siła plotki

25.02.07, 12:41
Plotka powodem ataku na karetkę pogotowia
We wsi pod Bukaresztem kilkanaście osób zaatakowało karetkę pogotowia. Powodem
była plotka o tajemniczym ambulansie, który porywa dzieci.
Karetka została wezwana do chorego dziecka. Gdy przejeżdżała na sygnale przez
wieś zamieszkaną przez Romów, grupa rozwścieczonych mieszkańców zatrzymała
pojazd i usiłowała go zniszczyć.

Kierowcę karetki i ratownika przed zlinczowaniem uratowała policja. Atakujący
byli przekonani, że mają do czynienia z karetką, o której opowiada się w
okolicy, że porywa dzieci. Celem porwań miało być pobranie od nich organów do
przeszczepów.

Lokalne rumuńskie władze nie potrafią wytłumaczyć, skąd wzięła się ta plotka,
bo od długiego czasu nie odnotowano tam żadnego zaginięcia.


teraz widać, że Rumunia jest opóźniona o co najmniej 20 lat,bo jak byłam
dzieckiem to krążyła plotka, że po Warszawie jeździ czarna wołga i porywa
dzieci ;-)
    • niegrzeczna_czarna Re: siła plotki 26.02.07, 12:26
      warszawianka_jedna napisała:
      >
      >
      > teraz widać, że Rumunia jest opóźniona o co najmniej 20 lat,bo jak byłam
      > dzieckiem to krążyła plotka, że po Warszawie jeździ czarna wołga i porywa
      > dzieci ;-)


      Co się dziwisz? Ta plotka musiała do Rumunii na własnych nogach dojść ;)
      Wołgę pamiętam ;)
      • warszawianka_jedna Re: siła plotki 26.02.07, 12:51
        niegrzeczna_czarna napisała:

        > Wołgę pamiętam ;)


        ciekawe, że w tamtych czasach wołgi były wyłącznie limuzynami rządowymi. Szary
        obywatel jeździł trabantem lub dużym fiatem.
        • niegrzeczna_czarna Re: siła plotki 26.02.07, 12:57
          Dlatego Kasia jakaś tam( mam zaćmienie mózgu w tej chwili, ale ta z Hey) w
          jednym swoim utworku zawarła info, że boi się czarnej wołgi ;) Nie bez powodu...
          • leniwy_wiesniak Re: siła plotki 26.02.07, 19:56
            Nosowska ;)

            Aha, Ula, a może właśnie o to chodziło w tej legendzie o "czarnej wołdze", że
            wszyscy wiedzieli, że głównie partyjni dygnitarze nimi jeżdża... to była metoda
            przekazania dzieciom, że ci w Wołgach są "niedobrzy".
            Przecież nie można było dziecku wprost powiedzieć, że PZPR to syf... bo by
            dziecko w przedszkolu powtórzyło ;)
            • vvesna Re: siła plotki 26.02.07, 22:02
              A mnie czarna wołga chciała kiedyś naprawdę porwać.
              Kiedy miałam dziesięć lat i wracałam ze sklepu do babci, taki pojazd zatrzymał
              się koło mnie i kierowca zaproponował podwiezienie, bo pewnie do miasta idę.
              Grzecznie podziękowałam i sobie poszłam. Oczywiście wszyscy dorośli, kiedy im o
              tym powiedziałam, byli przerażeni, ale chwalili moją asertywną postawę. O tym,
              że funkcjonowała cała legenda o czarnej wołdze dowiedziałam się dużo później. O
              tamtej pory zastanawiam się, czy facet w wołdze miał jakieś nieczyste zamiary,
              czy chciał po prostu pomóc (bo do miasta rzeczywiście miałabym daleko), czy jako
              posiadacz napiętnowanego pojazdu postanowił sobie zrobić jaja i trochę
              uprawdopodobnić legendę.
Pełna wersja