11rewresbo
22.09.09, 08:41
Taki humor przeczytałem na Forum Humorum :
Wybral sie ksiezulo na wycieczke w gory. Nagle pojawia sie misiu. Ksiadz pada na
kolana:"Moj Boze, prosze wysluchaj mej prosby". Pan Bog widzac sytuacje
odpowiada:"No coz, zawsze bylem mym dobrym sluga, o co prosisz?" Ksiadz na to,
"zrob misia katolikiem!". Szast prast - misiu powala ksiedza, przytrzymujac go
lapa, pada na kolana i mowi" Panie Boze, pogloboslaw te dary..."