Miało być skromnie...

26.12.05, 21:24
Człowiek nie zna umiaru. Wszystko pyszne i wszystkiego bez limitu. Cale
szczescie, ze zrobilam spory spacer po tych wszystkich goscinach. Nawet nie
mam sily pisac ani czytac - jestem poprostu kwadratowa.
    • desperately.seeking.something Re: Miało być skromnie... 26.12.05, 22:34
      tukee napisała:

      > Człowiek nie zna umiaru. Wszystko pyszne i wszystkiego bez limitu. Cale
      > szczescie, ze zrobilam spory spacer po tych wszystkich goscinach. Nawet nie
      > mam sily pisac ani czytac - jestem poprostu kwadratowa.


      ja dziś też zrobiłam skromny spacerek- z domu na nowy świat, do ronda de
      Gaulle'a i z powrotem :) pomogło na przejedzenie
      • warszawianka_jedna Re: Miało być skromnie... 26.12.05, 23:25
        my pojechaliśmy w południe na działkę odwiedzić zaprzyjaźnione koniki i koty.
        Chcieliśmy się rozgrzać i rozruszać, więc wyciągnęliśmy na środek działki stół
        do ping-ponga i zagraliśmy.
        Dotlenieni wróciliśmy, aby znów zasiąść przy świątecznym stole ;-(

        PS
        z wagą nie gadam, na wszelki wypadek wyjęłam z niej baterie ;-)
Pełna wersja