Dodaj do ulubionych

muranowskie pozostałości przedwojnia i znaleziska

31.01.07, 23:25
Obserwuj wątek
    • wieniawa11 Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 01.02.07, 16:47
      na dobrą sprawę przecież nasze osiedle stoi na gruzach; piwnic na pewno nie
      odkopywano i nie likwidowano, a poza nieuporządkowanym, chaotycznie rozrzuconym
      gruzem są całkiem spore fragmenty murów dawnych kamienic; w każdym razie
      piwnice raczej większości kamienic Muranowa powinny zachować się, a ze względu
      na niedostępość zapewne w dobrym stanie - a czy wiadomo Wam może o jakichś
      ciekawych znaleziskach z tamtego okresu w naszej dzielnicy?
      • konisko_wielkie Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 01.02.07, 16:54
        wieniawa11 napisales -


        w każdym razie
        > piwnice raczej większości kamienic Muranowa powinny zachować się, a ze
        względu
        > na niedostępość zapewne w dobrym stanie -

        buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah
        ahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahaha
        h


        a czy wiadomo Wam może o jakichś
        > ciekawych znaleziskach z tamtego okresu w naszej dzielnicy?


        do tej pory sa. bardzo ciekawe kocie kupy. w tych zachowanych ABSOLUTNIE
        NIEDOSTEPNYCH i w dodatku PRZEDWOJENNYCH przede wszystkim, piwnicach

        • wieniawa11 Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 01.02.07, 18:53
          konisko_wielkie napisał:


          > do tej pory sa. bardzo ciekawe kocie kupy. w tych zachowanych ABSOLUTNIE
          > NIEDOSTEPNYCH i w dodatku PRZEDWOJENNYCH przede wszystkim, piwnicach

          rozumiem Twoją frustrację obecnością kotów w piwnicach (naprawdę wiem co to
          znaczy), ale fakty zdają się potwierdzić moje przypuszczenia, np. -pewnie
          pamiętacie- parę lat temu podczas remontu al. Jana Pawła II przy zbiegu z
          Nowolipkami odkryto kilkadziesiąt cm pod ziemią strop piwnicy (można było się
          tego spodziewać - notabene), ale stan zachowania piwnicy był niemal idealny, a
          do tego znaleziono dwa szkielety (matki z dzieckiem -?) przy doskonale
          zachowanej maszynie Singera; a te roboty miały charakter raczej
          powierzchowny... więc pewnie ziemia kryje jeszcze wiele tego typu osobliwości

          • vvesna Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 01.02.07, 20:09
            wieniawa11 napisał:

            > do tego znaleziono dwa szkielety (matki z dzieckiem -?)

            No właśnie, to mi przyszło do głowy, jak zaczęłam czytać o tych piwnicach.
            Pomyślałam, że jeśli już coś możnabyło "znaleźć", to właśnie ciała.

            A jakichś innych skarbów to bym się nie spodziewała. Gruzy leżały tu po wojnie
            kilka lat. W Warszawie było mnóstwo ludzi, którzy utrzymywali się z szabrowania.
      • viper_88 Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 01.02.07, 22:18
        Może ktoś z obecnych to pamięta, ale ok. 20 lat temu na trawniku przy ul.
        Andersa (wtedy - Nowotki :-) przed apteką był szał wykopków. Poszła plotka, że
        dzieci jakieśtam monety znalazły i ludzie zaczęli kopać - czym kto miał -
        głównie łyżkami, etc. Trwało to 2-3 dni, trawnik został zupełnie rozryty. Nagle
        się skończyło - nie wiem, czy milicja ludzi pogoniła, czy im się znudziło....

        Pozdrawiam!
        M.
        • rembik_ Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 02.02.07, 11:55
          pamiętam, pamiętam - własnie miałem o tym napisać :-) Na Nowotki po parzystej
          stronie przed apteką i obecną Mini Europą. Ja osobiście wykopałem parę sygnetów
          jakichś, łańcuszki i jakieś inne duperele :-) Mam je do tej pory w domu na
          Muranowie - ale z tego co pamiętam to raczej nie były to graty ze szlachetnego
          kruszcu. Jak pamiętam akcja miała miejsce w weekend - a w poniedziałek
          gremialnie pobiegliśmy do DESY ożenić wykopane skarby - pani powiedziała że nic
          nie warte.

          Jak będe na Muranowie to zrobię foto tego co wykopałem :-)

          pozdrawiam
          • wieniawa11 Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 02.02.07, 12:55
            w każdym razie fakt faktem, dawny Muranów nadal istnieje - może w 'nieco'
            odmiennej postaci i do tego kilkadziesiąt centymetrów pod ziemią, ale wszak
            istnieje; po wojnie zaniechano wywózki gruzu, jedynie jego niewielką kubaturę
            przeznaczono na zmielenie i z tego właściwie powstała cała południowa dzielnica
            M., więc nawet nie trzeba wspominać, że ten gruz zalega nadal, już nic nie
            mówiąc o piwnicach , których likwidacja musiałaby potrwać równie długo jak
            wywózka gruzu (wg ówczesnych szacunków - nawet kilkanaście lat); a co do
            znalezisk - ja sam przed kilkoma laty znajdowałem rozmaite fanty parę cm pod
            dnem opróżnionej piaskownicy, monety, garnki, kiedyś nawet walizkę ze sztućcami
            na skarpie między Nowolipkami a Nowolipiem k. liceum plast.(tam chyba zbocze
            gruzowiska jest najwyższe, więc pewnie i najciekawsze znaleziska)
          • vvesna Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 05.02.07, 14:35
            rembik_ napisał:

            > pamiętam, pamiętam - własnie miałem o tym napisać :-) Na Nowotki po parzystej
            > stronie przed apteką i obecną Mini Europą. Ja osobiście wykopałem parę sygnetów
            >
            > jakichś, łańcuszki i jakieś inne duperele :-) Mam je do tej pory w domu na
            > Muranowie - ale z tego co pamiętam to raczej nie były to graty ze szlachetnego
            > kruszcu. Jak pamiętam akcja miała miejsce w weekend - a w poniedziałek
            > gremialnie pobiegliśmy do DESY ożenić wykopane skarby - pani powiedziała że nic
            >
            > nie warte.
            >
            > Jak będe na Muranowie to zrobię foto tego co wykopałem :-)
            >
            > pozdrawiam

            rembik, ale to tak przez przypadek, czy jakoś metodycznie poszukiwaliście skarbów?

            U nas w weekend była awaria wodociągowa (btw. jakieś 30 godzin byliśmy bez
            bieżącej wody) no i było kopanie sporego dołu, ale jakoś nie doszły mnie słuchy
            o odkryciu żadnych skarbów czy podziemnych korytarzy;)
            • rembik_ Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 05.02.07, 20:38
              Wiesz Wesno - takie informacje o skarbach na Nowotki to sie szybko rozchodziły
              po Muranowie (mimo tego że nie było takich cudów jak telefony komórkowe czy
              internet). Można więc powiedziec że to była przypadkowa eksploracja. A jeszcze
              sobie przypomniałem że fama głosiła, że w tym miejscu był jakiś bajecznie
              bogaty żydowski jubiler :-)

              pozdrawiam
              • marylalysiak Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 05.02.07, 23:10
                Tak sobie to czytałam i czytałam,aż zapytałam swojej mamy,a przecież wiecie,że
                jestem wiekowa,a moja szanowna mamusia ma jeszcze więcej.
                I opowiedziała mi pewną historię,a działo sie to w 1948 roku.
                Pewnego listopadowego wieczoru zajechały cieżarówki sztuk dwie wysiedli z nich
                robotnicy (chyba) z łopatami i zaczeli kopać ,widziała to z okna,bo mieszkała
                wtedy na Nowolipkach 19 zwykła baby ciekawość nie pozwoliła jej spać.Całą noc
                spędziła sobie w oknie. Jak zaczeło świtać teren został ogrodzony.
                W ciągu dnia nic nie działo,dopiero po dwudziestej trzeciej znowu przyjechali.
                I wtedy moja mama zobaczyła jak z tego dołu wyciagają skrzynie ,było ich cztery,
                kiedy wyciagali tą czwartą rozsypała się.
                Były krzyki i wyzwiska,do mojej mamy przyleciała sąsiadka.
                A teraz najważniejsze,
                co one zobaczyły?
                Obrazy,dużo złota(czyli to sie świeciło jak złoto myśle sobie)mama dalej snuje
                swoją opowieść korale i inne percjoza oraz dużo dokumentów w zwojach.
                Co było potem to totalny horror musiała podpisać dokument,ze nic nie widziała.
                ą to juz inna opowieść.
    • asfalt Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 17.06.07, 11:36
      Zapewne niektorzy z Was pamietaja Ogrodek Jordanowski, prawda? Ten przy palacu
      Mostowskich. Pod koniec lat 70-tych ow ogrodek zlikwidowano i rozpoczeto
      rozbudowe komendy milicji...
      Pierwsze co zrobiono - wykopano ogromny dol na fundamenty - kilka pieter w dol.
      Moje okna wychodzily na plac budowy i widzialem stare mury - pewnie piwnice
      itd. Wieczorami chodzilem z lopatka kopac tam. Ojciec raz mnie nakryl i
      zabronil chodzenia, straszac duchami Zydow i niewypalami (i pewnie mial racje).
      Ale ja nadal tam chodzilem i kopalem, a te rzeczy co znalazlem po prostu
      chowalem w naszej piwnicy. A wykopalem troche... najpiekniejszy byl chelm
      strazacki z wygrawerowanym rokiem 1938. Jak go wypolerowalem to byl taki
      slniacy - po jednej stronie - druga strona byla uszkodzona. Poza tym wykopalem
      duzo butelek o dosc ciekawych ksztaltach, wiele monet i zlotych lancuszkow,
      kilka par okularow (ale bardzo zdeformowanych), jakies papiery mocno popalone -
      rowniez w jezyku hebrajskim, sztucce, zegarki i zegary, takie male ozdobne
      pudelka, czesci klawiatury, kilka butow, laski itd itd. Schowalem to wszystko w
      piwnicy. I tak to lezalo tam... prawie zapomnialem o tym. Dopiero jak doroslem,
      w latach 90-tych to wszystko na nowo przejrzalem, i kilka rzeczy sprzedalem
      (nawet sobie dzialke za to kupilem pod Warszawa) a inne rzeczy wyczyscilem i
      zostawilem.
      No wiec - zapewne wiecej 'skarbow' tam sie kryje i chetnie bym dzisiaj tez
      pokopal.
      • vvesna Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 17.06.07, 14:35
        Ja może nie o jakimś wielkim znalezisku, ale jednak.
        Otóż w piątek jakaś firma kopała w ziemi dół na przeciwko sklepu Społem na rogu
        JPII i Anielewicza. Dół ma być chyba fundamentem pod taką wielką tablicę na
        bilboardy. W piątek rano z okien autobusu zauważyłam, że robotnicy strasznie
        męczą się z kopaniem, bo nie kopią w ziemi, a rozbierają właściwie jakieś mury.
        Obok wykopu zamiast kupy ziemi leżała sterta cegieł. Najbardziej zdziwiło mnie,
        że warstwa ziemi na tym murze była bardzo cienka - góra 10-20 cm. Na wierzchu
        rosły wcześniej jakieś roślinki.
        W piątek wieczorem w ramach spaceru poszliśmy obejrzeć sobie dół. Cegły były już
        wrzucone z powrotem. Założone metalowe zbrojenie, ale obok wykopu leżała sterta
        garnków, resztek jakichś narzędzi, skorupa jakiegoś porcelanowego (pewnie
        pięknego) naczynia, coś szklanego, co mogłoby być podstawą świecznika lub czegoś
        podobnego.
        Nie wiem, czy te rzeczy tam jeszcze są, ale obfotografowaliśmy to wszystko.
        No i przyznam się, że widok tych rzeczy był dla mnie dziwnie przejmujący...
      • vvesna Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 17.06.07, 14:37
        > w latach 90-tych to wszystko na nowo przejrzalem, i kilka rzeczy sprzedalem
        > (nawet sobie dzialke za to kupilem pod Warszawa) a inne rzeczy wyczyscilem i
        > zostawilem.

        Aha, asfalt, jeśli masz takie rzeczy, ale mógłbyś się z nimi rozstać, to
        przyszłe Muzeum Historii Żydów prowadzi zbiórkę judaików sprzed wojny. Namiary
        znajdziesz w ohelu przed Pomnikiem Bohaterów Getta.
      • tukee Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 17.06.07, 15:55
        Mądry Twój ojciec asfalcie. To co zostało pogrzebane, powinno tam zostać. A
        ewentualne tłumaczenie, że jak nie Ty to inni by to zabrali jakoś do mnie nie
        przemawia. A chwalenie się tym co sobie za to kupiłeś jest dla mnie obrzydliwe.
        Gdyby w pięknym hełmie znajdowała sie głowa tez pewnie byś ją sprzedał bez
        skrupułów.
        • asfalt Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 18.06.07, 16:33
          Tukee - dlaczego powinno tam zostac? Po co? Nigdzie tez nie pisalem, ze "jak
          nie Ty to inni by to zabrali". Robotnicy pracujacy przy budowie pewnie tez cos
          wzieli. Na zakonczenie podalem przyklad ile warte byly te rzeczy - bo mysle, ze
          wiele osob jest zainteresowanych czy to co jest pod Muranowem jest wogole cos
          warte. Ty to odbierasz inaczej - i ja to akceptuje, chociaz sposob w jaki to
          ujales jest bardzo ad persona. A moj ojciec glownie obawial sie niewypalow. I
          tyle.
          A propos glowy - glow (glowy) nie znalazlem - ale znalazlem pelno kosci,
          zapewne tez nalezacych do homo sapiens - duzych i malych, wpol spalonych, o
          kolorze silnie zoltym i brazowym... Tych kosci jednak nie zabralem ze soba,
          czego bardzo zaluje...
          • vvesna Re: muranowskie pozostałości przedwojnia i znalez 18.06.07, 17:29
            > A propos glowy - glow (glowy) nie znalazlem - ale znalazlem pelno kosci,
            > zapewne tez nalezacych do homo sapiens - duzych i malych, wpol spalonych, o
            > kolorze silnie zoltym i brazowym... Tych kosci jednak nie zabralem ze soba,
            > czego bardzo zaluje...

            Czy mógłbyś wyjaśnić, czemu miałoby służyć zabranie sobie takich kości?
            Jak dla mnie to chore:/
          • tukee Do osoby o nicku Asfalt 18.06.07, 22:56
            asfalt napisała:

            > Tukee - dlaczego powinno tam zostac? Po co? Nigdzie tez nie pisalem, ze "jak
            > nie Ty to inni by to zabrali". Robotnicy pracujacy przy budowie pewnie tez cos
            > wzieli.

            Asfalt. Dlatego powinno zostać ponieważ zostało pogrzebane razem z ludźmi, z
            tymi ludźmi których tam zabito, albo umarli z wycieńczenia i strachu. Ja nie
            wiem jak inaczej Ci to wytłumaczyć. Napiszę to co mi przyszło do głowy po
            przeczytaniu Twojej pierwszej wypowiedzi. Przeszło mi przez myśl, ze może tylko
            urosłeś a nie dorosłeś skoro szabrowanie jest dla ciebie czymś normalnym i
            chwalisz się "korzyściami". Czy po katastrofie samolotu tez poleciałbyś z
            łopatką na poszukiwanie skarbów? Tyle, ze tragedia która miała tu miejsce nie
            była wypadkiem.
            "
            Na zakonczenie podalem przyklad ile warte byly te rzeczy - bo mysle, ze
            > wiele osob jest zainteresowanych czy to co jest pod Muranowem jest wogole cos
            > warte. Ty to odbierasz inaczej - i ja to akceptuje, chociaz sposob w jaki to
            > ujales jest bardzo ad persona. "

            I co jak oszacowałeś wartośc swoich wykopalisk? Z satysfakcją jak widzę. Myślę,
            ze wiele osób jest zainteresowanych tym co znajduje sie pod Muranowem na
            zasadzie poznania a nie szacowania wartości dla własnych korzyści.

            Wesna poszła zobaczyc co zostało wykopane, zrobiła zdjecia i zostawiła wszystko
            na swoim miejscu z szacunkiem. Pewnie znalezisko nie długo poleżało, ale nie
            dziwne, skoro sa ludzie z podejsciem takim jak twoje.


            A moj ojciec glownie obawial sie niewypalow. I
            > tyle.
            > A propos glowy - glow (glowy) nie znalazlem - ale znalazlem pelno kosci,
            > zapewne tez nalezacych do homo sapiens - duzych i malych, wpol spalonych, o
            > kolorze silnie zoltym i brazowym... Tych kosci jednak nie zabralem ze soba,
            > czego bardzo zaluje...

            Nie mieści mi sie to w głowie, nie mogę tego zaakceptować. Wydaje mi sie, że to
            jakiś przejaw beznadziejnego żartu.

            I na koniec, nie wiem dlaczego piszesz jako facet, skoro nick asfalt
            zarejestrowałeś jako kobietę. Ale co mnie to obchodzi.
            • asfalt Re: Do osoby o nicku Asfalt 19.06.07, 16:22
              Tukee - no jakie szabrowanie! Kogo okradlem? Moze zaraz po katastrofie samolotu
              bym nie polecial na poszukiwanie skarbow, bo goracy i moze bym sie poparzyl -
              ale powiedzmy 50 lat pozniej - bardzo chetnie!!! Tak na przyklad robi mnostwo
              archeologow wydobywajac skarby ze zatopionych statkow (kiedys nie bylo
              samolotow). Czasami statki mialy wypadek, czasami ktos je zatopil w sposob
              tragiczny. Tragedia tragedia, ale taki jest swiat a poprzez poszukiwania,
              grzebanie w ziemi itd mozemy poglebic nasza wiedze o historii i na tym bazuje
              wiele muzeow. A inni lubia skarby w celach finansowych. I wierz mi - nikomu
              krzywda sie nie dzieje z tego powodu - nawet kosciom.
              Pamietasz film "Skarb" z Dymsza, ktory zrobiono zaraz po wojnie (jeden z
              pierwszych powojennych filmow - chyba z 46 albo 47) w zrujnowanej Warszawie?
              Juz wtedy szukali ludzie skarbow pod gruzami!!!
              Wesna zrobila zdjecia i fajnie. Ale myslisz, ze oni to tam zostawia i
              zakopia??? Bo ja tak nie sadze. To by bylo bez sensu.
              Ja mysle, ze Ty jestes bardzo wrazliwa osoba, jezeli masz problem z koscmi. Dla
              mnie to po prostu kosci i tyle. I bylo ich w tym dole wiele. Ale czaszek nie
              widzialem. A czaszki sa swietne na na przyklad lampke nocna albo swiecznik...

              Moj nick rejestrowala moja kochanka i razem go uzywamy. Ja nawet nie wiedzialem
              o rejestracji jako kobieta. Dzieki za info.
              • tukee Re: Do osoby o nicku Asfalt 19.06.07, 22:31
                No dobra, niczym mnie nie przekonasz i nie wpłyniesz na zmianę mojego stanowiska
                w tej sprawie. Pogadaliśmy, może jeszcze kiedyś pogadamy. To ostatnie z
                lampeczką traktuję jako podgrzewanie dyskusji. A dlaczego nie chciałeś napisac
                jako Ty, tylko z nicka swojej kochanki? Przecież chyba nicków w gazecie nie
                brakuje?.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka