szpila555
04.11.09, 12:22
Ktoś wpadł na świetny pomysł. Pomalowano wczoraj w dzień linie segregacyjne na
osi jezdni ulicy Studziwodzkiej. Wieczorem jadąc około 20 omal nie wpadłem na
pachołki pozostawione przez malujących przejścia dla pieszych, które akurat
malowano prawie "po ciemku" wykorzystując liche oświetlenie ulicznych latarń.
Temperatura -1C. Nie wiem, być może jest jakaś farba, którą można malować w
takich temperaturach. Pytałem dzisiaj pracowników malujących akurat
oznakowanie poziome na krzyżówce z ul Wysockiego o nazwę tej farby - BANDAX
czy coś tam odpowiedzieli. Może i będzie się trzymać, chociaż mam wątpliwości.
Dla odmiany właśnie przed chwilą zobaczyłem innych pracowników
"szpachlujących" na Studziwodzkiej wykruszenia i spoiny krawężników ulicznych.
Pewnie też stosują szpachle odporne na ujemne temperatury ;)
I fajnie jest. Ulica skończona "przed terminem", bo umowny harmonogram robót
przewidywał zakończenie robót na 2010 rok. Ciekawe czy Wykonawca dostał za to
zapłatę i z jakich pieniędzy. A na projekt Zalewu o ile mi wiadomo kasy nie
było i nie ma.