, 13:59
          Ja również mieszkałam w Szczecinie w tamtych czasach, teraz mieszkam na
          Muranowie. Mieszkałam na osiedlu raczej dalej centrum niż bliżej. Pamietam
          stojące przy blokach skoty, pamietam mundury. Gaz na ulicach centrum i w
          środkach komunikacji miejskiej znam z opowieści, gdyz nie miałam, z racji wieku
          i podejżewam sytuacji, możliwości osobistego sprawdzenia (zapach i smak? ten
          poznałam pare lat późniaj). Mnie i moim rówiesnikom, podobnie jak tobie było
          b.duzo wolno. Mieliśmy dużo wolnego czasu, a więc mogliśmy realizować swoje
          różne pomysły. Zrobiliśmy sobie lodowisko i całe dnie spędzaliśmy udająć grę w
          hokeja. Panowie w mundurach nie przeszkadzali nam w tym, a nawet czasami się
          zainteresowali. Pamiętam godzinę policyjną i wychodzenie ze śmieciami z
          dokumentem tożsamości. Zakupy w Schwedt - owszem, szczególnie buty, które
          nakładało się na nogi przed sama granicą i nadawało im jakiekolwiek oznaki
          wcześniejszego użytkowania, aby czasem nie zostały odebrane. W sklepach ocet i
          dzem, kartki na słodycze. Od tego czasu uwielbaim słodkie. Wolałam czekoladę
          niż cukierki, gdyż mogłam ją tak podzielić, aby starczyła na dłużej. Wysiłki
          Mamy w znoszeniu do domu przepisów, a następnie tworzenie czegoś co mmiało
          przypominać, no właśnie co? Nie wiem. W każdym razie, dla mnie ówczesnej
          dziewczynki, nie była to tragedia i daleka jestem od uprawiania martyrologii,
          jak się to czasami zdarza niektórym ówczesnym nastolatkom, co to ponoć chodzili
          i pisali po murze. Nie stałam w kolejkach, gdyż moi rodziece robili to sami. I
          jakoś nie przypominam sobie aby robiły to inne dzieci (tak mówią rodzice),
          chyba, że tak było w Szczecinie.
          Pozdrawiam
          Pozdrawiam
          • ryjek1975 Re: Pamiętacie stan wojenny? 15.12.05, 15:06
            Co do tych zakupów w DDR to - ponieważ Szczecin był chyba najgorzej
            zaopatrzonym dużym miastem w Polsce (wiadomo - na końcu świata), to migracje
            okolicznej ludności po wszelkie dobra do Passewalku czy Schwedt władze, policja
            i celnicy traktowali raczej z przymrużeniem oka. Ja tam nie pamiętam żadnych
            kontroli na tzw. małych przejściach (tych na dowód osobisty) - nawet w stanie
            wojennym nie było nigdy problemów z zakupami (oczywiście mówię o spożywce czy
            ubraniach, bo przewiezenie np. telewizora czy marzenia każdego dzieciaka w
            PRL - skutera marki simson - graniczyło z cudem i łapówką dla enerdowskiego
            celnika). Ale za to miałem stosy kolejek Piko z wielką makietą, miasteczkiem,
            mostami i tunelami i - co za szał - elektrycznymi zwrotnicami :)))

            Natomiast ponieważ całą rodzinę miałem w Warszawie, to pamiętam, jeszcze, że
            jak się przyjechało w stanie wojennym do babci, to na drugi dzień szło się do
            jakiegoś urzędu to zgłosić i zameldowac sie na pobyt czasowy - wariactwo...
            • warszawianka_jedna Re: Pamiętacie stan wojenny? 15.12.05, 15:22
              ryjek1975 napisał:

              > Co do tych zakupów w DDR to - ponieważ Szczecin był chyba najgorzej
              > zaopatrzonym dużym miastem w Polsce (wiadomo - na końcu świata), to migracje
              > okolicznej ludności po wszelkie dobra do Passewalku czy Schwedt władze,
              policja
              >
              > i celnicy traktowali raczej z przymrużeniem oka. Ja tam nie pamiętam żadnych
              > kontroli na tzw. małych przejściach (tych na dowód osobisty) - nawet w stanie
              > wojennym nie było nigdy problemów z zakupami (oczywiście mówię o spożywce czy
              > ubraniach, bo przewiezenie np. telewizora czy marzenia każdego dzieciaka w
              > PRL - skutera marki simson - graniczyło z cudem i łapówką dla enerdowskiego
              > celnika). Ale za to miałem stosy kolejek Piko z wielką makietą, miasteczkiem,
              > mostami i tunelami i - co za szał - elektrycznymi zwrotnicami :)))
              >

              no wiesz, mieliście jak u Pana Boga za pazuchą ;-)
              • niezlomny.prawicowiec Re: Pamiętacie stan wojenny? 15.12.05, 16:30
                Legenda polskiej "Solidarności" - Anna Walentynowicz - odebrała przyznany
                związkowi Medal Wolności Trumana-Reagana. Medal nazwany imieniem byłych
                prezydentów przyznawany jest corocznie przez amerykańską Fundację Ofiar
                Komunizmu, powołaną przez Kongres USA dla uhonorowania działaczy zasłużonych w
                walce z systemem komunistycznym i dla upamiętnienia jego ofiar.
                Walentynowicz jest ofiarą Lecha W.
                • tukee Re: Pamiętacie stan wojenny? 15.12.05, 23:28
                  Wreszcie jestes, czym mozna cie sprowokowac, zebys bywal czesciej? ;-)
                  • lw73 Re: Pamiętacie stan wojenny? 16.12.05, 02:37
                    Witam niezłomnego!
                    Stary gdyby nie Lwch Wałęsa to niemiałbys zielonego pojecia o internecie
                    telefonach komurkowych nie wspomnę o przyłączeniu Polski do UE i NATO. Tkwili
                    bysmy w układzie warszawskim a Polską by rządził jakis generał podporządkowany
                    ZSRR
                    Pozdrawiam
                    • blackout.9491 Re: Pamiętacie stan wojenny? 16.12.05, 12:48
                      lw73 napisał:

                      > Witam niezłomnego!
                      > Stary gdyby nie Lwch Wałęsa to niemiałbys zielonego pojecia o internecie
                      > telefonach komurkowych nie wspomnę o przyłączeniu Polski do UE i NATO. Tkwili
                      > bysmy w układzie warszawskim a Polską by rządził jakis generał
                      podporządkowany
                      > ZSRR
                      > Pozdrawiam
                      Ty też jesteś śmieszny. Ty telefonie "komurkowy" przez "u".
                    • piotr.lutynski Re: Pamiętacie stan wojenny? 08.03.06, 14:31
                      Swięta racja- lechu jest Wielki!

                      Pozdr
                      • piotr.lutynski Re: Pamiętacie stan wojenny? 08.03.06, 14:32
                        Lechu przez duże EL.. :-)

                        Pozdr
    • vvesna Re: Pamiętacie stan wojenny? 16.12.05, 08:19
      Ja nie pamiętam nic ze stanu wojennego z prostej przyczyny - w chwili jego
      wybuchu miałam niecałe pół roku.
      Znam wiele historii na temat tamtego czasu z opowieści rodziców. Ta chyba
      najbardziej dotycząca mnie to taka, że po wybuchu stanu wojennego pojawił się
      straszny problem z wykarmieniem mnie, ponieważ byłam dzieckiem "butelkowym", a
      kupienie wtedy mleka dla dzieci do butelki graniczyło z cudem. Wykarmiły mnie
      dary z zagranicy przekazywane za pośrednictwem parafii. Po jakimś czasie, kiedy
      sytuacja się nieco uspokoiła, moi dziadkowie wykorzystali fakt, że mieszkali
      wtedy pod miastem i kupili specjalnie dla mnie...krowę ;)
      • kocio-kocio Re: Pamiętacie stan wojenny? 16.12.05, 09:19
        Ja mam właściwie tylko jedno wspomnienie i to też nie jestem pewna, czy moje,
        czy opowiedziane przez rodziców.
        Pamiętam powrót od babci z górą mięsa i wędlin w bagażniku malucha i okropny
        strach moich rodziców, że nam każą ten bagażnik otworzyć na rogatce.

        I to tyle, jeśli chodzi o wspomnienia.
        W końcu ja też byłam niespełna sześciolatką, mieszkającą na uboczu.
    • rembik_ Re: Pamiętacie stan wojenny? 16.12.05, 22:44
      Jak się okazuje większość z nas miała wtedy sześć lat :-) Ja również, dzielnie
      chodziłem do zerówki w SP 32. Pamiętam że nie chodziło się wtedy do szkoły, ale
      i iść na sanki nie było gdzie bo w okolicach górki (tej przy Nalewki) stała
      Nyska, koksownik i stało kilku ZOMO-wców z kałaszami których śmiertelnie się
      bałem (mimo że byłem bardzo dzielnym i rezolutnym młodym człowiekiem) :-). SKOT
      stał (z tego co pamiętam) na Zamenhofa róg Anielewicza, obok oczywiście
      koksownik.

      Dużo większe wrażenie zrobiły na mnie "zadymy" które miały miejsce przed stanem
      wojennym - na Anielewicza od strony Marchlewskiego szedł oddział ZOMO i walił
      pałami w tarcze, potem puścili gaz łzawiący a z Zamenhofa wyjechała armatka
      wodna - później mama zabrała mnie z pokoju i zamkneła się z nami w łazience...
      Po tej demonstracji pamiętam że większośc szyb przy Anielewicza była
      powybijana, w warzywniaku, rybnym i innych sklepach a do biblioteki została
      wrzucona petarda z gazem (również przez okno pozbawione szyb).

      Mam jeszcze (nie wiem czy to z tej "zadymy" czy z innej) jak po podwórku ucieka
      masę ludzi, gonią ich milicjanci z pałami nagle po chodniku od strony Nowotki
      nadjeżdża Nyska, przejeżdża po żywopłocie, trawniku i potrąca jakiegoś
      człowieka i nie zatrzymując się jedzie dalej... To była dopiero trauma - chyba
      z rok budziłem się z płaczem jak mi się to śniło...

      Dodam jeszcze że w tamtych czasach "kolekcjonowałem" zużyte opakowania po
      petardach z gazem które znajdowałem po zadymach - takie tekturowe tulejki
      zaślepione na końcach z otworem.... zanim mogłem się nimi bawić wietrzyły się
      na parapecie... Jakbym poszukał w szpargałach w piwnicy to założę się że
      jeszcze z jedną bym znalazł...

      Strasznie się rozpisałem, ale chcę podzielić się z Wami jeszcze jedną nowiną -
      będziemy mieli córeczkę :-) imiona już wybrane - Maja Dominika :-)

      pozdrawiam wszystkich bardzo gorąco !

      • tukee Rembiku!!!!! 16.12.05, 23:28
        Tak dawno Cie nie bylo Rembiku kochany! Jak milo, ze wrociles! bardzo sie
        ciesze. Wspomnienia faktycznie przezyciowe. Ja tez napisze o moich ale troszke
        pozniej. Calusy dla Ciebie i twojej zonki /mam nadzieje,ze bedziecie w Bibie w
        niedziele/ i powiem Ci ze sliczne imiona wybraliscie dla waszej dziewuszki. Ja
        chyba nie bede miala dzieci - ale kto wie ;-). I tez myslalabym nad imieniem
        Dominika bo bardzo mi sie podoba. Natomiast / w razie czego/ to na chwile obecna
        mam dwa imiona w zanadrzu - gdyby sie trzeba bylo nagle decydowac -to Sonia i
        Sara a chlopiec to pewnie Kacper albo Filip. Sciskam Cie mocno
        Tukee
        • rembik_ Re: Rembiku!!!!! 16.12.05, 23:50
          Opcja dla chłopca była dokładnie taka jak Twoja - Kacper Filip (albo Kacper
          Mikołaj) - chcieliśmy (ja chciałem) żeby chłopiec sie tak nazywał bo tak miał
          na imię mój brat który zmarł jak był mały (ja też byłem wtedy mały).

          Co do niedzieli - niestety wykluczone :-( ale postaram się zaznaczyć swoją
          obecność na Muranowie w sposób bardziej namacalny... może następnym razem.

          pozdrawiam

          • tukee Re: Rembiku!!!!! 16.12.05, 23:54
            Sciskam Cie najmocniej - za wszystko! Za uczuciowosc najbardziej.
            • rembik_ Re: Rembiku!!!!! 16.12.05, 23:57
              Przecież ja jestem twardziel-macho !!!! :-)
              • tukee Re: Rembiku!!!!! 17.12.05, 00:11
                Acha ;-). I do tego masz fajne poczucie humoru.
                • rembik_ Re: Rembiku!!!!! 17.12.05, 00:14
                  i wesoły jestem - gdzie sie nie pojawie tam mnie wyśmieją :-)
                  • tukee Re: Rembiku!!!!! 17.12.05, 00:20
                    Ja tez mam chyba za duzo samokrytycyzmu i wiem , ze tak nie mozna. No to pojaw
                    sie - ja Cie napewno nie wysmieje, ewentualnie mozemy posmiac sie razem i
                    pocieszyc buźki.
Pełna wersja