Nieoczekiwanie zaoszczędziłam dzis 100 pln

22.03.06, 22:48
za malo zeby poszalec, za duzo, zeby sie nie ucieszyc
Co robić:
- udac, ze nic sie nie stalo?
- kupic wymarzony szal kaszmirowy?
- dolozyc 7900 i pojechac do Peru?

macie jakies ciekawe propozycje? Zdaje sie, ze przyjscia wiosny nie da sie
kupic za zadna kase.
Milego wieczoru
    • warszawianka_jedna Re: Nieoczekiwanie zaoszczędziłam dzis 100 pln 22.03.06, 23:18
      ja bym przepuściła na coś przyjemnago.
      • leniwy_wiesniak A może..... 23.03.06, 07:43
        pobawimy się w wymyślanie???

        warszawianka_jedna napisała:

        > ja bym przepuściła na coś przyjemnago.
        >


        ja jakbym miał takie 100 złotych "lewe" to wydałbym je na:
        a) obiad z Madzią w "Banja Luce" na Puławskiej,
        b) płytę: Jan Garbarek & The Hilliard Ensemble - Mnemosyne
        c) dwie (lub trzy) fajne książki

        • desperately.seeking.something Re: A może..... 23.03.06, 09:03
          możesz zachować do najbliższego pierwszego piatku miesiąca :)
          • kocio-kocio Re: A może..... 23.03.06, 09:42
            - ubrać się od stóp do głów w najbliższym lumpeksie (tak, to moja obsesja :o)
            - wybrać się do fryzjera
            - zafundować sobie masaż
            - spróbować nachlać się margeritą w el popo
            Jak jeszcze coś wymyślę, napiszę :o)
            • dorota.28 dołożyć... 23.03.06, 09:47
              7900 i polecieć do Peru (odezwała się ta na bezrobotnym, ktora nieoczekiwanie
              puściła 2 tysie niewiadomo na co :D)
    • krwawymsciciel Re: Nieoczekiwanie zaoszczędziłam dzis 100 pln 23.03.06, 11:45
      kupic 4 butelki wodki, postawic rzedem na stole, wypic jedna duszkiem patrzac
      jak sie 3 pozostale rozmnazaja w oczach :)
    • macklin Re: Nieoczekiwanie zaoszczędziłam dzis 100 pln 23.03.06, 12:13
      Kupic troche karmy dla psow / kotow i zawiezc do schroniska?
      Zasilic konto jakiejs fundacji?
      Pojsc 8 razy do kina?
      Zapisac sie na kurs salsy?
      Zaprosic narzeczonego na mily weekend? (albo mu taki urzadzic - na przyklad
      pelna aromatow kapiel, nastrojowe swiatelka, dobre zarelko).
      Och, jak wiele jest mozliwosci!
      • tukee Re: Nieoczekiwanie zaoszczędziłam dzis 100 pln 23.03.06, 12:38
        No, mozliwosci jest wiele...
        Dzieki za Ciekawe propozycje. Fajnie bo przy okazji wiem jakie macie marzenia.
        wszystkie piękne i życze, zeby kazdemu sie spelniły jeszcze tej wiosny.
        W zasadzie moglabym kupic Monopoly ale jesli nasza sytuacja nie jest do konca
        wyjasniona to chyba dam sobie spokoj.
        Nie bedę Złotą Kaczka i chyba najwieksza frajda bedzie jak komuś sprawie jakąś
        niespodziewaną niespodzianke albo pojedziemy w nastepny weekend do Kazimierza
        na pyszne jedzonko.
        Milego dnia
        • warszawianka_jedna Re: Nieoczekiwanie zaoszczędziłam dzis 100 pln 23.03.06, 12:43
          tukee napisała:
          > pojedziemy w nastepny weekend do Kazimierza
          > na pyszne jedzonko.


          no jak do Kazimierza to tylko do Fryzjera ;-)
          • leniwy_wiesniak Re: Nieoczekiwanie zaoszczędziłam dzis 100 pln 23.03.06, 22:09
            warszawianka_jedna napisała:

            > tukee napisała:
            > > pojedziemy w nastepny weekend do Kazimierza
            > > na pyszne jedzonko.
            >
            >
            > no jak do Kazimierza to tylko do Fryzjera ;-)
            >
            Albo może Marcinkiewicza ;)
            • tukee Re: Nieoczekiwanie zaoszczędziłam dzis 100 pln 23.03.06, 22:21
              Nie do niego to raczej nie, balabym sie ze przegram z nim w konkurencji pt.
              nieopanowany optymizm. Ale u tego Fryzjera to strasznie mi sie podoba
              www.ufryzjera.pl/.
              Jarek, a kiedy ty wreszcie dopuscisz Magdę do swojego komputerka? czy tego
              laptopa nie da sie naprawic? Uściskaj ja ode mnie.
              • aankaa Tukee - u Fryzjera - żeby wejść (i zjeść) 23.03.06, 22:47
                zrób sobie rezerwację - byłam w Kazimierzu kilka razy i ... zapachem się
                obeszłam :(

                co nie znaczy, że żałuję :)) jakies psie jadło wciągnęłam, rozwaliłam się
                (nażarta) z tyłu, na kanapie i pozwoliłam się dowieźć do domciu

                aaaaaaa, i fajne jest muzeum przyrody tuż przy wjeździe do KD
                • tukee Re: Tukee - u Fryzjera - żeby wejść (i zjeść) 23.03.06, 22:58
                  aankaa napisała:

                  > zrób sobie rezerwację - byłam w Kazimierzu kilka razy i ... zapachem się
                  > obeszłam :(
                  >
                  Dzieki za rade. W takim razie weżmiemy "suchy prowiant" - jakie to ładne
                  wyrazenie, prawda? - takie dawnoczaśne. I rozsiadziemy sie na wzgórzu z widokim
                  na Miećmierz i Janowiec , ach jak to bedzie miło...

                  • aankaa jajka na twardo + sól w serwetce 23.03.06, 23:02
                    pieczone udka zawinięte w alu i popitka z termosa :)))


                    nie zapomnijcie o podkładce pod 4 (żeby wilka nie złapać)
                    • tukee Re: jajka na twardo + sól w serwetce 23.03.06, 23:22
                      Aanko czytasz w moich myślach! To zestaw obowiazkowy w czasie podrozy nad morze!
                      Pamietam, jak w przedziale wszyscy czestowali sie i wymieniali kanapkami -
                      kiedys to bylo zaufanie do ludzi! Nawet jajko na twardo nie bylo ryzykiem, jak
                      wszyscy wyciagali to nikt nie krecil nosem, ze cos tu nie pachnie rozami...
                      • aankaa a wyciągali tuż po ruszeniu pociągu ... 23.03.06, 23:25
                        eh, czasy piękne ...
                        • tukee Re: a wyciągali tuż po ruszeniu pociągu ... 23.03.06, 23:31
                          no oczywiscie i wspolne jedzonko sprzyjalo konwersacji i jakos tak rodzinnie
                          bylo i telefony sie wymienialo. Juz sto lat nie jechalam pociagiem, ale
                          wyobrazam sobie, ze teraz to nie pogadasz, o wymianie kuraków w sreberku nie
                          wspomne.
        • nanuda Re: Nieoczekiwanie zaoszczędziłam dzis 100 pln 24.03.06, 23:35
          tukee napisała:

          > No, mozliwosci jest wiele...
          > Dzieki za Ciekawe propozycje. Fajnie bo przy okazji wiem jakie macie marzenia.
          > wszystkie piękne i życze, zeby kazdemu sie spelniły jeszcze tej wiosny.
          > W zasadzie moglabym kupic Monopoly ale jesli nasza sytuacja nie jest do konca
          > wyjasniona to chyba dam sobie spokoj.
          > Nie bedę Złotą Kaczka i chyba najwieksza frajda bedzie jak komuś sprawie jakąś
          > niespodziewaną niespodzianke albo pojedziemy w nastepny weekend do Kazimierza
          > na pyszne jedzonko.
          > Milego dnia
        • nanuda Re: Nieoczekiwanie zaoszczędziłam dzis 100 pln 24.03.06, 23:37
          Jeżeli w następny weekend wybierzesz się się do Kazimierza, to całą kaskę wydasz
          na paliwo! Chyba, że pojedziesz stopem.
    • aankaa pojedź do Kazimierza 23.03.06, 22:16
      zjedz/cie coś pysznego
      i nie zapomnij dołożyć do tej wyprawy kolejnych kilkuset zł

      a tak po babsku ? kup sobie coś zupełnie niepotrzebnego na co szkoda było Ci
      wydać kasę
      • warszawianka_jedna nie jedź do Kazimierza bo zimno 24.03.06, 00:53
        aankaa napisała:
        >
        > a tak po babsku ? kup sobie coś zupełnie niepotrzebnego na co szkoda było Ci
        > wydać kasę
        >

        np. relaksacyjna maseczka czekoladowa, tylko u kosmetyczki a nie u Bliklego.
        • aankaa albo masaż 24.03.06, 23:41
          albo ciuch wiosenny
          jednym słowem - wydaj tą kasę _na_siebie_
Pełna wersja