Dodaj do ulubionych

perspektywy dzialania kawiarni na andersa...

04.04.07, 16:44
hej
podobnie jak pobliski zoliborz, muranow to straszna pustka jesli chodzi o
kawiarnie. przymierzam sie do startu w przetargu na wolny lokal na andersa
(obok tej restauracjo/kawiarni 'galeria') i nosze sie z zamiarem zrobienia
zupelnie wyluzowanej kawiarni z fajnym i niedrogim menu i z dobrym programem
kulturalnym - cos pomiedzy chlodna i planem b. jak oceniacie perspektywy
istnienia lokalu w tym miejscu? z jednej strony sukces chlodnej pokazuje, ze
lokalizacja jest nieistotna, jesli tylko jest mila atmosfera i fajny program.
z drugiej, ilekroc przechadzam sie po muranowie, widze glownie ludzi w
podeszlym wieku... no i andersa to takie niby centrum, ale w jakiejs
kompletnej prozni, nic tam w zasadzie nie ma, co by przyciagalo ludzi, nie ma
nawet za wiele biur, co za tym idzie, ruch na andersa choc duzy, to raczej
tylko przelotowy. napiszcie co sadzicie.
Obserwuj wątek
    • sugarbox Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 04.04.07, 18:31
      Z jednej strony masz rację - wszystko co piszesz to prawda - z lokalizacją oraz
      z mieszkańcami (w większości)...z drugiej zaś strony gdyby rzeczywiście było to
      coś atrakcyjnego i nagłośnionego marketingowo (dobra strona www,aktualizacje np
      w aktywiście) to pewnie ludzie by przyjeżdżali. Ja też jadę np na Pragę jak jest
      coś ciekawego...nie przejmuję się odległością gdy czas zabawy:)))
      w ogóle fajnie - jak dla mnie - gdyby coś takiego wystartowało na Andersa -
      miałabym blisko:)))
      życzę powodzenia & trzymam kciuki
    • warszawianka_jedna Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 04.04.07, 21:08
      Andersa to taki komunikacyjny ściek, wszystko pędzi, nie ma gdzie zaparkować.
      Planowana przebudowa jezdni na dwupasmówkę i zapomniana stacja metra, może by
      ożywiła ten teren. Z drugiej strony, ludzie lubią bardziej zaciszne miejsca w
      niższej zabudowie.
      Ja tam bardzo lubię włoską restaurację, która tylko z nazwy jest pizzerią.

      Uważam, że tylko klub z ciekawym programem przyciągnie tam ludzi, tanie piwo nie
      wystarczy.


      -
      Co za dzień ...
    • krwawymsciciel Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 06.04.07, 11:49
      na Chlodnej masz piwo po 7 zeta, a w knajpach na Jana Pawla po nie wiem ile, nie
      pamietam, ale 5.50 to raczej tez nie jest. 5.50 by Ci sciagnelo amatorow taniego
      piwa glownie. bedzie zarcie? byleby to nie wygladalo jak plan be, bo oni mimo
      programu to jednak troszeczki obskurni sa mimo wszystko. ale zarcie maja
      nienajgorsze. no i przydalby Ci sie dobry kaowiec.
      • panfranek Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 06.04.07, 12:41
        niezaleznie od tego gdzie cos otworzymy, nie bedzie to lokal gdzie piwo bedzie
        kosztowalo 5pln. w pewnym sensie swiadomie rezygnujemy z targetu dla ktorego
        wydanie zlotowki wiecej na piwo oznacza prog nie do przekroczenia i ktory jest
        koneserem atmosfery barow przy JPII. z planem b i kaowcem - zgadzam sie. bez
        programu nie ma szans na utrzymanie sie w ustronnym miejscu, nawet po otwarciu
        stacji metra i muzeum zydowskiego w okolicy :)

        dzieki wszystkim za uwagi.
          • panfranek Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 06.04.07, 17:23
            > jeżeli trzeba będzie tam zapłacić za browca jak na starówce, to będę wolał iść
            > na starówkę.

            kawiarnia/bar to cos wiecej niz tylko cena browca. nie mozesz wymagac, by
            rozsadne miejsce z ciekawym wystrojem i programem mialo menu na poziomie cenowym
            budki z piwem czy ogrodka piwnego.

            miejsc na starowce nie bede komentowal, nie jestem bywalcem i nie kojarze, by
            oferowaly cos wiecej niz tanie (?) piwo. chodzi nam o cos zupelnie innego,
            bardziej w klimacie berlinskich/barcelonskich niezobowiazujacych miejsc, w
            ktorych sie cos czesto dzieje. takich lokali w warszawie sa trzy na krzyz i
            wszystkie maja swoja klientele. mowie chocby o lokalnej na rozanej, chlodnej 25,
            ostatnio planie b, regeneracji (ktora chyba bardziej podpada pod klub ze wzgledu
            na metraz i czeste balangi), pracovni na zoliborzu czy nielicznych miejscach na
            pradze. wierze, ze jest miejsce na przynajmniej piec kolejnych, ze wzgledu na
            sukces juz dzialajacych. jesli nie na muranowie, to na woli, w centrum,
            mokotowie czy gdzies w dzielnicach okalajacych centrum. miejsca, ktora upadaja,
            so zwykle lokalami bez jakiegokolwiek klimatu i pomyslu na dzialalnosc...
            • marbel1980 Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 06.04.07, 18:38
              Prawda jest taka, ze ludzie przeważnie bawią się przy alkoholu. I jeżeli jeden
              wieczór ma opróżnić moją kieszeń o stówę, to ja dziękuję. Knajp gdzie browar
              kosztuje 9 - 10 zeta jest od pyty i ja ani moi znajomi do nich nie chodzą.
              Twoja knajpa ma być wypasiona jak widzę a co za tym idzie, nastawiona na
              klientelę z wypasionym portfelem. Od razu ci mówię, że na Muranowie takowej nie
              znajdziesz. Mogę cię zapewnić, że ludzie których znam osobiście, nie będą gośćmi
              u Ciebie

              Ale życzę powodzenia
              • panfranek Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 06.04.07, 21:35
                > Prawda jest taka, ze ludzie przeważnie bawią się przy alkoholu. I jeżeli jeden
                > wieczór ma opróżnić moją kieszeń o stówę, to ja dziękuję. Knajp gdzie browar
                > kosztuje 9 - 10 zeta jest od pyty i ja ani moi znajomi do nich nie chodzą.
                > Twoja knajpa ma być wypasiona jak widzę a co za tym idzie, nastawiona na
                > klientelę z wypasionym portfelem. Od razu ci mówię, że na Muranowie takowej nie
                > znajdziesz. Mogę cię zapewnić, że ludzie których znam osobiście, nie będą gośćm
                > i
                > u Ciebie

                sorry, you're missing the point. jak pisalem powyzej, nie zamierzamy konkurowac
                z kompania piwna, ze szwejkiem, ani z miejscami na JPII ani na starowce, gdyz
                nie odpowiada nam tamtejsza atmosfera, muzyka, eventy (jakie? tego nie wiem i
                sie nie dowiedzialem, co tamte miejsca przygotowuja dla klienta poza tanim piwem
                i co wyroznia je z masy innych lokali). atmosfere tworza ludzie i tamtejsza nam
                nie odpowiada.

                co do "wypasienia" - jesli chlodna jest wypasiona - tak, chcemy miec miejsce
                wypasione na maxa.

                nie zamierzamy ani sprzedawac piwa za 9-10pln. pomiedzy 5 a 10 jest jeszcze 6,7
                i 8. zadne z wymienionych przeze mnie miejsc nie sprzedaje piwa za 5 czy 6pln.

                wymienilem kilka innych ciekawych miejsc powyzej, ale nikt sie nie do nich nie
                ustosunkowal. wniosek: chyba nie chodzicie do nich. wiec jesli punktem
                odniesienia jest szwejk a nie np. nieistniejacy niestety krawiec na pradze czy
                dziki pingwin, czy regeneracja, to raczej mijamy sie w mysleniu o ciekawym
                lokalu kompletenie.

                pozdrawiam
              • vvesna Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 10.04.07, 14:30
                > Prawda jest taka, ze ludzie przeważnie bawią się przy alkoholu.

                Mówię oczywiście za tylko za siebie, ale zauważyłam taką prawidłowość, że im
                mniej się wokół mnie w knajpie dzieje, tym więcej piję alkoholu. Jeśli jest na
                co popatrzeć i czego posłuchać (w sensie knajpowego eventu) wtedy "konsumuję" mniej.
                Kiepska to obserwacja, w kontekście doradzania komuś, kto chce założyć lokal, w
                którym ma się coś dziać, ale nie do końca. Bo zauważyłam, że jeśli jednego
                wieczoru wydam sporo, odzywa się moje skąpstwo i przez jakiś czas nie chce mi
                się już wychodzić. Ale działa to w drugą stronę - kiedy wydam mniej, jest
                większa szansa, że wrócę do danego miejsca w najbliższym czasie.

                Nie jestem stałą bywalczynią miejsc, które były tutaj wymieniane (byłam tylko w
                Chłodnej 25 i Pracovni - w obu mi się podobało), ale zawsze z nadzieją patrzę na
                inicjatywy, które mogłyby mnie zachęcić do wyjścia z domu. A przyznam, że
                różnego rodzaju eventy są w tej dziedzinie skuteczniejsze, niż po prostu
                istnienie zwykłych knajp, w których po prostu sprzedaje się piwo.

                Szkoda, że panfranek zrezygnował już z udziału w dyskusji, bo chętnie bym się
                dowiedziała, na jakiego rodzaju imprezy można byłoby liczyć w jego przyszłym lokalu.
    • niegrzeczna_czarna Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 06.04.07, 23:02
      >nie np. nieistniejacy niestety krawiec na pradze czy
      dziki pingwin, czy regeneracja, to raczej mijamy sie w mysleniu o ciekawym
      lokalu kompletenie.


      Gdyby krawiec(nieistnieący) był taki ciekawy, to istniałby do dziś.Nie znam
      więc się nie wypowiadam o reszcie+krawiac.
      Jesten osobą iprezową i mam mnóstwo znajomych, którzy uwielbiają maratony po
      knajpach . I nie tylko w zasięgu 500 m od miejsca zamieszkania. Dziwi mnie, że
      nikt znich nie wymienił na hasło-" ciekawa knajpa", tych lokali o których
      piszesz.

      Ale może dlatego, że jestem, co ciągle podkreślam, zaściankowa ;)
    • hela_hen Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 11.04.07, 00:06
      panfranek napisała:

      > hej
      > podobnie jak pobliski zoliborz, muranow to straszna pustka jesli chodzi o
      > kawiarnie. przymierzam sie do startu w przetargu na wolny lokal na andersa
      > (obok tej restauracjo/kawiarni 'galeria') i nosze sie z zamiarem zrobienia
      > zupelnie wyluzowanej kawiarni z fajnym i niedrogim menu i z dobrym programem
      > kulturalnym - cos pomiedzy chlodna i planem b. jak oceniacie perspektywy
      > istnienia lokalu w tym miejscu? z jednej strony sukces chlodnej pokazuje, ze
      > lokalizacja jest nieistotna, jesli tylko jest mila atmosfera i fajny program.
      > z drugiej, ilekroc przechadzam sie po muranowie, widze glownie ludzi w
      > podeszlym wieku... no i andersa to takie niby centrum, ale w jakiejs
      > kompletnej prozni, nic tam w zasadzie nie ma, co by przyciagalo ludzi, nie ma
      > nawet za wiele biur, co za tym idzie, ruch na andersa choc duzy, to raczej
      > tylko przelotowy. napiszcie co sadzicie.

      Dobra decyzja, trzymam kciuki - zwłaszcza, że piszesz o kawiarni a nie piwiarni,
      czego chyba nikt tu nie doczytał (jak rozumiem, piwo jest dodatkiem do kawy a
      nie odwrotnie). Warszawa to straszne bezrybie jeśli chodzi o lokale. Wiele jest
      żałosnych z przeciętną atmosferą. Warszawiakowi ogródek piwny wystarczy i już
      się dobrze bawi - w towarzystwie w polarkach i dresach przy muzyce z radia - no
      a nie jest tak? Nie dziwi mnie więc, że większość z tych kilku osób na krzyż,
      które piszą na tym forum 90% postów nie ma pojęcia o czym piszesz. To forum jest
      na szczęście mało reprezentatywne, skoro ludzie ci radzą otworzyć sobie burdel -
      gratuluję kultury, w sam raz z miejsca, gdzie piwo kosztuje poniżej 5PLN.

      Albo nie chce mieć pojęcia, jeśli zadowala się barami na JPII (nie wszyscy,
      mówię od razu :) i ich "programem". To fajnie, że stawiasz na jakiś program - to
      gwarancja, że nie tylko muranowianie będą u ciebie gościć, więc nie będzie to
      miejsce lokalne ale ogólnowarszawskie. Jeśli będzie tak, jak w wymienionych
      przez ciebie knajpach, sukces murowany. No i jeśli tylko będziesz (będziecie?)
      mieć wystarczającą determinację. Czego życzę z całego serca.
      • niegrzeczna_czarna Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 11.04.07, 18:57
        hela_hen napisała:


        Warszawa to straszne bezrybie jeśli chodzi o lokale.

        Nie wiem skąd jesteś, ale pewnie przejazdem wpadasz do Warszawy, bo mizerne
        masz rozeznanie w temacie, hela

        Warszawiakowi ogródek piwny wystarczy i już
        > się dobrze bawi - w towarzystwie w polarkach i dresach przy muzyce z radia -
        no
        > a nie jest tak?

        Wypraszam sobie! Jeśli masz takie zdanie o Warszawiakach, znaczy, że w
        Warszawie nawet przejazdem nie byłaś, co najwyżej w łomiankach, chociaż tam
        obecnie o dresa też trudno. Nie wypowiadaj się hela z hen, hen, jeśli chcesz
        nas obrażać!

        Nie dziwi mnie więc, że większość z tych kilku osób na krzyż,
        > które piszą na tym forum 90% postów nie ma pojęcia o czym piszesz.

        Mamy pojęcie o czym pisze. Zapytała i dostała odpowiedź. Jeśli nie taką jak
        oczekiwała, to trudno, ale zadając pytanie na forum, powinna się z tym liczyć!

        To forum jest

        > na szczęście mało reprezentatywne,


        Wielkie niedopatrzenie, wielkie....To forum jak inne nieliczne, otrzymało
        słoneczko. Takie wyróżnienie od gazety, gdybyś nie wiedziała.

        >
        > Albo nie chce mieć pojęcia, jeśli zadowala się barami na JPII (nie wszyscy,
        > mówię od razu :) i ich "programem". To fajnie, że stawiasz na jakiś program

        Właśnie na jaki??????????????????????????/ Niestety kożenka panfranek, nie
        określiła się tylko zarzuciła temat o knajpie tudzież kawiarni, oczekując
        chyba, że wszyscy krzykną -Tak ! Otwieraj, masz nas na stałe! O jak fajnie, o
        jak suuuuuuper!


        > gwarancja, że nie tylko muranowianie będą u ciebie gościć, więc nie będzie to
        > miejsce lokalne ale ogólnowarszawskie. Jeśli będzie tak, jak w wymienionych
        > przez ciebie knajpach, sukces murowany.

        Dziwi mnie Twoje bezwarunkowe przekonanie, że sukces murowany! Skąd masz taką
        pewność?


        pzdr
        • hela_hen Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 11.04.07, 20:30
          > hela_hen napisała:
          >
          >
          > Warszawa to straszne bezrybie jeśli chodzi o lokale.
          >
          > Nie wiem skąd jesteś, ale pewnie przejazdem wpadasz do Warszawy, bo mizerne
          > masz rozeznanie w temacie, hela

          Skoro już wyzywasz na pojedynek turystyczny, i zeszło ci się na przechwałki -
          może po prostu bylam w Krakowie (żeby szukać blisko), czy pomieszkałam dłużej
          niż 3 dni w kilku innych miastach na wschód od Łaby. Warszawa jest strasznie
          biednym miastem pod względem kultury kawiarnianej. Jeśli wierzysz, że jest
          inaczej, to niestety jesteś w błędzie. W Amsterdamie czy Pradze niezależnie od
          tego, czy jesteś w centrum, czy z dala od centrum, znajdziesz coś dla siebie. W
          Warszawie - cóż, najlepszym przykładem jest Muranów, Żoliborz, czy Ochota, gdzie
          o 19 życie zamiera. Ech, nie ma to jak muranowska kultura kawiarniana.

          > Warszawiakowi ogródek piwny wystarczy i już
          > > się dobrze bawi - w towarzystwie w polarkach i dresach przy muzyce z radi
          > a -
          > no
          > > a nie jest tak?
          >
          > Wypraszam sobie! Jeśli masz takie zdanie o Warszawiakach, znaczy, że w
          > Warszawie nawet przejazdem nie byłaś, co najwyżej w łomiankach, chociaż tam
          > obecnie o dresa też trudno. Nie wypowiadaj się hela z hen, hen, jeśli chcesz
          > nas obrażać!

          Nie wiem skąd kobieto nabrałaś przekonania, że jesteś bardziej warszawska od
          innych. Kultura polarowa i piwno-ogródkowa w tym mieście niestety jest dość
          widoczna, w przeciwieństwie do kultury kawiarnianej - ale ty chyba siedzisz za
          dużo przed kompem, ponieważ tego nie widzisz. Pod względem liczby miejsc, ich
          zróżnicowania i klimatu, w skali od 1 do 10, gdzie 1 to powiedzmy Piaseczno a 10
          to powiedzmy Amsterdam/Praga/Berlin/Paryż - wybierz zachodnie miasto, w którym
          byłaś i pomieszkałaś - Warszawa sytuuje się w okolicach 4. To oczywiście moje
          prywatne zdanie, pewno są tacy, którzy uważają, że atmosfera warszawskiej małej
          czarnej czy mercersa to fajny poziom europejski, no ale z tym jest dość trudno
          polemizować...

          >
          > Nie dziwi mnie więc, że większość z tych kilku osób na krzyż,
          > > które piszą na tym forum 90% postów nie ma pojęcia o czym piszesz.
          >
          > Mamy pojęcie o czym pisze. Zapytała i dostała odpowiedź. Jeśli nie taką jak
          > oczekiwała, to trudno, ale zadając pytanie na forum, powinna się z tym liczyć!
          >

          Hehe, dawno nie czytałam lepszego wytłumaczenia dla wymijających odpowiedzi.
          Dzięki. Pytanie było dość otwarte, wylew odpowiedzi podyktowanych jakąś
          zazdrością (o chamstwie nie mówiąc) zupełnie nieuzasadniony.

          > To forum jest
          >
          > > na szczęście mało reprezentatywne,
          >
          >
          > Wielkie niedopatrzenie, wielkie....To forum jak inne nieliczne, otrzymało
          > słoneczko. Takie wyróżnienie od gazety, gdybyś nie wiedziała.
          >

          Jeśli reprezentację tworzą te cztery osoby, które są autorami większości postów
          na nim, w tym autorka chyba 80% wątków, to faktycznie mamy do czynienia z
          poważną próbką warszawskiej społeczności. Te słoneczko to zapewne za rady o
          burdelach pod adresem innych gości. Gratuluję poczucia wartości.

          > >
          > > Albo nie chce mieć pojęcia, jeśli zadowala się barami na JPII (nie wszysc
          > y,
          > > mówię od razu :) i ich "programem". To fajnie, że stawiasz na jakiś progr
          > am
          >
          > Właśnie na jaki??????????????????????????/ Niestety kożenka panfranek, nie
          > określiła się tylko zarzuciła temat o knajpie tudzież kawiarni, oczekując
          > chyba, że wszyscy krzykną -Tak ! Otwieraj, masz nas na stałe! O jak fajnie, o
          > jak suuuuuuper!

          Nie wiem jaki, on pytał o program barów na JPII i knajp na Starówce i się
          niestety nie dowiedział. Sądząc po porównaniach i punktach odniesienia jakie
          podał parę postów wyżej, ma nieco bardziej ambitne plany w zakresie przyciągania
          klientów niż Szwejk. Miałaś trzykrotnie szansę podania czym się wyróżnia bar na
          JPII od powiedzmy Chłodnej, ale jakoś tego nie uczyniłaś. Mnie to osobiście nie
          dziwi - dowolne miejsce tam niestety przyciąga zupełnie inną klientelę i to nie
          programem kulturalnym, ale muzą z radia i tanim piwskiem. Kolega ów dość szybko
          chyba zauważył, że "dyskutowanie" tu nie ma sensu, ponieważ poza jedną czy dwoma
          osobami (niestety wśród nich się nie znalazłaś) wypowiadający się na tym forum
          najzwyczajniej albo nie przeczytali tego, co pisał, albo po prostu - czego do
          świadomości nie przyjmiesz - tego nie skumali. Prosty przykład: człowiek pyta o
          kawiarnię, a ty mówisz o piwie za 5PLN. Ktoś inny proponuje by otworzył burdel.
          Nieliczni potrafią się odnieść do tego i stać ich na coś konstruktywnego. Nie
          mam pytań.

          >
          >
          > > gwarancja, że nie tylko muranowianie będą u ciebie gościć, więc nie będzi
          > e to
          > > miejsce lokalne ale ogólnowarszawskie. Jeśli będzie tak, jak w wymieniony
          > ch
          > > przez ciebie knajpach, sukces murowany.
          >
          > Dziwi mnie Twoje bezwarunkowe przekonanie, że sukces murowany! Skąd masz taką
          > pewność?

          Ponieważ ja, mieszkająca tu od kilkunastu lat, bywam w miejscach, o których ty,
          rodowita Warszawianka od pokoleń, tylko czytasz na tym forum.
          • niegrzeczna_czarna Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 11.04.07, 21:46
            hela_hen napisała:


            >
            > Skoro już wyzywasz na pojedynek turystyczny, i zeszło ci się na przechwałki -
            > może po prostu bylam w Krakowie (żeby szukać blisko)

            No co Ty???? Byłaś w Krakowie????????????????????????????????????????????????
            Nigdy nie byłam w Krakowie, znam ze zdjęć . A gdzie to w ogóle? W Polsce?

            , czy pomieszkałam dłużej
            > niż 3 dni w kilku innych miastach na wschód od Łaby. Warszawa jest strasznie
            > biednym miastem pod względem kultury kawiarnianej.


            A to ciekawe. Chcesz mi powiedzieć, że Bar przy Grubej Kaśce to nie jest
            wypasiona KAWIARNIA?

            Jeśli wierzysz, że jest
            > inaczej, to niestety jesteś w błędzie. W Amsterdamie czy Pradze niezależnie od
            > tego, czy jesteś w centrum, czy z dala od centrum, znajdziesz coś dla siebie.

            Wstawisz jakieś foty? Chociaż na maila! Proszę! Mogę się odwzajemnić fotami z
            Horni Bećva. Moja ciocia zrobiła jak była w sanatorium.


            > Warszawie - cóż, najlepszym przykładem jest Muranów, Żoliborz, czy Ochota,
            gdzi
            > e
            > o 19 życie zamiera.

            A to ciekawe. Nie wiedziałam, że Ci wszyscy ludzie, spędzający czas do trzeciej
            w nocy w tych podrzędnych knajpach chodzą tam się przespać.



            >Ech, nie ma to jak muranowska kultura kawiarniana.

            A skąd Ty wiesz, gdzie się bawi Muranów????????????????????????????????????????



            >
            > Nie wiem skąd kobieto nabrałaś przekonania, że jesteś bardziej warszawska od
            > innych.


            To już jest chamstwo, co zresztą cechuje wszystkich pseudo warszawiaków, więc
            nie mam Ci za złe, kobieto.

            Kultura polarowa i piwno-ogródkowa w tym mieście niestety jest dość
            > widoczna,

            No przecież ja tylko bywam w miejscach dresiarskich, gdzie można sie nachlać
            browca i zasmoczyć na śmierć, w towarzystwie warszawki. Jak zatem miałabym to
            zobaczyć?

            w przeciwieństwie do kultury kawiarnianej - ale ty chyba siedzisz za
            > dużo przed kompem, ponieważ tego nie widzisz.

            Nic innego nie robię, mój świat to komp! Wstukam Amsterdam w google i mogę się
            poczuć tak światowa jak nie przymierzając, Ty.



            >
            > Hehe, dawno nie czytałam lepszego wytłumaczenia dla wymijających odpowiedzi.
            > Dzięki. Pytanie było dość otwarte, wylew odpowiedzi podyktowanych jakąś
            > zazdrością


            Zazdrością! Tak, wszyscy po przeczytaniu tego posta zsinieliśmy z zazdrości!

            Nie bądź żenująca, proszę...


            >(o chamstwie nie mówiąc) zupełnie nieuzasadniony

            Twoje też i w dodatku skierowane w nie tą osobę. Chociaż nie, w odpowiednią w
            końcu w jednostkę tworzącą warszawkę i to jeszcze z Muranowa.




            > Jeśli reprezentację tworzą te cztery osoby, które są autorami większości
            postów
            > na nim, w tym autorka chyba 80% wątków, to faktycznie mamy do czynienia z
            > poważną próbką warszawskiej społeczności.

            To już chamstwo równe słomie. Co Ty możesz wiedzieć o tych "czterech osobach"?
            Dlaczego uważasz się za kogos lepszego?

            Te słoneczko to zapewne za rady o
            > burdelach pod adresem innych gości.

            Słabo się przygotowałaś pod tym względem. Ale to pewnie po tych wizytach w
            Amsterdamie.


            >
            > Nie wiem jaki, on pytał o program barów na JPII i knajp na Starówce i się
            > niestety nie dowiedział.

            Jak się nie dowiedział? Nie umiesz czytać???? Dwie a nawet trzy osoby z tych
            czterech ( słabo policzyłaś, zresztą) chcą przecież barów z piwskiem za 5 zeta!

            Sądząc po porównaniach i punktach odniesienia jakie
            > podał parę postów wyżej, ma nieco bardziej ambitne plany w zakresie
            przyciągani
            > a
            > klientów niż Szwejk.

            Ale ja nigdy nie byłam w Szwejku, więc o co Ci chodzi? Czemu czyjeś wypowiedzi
            przypisujesz mnie?
            Wszystko do jednego wora...tak najlepiej, nie trzeba się wysilać za bardzo.


            Miałaś trzykrotnie szansę podania czym się wyróżnia bar na
            > JPII od powiedzmy Chłodnej, ale jakoś tego nie uczyniłaś.

            A muszę? Skoro już ktoś to napisał? Muszę się wypowiadac na każdy zadany tekst?

            Mnie to osobiście nie
            > dziwi - dowolne miejsce tam niestety przyciąga zupełnie inną klientelę i to
            nie
            > programem kulturalnym, ale muzą z radia i tanim piwskiem.

            Czyli burakostwo . Co Ty możesz o mnie wiedzieć? Klasyfikujesz ludzi na
            podstawie tego, czy poszli choć raz w życiu na Chłodną?

            Żenadka. Świadczy tylko o Tobie. Można mieć inne zainteresowania niż łażenie po
            knajpach vel kawiarniach. Twoje horyzonty myślowe są, widać, mocno ograniczone.




            > kawiarnię, a ty mówisz o piwie za 5PLN.


            I odpowiednim świetle, żeby się noch nie swiecił.

            Czy Ty w swojej światowości i IQ trzycyfrowym, nie wyczułas tam ironii?


            >Ktoś inny proponuje by otworzył burdel.

            No ponoć da się na tym zarobić...daj spokój


            > Nieliczni potrafią się odnieść do tego i stać ich na coś konstruktywnego.
            Nie
            > mam pytań.

            Są tu ludzie poważni i nie. Oczekiwaliście, że dostaniecie business plan na
            tacy???????????????????????????????????????????????????????????????????????



            > Ponieważ ja, mieszkająca tu od kilkunastu lat, bywam w miejscach, o których
            ty,
            > rodowita Warszawianka od pokoleń, tylko czytasz na tym forum.


            Nie tylko czytam na forum. Znam jeszcze z opowiadań. To Ci nie przyszło do
            głowy??? I z google!

            Jesteś smutna z tym swoim chwaleniem się gdzie to Ty nie byłaś, czego Ty nie
            widziałaś i jaka jesteś super a jakie z nas zacofańce. Twój system wartości
            jest delikatnie mówiąc prostacki, ale nie bierz tego do siebie za bardzo. W
            końcu to tylko polarowo-dresiarska warszawka.

            pozdrawiam.
            • glinia Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 12.04.07, 07:55
              Czy to w kawiarni, czy to w pubie, czy w dresiarskiej mordowni, jak ktoś chce
              nachla sie wszędzie. Kulturalnie czy nie i tak się nachla. I kawę też wszędzie
              dostanie nawet w kafejce internetowej, albo w szkole z automatu.

              Ps. Hela_hen w bufetach to przeważnie jedzenie i seta, a rzadko browar sie
              podaje i nie myl bufetu z mordownia
              • vvesna Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 12.04.07, 08:18
                > I kawę też wszędzie
                > dostanie nawet w kafejce internetowej, albo w szkole z automatu.
                >

                Odbiegnę od meritum tej dyskusji (zresztą mam wrażenie, że i tak jest różnie
                rozumiane), ale w ramach off topica muszę jako kawoszka zaprotestować;) Jeszcze
                nigdy w żadnym automacie nie znalazłam kawy. Płyn, który się z takich maszyn
                wylewa ma chyba tylko kolor zbliżony do kawy, bo konsystencję już na pewno nie
                (nie mówiąc o zapachu i smaku).
                Dziękuję, za uwagę;)
                • glinia Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 12.04.07, 08:34
                  vvesna napisała:

                  > > I kawę też wszędzie
                  > > dostanie nawet w kafejce internetowej, albo w szkole z automatu.
                  > >
                  >
                  > Odbiegnę od meritum tej dyskusji (zresztą mam wrażenie, że i tak jest różnie
                  > rozumiane), ale w ramach off topica muszę jako kawoszka zaprotestować;)
                  Jeszcze
                  > nigdy w żadnym automacie nie znalazłam kawy. Płyn, który się z takich maszyn
                  > wylewa ma chyba tylko kolor zbliżony do kawy, bo konsystencję już na pewno nie
                  > (nie mówiąc o zapachu i smaku).
                  > Dziękuję, za uwagę;)



                  Generalnie chodziło mi o to że w wielu "kawiarniach" też się takie świństwo
                  podaje i w Łebie też na taką trafiłam O!:)
                  • vvesna Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 12.04.07, 09:53
                    > I po co ten przytyk?

                    To nie był przytyk. Troszkę nadwrażliwy jesteś. Dość często tak piszę na różnych
                    forach i mailach, kiedy to, co chcę przekazać, nie do końca wiąże się z tematem.

                    > hela?

                    Że co? Że hela to ja?
                    dżizas
                    Marbel, ty nie przesadzasz z tą swoją inwiligacyjną manią?
                      • vvesna Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 12.04.07, 12:22
                        Dzięki za uświadomienie, choć jest to tak niewiarygodne, że nie mogę uwierzyć.
                        Już nie będę nikomu za nic żartobliwie dziękować, gdyż uświadomiłeś mi, że grozi
                        to strasznymi skutkami.

                        Dzięki marbel, naprawdę dziękuję. Obiecuję, że już nigdy nikomu za nic nie
                        podziękuję.
                                      • marbel1980 Re: a propos 12.04.07, 14:24
                                        to ja Ci napiszę co ja widzę. Widze helę, która wszystkich obraziła postem o
                                        Warszawiakach dresach, burakach. Widzę brak reakcji z Waszej strony a zwłaszcza
                                        ze strony Warszawianki, która normalnie na taki post odpowiedziała i to ostro.
                                        Daje mi to pewność, że hela jest kimś z Was. Wystawiona i wyczekująca, aż ktoś
                                        głupi z pastwiska wpadnie w dyskusję. Muranów milczy, bo Muranów się mailowo
                                        umówił. I zaczyna się wyzywanie przez helę od takich i nie takich w pięknie
                                        ubrane słowa. Skąd ja te słowa znam? Stąd.

                                        Jest jeszcze jedna kwestia, dlaczego wiem, że to ktoś z Was! Kaska vel Czarna
                                        napisała tu kiedyś, podobno w październiku 2006 , że jest Warszawianką od
                                        pokoleń. Hela użyła tego argumentu uderzając w nią.

                                        >Ponieważ ja, mieszkająca tu od kilkunastu lat, bywam w miejscach, o których ty,
                                        rodowita Warszawianka od pokoleń......
                                        A skąd hela, przypadkowa osoba mogłaby o tym wiedzieć??? Skoro wpadła „gościnnie”?
                                        Jak na gościa, to jest dobrze zorientowana, nie dziwne?


                                        Kocio, chcesz mi powiedzieć, że to przypadek??????
                                        Proszę Cię, chociaż Ty wykaż się inteligencją

                                        Jesteście beznadziejni

                                        Co do tego, czy kiedyś tu kogoś obraziłem. Nie. Mylisz mnie z Koniem. To on tu
                                        jest zły a ja przenigdy nie użyłem do nikogo na tym forum obraźliwych słów.
                                        Możesz sprawdzić

                                        pzdr
                                        • vvesna Re: a propos 12.04.07, 14:45
                                          Marbel, ręce opadają.
                                          Powiedz, czy Ty nie cierpisz przypadkiem na jakiś rodzaj paranoi lub manii
                                          prześladowczej? Czy po prostu postanowiłeś zostać wielkim manipulatorem,
                                          inżynierem ludzkich duszy, gombrowiczowskim przyprawiaczem gęb? Czy Ty naprawdę
                                          wierzysz w to, co napisałeś?
                                          • marbel1980 Re: a propos 12.04.07, 15:06
                                            Wierzę. I nie jestem w tym odosobniony. Dlaczego 10 osób mysli tak jak ja? Bo
                                            umieją czytać.

                                            Swoją drogą, czemu tak chętnie o tym rozmawiasz a jak ktoś obraża Muranów i
                                            nazywa dresami Warszawkę, milczysz?
                                            Czemu wdajesz się ze mną w tą dyskusję? Czemu tak bronisz wizerunku idealnych
                                            forumowiczów, kiedy ja krytykuję, a nie zrobiłaś tego, kiedy hela po Muranowie i
                                            "po czterech osobach na krzyz", które tu piszą i po założycielce 80% wątków,
                                            pojechała jak po przysłowiowym łysym koniu? Czemu nie poczułaś się tym dotknieta?

                                            • vvesna Re: a propos 12.04.07, 15:25
                                              marbel1980 napisał:

                                              > Wierzę. I nie jestem w tym odosobniony. Dlaczego 10 osób mysli tak jak ja? Bo
                                              > umieją czytać.

                                              Jakoś nie widzę tutaj tych dziesięciu osób. No chyba, że "umawiają się mailowo":/


                                              > Swoją drogą, czemu tak chętnie o tym rozmawiasz a jak ktoś obraża Muranów i
                                              > nazywa dresami Warszawkę, milczysz?
                                              > Czemu wdajesz się ze mną w tą dyskusję? Czemu tak bronisz wizerunku idealnych
                                              > forumowiczów, kiedy ja krytykuję, a nie zrobiłaś tego, kiedy hela po Muranowie
                                              > i
                                              > "po czterech osobach na krzyz", które tu piszą i po założycielce 80% wątków,
                                              > pojechała jak po przysłowiowym łysym koniu? Czemu nie poczułaś się tym dotkniet
                                              > a?
                                              >
                                              Nie poczułam się dotknięta, bo hela, czy jak jej tam, nie odnosiła się do mojej
                                              wypowiedzi i moich poglądów. Nie identyfikuję się ani z dresiarzami, ani z
                                              polarowcami;), czy słuchającymi muzyki z radia. A że hela napisała, że forum
                                              mało reprezentatywne - ja się z tym właściwie zgadzam.
                                              Drugiego posta heli nie komentuję w ogóle, bo to już osobista pyskówka z czarną
                                              i nie uznałam za stosowne się do tego włączać, bo obie strony posługiwały się
                                              argumentami, z którymi nie chciało mi się dyskutować.
                                              A tworzenie wątków typu "Obrażono X na forum Y!!!!!!!!!!!!!" jakoś nie są w moim
                                              stylu.
                                              • marbel1980 Re: a propos 12.04.07, 15:53
                                                Im dłużej się tłumaczysz, tym bardziej się pogrążasz.
                                                Życzę Ci powodzenia i wracam do ludzi, którzy nie udają, bo nie muszą tego
                                                robić. Są jacy są i nie wstydzą się tego, ukrywając twarz pod innym nickiem.

                                                Miłego dnia vvesno:)

                                                PS.Co do "dziesięciu", część z nich wyraziła swoje zdanie, ale jestem
                                                przekonany, że już się z tym zapoznałaś :)

                                                Dziękuję za uwagę :)
                                                • vvesna Re: a propos 12.04.07, 16:01
                                                  Ależ Cię bawi to przyprawianie mi gęby. Powiedz tylko, dlaczego to robisz?

                                                  Bo to już nie chodzi o to, że mnie nie lubisz. Powiedz, do licha, dlaczego tak
                                                  Ci zależy, żeby zburzyć jakieśtam zaufanie, które łączy większość użytkowników
                                                  tego forum. Co, do licha, Tobą kieruje?
                                          • vvesna Re: a propos 12.04.07, 15:58
                                            Marbelu, pozwól, że zastosuję Twoją metodę:

                                            Dlaczego się nie bronisz skoro krwawy wysuwa wobec Ciebie tak poważne
                                            oskarżenie? Dlaczego siedzisz cicho jeśli chodzi o ten aspekt sprawy? Myślisz,
                                            że inni nie zauważą posta krwawego?
                                        • kocio-kocio Re: a propos 12.04.07, 16:20
                                          Nie, marbel.
                                          Ja nic nie myślę na ten temat.
                                          Hela nie pojechała po nikim osobiście.
                                          Ja patriotka lokalna jestem (tak, tutejsza, ja się urodziłam na Muranowie, mój
                                          syn też, moi rodzice nie na Muranowie, ale również w Warszawie, dziadkowie jedni
                                          w Warszawie, pradziadkowie też, druga część rodziny pochodzi z okolic Łowicza
                                          nad czy ubolewam ;o), ale uważam, że każdy ma prawo do swoich opinii, a do
                                          dyskusji o tej kawiarni czy innej piwiarni zasadniczo nie włączam się, bo nie
                                          mam nic do powiedzenia.
                                          Widzę za w co drugim wątku Twoje ataki na tutejszych forumowiczów, doszukiwanie
                                          się spisków wszechświatowych i wytykanie wszystkim i każdemu z osobna, że udaje
                                          warszawiaka.
                                          No błagam, marbel, lecz się może, co?
                                        • konisko_wielkie Re: a propos 12.04.07, 21:42
                                          I zaczyna się wyzywanie przez helę od takich i nie takich w pięknie
                                          > ubrane słowa. Skąd ja te słowa znam? Stąd.
                                          >
                                          > Jest jeszcze jedna kwestia, dlaczego wiem, że to ktoś z Was! Kaska vel Czarna
                                          > napisała tu kiedyś, podobno w październiku 2006 , że jest Warszawianką od
                                          > pokoleń. Hela użyła tego argumentu uderzając w nią.
                                          >
                                          > >Ponieważ ja, mieszkająca tu od kilkunastu lat, bywam w miejscach, o któryc
                                          > h ty,
                                          > rodowita Warszawianka od pokoleń......

                                          zwarcam sie z uprzejma prosba, do Założycielki forum oraz moderatorów o
                                          wklejenie linka z wypowiedzią Czarnej o pokoleniach, bo nie moge znalezc. Mialo
                                          to miejsce w pazdzierniku 2006

                                          Szukam juz 15 minut i nie moge znalezc postu/a(rozwiazanie dlainteligentnych-
                                          postu(liczba mnoga), czy (posta liczba mnoga), - dlaczego warszawa nie fajna
                                          czy cos.

                                          dziekuje.

                              • warszawianka_jedna Re: a propos 12.04.07, 16:13
                                krwawymsciciel napisał:

                                > zastanawia mnie, ze od jakiegos czasu kazda wieksza dyskusja na tym forum musi
                                > sprowadzic sie do obrazania kogos przez kogos


                                KURA MAĆ!
                                zarobiona jestem, czasem coś skrobnę ale nie mam czasu czytać a tu znów afera.

                                Dzięki marbel, nic tak nie rozkręca wątku jak mała awanturka. Widać, że to
                                lubisz, bo Pastwisko zrobiło się strasznie wyważone a więc nudne, tak jak
                                Muranów. Cieszę się, że tak lubisz dyskutować z naszą vvesną, fajna dziewczyna,
                                mówię ci ;-)
          • konisko_wielkie Re: perspektywy dzialania kawiarni na andersa... 11.04.07, 23:30
            hela helunia helcia!

            jak dobrze ze powiedzialas tym warszawiakom! jak pieknie powiedzialas! jaki
            impon! nie ma to jak amsterdam-Paradiso i De Melkweg i Red Light District , nie
            ma to jak praga- u maleho glena i jazzboat, nie ma to jak chlodna 25!

            kazdy wsiur sie tak cieszy jak my!



            fajnie tak zmienic nicka nie? bo od siebie to nie idzie?

            pozdrawiam helunia! pozdrawiam!

    • kazuyoshi78 Re: Kocham Helę 12.04.07, 20:28
      Zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia. Mamnadzieję, że Pan Franek
      otworzy kawiarnię na odpowiednio wysokim poziomie, wtedy zaprosze Helę na kawę.
      Mam nadzieję, że się zgodzi. Wprawdzie ejstem tropchę nie obyty, ale obiecuję
      to nadrobić. Jakąś tam podstawę mam - byłem w Koszalinie i Sieradzu. Teraz
      jeszcze tylko Paryż szybko obskoczę :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka