lechowski51
04.11.09, 10:39
a hrabina Drucka-Lubecka zrobila to i to w czasie gdy potomkowie nikow pasali
tylko krowy a pozniej PRL pozwolil im sie zrealizowac.
Dlaczego Włodzimierz Głaz przejął się losem posiadłości? – Musiałem się jakoś
odwdzięczyć byłym właścicielom – odpowiada emeryt. Z dzieciństwa pamięta
rozmowę ojca, weterynarza pracującego u Druckich-Lubeckich, z księżną. –
Zapytała tatę, ile ma dzieci. Gdy usłyszała, że troje, i to w wieku roku,
dwóch i trzech lat, kazała dawać naszej rodzinie po dwa litry mleka dziennie
na każde dziecko nieodpłatnie. – opowiada. – Jakżem mógł patrzeć obojętnie,
jak pałac niszczeje, jeśli zostałem "wskarmiony" mlekiem od mieszkającej w nim
pani!
www.rp.pl/artykul/386547_Palace_w_rekach_Lukaszenki_.html...to do
jesiennych przemyslen dla nika
...a to przy okazji dla hansa i innych postepowcow
www.rp.pl/artykul/386823_Ani_chlopiec__ani_dziewczynka__.html