najniebezpieczniejsze miejsca na drogach w wawie

02.01.06, 15:10
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3091057.html
mnie w szczegolnosci interesuje ten fragment:

"A najniebezpieczniejsze miejsca?
* Skrzyżowanie Grochowskiej i Zamienieckiej - do końca listopada było tam 6
wypadków, 1 osoba zginęła, a 6 zostało rannych.
* Skrzyżowanie Jana Pawła II i Anielewicza - 5 wypadków, 1 osoba zabita, 6
rannych.
* Aleja "Solidarności" - Jana Pawła II - 6 wypadków, nikt nie zginął, 6 rannych.
* Sobieskiego - Sikorskiego - także 6 wypadków, nikt nie zginął, 6 rannych.
* Aleja "Solidarności" - Żelazna - 5 wypadków, nikt nie zginął, 11 rannych."

wyglada na to, ze 3 z 5 najniebezpieczniejszych miejsc pod wzgledem wypadkow
samochodowych to miejsca na lub dookola muranowa. ja nie jestem
samochodziarzem, moze ktos z uzytkowanym prawem jazdy sie wypowie? niby to
takie kurewskie rondo babka z arkadia obok i bez sygnalizacji, spodziewalem
sie, ze tam wypadkow byloby wiecej niz na anielewicza, ktora nie jest
specjalnie ruchliwa ulica...
    • dorota.28 Re: najniebezpieczniejsze miejsca na drogach w wa 02.01.06, 15:13
      na anielewicza trudno jest skręcić w lewo z jana pawła
      kiepska widoczność, krótkie światła no i tramwaje
      efekt taki jak napisałeś
      nigdy nie lubiłam tamtędy jeździć
    • warszawianka_jedna Re: najniebezpieczniejsze miejsca na drogach w wa 02.01.06, 15:15
      ronda Babka tak się wszyscy panicznie boją, że bardzo na nim uważają.
      Skrzyżowanie Anielewicza/Andersa wygląda niewinnie jak niemowlę we śnie ale
      wredne jest, że szkoda gadać.
      • krwawymsciciel Re: najniebezpieczniejsze miejsca na drogach w wa 02.01.06, 15:39
        ale anielewicza/andersa czy anielewicza/jana pawla?
        • warszawianka_jedna Re: najniebezpieczniejsze miejsca na drogach w wa 03.01.06, 10:23
          no i jeszcze na Bankowym, jak mam skręcić w lewo na most, to dostaję nerwowych
          drgawek.
    • leniwy_wiesniak Re: najniebezpieczniejsze miejsca na drogach w wa 02.01.06, 22:01
      Rondo Babka nie jest takie złe. Poza tym, zauważ, że na rondzie nie da się
      jechać jakoś tak strasznie szybko. Więc najczęściej dochodzi tam do stłuczek,
      trochę blachy się pognie, ew. jakieś szkło poleci.
      A na takiej JPII to niektórzy nieźle zapier.....
      I taki jest właśnie efekt :(
      • warszawianka_jedna do leniwego 03.01.06, 10:43
        mam wredne pytanko, czy Magda przełamała się i trenuje jazdę pod twoim bacznym
        okiem, bo jak zacznie w taką zimę, to za rok do Dakaru wystartuje ;-)
        • leniwy_wiesniak Re: do leniwego 03.01.06, 20:31
          no, niestety, mimo usilnych starań, nie udało mi się Żoneczki jak dotąd przekonać :(
    • rodja Re: najniebezpieczniejsze miejsca na drogach w wa 03.01.06, 14:22
      Generalnie skręcanie w lewo w warszawie wiąże się z dreszczykiem. ;)

      Przy skrzyżowaniu przy którym mieszkałem Nowolipki/JanaPawła nonstop były jakieś
      stłuczki lub zderzenia z tramwajami, ale mi jakoś nigdy się nie udało.

      Natomiast na Anielewicza/JP2 widziałem kiedyś takiego dzwona, że Tico jadące od
      Andersa leżało gdzieś na środku na torach 20m od skrzyżowania, a stara Sierra
      zatrzymała się na drzewie daleko za Sushi barem mimo że od centrum jechała.
      Dziewczyny w Tico żyły ale wyglądały jak zombie, w absolutnym szoku, usiadły
      sobie na krawężniku i jedna coś tam w torebce grzebała a druga paznokcie
      oglądała a siedzenie kiedrowcy w Tico miało szerokość 20cm a Tico co najwyżej na
      puszki można było przetopić.

      To było w nocy jak już mrygają żółte tylko i widocznie dziewczyny się zagapiły i
      wjechały z podporządkowanej Anielewicza, a JP2 ten sierrą drech ze 140 musiał
      jechać.

      Cud.
      • ryjek1975 Re: najniebezpieczniejsze miejsca na drogach w wa 03.01.06, 22:01
        No nie straszcie mnie bo ja to strzyżowanie zaliczam kilka razy dziennie,
        skrecając właśnie z JPII na Anielewicza... na razie najgorsza rzecz jak mnie
        tam spotkała to to, że zostałem opieprzony przez motorniczego, jak wjechałem na
        tory i nie mógł przejechać...
        • desperately.seeking.something Re: najniebezpieczniejsze miejsca na drogach w wa 04.01.06, 10:18
          ryjek1975 napisał:
          na razie najgorsza rzecz jak mnie
          > tam spotkała to to, że zostałem opieprzony przez motorniczego, jak wjechałem na
          >
          > tory i nie mógł przejechać...

          hihihi czyżbym Cię ostatnio widziała? Motorniczy aż wyskoczył z tramwaju i
          zaczął wygrażać
          swoją drogą to oni (Motorniczy) też nie są w porządku- po pierwsze bardzo czesto
          też wjeżdżają na skrzyżowanie na swoim czerwonym (pozomym :) świetle
          po drugie wjeżdża, mimo, ze nie ma możliwości zjechania (bo coś blokuje, o ile
          dobrze pamiętam kierowcy nie wolno tak robic, a motorniczy ma inne prawa?)
          po trzecie jakby mi ktos przez pięc minut dzwonił wściekle nad uchem to z nerwów
          na bank bym wjechała pod jakis samochód zeby tylko przestać tego słuchać (moze o
          to tu chodzi??)- przecież widzi, że nie można zjechać, to po co dzwoni?
          ech, może i lepiej, ze pozbyłam się samochodu, za nerwowa jestem
          • ryjek1975 Re: najniebezpieczniejsze miejsca na drogach w wa 04.01.06, 23:46
            No nie to nie ja :) - mi tylko migał światlem i coś tam wrzeszczał z kabiny.
            Ale co do reszty to masz calkowitą rację - rzeczywiście tak robią. Ale ja ich
            całkowicie rozumiem, na JPII od ronda babka do dworca centralnego takich
            skrzyżowan jest 4 i jeżeli w jednym kursie na kilku z nich samochody zawalają
            torowisko to można się wkurzyć i być złośliwym... staram sie czekać przed
            torami, ale nieraz sie po prostu nie da...
    • warszawianka_jedna Re: najniebezpieczniejsze miejsca na drogach w wa 10.01.06, 21:51
      chyba rozgryzłam powód wypadków na skrzyżowaniu Andersa z Anielewicza.
      Od strony Świętojerskiej światła ustawione są przed przejściem, ale do samego
      skrzyżowania jest jeszcze kawałek. Samochody wjeżdżają na zielonym ale kiedy
      chcą zjechać jest już czewone i BACH! blacharze mają robotę.
      Można by tego uniknąć, gdyby światła były powtórzone przed torami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja