Dzieje Bielska Podl i okolic

08.01.10, 14:14
Natrafilem na ciekawe materialy z lat powojennych.Mysle ze niektorych z Wasa
zainteresuja;

1944 wrzesień 6, Bielsk Podlaski. — Protokół nr 1/44 zjazdu przewodniczących
gminnych i miejskich rad narodowych z pow. Bielsk Podlaski w
sprawie określenia zadań administracji samorządowej podlegającej
PKWN.
Kopia, maszynopis.
SPBP 1944-1950, sygn. 10, k. 1-3.
Na zjazd przybyli wszyscy przewodniczący rad gminnych i miejskich.
Na zjeździe byli równieŜ obecni: pełnomocnik Woj[ewódzkiej] Rady
Nar[odowej] ppor. Drzewiecki, pełnomocnik Wydziału
Sam[orządowego] Woj[ewódzkiej] Rady Narodowej ob. Woźniak,
przedstawiciel Wydz[iału] Aprowizacji Woj[ewódzkiej] Rady Narodowej
ob. Rudolski, komendant woj[ewódzki] Milicji Obyw[atelskiej] ppor.
Paszt a, lekarz pow[iatowy] dr Kołosowski, kierownik Szpitala
Pow[iatowego] dr Pilipczuk, pow[iatowy] lekarz wet[erynarii] dr
Jakowicki, komisarz ziemski1 Majewski, kierownik Zarządu Drogowego
inŜ[ynier] Rudowski, nadleśniczy Nadl[eśnictwa] Bielsk Mironowicz,
kierownik Urzędu Pocztowego Rudowskia, przedst awiciel Armii
Czerwonej komendant miast a i powiatu ppłk Kolegow i przedstawiciel 2
Frontu Białoruskiego maj[or] Głazunow oraz kierownicy referatów
Pow[iatowej] Rady Narodowej w Bielsku.
Przewodniczył przewodn[iczący] PRN mgr Hermanowski.
Protokołował sekretarz PRN Zalewski.
Przewodniczący zagaił zjazd witając zebranych, a następnie omówił
szczegółowo wytyczne do pracy przewodniczących gminnych i
miejskich rad narodowych. Przewodniczący na wst ępie zaznaczył, iŜ w
pracy nad uruchomieniem aparatu administracyjnego na t erenie powiatu
muszą wziąć udział wszyscy, bowiem nawet człowiek najzdolniejszy i
najsprytniejszy sam bez współudziału ludzi dobrej woli nic nie zdziała.
Dlatego teŜ panowie przewodniczący rad gminnych i miejskich wraz ze
swymi współpracownikami winni po obywat elsku odnosić się do
otrzymywanych zarządzeń i bez zwłoki je wykonywać. W pracy
spotykać się będzie wiele trudności, gdyŜ nasz powiat na skut ek wojny
duŜo ucierpiał, lecz wszystkie te t rudności dla dobra powstającej
36
Niepodległej Ojczyzny, odbudowywanej na szerokich zasadach
demokratycznych, winny być moŜliwie jak najprędzej usunięt e.
Jednocześnie zwrócił uwagę na obywatelskie załatwianie interesantów.
Przewodniczący podkreślił, Ŝe najwaŜniejszym obecnie zagadnieniem jest
aprowizacja armii i miast a. NaleŜy więc dołoŜyć st arań, aŜeby
kontyngent zost ał w przypisanych t erminach wykonany. NaleŜy
równieŜ uruchomić wszystkie młyny i inne zakłady przemysłowe. Do
obowiązków gmin naleŜy t akŜe opieka nad mieniem opuszczonym.
Panowie przewodniczący potraktują powaŜnie i niezwłocznie sprawę
odbudowy zniszczonych osiedli. Koniecznym jest natychmiastowe
wystąpienie odnośnych leśnictw o przydział pot rzebnego materiału
budowlanego. Nie wolno obojętnie patrzeć na niszczenie lasów i to
przewaŜnie przez ludzi mających budynki nie spalone. Drzewo
zrabowane zabrać przy pomocy milicji obywatelskiej i przeznaczyć na
naprawę, względnie budowę mostów oraz zniszczonych budynków. Zrabowane
mienie publiczne, jak równieŜ prywatne, winno być prawnym
właścicielom zwrócone. Winnych niezwrócenia zrabowanych rzeczy pociągnąć
do odpowiedzialności. Panowie przewodniczący są obowiązani
dopilnować, aŜeby wszystka ziemia uprawna została we właściwym czasie
uprawiona. Pot rzebującym pomocy pójść na rękę. NaleŜy uruchomić
wszystkie szkoły. Gminy winny udzielać jak najdalej idącej pomocy nauczycielstwu.
Zniszczone mosty muszą być natychmist odbudowane sposobem
szarwarkowym. Nadzorowi technicznemu poleca się przyjść z pomocą.
Panowie przewodniczący podadzą do publicznej wiadomości, Ŝe
w urzędach powiatowych i gminnych obowiązują następujące godziny
[pracy]: od 800 do 1300 i od 1500 do 1800, według czasu letniego —
polskiego. W niedziele urzędy są nieczynne. MoŜliwie w kaŜdej gminie
naleŜy uruchomić ambulatoria lekarskie.
Przemówienie swoje przewodniczący zakończył gorącym apelem o int
ensywną współpracę nad odbudową zniszczonego powiatu zaznaczając,
Ŝe wypełnienie t ego przyśpieszy kompletne zniszczenie zaciekłego
wroga Polski — Niemca i odbudowę silnej i pręŜnej Polski. Armia Polska
łącznie z sojuszniczą Armią Czerwoną przelewa krew, nie ŜałujmyŜ więc
potu w pracy my — stojący na tyłach. Nast ępnie zabierali głos referenci
poszczególnych działów.
Sprawy aprowizacji.
Referent Okniński omówił sprawę dost awy kontyngentów do magazynów
w Bielsku, Brańsku, Siemiatyczach i Hajnówce. Do magazynu
w Bielsku naleŜą gminy: Bielsk, Wyszki, Narew, Orla, Boćki i
Kleszczele. Do magazynu w Brańsku gminy: Brańsk, Ciechanowiec i
37
Grodzisk. Do magazynu w Siemiatyczach — st acja kolejowa — gminy:
Siemiatycze, Mielnik, Drohiczyn i Milejczyce. Do magazynu w
Hajnówce gminy: Hajnówka, BiałowieŜa i Narewka. Nast ępnie referent
Okniński podał do wiadomości zarządzenie bWojewódzkiej Rady
Narodowejb w sprawie zorganizowania przy gminach kierowników
aprowizacyjnych oraz zaŜądał sporządzenia spisów ludności bezrolnej.
Przedstawiciel Wydziału Aprowizacji Wojewódzkiej Rady Narodowej
Rudolski wezwał do jak najprędszego nadesłania danych do rozdziału
kontyngentów.
Z kolei zabrał głos pełnomocnik WRN podporucznik Drzewiecki, podkreślając
przede wszystkim, Ŝe obecnie organizuje się państwowość na
zasadach równouprawnienia bez róŜnicy rasy , narodowości, wyznania,
organizuje się Polska, Polska Niepodległa, Demograficznac. Jedyna
władza to [Polski] Komit et Wyzwolenia Narodowego w Lublinie.
Istniejąca działalność przeciwna zost anie silną ręką zniszczona. W
dalszym ciągu podporucznik Drzewiecki poruszył sprawę powst ania
zbrojnego w Warszawie, które zost ało wywołane nie w interesie ludu.
Następnie poruszył sprawy: aprowizacji armii i miasta Białegostoku,
rozdział i wykonanie kontyngentów, porządku publicznego i milicji oraz
szkolnictwa. Podkreślił, Ŝe nauczanie jest bezpłatne t ak w szkołach
polskich, jak i białoruskich, językiem wykładowym moŜe być język
polski lub białoruski, stosownie do Ŝyczenia miejscowej ludności i [w]
zaleŜności od liczby dzieci. Wezwał do uruchomienia ambulatoriów
lekarskich w gminach, poruszył sprawę godzin urzędowych oraz uznał za
wskazane wyznaczyć dyŜury w przerwach od pracy. Wezwał do
zorganizowania w kaŜdej gminie wydziałów informacji i propagandy,
wyjaśniając cel i zadania tychŜe.
Sprawy ochrony lasów.
Nadleśniczy Nadleśnictwa Bielsk Mironowicz omówił szczegółowo
sprawę lasów, zwrotu zrabowanego drzewa i sprawę odbudowy. Jest
zdania, Ŝe [naleŜy] odbudować na razie budynki gospodarskie, w których
moŜna ewentualnie urządzić prowizoryczne mieszkania, zaś po wojnie
wybudować domy murowane. W ten sposób zaoszczędzi się duŜo drzewa.
Sprawy drogowe.
InŜynier Rudowski zreferował sprawę naprawy dróg i mostów, i zaŜądał
w tym celu szarwarku. Omówił sprawę zorganizowania środków lokomocji
dla personelu drogowego.
Sprawy rolne.
InŜynier Więcko podkreślił, Ŝe w int eresie publicznym, który musi
być zawsze przede wszystkim, naleŜy udzielić pomocy majątkom w
38
uprawie roli, apelował o współpracę z administ racją majątków. Wezwał
do zarejest rowania w referacie rolnym wszystkich sztuk [zwierząt]
zarodowych. Prosił o współpracę z inst ruktorem tytoniowym.
W dalszym ciągu zabrał głos przewodniczący i zwrócił uwagę na sprawiedliwe
wyznaczanie furmanek oraz pomoc kobietom i dzieciom w uprawie
roli.
Następnie przemawiał pełnomocnik Wydziału Samorządowego Wojewódzkiej
Rady Narodowej Woźniak w sprawie aprowizacji. dDodał, Ŝed
w stosunku do opornych będą stosowane areszty do 48 godzin.
Referent Szperling omówił sprawę uruchomienia młynów oraz prosił
o wypełnienie i zwrot kwestionariuszy dotyczących wszy
    • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 08.01.10, 14:18
      cd
      Referent Szperling omówił sprawę uruchomienia młynów oraz prosił
      o wypełnienie i zwrot kwestionariuszy dotyczących wszystkich zakładów
      przemysłowych w powiecie.
      Komendant wojewódzki Milicji Obywatelskiej podporucznik Paszt a
      poruszył sprawę bezpieczeństwa publicznego, apelował o przyjęcie aktywnego
      udziału w organizowaniu post erunków gminnych milicji i
      naleŜyte wykorzystanie milicji w sprawach porządku oraz podniesienia
      autorytetu milicji.
      Naczelnik Urzędu Pocztowego w Bielsku Rudowski zreferował sprawę
      organizacji urzędów pocztowych w powiecie.
      Doktor Kołosowski, lekarz powiatowy, omówił sprawę zwalczania
      chorób podkreślając, Ŝe nie będzie robotników, nie będzie Ŝołnierzy, gdy
      zapanują choroby. ZaŜądał zaopiekowania się szpitalem, ambulatoriami,
      zabezpieczenia personelu lekarskiego oraz przysyłania natychmiast do
      referatu zdrowia meldunków o kaŜdej chorobie zakaźnej.
      Następnie zabrał głos przewodniczący zarządzając uprzątnięcie
      leŜących po polach zwłok zwierząt .
      Doktor Pilipczuk, kierownik szpit ala powiatowego w Bielsku, poruszył
      sprawę pomocy w organizacji szpit ala powiatowego, apelował o
      ofiarność ludności na rzecz szpitala oraz omówił sprawę rozbudowy
      pralni przy szpit alu powiatowym. Dodał, Ŝe w walce z faszyzmem, tym
      największym wrogiem ludzkości, winni wziąć udział wszyscy.
      Powiatowy lekarz wet erynarii Jakowicki zebrał informacje o personelu
      wet erynaryjnym w powiecie.
      Przewodniczący GRN w Orli zapytywał w sprawie granic gmin.
      Przewodniczący GRN w Ciechanowcu zapytywał w sprawie pomocy
      lekarskiej, organizacji apteki w Ciechanowcu i w sprawie handlu.
      Przewodniczący GRN w Brańsku podał do wiadomości, Ŝe w Brańsku
      zostały uruchomione targi w kaŜdy poniedziałek.
      Przewodniczący GRN w Topczewie poruszył sprawę kontyngentów.
      39
      Przewodniczący GRN w Grodzisku zapytywał w sprawie zakupu mat eriałów
      piśmiennych i szkła.
      Na wszystkie pyt ania odpowiedział przewodniczący.
      W końcu przewodniczący zarządził wywieszenie przed budynkami,
      w których mieszczą się gminne i miejskie rady narodowe sztandarów
      polskich oraz zarządził odprawy przewodniczących gminnych i
      miejskich rad narodowych w Bielsku, w kaŜdą środę po 1 i 15 [dniu
      miesiąca] punktualnie o godzinie 1000.e
      a W tekście po nazwisku znak: „?”.
      b-b W tekście: „Woj. Kom. Narodowego”.
      c Tak w tekście.
      d-d Dopisane odręcznie atramentem.
      e Protokół podpisał przewodniczący zjazdu W. Hermanowski i sekretarz Edward
      Zalewski.
      1 Chodzi o kierownika Powiatowego Urzędu Ziemskiego w Bielsku Podlaskim Witold
      • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 08.01.10, 14:21
        No i jeszcze to;
        1944 wrzesień 25, Bielsk Podlaski. — Raport powiatowego komendanta
        MO w Bielsku Podlaskim dla WRN w Białymstoku informujący o samowoli
        w postępowaniu wojskowej administracji Armii Czerwonej i
        funkcjonariuszy Powiatowego Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego w
        Bielsku Podlaskim.
        Oryginał, maszynopis.
        UWB 1944-1950, sygn. 22, k. 5- 6.
        Melduję, Ŝe przeprowadzając inspekcję posterunków MO powiatu bielskiego
        stwierdziłem: wojenni komendanci miast wykraczają poza ramy
        swego działania, wtrącając się w sprawy gospodarcze administ racji polskiej.
        Przychodzą na posterunki MO, pyt ają kto jest aresztowany, za co,
        a w niektórch wypadkach zwalniają [aresztowanych] na własną rękę.
        Broń od milicjantów zabierają mówiąc, Ŝe t aki milicjant nie podoba się
        im i on go nie uzbroi. Natomiast od innych milicjantów Ŝądają
        specjalnego zezwolenia na noszenie broni, w przeciwnym zaś razie
        rozbrajają. Woj[enni] komendanci miast wszystkie swe siły pokładają na
        mieszanie się do naszych spraw, natomiast za mało pilnują i za miękko
        odnoszą się do swoich Ŝołnierzy, którzy wyprawiają po wsiach
        niestworzone rzeczy. Piją, kradną, przeszkadzają w czynnościach milicji
        rozbrajając milicjantów i wyraŜając się: „Idźcie na front wojować, wy nie
        myślcie, Ŝe tut aj będzie wam Polska”, a nawet zachodzą wypadki
        podpalania gospodarstw wiejskich.
        Na specjalną uwagę zasługują niektórzy komendanci.
        Ciechanowiec — major Kildiuszow, który specjalnie wszystkie swe siły
        wyt ęŜył na post [erunek] milicji, przyjmując w szeregi milicji i wydając
        rozkazy do zwalniania, a gdy zost ają zwolnieni milicjanci za
        nienormalne picie wódki, wówczas przycho[dzi], urządza awantury, Ŝe
        swoich ludzi zost awiliście, a moi zost ali zwolnieni.
        Do pomocy kom[endantowi] woj[ennemu] jest wójt Ciechanowca1,
        który zamiast rozpocząć Ŝycie gospodarcze na terenie miast a, to jeszcze
        je wst rzymuje przez swoje widzimisię.
        41
        Wszelkie szczegóły wyczerpujące na woj[ennego] komendanta miast a
        i wójt a Ciechanowca załączam pod załącznikiem nr12, prosząc o zarządzenie
        zmiany co do osób wyŜej wymienionych.
        Bielsk [Podlaski]
        Wojenny komendant m[iast a] Bielska postępuje jak wszyscy inni komendanci,
        pomijając to, iŜ jest on komendant em pow[iatowym], od
        którego w całym powiecie zaleŜy porządek. Wymieniony Ŝąda, by
        pow[iatowy] komendant MO co drugi dzień zdawał mu sprawozdanie o
        swej pracy, meldując mu o wszystkim, nawet Ŝąda zdania rowerów,
        których posiadamy tylko 3 na komendę miejską i powiatową milicji. Co
        do sprawy broni, więc przysłał specjalną list ę, którą załączam w
        oryginale. Zał[ącznik] nr 23.
        Następnie prosiłem go o udzielenie mi pomocy w ot rzymaniu
        maszyny do przewiezienia niebezpiecznych aresztowanych do
        Białegostoku. Kom[endant] woj[enny] m[iasta] Bielska wyraził się:
        „Maszyny nie mamy, gońcie aresztowanych pieszo, a jeŜeli chcecie
        wieźć, to dajcie 30 l[it rów] benzyny”. Wszelkiego rodzaju [prośba o]
        pomoc zost aje załatwiona w podobny sposób.
        Wojenny komendant m[iast a] Bielska jest kom[endant em] pow[iatowym],
        który winien wydać jak najsurowsze rozkazy w sprawie zachowania
        się bojców i młodszych oficerów Armii Czerwonej, gdyŜ on o wszystkim
        wie skoro mu meldowałem. Jednak woli on pilnować milicji, nawet
        odpowiednio wt rącać się do przew[odniczącego] Pow[iatowej] Rad[y]
        Nar[odowej].
        Na specjalną uwagę, jako dowód jego pracy, zasługuje wypadek, który
        miał miejsce we wsi Lewki dn. 24 IX 1944 r. Osobnik cywilny poŜycza
        sobie broń od Ŝołnierzy Armii Czerwonej, st rzela raniąc trzy osoby.
        Pomimo t ego Ŝołnierze ci nie zost ali zatrzymani, gdyŜ woj[enny]
        komendant m[iast a] Bielska uwaŜa, Ŝe Ŝołnierz ma prawo nie tylko broń
        poŜyczyć, ale nawet oddać. Jako dowód na powyŜsze — zał[ącznik] nr
        34.
        Skoro woj[enny] komendant miasta Bielska załatwia t ak sprawy, jak
        wyŜej wymienione, to bojcy i młodsi oficerowie robią co im się podoba i
        jeszcze waŜniejszy wypadek wydarzył się na t erenie post erunku Milicji
        Obywat elskiej w Boćkach, na co przedkładam zał[ącznik] nr 45.
        Pomijając, iŜ przeszkadzają nam w pracy jednostki Armii Czerwonej,
        to równieŜ to samo robi Pow[iatowy] Wyd[ział] Bezp[ieczeństwa]
        Publ[icznego], na czele którego stoi obywatel Piet ras i jego zast ępca
        Wieprzewski. Zamiast tego, Ŝeby przez Wyd[ział] Bezp[ieczeństwa]
        42
        Publ[icznego] przeszli wszyscy milicjanci, jak przez prasę oraz wszyscy
        urzędnicy, to jest inaczej.
        Milicjanci przyjęci przez nas są zabierani przez Wydz[iał]
        Bezp[ieczeństwa] Publ[icznego] w t en sposób: „Proszę mi dać tych i
        tych ludzi”, jak równieŜ: „Przyjmujcie nadal i odsyłajcie do nas”.
        Komendant milicji miejskiej sierŜ[ant ] Karol Wójcik jest mianowany
        rozkazem Komendy Wojew[ódzkiej MO] na to stanowisko, a obywat el
        Pietras razem ze swym zast ępcą wzywają go do Wyd[ziału]
        Bezp[ieczeństwa] Publ[icznego] i zapewniają, Ŝe: „My jest eśmy waszymi
        kierownikami i ty u nas musisz pracować, w przeciwnym razie my ciebie
        wyślemy do wojska, względnie zmusimy do t ej pracy”. T ak samo
        zmuszają do pracy u siebie i sekretarkę Komendy Pow[iatowej MO]
        Klarę Drobniuch, która jest jednocześnie i kierownikiem personalnym.
        Ob. Klara Drobniuch jest od początku w milicji zat rudniona i jako siła
        bezwzględnie potrzebna w kom[endzie] milicji (naleŜy zaznaczyć, Ŝe zna
        juŜ ona t ę pracę). Na sekretarkę do Wyd[ziału] Bezp[ieczeństwa]
        Publ[icznego] dana była jedna osoba, która moim zdaniem i według
        opinii mogłaby t am pracować.
        Tak samo wszelkie rzeczy potrzebne do umeblowania kom[endy]
        milicji podobają się im, zabierają t akowe samowolnie, nawet niektóre z
        nich nie są jeszcze dokładnie zaprotokołowane (sprawa w toku).
        Wczoraj, t j. 25 IX 1944 r., przysyłają do kom[endanta] milicji ob.
        sierŜ[ant a] Wójcika przez swego sekret arza buty długie, aby ten oddał je
        do szewca podzelować, nie dając na to Ŝadnego materiału.
        Cały szereg innych spraw zost aje przez nich nie załatwionych, gdyŜ
        oni przewaŜnie siedzą na miejscu. Ludzi do współpracy przyjęli takich,
        których naleŜy natychmiast usunąć, a mianowicie: 1/ Burdziej Igor —
        były st ronnik Komitetu Białoruskiego6. Po drugie, [Burdziej]
        przeprowadzając rewizję dnia 21 IX 1944 r. u ob. Wacława Bębenca,
        dostarczonego przez władze wojskowe z batalionu mieszczącego się w
        Dojlidach, zabrał mu scyzoryk, o czym aresztowany złoŜył
        zameldowanie w tutejszej kom[endzie] milicji. Od razu zwróciłem się do
        ob. Burdzieja, gdyŜ był przy kom[endzie] MO, Ŝądając by oddał
        scyzoryk, t en się wyraził, Ŝe t akowy zat racił się podczas rewizji. Dnia
        następnego, kiedy juŜ aresztowani wyjechali do Białegostoku powiedział,
        Ŝe scyzoryk jest u niego. 2/ Sekret arka post[erunku] MO w Ciechanowcu
        Feszler Janina jest równieŜ zat rudniona w Wydz[iale] Bezp[ieczeństwa]
        Publ[icznego], wtenczas kiedy ja kazałem pewnemu specjaliście śledzić
        ją, co teŜ uczynił naczelnik kont rwywiadu sow[ieckiego].
        43
        Proszę o zmianę kierownika7 i zastępcy Wyd[ziału] Bezp[ieczeństwa]
        Publ[icznego] w Bielsku, gdyŜ dani ludzie nie nadają się całkiem na t e
        stanowiska, poniewaŜ nie umieją nawet przeprowadzić dochodzenia, jak
        równieŜ nie znają się na sprawach bezp[ieczeństwa] publ[icznego].
        PowyŜszy raport przedkładam prosząc o pomoc — zmianę
        kierownika i zast ępcy Wydz[iału] Bezp[ieczeństwa] Publ[icznego],
        którzy by odpowiadali na to st anowisko i zamiast przeszkadzać
        współpracowaliby.a
        a Raport podpisał nieczytelnie komendant powiatowy MO w Bielsku Podlaskim w
        stopniu sierŜ.
        podchorąŜego.
        1 Chodzi prawdopodobnie o Michała Pachołka.
        2 Załącznik nr 1 w aktach sprawy; patrz: APwB, UWB 1944-1950, sygn. 22, k. 7-10.
        3 W aktach sprawy brak tego załąc
        • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 08.01.10, 14:24
          No i taka ciekawostka;
          1944 wrzesień 29, Orla. — Wykaz sołtysów gm. Orla z wyszczególnieniem
          m.in. ich narodowości, sporządzony w Zarządzie Gminnym w Orli.
          Oryginał, rękopis.
          UWB 1944-1950, sygn. 812, k. 40.
          Wykaz statystyczny sołtysówa
          Lp. Nazwa sołectwa Nazwisko i imię Zawód Narodowość Wiek Stan
          maj ątkow
          y
          1. Czy Ŝe Ty choniuk Piotr rolnik Białorus 1910 5 ha
          2. Dubicze Cerkiewne Gil Jan rolnik Białorus 1909 12 ha
          3. Dubicze Tofiłowce Pień Włodzimierz rolnik Białorus 1907 4 ha
          4. Gredele Car Tadeusz rolnik Białorus 1897 9 ha
          5. Hołody Pietruczuk Wiktor rolnik Białorus 1902 3 ha
          6. Koszki Moj sik Szymon rolnik Białorus 1898 12 ha
          7. Koryciska Ławry nowicz Ignacy rolnik Białorus 1893 9 ha
          8. Koszele Maj strowicz Mikołaj rolnik Białorus 1903 7 ha
          9. Kry wiatycze Bobik Onufry rolnik Białorus 1897 10 ha
          10. Krzy wa Osipiuk Bazyli rolnik Białorus 1891 6 ha
          11. Mochnate Kuczko Piotr rolnik Białorus 1883 3 ha
          12. Morze Pawluczuk Karp rolnik Białorus 1910 10,75 ha
          13. Mikłasze śuŜel Grzegorz rolnik Białorus 1905 3,5 ha
          14. Malinniki Buj niuk Daniel rolnik Białorus 1892 7,5 ha
          15. Orla Popławski Paweł rolnik Białorus 1897 6 ha
          16. Parcewo Artemiuk Jan rolnik Białorus 1901 9 ha
          17. Paszkowszczyzna Bąk Konstanty rolnik Białorus 1903 9,95 ha
          18. Podrzeczany Jakimiuk Kuźma rolnik Białorus 1884 25 ha
          19. Rakowicze Golonko Mikołaj rolnik Białorus 1898 6 ha
          20. Reduty Dobosz Pantelejmon rolnik Białorus 1912 6 ha
          21. Spiczki Wawreszuk Awakum rolnik Białorus 1904 7 ha
          44
          22. Szernie Taranta Bazy l rolnik Białorus 1902 15 ha
          23. Szczyty -Dzięciołowo Gerba Tymofiej rolnik Białorus 1896 7 ha
          24. Szczyty -
          Nowodwory
          Kruk Eugeniusz rolnik Białorus 1908 4,75 ha
          25. Stare Berezowo Treszczotko Jan rolnik Białorus 1898 10 ha
          26. Stary Kornin Chary toniuk Piotr rolnik Białorus 1891 6 ha
          27. Topczy kały Stóg Bazy l rolnik Białorus 1881 13 ha
          28. Wólka Saczko Aleksander rolnik Białorus 1907 12 ha
          29. Zbucz Gry goruk Bazyl rolnik Białorus 1890 8,5 ha
          a Opuszczono fragment nagłówka: „/miast dzielnicowych starszych w powiecie”, a w
          tabeli
          rubrykę: „Dokładny adres” — będącą powtórzeniem rubryki: „Nazwa sołectwa” i
    • plgkb Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 08.01.10, 22:11
      Bardzo Dobre
      • wujekjarek1 w orlańskiej gminie... 09.01.10, 09:59
        sami Bialorusini i zadnego Ukrainca? ot zagwozdka dla Romana... ale
        to pewnie wina bielliceja i PAKP ;)

        szyderczy wuj pozdrawia
        • lechowski51 Re: w orlańskiej gminie... 09.01.10, 11:02
          ..a teraz o tych co nas "wyzwalali";

          1944 wrzesień 25, Bielsk Podlaski. — Raport powiatowego komendanta
          MO w Bielsku Podlaskim dla WRN w Białymstoku informujący o samowoli
          w postępowaniu wojskowej administracji Armii Czerwonej i
          funkcjonariuszy Powiatowego Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego w
          Bielsku Podlaskim.
          Oryginał, maszynopis.
          UWB 1944-1950, sygn. 22, k. 5- 6.
          Melduję, Ŝe przeprowadzając inspekcję posterunków MO powiatu bielskiego
          stwierdziłem: wojenni komendanci miast wykraczają poza ramy
          swego działania, wtrącając się w sprawy gospodarcze administ racji polskiej.
          Przychodzą na posterunki MO, pyt ają kto jest aresztowany, za co,
          a w niektórch wypadkach zwalniają [aresztowanych] na własną rękę.
          Broń od milicjantów zabierają mówiąc, Ŝe t aki milicjant nie podoba się
          im i on go nie uzbroi. Natomiast od innych milicjantów Ŝądają
          specjalnego zezwolenia na noszenie broni, w przeciwnym zaś razie
          rozbrajają. Woj[enni] komendanci miast wszystkie swe siły pokładają na
          mieszanie się do naszych spraw, natomiast za mało pilnują i za miękko
          odnoszą się do swoich Ŝołnierzy, którzy wyprawiają po wsiach
          niestworzone rzeczy. Piją, kradną, przeszkadzają w czynnościach milicji
          rozbrajając milicjantów i wyraŜając się: „Idźcie na front wojować, wy nie
          myślcie, Ŝe tut aj będzie wam Polska”, a nawet zachodzą wypadki
          podpalania gospodarstw wiejskich.
          Na specjalną uwagę zasługują niektórzy komendanci.
          Ciechanowiec — major Kildiuszow, który specjalnie wszystkie swe siły
          wyt ęŜył na post [erunek] milicji, przyjmując w szeregi milicji i wydając
          rozkazy do zwalniania, a gdy zost ają zwolnieni milicjanci za
          nienormalne picie wódki, wówczas przycho[dzi], urządza awantury, Ŝe
          swoich ludzi zost awiliście, a moi zost ali zwolnieni.
          Do pomocy kom[endantowi] woj[ennemu] jest wójt Ciechanowca1,
          który zamiast rozpocząć Ŝycie gospodarcze na terenie miast a, to jeszcze
          je wst rzymuje przez swoje widzimisię.
          41
          Wszelkie szczegóły wyczerpujące na woj[ennego] komendanta miast a
          i wójt a Ciechanowca załączam pod załącznikiem nr12, prosząc o zarządzenie
          zmiany co do osób wyŜej wymienionych.
          Bielsk [Podlaski]
          Wojenny komendant m[iast a] Bielska postępuje jak wszyscy inni komendanci,
          pomijając to, iŜ jest on komendant em pow[iatowym], od
          którego w całym powiecie zaleŜy porządek. Wymieniony Ŝąda, by
          pow[iatowy] komendant MO co drugi dzień zdawał mu sprawozdanie o
          swej pracy, meldując mu o wszystkim, nawet Ŝąda zdania rowerów,
          których posiadamy tylko 3 na komendę miejską i powiatową milicji. Co
          do sprawy broni, więc przysłał specjalną list ę, którą załączam w
          oryginale. Zał[ącznik] nr 23.
          Następnie prosiłem go o udzielenie mi pomocy w ot rzymaniu
          maszyny do przewiezienia niebezpiecznych aresztowanych do
          Białegostoku. Kom[endant] woj[enny] m[iasta] Bielska wyraził się:
          „Maszyny nie mamy, gońcie aresztowanych pieszo, a jeŜeli chcecie
          wieźć, to dajcie 30 l[it rów] benzyny”. Wszelkiego rodzaju [prośba o]
          pomoc zost aje załatwiona w podobny sposób.
          Wojenny komendant m[iast a] Bielska jest kom[endant em] pow[iatowym],
          który winien wydać jak najsurowsze rozkazy w sprawie zachowania
          się bojców i młodszych oficerów Armii Czerwonej, gdyŜ on o wszystkim
          wie skoro mu meldowałem. Jednak woli on pilnować milicji, nawet
          odpowiednio wt rącać się do przew[odniczącego] Pow[iatowej] Rad[y]
          Nar[odowej].
          Na specjalną uwagę, jako dowód jego pracy, zasługuje wypadek, który
          miał miejsce we wsi Lewki dn. 24 IX 1944 r. Osobnik cywilny poŜycza
          sobie broń od Ŝołnierzy Armii Czerwonej, st rzela raniąc trzy osoby.
          Pomimo t ego Ŝołnierze ci nie zost ali zatrzymani, gdyŜ woj[enny]
          komendant m[iast a] Bielska uwaŜa, Ŝe Ŝołnierz ma prawo nie tylko broń
          poŜyczyć, ale nawet oddać. Jako dowód na powyŜsze — zał[ącznik] nr
          34.
          Skoro woj[enny] komendant miasta Bielska załatwia t ak sprawy, jak
          wyŜej wymienione, to bojcy i młodsi oficerowie robią co im się podoba i
          jeszcze waŜniejszy wypadek wydarzył się na t erenie post erunku Milicji
          Obywat elskiej w Boćkach, na co przedkładam zał[ącznik] nr 45.
          Pomijając, iŜ przeszkadzają nam w pracy jednostki Armii Czerwonej,
          to równieŜ to samo robi Pow[iatowy] Wyd[ział] Bezp[ieczeństwa]
          Publ[icznego], na czele którego stoi obywatel Piet ras i jego zast ępca
          Wieprzewski. Zamiast tego, Ŝeby przez Wyd[ział] Bezp[ieczeństwa]
          42
          Publ[icznego] przeszli wszyscy milicjanci, jak przez prasę oraz wszyscy
          urzędnicy, to jest inaczej.
          Milicjanci przyjęci przez nas są zabierani przez Wydz[iał]
          Bezp[ieczeństwa] Publ[icznego] w t en sposób: „Proszę mi dać tych i
          tych ludzi”, jak równieŜ: „Przyjmujcie nadal i odsyłajcie do nas”.
          Komendant milicji miejskiej sierŜ[ant ] Karol Wójcik jest mianowany
          rozkazem Komendy Wojew[ódzkiej MO] na to stanowisko, a obywat el
          Pietras razem ze swym zast ępcą wzywają go do Wyd[ziału]
          Bezp[ieczeństwa] Publ[icznego] i zapewniają, Ŝe: „My jest eśmy waszymi
          kierownikami i ty u nas musisz pracować, w przeciwnym razie my ciebie
          wyślemy do wojska, względnie zmusimy do t ej pracy”. T ak samo
          zmuszają do pracy u siebie i sekretarkę Komendy Pow[iatowej MO]
          Klarę Drobniuch, która jest jednocześnie i kierownikiem personalnym.
          Ob. Klara Drobniuch jest od początku w milicji zat rudniona i jako siła
          bezwzględnie potrzebna w kom[endzie] milicji (naleŜy zaznaczyć, Ŝe zna
          juŜ ona t ę pracę). Na sekretarkę do Wyd[ziału] Bezp[ieczeństwa]
          Publ[icznego] dana była jedna osoba, która moim zdaniem i według
          opinii mogłaby t am pracować.
          Tak samo wszelkie rzeczy potrzebne do umeblowania kom[endy]
          milicji podobają się im, zabierają t akowe samowolnie, nawet niektóre z
          nich nie są jeszcze dokładnie zaprotokołowane (sprawa w toku).
          Wczoraj, t j. 25 IX 1944 r., przysyłają do kom[endanta] milicji ob.
          sierŜ[ant a] Wójcika przez swego sekret arza buty długie, aby ten oddał je
          do szewca podzelować, nie dając na to Ŝadnego materiału.
          Cały szereg innych spraw zost aje przez nich nie załatwionych, gdyŜ
          oni przewaŜnie siedzą na miejscu. Ludzi do współpracy przyjęli takich,
          których naleŜy natychmiast usunąć, a mianowicie: 1/ Burdziej Igor —
          były st ronnik Komitetu Białoruskiego6. Po drugie, [Burdziej]
          przeprowadzając rewizję dnia 21 IX 1944 r. u ob. Wacława Bębenca,
          dostarczonego przez władze wojskowe z batalionu mieszczącego się w
          Dojlidach, zabrał mu scyzoryk, o czym aresztowany złoŜył
          zameldowanie w tutejszej kom[endzie] milicji. Od razu zwróciłem się do
          ob. Burdzieja, gdyŜ był przy kom[endzie] MO, Ŝądając by oddał
          scyzoryk, t en się wyraził, Ŝe t akowy zat racił się podczas rewizji. Dnia
          następnego, kiedy juŜ aresztowani wyjechali do Białegostoku powiedział,
          Ŝe scyzoryk jest u niego. 2/ Sekret arka post[erunku] MO w Ciechanowcu
          Feszler Janina jest równieŜ zat rudniona w Wydz[iale] Bezp[ieczeństwa]
          Publ[icznego], wtenczas kiedy ja kazałem pewnemu specjaliście śledzić
          ją, co teŜ uczynił naczelnik kont rwywiadu sow[ieckiego].
          43
          Proszę o zmianę kierownika7 i zastępcy Wyd[ziału] Bezp[ieczeństwa]
          Publ[icznego] w Bielsku, gdyŜ dani ludzie nie nadają się całkiem na t e
          stanowiska, poniewaŜ nie umieją nawet przeprowadzić dochodzenia, jak
          równieŜ nie znają się na sprawach bezp[ieczeństwa] publ[icznego].
          PowyŜszy raport przedkładam prosząc o pomoc — zmianę
          kierownika i zast ępcy Wydz[iału] Bezp[ieczeństwa] Publ[icznego],
          którzy by odpowiadali na to st anowisko i zamiast przeszkadzać
          współpracowaliby.a
          a Raport podpisał nieczytelnie komendant powiatowy MO w Bielsku Podlaskim w
          stopniu sierŜ.
          podchorąŜego.
          1 Chodzi prawdopodobnie o Michała Pachołka.
          2 Załącznik nr 1 w aktach sprawy; patrz: APwB, UWB 1944-1950, sygn. 22, k. 7-10.
          3 W aktach
        • kornilo Re: w orlańskiej gminie... 09.01.10, 15:45
          wujekjarek1 napisał:

          > sami Bialorusini i zadnego Ukrainca? ot zagwozdka dla Romana... ale
          > to pewnie wina bielliceja i PAKP ;)
          >
          > szyderczy wuj pozdrawia

          Ciesz się że batiuszka stalin nie kazał napisać litwiny i nie przyłączył tej
          części podlasia do republiki litewskiej :)
    • nikzimowy Analogicznie o okupantach w Iraku : 09.01.10, 12:15
      إطار عملها في "الشؤون الاقتصادية لأن بولندا.
      تأتي على طريق مو, له الذين يتم القبض عليهم و هي حالات الإفراج
      الكاثوليكية.
      أسلحة من الناس أن i ر لا مثل لها انها لا لا بينما منأخرى محددة يرتدي
      الأسلحة ،
      خلاف ذلك ، وإذا الموقع المدن وضع جميع قواتها على خلط لدينا حالات
      ولكنها ليست كافية تكفل و أخف تتصل بهم الذين بعد القرى e الامور. شرب ،
      سرقة ، ويعوق المليشيات يستمرونلأمامية لا أن توت سوف تقوم بولندا" ، هي
      حيازات حتى من المناطق الريفية.
      اهتمام خاص بعض
      الرئيسية فيه جميع قواتها مارك لنشر الميليشيات وذلك باعتماد الميليشيات في
      سلسلة أوامر
      الإفراج عن, وعند وجود مثل هذه المعفاة معنوية غير طبيعية ، اليوم ،
      هذا الذي شعوبها الحاجة إلى ، بلدي وبعد المعفاة علي.
      للمساعدة في كوم الموقع هو الرب الذين بدلاً من بدء الحياة الاقتصادية في
      المدن و بعد توقف عن طريق بهم طريقك.
      • nikzimowy Re: Analogicznie o okupantach w Iraku : 09.01.10, 12:15
        Paskudnie o Polakach tam piszą.
        • lechowski51 Re: Analogicznie o okupantach w Iraku : 09.01.10, 13:17
          Nikus moze ktos z Twoich krewnych?

          1944 październik 7, Narew. — Kwestionariusz wstępującego do PPR wójta
          gm. Narew A. Nikonowicza.
          Oryginał, formularz drukowany wypełniony odręcznie.
          KW PZPR w Białymstoku 1948-1990, akta osobowe Nikonowicza Antoniego s. Pimona.
          Kwest ionariusz dla członków i wst ępujących do PPR
          Organizacja partyjna, do której wpłynął kwest ionariusz aPPRa,
          powiat, miasto —b, obwód aBiałystoka.
          1. Nazwisko aNikonowicza, imię aAntonia, imię ojca aPimona.
          2. Płeć amęskaa. 3. Dat a urodzenia a4 X 1899a [r.] 4. Narodowość
          abiałoruskaa.
          5. Język ojczysty abiałoruskia.
          6. Miejsce urodzenia awieś Makówka, gm. Narew, pow. bielski, woj.
          białost [ockie]a.
          7. Kiedy wstąpił do PPR i jakie funkcje pełnił a7 października 1944 r.a
          8. Pochodzenie społeczne (robotnik, chłop, cpracownikc, rzemieślnik,
          przedsiębiorca itd.) —b
          9. Wykszt ałcenie a6 kl[as] gimnazjum rosyjskiegoa. Czy kończył
          szkoły polityczne i jakie? —b
          10. Zawód z wykszt ałcenia —b; zawód wykonywany awójt gminya.
          11. Gdzie i w jakim charakt erze pracował?
          Od (mies[iąc],
          rok)
          Do (mies[iąc],
          rok)
          Miej scowość (wieś,
          miasto, pow.,
          wojew[ództwo])
          Nazwa
          przedsiębiorstwa lub
          insty tucji
          W j akim
          charakterz
          e
          asty czeń 1917 V 1917 st[acj a] kolej [owa]
          Saraktasz
          Orenburg-Orska
          kol[ej] Ŝel[azna]
          telegrafist
          y
          V 1917 XI 1917 St[acj a] kolej [owa]
          Ambarniaja
          Murmańska kol[ej ]
          Ŝel[azna]
          telegrafist
          y
          XII 1917 V 1921 st[acj a] kolej [owa]
          Kuwandy k
          Orenburg-Orska
          kol[ej] Ŝel[azna]
          st[arszego]
          telegrafist
          y
          V 1921 XII 1923 rolnictwo —b —b
          XII 1923 IV 1929 os[ada] Narew,
          pow. bielski
          Zarząd Gm[inny]
          Narew
          zastępca
          sekretarza
          gm[iny ]
          IV 1929 X 1932 więzienie Białystok skazaniec polity czny —b
          49
          X 1932 X 1939 wieś Makówka,
          gm. Narew
          rolnictwo —b
          X 1939 I 1941 os[ada] Narew,
          pow. bielski
          S[iel]sowiet1 Narew przewodniczący
          I 1941 24 VI 1941 m[iej scowość]
          Hajnówka
          Raj zdraw2 kierownik
          24 VI 1941 20 VII 1944 wieś Makówka,
          gm. Narew
          rolnictwo —b
          20 VII 1944 —b os[ada] Narew,
          pow. bielski
          Zarząd Gm[inny] wój taa
          12. Jaki udział bierze w pracy Rad Narodowych, związków zawodowych,
          organizacji młodzieŜowych i innych organizacji społecznych? aPrzewodniczący
          Gm[innej] R[ady] N[arodowej]a.
          13. Jakimi obcymi językami włada? aPolski i rosyjskia.
          14. Czy słuŜył w Wojsku Polskim i w jakim stopniu? aNiea.
          15. Czy był członkiem Gwardii Ludowej, Armii Ludowej? W jakim
          stopniu, kiedy i gdzie wstąpił? aNiea.
          16. Czy był w innych organizacjach wojskowych pod okupacją, jakich
          i w jakim stopniu? aNiea.
          17. Czy brał dział w działaniach partyzanckich, kiedy i gdzie?
          aŁącznik oddziału partyzanckiego w czasie niemieckiej okupacjia.
          18. Czy był ranny? aNiea. Czy ma odznaczenia? aNiea.
          19.Czy był członkiem innych part ii w kraju lub za granicą, jakich,
          gdzie, jak długo i jaką pełnił funkcję? aNiea.
          20. Czy brał udział w opozycjach i grupach antypartyjnych? aNiea.
          21. Czy był członkiem organizacji młodzieŜowych, jakich, jak długo?
          aZwiązek MłodzieŜy Kol[ei] w ZSRR3 1918-1921a.
          22. Czy był uwięziony? Za co, kiedy, gdzie? aZa działalność
          zwiadowczą na rzecz Związku Radz[ieckiego] 1929 [r.] w więzieniu
          Nowogródek—Białystok i 1939 r. Obóz Konc[ent racyjny] Bereza
          [Kartuska]a.
          23. Jak zachowywał się w śledztwie, w więzieniu, w obozie? aByłem
          nieugięty i Ŝad[nej z] tajemnic nie zdradziłema.
          24. Czy był skazany i przez jaki sąd? Za co, kiedy? aZa działalość
          zwiadowczą na rzecz Zw[iązku] Radz[ieckiego] w 1929 r. na t rzy i pół
          roku więzienia przez Sąd Okręgowy w Nowogródkua.
          25. Imię i nazwisko Ŝony (męŜa) aEudokia Nikonowicza. Panieńskie
          nazwisko Ŝony aKawoniuka.
          26. Czy był karany partyjnie? (nagany, zawieszenia itd.) —b.
          27. Dokładny adres awieś Makówka, gm. Narew, pow. bielskiad.
          a-a Wypełnione odręcznie.
          b Brak odpowiedzi.
          c-c Podkreślone.
          d Kwestionariusz podpisał nieczytelnie A. Nikonowicz.
          • lechowski51 Re: Analogicznie o okupantach w Iraku : 10.01.10, 21:58
            Z ponizszego wynika ze lud z ogromnym entuzjazmem wstepowal do PPR aby budowac
            "Polske sprawiedliwosci spolecznej"

            1944 październik 22, Michałowo. — Protokół nr 1 zebrania organizacyjnego
            załoŜycieli komórki PPR w Michałowie.
            Odpis, rękopis.
            KP PPR w Białymstoku 1944-1948, sygn. 4/VI/4, k. 170.
            55
            1944 roku, [miesiąca] października, 22 dnia, w m[iejscowości] Michałowo
            przy ulicy Młynowej nr 10 odbyło się zebranie związku PPR, w
            którym brało udział przeszło trzynastu ob. m[iejscowości] Michałowo, a
            w tym trzech przedst awicieli z gródeckiego związku PPR, którzy
            pojaśnili nam co niŜej nast ępuje.
            Pierwszy zaczął zebranie obywatel Mieleszko. Ob. Mieleszko st reścił
            nam historię związku, obcharakt eryzował t ryb i pracę związku PPR i
            jaką on ma st rat egię w kołach robotniczych na t erytorium
            Demokratycznej Polski, ob. Mieleszko podkreślił ideę związku, do
            jakiego punktu oparcia powinien dąŜyć i na jakich regułach on się
            opiera; ob. Lebiedziński rozpowiedział jak pracuje związek PPR po
            drugich miast ach i wsiach, i jak powinien pracować u nas w Michałowie w
            kołach robotniczych.
            Po omówieniu niektórych szczegółów było zapyt anie, czy my
            będziemy organizować u nas w Michałowie związek PPR, pyt anie to było
            przyjęte przez uczestników zebrania z wielkim t ryumfem i wszyscy
            zaczęli się zapisywać na członków związku PPR. Potem z członków
            związku byli wybrani przedst awiciele, którzy mają zaopiekować się
            wszystkimi sprawami tyczącymi się związku PPR. Sekret arzem zost ał
            wybrany Mirucik Aleksander i [wybrano] jego dwóch pomocników,
            którzy przeszli przez głosowanie jednomyślnie.
            Zgodnie z niniejszym protokołem w dniu dzisiejszym weszli na
            członków PPR w Michałowie poniŜej wymienieni obywat ele jak
            następuje: 1/ Kwiatkowski Konst anty, 2/ Gryko Władysław, 3/
            Smolewski Aleksander, 4/ Smolewski Bazyl, 5/ Oziabło Jan, 6/
            Sieśkiewicz Jan, 7/ Świentuchowski Jan, 8/ Sokół Bazyl, 9/ Wawreniuk
            Aleksander.
            PowyŜeja wymienieni ob[ywat ele] weszli zgodnie wypełnienia
            kwest ionariuszy bez osobistych próśb podaniowych pisemny
            • lechowski51 Re: Analogicznie o okupantach w Iraku : 10.01.10, 22:09
              ...a na dobranoc wojna o wieprzka;

              1944 listopad 4, Bielsk Podlaski. — Pozew Bazylego Sacharczuka z Gregorowców
              (gm. Kleszczele) do Sądu Grodzkiego w Bielsku Podlaskim
              przeciwko Borysowi Stiepaniukowi z Gregorowców w sprawie o odszkodowanie
              za zabitego wieprza.
              Oryginał, rękopis.
              Sąd Grodzki w Bielsku Podlaskim 1944-1950, sygn. C 89/44, k. 1.
              22 X 1944 [r.] został mój własny wieprzek wagi 25 kg cięŜko ranny,
              co spowodowało śmierć t akowego. Jak ustaliłem, omawiany wieprz był
              raniony siekierą przez rodzinę Stiepaniuka Borysa. Powołując się na
              świadków: sołtys wsi Gregorowcea BierŜin Mikołaj, Wasiluk Artemiej,
              Tkaczuk Michał — wszyscy zamieszkali we wsi bGregorowceba, którzy
              stwierdzają, Ŝe wieprz zost ał przez rodzinę St iepaniuka Borysa ranny, co
              spowodowało, Ŝe t akowy padł; uprzejmie proszę Sąd Grodzki o
              rozpat rzenie niniejszej sprawy, o zawezwanie wspomnianych świadków,
              o zasądzenie na rzecz moją od pozwanego St iepaniuka Borysa tytułem
              wynagrodzenia za padłego mego wieprza 2 met ry1 zboŜa.
              Koszt ami wynikłymi ze sprawy sądowej obciąŜyć Stiepaniuka Borysa.
              Wyrok zaopat rzyć rygorem natychmiastowej wykonalności.
              W razie niest awiennictwa pozwanego Stiepaniuka Borysa wyrok wymierzyć
              zaocznie.c2
              a W tekście: „Grygorowcy”.
              b-b Podkreślone.
              70
              c Pozew podpisał w języku rosyjskim Bazyli Sacharczuk: „Сахарчук Васили”.
              1 Chodzi o potoczną nazwę miary wagi równą kwintalowi.
              2 Sprawę rozpatrywaną 8 II 1945 r. umorzono „wobec cofnięcia pozwu”; w: APwB, Sąd
              Grodzki w Bielsku Podlaskim 1944-1950, sygn. C 89/44, k. 14.
              • lechowski51 Dramatyczny apel! 11.01.10, 11:26
                Mysle ze i tym razem towarzysze radzieccy pomogli....

                1944 listopad, Białystok. — Pismo naczelnika Wojewódzkiego Wydziału
                Informacji i Propagandy w Białymstoku Arkadiusza Łaszewicza do wójta
                gm. Gródek Pawła Mieleszko z prośbą o przygotowanie desek na tablice
                informacyjno-propagandowe.
                Kopia, rękopis.
                Wojewódzki Urząd Informacji i Propagandy w Białymstoku 1944-1947, sygn. 70, k. 37.
                Wojewódzki Wydział Informacji i Propagandy post awił sobie za
                zadanie w ciągu najbliŜszych dwóch tygodni ust awić na drodze
                B[iałysto]k—Wołkowysk szereg propagandowych haseł w jęz[yku]
                polskim, ozdobić samą granicę polsko-rosyjską1 tak, by widać było
                wszystkim przyjeŜdŜającym polskie szt andary, hasła, napisy. To sprawa
                b[ardzo] waŜna i musi być szybko załatwiona.
                Prosimy Was o pomoc w t ej sprawie. Na plakaty pot rzeba nam 10 m2
                desek. O ile nam wiadomo, pozost ajecie w przyjaznych stosunkach z sowieckimi
                wojskowymi w Waliłach. B[ardzo] prosimy, umówcie się z nimi
                w naszym imieniu. Wyt łumaczcie, Ŝe to sprawa waŜna i pilna. Niech pomogą.
                O ile deski dost aniemy, kpt. Зуев — dost awi je do B[iałegosto]ku. T u
                je pomalujemy i ozdobimy. Apelujemy do Waszego uczucia
                pat riotycznego i b[ardzo] prosimy o pomoc.
                • kornilo już szczytujesz? 11.01.10, 12:05
                  czy dopiero masz się spuścić ? :)
                  • lechowski51 Re: już szczytujesz? 13.01.10, 09:03
                    chcesz szczytowac to prosze;

                    1944 grudzień 4, Bielsk Podlaski. — Podanie sołtysa gromady DubiaŜyn
                    (gm. Bielsk Podlaski) Nikona Pawluczuka do Starostwa Powiatowego w
                    Bielsku Podlaskim w sprawie rezygnacji z pełnionej funkcji.
                    Oryginał, rękopis.
                    Wydział Powiatowy w Bielsku Podlaskim 1944-1950, sygn. Nr 27, k. 37.
                    Na ogólnym zebraniu wsi DubiaŜyn w dniu 26 XI 1944 [r.] zost ałem
                    wybrany sołtysem na miejsce byłego sołtysa Omieljaniuka
                    Włodzimierza, który wyjeŜdŜa do Rosji1. Wobec tego, Ŝe nie znam
                    zupełnie języka polskiego w mowie i piśmie, z rachunków teŜ mam małe
                    wiadomości, na t ej podst awie sołtysem być nie mogę.
                    Uprzejmie proszę Starostwo o przeprowadzenie ponownych wyborów
                    celem wybrania nowego sołtysa, tymczasem zwalniając mnie od t ej funkcji.
                    a
                    a Podanie podpisał w języku rosyjskim N. Pawluczuk: „Павлючук Никон”.
                    1 W. Omieljaniuk złoŜył rezygnację z funkcji sołtysa do Zarządu Gminnego w
                    Bielsku Podlaskim
                    20 XI 1944 r. z uzasadnieniem: „gdyŜ zapisałem się na wyjazd do Białorusi i w
                    prędkim
                    czasie mam wyjechać”; w: APwB, Wydział Powiatowy w Bielsku Podlaskim 1944-1950,

                    ..a tu widac ze w Bockach idee Lenina lud "olewa" ale za to w Orli dzielnie
                    buduja "ustroj sprawiedliwosci spolecznej"

                    1944 grudzień [po 5], Bielsk Podlaski. — Sprawozdanie sekretarza KP
                    PPR w Bielsku Podlaskim M. Ossolińskiego dotyczące stanu liczebności
                    partii w powiecie z wyszczególnieniem m.in. narodowości członków.
                    Oryginał, rękopis.
                    KP PPR w Bielsku Podlaskim 1944-1948, sygn. 5/VI/3, k. 1.
                    Stan organizacyjny członków PPR w pow. bielskim na dzień 5 XII
                    1944 [r.]
                    Gmina Ilość
                    ogóln
                    a
                    Ilość
                    kom[
                    ó-
                    Robot-
                    [nicy
                    ]
                    Chłopi Intelig[
                    encja]
                    Ilość
                    członków
                    R[ad]
                    Narodowość
                    rek] N[arodowy
                    ch]
                    Polska Białoruska
                    śydowska
                    Bielsk 16 1 5 1 9 4 7 9 —
                    Haj nówka 33 1 33 — — 7 30 3 —
                    Kleszczele 42 3 8 30 4 5 5 37 —
                    Boćki 3 1 1 2 — — 3 — —
                    Ciechanowiec 10 1 7 3 — 2 8 1 1
                    Drohiczyn 6 1 5 1 — — 6 — —
                    Siemiatycze 3 1 — 3 — — 2 1 —
                    Narewka 12 1 7 5 — 3 4 8 —
                    Narew 37 5 2 34 1 3 2 35 —
                    Orla 25 1 4 21 — — — 25 —
                    Milej czyce 25 1 2 23 — — — 25 —
                    Razem 212 17 74 123 14 24 67 144 1
                    • pawlozsiul Kudy Putrze do Nikona Pawluczuka 13.01.10, 10:35
                      Wicemarszałek Putra też nie zna polskiego, prezydent jedynie w
                      stopniu komunikatywnym, ale czy któryś z nich rezygnuje ze stanowisk?

                      Ano nie. Nikon Pawluczuk miał nad nimi tę przewagę, że rosyjski znał
                      przynajmniej. Bolączką polskiej demokracji jest brak polityków
                      formatu Nikona Pawluczuka - człowieka skromnego, mierzącego siły na
                      zamiary.
                      • lechowski51 Re: Kudy Putrze do Nikona Pawluczuka 13.01.10, 11:39
                        Rzeczywiscie pawloziul mizeria poskiej polityko staje sie widoczna wraz z
                        wymieranie absolwentow Uniwersytetu Łomonosowa,Szkol Komsomolu i kursow KGB.A
                        zapowiadalo sie tak swietnie....

                        1944 grudzień 11, Narewka. — Protokół zebrania młodzieŜy z Narewki w
                        sprawie zorganizowania koła kulturalno-oświatowego.
                        Oryginał, rękopis.
                        Wojewódzki Urząd Informacji i Propagandy w Białymstoku 1944-1947, sygn. 30, k. 2.
                        Protokół zebrania młodzieŜy [z] M[ałej] Narewki w dniu 8 XII 1944
                        [r.] w celu załoŜenia kółka kulturalno-oświatowego, urządzenia imprez
                        scenicznych, załoŜenia bibliot eki i świet licy oraz orkiest ry mieszanej.
                        Na zebraniu było obecnych 25 osób obojga płci.
                        Na zebraniu zost ał wybrany zarząd organizacyjny w składzie: 1/ Piramidowicz
                        Ryszard — prezes, 2/ Garustowiczówna Walentyna —
                        sekret arz, 3/ Pawłowska Nina, 4/ Pacewicz Mikołaj, 5/ Lewsza Jan, 6/
                        Siedzik Wiesław, 7/ Borowska Luba.
                        Postanowiono urządzić imprezę na dzień 8 I 1945 [r.] o programie: 1-
                        aktówka polska, 1-aktówka rosyjska, deklamacje polskie, białoruskie
                        i ros[yjskie], wyst ąpienie chóru i zespołu t aneczn[ego]. Poczem
                        młodzieŜ ochotnie ofiarowała się na urządzenie sceny — jak zasłona na
                        kurtynę, [przygotowanie] lamp i inst rumentów muzycznych.
                        Celem rozpoczęcia pracy wyznaczono pierwszy dzień prób, tj. 12 XII
                        1944 [r.] na godz. 16 p[o] p[ołudniu] w gmachu szkoły.a
                        a Protokół podpisał prezes koła kulturalno-oświatowego w Narewce R. Piramidowicz
                        i jego
                        sekretarz W. Garustowiczówna.
                        • lechowski51 Re: Kudy Putrze do Nikona Pawluczuka 13.01.10, 11:50
                          ..po wyzwoleniu przez Armie Czerwona burzuazyjnej Polski tacy padalcy mogli
                          wreszcie bronic ludu pracujacego przed obszarnikami a nick mogl zamiast pasc
                          krowy isc do szkol;

                          1945 styczeń 8, Białystok. — śyciorys funkcjonariusza PUBP w Białymstoku
                          Józefa Chrzanowskiego.
                          Oryginał, rękopis.
                          KW PZPR w Białymstoku 1948-1990, akta osobowe Chrzanowskiego Józefa s. Jana.
                          aJa, Chrzanowski Józef s. Jana, urodziłem się w roku 1904, we wsi
                          Dzierniakowo, gminy Gródek, powiatu białostockiego; pochodzę
                          z rodziny chłopskiej, religii prawosławnej, nar[odowości] białorus[kiej],
                          wykształcenie siedem kl[as] szkoły rosyjskiej. Od 1920 r. do 1927 r.
                          pracowałem na prywatnych robot ach leśnych i na innych. Od 1927 r. do
                          1939 r. pracowałem na gospodarstwie [wielkości] t rzech i pół hektara
                          ziemi. Po wyzwoleniu przez Czerwoną Armię spod burŜuazyjnej Polski,
                          od roku 1939 do roku 1941, [dnia] 23, 6 m[iesiąca], pracowałem
                          w urzędzie sowieckim w charakterze sekret arza. W ost atnim dniu do
                          nadejścia Niemca, 23 VI 1941 r., robiłem ucieczkę do wostocznej Rosji,
                          ale moja ucieczka była niekorzystna dla mnie, gdyŜ droga była przecięt a
                          przez Niemców, musiałem od samego Słonima powrócić na stare miejsce
                          do wsi Dzierniakowo, gm. Gródek. Powróciwszy na miejsce wspomniane
                          wspomagałem i ut rzymywałem łączność z narodem sowieckim, który
                          pozostał Ŝyć w niewoli między Niemcami. Mój brat był rozst rzelany dnia
                          125
                          10 kwietnia 1942 r. przez Niemców za nielegalne ut rzymywanie
                          sowieckiego urzędnika. Później, po rozst rzelaniu brata mego, poszedłem
                          do partyzantki, z którą ut rzymywałem łączność od pierwszych dni;
                          w roku 1943 nawiązałem łączność z Wielkim Szt abem Partyzanckim
                          Oddział „Suworowa”, gdzie pracowałem do ost atniego dnia jako
                          kontrwywiadowca.
                          J. Chrzanowski
                        • pawlozsiul Ta analogia Ci zwyczajnie nie wyszła 13.01.10, 18:57
                          lechowski51 napisał:

                          > Rzeczywiscie pawloziul mizeria poskiej polityko staje sie widoczna
                          wraz z
                          > wymieranie absolwentow Uniwersytetu Łomonosowa

                          Tu masz ranking:
                          poz.77 Moscow State University to właśnie Uniwersytet Łomonosowa:
                          www.arwu.org/ARWU2009.jsp

                          I UJ, pierwsza polska uczelnia w tym gronie:
                          www.arwu.org/ARWU2009_4.jsp

                          Ale Ty Lechowski zawsze stwierdzisz, że ranking sporządziło światowe
                          lewactwo przy okazji palenia kolejnego McDonalda


                          • lechowski51 Re: Ta analogia Ci zwyczajnie nie wyszła 13.01.10, 22:22
                            ...byc moze dzisiaj Uniwersytet Im.Lomonosowa stal sie normalna uczelnia.Gdy
                            jego byle "kadry" osiadly na Brighton Beach i w Tel Awiwie zaczeto uczyc a nie
                            indoktrynowac.
                            • lechowski51 Re: Ta analogia Ci zwyczajnie nie wyszła 14.01.10, 11:56
                              Jakbym sluchal dzisiaj nika..
                              3. Tow. Parfieniuk Jefim poinformował o przebiegu Kongresu Chłopskiego
                              w Lublinie, w którym brało udział przeszło 2.000 delegatów: chłopów,
                              robotników, int eligencji. Byli teŜ przedstawiciele z zagranicy. Na
                              tym Kongresie kaŜdy chłop czuł, Ŝe nie jest wyzyskiwanym, ciemnym
                              chłopem, którym był do 1939 roku. KaŜdy chłop wiedział, Ŝe ma t akie
                              prawa jak: i robotnik, i int eligent.

                              1945 styczeń 15, Bielsk Podlaski. — Protokół posiedzenia KP PPR w Bielsku
                              Podlaskim w sprawie bieŜącej działalności partii.
                              Oryginał, rękopis.
                              KP PPR w Bielsku Podlaskim 1944-1948, sygn. 5/II/1, k. 2-6.
                              Obecnych 25 osób.
                              Porządek dzienny: 1/ zadania naszej Part ii, 2/ informacja tow. Ossolińskiego,
                              3/ informacja tow. Parfieniuka o Kongresie Chłopskim, 4/
                              sprawozdanie tow. Tichoniuka ze swojej pracy, 5/ wolne wnioski.
                              1. O celach i zadaniach Part ii mówił tow. Drzewiecki podkreślając, Ŝe
                              PPR jest part ią proletariatu. Zadaniem Part ii jest opieka nad społeczeństwem,
                              t [ak] jak PPR jest przodującą Part ią w Państwie. PPR musi organizować
                              Zw[iązek] Samopom[ocy] Chłopskiej, zakładać spółdzielnie
                              Zw[iązku] Samopom[ocy] Chopskiej, pomagać w mobilizacji, aby ani jeden
                              obywat el, który mobilizacji podlega, nie uchylił się od niej. Tow.
                              Drzewiecki powiedział, Ŝe PPR musi interesować się wszystkimi
                              organizacjami i Ŝyciem wewnęt rznym kraju. KaŜdy członek PPR
                              powinien wiedzieć, czym jest Partia i musi móc zdać sprawozdanie ze
                              swojej pracy.
                              2. Tow. Ossoliński zdał sprawozdanie ze stanu organizacyjnego Part ii
                              na terenie pow. bielskiego zaznaczając, Ŝe PPR w pow. bielskim jest źle
                              zorganizowana. Liczba członków Partii nie jest dokładna. Dlatego
                              pracownicy Kom[itetu] Pow[iatowego] PPR rozjadą się w teren i w
                              kaŜdej wsi, nie patrząc ilu jest członków, załoŜą komórki i w kaŜdej
                              komórce wybiorą sekret arza. 21 I 1945 [r.] sekretarze wszystkich
                              komórek zjadą się do Kom[it etu] Pow[iatowego] PPR w Bielsku
                              127
                              Podl[askim] na posiedzenie, zdając jednocześnie dokładny, imienny spis
                              członków Part ii. Z kaŜdego zebrania komórek mają być robione
                              protokoły.
                              3. Tow. Parfieniuk Jefim poinformował o przebiegu Kongresu Chłopskiego
                              w Lublinie, w którym brało udział przeszło 2.000 delegatów: chłopów,
                              robotników, int eligencji. Byli teŜ przedstawiciele z zagranicy. Na
                              tym Kongresie kaŜdy chłop czuł, Ŝe nie jest wyzyskiwanym, ciemnym
                              chłopem, którym był do 1939 roku. KaŜdy chłop wiedział, Ŝe ma t akie
                              prawa jak: i robotnik, i int eligent.
                              4. Informacja T ichoniuka o swojej pracy. Tow. T ichoniuk zdał sprawozdanie
                              ze swojej pracy podkreślając, Ŝe zadania i obowiązki partyjne
                              spełniał sumiennie. W gminie Narew zorganizował Zw[iązek]
                              Samopomocy Chłopskiej, Polską Part ię Robotniczą, załoŜył sześć
                              komórek i w kaŜdej wybrał sekretarza. Wszystkie zebrania Komitetu
                              PPR były robione protokolarnie.
                              5. W wolnych wnioskach zabrał głos przedst awiciel wojennej komendantury,
                              kapitan Zajcew. Kapit an Zajcew powiedział, Ŝe PPR nie
                              powinna pędzić się za ilością, ale za jakością członków. Part ia musi mieć
                              t akich ludzi, którzy by nie wstydzili się, a byli dumni, Ŝe do Part ii naleŜą.
                              Kapit an Zajcew zaproponował, Ŝeby zorganizować czyt elnię, objąć kino,
                              które dotychczas jest w rękach lotników. Part ia nie powinna Ŝyć na
                              ust roniu, ale brać czynny udział we wszystkim t ak, aby wszyscy wiedzieli,
                              Ŝe PPR istnieje.
                              Na tym zebranie zakończono.a
                              [Załącznik]
                              List a obecnych na plenarnym posiedzeniu Kom[it etu] Pow[iatowego]
                              PPR w Bielsku Podlaskim, które odbyło się dnia 15 I 1945 r.
                              1. Ossoliński Marian — sekretarz powiatowy PPR, 2. Parfieniuk
                              Jefim — II sekretarz, 3. Niksa Władysław — referent wojskowy1,
                              Parfieniuk Mikołaj — kierownik Wydziału Inf[ormacji] i Propagandy, 5.
                              Woźniak Roman — st arost a powiatowy, 6. Petolec Adam — zast ępca
                              starosty, 7. Romanowicz Aleksander — pracownik t echniczny
                              Wydz[iału] Inf[ormacji] i Propag[andy], 8. Grygoruk Łukian — rolnik,
                              członek PPR, Orla, pow. Bielsk, 9. Pt asznik Henryk — członek PPR,
                              Hajnówka, 10. Kajdan Antoni — członek PPR, Hajnówka, 11.
                              Pawluczuk Paweł — członek PPR, Bielsk, 12. Waśkiewicz Mikołaj —
                              kierownik świet lic, Bielsk, 13. Firfa Jan — pracownik st arostwa, Bielsk,
                              14. Radzicki Paweł — Bielsk, pracownik mleczarni, 15. Krzewiński
                              Czesław — woj[ewódzki] pełnom[ocnik] kontyngentu opałowego, 16.
                              Drzewiecki Michał — przedst awiciel Wojewódz[kiego] Kom[it etu] PPR,
                              128
                              17. Zajcew — przedst awiciel wojennej komendantury, 18. Tichoniuk
                              Bazyli — instruktor Kom[it etu] Pow[iatowego] PPR, 19. Nikonowicz
                              — wójt gm. Narew, członek PPR, 20. Barbos — podp[orucznik]
                              Wydz[iału] Bezpieczeństwa [Publicznego], Białystok, 21. Pietras
                              Kazimierz — kierownik Wydz[iału] Bezpieczeństwa [Publicznego], 22.
                              Szarało Władysław — kierownik wydz[iału] personal[nego]2, 23. Makarczuk
                              — dyrektor gimnazjum3, 24. Olesiuk Olga — sekret arka
                              Wydz[iału] Inf[ormacji] i Prop[agandy], 25. Bast rygin Luba —
                              sekret arka Kom[it etu] Pow[iatowego] PPR.
                              a Protokół podpisał nieczytelnie sekretarz KP PPR w Bielsku Podlaskim M. Ossoliński.
                              1 Chodzi o komórkę organizacyjną Starostwa Powiatowego w Bielsku Podlaskim.
                              2 Chodzi o komórkę organizacyjną PUBP w Bielsku Podlaskim.
                              3 Chodzi o Państwowe Gimnazjum i Liceum w Bielsku Podlaskim.
    • nikzimowy Streszczaj , lechowski , streszczaj , bo 14.01.10, 12:21
      chyba nikt oprócz mexica tego nie czyta .
      • mexico86 Re: Streszczaj , lechowski , streszczaj , bo 14.01.10, 13:12
        myslisz że nikogo nie interesuje historia bielska
        • lechowski51 Re: Streszczaj , lechowski , streszczaj , bo 14.01.10, 13:21
          Nik!.To dla Ciebie abys jeszcze bardziej pieczolowicie upowszechnial kult o
          "gierojach" z Krasnej Armii ktorzy przyniesli nam wolnosc...

          1945 styczeń 27, Białystok. — Pismo kierownika Dyrekcji Lasów Państwowych
          w Białymstoku Włoczowskiego do Komendy Powiatowej MO
          w Białymstoku w sprawie konfliktu Józefa Kuźmy z Podozieran (gm.
          Michałowo) z leśniczym Antonim Troniną.
          Odpis, maszynopis.
          UWB 1944-1950, sygn. 293, k. 4.
          Dnia 2 stycznia 1945 roku Kuźma Józef syn Bazylego, zam[ieszkały]
          we wsi Podozierany, gm. Michałowo, razem z sowieckim Ŝołnierzem,
          132
          szoferem cięŜarowego aut a [o rejest racji] ś-1-64-99, zaszli do
          mieszkania leśniczego Antoniego Troniny i popędzili go ładować
          kartofle Kuźmy na cięŜarówkę. Kuźma i wspomniany Ŝołnierz w czasie
          t ej pracy obrzucali obelgami leśniczego Troninę i w ogóle Polaków, przy
          czym Ŝołnierz groził mu karabinem i mówił kilka razy, Ŝe go zast rzeli.
          Kuźma oświadczył, Ŝe poniewaŜ leśniczy Tronina pociągnął go do
          odpowiedzialności za kradzieŜ drzewa, on zmusza Troninę ładować swoje
          kartofle.
          Takie znęcanie się t rwało przez cały czas pracy (około 2 godziny)
          i tylko po załadowaniu kartofli na cięŜarówkę leśniczemu Troninie
          powiodło się uciec, przy pomocy świadków zajścia. Po ucieczce T roniny
          Ŝołnierz próbował go odnaleźć, ale bez wyniku. Gdy w dzień leśniczy
          zaŜądał od Kuźmy zwrotu zapomnianego w czasie ucieczki kosza, t en
          kosza nie zwrócił i oświadczył: „Na mnie i na sowieckiego Ŝołnierza
          nigdzie nie znajdziecie prawa”. W ostatnich dniach ten sam Kuźma
          oskarŜa leśniczego T roninę przed NKWD o branie udziału w zabójstwie
          partyzanta w wiosce Kuchmy.
          Świadkami zajścia byli: 1/ Kazberuk Józef syn St efana, zam[ieszkały]
          w Podozieranach, gm. Michałowo, 2/ Kazberuk Wiktor s. Jana,
          zam[ieszkały] w Leonowiczach, gm. Michałowo.
          Odnośnie sprawy o zabójstwo partyzant a w wiosce Kuchmy vide
          pismo Nadleśnictwa Hieronimowo Nr 304/2 z dnia 22 I 1945 [r.]2.
          Kuźma Józef jest wielokrotnym azłodziejem leśnyma, który
          w ubiegłym roku zost ał skazany orzeczeniem karnym St arosty
          Powiatowego (pismo Nr 48/ kar. z dnia 30 X 1944 [r.]) na 1 miesiąc
          aresztu, 1.000 zł grzywny i na zwrot Dyrekcji Lasów Państwowych
          wartości askradzionegoa drzewa w kwocie zł 10.960,56. Oprócz t ego brał
          on udział w demolowaniu leśniczówki w Podozieranach w 1944 roku.
          Przy rewizji znaleziono u niego skradzione w leśniczówce rzeczy. Sprawę
          o zdemolowanie leśniczówki Dyrekcja L[asów] P[aństwowych]
          skierowała do Prokuratora Sądu Okręgowego w Białymstoku pismem
          z dnia 2 I 1945 r. za Nr 3/8/Pr. PoniewaŜ leśniczy T ronina pociągnął
          Kuźmę do odpowiedzialności za kradzieŜ drzewa i rozkradanie
          leśniczówki, Kuźma zemścił się nad nim w opisany wyŜej sposób.
          Dyrekcja Lasów Państwowych zawiadamia, Ŝe wspomniany Kuźma zapisał
          się na wyjazd do ZSRR i według wiadomości otrzymanych przez administ
          rację leśną wyjeŜdŜa 1 marca 1945 [r.].
          Nazwiska i nr Poczty Polowej sowieckiego Ŝołnierza biorącego udział
          w zajściu Dyrekcja Lasów P[aństwowych] nie wie. Wiadomo tylko, Ŝe
          jest to szofer cięŜarówki Nr Ж-1-64-99. Wzrost t ego szofera średni,
          133
          twarz okrągła, włosy zdaje się, Ŝe czarne (nocą leśniczy Tronina nie
          mógł t ego dokładnie sprawdzić).
          Wobec powyŜszego Dyrekcja Lasów Państwowych w Białymstoku
          prosi pociągnąć do odpowiedzialności Kuźmę Józefa syna Bazylego i sowieckiego
          Ŝołnierza, szofera cięŜarówki Nr Ж-1-64-99 za znęcanie się
          nad leśniczym Antonim Troniną.3
          a-a Nadpisane odręcznie.
          1 Drugim adresatem był komendant wojskowy Armii Czerwonej miasta Białystok.
          2 W wymienionym piśmie autorstwa nadleśniczego Domańskiego jest jedynie
          informacja, iŜ
          leśniczy A. Tronina nie współdziałał z okupantami niemieckimi w zabójstwie
          partyzanta
          radzieckiego we wsi Kuchmy; w: APwB, UWB 1944-1950, sygn. 293, k. nie numerowana po
          k. 3.
          3 Opuszczono adnotację o załączeniu odpisów pism dotyczących sprawy znajdujących się
          w aktach; patrz: APwB, UWB 1944-1950, sygn. 293, k. 2-4 i nie numerowana po k. 3.
      • szpila555 Re: Streszczaj , lechowski , streszczaj , bo 14.01.10, 13:19
        nikzimowy napisał:
        > chyba nikt oprócz mexica tego nie czyta .

        Czego Niku chcesz, bardzo interesujące archiwalne materiały.
        • mexico86 Re: Streszczaj , lechowski , streszczaj , bo 14.01.10, 13:22
          Znów sie biedak nie może pogodzic że, Lechowski jest lepszy od niego
    • nikzimowy A czemuż , czemu mexiczku 14.01.10, 13:39
      nosisz rózowe majtki ?
      • lechowski51 Re: A czemuż , czemu mexiczku 14.01.10, 14:09
        Zamiast o rozowych majtach jeszcze troche o Armii Czerwonej...

        1945 styczeń 31, Białystok. — Pismo starosty białostockiego
        M. Parfinowskiego do wojewody białostockiego informujące o naduŜywaniu
        władzy przez wojennych komendantów Armii Czerwonej w gminach
        i miastach pow. białostockiego.
        Oryginał, maszynopis.
        UWB 1944-1950, sygn. 296, k. 46.
        Melduję, Ŝe wojenni akomendanci gminnia często wtrącają się do spraw
        czysto gospodarczych gmin i wydają zarządzenia nie mające nic awspólnego
        z ich st anowiskiema, co doprowadza do częstych nieporozumień
        z wójt ami i skarg ze st rony wójt a na nietaktowne post ępowanie
        komendant a.
        Dowodem t ego jest fakt , Ŝe w dniu 24 bm. burmist rz miast a Zabłudowa
        Jan Mularczyk za niewykonanie zarządzenia kom[endant a]
        woj[skowego] st[arszego] lejt [nant a] Zobajewa, został przez niego
        aresztowany i osadzony w piwnicy. Komendant Ŝądał od burmistrza
        zakwaterowania w m[ieście] Zabłudowie jednej rodziny, która przybyła
        ze wsi. Z uwagi na niewłaściwe zarządzenie, przekraczające kompet encje
        kom[endanta], burmistrz powyŜszego nie wykonał.
        Burmist rz skarŜy się, Ŝe kom[endant ] nie t raktuje go jak gospodarza
        miast a, a po prostu t erroryzuje.
        W dniu 25 bm. aresztował woźnego magistratu za to jedynie, Ŝe wyznaczył
        mu furmankę na 4 km podróŜy z nieodpowiednim wg jego
        uznania koniem.
        W wyniku przeprowadzonej kont roli w mleczarni ust alono, Ŝe od dnia
        1 stycznia do 23 stycznia rb. wyŜej wspomniany komendant
        bZabłudowab pobrał nielegalnie 376 lit rów mleka i 30 kg twarogu,
        a kierownikowi mleczarni zagroził w razie st awiania oporu
        aresztowaniem.
        Komendant gm. Zawyki zabronił wójtowi bez jego zezwolenia
        zwoływać zebrania, a nawet posiedzenia Rady Gminnej.
        136
        Jeden z komendantów gminnych całkowicie podporządkował sobie milicję
        obywatelską, która obecnie wykonuje tylko jego zlecenia.
        aKomendant gminnya w Trzciannem zabrania wójtowi uŜywania
        pieczęci bez jego zezwolenia i azast rzega sobie zmianę sołtysów.a
        Z uwagi na t akie post ępowanie komendantów gminnych otrzymuję
        podania od burmist rzów i wójtów o azwolnieniea umotywowane tym, Ŝe
        w podobnych warunkach pracować nie mogą.
        Wobec powyŜszego uprzejmie proszę ob. Wojewodę o interwencję
        u aodnośnych władza celem ukrócenia samowoli komendantów, oraz
        wyjaśnienie jaka jest kompet encja i zadanie wym[ienionych], gdyŜ
        w obecnej chwili dochodzi do t ego, Ŝe ludność miejscowa przestaje
        słuchać swoich władz lokalnych, co podrywa autoryt et przedst awicieli
        rządu.
        St arost a
        M. Parfinowski
    • nikzimowy Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 14.01.10, 14:41
      "IPN szuka byłych żołnierzy z oddziału "Burego"
      Instytut Pamięci Narodowej próbuje dotrzeć do dawnych żołnierzy
      oddziału zbrojnego podziemia niepodległościowego kpt. Romualda
      Rajsa "Burego", podejrzewanego o pacyfikację podlaskich wsi.
      Z archiwaliów wynika, że nigdy nie składali oni wyjaśnień na ten
      temat.
      Prowadzący to postępowanie prokurator pionu śledczego IPN w
      Białymstoku Dariusz Olszewski powiedział w środę, że kiedy dociera
      do dokumentów dotyczących oddziału "Burego", to z ich lektury
      nieodmiennie wynika, że żołnierze milczą na temat pacyfikacji wsi. "

      wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34317,1368441.html
      • mexico86 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 14.01.10, 14:47
        No nicku postarałeś się. Dlaczego fanazjujesz o moich gaciach stary
        zberezniku??? Kup lepiej trochę szpachli samochodowej i zrób porzadek
        z tym złomowatym kadecikiem, może sie ludzie przestana smiać.
      • pawlozsiul Agnieszka Arnold kręcąc "Bohatera" dotarła do nich 14.01.10, 18:54
        Jej śladem udał się wówczas ma wybrzeże - gdzie zamieszkuje
        większość tych żołnierzy - niejaki Jurek Marek, który usiłował
        zbierać od nich oświadczenia, że ich wypowiedzi zostały
        zmanipulowane, a sam film jest tendencyjny. Jeden z byłych
        żolnierzy "Burego", który odmówił podpisania tej swoistej "lojalki"
        zmarł kilka dni po wizycie Jurka, a o przyczynienie się do jego
        śmierci oszołomskoprawicowe środowiska oskarżyły... Agnieszkę Arnold.
    • nikzimowy Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 14.01.10, 14:47
      Długie teksty lechowski podajesz . Proszę równie :
      Czy IPN zrzuci z pomnika Rajsa "Burego", sprawcę mordu 80
      Białorusinów?


      W zniszczonych rękach okutanych po nos kobiet bieleją wykrochmalone
      chusteczki z kordonkowym obrębkiem. Widoczne nawet spod chóru,
      wędrują do oczu przy każdym trzykrotnym powtórzeniu znaku krzyża. To
      słowa cerkiewnego prypiewu: "Molu Tiebia, Spasitiel moj" budzą taką
      żałość, przypominają, w jakiej intencji dzisiejsza liturgia:
      przyszły pomodlić się za dusze swych mężów, braci i ojców - tzw.
      furmanów, zamordowanych w podobnie mroźny poranek 57 lat temu.
      - Hospodi pomiłuj, Hospodi prosti / Pomohi mnie Boże, krest mój
      doniesti - śpiewa na koniec batiuszka. I prowadzi żałobnice na
      cmentarz, gdzie przed usypanym kurhanem stoi pomnik zamordowanych.
      Usłyszą tam, że to byli męczennicy za prawosławną wiarę.

      Mają to przed oczami

      Walentyna Kiersnowska, córka Teodora Jakimiuka z Podrzeczan, miała w
      1946 r. pięć lat. - Pomniu moho baćkę, tatę znaczy się - zaczyna
      mieszaniną białoruskiego i rosyjskiego, ale widząc, że trudno mi
      zrozumieć, przechodzi na polski - jak podcina gniadego po wyjeździe
      z podwórka. Miał odrobić w puszczy szarwark - wójt mówił, że drewno
      potrzebne do pieców w gminie i w szkole. Z ich wsi pojechało więcej
      chłopów. Jeden wrócił nazajutrz - wystraszony, powiedział tylko
      tyle, że tamtych, z dobrymi końmi, zabrali do puszczy pulśkije
      partyzany, szto to inszoj Polszczy chotiły. Jego nie chcieli, bo
      stara chabeta okulała po drodze.
      Zrazu nikt we wsi nie podejrzewał, że mogło stać się coś
      strasznego. - W wojnu prychodyły tut partyzany, ruskije, wony ono
      jedlo brali, my wsim dawali, a jak inaksz? Kiersnowska wspomina: -
      Mijały miesiące, a mama ciągle wierzyła, że wymodli powrót ojca.
      Nieraz w nocy budziła dzieci: "Wstańcie, tata przyjechał". Wypychała
      ich bosych, zaspanych do sieni. Nasłuchiwali. Nikogo za drzwiami,
      tylko pies gdzieś ujada.
      Przyszła wiosna, trzeba orać, a w domu ani chłopa, ani konia.
      Jakimiukowa prosiła w gminie o pomoc w pobudowaniu się bliżej
      własnego pola, bo za Niemca musieli uciekać z gospodarstwa, które
      leżało na kolonii. Tam wszystko się spaliło. - Oj tiazko było.
      Nichto nam ne dopomuh pudniatysia z toj bidy. Młoda kobieta z
      czworgiem drobiazgu rozebrała na części niezamieszkaną starą chałupę
      na wsi i przez całe lato, deskę po desce, przeniosła ją w rękach na
      ojcowiznę.
      Józefowi Antoniukowi ludzie "Burego" zabili matkę. Zanie, jego
      rodzinna wieś, spłonęła w jedną noc. Niektórzy mówili, że to przez
      12-letnią Maryśkę Nikołajską. W styczniu 1946 r. zobaczyła na
      wierzbie rosnącej w środku wsi kartkę. Zerwała. Było tam
      napisane: "Wobec tego, że złożyliście kontyngent, a tym samym
      wystąpiliście przeciwko nam, spotka was kara - "Bury"". Niektórzy
      widzieli, że dziewczyna zwinęła papierek i schowała do kieszonki
      fartucha. Maria do dziś trzyma się wersji z lat 50. - nie zerwała
      tej kartki, tylko w zdenerwowaniu obskubała jej brzegi.
      Następnej nocy przyszedł "Bury" ze swym oddziałem i spalił całą
      wieś, również chałupę Nikołajskiego. Zabili 24 osoby. Piotr, brat
      Maryśki, uciekał do lasu. Dostał w biodro. Leżał na polu i tam
      wypatrzyli go leśni. Strzelili mu w głowę, pocisk wyszedł okiem. Nim
      stracił przytomność, usłyszał, jak naradzali się, który go dobije.
      - Szkoda naboju, sam dojdzie - ktoś zdecydował.
      Piotr żył jeszcze 40 lat. Nie miał oczu, po omacku chodził na pole,
      kilometr od wsi. Radził sobie nawet z sadzeniem kartofli.
      - Gdy tamtego ranka tato odjeżdżał furą z gniadym - opowiada
      Paraskiewa Antosiuk ze Zbucza - biegłam za nim, wołałam, co
      przygotować na noc do żłobu. Mimo zimy cały nasz dobytek stał na
      podwórzu, bo Niemcy spalili oborę i stajnię. O gniadego dbaliśmy
      bardzo, w gospodarstwie, gdzie 16 ha, bez konia jak bez ręki.
      Zwłaszcza że ojciec nie miał pomocnika. Starszy brat i szwagier
      jeszcze nie wrócili z wojny. Wyglądaliśmy ich każdego dnia. Tata
      ściągnął lejce, przeżegnał się i powiedział: "Daj Boże, żebym ja
      wrócił wieczorem i przy misce zastał syna oraz zięcia".
      W sąsiednich Szpakach ludzie "Burego", gdy już podpalili chałupy,
      wzięli dziewczynę, która chodziła z milicjantem. Najpierw zabili na
      jej oczach ojca. Zaczęła się czołgać do tych z karabinami, całować
      po oficerkach, żeby darowali jej życie. Nad dołem, nad trupami ona
      znów rzuciła się do wyglansowanych butów partyzanta; odpędził ją
      kopniakiem. Wtedy doskoczyła mu do twarzy i podrapała, nim zdążył
      wyszarpnąć z kabury rewolwer.
      90-letnia dziś Anastazja Chwaszczewska mogłaby wiele opowiedzieć, co
      działo się w Krasnej Wsi, bo pamięć ma dobrą, ale ogłuchła i tylko
      domyśla się moich pytań. Ona jedna spośród uczestników żałobnego
      nabożeństwa w cerkwi była na sądzie "Burego". - Gdzie jest mój mąż
      Łukasz?! - wołała na sali do oskarżonego. - A po co ci to? - zdążył
      odpowiedzieć, nim go popchnął milicjant.
      Zięć Chwaszczewskiej wspomina, że teściowa po zaginięciu męża w
      puszczy nigdy nie pożaliła się, że jej ciężko, choć póki dzieci nie
      odchowała sama, gołymi rękami musiała obrobić 24 ha. Ale w nocy zza
      ściany dochodził do niego jej płacz. Nawet wówczas, gdy powtórnie
      wyszła za mąż. Nie mógł zrozumieć, dlaczego wszyscy udają, że tego
      nie słyszą. - Lepiej nie pytać - odpowiadała mu żona. O sprawie
      furmanów dowiedział się dopiero po kilku latach.
      Aleksander Juziuczuk, wuj Wiery Łuszyńskiej, miał wtedy 23 lata.
      Jego siostrze, Marii Laszkiewicz, do dziś mieszkającej w Krasnej
      Wsi, często się śni, jak stoi w drzwiach, z czapką w ręku, gotowy do
      zaprzęgania konia. Chce jej coś powiedzieć, ale sołtys ponagla,
      odciąga za próg. Gdy już wiedziała, że nigdy nie wróci, powiesiła na
      łóżkiem jego portret zrobiony przez malarza domokrążcę. W niedzielne
      popołudnie, gdy siedzi przy piecu sama, zdejmuje portret ze ściany i
      opowiada bratu, co się działo po jego śmierci.

      Watażka

      "Bury" to pseudonim, naprawdę nazywał się Romuald Rajs. Na Podlasie
      trafił spod Lwowa jako kapral w służbie zawodowej. Od 1940 r.
      działał w okręgu wileńskim Związku Walki Zbrojnej, potem w AK. Latem
      1944 r., już jako dowódca, rozwiązał resztki swej brygady i
      repatriował się do Białegostoku. Wstąpił do Ludowego Wojska,
      otrzymał przydział do Hajnówki. W maju 1945 r. zdezerterował do
      Zygmunta Szyndzielorza, ps. "Łupaszka", który dowodził V Wileńską
      Brygadą AK. Po rozkazie generała Okulickiego o rozwiązaniu
      AK "Łupaszka" przeniósł się na Pomorze. "Bury" nie zgodził się z tą
      decyzją i przeszedł do Narodowego Zjednoczenia Wojskowego. Dostał
      awans na kapitana i żołd. Jego zgrupowanie stało się oddziałem
      Pogotowia Akcji Specjalnej. "Bury" trzymał swych 200 podwładnych
      krótko. Żołnierze nie zdejmowali do snu ubrania ani butów, ponieważ
      oddział znajdował się w stanie permanentnego alarmu bojowego. Za
      niesubordynację była tylko jedna kara - śmierć.
      W styczniu 1946 r. komendant białostockiego okręgu NSZ, Florian
      Lewski-Kotwicz, zarządził pacyfikację powiatu Bielsk Podlaski.
      Chodziło o demonstrację siły zbrojnego podziemia. Pierwszą udaną
      akcją było opanowanie Hajnówki. Podczas odwrotu oddział "Burego"
      uprowadził do puszczy 40 chłopów pod pretekstem wykonania szarwarku.
      Rajs potrzebował koni do napadów na kolejne posterunki milicji,
      gminy i wsie. Furmanów podzielono na żegnających się po cerkiewnemu
      (prawdopodobnie Białorusinów) i po katolicku. Pierwsi - trzydziestu -
      zostali zabici w lesie koło Puchał Starych.
      Każdy krok "Burego" w styczniu i lutym 1946 r. przez białoruskie
      wsie znaczyły łuny pożarów i trupy miejscowych. W białostockiej
      gazecie "Jedność Narodowa" z tamtego czasu zachowały się dramatyczne
      zdjęcia dokumentujące te akcje.
      Gdy w kolejnej kazał rozstrzelać 17 milicjantów, władza ludowa
      odpowiedziała sądami doraźnymi nad złapanymi mordercami. Rajs krył
      się w puszczy do jesieni 1946 r. W listopadzie jego konny oddział
      liczył już tylko pięciu ludzi. Porzucił
    • nikzimowy Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 14.01.10, 14:51
      Tylko linka podam :
      newsgroups.derkeiler.com/Archive/Soc/soc.culture.polish/2008-09/msg00676.html
      Poczytaj sobie , Polaku ! Patrioto ! Wierzący ! ( W diabła , bo Bóg
      mówi , nie zabijaj ?)
      • ram-bo Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 14.01.10, 15:53
        Nik woli historie wedlug. Fionika.
        I wylazi z Nika maly, wredny nacjonalista, który nie nawidzi
        wszystkiego co Polskie. To wrodzone i nabyte. W kontaktach z
        klientami -Polakami nie jesteś taki monotematyczny jak na forum.
        Zarzucasz-"Nikt oprocz Mexica tego nie czyta"- sam się zaczytujesz
        i glupio atakujesz i tworzysz nowych oponentów typu - plgkb.
        A co do Polskiej wiary to najpierw pobadaj swoją.
        I pamiętaj, że za kazde wypowiedziane slowo zostaniemy rozliczeni
        po śmierci. No jeśli wierzysz jeszcze w Boga....


        • nikzimowy Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 14.01.10, 16:04
          Kiedy ram-bo kończyłeś podstawówkę ? Za komunistów trochę lepiej
          uczyli .
          • ram-bo Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 15.01.10, 12:02
            NIKU - dlaczego nie piszesz na temat???????????????????????

            Podstawówkę kończyłem za komunistów.
            Za tych samych komuchów za których nie miałeś wolnego zanego dnia świąt
            prawosławnych, nie widziałeś w tv relacji z uroczystości prawosławnej,
            nie słyszałeś, nie czytałeś o Burym i nie mogłeś kłapać gębą co Ci do głowy
            przyjdzie. A że tęsknisz za komuną to ŻENADA !!!
            • nikzimowy Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 15.01.10, 12:28
              Dla ram-ba .Tak sobie wydedukowałem , że jak z ortografią masz
              problemy ; cytat "który nie nawidzi wszystkiego " , to musiałeś już
              w nowej szkole Giertycha się kształcić . Jesli jednak byłeś
              oportunistą już w szkole komunistycznej ( ostatni w ławce ) , to nic
              na to nie poradzę . Pisz najpierw w Wordzie , sprawdzaj pisownię i
              umieszczaj na forum , żebym na przyszłość nie miał watpliwości . Na
              dodatek , czyta nasz PRZYSZŁOŚ NARODU i nie dawaj złego przykładu .
      • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 14.01.10, 16:05
        Nikus!.Kawaler Orderu Vituti Militari Rajs-Bury mogl popelnic blad ale nie byl
        zwyrodnialym morderca jak Ci ktorzy urzadzili nam Katyn,Wolyn czy Austwitz.Zaloz
        oddzielny watek to dodam CXi troche wiadomosci do tego co skopiowales.Wracam
        wiec do tych co Rajsa,Bora-Komorowskiego i innych zolnierzy walczacych o wolna
        Polske nazywali bandytami.

        To moze Cie zainteresowac bardziej;
        e/ Sołtys wsi Ogrodniki ob. Poskrobko — owies zniszczono w czasie
        wojny, nie mamy z czego oddać kontyngentu.
        Odpowiada Starosta — trzeba było w swoim czasie sporządzić
        protokół i to byłoby uznane.

        a tutaj calosc....

        1945 luty 6, Narew. — Protokół nr 5/45 zebrania sołtysów, członków komisji
        dostawczej, duchowieństwa i nauczycieli gm. Narew w sprawie realizacji
        obowiązkowych dostaw kontyngentów zboŜowych i mięsnych.
        Oryginał, rękopis.
        GRN w Narwi 1944-1954, sygn. 7, k. 8-10.
        Obecnych na zebraniu 150 ludzi.
        Obecni przedst awiciele: St arostwa Powiat[owego] ob. R. Woźniak,
        sekret arz PPR ob. Ossoliński, ob. Tichoniuk, ob. komendant Milicji
        Ob[ywat elskiej] i ob. z[astęp]ca komendanta Milicji Ob[ywat elskiej]
        w Narwi.
        Przewodniczący: A. Nikonowicz.
        Sekret arz: P. Gieryń.
        Porządek dzienny: zagajenie, 1/ dostawa kontyngentów zboŜowych
        i mięsnych, 2/ wolne wnioski.
        Przewodniczący zagaił zebranie, w przemówieniu objaśnia znaczenie
        i cel dzisiejszego zebrania, wzywa do współpracy przy realizacji kontyngentów,
        termin dostaw kontyngentów do 15 II rb., duchowieństwo, nauczycielstwo
        i przedst awiciele partyjni muszą w tym pomóc, musimy
        naleŜne kontyngenty dać dla naszych walecznych armii — Polskiej
        138
        i Czerwonej, które dobiją hit lerowską best ię; nast ępnie udziela głosu ob.
        R. Woźniakowi — st aroście powiatowemu.
        aDo punktu 1.a Ob. st arost a szczegółowo omawia sprawę dostaw kontyngentów,
        dotychczas z dost awą takowych było źle, nasza Armia
        waleczna musi otrzymać kontyngenty do 15 lutego rb. Wzywa i apeluje
        [do] wszystkich do współpracy w zrealizowaniu kontyngentów, my jako
        przedstawiciele demokracji musimy napręŜyć wszystkie siły i pomóc
        zrealizować kontyngenty, zaniechać marnowania zboŜa na pędzenie
        samogonu.
        Wzywa sołectwa zwołać natychmiast gromadzkie zebrania, na których
        [naleŜy] wyjaśnić znaczenie oddania kontyngentów w t erminie
        określonym.
        Nasze armie dobijają bestię hitlerowską i wkrót ce nasze szt andary załopoczą
        na murach Berlina, przyśpieszyć ostat eczny pogrom faszyzmu
        — to oddanie na czas kontyngentów.
        W końcu mówca wznosi okrzyki na cześć wielkiego Wodza Rosji
        tow. J. St alina oraz wodzów demokratycznego Rządu Polskiego.
        Ob. Ossoliński — sekret arz PPR mówi zebranym o znaczeniu dost aw
        kontyngentów, obecnie my w swoim państwie demokratycznym
        moŜemy spokojnie pracować nie obawiając się rewizji ze strony gest apo,
        faszyzm musi zginąć i nasze sztandary w prędkim czasie załopoczą na
        murach Berlina, my obywat ele musimy pracować dla odbudowy kraju,
        a st ać na uboczu nie powinniśmy, rząd demokratyczny dba o swój naród
        przez oświat ę, moŜemy się kształcić, będziemy dbać o rozwój naszego
        Państwa demokratycz[nego]. Rolnik musi dać Ŝywność dla Armii i mas
        pracujących, musimy to dać i to w t erminie określonym. T o co na nas
        nałoŜono, musimy wypełnić względem państwa, naszej przyszłości.
        Kto się nie zastosuje, będzie odpowiadał przed Państwem, musimy wykonać
        apel rządu, przez co uszczęśliwimy nasz naród.
        Z[ast ęp]ca kom[endant a] Mil[icji] Ob[ywatelskiej] ob. Łobodziński —
        Niemiec na naszym t erenie dąŜył do rozsiania nienawiści między
        narodami słowiańskimi, tworzył róŜne republiki, t ępił wszystko co
        słowiańskie, niszczył śydów, a później zniszczyłby i nas. Jednostki
        jeszcze marzą o jakimś to rządzie londyńskim, ale do t ego nie dojdzie
        i mrzonki t akie daremne. Zaznacza, Ŝe jest wezwany do prac politycznowychowawczych,
        a nie do jakichś innych. Nie powinno być rozdźwięku
        między narodami oraz duchowieństwem. Niemcy jako naród ohydny
        dąŜyli do zniszczenia ludów słowiańskich, my musimy pomścić nasze
        krzywdy. Nasze armie — Polska i Czerwona stoją juŜ niedaleko Berlina
        i bliski czas, kiedy best ia hit lerowska zostanie ost atecznie zniszczona.
        139
        W końcu wzywa i apeluje do oddania kontyngentów w t erminie
        określonym.
        Kom[endant] Gminy1 lejt [nant ] ob. Bielajew — wzywa do pomocy
        Armii przez oddanie naleŜnych kontyngentów w t erminie
        wyznaczonym.
        Po wyst ąpieniach przewodniczący zwraca się do zebranych, czy są pyt
        ania, nadmienia, Ŝe t rzeba zast anowić się nad t echniką realizacji.
        a/ Sołtys wsi Łosinka Chilimoniuk mówi, Ŝe kontyngent wygórowany,
        nie ot rzymujemy ani nafty, ani soli.
        b/ Sołtys z Borysówki — słuŜba leśna źle funkcjonuje, nie obbierająb
        drzewo, nie dają dowodów (Leśnictwo Minkówka).
        c/ Ob. z Narwi Drzewiecka prosi o wydanie kartki Ŝywnościowej.
        d/ Sołtys wsi Klejniki ob. Prokopiuk — kontyngent wygórowany, nie
        wypełnimy w 100%, ci którzy ukrywali ziemię ot rzymują premie, a ci co
        wykazali rzeczywisty stan gruntów nic nie mogą dost ać. Trzeba t ę
        sprawę zbadać.
        Odpowiada przewodniczący — dokumentów na ziemię w większości
        sołectw nie ma, podano fałszywe cyfry, przez co wymierzono
        nieprawidłowy kontyngent. W sprawie zmniejszenia kontyngentów
        wystąpiono do St arostwa juŜ dwa razy, prosimy ob. St arost ę i ob.
        Ossolińskiego zainteresować się tymi sprawami — odnośnie obniŜki
        kontyngentów.
        e/ Sołtys wsi Ogrodniki ob. Poskrobko — owies zniszczono w czasie
        wojny, nie mamy z czego oddać kontyngentu.
        Odpowiada Starosta — trzeba było w swoim czasie sporządzić
        protokół i to byłoby uznane.
        f/ Sołtys wsi Klejniki ob. Prokopiuk — w gminie Bielsk małe kontyngenty,
        a u nas duŜe, t rzeba sprawdzić cały powiat , za duŜe kontyngenty
        nałoŜono na indywidualne osoby.
        Odpowiada St arost a — wyznaczają kontyngenty na poszczególne
        osoby gromadzkie komisje dost awcze, więc wina ich, trzeba było
        wybierać do komisji ludzi solidnych.
        aUchwalono.a
        a/ Po wysłuchaniu przemówień mówców uchwalono jednogłośnie kontyngenty
        zboŜowe i mięsne w t erminie do dnia 15 II rb. obowiązkowo
        dostarczyć do punktów wojskowych (baz).
        Do współpracy powołać duchowieństwo i nauczycielstwo. Sołtysi
        winni natychmiast zwołać gromadzkie zebrania, na których wspólnie
        omówić waŜność dost aw i przyst ąpić do natychmiastowej realizacji.
        140
        b/ Wszystkie sprawozdania aprowizacyjne i inne dawać do Gminy
        w ust alonych terminach.
        c/ Zarządzenie St arostwa — Ref[eratu] aprowizac[yjnego] odnośnie
        dostaw kontyngentów i uboju owiec przyjęto do ścisłego wykonania.
        aDo punktu 2.a Wolne wnioski.
        a/ Sołtysi odpowiedzialni za nieruchomości pozost awione przez
        ludność, która wyjeŜdŜa do Rosji. Sołtysi wraz ze swoimi gromadami
        winni dbać o całość budynków, nie dopuszczać do grabieŜy i rozbiórki.
        b/ Kontyngent opałowy kontynuować nadal, wyrąbane drzewo zwozić
        do składnic.
        c/ NaleŜy na dzień 7 II rb. wysłać fury z końmi chorymi na świerzbę,
        celem przewozu drzewa dla ambulatorium wet erynaryjnego. Furmani
        wezmą ze sobą piły i siekiery.c
        a-a Podkreślone.
        b Tak w tekście.
        c Protokół podpisał sekretarz gm. Narew P. Gieryń i wójt gm. Narew A. Nikonowicz.
        1 Chodzi o przedstawiciela wojskowej administracji Armii Czerwonej.
        • pawlozsiul jak już skończysz z latami powojennymi... 14.01.10, 19:01
          To zacznij Lechowski wklejać ostatnią kadencję Miejskiej Rady
          Narodowej w Bielsku. Tam będą dopiero jaja i kwiatki. Zero komuchów,
          sami oportuniści. Komitet Obywatelski Ziemi Bielskiej jako partner
          społeczny ma wątpliwości, czy zmiana nazwy ulicy z "Armii Czerwonej"
          na "Krajowej" nie jest zbyt prowokacyjna, a niedawne komuchy chcą
          twardo zmieniać. KO musi ich powstrzymywać. Jaja niesamowite.
          • lechowski51 Bede kontynuowal... 14.01.10, 19:32
            ...aby potomni zrozumieli skad w Orli dalej maszeruje sie po Al.Armii
            Czerwonej....Zastanawiam sie co by bylo gdyby poczta dzialala dobrze?!
            Tow. Trębliński, sekret arz komórki w Ciechanowcu, powiedział, Ŝe na
            t erenie gminy Ciechanowiec praca jest bardzo cięŜka. Po śmierci tow.
            Grabarza ludzie boją się „akowców”, którzy członków PPR prześladują.
            Tow. Jarymowicz Aleksander zdał sprawozdanie z pracy w komórce
            Orla. T ow. Jarymowicz powiedział, Ŝe złym jest to, Ŝe polecenia
            Komit etu Pow[iatowego] PPR nie są zawsze w czas wypełnione dlat ego,
            Ŝe poczt a źle dochodzi.

            1945 styczeń 25, Bielsk Podlaski. — Protokół Konferencji Powiatowej PPR
            w Bielsku Podlaskim w sprawie podsumowania działalności partii
            i wyborów do Komitetu Powiatowego.
            Kopia, maszynopis.
            KP PPR w Bielsku Podlaskim 1944-1948, sygn. 5/I/1, k. 1-3.
            Obecnych 59a osób.
            Porządek dzienny: 1/ zagajenie, 2/ sprawozdanie z działalności Kom[it
            etu] Pow[iatowego] PPR na t erenie pow. bielskiego M. Ossolińskiegoa,
            3/ sprawozdanie sekret arza komit etu w Hajnówce tow. Pomorskiego,
            4/ sprawozdanie sekretarza komit etu w Hajnówce tow. Lisa, 5/ sprawozdanie
            sekret arza komit etu w Kleszczelach tow. Bazyluka, 6/ sprawozdanie
            z działalności Zw[iązku] Samop[omocy] Chłopskiej, 7/ wybór
            Kom[itetu] Pow[iatowego] PPR, 8/ dyskusja, 9/ wolne wnioski.
            I. Konferencję zagaił tow. Ossoliński uczczeniem pamięci poległych
            bohat erów jednominutową ciszą.
            II. W punkcie drugim zabrał głos tow. Ossoliński zdając sprawozdanie
            z działalności PPR na t erenie pow. bielskiego. Przy pomocy PPR zost ał
            odbudowany przemysł drzewny w Hajnówce. Drugą wielką akcją PPR
            była reforma rolna, która zost ała całkowicie przeprowadzona. Kongres
            Chłopski w Lublinie t eŜ był przez PPR zorganizowany. Prawie we
            wszystkich gminach są zrobione komórki partyjne.
            III. Tow. Pomorski, sekret arz komit etu Hajnówka, zdał sprawozdanie
            z działalności PPR na t erenie Hajnówki. Były przeprowadzone zebrania,
            urządzono uroczyst e akademie poświęcone rocznicy śmierci
            W. I. Lenina i powst aniu styczniowemu w Polsce. Zwiększyła się t eŜ
            ilość członków w Hajnówce.
            IV. Sprawozdanie z pracy komórki na fabryce chemicznej zdał tow.
            Lis, podkreślił, Ŝe praca post ępuje naprzód.
            129
            V. Nast ępnie zdał sprawozdanie tow. Bazyluk, sekretarz komitetu
            w Kleszczelach. W gminie Kleszczele jest urządzona czyt elnia, powstały
            kółka dramatyczne, które dają przedstawienia; w kaŜdej prawie wsi są załoŜone
            komórki partyjne.
            Następnie zdawali sprawozdania obecni na konferencji sekretarze komórek.
            Tow. Niksa, sekretarz komórki Bielsk, zaznaczył, Ŝe praca na
            t erenie pow. bielskiego jest cięŜka, bo członkowie PPR nie wiedzą czym
            jest Partia i nie znają dyscypliny partyjnej. Potem zabrał głos tow.
            Trusiewicz Józef, sekret arz komórki w Narewce, gdzie jest juŜ urządzona
            czytelnia i świet lica. Ilość członków jest mała dlatego, Ŝe do gminy
            Narewka naleŜą tylko czt ery wsie i komórka istnieje od 11 XI 1944 r.
            Tow. Trębliński, sekret arz komórki w Ciechanowcu, powiedział, Ŝe na
            t erenie gminy Ciechanowiec praca jest bardzo cięŜka. Po śmierci tow.
            Grabarza ludzie boją się „akowców”, którzy członków PPR prześladują.
            Tow. Jarymowicz Aleksander zdał sprawozdanie z pracy w komórce
            Orla. T ow. Jarymowicz powiedział, Ŝe złym jest to, Ŝe polecenia
            Komit etu Pow[iatowego] PPR nie są zawsze w czas wypełnione dlat ego,
            Ŝe poczt a źle dochodzi.
            VII. Następnie został wybrany Kom[it et ] Pow[iatowy] PPR, w skład
            którego weszli: 1/ I sekret arz tow. Ossoliński, 2/ II sekret arz tow. Parfieniuk
            Jefim, 3/ kierownik Agit acji i Propagandy przy PPR tow.
            Tichoniuk, 4/ tow. Parfieniuk Mikołaj, 5/ tow. Niksa Władysław, 6/ tow.
            Woźniak Roman, 7/ tow. Pomorski Józef, 8/ tow. Jarymowicz
            Aleksander, 9/ tow. Piet ras Kazimierz, 10/ tow. Bazyluk, gm. Kleszczele,
            1/ tow. Marczuk, wieś Ciełuszki, gm. Narew, 12/ tow. Betler Jan,
            Hajnówka, 13/ tow. Kondraciuk Piot r, 14/ tow. Lis, Hajnówka, 15/
            b[T rębliński T adeusz, Ciechanowiec].
            VIII. W dyskusji zabrał głos przedst awiciel Komit etu Wojewódzkiego
            PPR tow. Kozłowski zaznaczając, Ŝe nie t rzeba zniechęcać się
            zabójstwem tow. Grabarza. Nast ępnie powiedział, Ŝe na zajęte tereny
            Prus Wschodnich t rzeba posyłać kadry robotnicze. T rzeba posyłać ludzi,
            którzy mogliby pracować. Potem zabrała głos sekret arzc Komitetu
            Woj[ewódzkiego] PPR tow. Orłowska podkreślając, Ŝe kaŜda gmina musi
            dać co najmniej dwóch ludzi do pracy na wyzwolonych t erenach. Tow.
            Orłowska w swoim przemówieniu powiedziała, Ŝe duŜo musimy
            zawdzięczać Armii Czerwonej, która pomaga masom robotniczym.
            Trzeba t eŜ zapobiec zabójstwom i działaniom AK przez posyłanie gazet
            do kaŜdej wsi. Na terenie pow.bielskiego duŜo jest t akich wsi, gdzie nie
            dochodzą gazety i ludzie nie wiedzą co się dzieje w świecie. Dlat ego t eŜ
            wierzą „akowcom”. W Ciechanowcu naleŜy przejrzeć skład zarządów
            130
            gminnych i usunąć elementy niepot rzebne, które szkodzą rozbudowie
            Państwa. Sprawa Zw[iązku] Samop[omocy] Chłopskiej jest dalszym
            rozwojem Państwa. Kom[itet] Pow[iatowy] PPR musi opracować plan
            pracy na miesiąc luty. Do 15 II 1945 r. ilość członków PPR na terenie
            pow. bielskiego musi zwiększyć się do 500 osób. Pot em zabrał głos
            przedstawiciel wojennej komendantury1 dziękując Kom[it etowi]
            Pow[iatowemu] PPR za to, Ŝe nie zapomina o nich i zaprasza na kaŜde
            zebranie. Następnie powiedział, Ŝe t rzeba zapamięt ać wszystkie braki,
            które t rzeba zapełniać, a z ludźmi, którzy szkodzą rozbudowie Kraju,
            naleŜy walczyć. Na tym konferencję zakończono.d
            List a obecnych na zebraniu dnia 25 I 1945 r.
            1/ Ossoliński Marian — sekretarz powiatowy PPR, 2/ Niksa
            Władysław — referent wojskowy2, 3/ Parfieniuk Jefim — II sekret arz, 4/
            Parfieniuk Mikołaj — kierownik Wydziału Informacji i Propagandy, 5/
            Pawluczk Paweł — członek PPR, Bielsk, 6/ Waśkiewicz Mikołaj —
            referent świet licowy, 7/ Tichoniuk Bazyli — inst ruktor, 8/ Orłowska —
            sekret arz Wojewódz[kiego] Kom[it etu] PPR, 9/ Petolec Adam —
            zast ępca st arosty, 10/ Krzewiński Czesław — pow[iatowy]
            pełn[omocnik] kont [yngentu] opałowego, 11/ Lis St efan — członek
            PPR, Hajnówka, 12/ Pomorski Józef — sekret arz komit etu PPR,
            Hajnówka, 13/ Nikonowicz Antoni — wójt gminy Narew, 14/ Galicki
            Mikołaj — członek PPR, Puchły, gm. Narew, 15/ Ignaciuk Konst anty —
            członek PPR, 16/ Prokopiuk Włodzimierz — członek PPR, Klejniki,
            gm. Narew, 17/ Jakubowski Aleksander — członek PPR, Narew, pow.
            Bielsk, 18/ Czerniakiewicz Andrzej — członek PPR, Makówka, gm.
            Narew, 19/ Czemerys Pimon — członek PPR, Makówka, 20/ Charytoniuk
            Jakub — członek PPR, Pawły, gm Narew, 21/ Gołubowski Władysław
            — członek PPR, Pawły, 22/ Trusiewicz Józef — członek PPR, Narewka,
            pow. Bielsk, e23/ Sołoniewicz Aleksander — Narewka,e 24/ Gierpanowicz
            Karp — członek PPR, Korytyski, gm. Orla, 25/ Romaniuk
            Włodzimierz — członek PPR, Policzna, gm. Kleszczele, 26/
            Krawczykowski Teodor — członek PPR, Kuraszewo, gm. Kleszczele,
            27/ Borowik Włodzimierz — członek PPR, Kuraszewo, gm. Kleszczele,
            28/ Kowalczuk Tomasz — członek PPR, Moskiewce, gm. Kleszczele,
            29/ Demianiuk Łuka — członek PPR, Zaleszany, gm. Kleszczele, 30/
            Prokopiuk Aleksander — członek PPR, Jelonka, gm. Kleszczele, 31/
            Wasilewski St efan — członek PPR, Kleszczele, pow. Bielsk, 32/ Bazyluk
            Jakub — członek PPR, Kleszczele, pow. Bielsk, 33/ Roszczenko Aleksy
            — Dasze, gm. Kleszczele, 34/ Roszczenko Grzegorz — Dasze, gm.
            Kleszczele, 35/ Jarymowicz Aleksander — sekret arz komit etu PPR,
            • lechowski51 Re: Bede kontynuowal... 14.01.10, 19:36
              ..dokleje koncowke listy obecnosci tych "zasluzonych" dla Ziemi Bielskiej
              35/ Jarymowicz Aleksander — sekret arz komit etu PPR,
              131
              Orla, 36/ Bartoszuk Kuźma — członek PPR, Mołoczki, gm. Kleszczele,
              37/ Grygoruk Łukian — Dubicze, gm. Orla, 38/ Jaszczołt Bolesław —
              członek PPR, Ciechanowiec, pow. Bielsk, 39/ Trębliński Tadeusz —
              członek PPR, Ciechanowiec, 40/ Leszczyński Wacław — członek PPR,
              Ciechanowiec, 41/ Wawrzyńczuk Jan — członek PPR, Ciechanowiec,
              42/ Kapłan Michał — członek PPR, Ciechanowiec, 43/ Hermanowicz
              Karp — członek PPR, Korytyski, gm. Orla, 44/ Grygoruk Jakub —
              członek PPR, Grabowiec, gm. Kleszczele, 45/ Woźniak Roman —
              członek PPR, starosta powiatowy, 46/ Danieluk Grzegorz — członek
              PPR, zastępca pow[iatowego] kom[endant a] Mil[icji Obywat elskiej], 47/
              Gan Edward — członek PPR, Boćki, pow. Bielsk, 48/ Marczuk Aleksander
              — członek PPR, Ciełuszki, gm. Narew, 49/ Birula Wiera — członek
              PPR, Urząd Bezpieczeństwa, 50/ Burdziej Igor — członek PPR, Urząd
              Bezpieczeństwa, 51/ Kuczyński — członek PPR, Urząd Bezpieczeństwa,
              52/ Pietras Kazimierz — członek PPR, kierownik Urzęduf Bezpie[
              czeństwa], 53/ Szarało Władysław — członek PPR, kierownik
              Wydz[iału] Pers[onalnego]3, 54/ Kozłowski — członek Kom[it etu] Wojew[
              ódzkiego] PPR, 55/ przedst awiciel wojennej komendantury1, 56/ Romanowicz
              Aleksander — członek PPR, referent t echniczny4, 57/ Sokołowski
              Grzegorz — sekretarz komórki, Boćki, 58/ Olesiuk Olga —
              członek PPR, techn[iczna] sekr[et arka Urzędu] Inf[ormacji]
              i Prop[agandy], 59/ Bast rygin Luba — członek PPR, t echn[iczna]
              sekr[etarka] Kom[itetu] Pow[iatowego] PPR.g
              a Napisane odręcznie.
              b W tekście nazwisko T. Treblińskiego zostało opuszczone.
              c W tekście: „sekretarka”.
              d Protokół podpisał nieczytelnie I sekretarz KP PPR w Bielsku Podlaskim M.
              Ossoliński.
              e-e Przekreślone i odręcznie napisane: „Wykr[eślony]”.
              f W tekście: „Wydz.”
              g Pod listą niecztelny podpis I sekretarza KP PPR w Bielsku Podlaskim M.
              Ossolińskiego.
              1 Chodzi o przedstawiciela wojskowej administracji Armii Czerwonej.
              2 Chodzi o komórkę organizacyjną Starostwa Powiatowego w Bielsku Podlaskim.
              3 Chodzi o komórkę organizacyjną PUBP w Bielsku Podlaskim.
              4 Chodzi o komórkę organizacyjną Powiatowego Urzędu Informacji i Propagandy w
              Bielsku
              Podlaskim.
            • pawlozsiul Marko! to z tych podpie...czy? 14.01.10, 20:26
              lechowski51 napisał:

              Tow. Jarymowicz Aleksander zdał sprawozdanie z pracy w komórce
              > Orla. T ow. Jarymowicz powiedział, Ŝe złym jest to, Ŝe polecenia
              > Komit etu Pow[iatowego] PPR nie są zawsze w czas wypełnione dlat
              ego,
              > Ŝe poczt a źle dochodzi.

              To z tych Jarymowiczów, co sześćdziesiąt lat później podpie*dalali
              do władz Twoją tablicę? To skażem tak - duch esbecki w narodzie nie
              gaśnie
              • markochmeleski.1 Re: Marko! to z tych podpie...czy? 14.01.10, 20:42
                pawlozsiul napisał:

                > lechowski51 napisał:
                >
                > Tow. Jarymowicz Aleksander zdał sprawozdanie z pracy w komórce
                > > Orla. T ow. Jarymowicz powiedział, Ŝe złym jest to, Ŝe poleceni
                > a
                > > Komit etu Pow[iatowego] PPR nie są zawsze w czas wypełnione dlat
                > ego,
                > > Ŝe poczt a źle dochodzi.
                >
                > To z tych Jarymowiczów, co sześćdziesiąt lat później podpie*dalali
                > do władz Twoją tablicę? To skażem tak - duch esbecki w narodzie nie
                > gaśnie

                Nie to nie z tych :) ale korzeń pewnie mają wspólny. Ten został sekretarzem w KC
                i podawał Gomułce a później Gierkowi medale na tacy. Syn był jednym z Vice
                Dyrektorów FSO. W albumie wraz z żona Ziną z domu Chmielewska na str 282 zdjęcie
                z lewej
            • pawlozsiul Re: Bede kontynuowal... 14.01.10, 20:28
              lechowski51 napisał:

              > ...aby potomni zrozumieli skad w Orli dalej maszeruje sie po
              Al.Armii
              > Czerwonej....

              Na to pytanie akurat nie silisz się nawet odpowiedzieć. Ale każdy
              człowiek inteligentny swój rozum ma - to i owo wyczyta między
              wierszami.
            • markochmeleski.1 Re: Bede kontynuowal... 14.01.10, 20:45
              ...aby potomni zrozumieli skad w Orli dalej maszeruje sie po Al.Armii
              Czerwonej
              do puki będą takie lechockie , w Orli będzie się maszerować po ul. Armii
              czerwonej a nie po Poświatnej jak było dawniej :(
              • lechowski51 Re: Bede kontynuowal... 14.01.10, 22:57
                ..a spacerujcie pamietajac o tych co zgwalcono i zamordowano!
                Na dobranoc dla rozladowania atmosfery;

                1945 luty 16, Białystok. — Pismo prezesa Zrzeszenia Pracowników Teatru
                Białoruskiego „Płomień” Konstantego Sidorowicza do Wydziału Kultury
                i Sztuki UWB w sprawie udzielenia zezwolenia na zorganizowanie
                koncertu w Teatrze Miejskim w Białymstoku.
                Oryginał, rękopis.
                UWB 1944-1950, sygn. 2385, k. 3-5.
                Zarząd Spółdz[ielni] „Płomień” uprzejmie prosi Wydz[iał] Kultury
                i Sztuki o udzielenie zezwolenia na urządzenie koncertu w dniu 19 lutego
                1945 r. w lokalu Miejskiego Teatru w Białymstoku.
                Program koncertu przy niniejszym załączamy.
                Początek koncertu o godz. 16 cz[asu] miejsc[owego].
                Prezes K. Sidorowicza
                Załącz[nik] 1.
                Wyst ęp białoruskiego kooperatywnego t eatru „Płomień”
                w Białymstoku
                Program
                Część I
                1. Pole moje, pole moje (chór) — ros[yjska] lud[owa] pieśń.
                2. Na górze suchy dąb (chór) — biał[oruska] lud[owa] pieśń.
                3. Czy w polu, czy w polu nie kalinka rosła — biał[oruska] lud[owa]
                pieśń.
                4. śarty amora. Uwertura muz[yka] Wiche (orkiestra).
                5. Wiązanka ros[yjskich] blud[owych]b pieśni (orkiest ra).
                6. CóŜ btob za księŜyc — biał[oruska] lud[owa] pieśń w wyk[onaniu]
                art [ysty] Boguto.
                7. U studni — muz[yka] Błant era w tym samym wyk[onaniu].
                8. Polka — wyk[onanie] bal[etu] L. Laszenko i Orłando.
                9. Oj w polu wiatr wieje — (ukr[aińska] lud[owa] pieśń)
                w wyk[onaniu] Boguto i Laszenko i orkiest ry.
                10. Dziewczyna w sieniach cst ałac — (ukr[aińska] lud[owa] pieśń)
                w tym samym wykonaniu.
                Przerwa.
                Część II
                1. dśyczenie — Chopinae (chór).d
                2. Bulba (chór) — biał[oruska] lud[owa] pieśń.
                3. Wiązanka bludowychb pieśni polskich — w wykonaniu orkiestry.
                4. Humoreska — muz[yka] Dvořakaf (orkiest ra).
                142
                5. Scana z muz[ycznej] komedii „Wesele w Malinówce”
                w wyk[onaniu] art [ystów]: Stolarowa, Orłando i Laszenko.
                6. Liryczna pieśń z filmu „Córka ojczyzny” muz[yka] Dunajewskiego
                w wyk[onaniu] art [ystów]: Piteckiego i Laszenko.
                7. Pieśń Odarki z op[ery] „ZaporoŜec za Dunajem” w wyk[onaniu]
                art [ysty] Boguto.
                8. Janka — biał[oruska] lud[owa] pieśń w tym samym wyk[onaniu].
                9. Cyganeczka — t aniec w wyk[onaniu] L. Laszenko.
                10. Czastuszki bw jęz[yku] ros[yjskim]b w wyk[onaniu] Akininoj
                i gBoguto.g
                11. Mazur „Piękna Helena” w wyk[onaniu] orkiest ry.
                Koniec.h
                a NiŜej nieczytelny podpis sekretarza Zrzeszenia Pracowników Teatru
                Białoruskiego „Płomień”.
                b-b Nadpisane.
                c-c Nadpisane nad przekreślonym: „stojała”.
                d-d Przekreślone.
                e W tekście: „Szopena”.
                f W tekście: „DworŜaka”.
                g-g Dopisane.
                h Na marginesie adnotacja pracownika Wydziału Kultury i Sztuki UWB H.
                Frankowskiego z dn.
                16 I 1945 r.: „Po przesłuchaniu zespołu teatru białoruskiego „Płomień” stwierdzam co
                następuje. Poziom wykonania jest zadowalający i zespół moŜe występować publicznie
                z programem przedłoŜonym Wydziałowi Kultury i Sztuki z wyjątkiem „śyczenia”
                Szopena”.
                1 Wydział Kultury i Sztuki UWB 17 II 1945 r. wydał zezwolenie na zorganizowanie
                koncertu
                w dniu 19 II 1945 r.; w: APwB, UWB 1944-1950, sygn. 2385, k. 2.
                • lechowski51 Re: Bede kontynuowal... 15.01.10, 10:39
                  O "bohaterach" z tamtych lat-wspolczesnie...
                  www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/warto-rozmawiac/wideo/czy-polska-uporala-sie-dziedzictwem-komunizmu
                  • lechowski51 Re: Bede kontynuowal... 15.01.10, 12:46
                    W Michałowie jak widac "zaplute karly reakcji" nie poparly wysilkow towarzyszy z
                    PPR;

                    Michałowo — ref[eruje] tow. Tiesnowskib.
                    35 czł[onków] PPR, komórek — 7, fabryczne — 2. O konferencji 3
                    ogólne zebrania PPR i w dwóch wsiach. Odbyła się akademia w 27 rocznicę
                    Armii Czerwonej (400 osób). Omówiona t eŜ była Konfer[encja] 3.1
                    Szkoła Polska nie brała udziału, bo ksiądz zakazał.

                    1945 luty 25, Białystok. — Protokół posiedzenia KP PPR w Białymstoku
                    w sprawie oceny konferencji jałtańskiej i ustalenia związanych z tym zadań
                    dla partii, sprawozdania z działalności komitetów gminnych PPR,
                    wytypowania członków partii do wdraŜania reformy rolnej i obsady
                    Wydziału Propagandy KP PPR.
                    Kopia, maszynopis.
                    KP PPR w Białymstoku 1944-1948, sygn. 4/II/1, k. 7-9.
                    aPorządek dzienny:a 1/ ocena Konferencji 31 i zadania PPR, 2/ sprawozdanie
                    z działalności komit etów gminnych, 3/ przygotowanie do
                    reformy rolnej, 4/ wybór do Wydziału Propagandy.
                    Obecnych 13 przedst awicieli z 4 gmin.
                    Punkt 1. Tow. Porębska: uchwały Konferencji [są] zwycięstwem
                    obozu demokracji, przede wszystkim PPR. Zawsze głosiliśmy hasło walki
                    o demokrację, przeciw hit lerowskiej okupacji i faszyzmowi. Za sojuszem
                    z ZSRR.
                    Nauczyć trzeba masy odróŜniać demokrację przez 3 główne postulaty.
                    Demokrat ą jest t en, kto uznaje: 1/ konstytucję 1921 r., 2/ przyjaźń
                    143
                    z ZSRR, 3/ rozszerzenie granic Polski na zachodzie, 4/ bezwzględną
                    walkę z faszyzmem.
                    Do wyborów przyjść musimy: 1/ z masową organizacją PPR i Samopomocą
                    Chłopską, 2/ uzdrowić samorządy, 3/ nawiązać współpracę z PPS
                    i St ron[nictwem] Lud[owym].
                    Punkt 2. aSprawozdanie.a
                    Wasilków — ref[eruje] tow. Pikulski.
                    14 czł[onków] PPR. W sprawie Konferencji 31 zebranie na fabryce.
                    Po wsiach [zebrania] w sprawie kontyngentu. We młynie ust anow[iono]
                    kontrole PPR. Burmist rz powiada, Ŝe rozpędzi wszystkich na cztery
                    strony świat a. Burmist rz łapówkarz. Robotnicy od kilku tygodni bez
                    chleba.
                    Czarna Wieś — ref[eruje] tow. Szejblich.
                    18 czł[onków] PPR. O Konferencji 3 zebranie w tartaku. Na t artaku
                    chaos. InŜynier po t rzy dni w tygodniu siedzi w Białymstoku. Na miejscu
                    nie ma kto rozdzielić pracy. Technik budowlany zwolniony, roboty
                    stoją. W Karczmiskach, Oleszkowie, Bukszt elu i Jałówce zebrania o kontyngencie.
                    We wsi Jałówka nie rozłoŜony kontyngent . Zorganizowano
                    Samop[omoc] Chłop[ską] we wsi Bukszt el — 30 czł[onków], Złot a Wieś
                    — 10 czł[onków].
                    Zabłudów — ref[eruje] tow. Dąbrowski.
                    19 czł[onków] PPR. Samop[omoc] Chłop[ska] 45 czł[onków].
                    Odbyły się 4 zebrania w sprawie kontyngentu.
                    Michałowo — ref[eruje] tow. Tiesnowskib.
                    35 czł[onków] PPR, komórek — 7, fabryczne — 2. O konferencji 3
                    ogólne zebrania PPR i w dwóch wsiach. Odbyła się akademia w 27 rocznicę
                    Armii Czerwonej (400 osób). Omówiona t eŜ była Konfer[encja] 3.1
                    Szkoła Polska nie brała udziału, bo ksiądz zakazał.
                    Juchnowiec — ref[eruje] tow. Porębska.
                    Zebranie w gm[inie] w sprawie Konfer[encji] 3.1 Zawiązana nowa komórka
                    — 5 czł[onków] i druga, o której podano tylko ustnie — z 5
                    [członków]. Samop[omoc] Chłop[ska] powst ała we wsi Biele.
                    aPost anowiono.a
                    1/ KaŜda gmina rozsyła agit atorów celem urządzania zebrań o Konfer[
                    encji] 3 Mocarstw.1 Gmina Michałowo urządza zebranie t akŜe w zabłudowskiej
                    gminie. Odp[owiedzialny] Tiesnowskib, za Zabłudów — Dąbrowski.
                    Supraśl zajmie się gm. dojlidzką, odpow[iedzialny] Wróblewski.
                    Za Wasilków odpow[iedzialny] Pikulski. Za Czarną Wieś — Szejblich.
                    Za gm. Kalinówka — odpow[iedzialny] Piet ranis. Za gm. Juchnowiec —
                    odpow[iedzialny] Wysocki. Za gm. Dolistowo — odpow[iedzialny] Ja144
                    godnicki. Za gm. Gródek — odpow[iedzialny] Grygorczuk, Grześ. Za gm.
                    Bacieczki — odpow[iedzialny] Waczyński. 2/ W Gródku, Michałowie
                    i Czarnej Wsi ogólne zebrania czł[onków] celem wyboru kom[itetów]
                    gm[innych] i zaznajomienia wszystkich członków part ii z uchwałami
                    konferencji oraz z zadaniami stojącymi przed PPR. W związku z tym: 3/
                    zorganizować spółdzielnie gm[inne] przede wszystkim w Michałowie
                    i Gródku. 4/ Poczynić kroki w Dyrekcji Lasów Państwowych [w sprawie]
                    skończenia z chaosem na t art aku. Komórka PPR winna dost arczyć
                    odpow[iedni] mat eriał dowodowy. 5/ Zwrócić się do Zw[iązku]
                    Rewizyjnego, by przyczynił się do zjednoczenia spółdzielni i skończenia
                    z naduŜyciami. Do aprowizacji — w sprawie gospodarki młynów. Do
                    starosty — o spowodowanie ukarania sołtysa wsi Jałówka.c 6/ Kom[it et
                    w] Czarnej Wsi musi się zająć dokładnie Samop[omocą] Chłop[ską] i ją
                    rozbudować za przykładem Michałowa. 7/ Natychmiast przyst ąpić do
                    uzdrowienia samorządów gminnych, przede wszystkim: w Czarnej Wsi,
                    Wasilkowie i Michałowie. Wysłać swoich przedst awicieli do rad
                    narodowych.
                    Następne posiedzenie 8 marca 1945 r.
                    Do reformy rolnej przydzielić tow[arzyszy]: Jagodnickiego,
                    Pietranisa, Radusiewskiego, Malewicza.
                    Do Wydziału Propagandy wybrano: Ziniewicza, Zawadzkiego, Kwiatkowskiego,
                    Iwaniuka, Sulimę. Posiedzenie odbędzie się 5 marca 1945 r.d
                    a-a Podkreślone.
                    b W tekście: „Tasowski”.
                    c Opuszczono niezrozumiałe: „We wsi tej komórki PPR w Buksztelu zmienienie sołtysa”.
                    d Protokół podpisała B. Porębska.
                    1 Chodzi o konferencję trzech mocarstw w Jałcie z 4-11 II 1945 r.
                    • lechowski51 Re: Bede kontynuowal... 15.01.10, 15:39
                      Ciekawostka o Orli...

                      1945 marzec 20, Orla. — Pismo ks. protojereja Andrzeja Turowskiego do
                      starosty bielskiego w sprawie objęcia parafii prawosławnej w Orli przez ks.
                      Włodzimierza Cechana.
                      Oryginał, rękopis.
                      148
                      SPBP 1944-1950, sygn. 114, k. 33.
                      Komunikuję, Ŝe zarządzenia P[ana] Starosty z dn. 6 III rb. za Nr AP-
                      7/5 nie mogę wykonać, poniewaŜ znajdujące się w ręku ks. J. Pańki
                      pismo z dn. 10 listopada 1944 r. juŜ dawno odwołane i nominacja jego
                      na parafię w Orli nieaktualna.
                      Wszystkie parafie prawosławne na t erenie województwa
                      białostockiego przejęte zost ały pod zarząd ks. Arcybiskupa Bazylego
                      Mińskiego i znajdują się w jurysdykcji Św. Ojca Pat ryarchy
                      Moskiewskiego i Całej Rusi Aleksego.
                      Parafia w Orli przekazana b[yłemu] proboszczowi parafii w Dubinach
                      ks. Włod[zimierzowi] Cechanowi na mocy posiadanej przez niego nominacji,
                      wydanej mu przez ks. Arcybiskupa Mińskiego Bazylego w dn. 20
                      XII 1944 [r.] za Nr 8011.
                      ks. prot[ojerej] Andrzej Turowski
                      1 Odpis pisma arcybiskupa mińskiego Bazylego do ks. W. Cechana (w języku rosyjskim)
                      znajduje się w aktach sprawy; patrz: APwB, SPBP 1944-1950, sygn. 114, k. 20.
                      Odpowiedź
                      wojewody białostockiego S. Dybowskiego patrz dok. nr 109
                      • pawlozsiul wie o co szło z parafią, czy tylko dzwon słyszał?? 15.01.10, 19:33
                        Bo to dość ciekawa historia, rozwiń - jak to w Orli erygowano polską
                        cerkiew narodową.

                        Poszperaj głębiej w czasie, a znajdziesz taką ciekawostkę, jako to
                        proboszczowi ze Szczytów władza zabrała klucze od cerkwi. I za byle
                        pochówkiem musiał on się machać do Starostwa w Bielsku z duszą na
                        ramieniu - wydadzą, czy nie wydadzą kluczy? Ale to za II RP było, a
                        zdaje się ten okres Ci nie pasi specjalnie.
                      • pawlozsiul jeżeli kogoś ta historia interesuje... 16.01.10, 18:15
                        kamunikat.org/knihi.html?pubid=9041

                        Historia jest opisana w rozdziale IX. "Po wyzwoleniu" - myszą na
                        ikonę adobe`a i klik

                        Świadkowie tych zdarzeń, z którymi rozmawiałem być może inaczej
                        zapamiętali pewne szczegóły, ale większych przekłamań w tym tekście
                        nie ma.
    • nikzimowy lechowski , starczy na dziś , do jutra 15.01.10, 16:04
      odpuszczam . Najgorszy element , to ci wypieprzeni ze stołków .
      Pózniej psioczą na cały świat .
      • lechowski51 Re: lechowski , starczy na dziś , do jutra 16.01.10, 16:40
        Jak znajde cos interesujacego o parafii w Orli to zamieszcze.Poki co dane o
        wyznawcach innej "religii";

        1945 marzec 21, Bielsk Podlaski. — Wykaz sekretarzy komórek PPR w pow.
        bielskim z wyszczególnieniem m.in. ich narodowości, sporządzony w KP
        PPR w Bielsku Podlaskim.
        Oryginał, maszynopis.
        KP PPR w Bielsku Podlaskim 1944-1948, sygn. 5/VI/3, k. 17-20.
        Sekret arze komórek PPR w powiecie bielskim
        I. Bielsk
        L.p
        .
        Imię
        i nazwisko
        Data
        urodzenia
        Adres Pochodz[
        enie]
        społ[
        eczne]
        Narod[
        owość]
        Wykszt[
        ałcenie]
        Zatr[udnienie]
        Przy[naleŜność]
        par-
        [tyjna]
        pop[
        rzednia]
        Wy -
        br[any
        ] na
        sekr[etarza]
        dn[ia]
        Jaka kom[
        órka]
        1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
        1. Tichoniuk
        Bazy li
        1919 Bielsk
        [ul.]
        Poświętna
        44
        Rol-
        [nicze]
        Biał[
        oruska]
        śred-
        [nie]
        Kier[ownik]
        prop[
        agandy]
        PPR
        bezp[
        artyj
        ny
        ]
        5 II
        1945
        m[iasto]
        Bielsk
        2. Birula
        Wiera
        1911 Bielsk
        [ul.]
        Kościuszki
        31
        Prac[
        ownicze]
        Rosy
        j sk
        a
        wyŜsze
        sekretarka
        bezp[
        artyj
        na]
        15 II
        1945
        Urząd
        Bezp[ieczeństwa]
        3. Maty -
        szewski
        Józef
        1922 Bielsk
        [ul.] Batorego
        16
        Prac[
        ownicze]
        Polska
        3 kl.
        gimn[
        azj
        um]
        kierownik
        wydz[iału]
        per[sonalnego]
        bezpartyj
        ny
        — Milicja
        Oby watelska
        II. Brańsk
        149
        1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
        1. Oleksiewicz
        Antoni
        1925 Brańsk
        [ul.] Bielska
        77
        Robot-
        [nicze
        ]
        Polska
        6 kl.
        szk[oły]
        pow[
        szechnej
        ]
        goniec
        gminny
        bezpartyj
        ny
        — miasto
        Brańsk
        III. Boćki
        1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
        1. Sokołowski
        Grzegorz
        1905 Boćki
        [ul.] Załonska
        22
        Rolnik Białoruska
        szkoła
        powszechna
        rolnik bezpartyj
        ny
        — miasto
        Boćki
        2. Gan
        Edward
        1910 Kąty
        gm. Boćki
        Robot-
        [nicze
        ]
        Polska 5 kl.
        szkoły
        powsz[
        echnej
        ]
        kier[ownik]
        prop[
        agandy
        ]
        Komsomoł
        — wieś
        Kąty
        IV. Ciechanowiec
        1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
        1. Trebliński
        Tadeusz
        1921 Ciechan[
        owiec]
        [ul.] Mickiewicza
        Robotnik
        Polska
        4 kl.
        szkoły
        powsz[
        echnej
        ]
        Pracow
        nik
        bezp[
        arty
        jny ]
        — połud-
        [niowa]
        część
        miasta
        2. Sierota
        Stanisław
        — Ciechano[
        wiec]
        — Polska
        — — — — Milicj a
        Oby w[atelska]
        3. Pleszczyński
        Wacław
        1901 Ciechan[
        owiec
        ul.] Mogilna
        15
        Robot-
        [nicze
        ]
        Polska
        4 kl.
        szkoły
        powsz[
        echnej
        ]
        Pracow
        nik
        bezparty
        jny
        — północna
        część
        miasta
        V. Haj nówka
        1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
        1. Pomorski
        Józef
        1894 Haj nówka
        [ul.] Czwo
        raki 1
        Robotnik
        Polska 4 kl.
        szkoły
        powsz[
        echnej
        ]
        seretarz
        kom[órki]
        miej sc[owej]
        PPS — miasto
        Haj nówka1
        2. Walentynowicz
        Paweł
        1902 Haj nówka
        [ul.] Ogrodowa
        Robotnik
        Polska uniwer-
        [sy tet
        ludowy
        ]
        Robotnik bezparty
        jny
        — miasto
        Haj nówka1
        3. Leśny
        Stanisław
        1902 Haj nówka
        Kol[onia]
        Urzęd[nicza]
        Robotnik
        Polska 4 kl.
        szkoły
        powsz[
        echnej
        ]
        aRobotnika aPPSa — aMilicja
        Oby watelskaa
        150
        4. Mostowiec
        Jan
        1898 Dubiny
        gm. Haj -
        nówka
        Rolnik Białoruska
        — — — — Dubiny
        gm. Haj -
        nówka
        VI. Kleszczele
        1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
        1. Bazy luk
        Jakub
        1899 Kleszczele
        pow.
        Bielsk
        Rolnik
        Białoruska
        średnie Rolnik KPZB
        b
        — miasto
        Kleszczel
        e
        2. Młodzianowski
        Jan
        1897 Kleszczele
        pow.
        Bielsk
        Rolnik
        Białoruska
        Narodnoj
        e
        gorodskoj
        e
        uczyliszcze
        Rolnik bezpart[
        y jny
        ]
        — miasto
        Kleszczel
        e
        3. Prokopczuk
        Michał
        1907 Pogrebyc Rolnik
        Białoruska
        średnie Rolnik bezpart[
        y jny
        ]
        — Pogreby c
        4. Demianiuk
        Łuka
        1906 Zaleszany
        c
        Rolnik
        Białoruska
        — Rolnik bezpart[
        y jny
        ]
        — Zaleszan
        y
        5. Kowalczuk
        Foma
        1901 Moskiewcec
        Rolnik
        Białoruska
        7 kl.
        szk[oły ]
        powszech-
        [nej ]
        Rolnik bezpart[
        y jny
        ]
        — Moskiewce
        6. Romaniuk
        Włodz[imierz]
        1908 Policznac Rolnik
        Białoruska
        5 kl.
        szkoł[y ]
        powszech-
        [nej ]
        Rolnik bezpar
        t[y jny
        ]
        — Policzna
        7. Borowik
        Włodz[imierz]
        1909 Kuraszewoc
        Rolnik
        Białoruska
        4 kl.
        szko[ły ]
        powsz[
        echnej
        ]
        Rolnik bezpar
        t[y jny
        ]
        — Kuraszewo
        8. Prokopiuk
        Aleks[ander]
        1908 Jelonkac Rolnik
        Białoruska
        — — — — Jelonka
        9. Grygoruk
        Jakub
        1912 Grabowiecc
        Rolnik
        Białoruska
        — — — — Grabowiec
        10. Kozaczuk
        Jakub
        1910 Wołkostawcec
        Rolnik
        Białoruska
        domowe
        Rolnik bezpar
        t[y jny
        ]
        — Wołkostawce
        11. Giermaniuk
        Teodor
        1895 Długi
        Bródc
        Rolnik
        Białoruska
        — Rolnik bezpar
        t[y jny
        ]
        — Długi
        Bród
        12. Panfiluk
        Teodozy
        1909 Werstokcd Rolnik
        Białoruska
        — Rolnik bezpar
        t[y jny
        ]
        — Werstokd
        151
        13. Mazuruk
        Jan
        1910 Bobinkac Rolnik
        Białoruska
        4 kl.
        szkoł[y ]
        pow-
        [szechnej
        ]
        Rolnik bezpar
        t[y jny
        ]
        — Bobinka
        14. Kowalewski
        Miron
        1886 Starzy nace Rolnik
        Białoruska
        — Rolnik bezpar
        t[y jny
        ]
        — Starzy nae
        15. Jackiewicz
        Bazy li
        1910 Omelenie
        c
        Rolnik
        Białoruska
        — — — — Omeleniec
        16. Waszczuk
        Bazy li
        1906 Kazimierzowo
        Rolnik
        Białoruska
        — — — — Kazimierzowo
        17. Roszczenko
        Aleksy
        1909 Daszec Rolnik
        Białoruska
        — — — — Dasze
        18. Siegień
        Michał
        1906 Marciniuki Rolnik
        Białoruska
        — — — — Marciniuki
        19. Sawicki
        Antoni
        1908 Kleszczele Rolnik
        Białoruska
        — Milicjant
        — — Milicj a
        O[by watelska]
        20. Danieluk
        Aleksy
        1906 Czechy
        Orlańskie
        Rolnik
        Białoruska
        — Rolnik — — Czechy
        Orl[ańskie]
        VII. Milej czyce
        1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
        1. Bortniczuk
        Włodzimierz
        1911 Borowikif Rol-
        [nik]
        Biało-
        [rus]
        2 kl.
        szk[oły]
        pow[
        szechnej]
        Kolej ar
        z
        bezp[
        arty
        j ny ]
        — Borowiki
        2. Wiszenko
        Włodzim[
        ierz]
        1903 Mikuliczef
        Rol-
        [nik]
        Biało-
        [ruska]
        4 kl.
        szkoł[
        y]
        powsz[
        echnej]
        Rolnik KPZB — Mikulicze
        3. Kudinowicz
        Antoni
        1911 Kościukowicze
        Rol-
        [nik]
        Biało-
        [ruska]
        4 kl.
        szkoł[
        y]
        powsz[
        echnej]
        Rolnik bezpart
        y j ny
        — Kościukowicze
        4. Mantiuk
        Bazy li
        1918 Gruzka Rol-
        [nik]
        Biało-
        [ruska]
        2 kl.
        szkoł[
        y]
        powsz[
        echnej]
        Rolnik bezpart
        y j ny
        — Gruzka
        5. Makowiej
        Leonid
        1909 Milejczy
        ce
        Rol-
        [nik]
        Biało-
        [ruska]
        6 kl.
        szkoł[
        y]
        powsz[
        echnej]
        Rzemieślnik
        bezpart
        y j ny
        — Milej -
        czyce
        152
        6. Ry szczuk
        Antoni
        1912 Milejczy
        ce
        Rol-
        [nik]
        Biało-
        [ruska]
        3 kl.
        szkoł[
        y]
        powsz[
        echnej]
        Milicj
        ant
        bezpart
        y j ny
        — Milicj a
        Oby wat[
        elska]
        7. Kondratiuk
        Szymon
        1892 ŚnieŜki Rol-
        [nik]
        Biało-
        [ruska]
        2 kl.
        szkoły
        powsz[
        echnej
        ]
        Rolnik bezpart
        y j ny
        — ŚnieŜki
        8. Matuj ewicz
        Bazy li
        1890 Rogacze Rol-
        [nik]
        Biało-
        [ruska]
        4 kl.
        szkoły
        powsz[
        echnej
        ]
        Rolnik bezpart
        y j ny
        — Rogacze
        9. Mikołajuk
        Jan
        1903 Sasiny Rol-
        [nik]
        Biało-
        [ruska]
        7 kl.
        szkoły
        powsz[
        echnej
        ]
        Rolnik KPZB — Sasiny
        10. Michnowski
        Włodz[
        imierz]
        1921 Milejczy
        ce
        Rol-
        [nik]
        Biało-
        [ruska]
        7 kl.
        szkoły
        powsz[
        echnej
        ]
        Rolnik DLKS
        M2
        — Milej -
        czyce
        11. Abramowicz
        Jan
        1906 Milejczy
        ce
        Rol-
        [nik]
        Biało-
        [ruska]
        5 kl.
        szkoły
        powsz[
        echnej
        ]
        Rolnik KPZB — sekretarz
        komitetu
        gminneg
        o
        12. Michnowski
        Jan
        1889 Milejczy
        ce
        Rol-
        [nik]
        Biało-
        [ruska]
        5 kl.
        szkoły
        powsz[
        echnej
        ]
        Rolnik bezpart
        y j ny
        — Milej -
        czyce
        VIII. Narewka
        1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
        1. Trusiewicz Józef 1920 Narewka
        Rolnik
        Biało-
        [ruska]
        7 kl.
        szkoły
        powsz[
        echnej]
        Rolnik
        bezp[
        arty
        j ny ]
        — sekretarz
        kom[itetu
        ]
        gm[innego]
        Narewka
        2. sprawozdanie nie nadeszło
        3. sprawozdanie nie nadeszło
        4. sprawozdanie nie nadeszło
        IX. Narew
        1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
        1. Jakubowski
        Aleks[ander]
        — Narew
        pow. Bielsk
        — — — — — — sekret[arz] kom[
        itetu] gm[innego]
        Narew
        2. Galicki Mikołaj — Narew
        pow. Bielsk
        — — — — — — miasto Narew
        153
        3. Marczuk
        Aleks[ander]
        — Ciełuszkig — — — — — 
        • lechowski51 Re: lechowski , starczy na dziś , do jutra 16.01.10, 16:44
          No i znalazlem znow cos o parafii w Orlii;

          1945 marzec 28, Bielsk Podlaski. — Pismo starosty bielskiego R. Woźniaka
          do UWB w sprawie ustalenia statusu duchowieństwa prawosławnego
          w woj. białostockim.
          Minuta, rękopis.
          SPBP1944-1950, sygn. 114, k. 30.
          W powiecie bielskim niektórzy duchowni prawosławni poddali się pod
          zwierzchnictwo Arcybiskupa Mińskiego, pozost ali zaś uznają zwierzchnictwo
          Biskupa Lubelskiego i na tym t le wynikają róŜne nieporozumienia
          i zatargi przy obsadzaniu parafii prawosławnych.
          Taki wypadek ma miejsce w Orli, gdzie dotychczasowy Proboszcz
          ks. Turowski poddał się pod zwierzchnictwo Biskupa Mińskiego i zgłosił
          się na wyjazd do Rosji, a na jego miejsce zost ał mianowany proboszczem
          przez Biskupa Lubelskiego ks. Jan Pańko. PoniewaŜ ks. Pańko miał podejrzenie,
          Ŝe ks. Turowski przed wyjazdem do Rosji przekaŜe parafię
          komu innemu i zabierze ze sobą ut ensylia cerkiewne, zwrócił się do mnie
          o interwencję. Na moje pismo skierowane do ks. Turowskiego
          z wezwaniem, aby przed wyjazdem przekazał parafię w Orli ks. Pańce
          otrzymałem od niego odpowiedź, odpis której załączam1.
          Wobec powyŜszego proszę o wyjaśnienie, czy rzeczywiście parafie
          prawosławne w województwie białostockim zostały przejęt e pod zarząd
          przez Arcybiskupa Mińskiego, jak to twierdzi w swym piśmie ks.
          Turowski, oraz o wskazówki, jakie stanowisko mam zajmować
          w podobnych wypadkach.
          Ze względu na to, Ŝe sprawa odnośnie parafii w Orli jest pilną, proszę
          o moŜliwie szybką odpowiedź.a2
          a Pod pismem parafa starosty bielskiego R. Woźniaka.
          1 Patrz dok. nr 77.
          2 Odpowiedź naczelnika Wydziału Ogólnego UWB W. Białkowskiego; patrz dok. nr 83;
          patrz
          takŜe dok. nr 109.
        • nikzimowy Duraka kleisz ? 16.01.10, 16:47
          Jak coś umieszczasz do przeczytania , to najpierw zrób z tym
          porządek . Odpocznij trochę po ostatniej dawce i przeczytaj , to co
          wkleiłeś . Jaja sobie robisz z forumowiczów ?
          • sebak13 Re: Duraka kleisz ? 16.01.10, 17:15
            Jednak to jest strasznie nudne zaraz zasne oj Lechowski
            • lechowski51 Re: Duraka kleisz ? 16.01.10, 17:55
              No to moze cos bardziej dramatycznego!
              Bardzo powaŜne jest zagadnienie furmanek. Chłopi domagają się przynajmniej
              opłaty tych furmanek, które woŜą drzewo dla przedsiębiorstw
              lub instytucji publicznych. Moim zdaniem furmanki te powinne mieć
              opłat ę dniówkową, tak jak miejskie.
              Niesprawiedliwe jest równieŜ pędzenie chłopów do ładowania mąki na
              stacje w Białymstoku wówczas, gdy tysiące ludzi — spekulantów —
              chodzi swobodnie. Chłopi domagają się przymusu pracy dla robotników

              Calosc....

              1945 marzec, Białystok. — Sprawozdanie sekretarza KP PPR w Białymstoku
              Bronisławy Porębskiej z działalności partii w pow. białostockim w
              okresie od 25 II do 25 III 1945 r.
              Kopia, maszynopis.
              KP PPR w Białymstoku 1944-1948, sygn. 4/V/1, k. 66-67.
              155
              aStan organizacyjny.a
              Ogólna liczba członków 239, komórek 30, fabrycznych 9 — 28
              członków. Najliczniejsze organizacje są w Gródku i Michałowie. W tych
              dwóch org[anizacjach] przewaŜa element chłopski, a pod względem
              narodowości Białorusini. W Czarnej Wsi, Wasilkowie i Supraślu przewaŜa
              element robotniczy, polski. Poziom uświadomienia ograniczony,
              szczególnie w Gródku i Czarnej Wsi. Pomimo to organizacja gródecka
              jest ruchliwa, ma udział we wszystkich placówkach gospod[arczych],
              samorządowych. W Michałowie organizacja rośnie po wsiach. Supraska
              org[anizacja] nie ma prawie wzrostu, jest zupełnie odizolowana od mas,
              pomimo Ŝe w skład Rady1 wchodzi 5 członków na czele z tow.
              Wróblewskim — przewodniczącym Rady, który jest t eŜ
              najaktywniejszym w Radzie. Nie lepiej przedst awia się sprawa w Czarnej
              Wsi, ale tu wina jest sekret arza Komitetu PPR, który nie ma Ŝadnej
              zdolności ujmowania i zdobywania robotników. Zachowuje się odpychająco.
              Org[anizacja] PPR jest t am młoda, ale Ŝywotna. Najgorszą plagę
              stanowi w Wasilkowie i Czarnej Wsi bezrobocie. Niektórzy członkowie
              wystąpili z tą myślą, Ŝe PPR będzie im płacić pensje, no a juŜ na pewno
              otrzymają dobrą posadę, albo przynajmniej kart ę Ŝywnościową (Wasilków).
              Niektórzy pędzą wódkę (Czarna Wieś), ut rudnia to pracę organizacyjną.
              Do pracy nie kwapią się. WaŜną przeszkodą w zdobywaniu robot
              [ników] i chłop[ów] polskich w Michałowie, Gródku i Supraślu jest
              prawie wyłącznie białoruski skład tych organizacji. Jedną z dróg zdobycia
              dla sprawy demokracji polskich rob[otników] jest nawiązanie ścisłej
              współpracy z PPS i St ron[nictwem] Lud[owym].
              W Gródku i Michałowie otwarto lokale partyjne. Odbywają się syst ematyczne
              zebrania. W Wasilkowie, Czarnej Wsi i Supraślu są lokale, ale
              jeszcze nie uruchomiona w nich praca. W St arosielcach, pomimo Ŝe zarejest
              rowanych członków jest 8, ale na miejscu jest tylko 1, pozost ali są
              w woj[ewódzkiej] MO, jeden wyjechał, a jeden pracuje st ale w Białymstoku
              w spółdzielni. W większości gmin nie ma PPR.
              aUdział PPR w pracy masowej.a
              Akcją sprawozdawczą z Konferencji 32 objęto 12 następujących gmin:
              w Gródku, Michałowie, Supraślu, Wasilkowie, Czarnej Wsi, Bacieczkach,
              Juchnowcu, Dobrzyniewie, Goniądzu, Kalinówce, Jaświłach, Dojlidach.
              W związku z Rocznicą Komuny Paryskiej odbyły się 3 akademie:
              w Wasilkowie, Supraślu, Michałowie i zebrania w t art aku w Czarnej Wsi.
              Związki Zawodowe mamy: w Supraślu — włókniarzy i t art acznych,
              w Michałowie — włókniarzy, w Gródku — t akŜe włókniarzy, w Czarnej
              Wsi — t art acznych robot[ników] (tartaczny zorganizowano ost atnio).
              156
              Przewodniczący[mi] komit etów fabrycz[nych] są wszędzie
              peperowcy. Istnieje nienormalny stan, poniewaŜ prawie wszędzie istnieje
              zarząd związku i kom[it et] fabryczny.
              aUdział PPR w Reformie Rolnej.a
              Na reformę w pow. białostockim wyjechało 4 pełnomocników peperowców.
              Reforma zost ała juŜ dokonana. Rozparcelowano 8 majątków
              o powierzchni 1.099 ha ziemi. Skorzyst ało z reformy 459 rolników: małorolnych
              363 — (901 ha), średniorol[nych] 77 (115 ha), bezrol[nych]
              19 (83 ha). W toku reformy zorganizowano Samop[omoc] Chłop[ską]
              w gminie Kalinówka. W toku organizacja w gminie Goniądz i Jaświły.
              aAkcja kontyngentowa a PPR.a
              Organizacja PPR bierze czynny udział w zbiórce kontyng[entów]
              wszędzie t am, gdzie jest PPR. W Czarnej Wsi udział t en nie daje Ŝadnego
              efektu. Bez wojska kont [yngentów] nie ściągnie się. Na gminę
              Juchnowiec i Dobrzyniewo wysłaliśmy dwóch pełnomocników, którzy
              pomagali w ściąganiu kontyngentów.
              Ogólnie kontyngent wynosi około 90% — zasługi PPR są tu jednak
              nieznaczne. Trzeba jednak podkreślić, Ŝe najwięcej kontyngentu
              ściągnięto w Michałowie i Gródku, gdzie szereg wiosek zdało juŜ po
              100%. bCała gm. M[ichałowo] juŜ zdała kontyngent.b
              aSamopomoc Chłopska.a
              Samop[omoc] Chłop[ska] liczy około 2.500 czł[onków], z t ego na
              Michałowo i Gródek przypada około 2 tysiące. Zarząd pow[iatowy] nie
              wie dokładnie ilu ma członków, w teren nie wyjeŜdŜa, czeka aŜ mu
              przyniosą gotowe sprawozdania. Nowe koła Samop[omocy] Chłop[skiej]
              powst ały w gminie Kalinówka — we wszystkich wioskach i w gminie
              dojlidzkiej. Organizacja PPR w Czarnej Wsi, Wasilkowie i Supraślu mało
              albo wcale nie zajmuje się Samop[omocą] Chłop[ską].
              aUdział PPR w samorządach.a
              aRad[y] Narod[owe].a W Radzie Pow[iatowej] 8 członków PPR.
              W skład Rady Gm[innej] Gródka, Michałowa, Supraśla wchodzi po
              5 czł[onków] PPR.
              W miesiącu marcu weszli w skład Rady Narod[owej] Wasilkowa 4 pepeerowcy,
              [w] Czarnej Wsi — 3, Bacieczkach — 1. W Wasilkowie
              Kom[itet] PPR spowodował podanie się do dymisji całego bzarządu miast
              ab, na jego miejsce weszli pepeerowcy. Burmist rzem obrano
              pepeerowca. W Supraślu st araniem pepeerowca uruchomiona została
              elekt rownia i młyn w Wasilkowie. Oczyszczono młyn od róŜnych
              złodziei, którzy się tam zakradali i poddano go ścisłej kontroli. Do
              157
              Wasilkowa sprowadzono lekarza i uruchamia się ambulatorium
              b(st araniem PPR i zw[iązku] włókn[iarzy]).b
              aWspółpraca z PPS i Stron[nictwem] Lud[owym].a
              Początki współpracy ze St ron[nictwem] Lud[owym] mamy w Gródku,
              gdzie st araniem PPR porozumiano się z członkami St r[onnictwa]
              Lud[owego], zwołano zebranie i załoŜono Str[onnictwo] Lud[owe]. Na
              zebraniu obecnych było 60 osób. Omówiono uchwały Konferencji 32
              i zagadnienie współczesnej demokracji, przemawiali członkowie
              Str[onnictwa] Lud[owego] i PPR. W pow[iecie] formalnie istnieje
              Komisja Porozumiewawcza, ale poniewaŜ w dołach nie ma jeszcze
              org[anizacji] PPS, ani Ludowych, więc współpraca odnosi się tylko do
              Rady Pow[iatowej].
              NajbliŜszym zadaniem będzie zwołanie międzypartyjnej konfer[encji]
              z całego powiatu białostockiego. Ułatwi to nam oŜywienie ruchu robot
              [niczego] szczególnie w Czarnej Wsi.
              aTrudności w pracy masowej.a
              Dla zorganizowania robotników Czarnej Wsi t rzeba koniecznie unormalizować
              caprowizację robot[ników]. Dotychczas w Czarnej Wsi
              wydaje się po 2 kg chleba na tydzień na rodzinę. Za miesiąc luty
              zaległego chleba nie wydaje się. W Wasilkowie robotnicy chcą załoŜyć
              stołówkę, ale nie ma na to środków, aprowizacja prowincji jest
              szczególnie utrudniona, poniewaŜ jejd baza pośrednio zaleŜna od
              zebranego kontyngentu. Niektóre produkty wydawane w Białymstoku,
              jak: makaron, marmolada itd., nie wydaje się na prowincji. Mięsa prawie
              Ŝe nie widzieli. Ubezpieczalnie pobierają opłaty, a pomocy lekarskiej
              brak (Czarna Wieś, Michałowo).
              W pracy na wsi bardzo palącym zagadnieniem jest brak artykułów
              pierwszej pot rzeby, jak: soli, zapałek, nafty, Ŝelaza. Chłopi gwałtownie
              domagają się tych artykułów jako ekwiwalentu za zdany kontyngent .
              Bardzo powaŜne jest zagadnienie furmanek. Chłopi domagają się przynajmniej
              opłaty tych furmanek, które woŜą drzewo dla przedsiębiorstw
              lub instytucji publicznych. Moim zdaniem furmanki te powinne mieć
              opłat ę dniówkową, tak jak miejskie.
              Niesprawiedliwe jest równieŜ pędzenie chłopów do ładowania mąki na
              • pawlozsiul Z "furmankami" to ja bym sugerował powściągliwość 16.01.10, 18:11
                Jeszcze pobudzisz upiory przeszłości
                • lechowski51 Re: Z "furmankami" to ja bym sugerował powściągli 16.01.10, 18:23
                  "Furmankowych historykow" na tym forum wielu...a jeden wybitny "furmankoznawca"
                  • pawlozsiul powiedz to rodzinom ofiar 16.01.10, 21:09
                    lechowski51 napisał:

                    > "Furmankowych historykow" na tym forum wielu...a jeden
                    wybitny "furmankoznawca"

                    Pewno boki pozrywają ze śmiechu. Smutno, ale są tu widać orędownicy
                    Burego.
    • nikzimowy Kiedy lechowski zmądrzejesz ? 16.01.10, 18:45
      Jak na razie masz narośle na mądrości . Medycyna na to nic nie
      poradzi .
      • lechowski51 Re: Kiedy lechowski zmądrzejesz ? 17.01.10, 19:42
        Moze to wyjasni nieporozumienia z parafii w Orli?.

        1945 kwiecień 14, Białystok. — Pismo naczelnika Wydziału Ogólnego
        UWB Wacława Białkowskiego do starosty bielskiego w sprawie statusu
        Cerkwi prawosławnej w Polsce.
        Oryginał, maszynopis.
        SPBP 1944-1950, sygn. 114, k. 29.
        1Poufne!
        Stosunek Kościoła Prawosławnego w Polsce unormowany jest
        dekret em Prezydenta Rzeczypospolit ej z dn. 18 XI 1938 r. („DzU RP”,
        nr 88, poz. 597) oraz rozp[orządzeniem] Rady Minist rów z dnia 10 XII
        1938 r. o uznaniu statusu wewnętrznego Polskiego Autokefalicznego
        Kościoła Prawosławnego. Zakres mocy obowiązującej t ego dekretu
        i rozporządzenia pokrywa się z obszarem Rzeczypospolitej i nie sięga
        poza Jej granice. PoniewaŜ siedziba prawosławnego biskupa mińskiego
        znajduje się na obszarze Białorusi Radzieckiej, nie moŜe t en biskup
        w ramach wspomnianych post anowień obsadzać stanowisk
        duszpast erskich na obszarze Rzeczypospolit ej i nie moŜe on domagać
        się, by decyzje jego w tym przedmiocie były honorowane przez władze
        polskie. Nie jest przeto wskazane, by Obywat el St arost a udzielał
        poparcia duchownemu prawosławnemu z t ego powodu, Ŝe duchowny t en
        otrzymał nominację od biskupa mińskiego.
        Nadto Urząd Wojewódzki informuje, Ŝe większość biskupów prawosławnych
        w związku z działaniami wojennymi opuściła swe dotychczasowe
        161
        siedziby na t erenie Rzeczypospolit ej, co w pewnej mierze poderwało organizację
        Kościoła i utrudniło jego prawidłową działalność.
        Wg wiadomości udzielonych Urzędowi Wojewódzkiemu ks. Pańko nie
        jest duchownym wyznania prawosławnego, lecz wyznania katolickiego
        obrządku wschodniego. NaleŜy ust alić, czy tak jest istotnie
        i przeciwdziałać t akim poczynaniom, które by mogły powodować
        zadraŜnienia na t le wyznaniowym i narodowościowym.a2
        a Na marginesie górnym adnotacja: „A. P. Ks. Pańko wyjechał, 28 IV” i
        nieczytelny podpis,
        na marginesie dolnym adnotacja: „Przyjęto do wiadomości, Akt, 30 IV [19]45” i
        nieczytelny
        podpis urzędnika starostwa bielskiego.
        1 Pismo starosty bielskiego z dnia 28 III 1945 r., wszczynające tę sprawę: patrz
        dok. nr 79.
        2 Patrz dok. nr 103.
        • lechowski51 Re: Kiedy lechowski zmądrzejesz ? 17.01.10, 19:51
          ..a tu o zaplutych karlach reakcji ktore zalegly sie w Bockach

          Tow. Janusz, członek PPR z gminy Boćki powiedział, Ŝe w Boćkach
          duŜo jest takich (rodzin akowców), którzy nic nie robią, spekulują,
          a pomimo to mają kartki Ŝywnościowe.

          ..dla pocieszenia w innych gminach skutecznie czlonkowie PPr zwalczali bandy
          akowcow a w Orli po walce zasiewali tez ugory.

          1945 kwiecień 26, Bielsk Podlaski. — Protokół posiedzenia KP PPR
          w Bielsku Podlaskim w sprawie omówienia znaczenia układu polsko-radzieckiego
          o przyjaźni, pomocy i powojennej współpracy gospodarczej z 21
          IV 1945 r., sprawozdawczości z kampanii siewnej, oceny stanu
          bezpieczeństwa, organizacji obchodów świąt 1 i 3 Maja.
          Kopia, maszynopis.
          KP PPR w Bielsku Podlaskim 1944-1948, sygn. 5/II/1, k. 14.
          Obecnych na posiedzeniu 20 osób.
          Porządek dzienny: 1/ zagajenie, 2/ sprawozdanie z kampanii siewnej,
          3/ bezpieczeństwo w powiecie, 4/ dyskusja, 5/ sprawa obchodu święta 1
          i 3 Maja, 6/ wolne wnioski.
          Tow. Ossoliński w swoim przemówieniu określił znaczenie paktu
          polsko-sowieckiego [o] Wzajemnej Pomocy, poniewaŜ taki pakt jest nie
          tylko wielkim [pod względem] znaczenia historycznego, ale jest
          jednocześnie gwarancją pokoju w Europie, a nawet i w świecie. Polityka
          prowadzona przez polski rząd dowrześniowy była szkodliwa nie tylko dla
          Związku Radzieckiego. Ona była szkodliwa najwięcej dla Polski, bo
          Polska prowadziła politykę proniemiecką, która była wroga dla narodów
          słowiańskich i dlat ego na terytorium Polski st ale odbywały się wojny.
          Teraz, kiedy sytuacja międzynarodowa w roku 1939 zaost rzyła się, to
          polski rząd dowrześniowy nie mając zaufania do własnego narodu,
          poniewaŜ zmieniając konstytucję w roku 1935, która pozbawiała
          robotnika i chłopa prawa głosowania i wyborów do sejmu, a przez to
          samo prawa do decyzji o losach państwa, a tym samym o losach
          własnego narodu i przez to po wybuchu wojny z Niemcami, musieli
          panowie, którzy są w rządzie londyńskim, uciekać, wywoŜąc ze sobą
          wszystko złoto i do t ej pory tylko politykują, broniąc swoich osobistych
          int eresów. Naród zost ał na pastwie losu, składając wielkie ofiary dla wyzwolenia
          Ojczyzny i narodu. Ludzie przebywający obecnie w rządzie londyńskim
          zdradzili własny naród i Ojczyznę, i obecnie nie mają prawa rządzić
          krajem i narodem, który z ich winy duŜo wycierpiał.
          Następnie tow. Ossoliński powołał sekret arzy komitetów gminnych
          do zdania sprawozdań z przebiegu akcji siewnej. Kampania siewna
          163
          rozwija się pomyślnie. W gminie Orla 40% ziemi jest juŜ obsianej, a w
          gminie Kleszczele 45%. Członkowie partii biorą czynny udział w t ej
          sprawie.
          Nastęnie tow. Ossoliński omówił sprawy bezpieczeństwa w powiecie
          i nawoływał do współpracy z Milicją Obywat elską, a takŜe polecił kontrolować
          takową, a to w t en sposób, Ŝeby na kaŜdym post erunku byli
          mocni ludzie (partyjni). Obecni na zebraniu sekret arze komórek
          gminnych i członkowie PPR powiedzieli, Ŝe Milicja Obywat elska
          i władze Bezpieczeństwa Publicznego źle pracują i nie walczą, a w razie
          napadów uciekają od band „akowców”. T ow. Pomorski powiedział, Ŝe
          w Hajnówce „akowcy” rzucają ulotki, na słupach telefonicznych malują
          swastyki niemieckie. Przyjechali pracownicy Urzędu Bezpieczeństwa, ale
          zamiast przeprowadzić rewizje, pili wódkę. Tow. Pomorski powiedział,
          Ŝe jeŜeli t ak dalej będzie, to Polska nigdy nie będzie państwem
          demokratycznym.
          Następnie zabrał głos tow. Bazyluk, sekret arz gminnego komitetu
          PPR w Kleszczelach. Na t erenie gminy Kleszczele zaczęły grasować
          bandy. Przychodzą do wsi, zabierają produkty, st raszą, zabijają ludzi.
          Tow. Bazyluk prosił, aby członkowie part ii dostali zezwolenie na
          noszenie broni. Były takie wypadki, Ŝe przychodziła milicja, znajdowała
          u niektórych partyjnych ludzi broń (którą w tym czasie, gdy
          przechodziła linia frontu moŜna było znaleźć), broń zabierali, a ludzi
          tych aresztowali (posądzając ich, Ŝe współpracują z bandami).
          Tow. Ossoliński odpowiedział, Ŝe na aresztowanie członka part ii
          t rzeba mieć zezwolenie od prokuratora, a milicja nie ma prawa
          aresztować ludzi partyjnych.
          Tow. Bazyluk powiedział, Ŝe z dniem, kiedy członkowie gminnego komit
          etu PPR w Kleszczelach otrzymają broń, będą wyst ępować przeciwko
          bandom otwarcie. Członkowie kleszczelowskiego komitetu nie pozwolą
          i nie dopuszczą do t ego, Ŝeby ich zabijali po jednym i z ukrycia. Sami
          będą walczyć i jeŜeli zginą, to nie jeden, a wszyscy. Tow. Bazyluk dał
          wykaz, komu broń naleŜy dać i w sobot ę po powiatowym zjeździe
          chłopskim wymienieni na t ej liście towarzysze, broń ot rzymają.
          Następnie tow. Marczuk, członek PPR gminy Klukowicze powiedział,
          Ŝe gminę tę najlepiej byłoby znieść. Jest w niej tylko 20 małych
          wioseczek. Gmina Klukowicze jest połoŜona blisko puszczy i dlat ego jest
          ona siedliskiem akowców. NaleŜałoby przydzielić wsie do gmin:
          Kleszczele, Milejczyce i Mielnik, poniewaŜ niektóre wsie są bardzo
          blisko połoŜone wyŜej wymienionych gmin.
          164
          Tow. Janusz, członek PPR z gminy Boćki powiedział, Ŝe w Boćkach
          duŜo jest takich (rodzin akowców), którzy nic nie robią, spekulują,
          a pomimo to mają kartki Ŝywnościowe.
          Członkowie partii mówią, Ŝe nie liczą się z nimi, a tylko się
          wyśmiewają. Tak samo jest z tymi, których tow. Bazyluk przysłał do
          pracy w Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Bielsku Podlaskim.
          Warunki mają gorsze niŜ inni pracownicy. Wydają im gorsze obiady
          i śmieją się z nich mówiąc, Ŝe „to nie nasi ludzie”.
          Nastęnie omówiono sprawę obchodu świąt 1 i 3 Maja. Dni t e
          uchwalono obchodzić jak najuroczyściej, tak w Bielsku Podlaskim, jak
          t eŜ i w gminach. Członkowie part ii zobowiązali się dołoŜyć ze swej
          storony wszelkich starań, aby oba święt a przeszły uroczyście.
          W dyskusji i wolnych wnioskach pyt ań nie było.a
          a Protokół podpisał nieczytelnie sekretarz KP PPR w Bielsku Podlaskim M. Ossoliński.
        • pawlozsiul No i wreszcie dotarłeś do Prawdy! 17.01.10, 20:36
          lechowski51 napisał:

          > Moze to wyjasni nieporozumienia z parafii w Orli?.
          >
          > 1945 kwiecień 14, Białystok. — Pismo naczelnika Wydziału Ogólnego
          > UWB Wacława Białkowskiego do starosty bielskiego w sprawie statusu
          > Cerkwi prawosławnej w Polsce.
          > Oryginał, maszynopis.
          > SPBP 1944-1950, sygn. 114, k. 29.
          > 1Poufne!
          > Stosunek Kościoła Prawosławnego w Polsce unormowany jest
          > dekret em Prezydenta Rzeczypospolit ej z dn. 18 XI 1938 r.


          Żeby zjebać prawosławnych, komuchy są gotowe odwoływać się nawet do
          dekretów Mościckiego! Ale jaja.
          • lechowski51 Re: No i wreszcie dotarłeś do Prawdy! 18.01.10, 17:58
            Teraz o "bandach" grasujacych w okolicach Suprasla....

            1945 maj 3, Supraśl. — Pismo burmistrza Supraśla do Starostwa Powiatowego
            w Białymstoku informujące o napadzie polskiego oddziału podziemnego
            na miasto.
            Oryginał, rękopis.
            UWB 1944-1950, sygn. 296, k. 66-67.
            Poufne.
            Donoszę, Ŝe w nocy z 2 na 3 maja rb. o godzinie 11 było najście AK
            na Supraśl. Udowodniono po rozklejonych hasłach i odezwach.
            170
            Jak stwierdzono, pierwszy atak był na posterunek [MO] —
            przybyłych było około 300 ludzi, przyjechali furami (oświadczenie MO),
            [na post erunku] zost ali zamordowani: milicjant Choroszewski St anisław
            i Mat ejczuk Jerzy1 — z zawodu szewc, członek PPR.
            W mieszkaniu Hajduków zost ał zabity syn Hajduk Sergiusz, lat 17,
            pracownik org[anizacji Związek] Walki Młodych. W mieszkaniu
            własnym zastrzelony został Budnik Mikołaj przewodniczący Rady
            Miejskiej m[iasta] Supraśla i członek PPR. Na ulicy Kościuszki
            zamordowany zost ał milicjant Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego,
            nazwisko nie ustalone. Oraz na szosie przy wjeździe do Supraśla na
            samochodzie, wiozącym wojskowych sowieckich na pomoc, zost ał
            zamordowany 1 wojskowy i 1 zost ał ranny w głowę.
            Zabitych zost ało ogółem 6 osób i 1 osoba raniona. Milicjantów 5 osób
            zostało uprowadzonych przez akowców w niewiadomym kierunku, jaki
            los ich spotkał nie wiadomo.
            Mieszkania, które zost ały odwiedzone przez akowców następujące:
            Nadleśnictwo Państwowe Supraśl, gdzie zost ało zrabowane około 4.600
            złotych, dokumenty porozwalane, jednak zniszczeń nie było, lokal
            Posterunku MO, gdzie zabrano broni 12 sztuk karabinów, 2 automaty i 2
            pistolety oraz amunicję znajdującą się na post erunku, zdemolowano
            meble, zniszczono dokumenty i korespondencję oraz zabrano pieczątki.
            Lokal kooperatywy, gdzie zrabowano papierosy, papier do pisania,
            zapałki oraz inne drobne rzeczy, dokumenty częściowo zostały
            zniszczone.
            Uprzejmie proszę o wydanie decyzji o wydanie zarządzenia
            pochowania zwłok.a
            a Pod pismem nieczytelny podpis burmistrza Supraśla.
            1 W aktach PPR występuje jako Józef Matejczuk; w: APwB, KW PPR w Białymstoku 1944-
            1948, „Księga ewidencyjna członków PPR woj. białostockiego przyjętych w okresie
            21 VIII
            1944 r. — 4 III 1945 r.”, nr 1, poz. 1.183.
            • 11rewresbo Re: No i wreszcie dotarłeś do Prawdy! 18.01.10, 19:45
              Nie wiem, czy Szanowny Pan wie, że istnieje forum Supraśla?
              Jako mój wkład w historyczny rys, złożyłem Panu pierwszy wpis ;)

              forum.gazeta.pl/forum/w,86582,105886465,105886465,O_bandach_grasujacych_po_IIw_watek_Lachowskiego.html
              • war-dar Re: tak z czystej ciekawości... 18.01.10, 20:28
                czy dysponuje Pan podobnymi materiałami z okresu powojennego?
            • zdrafko Re: No i wreszcie dotarłeś do Prawdy! 18.01.10, 20:40
              lechowski51 napisał:

              > Teraz o "bandach" grasujacych w okolicach Suprasla....
              >

              Masz może jakieś informacje, czy złapano tych bandytów i czy ukarano jakoś tych
              zbirów??
              • lechowski51 Re: No i wreszcie dotarłeś do Prawdy! 19.01.10, 18:14

                Tych "zbirow" ok 25 tys zakatowano w ubeckich katowniach.Zakatowano tych z AK
                ktorzy wyzwalali Wilno,zakatowano cichociemnych a katowali i mordowali ich
                Ci,ktorzy razem z NKWD zakladali na tych ziemiach PPR.Ci tych ktorzy walczyli z
                niemieckim i sowieckim okupantem byli dla nich "bandytami"m i zaplutymi karlami
                reakcji.
                Tu masz o nastepnych "bandytach",tym razem spod Bielska...

                1945 maj 4, Narewka. — Raport Zarządu Gminnego w Narewce dla Starostwa
                Powiatowego w Bielsku Podlaskim w sprawie napadu oddziału
                Armii Krajowej Obywateli pod dowództwem majora Zygmunta Szendzielarza
                ps. „Łupaszka” na Narewkę.
                Oryginał, rękopis.
                SPBP 1944-1950, sygn. 48, k. 27.
                Zarząd Gminny donosi, Ŝe w dniu 17 IV rb. między godz. 9 [a] 10 rano
                na os[adę] Narewka napadła banda, która ukrywa się w miejscowych lasach.
                W czasie napadu dwóch z bandy napadło na lokal Zarządu Gminnego
                i jeden z bandytów wpadając do kancelarii Zarządu Gminnego pytał się:
                „Banditow zdieś niet ”, i zaczął plądrować po szufladach stołów, domagał
                się dokumentów partyjnych.
                Po splądrowaniu wybiegł na ulicę i z powrot em wrócił, a z nim drugi
                z karabinem, którzy rozkazali pracownikom oraz wójtowi gminy1 zejść
                do gabinetu sekret arza i zaczęli legitymować, Ŝądając dokumentów. Jeden
                z bandy stojąc w drzwiach z karabinem, a drugi przy biurku z automatem
                172
                zapyt ał się na stojącą kasę — co to jest i poszedł z wójtem
                i rachmistrzem Kabacem do kasy, zabrał gotówkę w sumie 9.000 zł oraz
                spisy męŜczyzn urodzonych w latach 1927-1911 włącznie.
                Po zabraniu gotówki obrewidował wójt a gminy i Kabaca Piotra, i zabrali
                z sobą, których postrzelali w Narewce koło post erunku milicji, a pozostałym
                pracownikom powiedzieli, aby nie wychodzili do ich przyjścia.
                Oprócz wyŜej wymienionych zost ali zabici: Wołkowycki Aleksander
                — radny gminy i Lewsza Mikołaj — gajowy.
                Jednocześnie donoszę, Ŝe Zarząd Gminny i pracownicy przyst ąpili do
                pracy.a
                a Pod raportem nieczytelny podpis sekretarza i p.o. wójta gm. Narewka.
                1 Chodzi o Jana Leszczyńskiego.
                • zdrafko Re: No i wreszcie dotarłeś do Prawdy! 19.01.10, 21:04
                  lechowski51 napisał:

                  >
                  > Tych "zbirow" ok 25 tys zakatowano w ubeckich katowniach.

                  Z materiałów które nam prezentujesz wynika,że rabowali i mordowali ludność cywilną.
                  • ja_dekabrysta Re: No i wreszcie dotarłeś do Prawdy! 21.01.10, 23:08
                    zdrafko napisał:


                    > Z materiałów które nam prezentujesz wynika,że rabowali i mordowali
                    ludność cywi
                    > lną.

                    Moim zdaniem.
                    Oglądalem niedawno film "Opór",Sam film zrobiony tendencyjnie ale
                    jak miał być zrobiony jak kasę wykladali zainteresowani.Jest tam
                    scena gdzie spotykają się dwa oddziały partyzankie żydowski i
                    sowiecki.Dowodca oddzialu sowiedzkiego pyta,dzlaczego rabujecie wieś
                    (nazwy nie pamiętam) na co dowódca żydowski odpowiada a u was jak to
                    się nazywa uzupełnianie zapasow,tak odpowiada sowiet.I to jest sedno
                    sprawy zależy gdzie stoisz tak to widzisz.
                    • zdrafko Re: No i wreszcie dotarłeś do Prawdy! 21.01.10, 23:44

                      > Moim zdaniem.
                      > Oglądalem niedawno film "Opór",Sam film zrobiony tendencyjnie ale
                      > jak miał być zrobiony jak kasę wykladali zainteresowani.Jest tam
                      > scena gdzie spotykają się dwa oddziały partyzankie żydowski i
                      > sowiecki.Dowodca oddzialu sowiedzkiego pyta,dzlaczego rabujecie wieś
                      > (nazwy nie pamiętam) na co dowódca żydowski odpowiada a u was jak to
                      > się nazywa uzupełnianie zapasow,tak odpowiada sowiet.I to jest sedno
                      > sprawy zależy gdzie stoisz tak to widzisz.

                      Hitler Adolf wydał rozkaz nieugiętego i bezlitosnego zabijania kobiet i dzieci
                      polskiego pochodzenia i polskiej mowy, bo wg niego tylko tą drogą zdobyć mógł
                      potrzebną Niemcom przestrzeń życiową. Każdą zbrodnię można jakoś usprawiedliwić
                      • ja_dekabrysta Re: No i wreszcie dotarłeś do Prawdy! 22.01.10, 00:52
                        zdrafko napisał

                        Każdą zbrodnię można jakoś usprawiedliwić.

                        Naturalnie że tak każdą.Tylko najgorsze jest to że widzimy innych a
                        nie dostrzegamy swoich.Taka dziwna mentalność.

    • nikzimowy Lekko wyszperane 19.01.10, 18:26
      Na dzisiaj niewiele . Jutro będzie tez coś .Cytacik :

      "Jeżeli rzeczywiście jest możliowść namierzenia piszących to organy
      winny się zainteresować L51. Wściekła nienawiść do jednych zwykłe
      przekształca się w nienawiść do wszystkich. Jeżeli L51 wpadnie z
      Ak47 do centrum handlowego to zdziwione będą tylko władze."

      i link :
      forum.gazeta.pl/forum/w,329,102795036,105234066,Re_Panie_Lubas_jak_Pan_wyglada.html
      • lechowski51 Re: Lekko wyszperane 19.01.10, 20:44
        Nikus!.Jak widac zwyczaje z ORMO sa u Ciebie dalej zywe.
        • lechowski51 Re: Lekko wyszperane 20.01.10, 10:34
          zdrafko napisal;
          Z materiałów które nam prezentujesz wynika,że rabowali i mordowali ludność cywilną

          Jezeli uznajesz ze likwidowanie sowieckich namiestnikow to "mordowanie i
          rabowanie ludnosci cywilnej" to kwestia oceny a nie faktow.Bo z faktow tutaj
          przedstawianych wynika iz zwalczano komunistyczne wladze a nie niewinna ludnosc
          cywilna.
          Wracam do faktow.

          1945 maj 25, Sokółka. — Raport kierownika Referatu Śledczego Komendy
          Powiatowej MO w Sokółce starszego sierŜanta Stanisława Petelskiego za
          okres od 15 do 25 V 1945 r. o działalności MO i przestępczości w powiecie,
          przesłany do wiadomości KP PPR w Sokółce.
          Kopia, maszynopis.
          KP PPR w Sokółce 1944-1948, sygn. 12/V/2, k. 129.
          aDziałanie.a
          a/ aIlość aresztowanych: ogółem 17.a Za opilstwo — 4, brak dokumentów
          — 3, za niewykonanie polecenia władz administ racyjnych — 5,
          za kradzieŜ — 3, podejrzanych o współudział w rabunku — 2.
          b/ aKomu przekazano aresztowanych:a R[ejonowa] K[omenda]
          U[zupełnień] — 4, Sąd Grodzki — 5, zwolnionych po odbyciu kary — 5,
          areszt — 3.
          c/ aIlość przesłuchanych: ogółem 98.a
          d/ aIlość rewizji: [ogółem] 9a, z wynikiem pozytywnym 3, z wynikiem
          negatywnym 6. Poszukiwano rzeczy z przest ępstwa kradzieŜy, rzeczy
          poniemieckich i broni. Rzeczy z rewizji przekazano właścicielom za
          pokwitowaniem — do rozprawy sądowej.
          aOpis przestępstw dokonanych na t erenie powiatu.a
          I. aMorderstwa względnie zabójstwa: ogółem 6.a
          1/ Dnia 16 V 1945 r. około godz. 2300 banda w liczbie 10 ludzi, uzbrojona
          w karabiny i automaty, dokonała napadu na mieszkanie Chomczyka
          Konst antego, syna Ignacego, lat 41, mieszk[ańca] wsi Suraszkowo, gm.
          Szudziałowo, pow. Sokółka. Po wyprowadzeniu go z mieszkania zabito
          dwoma strzałami na podwórzu. Zabójstwa dokonano na tle politycznym.
          Sprawców nie ujęto.
          2/ Dnia 15 V 1945 r. o godz. 1100 odnaleziono w lesie na czwartym
          kilomet rze szosy Sokółka—Grodno, 900 m od szosy, zwłoki ob.
          Bielawskiego Kazimierza, lat 40, prezesa Samopomocy Chłopskiej na
          pow. Sokółka, zam[ieszkałego] w Kuźnicy. Zamordowanemu zrabowano
          buty i 1.500 zł. Dokumenty wszelkie zostały przy zabitym. Zabójstwo
          dokonano na tle politycznym. Sprawców nie ujęto.
          177
          3/ Dnia 17 V 1945 r. zost ał dokonany napad przez bandę uzbrojoną
          w automaty, karabiny i rkm w liczbie około 30 ludzi na przejeŜdŜający
          samochód z rzeczami ob. Giby Bazyla, syna Jana, nar[odowości] białoruskiej,
          w pobliŜu wsi Jeziorki, gm. Szudziałowo. W czasie st rzelaniny
          został zabity wymieniony i Ŝołnierz Armii Czerwonej — nazwisko nie
          ust alone. Samochód spalono. Zabójstwa dokonano na tle politycznym.
          Sprawców nie ujęto.
          4/ Dnia 18 V 1945 r. w nocy banda uzbrojona w karabiny i automaty
          w liczbie nieust alonej dokonała napadu na mieszkanie Acewicza
          Wacława, syna Marcina, lat 39, zam[mieszkałego] w Nowym Dworze,
          pow. Sokółka. Po wyprowadzeniu go z mieszkania, zabity zost ał 5
          strzałami. Zabit emu zabrano zegarek złoty, pieniądze w sumie nie
          ust alonej i obrączkę złot ą. Zabójstwa dokonano na tle rabunkowym.
          Sprawców nie ujęto.
          5/ Dnia 23 V 1945 r. o godz. 1200 zost ał dokonany napad zbrojny
          przez 3 osobników uzbrojonych w pistolety na mieszkanie
          p[od]por[ucznika] Litwinowicza Mieczysława, kierownika Akcji Siewnej,
          gm. Dąbrowa, zam[ieszkałego] w mieście Dąbrowa. Po wyprowadzeniu
          go z mieszkania w pobliŜe cmentarza katolickiego zost ał zabity 5
          strzałami. Zabójstwa dokonano na tle politycznym. Sprawców nie ujęto.
          6/ Dnia 23 V 1945 r. o godz. 100 banda uzbrojona w ilości nie ustalonej
          dokonała napadu na mieszkanie ob. Kucharczyka Wincent ego, syna
          Jana, lat 59, zam[ieszkałego] we wsi Dubaśno, gm. Nowy Dwór. Po
          wkroczeniu do mieszkania i st erroryzowaniu domowników poszukiwali
          jego syna. Nie znajdując go, powybijali w domu okna i po dotkliwym
          pobiciu go wyszli z mieszkania, zost awiając drzwi otwarte. W tym czasie
          wymieniony wyszedł zamknąć drzwi, gdzie zost ał postrzelony w płuca
          i rękę. Po 10 minut ach zmarł. Zabójstwa dokonano na t le zemsty
          osobistej. Sprawców nie ujęto.
          II. aNpady rabunkowe z bronią i bez broni: ogółem 7.a
          1/ Dnia 15 V 1945 r. w nocy banda w ilości nie ust alonej dokonała napadu
          na post erunek MO i Urząd Gminny Sidra, pow. Sokółka.
          Napastnicy szturmem zdobyli post arunek. Milicjantów uprowadzono.
          Akt a zniszczono. Budynek zdemolowano. Jednocześnie wt argnięto do
          Urzędu Gminnego, zniszczono wszystkie papiery urzędowe. Kasę w kilku
          miejscach post rzelano. Pieniędzy nie zrabowano. Sprawców nie ujęto.
          Śledztwo w toku.
          2/ Dnia 15 V 1945 r. w nocy dokonano napadu na post erunek MO
          w Dąbrowie, gdzie zostali uprowadzeni względnie zdezert erowali milicjan178
          ci, gdzie stwierdzono w budynku milicyjnym powybijane okna. Śledztwo
          w toku.
          3/ Dnia 18 V 1945 r. dokonano napadu zbrojnego przez bandę w ilości
          nie ust alonej na post erunek [MO] Nowy Dwór. Milicjantów
          uprowadzono. Akta zniszczono. Napastników nie ujęto. Śledztwo
          w toku.
          4/ Dnia 15 V 1945 r. w nocy banda w liczbie około 100 osób uzbrojonych
          w automaty i karabiny dokonała napadu na posterunek MO Suchowola,
          pow. Sokółka. Napastnicy szturmem zdobyli post erunek. Milicjantów
          uprowadzono. Budynek zupełnie zdemolowano. Jednocześnie
          dokonali rabunku podręcznego magazynu Urzędu Gminnego Suchowola,
          gdzie zrabowano cukier, sól i mydło. Sprawców nie ujęto. Śledztwo
          w toku.
          5/ W dniu 23 V 1945 r. w nocy nieznani sprawcy dokonali rabunku
          magazynu Powiatowej Stołówki Urzędniczej w Sokółce rabując t łuszcz,
          cukier, wódkę i róŜne inne produkty. Sprawcę wykryto, lecz nie ujęto.
          Śledztwo w toku.
          6/ W dniu 24 V 1946 r. o godz. 1230 sześciu osobników ubranych po
          cywilnemu, uzbrojonych w pistolety, dokonało napadu na Urząd
          Skarbowy w Sokółce, gdzie rozbrojono wartownika milicji z Sokółki
          Scholt a St anisława zabierając mu karabin Nr 4990. Po spędzeniu
          urzędników i interesantów do pokoju Skarbca, pod groźbą śmierci
          wymusili od Naczelnika Urzędu klucz do kasy, w której była gotówka. Po
          otwarciu kasy zrabowano 642.150 zł 55 gr — wszystką gotówkę, która
          znajdowała się w kasie. Po zamknięciu zgrupowanych w pokoju Skarbca,
          odchodząc oświadczyli, aby nikt nie waŜył się zaalarmować w ciągu
          jednej godziny. Sprawcy zbiegli w nieznanym kierunku. Po 10 minut ach,
          po odejściu napastników, zaalarmowano milicję, która zrobiła pościg,
          lecz sprawców nie ujęto. Śledztwo w toku.
          7/ W dniu 16 V 1945 r. w nocy banda w ilości nie ustalonej dokonała
          napadu rabunkowego na mieszkanie we wsi Brzozowo, gm. Dąbrowa,
          ob. Szutowicza Heronima.W czasie rewizji zabrano cukier w ilości 252
          kg, który był przeznaczony przez Urząd Aprowizacji na kartki
          Ŝywnościowe mieszk[ańcom] gm. Dąbrowa. Po dokonaniu rabunku
          sterroryzowali domowników i odeszli w nieznanym kierunku. Na cukier
          zostawili pokwitowanie. Śledztwo w toku.
          VI. aKradzieŜe ogółem: 6a — z tego 2 wykryt e, 4 niewykryte. 3 kradzieŜe
          mieszkaniowe — 2 wykryt e. 2 kradzieŜe nierogacizny
          niewykryt e, jedna kradzieŜ drobiu niewykryt a.
          aInformacje.a
          179
          a/ aNast roje wśród społeczeństwa.a Społeczeństwo na t erenie powiatu
          jest bardzo przygnębione i przest raszone z powodu pojawienia się
          wielkiej ilości band oraz rozbrojenia post erunków, zdemolowania
          urzędów gminnych, częstych zabójstw i rabunków.
          b/ aObca propaganda.a Na t erenie powiatu zauwaŜono duŜe działanie
          AK.
          c/ aDziałanie reakcyjnych organizacji.a Na t erenie powiatu zauwaŜono
          działalność agit acji AK, dowodem czego jest częste rozplakatowywanie
          afiszów antypaństwowych i róŜnych gróźb.
          • zdrafko Re: Lekko wyszperane 20.01.10, 11:36
            lechowski51 napisał:

            "zost ali zamordowani: milicjant Choroszewski St anisław
            i Mat ejczuk Jerzy1 — z zawodu szewc, członek PPR.
            W mieszkaniu Hajduków zost ał zabity syn Hajduk Sergiusz, lat 17..."

            Dla mnie zabijanie ludności cywilnej, w czasie wojny, przed nią czy po jej
            zakończeniu, to MORDERSTWO i akt tchórzostwa tych którzy tak robią, ty widzę
            jesteś zwolennikiem zabijania tych co myślą inaczej.
    • nikzimowy Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 20.01.10, 10:48
      bandy walczyły z legalną władzą , ustanowioną na mocy porozumień w
      Jałcie . Nie pojmujesz tego .
      • lechowski51 Re: Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 20.01.10, 12:36
        Nikus!.W Jalcie nie wybrano polskich wladz.Polski rzad funkcjonowal w na
        uchodztwie w Londynie a w Polsce po wejsciu sowietow jak chociazby z tych
        dokumentow wynika wladze sprawowali sowieccy komendanci i mianowani przez nich
        namiestnicy.
        Wladze Podziemnego Panstwa Polskiego sowieci zwabili do Milanowka/Sierow/ a
        nastepnie zakatowano po farsie procesu w Moskwie.Bierz nikus ksiazki do reki i
        sie ucz.Znajomosc historii wlasnego kraju to obywatelska powinnosc.
        • nikzimowy Re: Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 20.01.10, 12:46
          Rozumiej historię !
          Polska stała się strefą wpływów radzieckich i to jest faktem .
          Prawda ?
          Miej pretensje do angljęzycznych , że tak podzielili świat .
          Prawda ?
          Rząd londyński został farsą na uzytek zimnej wojny .
          Prawda ?
          Rząd PRL był legalny .
          Prawda ?
          Bandior , to bandzior !
          Prawda ?
          Co jeszcze chcesz zrozumieć . Jesteś odporny na argumenty .
          Prawda ?
          • lechowski51 Re: Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 20.01.10, 16:25
            Nikus!.Nie osmieszaj sie biedactwo.I tak poswiecilem Twoim rewelacjom za duzo uwagi.
            Wracam do faktow.Wracam do wyczynow "legalnej" wladzy na Podlasiu

            1945 maj, Białystok. — Sprawozdanie sekretarza KP PPR w Białymstoku
            Bronisławy Porębskiej z działalności partii w pow. białostockim do 25
            V 1945 r.
            Kopia, maszynopis.
            KP PPR w Białymstoku 1944-1948, sygn. 4/V/1, k. 70-73.
            Ogólna ilość członków — 228. Ogólna ilość komórek — 31, ilość komórek
            fabrycz[nych] — 9.
            Komit et Powiatowy składa się z 10 członków, w skład którego
            wchodzą: Porębska, Grześ A., SierŜan J., Waczyński K., Ziniewicz W.,
            Dąbrowski K., Mirucik A., Szejblich Z., Hajduk N., Zieliński — MO.
            Egzekutywę st anowią: Porębska — I sekretarz, Ziniewicz W.
            i Waczyński K.
            Posiedzenia odbywały się syst ematycznie 2 razy w miesiącu.
            W miesiącu maju tylko raz, po pierwszym maja.
            Komit ety gminne zbierały się t akŜe systematycznie po posiedzeniach
            Komit etu Powiatowego. Komórki [zbierały się] po posiedzeniach
            kom[itetów] gminnych. Komórki zbierały się nie częściej jak raz na dwa
            tygodnie.
            Lokale PPR są: w Gródku, Michałowie, Wasilkowie. Przy lokalach
            w Gródku i Michałowie są t eŜ świet lice i koła młodzieŜowe.
            PowyŜej podane liczby obejmują st an organizacyjny PPR przed 1
            maja 1945 r.
            Obecnie za istniejące organizacje PPR naleŜy uwaŜać tylko Gródek
            i Michałowo. W tych organizacjach nie ma co prawda przyrostu, ale t eŜ
            nie ma ubytku. We wszystkich innych dzielnicach organiz[acja] PPR
            przest ała istnieć. W Supraślu z 14 czł[onków] PPR 4 zabili bandyci
            z AK, 3 wyjechało do Prus na robotę, jeden pojechał do ZSRR, reszt a
            uciekła z Supraśla. W Zabłudowie zabity jeden członek PPR, reszt a
            wyjechała albo do ZSRR, albo kryją się, w Wasilkowie 2 zabitych
            członków PPR, reszt a rozpierzchła się. W Czarnej Wsi wszyscy
            180
            w st rachu. Nikt nie zgłasza się od szeregu tygodni. Nie sposób zebrać
            organizacji PPR.
            a1 majaa przygotowano poprzez zebrania na fabrykach w Supraślu,
            Czarnej Wsi, Wasilkowie, St arosielcach, Gródku i Michałowie oraz
            [przygotowano] zebranie gromadzkie w gm. bacieczkowskiej.
            Sprawa obchodu 1 i 3 maja była omawiana t akŜe na konfer[encji] pełnomocników
            oraz przewodniczących Somop[omocy] Chłop[skiej]
            w sprawie akcji siew[nej].
            Demonst racji w dniu 1 maja odbyło się 5: w Gródku, Michałowie, Wasilkowie,
            Supraślu i Czarnej Wsi oraz jedno uroczyst e zebranie w Bacieczkach.
            W demonst racjach brało udział tysiące robotników (w
            Gródku, Michałowie po 2 tysiące), wszedzie były sztandary PPR.
            W Michałowie ze sztandarami wyszła t eŜ pepeesowska organizacja.
            Demonst rowała teŜ Samop[omoc] Chłop[ska] pod własnymi, zielonymi
            szt andarami.
            Po demonstracjach odbyły się akademie i zabawy. Najlepsza była akademia
            w Supraślu, gdzie w przemówieniach wyst apili nie tylko
            pepeerowcy, ale i bezpartyjni, nauczyciel i urzędnik. Pierwszy maja
            w Supraślu był prawdziwie przełomem w nastrojach robot [ników]
            supraskich.
            Oceniając 1 maja w powiecie białostockim naleŜy stwierdzić: słabą
            stroną t ej akcji było to, Ŝe nie objęła ona wszystkich gmin, nie
            zdołaliśmy wciągnąć do obchodu istniejących w gmin[ach członków]
            Samop[omocy] Chłop[skiej], ani Str[onnictwa] Lud[owego], którzy jeśli
            nie 1 maja to przynajmniej 3 [maja] powinni być zorganizowani.
            Dodatnim moment em jest to, Ŝe wszędzie tam, gdzie jest PPR demonstracje
            odbyły się, albo przynajmniej zebrania.
            Demonst racje wykazały niezbicie, Ŝe nasze wpływy w masach
            umacniają się. W Michałowie i Wasilkowie demonst racje rozpoczęły się
            po naboŜeństwie w kościele. 3 maja wszędzie były naboŜeństwa
            i akademie.
            aW akcji siewneja zajętych było w powiecie białostockim 4 pepeerowców,
            2 pepeesowców, 1 ludowiec — pełnomoc[nik] powiatowy. Zast ępca
            pełnomocnika powiatowego pepeerowiec, reszta pełnomoc[ników] to
            agronomowie gminni i 2 robotników z fabryk. Wysłani byli t eŜ 3
            oficerowie politycz[ni].
            Odbyły się zebrania w 6 gminach, do których do t ego czasu nie dot arło
            [się] jeszcze, albo t eŜ dociera słabo, t j.: Goniądz, Kalinówka, Jaświły,
            Knyszyn, Barszczewo. Odbyły się t eŜ i zebrania w innych gminach, t j.:
            w Bacieczkach, Czarnej Wsi itd.
            181
            Na sześciu wyŜej wymienionych zebraniach poruszone były sprawy nie
            tylko akcji siewnej, ale i sprawy Samop[omocy] Chłop[skiej] oraz polityczne
            uchwały Konferencji na Krymie.
            Odbyły [się] 2 konferencje powiatowe z udziałem pełnomocników
            oraz Zarządów Gminnych Samop[omocy] Chłop[skiej] i przedst awicieli
            władz. Obecnych na jednej z tych konferencji było około 250 osób, na
            drugiej około 80. Konferencje zwołane były z inicjatywy Powiatowego
            Kom[itetu] PPR. Na konferencjach tych szeroko było wyjaśnione
            znaczenie akcji siewnej. Odczytane były rezolucje Zarządu Głównego
            Samop[omocy] Chłop[skiej] w sprawie świętowania 1 maja,
            o osadnictwie itp. Post anowiono: by Samop[omoc] Chłop[ska] st anęła
            na czele akcji siewnej i aby pierwszeństwo korzyst ania z pomocy mieli
            członkowie Samop[omocy] Chłop[skiej], by uwzględniono przede
            wszystkim majątki państwowe i chłopów, którzy korzyst ali z parcelacji
            itd.
            Stwierdzono, Ŝe pierwsza seria pomocy [w post aci] 600 ton owsa,
            które zost ały ofiarowane przez Czerwoną Armię w Białymstoku, zostały
            po prostu oddane na pastwę róŜnym spakulantom. Skorzyst ano
            z pret ekstu, Ŝe owies był nadpsuty i, Ŝe naleŜało go szybko rozdzielić.
            Owies t en rozdawany był indywidualnie wszystkim kto chciał. Ten owies
            otrzymali najmniej pot rzebujący.
            Ze sprawozdania pełnomoc[ników] powiatowych wynika, Ŝe ziarna
            siewnego przysłanego było 764.292 kg. Kontyngentowego ziarna — 214
            ton. Razem około 1.000 ton dobrego ziarna siewnego, tj. owsa,
            jęczmienia, konopi, lnu itd.
            Nie ulega wątpliwości, Ŝe w powiecie białostockim ziarno dot arło do
            chłopów. W znacznym stopniu t am, gdzie ono było najbardziej
            pot rzebne, ale naleŜy stwierdzić, Ŝe jest t eŜ i nasze naduŜycie, które
            będzie moŜna odkryć po dokładnym skont rolowaniu jakie ziarno i komu
            zostało przydzielone. aT a sprawa jest nadal otwart a.a
            Pierwszy okres akcji siewnej dał znaczny przyrost członków Samop[
            omocy] Chłop[skiej].
            aSamopomoc Chłopska.a
            Udział PPR w organiz[acji] Samop[omocy] Chłop[skiej] jest znaczny
            w Gródku i Michałowie. Członkowie PPR są tam w zarządach. To samo
            było w Zabłudowie, Bacieczkach. W Supraślu Samopomoc była załoŜona
            przez PPR. W Czarnej Wsi w Zarządzie Samopom[ocy] Chł[opskiej] 1
            peperowiec. W Zarządzie Powiatowym 6 czł[onków] PPR.
            Przewodniczącym jest ludowiec, wiceprzewodniczącym [członek] PPR.
            182
            Zarząd mało aktywny, nie wychodzi za ramy lokalu, nie pracuje w t erenie.
            Konieczna jest areorganizacja.a Zarząd dokładnie nie wie ilu ma
            członków. Poszczególne oddziały słabo związane z powiatami nie
            nadsyłają sprawozdań, Zarząd nie czyni nic w tym kierunku, aby t en
            s[t an] usunąć. Większość kół Samopom[ocy] Chłop[skiej] zostało
            załoŜonych przez PPR c[zy] to w czasie reformy rolnej, czy to podczas
            akcji siewnej. Liczba 3.570 jest nie ścisła, bowiem jest ich wiele więcej,
            gdyŜ w większości gmin Samopomoc Chłopska istnieje. Jest 158 kół
            Samop[omocy] Chłop[skiej].
            Samop[omoc] Chłop[ska] jest w tej chwili zupełnie nieruchoma za wyjątkiem
            Gródka i Michałowa, gdzie działa Spółdzielnia Samop[omocy]
            Chłop[skiej]. Jest to w związku z sytuacją w powiecie.
            aZwiązki zawodowea w Michałowie, Gródku, Wasilkowie i Supraślu
            pracują w fabr[ykach]. [Robotnicy] są zorganizowani w Zw[iązku] Zawod[
            owym] Włókniarzy. Jedynie w Michałowie fabryka produkuje tkaniny,
            reszt a tylko odbudowuje się. W Wasilkowie jest moŜliwość uruchomienia
            kilkunastu zespołów, ale brak prądu oraz surowców. W Gródku
            pracuje tylko czesalnia na potrzeby chłopów. W Czarnej Wsi i Supraślu
            powst ały związki robotników drzewnych. Tart ak w Supraślu czynny,
            natom
            • lechowski51 Re: Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 20.01.10, 16:29
              dokonczenie;
              Tart ak w Supraślu czynny,
              natomiast w Czarnej Wsi odbudowuje się. Związki zawodowe mogłyby
              objąć wszystkich rob[otników]. Robotnicy bzaint eresowani są
              w odbudowie, ale sytuacja jest nadal t rudna. Przed 1 maja robotnicy mieli
              zaległe trzy wypłaty. Aprowizacja zupełnie nie dba o robotników.
              Robotnicy mają zaległy chleb jeszcze za miesiąc marzec. Zaledwie po 1
              maja wojew[ódzka] aprowizacja przydzieliła 5 ton mąki na wypiek
              chleba dla robotników t art acznych. Kierownictwo t art aku uskarŜa się na
              [brakc] funduszów dla odbudowy i na wypłatę.
              Dyrekcja Lasów [Państwowych] twierdzi, Ŝe nie ma funduszów, gdyŜ
              nie ot rzymuje gotówki. Sytuacja jest t aka, Ŝe prawie wszyscy robot[nicy]
              poszli na wici i nie ma komu pracować w t art aku. Tak było przed 1 maja
              w związku z tym sprawa wciągania robotników do zw[iązków], a tym
              bardziej do PPR jest mocno utrudniona.
              Element robotniczy w Czarnej Wsi jest niewątpliwie oddany
              demokracji, lecz sytuacja jest tam zbyt t rudna. Robotnicy nie widzą
              znikąd ulgi, Ŝądają niewiele — wypłaty i by syst ematycznie ot rzymywać
              chleb na kartki.
              aWspółpraca z PPS i Str[onnictwem] Lud[owym].a
              Komisje porozumiewawcze istnieją, ale obejmują one faktycznie tylko
              Białystok. W powiecie PPS zorganizowana jest w Michałowie. T am t eŜ
              jest współpraca między PPR i PPS, ale tylko jeden członek PPS jest ak183
              tywny. Jest to koło PPS w śedni, niedaleko Michałowa oraz w Dobrzyniówce.
              Są st arzy członkowie PPS w Czarnej Wsi, ale nie działają.
              Stronnictwo Ludowe ma szereg członków w powiecie, ale [ich] nie
              ujęto w koła i takŜe nie przejawiają Ŝadnej działalności.
              W miesiącu kwietniu odbyła się jedna konferencja międzypartyjna
              w powiecie. Obecni byli przedst awiciele PPS, St ronnictwa Ludowego,
              Zw[iązków] Zawodowych z Czarnej Wsi i pepeerowcy z powiatu. Post anowiono:
              wspólnie przygotować 1 maja i w ogóle stale współpracować
              w t erenie.
              aUdział PPR w radach narodowych:a w Radzie Powiatowej 9 pepeerowców,
              Radzie Gminnej Gródka 5 pepeerowców, Radzie Gminnej
              Michałowa 7 peperowców, Radzie Gminnej Zabłudowa 2 pepeerowców,
              Radzie Gminnej Wasilkowa 4 — Zarząd i Rada, Radzie Gminnej Czarna
              Wieś 3 pepeerowców, Radzie Gminnej Bacieczki 1 pepeerowiec, Radzie
              Gminnej Supraśl [z] 5 zost ało 2.
              W Gródku, Michałowie i Supraślu przewodniczący rad pepeerowcy
              (supraski zabity). W Wasilkowie burmist rzem pepeerowiec. W miesiącu
              kwietniu odbyła się jedna narada z członkami rad narodowych.
              Sytuacja w powiecie jest obecnie taka. Szereg urzędów gminnych i post
              erunków [MO] rozbitych. Najlepiej przedstawia się sprawa w Gródku
              i Michałowie, gdzie PPR zorganizowała samoobronę. Inne post erunki
              jeśli nawet są, zachowują się t ak, Ŝe t rudno na nie liczyć.
              Propaganda i agitacja w powiecie zupełnie ust ała. Do 1 maja było pewne
              oŜywienie, po 1 maja zupełny zastój. Przyrostu partii nie ma, w sekret
              ariacie leŜą legitymacje. Tow[arzysze] boją się je wozić w teren.
              Rozpanoszenie się band w powiecie spowodowało duŜo szkód dla
              partii. Na 16 post erunków MO czynnych jest 10, z t ego 5 znajduje się
              w najbliŜszej odległości od Białegostoku.
              Gmin urzęduje 9, reszta rozbita. Poza tym bandy grasują wszędzie naokoło
              tych gmin, które jeszcze istnieją. Dest rukcyjna działalność band
              znajduje pewne poparcie u miejscowej ludności, ale nie ulega wątpliwości,
              Ŝe masy nie popierają band. Chłopi chcą spokojnej pracy i sarkają na to,
              Ŝe aRząd nie zapewnia im t ego spokoju.a
              Teraz głównym argument em agitacji musi być awzmocnienie władzya,
              to przekreśli pogłoski o tym, Ŝe zaraz przyjdzie Londyn.
              Niesłuszne jest , Ŝe jakoby post erunki MO są podatne dla AK.
              Przykłady mówią o czymś innym. W Czarnej Wsi 7 post erunkowych
              obroniło się przed przewaŜającą liczbowo bandą. T o samo było
              w Knyszynie i Kalinówce.
              a-a Podkreślone.
              b Opuszczono: „ziemi”.
            • lechowski51 Re: Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 21.01.10, 21:38
              Teraz zeznania "bandyty" przesluchiwanego przez tego ktorych teraz SLD broni
              wysokich ubeckich emerytur bo biedacy strasznie meczyli sie podczas przesluchan.

              1945 czerwiec 24, Bielsk Podlaski. — Protokół przesłuchania członka oddziału
              Armii Krajowej Obywateli Jana Ostaszewskiego, przeprowadzonego
              przez funkcjonariusza PUBP w Bielsku Podlaskim Jana AmbroŜewicza
              w sprawie zbrojnej działalności polskiego podziemia.
              Oryginał, rękopis.
              Wojskowy Sąd Rejonowy w Białymstoku 1944-1956, sygn. G. 219/45, k. 3-4.
              Protokół badania.
              Ja, współpracownik Pow[iatowego] UBP [w Bielsku Podlaskim] AmbroŜewicz
              przeprowadziłem przesłuchanie bandyty, który wyjaśnił.
              Ost aszewski Jan, syn Józefa, 1911 rok urodzenia, wieś Rafałówka, gm.
              Zabłudów, piśmienny, wyznania rzymskokatolickiego, Ŝonaty, zawód robotnik,
              zamieszkanie wieś Słomianka, gm. Zabłudów, ostatnie miejsce
              pobytu abandaa.
              Pyt anie: za co byliście zat rzymani?
              Odpowiedź: ja 10 czerwca 1945 roku byłem wciągnięty do bandy przez
              ob[ywat ela], którego nazwiska nie znam, pseudonim jego „Leszek”. Ja
              mieszkałem w lesie, przyszła do mnie banda na nocleg i namówiono
              mnie wst ąpić w szeregi, w bandzie byli znajomi: Podskarbi Jan,
              zamieszkały kol[onia] Słomianka, gm. Zabłudów, Podskarbi St anisław,
              syn Józefa, zamieszkały kol[onia] Rafałówka, gm. Zabłudów, Kozłowski
              Jan, zamieszkały w m[iejscowość] Michałowo, pow. białostocki, reszt a
              bandy była z Białegostoku, nazwisk nie znam, naszym druŜynowym był
              „Leszek” z Białegostoku. 11 VI 1945 r. o godzinie 10 rano ja
              poŜegnałem się ze swoją rodziną i aposzliśmy do lasów Białowieskiej
              Puszczya, w lesie przeszliśmy tor kolejowy, za torem 4-5 kilomet rów
              zat rzymaliśmy się i druŜynowy powiedział, Ŝe będziemy czekać na drugą
              druŜynę, która miała się z nami złączyć. Nasza druŜyna składała się
              z a11a bandytów, a dwunasty druŜynowy, mieliśmy a4a automaty, a2a
              karabiny rosyjskie, a3a mauzery, a1a pistolet , a1a nagan.
              Po 1 1/2 dnia dołączyła do naszej bandy druga banda składająca się
              z 40 osób, pod dowództwem komendant a, którego nazwiska nie wiem,
              ale słyszałem, Ŝe był leśniczym1 w obchodzie połoŜonym między
              Hajnówką i Narewką, banda była uzbrojona w automaty, karabiny, 1
              rakietnicę. Nasz druŜynowy zameldował dla komendant a, Ŝe nasz oddział
              czeka, komendant spisał nas na list ę i wywołując nas pojedynczo nadawał
              pseudonimy, mnie dał pseudonim „Dzik”. Cała grupa odpoczęła 1 dzień
              187
              i przez las poszliśmy w kierunku wsi Rybaki, narewskiej gminy,
              zaszliśmy do wsi Rybaki kiedy był juŜ wieczór, przenocowaliśmy
              i byliśmy przez cały dzień, wieczorem o godzinie 10 komendant odliczył
              20 osób i poszliśmy w kierunku m[iejscowości] Narew, zaszliśmy do
              Narwi i ja byłem wyst awiony na straŜy, na bielskiej szosie, po 2-3
              godzinach ja z post erunku byłem zdjęty i gdy przyszedłem do oddziału to
              było 7 furmanek gospodarskich, myśmy powsiadali na fury
              i pojechaliśmy w kierunku Makówka—Waśki, przyjechaliśmy do
              Waśków i zat rzymaliśmy się, akomendant wywołał sołtysaa i przy jego
              obecności azatrzymał ludzi, którzy wieźli drzewo z lasua, ludzi było 6,
              kaŜdy z rozporządzenia komendanta adostał po 30-50 guma, bił
              komendant i moi koledzy bandyci, po tym wszystkim komendant
              azamówiła 2 litry wódki, jajka, chleb, masło, co było wykonane; we wsi
              Waśki komendant awziął dziewczynęa lat 18-20 — dla mnie nieznajomą
              i pojechaliśmy w kierunku lasu. PodjeŜdŜając do lasu byliśmy ost rzelani,
              ja zerwałem się z fury i poleciałem do lasu, do mnie dołączył mój kolega
              „Waldek”, myśmy rzucili broń w lesie i uciekaliśmy w kierunku swego
              domu, ale byliśmy zat rzymani.
              Pyt anie: powiedzcie, czy oddział pozost ały we wsi Rybaki dołączył do
              waszej grupy?
              Odpowiedź: pozost ały oddział składający się z 30 osób do nas nie dołączył.
              Pyt anie: powiedzcie, gdzie jest tych 2 ludzi wziętych przez wasz
              oddział w m[iejscowości] Narew?
              Odpowiedź: ludzie zabrani przez naszą grupę w m[iejscowości] Narew,
              przed moim wst ąpieniem do bandy, o czym słyszałem od kolegów, nie
              wiem gdzie są.
              Pyt anie: opowiedzcie, w jaki sposób był st racony porucznik
              z m[iejscowości] Narewka?
              Odpowiedź: myśmy znajdowali się w lesie — oddziału nie pamięt am,
              komendant ze swoim zast ępcą poszli do m[iejscowości] Narewka i przywiedli
              ajednego obywat ela lat 20-22a, który był rozst rzelany przez komendant
              a i zakopany w lesie, ubrany był w spodnie kloszowe czarne
              w pasy, marynarkę granatową z wykładanym kołnierzem.
              Pyt anie: gdzie wasza banda ma składy?
              Odpowiedź: ja tego nie wiem.
              Pyt anie: czym wy moŜecie uzupełnić swoje zeznanie?
              Odpowiedź: powiedziałem wszystko, spisane z moich słów
              przeczyt ano na głos.b2
              a-a Podkreślone.
              b Protokół podpisał przesłuchujący J. AmbroŜewicz i przesłuchiwany J. Ostaszewski.
      • ja_dekabrysta Re: Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 21.01.10, 22:42
        nikzimowy napisał:

        > bandy walczyły z legalną władzą , ustanowioną na mocy porozumień w
        > Jałcie .

        Nik pytam grzecznie i oczekuje grzecznej i konkretnej odpowiwdzi.

        Porozwmienia zawarte w Jałcie zawierają bardzo ważny punkt,a
        mianowicie zobowiązują wladze sowiecki do przeprowadzenia
        demokratycznych wyborow na terenie Polski po zakończeniu działań
        wojennych.Takie wybory nigdy się nie odbyły gdyż stalin swoim
        pisemnym rozkazem tego zabronił,ponieważ zdawał sobie doskonale
        sprawę że po takich wyborach utraci Polskę jako swoją strefę
        wpływów.Więc ja się Ciebie pytam czy ta władza była legalna,wladza
        która nie miala zamiaru dotrzymywać zawartych porozumień.Władza
        ustanowiona i kierowana przez obce państwo nie dotrzymująca
        zawartych porozumień według mnie jest okupantem.
        • konfederata Re: Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 25.01.10, 20:05
          warto wspomnieć...

          www.youtube.com/watch?v=da4E6ls4qRY&NR=1

          www.youtube.com/watch?v=6TvGGAikh4o&feature=related
          • lechowski51 Re: Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 25.01.10, 21:11
            To dziecko zamordowane przez ubeckich oprawcow pochodzilo z Waszych stron.Jak
            widac oprocz kanalii ktorzy ochoczo wsparli sowieckich okupantow byli dzielni
            zolnierze Lupaszki,tych spod Lozmzy itd.
            www.youtube.com/watch?v=HIhcXhxq1Yw&feature=related
            • lechowski51 Re: Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 26.01.10, 13:18
              Wracamy do dokumentow z tamtych lat;

              1945 lipiec 2, Bielsk Podlaski. — Wniosek pełnomocnika Białostockiego
              Diecezjalnego Zarządu Prawosławnego Daniela Łukaszuka do Sądu
              Grodzkiego w Bielsku Podlaskim przeciwko Bolesławowi Jaszczołtowi
              z Bociek w sprawie o przywrócenie parafii prawosławnej w Boćkach
              posiadania gruntów.
              Odpis, maszynopis.
              Okręgowy Urząd Likwidacyjny w Białymstoku 1945-1949, sygn. 896, k. 2.
              Cerkiew Prawosławna w Boćkach z dawien dawna posiadała własną ziemię
              róŜnych uŜytków w obrębie os[ady] Boćki, pow. bielskiego. Kilkanaście
              lat wstecz, w wyniku scalania gruntów boćkowskich, cerkiew
              otrzymała kolonię, którą aŜ do września 1939 r. posiadała spokojnie
              i bezspornie, przy czym część jej uŜytkował proboszcz, zaś część
              psalmist a. Okupanci odebrali cerkwi wspomnianą kolonię. Część jej —
              około 4,5 ha, posiadana przez psalmist ę, uprawiał ost atnio Niemiec —
              komisarz gm. Boćki, a obecnie korzyst a z niej bez Ŝadnej podst awy
              pozwany Jaszczołt .
              Na zasadzie ustawy z dnia 6 maja 1945 r. o majątkach opuszczonych
              i porzuconych, uprzejmie proszę Sąd Grodzki, po zbadaniu świadków:
              Szymona s. Antoniego Turkowicza, Jana s. Adama Łukaszewicza
              i Bohdana s. Józefa Marczuka, przywrócić cerkwi prawosławnej
              w Boćkach posiadanie ziemi o powierzchni około 4,5 ha w obrębie
              gruntów osady Boćki, pow. bielskiego, graniczącej od północy z szosą
              Bielsk—Boćki, od wschodu z kolonią Michała Kaliszewicza, od południa
              z koloniami róŜnych osób i od zachodu z ziemią, uŜytkowaną przez
              proboszcza cerkwi, oraz zasądzić od pozwanego na rzecz powoda koszty
              prowadzenia sprawy.
              • lechowski51 Re: Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 27.01.10, 19:55
                Znow o "lesnych bandach"

                1945 lipiec 5, Klejniki (gm. CzyŜe). — Meldunek Leśnictwa Klejniki dla
                Nadleśnictwa Państwowego Bielsk Podlaski dotyczący nielegalnych
                wyrębów lasu i kradzieŜy drewna.
                Odpis, maszynopis.
                UWB 1944-1950, sygn. 293, k. 40.
                Leśnictwo niniejszym donosi (po raz drugi) o st rasznej dewastacji
                lasów i prosi o jak najszybszą pomoc, gdyŜ my sami jesteśmy tu bezsilni.
                Wzywamy o pomoc! W razie nie otrzymania t akowej, jeszcze
                189
                w przeciągu kilku dni, a z lasu zarówno w st arszej, jak i młodszej klasie
                wieku, pozost aną dosłownie same pnie.
                O t ak best ialskim i tak nikczemnym zachowaniu się oprawców w lesie,
                nie kaŜdy zapewne ma dziś pojęcie. W kaŜdej części lasu, zarówno
                w młodym, jak i starym (który i t ak juŜ prawie znikł z powierzchni),
                gospodaruje dziennie 100-150 fur.
                Z chwilą nadejścia pracownika leśnego, ze wszystkich st ron dają się
                słyszeć szydercze śmiechy i drwiny w post aci aroganckich słów, a na zapyt
                anie o adres lub nazwisko, wskazują drągi i siekiery, a nierzadko
                i broń palną, nie pozwalają zbliŜyć się do siebie.
                A więc, czyŜ my nieszczęśni st raŜnicy lasu, we dwóch lub trzech az
                pięścią w garścia, jest eśmy w st anie powst rzymać setki ludzi rozszalałych
                dosłownie Ŝądzą niszczenia.
                Tot eŜ jeszcze raz wzywamy o pomoc i to natychmiastową!
                Od dnia 1 do 4 bm. w ur[oczysku] Zabłocie znikło z powierzchni 340
                m[etrów] p[rzest rzennych] opału i około 400 m3 uŜytku z pnia.
                W ur[oczysku] Janowo pozostają juŜ tylko pojedyncze drzewa. Składnica
                na razie jeszcze w spokoju.
                Sprawcami powyŜszych wykroczeń są mieszkańcy wsi: Makówka, Kutowaja,
                Kotłówka, Tyniewicze D[uŜe] i M[ałe], Lachy, Klejniki, Horodczyno,
                Koźliki, Janowo i Leszczyny.
                Leśnictwo stawia wniosek o przykładneb ukaranie winnych.
                a-a Podkreślone.
                b W tekście: „przykładzie”.
                • lechowski51 Re: Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 28.01.10, 19:59
                  Tym razem o talonach na golenie i braku butow dla ubekow;

                  1945 lipiec 17, Białystok. — Protokół posiedzenia Egzekutywy KP PPR
                  w Białymstoku w sprawie ustalenia planu pracy i wydelegowania reprezentantów
                  partii do PRN w Białymstoku.
                  Oryginał, maszynopis.
                  KP PPR w Białymstoku 1944-1948, sygn. 4/IV/1, k. 6-7.
                  Obecni: tow[arzysze]a Kunat , Krystowczyk, Stańczuk, Pyś, Szust er,
                  Rusnak.
                  bPorządek dzienny:b 1. plan pracy na najbliŜszy okres, a/ rozdzielić
                  funkcje na czł[onków] Pow[iatowego] Kom[it etu], 2. wybory radnych
                  do Pow[iatowej] Rady Narod[owej], 3. wolne wnioski.
                  1. Referuje tow. Kunat . Na wst ępie wskazał na współpracę i pomoc
                  [Urzędu] Bezp[ieczeństwa] i MO, jak równieŜ dodał, Ŝe w duŜym stopniu
                  ułatwiłoby to pracę po linii partyjnej.
                  Następnie wskazał na konieczność aktywniejszej czynności
                  czł[onków] part ii [z] Pow[iatowego] [Urzędu] Bezp[ieczeństwa]
                  i częst sze branie udziału w wiecach, odczyt ach i akademiach.
                  W dalszym ciągu ujawnił, Ŝe [Urząd] Bezp[ieczeństwa] nie wykonuje
                  swoich zadań, tzn. nie reaguje na składane meldunki, ale pomimo
                  wszystko t rzeba więcej poświęcić uwagi i zainteresowania.
                  Komendan[ci Urzędu] Bezp[ieczeństwa] i MO niedociągnięcia swe
                  motywują w duŜym stopniu brakiem środków lokomocji, w czym
                  sekr[etarz] przyznał im rację. T ow. Rusnak wskazał t akŜe na drugą
                  bolączkę milicji, a mianowicie, na marne wynagrodzenie i brak
                  umundurowania i obuwia, co w duŜym stopniu przyczynia się do
                  opieszałości pracy zarówno milicji jak i [Urzędu] Bezp[ieczeństwa].
                  Drugim z kolei ciekawym moment em, na jaki zwrócił uwagę tow. Kunat
                  , są zachodzące wypadki t ego rodzaju: co drugi dzień nie znane
                  nikomu typy zajeŜdŜają nocą pod mleczarnię i zabierają wszystko, to
                  znaczy, mleko, masło, śmiet anę itp., na co tamt ejsze władze jak
                  i ludność pat rzą obojętnie. Tow. Rusnak ujawnił zły stosunek ludności
                  zabłudowskiej do obecnej władzy, co — jak twierdzi — jest niezbitym
                  191
                  faktem. T ow. Stańczuk podejrzewa w pewnym stopniu kier[ownika]
                  mleczarni.
                  W dalszym ciągu tow. Kunat zwrócił się do komend[antów] Milicji
                  i [Urzędu] Bezp[ieczeństwa] o powiadomienie w gminach, w których będzie
                  moŜliwość, o święcie 22 lip[ca], na co dali przychylną odpowiedź.
                  bPost anowiono:b wspólnymi siłami o post aranie się jakiejkolwiek
                  lokomocji tak dla [Urzędu] Bezpieczeństwa, jak i dla MO. Następnie
                  dopomóc w [poprawieniu] warunków mat erialnych milicjantów w formie
                  umundurowań, obuwia, premii itp.
                  W dalszym ciągu tow. Stańczuk przyrzekł sprawdzić zachodzące wypadki
                  w Zabłudowie i zbadać kier[ownika] mleczarni.
                  2. Do Powiatowej Rady Narodowej na miejsce tow. Porębskiej i Bartoszewicza
                  wysunięto dwóch nast ępujacych tow[arzyszy]: sekr[et arza] Kunat
                  a i Rusnaka (przegłosowano wiekszością głosów).
                  Następnie dokooptowano do pow[iatowej] Egzekutywy towarzyszya:
                  Stańczuka, Szust era, Rusnaka, Kunat a, Krystowczyka.
                  Przypomniano równieŜ o posiedzeniu PRN w dniu 23 lip[ca].
                  3. W wolnych wnioskach tow[arzysze] z [Urzędu] Bezpieczeństwa
                  i MO usilnie skarŜą się na ogromny brak środków lokomocji.
                  Następnie tow. Pyś post awił wniosek o uzyskanie talonów na golenie,
                  z czego mogliby korzyst ać i byłoby poŜądanym dla milicjantów.
                  Na zakończenie tow. Kunat przypomniał o plenarnym posiedzeniu
                  Powiatowego Komitetu Polskiej Part ii Robotniczej w dniu 5 sierpnia.c
                  a W tekście: „tow. tow.”
                  b-b Podkreślone.
                  c Protokół podpisał I sekretarz KP PPR w Białymstoku I. Kunat
                  • 11rewresbo Re: Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 28.01.10, 20:19
                    Chociaz Lechowski jest regularny, ostatnio caraz mniej ciekawa lektura. Daj Pan coś naszego !
                    • lechowski51 Re: Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 28.01.10, 22:02
                      Prosisz to masz;

                      1945 lipiec 15, Białystok. — Pismo naczelnika Wydziału Ogólnego UWB
                      Mariana Kryńskiego do starosty bielskiego w sprawie statusu Cerkwi
                      prawosławnej w Polsce.
                      Oryginał, maszynopis.
                      SPBP 1944-1950, sygn. 114, k. 151.
                      Urząd Wojewódzki Białostocki zawiadamia, Ŝe Ministerstwo Administ
                      racji Publicznej reskrypt em z dn. 27 VI 1945 r. L.dz. 8284/451,
                      w sprawie wymienionej w nagłówkua powiadomiło, Ŝe do czasu
                      definitywnego ust alenia nowych władz Kościoła Prawosławnego
                      w Polsce, władzę diecezjalną na t erenie województwa białostockiego
                      wykonuje biskup T ymot eusz Szret ter. Siedziba Konsystorza
                      Prawosławnego mieści się w Warszawie ul. Zygmuntowska nr 13.
                      W związku z powyŜszym Urząd Wojewódzki prosi obywatela starost ę
                      o nadesłanie sprawozdania na skutek zarządzenia obywatela wojewody
                      z dnia 8 VI 1945 r. Nr O-AP-IV-6b/1/452 w sprawie parafii prawosławnej
                      w Orli w związku z pismem t amt [ejszym] z dnia 28 III 1945 r. Nr
                      190
                      AP.7/53. O t reści powyŜszego naleŜy powiadomić zaint eresowane
                      duchowieństwo.
                      bTermin: 30 VII 1945 r.b
                      • lechowski51 Re: Po raz kolejny , lechowski przypominam , że 28.01.10, 22:06
                        No i jeszcze cos co moze zainteresowac nika;

                        1945 sierpień 7, Białystok. — Pismo kierownika Wydziału Personalnego
                        KW PPR w Białymstoku Franciszka Kozłowskiego do Wydziału Personalnego
                        WUBP w Białymstoku w sprawie skierowania członków i sympatyków
                        PPR z Bielska Podlaskiego do pracy w UB.
                        Kopia, maszynopis.
                        KW PPR w Białymstoku 1944-1948, sygn. 1/XIV/26, karta bez numeracji.
                        Komit et Wojewódzki PPR kieruje do Waszej dyspozycji 5 obywat eli
                        (3 członków Part ii, dwaj nieuformowani) przysłanych przez Komit et
                        Powiatowy PPR w Bielsku Podlaskim.
                        Tow. Tomaszewski Henryk ma wykszt ałcenie zawodowe, bardziej nadaje
                        się do powaŜniejszej pracy, jak pozostali: 1/ Zabrocki Włodzimierz,
                        2/ Radziwoniuk Michał, 3/ Dmit ruk Mikołaj, 4/ Dombrowski Piot r. T ych
                        proszę wykorzystać według własnych spostrzeŜeń i [u]znania. Charakt erystyki
                        Komitetu Powiatowego PPR w Bielsku Podl[askim] o kaŜdym
                        z nich poszczególnie załączamy.1
                        1 W aktach sprawy brak charakterystyk.
    • markochmeleski.1 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 30.01.10, 06:50
      to też w temacie
      histmag.org/?id=3909
      • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 01.02.10, 10:26
        Znow cos o Orli

        1945 sierpień 29, Białystok. — Pismo wojewody białostockiego
        S. Dybowskiego do starosty bielskiego w sprawie ustalenia statusu proboszcza
        parafii prawosławnej w Orli ks. Włodzimierza Cechana.
        196
        Oryginał, maszynopis.
        SPBP 1944-1950, sygn. 114, k. 32.
        1Poufne
        Do niewłaściwości, jaka ma miejsce w Orli pow. bielskiego, a polegającej
        na tym, iŜ do jednej parafii prawosławnej roszczą pretensje dwaj duchowni,
        dołączył ob. St arost a dalsze powikłanie przez udzielenie
        poparcia t emu duchownemu, który stanowisko swe opiera na nominacji
        otrzymanej wbrew przepisom dekretu Prezydenta Rz[eczypospolit ej]
        z dnia 18 XI 1938 r. o stosunku Państwa do Polskiego Autokefalicznego
        Kościoła Prawosławnego. W związku z tym zwracam uwagę, Ŝe
        naczelnym wymogiem naleŜytej pracy przedstawiciela powiatowej
        władzy administ racji ogólnej i reprezentant a Rządu na t erenie powiatu
        jest przest rzeganie praworządności.
        Oświadczenie obywat ela Starosty, Ŝe „ks. Cechan jest człowiekiem
        spokojnym, opinią cieszy się dobrą i co do jego kandydatury na
        proboszcza orlańskiego nie byłoby zast rzeŜeń”, koliduje w znacznym
        stopniu z tym, Ŝe duchowny ten przy wspomnianych zaletach
        charakt eru od chwili Wyzwolenia Narodowego przechodził do porządku
        dziennego nad podstawowymi zasadami organizacji kościoła
        prawosławnego w Polsce i nie czynił Ŝadnych st arań w celu wyjednania
        legalnej nominacji.
        Z uwagi na przytoczony st an prawny, zechce obyw[atel] Starosta osobiście
        powiadomić ks. Cechana, Ŝe jeŜeli on do dnia 1 września rb. nie
        wyjedna nominacji od swego właściwego przełoŜonego, ks. biskupa
        Tymoteusza, wystąpię z wnioskiem o usunięcie t ego proboszcza
        z zajmowanego st anowiska niezaleŜnie od ewentualnego skierowania
        sprawy do władz sądowych z art . 136 K[odeksu] K[arnego].a
        Wojewoda
        St efan Dybowski
        a Na dolnym marginesie dopisek: „Treść powyŜszego przyjąłem do wiadomości i
        wykonania
        w terminie do dnia 7 IX 1945 r. Bielsk, dn. 3 IX 1945. Prob[oszcz] Orlańskiej
        cerkwi Ks.
        Kan[onik] Wł. Cechan.”
        1 Pismo ks. A. Turowskiego z 20 III 1945 r. wszczynające sprawę patrz dok. nr 77.
        • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 01.02.10, 10:32
          Zyciorys jednego z tych ktorzy ginelli "niewinnie" z rak zolnierzy AK i NSZ

          1945 sierpień 31, [Kleszczele]. — Kwestionariusz osobowy sekretarza Komitetu
          Gminnego PPR w Kleszczelach Michała Prokopczuka.
          Oryginał, formularz drukowany wypełniony odręcznie.
          KW PZPR w Białymstoku 1948-1990, akta osobowe Prokopczuka Michała syna Łukiana.
          Kwest ionariusz dla członków i wst ępujących do PPR
          Organizacja partyjna, do której wpłynął kwest ionariusz aPPR Bielsk
          Pod[laski]a powiat , agm. Kleszczelea, województwo abiałostockiea.
          1. Nazwisko aProkopczuka imię aMichała imię ojca aŁukiana.
          2. Pseudonimy —b.
          197
          3. Płeć amęskaa.
          4. Dat a urodzenia a17 V 1905 r.a
          5. Narodowość aBiałorusa.
          6. Język ojczysty abiałoruski i polskia.
          7. Miejsce urodzenia awieś Pogreby, gm. Kleszczele, pow. Bielsk
          Pod[laski]a.
          8. Kiedy wstąpił do PPR i jakie funkcje pełnił a1 XII 1944 r. pracował
          w charakterze drugiego sekretarza w Gminnym Komit ecie PPR, od 12
          V 1945 roku pracuje [jako] sekret arz PPR w Gm[innym] Komit ecie
          w Kleszczelacha.
          9. Pochodzenie społeczne (crobotnikc, cchłopc, pracownik,
          rzemieślnik, przedsiębiorca itd.).
          10. Wykszt ałcenie a5 klas szkoły powszechneja1.
          11. Zawód z wykszt ałcenia —b, zawód wykonywany asekretarz PPRa.
          12. Gdzie i w jakim charakterze pracował (zwłaszcza w okresie okupacji)
          i gdzie obecnie pracuje?
          198
          Od
          (mies[iąc],
          rok)
          Do
          (mies[iąc],
          rok)
          Miej scowość (wieś,
          miasto, pow.,
          wojew[ództwo])
          Nazwa przedsiębiorstwa
          lub instytucji
          W j akim
          charakterze
          a1921 1925 wieś Pogreby , gm.
          Kleszczele, pow. Bielsk
          na gospodarstwie rolnik
          1925 1928 Biały stok więzienie karne za
          przy naleŜność [do] KPZB

          1928 1939 wieś Pogreby , gm.
          Kleszczele
          na gospodarce —
          1939 1941 Kleszczele raion2 Kopieracia3 prezesem
          1941 1944 wieś Pogreby , gm.
          [Kleszczele]
          na gospodarstwie —
          1944 12 V 1945 Kleszczele sekretarz Gm[inny] Komitet PPR sekretarz PPRa
          13. Jaki udział bierze w pracy rad narodowych, związków zawodowych,
          organizacji młodzieŜowych i innych organizacji społecznych? asekretarz
          Gm[innego] Komit [etu] PPR gm. Kleszczelea.
          14. Jakimi obcymi językami włada? arosyjskima.
          15. Czy słuŜył w Wojsku Polskim i w jakim stopniu? aniea
          16. Czy był członkiem Gwardii Ludowej, Armii Ludowej? W jakim
          stopniu, kiedy i gdzie wstąpił? aniea
          17.Czy był w innych organizacjach wojskowych pod okupacją, jakich
          i w jakim stopniu? aniea
          18. Czy brał udział w działaniach partyzanckich, kiedy i gdzie?
          ałącznik krasnych partyzantów [oddział] imienia „Czekistów”
          i jednocześnied inst ruktor Antyfaszystowskiego Komitetu
          Kleszczelowskiego Rejonua
          19. Czy był ranny? —b Czy ma odznaczenia? —b
          20. Czy był członkiem KPP? —b Dat a przyjęcia? —b
          21. Czy był członkiem innych part ii w kraju lub zagranicą, jakich,
          gdzie, jak długo i jaką pełnił funkcję? [od] a1925 roku po 1937 rok
          K[omunistyczna] P[art ia] Z[achodniej] B[iałorusi], pełnił funkcję
          prezesa Kleszczelowskiego Rejonu KPZBa
          22. Czy brał udział w opozycjach i grupach antypartyjnych? aniea
          23. Czy był członkiem organizacji młodzieŜowych, jakich, jak długo?
          aniea
          24. Czy był więziony? Za co, kiedy, gdzie? abył aresztowany za KPZB
          przez Sąd sanacyjny byłej Polski, 3 lat a [w] 1925 r. i w 1937 r. 7
          miesięcya
          25. Jak zachowywał się w śledztwie, w więzieniu, w obozie? amęŜniea
          26. Czy był skazany i przez jaki sąd? Za co, kiedy? aza robot ę [w]
          KPZB [przez] Sąd sanacyjny [na] 3 lat a więzienia Białystok, [w] 1937 r.
          7 miesięcy śledztwaa
          27. Imię i nazwisko Ŝony (męŜa) aProkopczuk Paraskiewaa
          199
          28. Czy był karany partyjnie? (nagany, zawieszenia itp.) aniea
          29. Dokładny adres awieś Pogreby, gm. Kleszczele, pow. Bielsk
          Podl[aski]a
          30. Kto moŜe potwierdzić przynaleŜność partyjną, przynaleŜność do
          Gwardii Ludowej, do Armii Ludowej aBazyluk Jakub i Wasilewski Stefana
          a-a Wypełnione odręcznie.
          b Brak odpowiedzi.
          c-c Podkreślone.
          d W tekście: „odnorazowo”.
          1 W „Kwestionariuszu dla członków i wstępujących do PPR” z 1 XII 1944 r. wpisał:
          „Narodnoje Gorodzkoje Uczyliszcze Ruskoje”; w: APwB, KW PZPR w Białymstoku 1948-
          1990, akta osobowe Prokopczuka Michała syna Łukiana.
          2 W latach 1939-1941 Kleszczele były siedzibą rejonu wiejskiego w obwodzie Brześć.
          3 Chodzi o radziecką instytucję spółdzielczą.
          • zdrafko forumowiczu lechowski51 01.02.10, 23:01
            Mała rada. Wrzucasz te swoje ipeenowskie rewelacje (opanowana funkcja ctrl+c i
            ctrl+v) i nie raczysz nawet leniu jeden choć trochę uczytelnić tekstu, który w
            kilku miejscach naprawdę mocno męczy wytężony wzrok czytającego. Zrób coś z tym
            jeśli naprawdę chcesz, żeby ktoś to jeszcze czytał.
          • andruszczyn1 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 01.02.10, 23:46
            Lechowski, dobijasz już do setki w tym wątku, a ja nadal nie rozumiem o co ci
            chodzi. Bądź łaskaw rozjaśnić jaki jest sens tych idiotycznych "wklejanek", bo
            można sobie pomyśleć, że Ty sam nie do końca jesteś pewien... Tylko nie ironizuj
            i nie wykręcaj się od odpowiedzi.
            • 11rewresbo Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 02.02.10, 03:40
              Lechowski, tak było w czasach powojennych, ludzie na posadach pisali raporty, doniesienia podania z prośba o pomoc w sprawie np. ratowania lasu. Ludzie byli zrzeszeni upartyjnieni mieli rodziny byli kierownikami, komendantami, mieli broń aby strzec swoich rodzin w walce z bandami.
              Łaskawie proszę znajdź dokumenty ataku bandy łupiącej w okolicach Dziadkowic, Grodziska, Wyszek.
              Podaj nazwiska i stanowiska służbowe potomków grabieżców tamtych lat.
              • nikzimowy Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 02.02.10, 07:25
                11rewresbo napisał:
                > Łaskawie proszę znajdź dokumenty ataku bandy łupiącej w okolicach
                Dziadkowic, G
                > rodziska, Wyszek.
                > Podaj nazwiska i stanowiska służbowe potomków grabieżców tamtych
                lat.

                ====================================================
                Ale zasmrodził wątek...
                • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 02.02.10, 10:59
                  11 rebrewsbo pisze;
                  Lechowski, tak było w czasach powojennych, ludzie na posadach pisali raporty,
                  doniesienia podania z prośba o pomoc w sprawie np. ratowania lasu. Ludzie byli
                  zrzeszeni upartyjnieni mieli rodziny byli kierownikami, komendantami, mieli broń
                  aby strzec swoich rodzin w walce z bandami.

                  Tak ,tak!Jedni pisali raporty i doniesienia a inni jak Inka,Pilecki czy
                  Lupaszka ginelli z rak ubeckich zbrodniarzy.Problem w tym ze Ty zdrajcow
                  usprawiedliwiasz a tych ktorzy dochowali do konca przsiegi na wiernosc
                  Rzeczpospolitej nazywasz bandytami.
                  • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 02.02.10, 11:08
                    Teraz taka sobie ciekawostka;
                    1945 październik 4, Bielsk Podlaski. — Protokół przesłuchania funkcjonariusza
                    Komendy Powiatowej MO w Bielsku Podlaskim Sergiusza Chodakowskiego,
                    przeprowadzonego przez referenta wydziału śledczego KP MO
                    w Bielsku Podlaskim Mikołaja Sitko w sprawie postrzelenia Aleksandra
                    Romaniuka z Krzywca (gm. Narew).
                    Oryginał, formularzu drukowany wypełniony odręcznie.
                    Wojskowy Sąd Rejonowy w Białymstoku 1944-1956, sygn. R 328/46, k. 2.
                    aReferent Wydziału Śledczego Powiatowej Komendy MO w Bielsku
                    Podl[askim]a starszy bryg. sierŜ. Mikołaj Sitko aprzesłuchał w
                    charakt erze podejrzanego niŜej wymienionego, który zeznał co
                    następuje:a
                    a1. Nazwisko i imię, imię ojcaa Chodakowski Sergiusz s. St efana.
                    a2. Data i miejsce urodzeniaa 12 VI 1925 r. we wsi Krzywiec, gm. Narew.
                    a3. Stopień wojskowy, st anowisko i przydziała szereg[owy] Wydz[iału]
                    Śl[edczego] MO Bielsk.
                    a4. SłuŜba w wojskua nie słuŜył.
                    211
                    a5. Narodowość i wykszt ałceniea Białorus, wykszt[ałcenie] 6 oddziałów
                    szk[oły] powsz[echnej].
                    a6. St an cywilny i rodzinnya kawaler.
                    a7. Zawód cywilny i st an majątkowya rolnik 4 ha ziemi ornej.
                    a8. Posiadane odznaczeniaa nie ma.
                    a9. Posiadane rany i kontuzjea nie ma.
                    a10. Karalnośća ze słów sądownie nie karany.
                    a11. Ost atnie miejsce zamieszkaniaa Bielsk post [erunek] MO.
                    Pouczony o prawie odmowy składania wyjaśnieńb zeznał jak
                    następuje.a
                    W miesiącu czerwcu, daty nie pamięt am, roku 1945, ot rzymałem
                    z UB dwudniowy urlop, gdyŜ wówczas tam pracowałem. Podczas mego
                    urlopu, będąc we wsi Krzywiec gm. Narew, było wesele, na które byłem
                    zaproszony w charakterze gościa. Podczas libacji podpiłem. A wiedząc,
                    Ŝe t eren ten nawiedzają bardzo często bandy, gdyŜ parę dni wst ecz będąc
                    z sowieckim wojskiem na operacji w t ej miejscowości nas napadnięto,
                    wyszedłem na ulicę, byłem juŜ podchmielony i cwystrzeliłem 2 razy
                    w góręc. Po pierwsze w celu post rachu ludzi mnie nieznanych,
                    znajdujących się na tym weselu, aby wiedzieli, Ŝe mam broń i po drugie
                    przeczyścić lufę, chowając pistolet do kabury, cpowstał st rzał z niego
                    przez moją nieost roŜnośćc. W jaki sposób, nie mogę zrozumieć. Skut ek
                    t ego st rzału był fat alny. cZnajdujący się w odległości 50 metr[ów]
                    chłopak zost ał ranionyc. Zaznaczam, Ŝe ja osobiście bardzo Ŝałuję
                    ranionego, gdyŜ mieliśmy ze sobą bardzo dobre stosunki koleŜeńskie.
                    Zeznałem wszystko.1
                    a-a Druk formularza.
                    b Opuszczono podpis nieczytelny S. Chodakowskiego.
                    c-c Podkreślone.
                    1 S. Chodakowski, został skazany 8 V 1946 r. przez Wojskowy Sąd Rejonowy w
                    Białymstoku na
                    5 lat pozbawienia wolności, NajwyŜszy Sąd Wojskowy w Warszawie postanowieniem z
                    19 VI 1946 r. zmniejszył karę do 3 lat, po amnestii zwolniony z więzienia 18 III
                    1947 r.; w:
                    APwB, Wojskowy Sąd Rejonowy w Białymstoku 1944-1956, sygn. R. 328/46, k. 27-31.
                  • 11rewresbo Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 02.02.10, 16:43
                    lechowski51 napisał:


                    > Tak ,tak! Jedni pisali raporty i doniesienia a inni jak Inka,Pilecki czy Łupaszka ginelli z rak ubeckich zbrodniarzy.
                    Problem w tym ze Ty zdrajcow usprawiedliwiasz
                    a tych ktorzy dochowali do konca przysięgi na wierność Rzeczpospolitej nazywasz bandytami.
                    >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
                    Lechowski przegiąłeś i to zbyt nadto !
                    Nikogo nie usprawiedliwiam, tym bardziej katów ubeckich. tzw. wymiaru sprawiedliwości. Jednak chciałbym zwrócić uwagę, iż oprócz wymienionych przez Pana bohaterów nie nazywam bandytami!
                    Miałem na myśli rzezimieszków grasujących po wojnie nic wspólnego nie mających z czystym patriotyzmem i przysięgą na wierność Bogu i Ojczyźnie !
                    • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 03.02.10, 09:22
                      Teraz o probach rusyfikacji Bialorusinow;

                      1945 październik 9, Białystok. — Okólnik kurator Okregu Szkolnego Białostockiego
                      Eugenii Krassowskiej dla powiatowych inspektoratów szkolnych
                      i dyrekcji białoruskich szkół średnich w Białymstoku i Bielsku
                      Podlaskim w sprawie nauczania w języku białoruskim.
                      Odpis, maszynopis.
                      UWB 1944-1950, sygn. 653, k. 3.
                      Wobec chaosu organizacyjnego, jaki się wytworzył na t erenie szkół
                      białoruskich, którego jednym z objawów jest wysoce nienormalne
                      zjawisko, Ŝe rodzice młodzieŜy narodowości białoruskiej rezygnują
                      z ojczyst ego białoruskiego języka wykładowego, a domagają się
                      awykładowego języka rosyjskiego,a Minist erstwo poleciło Kuratorium
                      uregulować te sprawy.1
                      W związku z tym zarządzeniem Kuratorium poleca.
                      1. aZaŜądać od rodziców uczącej się młodzieŜy nie posiadających obywat
                      elstwa polskiego zaświadczenia od placówek dyplomatycznych o legalności
                      przebywania na t erenie Rzeczypospolit ej Polskiej.a Wojskowi
                      będący w słuŜbie czynnej Czerwonej Armii mogą złoŜyć zaświadczenia
                      wydane przez dowództwo odnośnej jednostki. Wojskowi radzieccy
                      i przebywający słuŜbowo obywat ele cywilni radzieccy zechcą porozumieć
                      się z Kuratorium w sprawie nauczania swych dzieci na terenie
                      Rzeczypospolit ej.
                      2. Nadesłać imienny wykaz nauczycieli(ek) nie posiadających dotychczas
                      obywatelstwa polskiego.Wymienione osoby zost aną zwolnione ze
                      słuŜby, o ile do dnia 1 grudnia rb. nie wykaŜą się obywat elstwem polskim.
                      3. ZaŜądać od nauczycieli(ek) uczących w szkołach białoruskich złoŜenia
                      pisemnegob oświadczenia, Ŝe władają językiem białoruskim w t akim
                      stopniu, jaki jest niezbędny, aby w tym języku mogli nauczać
                      poszczególne przedmioty, a to awobec stwierdzenia faktu, Ŝe szkoły
                      białoruskie uŜywają samowolnie jako wykładowego języka rosyjskiego
                      zamiast białoruskiego. Kuratorium zwraca uwagę, Ŝe nie udzielało
                      zezwolenia na zakładanie szkół z językiem rosyjskim i zezwoleń takich
                      udzielać nie będzie.a
                      4. ZaŜądać od nauczycieli(ek) szkół białoruskich pisemnegob oświadczenia,
                      Ŝe zobowiązują się uŜywać wyłącznie języka białoruskiego przy
                      nauczaniu poszczególnych przedmiotów (za wyjątkiem języka polskiego
                      213
                      i historii polskiej oraz obcych języków). Nauczyciele jezyka polskiego
                      i historii polskiej wt edy mogą nauczać wymienionych przedmiotów,
                      jeŜeli biegle władają językiem polskim.
                      5. O ile wymienione wyŜej polecenie nie będą ściśle wykonywane
                      przez szkoły, wówczas zastosowane będą sankcje, aŜ do zamknięcia
                      szkoły włącznie.
                      6. PowyŜsze zarządzenia muszą być wykonane w nieprzekraczalnym
                      t erminie do dnia 1 grudnia rb. pod osobist ą odpowiedzialnością
                      inspektorów i dyrektorów.
                      O wykonaniu zarządzenia inspektoraty szkolne i dyrekcje szkół złoŜą
                      szczegółowe sprawozdanie do dnia 10 grudnia rb.2
                      a-a Podkreślone.
                      b W tekście: „piśmiennego”.
                      1 W aktach nie odnaleziono pism Ministerstwa Oświaty w tej sprawie.`
                      • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 04.02.10, 20:30
                        O prosze jaka kiedys demokracja szalala w Bielsku!.Pieciu chlopa,komisja
                        skrutacyjna,wybrani delegaci ...no i wszystko tajnie.Co sie potem porobilo?!.

                        1945 październik 20, Bielsk Podlaski. — Protokół zebrania komórki PPR
                        w Państwowym Liceum i Gimnazjum Białoruskim w Bielsku Podlaskim
                        w sprawie wyboru delegata na Konferencję Powiatową PPR w Bielsku
                        Podlaskim.
                        Oryginał, formularz drukowany wypełniony odręcznie.
                        KP PPR w Bielsku Podlaskim 1944-1948, sygn. 5/I/1, k. 28.
                        216
                        Dnia a20 października 1945 r.a odbyło się zebranie wyborcze
                        członków komórki aGimnazjum Białoruskie[go]a. St an liczebny komórki
                        — a5a.
                        Na przewodniczącego zebrania wybrano tow. —b
                        Z ramienia Komit etu Powiatowego aBielsk Podl[aski]a brał udział
                        w zebraniu towarzysz aJarymowicz Aleksandera.
                        Obecnych członków komórki było a5a osób.
                        Do obliczenia głosów (Komisji Skrut acyjnej) wybrano tow[arzyszy]:
                        1. aJakoniuk Mikołaja, 2 aMiksza Jana, 3. aOnacik Włodzimierza.
                        Na zebraniu zost ały wysunięt e nast ępujące kandydatury: 1. aTymiński
                        Jerzya — otrzymał głosów a4a, 2. aSobolewski Mikołaja — ot rzymał głosów
                        a1a.
                        Wybrani zost ali jako delegaci na Konferencję Powiatową nast ępujący
                        towarzysze: 1. aTymiński Jerzya.
                        Wybory były przeprowadzone t ajnie.
    • burak-cukrowy Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 04.02.10, 20:37
      lechowskififtyone, ty łosiu mam to du..żym poważaniu !
      Dlaczego dopiero w 2010 odważyłeś się o tym napisać?
      przecież, kiedy odgłosili stan wojenny miałeś 30 lat/ srałeś w gacie/
      ja odbywałem służbę wojskową, zaliczyłem nawet poligon w Kazachstanie, zawsze byłem patriotą !!!!
    • nikzimowy Od dziewiętnastu godzin 05.02.10, 16:07
      wątek zaniedbany ! Lechowski , gdzieś Waść ?
    • nikzimowy A tu mówią,że IPN to 07.02.10, 15:35
      Instytut Paranoi Nieuleczalnej :
      www.youtube.com/watch?v=ppNBPFess5A
      • lechowski51 Re: A tu mówią,że IPN to 07.02.10, 16:42
        Nikus!.Widze ze sie dopominasz o dalsze losy szmaciakow ktorzy na pieknym
        Podlasiu umacniali sowiecka wladze.Wroce do tematu po ogladnieciu meczu
        Chelsea-Arsenal
        • markochmeleski.1 Re: A tu mówią,że IPN to 07.02.10, 18:38
          lechowski51 napisał:

          > Nikus!.Widze ze sie dopominasz o dalsze losy szmaciakow ktorzy na pieknym
          > Podlasiu umacniali sowiecka wladze.Wroce do tematu po ogladnieciu meczu
          > Chelsea-Arsenal

          Takie pytanie, Tam u ciebie to komuny nie było ? Waśka z Kolką z pod Wurli ją
          wam tam wprowadzili?
    • nikzimowy Ty się lepiej zaangażuj 07.02.10, 16:50
      w tę stronę :
      www.pis.org.pl/unit.php?o=regiony&id=16&p=ludzie#id8a5ed658003583818b99af992cc22ca6
      i poproś o mszę w sejmie na okoliczność łagodnego topnienia śniegu .
      Komedianci poradzą i z tym .
    • nikzimowy Szwedzi pogłębią kieszenie czynowników KK 08.02.10, 15:23
      "...pomagał oszczędzać energię pastorom luterańskiego Kościoła
      szwedzkiego. W wielu budynkach udało się zmniejszyć wydatki na prąd
      i ogrzewanie o 30-50 procent, a emisję dwutlenku węgla ograniczyć
      nawet od 50 do 80 proc."
      www.tvn24.pl/-1,1642166,0,1,szwedzi-naucza-nasz-kler-oszczedosci,wiadomosc.html
      Tak na marginesie , lechowski , jak coś cytuję , to umieszczam w
      cudzysłowie . Ubolewam , że nie masz takich umijętności .
      • 11rewresbo komuna wraca, czyny społeczne 08.02.10, 19:20
        za rządów Pisó, tego nie było :
        www.tvn24.pl/2298747,28385,0,0,1,kupa--panowie-sasiedzi-w-walce-z-zima,wideo.html
        • lechowski51 Re: komuna wraca, czyny społeczne 08.02.10, 23:19
          Prosze!.Te skoorwysyny naet Stalina powolali do Honorowego Prdezydium!!!!

          1945 październik 25, Białystok. — Protokół Konferencji PPR funkcjonariuszy
          UBP, Milicji Obywatelskiej i więziennictwa z woj. białostockiego
          w sprawie oceny działalności PPR i wyboru delegatów na Krajowy Zjazd
          PPR.
          222
          Kopia, maszynopis.
          Komitet Miejski PPR w Białymstoku 1944-1948, sygn. 3/VI/23, k. 50-53.
          Na prezesa konferencji zost ał wybrany tow. Duczko, na sekret arza
          tow. Wierzbicki.
          Konferencja powołała Prezydium w ilości 8 towarzyszy: 1/ Sobczyk,
          major, przedstawiciel Minist erstwa Bezpieczeństwa, 2/ Legomski, przedstawiciel
          KC PPR, 3/ Piątkowski, major, przedst awiciel WUBP, 4/
          Koton, kpt ., przedstawiciel WUBP, 5/ Orłowska, sekretarz
          Wojewódzkiego Komitetu PPR, 6/ Hakmajer, przedst awiciel
          M[iejskiego] UBP, 7/ St rzelczyk, major, komendant wojewódzki MO, 8/
          Sawicka.
          Na wniosek przewodniczącego Duczko zost ali wybrani do Prezydium
          Honorowego: 1/ tow. Stalin, 2/ tow. Gomułka, 3/ tow. Bierut,
          4/ tow. Minc, 5/ tow. Witold, 6/ tow. Zambrowski, 7/ tow. Radkiewicz.
          Wybory Komisji Mandatowej: 1/ tow. Kłosowska, 2/ tow. Górecki,
          3/ tow. Sawicka.
          Porządek dzienny Konferencji Wojew[ódzkiej] PPR: 1/ informacja
          z październikowego Plenum KC PPR, 2/ sprawozdanie z działalności organizacji
          PPR Wojewódzkiego UBP, Wojewódzkiej Komendy MO i więziennictwa,
          3/ wybór Komisji Mandatowej, 4/ wybór delegatów na
          Krajowy Zjazd PPR.
          Po pierwszym pyt aniu1 słuchali sekret arza Wojewódzkiego Komitetu
          PPR, tow. Orłowską, o informacji z październikowego Plenum KC PPR,
          która powiedziała, Ŝe nasza partia post awiła zadanie zjednać Naród
          Polski, prowadzić walkę z rozłamową polityką reakcji Mikołajczyka,
          który stworzył PSL. Plenum październikowe, które odbyło się 5
          października 1945 r. post awiło wielkie zadanie przed naszą partią, Ŝe
          mamy w Polsce wielki at ak reakcji, która chce połączyć się z reakcją
          londyńską. Reakcja t a chce stworzyć niebezpieczeństwo 3. wojny. Tow.
          Orłowska powiedziała o t eorii Marksa, Engelsa, Lenina. W wojnie t ej
          burŜuazja całego świata oprócz Ameryki st raciła swoje pozycje, za to
          klasa robotnicza wzmocniła się. Wzrost bezrobocia w Ameryce będzie
          przekraczał 10 milionów robotników. Anglia po t ej wojnie zost ała się
          słaba. St ara się stworzyć blok zachod[ni z] Anglii, Francji, Belgii,
          Holandii. Zwolennicy bloku zachodniego st arają się związać politykę
          Polski koncepcją orient acji zachodniej. Demokracja zachodnia ma być
          tym pomostem, który zaprowadziłby Polskę do bloku zachodniego. Idzie
          tu o to, aby przy pomocy zasad t ej Demokracji faktycznie uratować
          reakcji drogę do władzy polskiej. Klasa robotnicza w Polsce wzięła
          władzę w swoje ręce. Ruch robotniczy, który jest fundamentem
          Odrodzonej Polski Demokratycznej, szczególnie zaś Polska Part ia Ro223
          botnicza, nie mogą natomiast przemilczeć i nie doceniać zjawisk politycznych,
          które godzą [w] demokratyczne zasady i podst awy
          Odrodzonej Polski. T ak jak faktem są oferty współpracy, składane panu
          Mikołajczykowi przez reakcję, t ak samo fakt em jest , Ŝe on i jego
          współtowarzysze po wejściu do Rządu Jedności Narodowej z ramienia t ej
          części St ronnictwa Ludowego, która zwalczała Rząd Tymczasowy — nie
          pomieścili się w ramach politycznych St ronnictwa Ludowego,
          działającego legalnie od lipca 1944 r. St ronictwo, które od pierwszych
          dni wyzwolenia brało udział razem z innymi part iami demokratyczymi
          [w] pracy nad montowaniem pierwszych zrębów Odrodzonej Polski.
          Mikołajczyk i jego PSL idą jedną drogą z reakcją. St awka reakcji na pana
          Mikołajczyka oznacza, iŜ traktuje go jako pomoc dla zdobycia władzy
          dla siebie. NSZ nie ma powodu do zwalczania pana Mikołajczyka i jego
          ludzi. Równocześnie bandy NSZ znajdują powód do zbrodniczch akcji
          dywersyjnych, do zbrojnych napadów na organa państwowe, do
          mordowania działaczy demokratycznych. BurŜuazja polska i reakcja
          prowadzi t aktykę morderstwa na przedst awicielach klasy robotniczej.
          Reakcja zaczyna zmieniać swoją t aktykę z wejściem do władzy Mikołajczyka,
          Witosa, Kiernika, zajęli pozycje zwalczania przedst awicieli
          PKWN, którzy weszli do Rządu Jedności Narodowej. Polska Part ia Robotnicza
          st awi stawkę na współpracę z PPS, St ronnictwem Ludowym
          i St ronnictwem Demokratycznym.
          Likwidacja AK pokazała, Ŝe siła Rządu Jedności Narodowej rośnie
          i krzepnie codziennie. Naszym zadaniem [jest] wzmocnienie aparatu
          bezpieczeństwa, milicji i więziennictwa. My jesteśmy świadkami, Ŝe
          w komórkach milicyjnych [jest ] duŜa praca. Tow. Orłowska powiedziała,
          Ŝe my musimy podjąć wszystkie swoje siły na realizację uchwał
          październikowego Plenum KC PPR.
          2. Sprawozdanie z działalości organizacji PPR WUBP.
          aSłuchali tow. Duczkoa, który powiedział, Ŝe za okres pracy partyjnej
          w bezpieczeństwie było duŜo przeszkód, Ŝe członkowie part ii często
          znajdowali się w t erenie i nie moŜna było planowo przeprowadzać
          zebrania komórek. Po drugie, brak ludzi. Na początku mieliśmy 13
          członków PPR, razem z t rzema powiat ami, teraz mamy 329 członków
          w PPR w województwie, w UBP mamy 87 członków. DuŜo naszych
          członków wyjechało na Zachód na pracę. Komórki zwoływały 2 razy
          miesięcznie zebrania. Za to najczęściej odbywały się zebrania ogólne
          w bezpieczeństwie. Wszyscy pracownicy naleŜą do organizacji Przyjaciół
          śołnierza i Czerwonego KrzyŜa. Na t erenie UBP powst ał Związek Walki
          224
          Młodych. Nie int eresowaliśmy się kaŜdym partyjniakiem poza pracą
          urzędową. Mało udzieliliśmy uwagi powiatowym komórkom PPR.
          aSłuchali sprawozdania Wojewódzkiej Komendy MOa o działalności
          organizacji PPR. Tow. Strzelczyk powiedział o pierwszym początku
          organizacji komórek [w] milicji, to byli pierwsi przedstawiciele, którzy
          przyszli z partyzantki, z wojska i przodujący działacze klas
          robotniczych. Po stworzeniu komórek była instrukcja o rozwiązaniu
          komórek MO i to duŜo przeszkodziło w pracy partyjnej. Lepszych
          partyjniaków posłaliśmy na zachód, na odzyskane ziemie polskie. Na
          dziś dzień nasza organizacja nie jest tak silna. Nasza organizacja na dziś
          dzień liczy 230 członków. DuŜą pracę przeprowadziliśmy
          w oczyszczaniu swoich szeregów, przedtem były wypadki, Ŝe milicjanci
          z bronią uciekali do lasu. Tow. St rzelczyk powiedział, Ŝe krytyka i samokrytyka
          musi być na pierwszym miejscu. Są wypadki, gdzie reakcjoniści
          przeleźli na stanowiska starostów i nie dają moŜliwości
          zabezpieczyć milicji chleb i kartofle, np. starosta powiatu Olecko, który
          tylko wódkę pije, st arostwo zamknięt e na kłódkę, a milicja zost aje bez
          chleba. Są wypadki, Ŝe reakcjoniści i szpicle z legitymacją PPR
          przychodzą wst ąpić do milicji.
          aSłuchali Inst ruktora Wojew[ódzkiego] Komit etu PPR tow. Kościńskiegoa,
          który powiedział, Ŝe praca partyjna polepszyła się od miesiąca
          czerwca. W szeregach milicji mamy wielki wzrost PPR. W partyjnych
          organizacjach WUBP, MO i więziennictwie musi być czujność.
          aSłuchali sprawozdania komórki PPR więziennictwa.a Tow. Grabicki
          powiedział, Ŝe praca partyjna rozpoczęła się z końcem miesiąca czerwca.
          Na początku mieliśmy 10 członków PPR.
          aSłuchali w dyskusji tow. Piątkowskiego,a WUBP Białystok, który powiedział,
          Ŝe my do swojej pracy podeszliśmy niefachowo, nie było
          fachowców. Mało było członków part ii. Musimy wzmocnić szeregi
          partii, Ŝeby reakcjoniści nie wytykali nas palcem. Łapówek i bicia
          aresztowanych nie moŜe być w Polsce Demokratycznej.
          aSłuchali tow. Biruli, UBP Bielska, Ŝe w pracy partyjnej nie ma codziennych
          wskazówek. U nas w Bielsku inst ruktor partyjny nie był ani
          razu. Współpracy między naszą komórką UBP a Powiatowym
          Komit et em PPR nie ma. Powiatowy Komit et PPR nie chce jeździć
          z nami w t eren. Pracy w t erenie propagandowej nie prowadzi się, a jeŜeli
          [juŜ], to [wyjeŜdŜa się] do białoruskich wsi. Int eligencja nie naleŜy do
          PPR w Bielsk
          • lechowski51 Re: komuna wraca, czyny społeczne 08.02.10, 23:24
            cd
            Int eligencja nie naleŜy do
            PPR w Bielsku.
            aSłuchali tow. Giermaniuka, przedst awiciela UBP Bielsk,a który powiedział,
            Ŝe powiat jest róŜnonarodowościowy. Na terenie gmin, gdzie [jest]
            225
            reakcyjna szlachta — oni wyst ępują przeciw wszystkim zarządzeniom.
            Mówią, Ŝe was nie będzie i 11 listopada będzie powst anie, i przy pomocy
            Anglii zgnieciemy was.
            aSłuchali tow. Bieniaka z I Komisariatu MO,a który powiedział, [Ŝe]
            musimy zrobić porządek raz na zawsze w powiat ach, przeprowadzić
            walkę z reakcją.
            aSłuchali tow. Lewi z UBP Białystok, która powiedziała, Ŝe w walce
            z reakcją szeregi PPR rosną. Siły społeczne w kraju są t akie, Ŝe obóz demokratyczny
            jest większy. Klasy robotnicze są z nami. Sprawa idzie
            o chłopów. Chłopa t rzeba pojednać z klasą robotniczą. Sama nazwa PPR
            dla chłopa jest niejasna, t rzeba byłoby rozszerzyć nazwę PPR. Chciałam
            zwrócić uwagę na wychowanie członków partii. Mało pracujemy
            w sprawie wciągania do part ii szarej masy. U nas jest Związek Walki
            Młodych, któremu t rzeba pomóc w pracy. Do part ii t rzeba przyjmować
            lepszych ludzi.
            aSłuchali tow. Legomskiego, przedstawiciela KC PPR.a Walkę musimy
            prowadzić z reakcją słowem, agit acją i bronią. JeŜeli komórki partyjne
            planowo nie zbierają się, to takie komórki odst ają od Ŝycia. JeŜeli my
            nie poświęcimy się pracy partyjnej, to nasza praca będzie kulawa. Na
            fabrykach, kopalniach robotnicy przy głosowaniu do rad głosowali za
            przedstawicieli PPR, a członków part ii tam jest mało. Naszym zadaniem
            jest przeciągnąć na naszą stronę int eligencję pracującą, jeŜeli my ją nie
            przeciągniemy, to ją wykorzysta reakcja. Ludzi reakcyjnych, którzy
            wleźli do Urzędu przypadkowo — t rzeba oczyszczać się od nich.
            Współpraca musi być. Reakcja po 4 miesiącach wykorzyst ała wypadek
            w Wysokiem Mazowieckiem, kiedy pracownicy UBP napili się
            i podstrzelili chłopa w rękę, Ŝona chcąc zameldować na post erunek
            nat rafiła na minę i nogę oderwało jej. Po krótkim czasie umarła. Takich
            wypadków nie moŜe być, reakcja wykorzystuje to i prowadzi swoją
            propagandę. Musimy zwalczać reakcję, jak bronią, tak politycznie.
            Dzisiejsza dyskusja pokazała, Ŝe praca part ii rozpoczęła się od czerwca
            miesiąca. Nie ma t akiej part ii jak nasza part ia, która daje moŜność robotnikowi,
            chłopu i int eligencji pracującej pracować, uczyć się i być
            u władzy.
            Słuchali przedst awiciela Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego
            tow. majora Sobczyka. Do t ego czasu, dopóki my nie zawiąŜemy sojuszu
            między robotnikiem a chłopem, nam będzie cięŜko pracować. Reakcja
            stara się zasyłać reakcjonistów z NSZ i szpiegów, trzeba ludzi sprawdzać
            na pracy. Agenci londyńscy o naszych niedost atkach i post ępach st arają
            się rozpisywać za granicą. Mało mamy jeszcze swoich agentów. Mało
            226
            pracujemy z chłopem. Nas uwaŜają za miecz, który odrąbuje szyję
            hydrze. Tam, gdzie nie ma PPR, tam reakcja stara się prowadzić swoją
            pracę. Bić aresztowanych nie moŜna. Bo aresztowany niewinnie
            przyznaje się do winy, Ŝeby tylko jego nie bili, a sąd uznaje go za
            niewinnego i wypuszcza, i on idzie i mówi, Ŝe go bili t am i tym samym
            psuje się autoryt et bezpieczeństwa. Jeszcze są łapówki w naszych
            szeregach, są jeszcze i t rudności, Ŝe fukcjonariusz nie otrzymuje t ego co
            mu się naleŜy. Trzeba st arać się pomagać swoim pracownikom.
            Chciałbym powiedzieć, Ŝe t rzeba rozumnie podejść przy przesłuchaniu
            więźnia. Z wyst ąpień widać, Ŝe planu pracy nie było. Praca partyjna
            kuleje. Nasi ludzie muszą być kulturalni, politycznie wychowani. Minist
            er bezpieczeństwa powiedział, Ŝe w tygodniu parę godzin wolnych moŜna
            znaleźć do czyt ania lit eratury i gazet, i moŜna uczyć się i kaŜda
            sprawa, którą prowadzi się, musi być wykryt a.
            Na zakończenie wyst ąpiła tow. Orłowska, sekretarz Wojew[ódzkiego]
            Komit etu PPR, powiedziała, Ŝe tow. Birula miała rację, kiedy wyświetliła
            pracę Komitetu Powiatowego PPR Bielsk i tow. Ossolińskiego, Ŝe współpraca
            bezpieczeństwa [i] Komit etu Powiatowego musi być. Sprawa narodowościowa
            to wielka bolączka bielskiego powiatu, Białorusini muszą wyjechać
            do Białorusi, a Polacy do Polski, na co jest zawart a umowa ze
            Związkiem Radzieckim. W rejonach zachodnich gmin odbyły się
            zebrania sołtysów. Trzeba rzucić wszystkie siły na zachodnie gminy. My
            musimy zrobić, Ŝeby kaŜdy delegat powróciwszy do domu zrobił
            sprawozdanie z akcji sprawozdawczej. Zająć się wzrostem part ii,
            skomórkować członków part ii. Naprowadzić sprawy personalne. Gdzie
            [jest] więcej [niŜ] 20 członków, zrobić komitety partyjne w powiat ach.
            Trójka musi kierować. Do zjazdu przerobić referat tow. Wiesława [z]
            plenum październikowego. Przerobić referat tow. Gomułki [wygłoszony]
            na zebraniu aktywu organizacji warszawskiej — „Walka o Polskę t rwa”.
            Przyszykować referaty o rewolucji październikowej. Co dzień musi być
            polit[yczna] informacja. Prasówki, stworzyć nowy typ pepeerowca,
            Ŝeby był działaczem państwowym i politycznym. śeby był agit atorem.
            Musi być wiara w lud, w naszą part ię. Nam pot rzebny członek partii taki
            — czysty moralnie. Urzędy bezpieczeństwa trzeba, Ŝeby zdawały
            sprawozdanie sekretarzom komitetów partyjnych.
            Dyskusja skończona.
            Postąpił wniosek o posłanie listów do ministra bezpieczeństwa publicznego
            ob. Radkiewicza, zaznaczył tow. Duczko. List zost ał
            jednogłośnie przyjęty.
            227
            Drugi list do KC PPR zaczytał tow. Strzelczyk, zost ał jednogłośnie
            przyjęty.
            b 4. Wybory delegat [ów] na Krajowy Zjazd PPR.
            a/ Wybory komisji skrut acyjnej.
            Do komisji skrutacyjnej zostali wybrani tow[arzysze:] Tomczak —
            otrzymał 40 głosów, Królikowski — 40 głosów, Grabicki — 41 głosów.
            Na konferencji obecni: 43 delegatów; nieobecnych — 7.
            Do t ajnego głosowania zost ały wysunięt e następujące kandydatury:
            1/ tow. Sobczyk, 2/ tow. Duczko, 3/ tow. St rzelczyk, 4/ tow.
            Świerczyński, 5/ tow. Piątkowski.
            Tow. Piątkowski wyst ąpił o wycofanie jego kandydatury, prośba
            została załatwiona.
            Konferencja przystąpiła do przesłuchania Ŝyciorysów kandydatów:
            tow. Sobczyka, Strzelczyka, Duczko, Świerczyńskiego.
            Przy tajnym głosowaniu zostali wybrani na delegatów na Krajowy
            Zjazd PPR nast ępujący towarzysze: 1/ tow. Sobczyk, 2/ tow. Duczko,
            3/ tow. Strzelczyk.
            Po konferencji zost ała odśpiewana „Międzynarodówka” i „Rota”.c
            a-a Podkreślone.
            b W tekście punkt 3. porządku dziennego nie oznaczony.
            c Protokół podpisał sekretarz Leonard Wierzbicki.
            1 Chodzi o punkt 1. porządku dziennego Konferencji PPR.
            • konfederata Już za Bismarka 09.02.10, 01:05
              takie powiedzenia były o polityce duchownych :

              www.youtube.com/watch?v=GxiDAE8dK2I&feature=related
              • lechowski51 Re: Już za Bismarka 14.02.10, 16:47
                Troche zaniedbalem prace oswiatowa wsrod ludu pracujacego miast i wsi Podlasia.
                Wracam z tematem o tym jak pleniono "reakcje" nie tylko wsrod kulakow z Orli

                1945 listopad 14, Bielsk Podlaski. — Pismo Zarządzającego Sprawami Białostockiego
                Biskupstwa ks. M. Wincukiewicza do dziekana białostockiego
                okręgu z informacją o zawieszeniu w czynnościach proboszcza parafii p.w.
                św. Michała Archanioła w Bielsku Podlaskim ks. Dymitra
                Stempkowskiego i usunięciu ze stanowiska proboszcza parafii w Szczytach
                Dzięciołowie ks. Rafała Czystowskiego.
                Odpis, maszynopis.
                SPBP 1944-1950, sygn. 114, k. 135.
                Tłumaczenie1
                Proszę podać duchowieństwu, za potwierdzeniem na piśmie do wiadomości
                podległemu Przewielebnemu Dziekanowi, Ŝe zarządzeniem Jego
                Ekscelencji Arcybiskupa Bazylego z dnia 6 listopada 1946 r. Nr. 675,
                proboszcz kościoła św. Michała w Bielsku ks. Dymit r St empkowski za
                niewykonanie zarządzenia Arcybiskupa i za odejście pod zarząd Biskupa
                Tymoteusza, nie naleŜącego do Biskupów Moskiewskiego Pat riarchatu,
                243
                zostaje zawieszony w odprawianiu naboŜeństw do czasu wyraŜenia
                skruchy.
                Na okres zawieszenia zabrania się mu noszenia na piersiach krzyŜa
                i sutanny.
                Proboszcz szczytowskiego kościoła ksiądz Rafał Czystowski z powodu
                nieposiadania dokumentów o swoim wyświęceniu zost aje usunięty z zajmowanego
                st anowiska proboszcza szczytowskiego kościoła do czasu
                przedłoŜenia dowodów o wyświęceniu (dekret z dnia 5 listopada 1945 r.
                Nr. 676).a2
                a Pod tekstem oznaczono podpisy sekretarza Biskupstawa ks. B. Iwasienko i
                Zarządzającego
                Biskupstwem ks. dziekana M. Wincukiewicza.
                1 Chodzi o tłumaczenie oryginału pisma z języka rosyjskiego.
                2 Patrz dok. nr 146.
                • odzieje Re: Już za Bismarka 14.02.10, 17:53
                  Panie Lechowski brawo UB zyje powodzenia
                  • lechowski51 Re: Już za Bismarka 16.02.10, 23:15
                    ..tak oto dzielna Krana Armia przeganiala zdobyczne bydlo z "Germanii"

                    1945 listopad 10, Szastały (gm. Bielsk Podlaski). — Podanie rolników wsi
                    Szastały do wojewody białostockiego z prośbą o przyznanie odszkodowania
                    za zniszczenia, dokonane przez Ŝołnierzy Armii Czerwonej przy przepędzie
                    bydła do ZSRR.
                    Oryginał, rękopis.
                    UWB 1944-1950, sygn. 642, k. 3-5.
                    Załączając przy niniejszym protokół ustalenia szkody naniesionej dla
                    gospodarzy wsi Szast ały przez Wojsko Radzieckie aw czasie przeganiania
                    bydła niemieckiegoa, uprzejmie prosimy Pana Wojewodę o łaskawe rozporządzenie
                    celem wynagrodzenia za szkodę.b
                    Sołtys wsi Szast ały UpowaŜniony od ogółu wsi Szast ały
                    M. Zinkiewicz Grzegorz Pugacewicz, Mitrofan Pugacewicz
                    [Załącznik]
                    Protokół
                    Dnia 4 listopada 1945 r. Komisja wiejska w składzie: sołtys i dwóch
                    świadków — 1/ Pugacewicz Grzegorz, 2/ Pugacewicz Mitrofan we wsi
                    Szast ały zamieszkali. PowyŜej wspomniana Komisja ust aliła szkody urządzone
                    kilkakrotnie przez bydło w czasie przeganiania z Giermanii1 do
                    Rosji przez Armię Radziecką na polach gospodarzy wsi Szast ały, gm[iny]
                    i pow[iatu] Bielsk Podlaski.
                    L.p. Nazwiska i imiona Co było zniszczone Ile komu metrów
                    1. Czerkowska Dominika otawa, tj .potraw 12
                    2. Czerkowska Anastazja potraw 6
                    3. Zinkiewicz Anatolj a potraw 8
                    4. Zinkiewicz Makary potraw 12
                    5. Wawulski Tomasz otawa
                    koniczy na
                    8
                    5
                    6. Górski Jan otawa 9
                    7. Pugacewicz Sergiusz otawa 12
                    8. Zinkiewicz Maury cy otawa
                    seradela
                    15
                    3
                    9. Krasowski Grzegorz otawa 9
                    10. Pugacewicz Grzegorz otawa 27
                    11. Pugacewicz Anna otawa 12
                    12. Pugacewicz Aleksander otawa 13
                    242
                    13. Pugacewicz Teodor otawa 15
                    14. Pugacewicz Jan s. Jana otawa 12
                    15. Siebiesiewicz Ignacy otawa 12
                    16. Pugacewicz Zachary otawa 6
                    17. Czerkowski Jan s. Jakuba otawa 9
                    18. Wawulski Józef otawa 6
                    19. Pugacewicz Maciej otawa 9
                    20. Pugacewicz Mitrofan seradela
                    otawa
                    4
                    12
                    21. Ostasiewicz Wiktor otawa 5
                    22. Pugacewicz Bazyli otawa 15
                    23. Sidorski Jan otawa 6
                    24. Wawulski Jan otawa 6
                    25. Pugacewicz Mietodi otawa 9
                    26. Lewczuk Michał otawa 7
                    27. Pugacewicz Jan s. Bazyla otawa 9
                    28. Czerkowska Ksienj a otawa 12
                    29. Pugacewicz Jan s. Teodora seradela 5
                    Niniejszy protokół zost ał zakończony i podpisany dnia 4 listopada
                    1945 r.c
                    Sołtys wsi Szastały Świadkowie
                    M. Zinkiewicz Grzegorz Pugacewicz, Mitrofan Pugacewicz
                    a-a Podkreślone.
                    b Na marginesie pisma adnotacja naczelnika Wydziału Społeczno-Politycznego UWB
                    Cz.Matejki: „Powiadomić, Ŝe podanie pozost[aje] bez biegu, gdyŜ Kom[isja]
                    Szac[unkowa]
                    prace zakończyła do 10 X 1945 r.”
                    c Pod protokołem adnotacja wójta gminy Bielsk Podlaski W. Kułaczewskiego:
                    „Własnoręczny
                    podpis sołtysa wsi Szastały Zinkiewicza Makara stwierdzam”, sygnowana nieczytelnym
                    podpisem i pieczęcią urzędową.
                    1 Nazwa Niemiec w języku rosyjskim.
                    • odzieje Re: Już za Bismarka 17.02.10, 12:16
                      Skąd tyle wiadomości czas ksiązke pisać do histori Ziemi Bielskiej i Naszego
                      województwa
                      • lechowski51 Re: Już za Bismarka 17.02.10, 16:09
                        Lenin mowil swoim uczniom a nik zmimowy go usluchal-Uczyc sie,uczyc sie!
                        Dzieki moim staraniom dowiecie sie dlaczego do dzisiaj w Orli z duma spaceruja
                        po ul.Armii czerwonej.Oto jeden z przykladow dlaczego sa tak czczeni do dzisiaj;

                        1945 październik 13, Supraśl. — Pismo dyrektora Domu Dziecka księŜy
                        Salezjanów w Supraślu ks. Jana Romanowicza do Wydziału Kultury
                        i Sztuki UWB w sprawie zniszczeń dokonywanych przez Ŝołnierzy radzieckich
                        w zabudowaniach monasteru supraskiego.
                        Oryginał, maszynopis.
                        UWB 1944-1950, sygn. 2406, k. 62.
                        UwaŜam za konieczne powiadomić Wydział, Ŝe na t erenie spalonych
                        w r. 1941 budynków poklasztornych w Supraślu, znajdujących się
                        obecnie w naszej opiece, osiedlają się Ŝołnierze sowieccy.
                        Stwierdziłem, Ŝe dla uzyskania cegły Ŝołnierze przebijają ściany budynku,
                        jak równieŜ [rozbijają] stojące jeszcze resztki murów zburzonego
                        kościoła1 klasztornego. Wczoraj samochód wojskowy P-79-424 zabrał
                        pewną ilość cegły z naszego dziedzińca.
                        Nasze prot esty przeciwko osiedlaniu się Ŝołnierzy i plądrowaniu nie
                        odnoszą Ŝadnego skutku.
                        Z uwagi na to, Ŝe spalony pałac Biskupów kijowskich nadaje się do odbudowy
                        i wraz z resztkami zburzonego kościoła1, jako budowla
                        zabytkowa, znajduje się pod ochroną Państwa — jak nam to niedawno
                        oznajmił przedst awiciel Wydziału — proszę Wydział o szybką
                        int erwencję w kierunku usunięcia Ŝołnierzy z zagroŜonego t erenu, co
                        jedynie skut ecznie zapobiegłoby dalszemu niszczeniu zabytkowych
                        obiektów.
                        Dyrektor
                        ks. Jan Romanowicz
                        1 Chodzi o supraską cerkiew zwiastowania NMP.
                        • lechowski51 Re: Już za Bismarka 17.02.10, 16:24
                          Taka jeszcze "ciekawostka" dla milosnikow Armii czerwonej z Orli.

                          1945 listopad 15, Gródek. — Pismo wójta gm. Gródek Pawła Mieleszko do
                          Starostwa Powiatowego w Białymstoku w sprawie przestępstw popełnionych
                          przez Ŝołnierzy Armii Czerwonej na stacji kolejowej w Waliłach.
                          Oryginał, rękopis.
                          UWB 1944-1950, sygn. 524, k. 218.
                          Urząd Gminy donosi, iŜ przejeŜdŜając t ransportami — koleją —
                          Wojsko Radzieckie na st[acji] Waliły tworzy niesłychane naduŜycia: biją
                          obywateli, gwałcą kobiety, łamią okna i drzwi u mieszkańców st [acji]
                          Waliły; przeto Urząd Gminy prosi o int erwencję w [sprawie] wyŜej
                          wymienionych naduŜyć przed odnośnymi Władzami Wojsk Radzieckich
                          i [o] przyjście z pomocą, dla zaspokojenia niesłychanych naduŜyć,
                          poniewaŜ mieszkańcy st [acji] Waliły opuszczają domy i uciekają do
                          m[iast ecz]ka Gródek; oprócz t ego gospodarze poszczególnych wsi
                          tut [ejszej] gminy zupełnie nie [są] zaint eresowani oddaniem świadczeń
                          rzeczowych, wywoŜą i wynoszą produkt a do transportów na wymianę na
                          rzeczy „t rofiejne”1; to samo dzieje się i na st acji w Krynkach.
                          Wójt Gminy Gródek
                          P. Mieleszko
                          • lechowski51 Re: Już za Bismarka 19.02.10, 16:09
                            O donosicielach z gminy Orla...

                            1945 grudzień 1, Parcewo (gm. Orla). — Pismo Anny Denisiuk z Parcewa
                            do starosty bielskiego z prośbą o zmniejszenie wymiaru obowiązkowych
                            świadczeń rzeczowych oraz ukaranie sołtysa wsi Parcewo Suszcza1
                            i mieszkańca tejŜe wsi Aleksieja Artemiuka, oskarŜanych o napad na
                            rodzinę Denisiuków.
                            Odpis, maszynopis.
                            SPBP 1944-1950, sygn. 117, k. 61.
                            Prośba
                            MęŜa mojego, zamieszkałego we wsi Parcewo, gm. Orla, pow. Bielsk
                            Podl[aski], Pawła Denisiuka, posiadającego około 25 ha ziemi w wyŜej
                            wskazanej wsi Parcewo, grasująca banda w naszej wsi, na czele z sołtysem
                            wsi Suszczem i Aleksiejem Art emiukiem, wiosną 1945 r. bezprawnie
                            250
                            aresztowała, [męŜa] silnie pobili, złamali 2 Ŝebra, przet rącili nos itp.
                            A kiedy on z t ego podleczył się, to t a banda z premedyt acją męŜa
                            mojego oskarŜyła (bojąc się, aŜeby on ich nie oskarŜył o t en gwałt
                            i samowolę popełnioną nad nim) donosząc, Ŝe on miał stosunki
                            z Niemcami i leśnymi bandami i na podstawie t ego złośliwego oskarŜenia
                            Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa w Bielsku Podlaskim, nie wchodząc
                            w det ale t ej sprawy, sprawę t ę załatwił jednost ronnie i męŜa mojego
                            zupełnie niewinnego osadzono w więzieniu w Białymstoku. Przy
                            aresztowaniu zabrano mojemu synowi buty i inne rzeczy. Sołtys nasz,
                            jako Białorus, mści się na nas dlat ego, Ŝe my stoimy na plat formie
                            państwowości polskiej. W m[iesią]cu marcu sołtys wspólnie z Aleksiejem
                            Art emiukiem — uzbrojeni w automaty — co chcieli to z nami robili:
                            sołtys Suszcz samowolnie zabrał synowi mojemu Janowi Denisiukowi
                            rower (który to syn mój na wezwanie obecnego Rządu poszedł ochotniczo
                            do Wojska Polskiego i obecnie słuŜy w Warszawie w Minist erstwie
                            Bezpieczeństwa Publicznego, Samodzielny Pułk Ochrony Rządu). Suszcz
                            jako Białorus i zapisany na wyjazd do Rosji, gdy obcych ludzi nie ma,
                            mówi: „Ja szto choczu, to z wami zdiełaju, ja was zgublu za to, szto wasz
                            syn poszoł pomagat´ polakam”. Z t ego rocznika, co mój syn, choć jest
                            duŜo we wsi chłopców, to Ŝaden nie poszedł do Wojska Polskiego,
                            a tylko kłamliwie od słuŜby wojskowej przy pomocy sołtysa Suszcza
                            wykręcają się. Obecnie są nałoŜone na mnie niepomierne kontyngenty,
                            których ja przy swej najszczerszej chęci nie mogę wypełnić dlat ego, Ŝe
                            nie ma komu pracować na naszym gospodarstwie i t akowe niecałe było
                            obsiane i nie wszystko z zasiewów zdąŜyłam sprzątnąć. Wobec tego
                            uprzejmie proszę, aŜeby kotyngent wzięto ze mnie tylko z obsianego
                            pola, a nie z całości, co leŜało odłogiem oraz proszę, aŜeby sołtys oddał
                            zrabowany synowi rower, proszę pociągnąć do kary sołtysa Suszcza
                            i Aleksieja Artemiuka — całą ich bandę — za zbrojny napad na nasz
                            dom, za pobicie i połamanie memu męŜowi Ŝeber, nosa itp., i za fałszywe
                            oskarŜenie.
                            1 Imienia nie ustalono.
                            • lechowski51 Znow sie rozrabiaj w gminie Orla 22.02.10, 10:41
                              1945 grudzień 4, Szczyty Dzięciołowo (gm. Orla). — Pismo proboszcza parafii
                              prawosławnej w Szczytach Dzięciołowie ks. Rafała Czystowskiego do
                              starosty bielskiego z prośbą o pomoc w rozwiązaniu konfliktu
                              z parafianami i ks. Włodzimierzem Jemielianiukiem.
                              Oryginał, rękopis.
                              SPBP 1944-1950, sygn. 114, k. 131-133.
                              Dnia 28 listopada rb. ja wyjechałem do Warszawy celem przywiezienia
                              dokumentu o moim poświęceniu, gdyŜ ode mnie Ŝądały [t ego] władze du252
                              chowne w Bielsku Podlaskim, ks. Mikołaj Wincukiewicz i jego sekretarz
                              Bazyli Iwasienko, którzy to i namówili ks. Biskupowi w Mińsku, Ŝe ja
                              nie mam dokumentu o poświęceniu. Lecz to była tylko przyczyna do
                              zwolnienia mnie na razie z proboszcza w Szczytach, mając do mnie
                              osobiste Ŝale i Ŝale niektórych parafian szczytowskich, jak Fieoduła
                              Rajeckiego ze wsi Krzywa, który miał pretensje do mniea, iŜ ja jego
                              zwolniłem z opiekuna kościelnego za jego niewłaściwe opiekowanie się,
                              jak nieuczęszczanie [na] naboŜeństwa i innych obowiązków
                              niewypełnianie. W zeszłym roku, w dzisiejszy dzień, ja przedłoŜyłem
                              parafianom wybranie nowego opiekuna, lecz Rajecki nie dopuścił do
                              wybrania nowego opiekuna, zrobił skandal w kościele, obezwał mnie
                              w obecności parafian — jacy byli w kościele — od najgorszego słowa, jak
                              złodziej, bandyta, „ty mać twoju takuju” itd. Ja to wszystko
                              wycierpiałem i broniłem się słowami, lecz Rajecki na mnie nast ępował
                              i moŜliwie, Ŝe ja w t akim tłoku, obelgowym nast rojeniu, w silnym zdenerwowaniu
                              się, mogłem i uderzyć t ego Rajeckiego ręką w twarz, który
                              [będąc] blisko do mnie prosto na ucho krzyczał. Jednym słowem
                              z kościoła Rajecki zrobił karczmę. OtóŜ na podst awie ciągłego
                              dokuczania przez tego Rajeckiego z jego przyjaciółmi i na podst awie
                              osobistego Ŝalu, Ŝe ja nie mam do ks. Wincukiewicza osobistego
                              powaŜania z powodu, Ŝe ks. M. Wincukiewicz uciekał z Niemcami aŜ do
                              ŁomŜy na furmankach wziętych ze wsi Kojły, gm. Hajnówka i, Ŝe ciągle
                              obcował z Niemcami itd., za t akie fakty ja nie zlubiłem ks.
                              Wincukiewicza i Ŝyliśmy w ciągłym przeze mnie jemu wypowiadaniu, Ŝe
                              [jak] on mógł porzucić parafian, otóŜ ks. Wincukiewicz nie mając do
                              czego przyczepić się do mnie, lecz tylko, Ŝe ja nie miałem dokumentu
                              o poświęceniu t z[n]. „gramoty”, wysłał swego sekretarza Iwasienko do
                              Mińska i przywiózł mnie zwolnienie z proboszcza do czasu
                              przedstawienia „gramoty”. Przed moim wyjazdem do Warszawy t en
                              ks. Wincukiewicz powiedział mi: „Będzie gramot a i będzie wszystko
                              w porządku” — ja z tym pojechałem do Warszawy. Przywiozłem t ę
                              „gramot ę”, pokazałem ks. Wincukiewiczowi w dniu wczorajszym, t j.
                              3 grudnia rb., lecz ks. Wincukiewicz powiedział t eraz, Ŝe to nie pomoŜe,
                              „ja juŜ wydelegowałem do Szczyt ks. Włodzimierza Jemieljaniukab z
                              Zabłudowa”, zrobione było to jak widać naumyślnie, aby mnie tylko
                              wprowadzić w koszta i na śmiech.
                              W Bielsku jeszcze ja dowiedziałem się, Ŝe ks. W. Jemieljaniukc w mojej
                              nieobecności, w niedzielę 2 grudnia, odprawiał jakieś naboŜeństwo
                              w szkole w Szczyt ach z zezwolenia uczonego człowieka, nauczyciela
                              Leona Olesiuka. Ks. W. Jemieljaniukc podobnoŜ obmawiał mnie na
                              253
                              kazaniu, wybrał z powrotem tego samego Rajeckiego opiekunem,
                              a pomocnikiem Tichona Piet ruczuka, człowieka nienormalnego. Klucze
                              od kościoła rozmaitymi sposobami chcieli z domu dost ać, lecz bez
                              skutku. Gdy ja przyjechałem do domu 3 grudnia, rówieŜ dowiedziałem się,
                              co robił ks. Jemieljaniukc w [czasie] mojej nieobecności, lecz ja nie
                              wierzyłem w to, Ŝeby ks. Wincukiewicz i ks. Jemieljaniukc mogli t ak
                              zrobić, [ale] w dzień 4 grudnia, w święto prawosławne Wprowadzenia
                              M[atki] B[oŜej] do Świątyni, zobaczyłem co zrobiły duchowne osoby: ks.
                              M. Wincukiewicz i jego delegat do Szczyt ks. Jemieljaniukc.O godzinie
                              830 ja poszedłem do kościoła jak zwykle odprawiać naboŜeństwo i nic nie
                              domyślając się co gotuje dla mnie ks. W. Jemieljaniukc i jego
                              pomocnicy: Fieoduł Rajecki, Tichon Piet ruczuk, Jan Wasiluk, T it
                              Tichoniukd i Leon Olesiuk. O godzinie 9 zacząłem naboŜeństwo —
                              jut rznię, raptownie wrywa się ks. Jemieljaniukc z Tichonem
                              Pietruczukiem, ks. Jemieljaniukc podchodzi do mnie w t en czas jak ja juŜ
                              stałem w szat ach do naboŜeństwa przed ołt arzem i mówi, Ŝe on będzie
                              słuŜyć, a ja zwolniony, ja powiedziałem jemu, [Ŝe] dopóki ja nie zdam na
                              papierze oficjalnie, ja odprawiam i odprawiać będę, a wy ks[iędzem] nie
                              będziecie, proszę nie robić skandalu i zachowywać się spokojnie,
                              i donieść tylko swemu ks. Wincukiewiczowi, Ŝe zgodnie z umową po
                              przedstawieniu „gramoty” wszystko będzie w porządku, a juŜ mam, ks.
                              i ks. Wincukiewicz widział mój dokument , t ak Ŝe wszystko w porządku
                              i moŜe ks. powiedzieć, Ŝe ja nie zdaję. T ak powiedziałem i odwróciłem
                              się do ołtarza, a tu z drugiego boku krzyczy do mnie pochabnie1 Tichon
                              Pietruczuk, lecz ja nie zwaŜałem na [to] wszystko i zacząłem odprawiać
                              jut rznię. Jakoś t rochę uspokoiło się, lecz za jakich minut 20 wchodzi do
                              kościoła F. Rajecki, Tit Tichoniuk, Jan Wasiluk, do nich przyłączył się
                              Tichon Pietruczuk i w czasie naboŜeństwa zaczęli bić w drzwiach zamki,
                              czym zrobili silną przeszkodę w naboŜeństwie, do śpiewu przyłączył się
                              stuk jak w kuźni, w czasie t ego stuku ja na chwilę odłączyłem się od
                              ołt arza i zwróciłem się do ks. Jemieljaniukab z prośbą o zaprzest anie tego
                              stuku. Nic nie pomogło i ja w t akim stuku, dopóki skończyli swoją
                              robot ę, musiałem odprawiać naboŜeństwo. Kiedy ja juŜ stanąłem do
                              Mszy Święt ej, równieŜ próbował ks. Jemieljaniukc zrobić skandal, lecz ja
                              [do t ego] nie dopuściłem i zaczęła się Msza Święt a. Po skończeniu Mszy
                              Święt ej, jak zwykle po kazaniu, ja na dziś przeczyt ałem parafianom
                              swoją „gramotę” poświęcenia, opowiedziałem króciutko o zajściu i po
                              całowaniu Św[ięt ego] KrzyŜa przez parafian z moich rąk ja wróciłem na
                              miejsce i zacząłem rozbierać się. Wt enczas ks. Jemieljaniukc wyszedł na
                              środek kościoła i zaczął mówić do ludzi, duŜo nieprawdy mówił,
                              254
                              a nareszcie powiedział, Ŝe on tylko delegowany do Szczyt i spisze rzeczy
                              w kościele, ludzie powiedzieli, Ŝe wszystko jest, lecz ks. Jemieljaniukc
                              spojrzał na ołtarz i powiedział, Ŝe nie ma „anciminsu” — relikwii i powiedział
                              ludziom, Ŝe to najwaŜniejsze, Ŝe ks. nie ma prawa ze sobą
                              zabierać itd. Ks. Jemieljaniukc ze swoją szajką powiedzieli mi [go] oddać,
                              ja powiedziałem, Ŝe „ancimins” jest mój własny, a właściwy zginął
                              w czasie wojnye i, Ŝe ja zabieram jego ze sobą z powodu nawet t ego, Ŝe
                              drzwi kościoła — zamki złamane i, Ŝe zamkną inni po odejściu moim, to
                              ja zabieram ze sobą, Ŝeby nie zginął, chociaŜ i mój jest własny, ja nigdy
                              jego podarować dla parafii [nie podarowałem]. Na moje t łumaczenie nie
                              zwracali uwagi, tylko oddaj krzyczeli, zaczęli kont rolować mają
                              „gramot ę”. Ks. Jemieljaniukc wyrwał z moich rąk „gramot ę” i powiedział
                              do swojej szajki: „Macie, on nie będzie juŜ księdzem” i duŜo, duŜo
                              nagadał do ludzi i sam wyszedł z kościoła. Wówczas szajka jego ludzi
                              wiernych, dobrych [ludzi zaczęli] wypędzać z kościoła, zostawili tylko
                              spiskowców przeciw mnie i niektórych dobrych ludzi, których nie mogli
                              wypędzić, po t akiej ceremonii powiedzieli mi, Ŝe mnie nie wypuszczą
                              z kościoła dopóki nie oddam „anciminsu”, ja powiedziałem, Ŝe to mój,
                              a jeŜeli i zostawię, to oddam przez ks. Dziekana Gromotowicza
                              z N[owego] Berezowa, na to nie zgodzili się, zaczęli do mnie bliŜej
                              podst ępować, krzyczeć, mówić niecenzuralne słowa. Ja i na to zachowałem
                              się sp
                              • lechowski51 Re: Znow sie rozrabiaj w gminie Orla 22.02.10, 10:47
                                c.d
                                Ja i na to zachowałem
                                się spokojnie, tłumacząc im, Ŝe ja nie mogę wam oddać, to jest rzecz
                                święt a, wówczas Fieoduł Rajecki podskoczył do mnie, schwycił za krzyŜ
                                kapłański na piersiach moich, porwał łańcuszek i krzyŜ spadł, dalej
                                Rajecki schwycił za krzyŜ większy, który t rzymałem w rękach, pogiął
                                jego na wszelkie strony i przełamał, pot em schwycił za moją głowę,
                                zaczął t argać za włosy, zerwał z głowy czapeczkę kapłańską i zerwał
                                z moich ramion stułę i porwał, pot em zaczęli mnie popychać i dusić
                                obstąpiwszy naokoło: Rajecki Fieoduł syn Marcina, lat 66, jako herszt
                                szajki, Tichon Piet ruczuk syn Konst ant ego, Kuderski Bazyli syn
                                Dimit rego z Hołód i namówione chłopaki ze Szczyt — Włodzimierz
                                Chwaszczewski syn Trofima, lat 20, Mikołaj Pawluczuk syn Siemiona,
                                lat 20, Arkadzi Pasyniuk syn Pawła, lat 16 i Siergiej Jakimiuk syn
                                Piotra, lat 16.
                                Ja widząc, Ŝe to źle będzie, nareszcie połoŜyłem „ancimins” na ołtarz
                                i powiedziałem dla spokoju, [Ŝe] na wasze takie zbójeckie Ŝądanie czynię
                                wam zadość i wypuśćcie mnie z kościoła. Dopiero przyszedł i ks. Jemieljaniukc
                                i mnie wypuścili z kościoła. Na schodach spotkałem Milicję
                                Ob[ywat elską], lecz juŜ po wszystkim było. Komendant Milicji
                                255
                                powiedział, Ŝebym jut ro poszedł na posterunek do Orli i złoŜył
                                zameldowanie.
                                Na schodach ks. Jemieljaniukc przyniósł mi „gramot ę”. Poprzednio
                                ks. Jemieljaniukc do ludzi mówił, Ŝe Ŝaden ks. nie ma prawa ze sobą zabierać
                                „ancimins”, a jak ja połoŜyłem „ancimins” na ołtarz, to zabrał ze
                                sobą i wolno, i gdzie szukać t eraz prawdy? T ylko t ak trzeba mówić,
                                oszukiwać, ludzi podbujać, rozpalać w ludziach nienawiść, to jest
                                duchowna osoba.
                                Kiedy nade mną znęcali się, łamali krzyŜe, szaty darli, za włosy targali
                                itd., to jedna kobieta podbiegła do ks. Jemieljaniukab, który był w szkole,
                                w mieszkaniu nauczyciela, pocałowała w rękę i prosiła ratować mnie, to
                                ks. Jemieljaniukc powiedział: „Dobrze jemu, niech biją, niech zabiją”.
                                Wówczas kobieta powiedziała: „To tak to duchowna osoba mówi,
                                w t akim razie wy nie ksiądz”.
                                Nadmieniam, Ŝe w kościele było t ak jak na rynku lub jak w karczmie:
                                krzyk, hałas, spiskowcy skakali z zaciśniętymi pięściami, bieganie to
                                t am, to tu, krzyczeli na mnie w szat ach [uŜywając] niecenzuralnych
                                słów, jednym słowem t rudno opisać to, co było w kościele, w świątyni,
                                t akie zniewaŜenie, oszczerstwo, chuligaństwo, zniewaŜenie świętego
                                miejsca, na ołt arzu w ręce brali relikwię „ancimins”. Kiedy ja juŜ
                                połoŜyłem [antymins] na ołtarzu, to nie wierzyli czy to, aŜ dopóki
                                przyszedł ks. Jemieljaniukc i powiedział, Ŝe to. Kiedy ja mówiłem t ej
                                bandzie: „Zawołajcie swego at amana, ja jemu oddam”, to ks.
                                Jemieljaniukc powiedział mnie przez tych napastników, Ŝebym ja oddał
                                w ręce Rajeckiego, a wpierw sam mówił, Ŝe w rękach cywilnych nie moŜe
                                być, nie godzi się, a t eraz moŜna, lecz ja to nie zrobiłem, lecz połoŜyłem
                                na ołt arz, a ci napastnicy z ołtarza w ręce brali.
                                Świadkami tego zajścia od początku, aŜ do końca byli: Roman Saczuk
                                syn Pawła, lat 70, st róŜ kościelny, Leonid Czystowski syn Teodora, lat
                                34, psalmista, Anna Ciereszko córka Cimofieja, lat 52 i częściowo co
                                widzieli: Maria Wojciuk córka Józefa, lat 70 i Maria St epaniuk córka
                                Jana, lat 68, która to prosiła ks. Jemieljaniukab o wyratowanie mnie,
                                wszyscy świadkowie ze Szczyt , gm. Orla, moŜna i więcej podać.
                                Winowajcy całego tego zajścia: ks. Mikołaj Wincukiewicz z Bielska,
                                który wydał rozporządzenie łamać zamki i ze mną co chcą robić, jego
                                delegat do Szczyt ks. Włodzimierz Jemieljaniukc z Zabłudowa, który otrzymawszy
                                t akie rozporządzenie, gorliwie zajął się sformować kadrę
                                zbójecką w parafii szczytowskiej, jak wynika z powyŜszego za pomocą:
                                1/ Fieoduła Rajeckiego syna Marcina, lat 66, ze wsi Krzywa, gm. Orla,
                                który to mnie targał, łamał krzyŜe w moich rękach i zerwał ze mnie
                                256
                                stułę i obzywał niecenzuralnymi słowami, 2/ Leona Olesiuka syna Jana,
                                nauczyciela w Szczyt ach, który pozwolił i sam nim był, w swoim
                                mieszkaniu szkolnym formować kolumnę zbójecką na mnie i wyrabiać
                                hece w świątyni szczytowskiej, w czasie takiego zajścia koło kościoła
                                biegał i podbujał ludzi na mnie, jednym słowem at amanem był na ulicy,
                                3/ Jana Wasiluka syna Antoniego, lat 48, ze wsi Szczyty, adiut ant a,
                                pomocnika w łamaniu zamków, 4/ Tit a Tichoniuka syna Teodora, lat
                                59, równieŜ adiut ant a Rajeckiego i pomocnika w łamaniu zamków, 5/
                                Tichona Pietruczuka syna Konstant ego, ze Szczyt , człowieka
                                nienormalnego, równieŜ adiutant a, pomocnika w łamaniu zamków. T o
                                są sami przełoŜeni szajki, a szeregowi to chłopaki wyŜej wspomniani
                                i paru innych ludzi, którzy nie rozumieli [co się dzieje], lecz tylko
                                podbujani przez tych [wymienionych].
                                PoniewaŜ obecnie my duchowni nie mamy zwierzchnika tu na miejscu,
                                a zarozumiałe osoby, jak ks[ięŜa]f: Wincukiewicz, Iwasienko, Jemieljaniukc,
                                robią rozłam pomiędzy księŜmi i wiernymi parafianami, ci pierwsi
                                dwaj wyst awiają się wielkimi osobami duchownymi z władzą biskupią,
                                a poniewaŜ biskup za granicą, kiedy zobaczą się, to nawmawiają co chcą
                                i Biskup wierzy im, i t ak męczą biednych księŜy, jak t eraz mnie i nie
                                wiemy co to robi się: moŜna zniewaŜyć księdza w szat ach, Świątynię
                                BoŜą itd., jak wyŜej wspomniane zajście.
                                OtóŜ uprzejmie proszę Władze Państwowe Bezpieczeństwa zająć się t ą
                                sprawą i winowajców pociągnąć do odpowiedzialności.
                                Przy tym uprzejmie proszę o przekazanie [i] zwrot mojej własności
                                „anciminsu” — relikwii, którą to w zbójecki sposób wyŜej wspomniane
                                osoby odebrały, o zwrot zamków od kościoła, post awienie wszystkiego
                                w porządek, Ŝebym ja mógł zamknąć kościół tymi kluczami co mam
                                właściwymi od kościoła.
                                Uprzejmie proszę o jak najrychlejszą pomoc w [rozstrzygnięciu]
                                wyŜej wspomnianego zajścia.
                                Ks. R. Czystowski
                                a Opuszczono: „z powodu”.
                                b W tekście: „Emieljaniuka”.
                                c W tekście: „Emieljaniuk”.
                                d W tekście: „Cichoniuk”.
                                e Opuszczono: „gdy kościoła i byli złamane”.
                                f W tekście: „ks. ks.”
                                1 Od białoruskiego „nachabny” — bezczelny.
                                • lechowski51 Re: Znow sie rozrabiaj w gminie Orla 12.03.10, 09:03
                                  Zaniedbalem troche moje lekcje historii.Wiec wracam do edukowania nika ...

                                  1945 grudzień 22, Bielsk Podlaski. — Orzeczenie karno-administracyjne
                                  starosty bielskiego R. Woźniaka w sprawie o nieprawne przywłaszczenie
                                  przez ks. Mikołaja Wincukiewicza stanowiska Zarządzającego Sprawami
                                  Diecezji Białostockiej.
                                  Odpis, maszynopis.
                                  KW PPR w Białymstoku 1944-1948, sygn. 1/V/23, k. 4.
                                  Starosta powiatowy rozpat rzywszy w dniu 22 grudnia 1945 r. sprawę
                                  karno-administracyjną przeciwko ks. Mikołajowi Wincukiewiczowi, zamieszkałemu
                                  w Bielsku Podl[askim], ul. Jagiellońska 10, obwinionemu
                                  o nieprawne przywłaszczenie sobie stanowiska oraz tytułu
                                  Zarządzającego Sprawami białostockiego biskupstwa, uznawszy go
                                  winnym przywłaszczenia uprawnień nie opartych na post anowieniach
                                  dekretu Prez[ydent a] Rz[eczypos]p[oli]tej z dnia 18 XI 1938 r.
                                  o stosunku państwa do Polskiego Autokefalicznego Kościoła
                                  Prawosławnego, przez co dopuścił się wykroczenia z art . 26 Prawa
                                  o Wykroczeniach, co zost ało udowodnione przyznaniem się
                                  obwinionego, orzeka: skazać ks. Mikołaja Wincukiewicza na zasadzie
                                  art . 26 Prawa o Wykroczeniach na areszt 30 dni aresztu bezwzględnego,
                                  przy pobraniu kosztów post ępowania w kwocie 5 zł. Ukarany moŜe
                                  w ciągu siedmiu dni od daty doręczenia orzeczenia zwrócić się do St arostwa
                                  z Ŝądaniem skierowania go do Sądu Okręgowego w Białymstoku,
                                  w przeciwnym razie orzeczenie, jako prawomocne, ulega wykonaniu.a
                                  a Zgodność odpisu z oryginałem potwierdził sekretarz diecezjalny ks. B. Iwasienko.
                                  Nr 150
                                  259
                                  1945 grudzień 25, Bielsk Podlaski. — Pismo Zarządzającego Sprawami
                                  Diecezji Białostockiej Arcybiskupstwa Mińskiego Patriarchatu Moskiewskiego
                                  ks. Mikołaja Wincukiewicza do KP PPR w Bielsku Podlaskim
                                  o restrykcjach administracji państwowej wobec Cerkwi prawosławnej
                                  w pow. bielskim.
                                  Oryginał, maszynopis.
                                  KP PPR w Bielsku Podlaskim 1944-1948, sygn. 5/V/4, k. 463-464.
                                  Przesyłając w załączeniu odpis pisma do ob. Prezydenta Odrodzonej
                                  Demokratycznej Polski o tych krzywdach, jakie się dzieją na terenie
                                  m[iast a] Bielska i powiatu w stosunku do Prawosławia, do wiadomości
                                  aPowiatowegoa Komitetu PPR i z prośbą o poddanie treści t ego pisma
                                  pod rozwagę PPR i wyciągnięcie naleŜytych wniosków, czy w obecnych
                                  czasach moŜe być dopuszczalnym sianie nienawiści wśród obywat eli
                                  Odrodzonej Demokratycznej Polski, jakie miały miejsce za czasów
                                  Rządów faszystowskich?
                                  Miejscowy Bielski St arost a wydaje polecenia MO o łamaniu zamków
                                  kościelnych, co miało miejsce we wsi Szczyty, gm. Orla, pow.
                                  bielskiego.b
                                  Diecez[jalny] Sekret arz Zarządzający Sprawami Diecezji Białostockiej
                                  Ks. B. Iwasienko Ks. Mik. Wincukiewicz
                                  Załącz[nik] 1.
                                  Odpis
                                  Bielsk Podlaski, 24 XII 1945 r.
                                  Do Jego Excelencji Pana Prezydent a Rzeczypospolit ej Polskiej
                                  w Warszawiec
                                  Niniejszym mam zaszczyt powiadomić Waszą Excelencję o zajściach,
                                  jakie miały miejsce w grudniu 1945 r. w m[ieście] Bielsk Podlaski, wojew[
                                  ództwa] białostockiego.
                                  Orzeczeniem Sądu Starościńskiego z dnia 22 grudnia 1945 roku
                                  L. K./878/45, jako obwiniony o „nieprawne przywłaszczenie sobie st anowiska
                                  oraz tytułu Zarządzającego Sprawami białostockiego biskupstwa
                                  uznawszy go winnym przywłaszczenia uprawnień nie opartych na post anowieniach
                                  dekretu Prez[ydenta] Rz[eczy]p[ospoli]t ej z dnia 18 XI
                                  1938 r. o stosunku Państwa do Polskiego Autokefalicznego Kościoła
                                  Prawosławnego”1 itd., za co zost ałem skazany na 30 dni aresztu
                                  bezwzględnego.
                                  Panie Prezydencie! Chyba obecni Dostojnicy Państwowi, jak równieŜ
                                  i całe społeczeństwo demokratyczne obecnej Polski, wolnej od
                                  przeŜytków średniowiecznych i t ej wiekowej nienawiści do
                                  „znienawidzonej Moskwy” podsycanej ludźmi złej woli i nawet Rządami
                                  t ak niedalekiej sanacji i faszyzmu, wiedzą o tych nienormalnych
                                  260
                                  stosunkach w odnoszeniu się do Prawosławia na terenach Historycznej
                                  Polski. Chyba nie sekret, a jest historyczną prawdą, Ŝe szczyt em gwałtu
                                  nad wiecznie cierpiącym Prawosławiem w Polsce, lat em 1938 roku, było
                                  barbarzyńskie rujnowanie świątyń prawosławnych na Chełmszczyźnie,
                                  przy czynnym udziale Państwowej Policji i administ racji! Ja nie będę tu
                                  wyliczał gorzkich momentów gwałtu i Golgoty mojej wiary w Polsce. T o
                                  naleŜy do Historii.
                                  Ja chcę tylko wyt łumaczyć się przed Największym Demokratą Nowej,
                                  Wolnej, Demokratycznej Rzeczypospolitej i jako Przedst awiciel
                                  Pat riarchy Moskiewskiego, Zarządzający Sprawami Diecezji
                                  Białostockiej w imieniu własnym i stutysięcznej ludności prawosławnej
                                  woj. białostockiego zapytać Go: czy historyczne błędy mogą być
                                  powt arzane w obecnej Demokratycznej Polsce? Czy ustawy, dekrety
                                  i róŜne przepisy, ongiś wydane sanacją i faszyzmem i zamierzone
                                  przeciwko narodowościowej i wyznaniowej mniejszości w celu zupełnej
                                  asymilacji, nadal będą miały swoją prawomocność?
                                  Chcę zapyt ać rówieŜ w imieniu własnym i powierzonej mej opiece duchownej
                                  ludości prawosławnej u Wysokiego Dostojnika i Pierwszego Demokraty
                                  Polskiego, czy obecna Milicja Obywat elska wstępuje w ślady
                                  dawnej Policji [i] moŜe zbijać zamki z cerkiewnych drzwi i wprowadzać
                                  w „posiadanie” księdza, który według prawa cerkiewnego jest przestępcą?
                                  Czy i nadal będą Ministrowie mianować biskupów prawosławnych,
                                  a Wojewodowie w stosunku do proboszczów stosować „punkt 3 Tymczasowych
                                  Prawideł”?
                                  Czy nadal, przy obecnych stosunkach obecnych Czynników
                                  Rządowych do dawnych Ust aw wydanych przez Rządy sanacyjne, będą
                                  rujnowane świątynie prawosławne, a „nielojalni” księŜa będą wysiedlani
                                  za granicę i wt rącani do więzień za to, Ŝe oni kanonicznie uznają
                                  zwierzchnictwo Patriarchy Moskiewskiego? Czy to moŜe za to, Ŝe
                                  „Moskiewskiego”? A gdyby „Londyńskiego”, „Paryskiego”,
                                  „Madryckiego”, to być moŜe ustałyby gorzkie momenty prześladowań?
                                  A gdyby Prawosławie uznało zwierzchnictwo Biskupa Rzymskiego, to
                                  i wcale byłoby dobrze!?
                                  Czy i nadal będzie prowokowana i podsycana nienawiść przez ludzi złej
                                  woli do „czerwonej Moskwy”, co świadczą wypadki w Bielsku
                                  Podlaskim?
                                  Czy i nadal pozost anie w Ŝyciu ten st raszliwy Dekret z 18 XI 1938 r.
                                  — potwór zrodzony polityką faszyzmu i przywódców, złej pamięci, niekanonicznej
                                  Autokefalii?
                                  261
                                  Czy my, prawosławni obywat ele obecnej Demokratycznej Polski, moŜemy
                                  liczyć na wolność swego wyznania, obrządków, języka i kultury?
                                  Czy moŜemy liczyć na prawo swobodnego ust roju swego
                                  wewnętrznego Ŝycia cerkiewnego?
                                  Panie Prezydencie! Prawosławna ludność wojew[ództwa]
                                  białostockiego [jest ] więcej niŜ lojalna: kto pierwszy wykonuje
                                  obowiązki obywat elskie? Kto dzisiaj pierwszy zdaje świadczenia?
                                  Prawosławni! Niech powie t en sam St arost a, który zasądził mnie jako
                                  „przestępcę” uznającego zwierzchnictwo Pat riarchy Moskiewskiego?!
                                  Czego od nas prawosławnych Ŝąda Polska? Wy, Dostojnicy obecnego
                                  Państwa, dajcie nam odpowiedź prawdziwą, której my oczekujemy całe
                                  wieki.
                                  Jeśli o naszych historycznych cierpieniach i o dzisiejszych zajściach
                                  nic nie wiedzieliście i nie wiedzą Przedst awiciele obecnego Rządu Demokratycznego,
                                  proszę sprawdzić i dzieje Historii i obecne wypadki,
                                  i st anąć na gruncie prawdy, i raz na zawsze, w dzisiejszych Wielkich
                                  MoŜnościach Demokratycznych, zniszczyć hydrę nienawiści w stosunku
                                  do Moskwy, która przewaŜnie, w obecnej chwili, jest więcej niŜ
                                  przyjacielem Polski i jeśli kiedyś zawiniły rządy carów przed Narodem
                                  Polskim, to obecnie Rządy nowej Moskwy ofiarną krwią swych lepszych
                                  synów omyli dawne grzechy i więcej: wskrzesili Polskę. Wypędzili
                                  i rozdept ali najeźdźcę, przy ramieniu z dobrymi Polakami.
                                  Co do sprawy: w grudniu roku 1944 Arcybiskup Miński Bazyli, wraz
                                  z Przedst awicielem Rządu BSSR A. D. Łobanowym, nawiedzili Województwo
                                  Białostockie. Jego Ekscelencja w asyście licznego
                                  duchowieństwa prawosła
                                  • lechowski51 Re: Znow sie rozrabiaj w gminie Orla 12.03.10, 09:15
                                    cd
                                    W imieniu własnym
                                    i ludności — duchowieństwo Województwa Białostockiego podpisało akt
                                    zjednoczenia z Matczyną Cerkwią Moskiewską, od której nas gwałtem
                                    oderwano w roku 1925. Był wyłoniony i zatwierdzony przez
                                    Arcybiskupa Bazylego Tymczasowy Zarząd Diecezjalny, który pismem
                                    swoim z dnia a28 VIa 1945 r. Nr a384a powiadomił Minist erstwo
                                    Administ racji Publicznej w Warszawie i z prośbą o zatwierdzenie.
                                    Dotychczas Ŝadnej odpowiedzi nie ot rzymaliśmy. Czy to normalne warunki,
                                    Panie Prezydencie, w Państwie Demokratycznym? O tym
                                    równieŜ powiadomiliśmy pismem swoim Wojewódzki Urząd Białostocki.
                                    W listopadzie 1945 roku Jego Ekscelencja Arcybiskup Miński Bazyli,
                                    dekret em swoim z dn. 6 XI 1945 r. Nr a680a rozwiązał T ymczasowy
                                    Zarząd Diecezjalny i raczył nadać mnie godność Zarządzającego Sprawami
                                    Diecezji Białostockiej. Do powyŜszych czynności przyst ąpiłem i na262
                                    tychmiast powiadamiając o tym Minist erstwo Administ racji Publicznej
                                    [pismem] z dn. a14 XIa 1945 r. Nr a418a, Województwo Białostockie
                                    i St arost ę Bielskiego-Podlaskiego i na to Ŝadnych odpowiedzi nie ot rzymałem
                                    oprócz oświadczenia St arosty, Ŝe treści pisma nie przyjmuje do
                                    wiadomości.
                                    Po tym — wezwanie na st awienie się na Sąd St arościński i odczyt anie
                                    skazującego orzeczenia 30-dniowym areszt em.
                                    W imieniu własnym, jako Dostojnik Cerkwi Prawosławnej, i [w
                                    imieniu] wiernych proszę jak najrychlej rozpat rzyć wielką i na czasie
                                    sprawę stosunków obecnego Rządu do Prawosławia w Polsce i zwrócić
                                    szczególną uwagę na moją sprawę, która juŜ nabrała szerokiego rozgłosu.
                                    Zaznaczam, Ŝe nasze złączenie z Mat czyną Cerkwią zostało
                                    uprawnione Dekret em Pat riarchy Moskiewskiego z dnia 12 II 1945 r. Nr
                                    91.
                                    Zarządzający Diecezją Białostocką
                                    ks. prot . Mik.Wincukiewicz
                                    a-a Napisane odręcznie.
                                    b Na marginesie adnotacja sporządzona przez I sekretarza KP PPR w Bielsku Podlaskim
                                    A. Jarymowicza: „Akta 12 I 1946 r.”
                                    c Odpisy pisma ks. M. Wincukiewicz skierował do: Patriarchatu Moskiewskiego,
                                    arcybiskupa
                                    Bazylego w Mińsku, KC PPR w Warszawie, KW PPR w Białymstoku i starosty
                                    bielskiego.
                                    1 Tekst orzeczenia karno-administracyjnego starosty bielskiego w sprawie ks. M.
                                    Wincukiewicza:
                                    patrz dok. nr 149.
    • maurycyzwolki Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 21.03.10, 11:19
      Cisza przed opłaceniem faktury przez UM za usługę ?
      www.kabarety.tworzymyhistorie.pl/2155_czesuaf_pomniki_papieskie.php
      • zimija Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 21.03.10, 13:35
        Spokojnie, pomnik stanie w trakcie akcji przedwyborczej, żeby wyborcy jeszcze
        pamiętali kto zasponsorował (z miejskiej kasy).
        • zdrafko Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 21.03.10, 21:23
          Przynajmniej będzie wiadomo, na kogo nie głosować
          • krzysztof_ja Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 21.03.10, 21:37
            zdrafko napisał:

            > Przynajmniej będzie wiadomo, na kogo nie głosowa
            • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 22.03.10, 13:11
              O pomnikach to Wy se piszcie w oddzielnym watku.Czas na podsumowanie;

              1944 r., w miast ach i ośrodkach gminnych na zapleczu frontu utworzone
              zostały komendantury Armii Czerwonej. Obok administracji wojskowej,
              głównie we wschodnich gminach regionu, zaczęto organizować radziecką
              administ rację cywilną, do której weszli t akŜe miejscowi Białorusini.
              Urzędy terenowe Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej
              rozpoczęły działalność w wielu wyzwolonych spod niemieckiej okupacji
              miejscowościach, m.in.: Białymstoku, Gródku, Hajnówce, Kleszczelach,
              Narwi. Ten epizod był konsekwencją rządów sprawowanych na tych
              t erenach przez komunistyczne władze Związku Socjalistycznych
              Republik Radzieckich w lat ach 1939-1941.
              Jeszcze przed przybyciem do Białegostoku 29 VII 1944 r. pełnomocników
              Polskiego Komit etu Wyzwolenia Narodowego, w Moskwie
              zapadła decyzja o granicy polsko-radzieckiej, potocznie określanej linią
              Curzona, którą umownie wytyczono w deklaracji Rady NajwyŜszej
              Głównych Mocarstw Sprzymierzonych i Stowarzyszonych z 8 XII 1919
              r. Ten w rzeczywistości sztuczny podział, z motywacją rozgraniczenia
              Polski i Białorusi według kryt erium narodowościowego oraz odwołaniem
              się do arbit raŜu międzynarodowego, miał propagandowo uprawomocnić
              poczynania władz radzieckich na odwojowywanych od okupantów
              niemieckich t erytoriach państwowych byłej Rzeczypospolitej Polskiej.
              Przyjęcie za punkt wyjścia formalnych ust aleń przywódców państw
              europejskich sprzed 25 lat było efekt em porozumienia się Józefa St alina
              z prezydentem St anów Zjednoczonych Ameryki Franklinem Delano
              Rooseveltem i premierem Wielkiej Bryt anii Winstonem Churchillem, co
              jednakŜe st ało się bez zgody zainteresowanych narodów — polskiego i
              białoruskiego.
              Na Białostocczyźnie, po zachodniej st ronie nowego kordonu polskoradzieckiego,
              pozost ała ok. 150-tysięczna białoruska mniejszość
              narodowa, zamieszkująca przede wszystkim na wsi. Nie licząc się z
              opinią t ej społeczności PKWN zawarł 9 IX 1944 r. z Radą Komisarzy
              Ludowych BSRR umowę o ewakuacji Białorusinów na wschód, którą juŜ
              w nast ępnym miesiącu zaczęto realizować. Wcześniej jednak, gdyŜ juŜ w
              sierpniu, równieŜ na terenach zamieszkałych przez ludność białoruską,
              8
              pełnomocnicy PKWN zorganizowali podporządkowane polskiemu
              centrum komunistycznemu w Lublinie gminne i miejskie st ruktury
              władzy w post aci rad narodowych i zarządów gminnych lub miejskich. W
              Białymstoku, Bielsku Podlaskim i Sokółce utworzono t akąŜ
              administ rację powiatową. Jednocześnie rodzice i nauczyciele Białorusini
              rozpoczęli tworzyć narodowe szkolnictwo, które we wrześniu — w
              bardzo cięŜkich warunkach mat erialnych — podjęło normalną pracę.
              W tworzonej pod kont rolą PKWN administ racji zat rudniono znaczną
              ilość przedwojennych urzędników polskich, w tym wywodzących się z
              byłych t erenów wschodnich Rzeczypospolit ej Polskiej, które odeszły do
              ZSRR. Funkcje kierownicze na szczeblu wojewódzkim i powiatowym
              sprawowali jednak zaufani, gdyŜ mianowani przez PKWN ludzie. Osoby
              narodowości białoruskiej stanowiły w regionie nieznaczną część kadry
              urzędniczej, przede wszystkim w instytucjach niŜszych szczebli, głównie
              w gminach oraz powiat ach zamieszkałych przez ludność białoruską. W
              niektórych jednostkach administ racyjnych (np. BiałowieŜa, gm. Bielsk
              Podlaski, Gródek, Hajnówka, Kleszczele, Michałowo, Narew, Narewka,
              Orla) Białorusini przewaŜali liczebnie i tylko tam mieli władzę.
              Proporcjonalnie nieduŜy udział Białorusinów w urzędach państwowych
              i samorządowych moŜna łatwo wyjaśnić. JuŜ w okresie międzywojennym
              int eligencja narodowości białoruskiej st ała się grupą nieliczną, gdyŜ młodzieŜ
              wiejską pozbawiono w zasadzie moŜliwości zdobywania wiedzy
              w polskim systemie edukacyjnym. Dodatkowe osłabienie nast ąpiło w wyniku
              wojennych konfront acji. Pierwsze st raty zadała „władza radziecka”.
              Pot em nast ąpił t error hitlerowski. Część osób zaangaŜowanych w legalne
              struktury narodowe, istniejące w czasie okupacji niemieckiej, wyemigrowało
              na zachód wraz z przesuwaniem się frontu. Po wkroczeniu wojsk radzieckich
              niektórych aktywnych wcześniej int eligentów białoruskich
              aresztowało NKWD i wywiozło na wschód. Natomiast inna grupa ludzi
              świadomie wybrała radziecką Białoruś jako ojczyznę i skorzystała w
              lat ach 1944-1946 z umowy o ewakuacji. Na Białostocczyźnie pozostała
              więc nieliczna elita, którą oszacować moŜna na ok. 400-500 osób.
              Obecność przedstawicieli narodowości białoruskiej w nowo tworzonej
              administ racji polskiej ograniczało więc formalne kryterium
              wykształcenia oraz praktyczne nieprzygotowanie do pracy urzędniczej.
              Dlatego aktywność Białorusinów siłą rzeczy kierowała się na tory
              organizacji polityczno-ideologicznych: Polskiej Partii Robotniczej,
              Związku Samopomocy Chłopskiej, Związku Walki Młodych, albo
              instytucji policyjno-militarnych: milicji obywat elskiej, urzędów
              bezpieczeństwa publicznego i wojska, do których władze komunistyczne
              9
              na Białostocczyźnie nie pot rafiły przyciągnąć w poŜądanej ilości kadr
              narodowości polskiej.
              Wst ąpienie do PPR — organizacji o rozbudowującej się strukturze —
              dawało szczególnie duŜe moŜliwości awansu ludziom młodym i
              ambitnym, dąŜącym do wyrwania się z ubogich i przeludnionych wsi.
              Odbywało się to jednak koszt em ich własnej toŜsamości narodowej.
              MłodzieŜ, najczęściej posiadająca element arne tylko wykszt ałcenie,
              podlegała ideologicznej indokt rynacji i szybko stawała się powolnym
              narzędziem w politycznych rozgrywkach krajowego kierownictwa PPR.
              Wymienione powyŜej organizacje i słuŜby były w zasadzie całkowicie
              indyferentne narodowościowo, ale w praktyce realizowały
              komunistyczną politykę wymierzoną t ak w polskie, jak równieŜ
              białoruskie wartości narodowe. Tylko w t en sposób moŜna wyt łumaczyć
              fakt deklarowania przez wielu Białorusinów, po niedługim czasie
              działalności w strukturach rządzonego przez PPR „Polskiego Państwa
              Narodowego”, Ŝe są narodowości polskiej. Cent ralizm władzy oraz narzucanie
              obywat elom dokt ryny komunistycznej, przy jednoczesnym eliminowaniu
              wszelkich inicjatyw niezaleŜnych, powodowały obejmowanie
              wpływami jednej siły polityczno-ideologicznej, którą była PPR, coraz
              większych obszarów Ŝycia publicznego na Białostocczyźnie. Działo się to
              bez względu na narodowość lub wyznanie obywateli. Powoli postępowało
              zniewalanie ludności polskiej oraz białoruskiej. Jako przykład na instrument
              alne t raktowanie Białorusinów przez kierownicze gremia w woj. białostockim
              moŜe posłuŜyć wypowiedź szefa Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa
              Publicznego Tadeusza Piątkowskiego ze stycznia 1946 r.,
              mówiąca o wysyłaniu funkcjonariuszy UB narodowości białoruskiej poza
              t ereny zamieszkiwane przez ludność białoruską i sprowadzanie na ich
              miejsce Polaków z zewnątrz (część 2, dok. nr 5). Jeszcze wyraźniej
              przedstawił politykę władz wojewoda białostocki Stefan Dybowski, który
              miesiąc później w Bielsku Podlaskim publicznie stwierdził: „Ludności
              białoruskiej, zamieszkałej na terenie Polski, zwraca [się] uwagę, Ŝe jeŜeli
              chcą wychowywać się w kulturze narodowej białoruskiej, powinni
              wyjechać do BSSR, gdyŜ w przyszłości Rząd Polski nie będzie
              utrzymywał szkół białoruskich i nie będzie ich [— Białorusinów —]
              wychowywał w rodzinnym języku” (część 2, dok. nr 21).
              Do końca 1946 r. oficjalne władze polskie zlikwidowały wszelkie przejawy
              publicznej działalności Białorusinów na Białostocczyźnie, które
              świadczyły o odrębności i samodzielności t ej społeczności. Z syst emu
              oświaty, w wyniku konkretnych przedsięwzięć Kuratorium Okręgu
              Szkolnego Białostockiego, znikło białoruskie szkolnictwo średnie i
              10
              podst awowe. Zaprzestało działalności Zrzeszenie Pracowników Teat ru
              Białorus
              • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 22.03.10, 13:15
                Zaprzestało działalności Zrzeszenie Pracowników Teat ru
                Białoruskiego „Płomień”. RównieŜ wyraźna ingerencja administ racji
                państwowej spowodowała podporządkowanie duchowieństwa
                prawosławnego z Białostocczyzny Polskiemu Autokefalicznemu
                Kościołowi Prawosławnemu, co oznaczało zerwanie więzi z Cerkwią
                prawosławną na Białorusi. Posunięcia polskich organów państwowych,
                przy czynnym uczestnictwie NKWD, szybko zmarginalizowały elity
                białoruskie na Białostocczyźnie. Jak juŜ wspomniano, niektórych inteligentów
                radzieckie słuŜby specjalne aresztowały tuŜ po wyzwoleniu Białostocczyzny
                spod okupacji niemieckiej i wywiozły do ZSRR. Ta fizyczna
                eliminacja trwała w nast ępnych latach, gdyŜ np. ks. prawosławny Konstanty
                Bajko, prefekt szkół w pow. bielskim, aresztowany zost ał w marcu
                1946 r. Była to zarazem przest roga dla innych, by nie wyłamywać się
                z określonych kanonów narzuconych przez komunistów.
                Podobnie w stosunku do przywódczej warstwy białoruskiej
                postępowało polskie podziemie zbrojne. Kiedy zast raszanie przez
                bojówki podziemia zbrojnego nauczycieli szkół białoruskich, bądź
                urzędników nie skutkowało wycofaniem się ich z działalności na rzecz
                własnej grupy narodowej, uciekano się do zabójstw. Najbardziej tragiczne
                w skutkach były jednak t zw. pacyfikacje wsi białoruskich. Chodzi tu
                przede wszystkim o spalenie na przełomie stycznia i lutego 1946 r. — z
                rozkazu dowódcy oddziału Pogotowia Akcji Specjalnej Narodowego
                Zjednoczenia Wojskowego por. Romualda Rajsa ps. „Bury” — Zaleszan,
                Wólki Wygonowskiej, Szpak, Zań, Końcowizny i wymordowanie części
                ich mieszkańców. Czyn t en nie miał Ŝadnego innego uzasadnienia jak
                tylko dąŜenie do sterroryzowania Białorusinów — ludzi innej od
                Polaków narodowości oraz wyznania.
                Białorusini na Białostocczyźnie — jako mniejszość narodowa — w relacjach
                z Polakami znaleźli się na pozycjach st rony słabszej. Bez
                jednego, ogólnego dla całego regionu ośrodka kierowniczego i prawie Ŝe
                bez warstwy przywódczej, która mogłaby zorganizować t ę społeczność,
                nie mogli być równorzędnym partnerem ani dla oficjalnych władz
                wywodzących się z PKWN i wspieranych przez siły wojskowe radzieckie,
                ani dla polskich st ruktur podziemnych, mających oparcie u większości
                ludności polskiej. Przy tym od jesieni 1944 r. post ępował exodus na
                wschód tysięcy osób, dodatkowo osłabiający białoruski potencjał
                demograficzny i kadrowy w Polsce. Umiejętnie prowadzona polityka i
                przede wszystkim propaganda polskich komunistów spotkały się w t akiej
                sytuacji z przychylnością części społeczności białoruskiej. W efekcie,
                pod koniec 1946 r. dominująca w społeczności białoruskiej st ała się jedna
                11
                opcja polityczna w post aci PPR. Wyraźnie przyczyniła się do tego
                nierozwaŜna, antybiałoruska propaganda oraz działalność polskiego
                podziemia, wręcz popychając Białorusinów w objęcia polskich
                komunistów.
                Doniosłe znaczenie dla społeczności białoruskiej na Białostocczyźnie
                miało utworzenie granicy polsko-radzieckiej, która odcinała ją od większości
                narodu po raz pierwszy w dziejach bardzo szczelnie. Kordon ten,
                po wytyczeniu w drugiej połowie 1946 r. liniowego rozgraniczenia w
                t erenie, st ał się dla Białorusinów prawie nie do przebycia. Wcześniej
                sąsiednie miejscowości, których mieszkańcy powiązani byli
                wielopokoleniowymi koligacjami rodzinnymi, znalazły się w róŜnych
                organizmach państwowych i to bez moŜliwości wzajemnych kont aktów.
                W sierpniu 1944 r. rozpoczął się więc kolejny et ap w dziejach Białorusinów
                na Białostocczyźnie. Po raz drugi znaleźli się oni na prawach
                mniejszości narodowej w granicach państwa polskiego. Dzięki swej
                wiejskości, dla której charakterystyczne było zamykanie się w obrębie
                nieduŜych, złoŜonych w wielu przypadkach z kilku miejscowości
                środowisk, st anowili właściwie niejednolit e kulturowo społeczności.
                Zbiorowościom tym były jednak właściwe silne związki rodzinne oraz
                przywiązanie do miejsca zamieszkania przodków. T uŜ po wojnie
                panował jeszcze t radycjonalizm, który charakteryzował się bogactwem
                zwyczajów i obrzędów ludowych. W przypadku zdecydowanej większości
                Białorusinów uniwersalnym spoiwem była przynaleŜność do kręgu
                t radycji prawosławno-ruskiej, co łączyło w nieformalne grupy int eresów
                nawet członków PPR, którzy niejednokrotnie — głównie po uzyskaniu
                awansu do Białegostoku — wypierali się białoruskości i byli
                doktrynalnymi at eist ami. MoŜna sądzić, Ŝe o t akich zachowaniach
                decydowała nieznajomość kultury polskiej oraz wynikająca z tego obcość
                polskich wartości narodowych, a w konsekwencji pewien izolacjonizm w
                stosunku do polskich — nawet komunistycznych — środowisk.
                Jednak podst awowym problemem, z jakim musieli zmierzyć się Białorusini,
                a dotyczącym w nie mniejszej mierze równieŜ ludności polskiej,
                była odbudowa własnych gospodarstw i całości regionu ze zniszczeń czasu
                wojny. Praca jednoczyła wysiłki Polaków i Białorusinów, którym
                przyszło Ŝyć — nie zawsze z własnej woli — w nowej państwowości,
                nazwanej „Polską Ludową”.
                * * *
                W zbiorze zamieszczono dokumenty zgromadzone i przechowywane
                w Archiwum Państwowym w Białymstoku. Pod względem kancelaryjnoarchiwalnym
                są to bardzo róŜnorodne mat eriały. Największą grupę
                12
                tworzą protokoły zebrań róŜnych gremiów, wśród których wyróŜnia się
                dokumentacja rad narodowych i inst ancji PPR. Liczebnie odznacza się
                równieŜ sprawozdawczość opisowa i st atystyczna — głównie
                administ racji państwowej i PPR. W zbiorze ujęto t akŜe w znacznej ilości
                korespondencję urzędową. Bardzo niewiele dokumentów sporządzili inni
                twórcy, np.: Zrzeszenie Pracowników Teat ru Białoruskiego „Płomień”
                (dok. nr 73), Komit et Rodzicielski Białorusko-Rosyjskiej Szkoły
                Powszechnej i Gimnazjum w Białymstoku (dok. nr 116), Komit et
                Rodzicielski przy Państwowym Ogólnokszt ałcącym Gimnazjum
                Białoruskim i Publicznej Szkole Powszechnej nr 2 w Hajnówce (dok. nr
                131), bądź osoby prywatne.
                Zbiór dokumentów nie jest więc w pełni reprezent atywny dla lat
                1944-1946. Jego uzupełnieniem będą mat eriały archiwalne polskiego
                podziemia niepodległościowego, urzędów bezpieczeństwa publicznego,
                Wojska Polskiego i Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a t akŜe
                instytucji radzieckich — komendantur wojskowych, białoruskich misji
                ewakuacyjnych i NKWD, które znajdują się poza Archiwum
                Państwowym w Białymstoku. Brak jest równieŜ — poza nielicznymi
                wyjątkami — dokument acji cent ralnych władz polskich,
                przechowywanych w archiwach warszawskich.
                Przeglądając opublikowane dokumenty i rozpat rując je jako źródła historyczne,
                naleŜy mieć na uwadze ich subiektywizm. Materiały
                syntetyzujące, takie jak sprawozdania opisowe, zawierają niekiedy
                nieprawdziwe uogólnienia głównie autorów z kręgów władz
                administ racyjnych lub partyjnych. Podobnie protokoły róŜnego rodzaju
                zgromadzeń przedstawiają wiele zagadnień fragment arycznie. Dlatego w
                zbiorze zamieszczono wiele dokumentów dotyczących jednostkowych
                faktów. Jak masowo przejawiały się niektóre z nich, t rudno jest obecnie
                stwierdzić, gdyŜ dotychczas nie przeprowadzono szczegółowych kwerend
                weryfikacyjnych. Są to więc źródła bardziej ukazujące skutki niŜ
                przyczyny zachodzących przed około pięćdziesięciu laty wydarzeń.
              • maurycyzwolki Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 22.03.10, 15:03
                lechowski51 napisał:

                > O pomnikach to Wy se piszcie w oddzielnym watku.
                Ten jest akurat odpowiedni.Najnowsze dzieje.
                • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 22.03.10, 18:51
                  To zajmijmy sie wiec tym co sie dzialo tutaj przed 1939.

                  Działalność organizacji lewicowych i białoruskich w powiecie bielskim

                  Organizacjami rewolucyjnymi, które prowadziły w latach dwudziestych ożywioną
                  działalność polityczną we wschodniej części pow. bielskiego były Komunistyczna
                  Partia Zachodniej Białorusi i Hromada. Organizacje te dzięki radykalizmowi
                  społecznemu szybko znajdowały podatny grunt dla swej działalności wśród ubogiej
                  ludności chłopskiej i miejskiej. Sprzyjał temu też fakt, iż znaczna część tej
                  ludności powróciła właśnie z „bieżeństwa" z obszarów objętych rewolucją. Jak
                  pisze A. Bergman z dokumentów KPZB z okresu wyborów 1922 r. wiadomo, że — w
                  szczególności w środowiskach repatriantów — zanim rozwinęła się na tych terenach
                  szersza działalność partii komunistycznej lub prokomunistycznej, szukano wprost
                  kontaktu z jakąkolwiek organizacją proradziecką lub wręcz komunistyczną, wśród
                  repatriantów było bowiem wielu świadomych komunistów, uczestników rewolucyjnych
                  wydarzeń na terenie Rosji, marynarzy słynnej floty kronsztadzkiej itp.
                  [Aleksandra Bergman, Sprawy białoruskie w II Rzeczypospolitej, Warszawa 1984].
                  Dodać można, iż właśnie w Nowym Berezowie koło Hajnówki mieszka były marynarz,
                  który twierdzi, że to właśnie on ładował do działa „Aurory" pocisk, którego
                  odpalenie miało dać początek rewolucji bolszewickiej.
                  Fakt silnych nastrojów rewolucyjnych wśród białoruskich i ukraińskich mas
                  chłopskich dostrzeżony został oczywiście przez KC Komunistycznej Partii
                  Robotniczej Polski (od 1925 r. Komunistycznej Partii Polski), która zaczęła
                  szukać sposobu rozciągnięcia na nie swego wpływu. W 1923 r., na II Zjeździe KPRP
                  przyjęto hasło samookreślenia narodów aż do oderwania i ziemi dla chłopów.
                  Umożliwiło to ułożenie stosunków KPRP z białoruskim i ukraińskim ruchem
                  komunistycznym i przyjęcie nowych rozwiązań organizacyjnych. Ponieważ zgodnie ze
                  statutem Międzynarodówki Komunistycznej w danym państwie mogła istnieć tylko
                  jedna partia komunistyczna, II Zjazd przyjął uchwałę o rozciągnięciu
                  działalności KPRP na całe terytorium państwa. Jednocześnie ustalono, iż
                  dotychczasowa Komunistyczna Partia Galicji Wschodniej zostanie przemianowana na
                  Komunistyczną Partię Zachodniej Ukrainy, stanowiąc organizację obwodową KPRP. Na
                  analogicznych zasadach miała zostać utworzona Komunistyczna Partia Zachodniej
                  Białorusi. KPZB swoją działalnością miała objąć teren tzw. Litwy i Białorusi
                  (dawne gubernie Litewsko-białoruskie"), a więc także zamieszkane przez Ukraińców
                  Polesie i pow. bielski.
                  Powołanie KPZB nastąpiło w 1923 r. w Wilnie. Odbyła się tam konferencja
                  przedstawicieli czterech istniejących w tym czasie organizacji terenowych —
                  białostockiej, brzeskiej, grodzieńskiej i wileńskiej. Uznana ona została za I
                  Konferencję powołanej w czasie jej obrad Komunistycznej Partii Zachodniej
                  Białorusi. Jej narodowy charakter pomoże nam ocenić kolejny cytat z książki A.
                  Bergman: Jeszcze przed powstaniem KPZB, KC KPRP zwrócił się do swojego
                  przedstawiciela w Moskwie (Marii Koszutskiej — „Wery", „Kostrzewy"), by ten
                  wymógł na Boguckim (przedstawicielu KC KPRP w Mińsku) wysłanie do kraju
                  chociażby jednego Białorusina do pracy partyjnej. Sytuacja nadal była krytyczna,
                  bowiem nawet w nowo powstałym KC KPZB nie było nikogo władającego swobodnie
                  językiem białoruskim, znającego sprawy białoruskie, historię Białorusi, problemy
                  chłopskie.
                  Z czasem sytuacja uległa zmianie i do działań KPZB włączyli się świadomi i
                  wykształceni Białorusini (30.12.1923 r. wstąpiła do KPZB Białoruska Organizacja
                  Rewolucyjna), którzy z czasem stali się jej czołowymi działaczami, łącząc sprawy
                  narodowe z ideami komunistycznymi — realizując w praktyce leninowskie pojmowanie
                  walki narodowowyzwoleńczej jako składowej części rewolucji socjalistycznej. [A.
                  Bergman, Sprawy białoruskie...].
                  Jak więc widzimy, powstanie KPZB nie było zasługą działaczy białoruskich, lecz
                  formą realizacji potrzeb i strategii ruchu rewolucyjnego podporządkowanego
                  Międzynarodówce komunistycznej w środowisku zradykalizowanych chłopów
                  białoruskich, a na Polesiu i na Podlasiu także ukraińskich. Pisma KC KPZB
                  wydawane były zarówno w języku rosyjskim — „Bolszewik" (czasem po białorusku
                  jako „Balszawik"), „Partrobotnik" (pismo dla działaczy aparatu partyjnego) i po
                  białorusku — „Czyrwony Ściah" (Czerwony Sztandar), ,Pad Ściaham Kamunizmu". Z
                  czasem działacze KPZB zdominowali wszystkie białoruskie organizacje lewicowe,
                  jak chociażby Hromadę czy Towarzystwo Szkoły Białoruskiej.
                  Odbyta w styczniu 1926 r. II Konferencja KPZB w swych uchwałach przedstawiła
                  marksistowską analizę walki narodowowyzwoleńczej na tzw. Białorusi Zachodniej
                  oraz program częściowych żądań w tej sferze:
                  a/ przeciw kolonizacji i polonizacji Białorusi zachodniej;
                  b/ przeciw zamykaniu szkół białoruskich i zamianie ich na dwujęzyczne;
                  c/ o państwowe szkoły w języku ojczystym dla całej miejscowej ludności, o
                  legalizację tajnych szkół białoruskich i zaniechanie represji wobec nauczycieli
                  i rodziców żądających szkoły w języku ojczystym;
                  d/ o dopuszczenie do używania we wszystkich urzędach, w tym także sądowych i
                  organach samorządowych, wszystkich języków miejscowej ludności, a przede
                  wszystkim białoruskiego, żydowskiego, litewskiego i ukraińskiego;
                  e/ przeciw usuwaniu ze stanowisk państwowych i samorządowych białoruskich,
                  żydowskich i ukraińskich urzędników oraz o przyjęcie z powrotem usuniętych;
                  f/ przeciw szykanom wobec białoruskiej, litewskiej i ukraińskiej prasy;
                  g/ przeciw zamykaniu białoruskich organizacji spółdzielczych i
                  kulturalno-oświatowych;
                  h/ przeciw polonizacji miejscowej ludności przez kościoły.
                  Uchwały stwierdzały dalej, że tylko rewolucja proletariacka umożliwi pełne
                  samookreślenie narodowe, lecz KPZB będzie popierała na razie wszystkie częściowe
                  żądania ujarzmionych narodowości, w tym również postulat krajowego Sejmu i
                  autonomii.
                  Tak więc z materiałów programowych wyłania nam się obraz KPZB jako organizacji
                  terytorialnej, w kwestii narodowej koncentrującej się na problemach
                  najliczniejszej na jej obszarze działania ludności białoruskiej, lecz
                  uwzględniającej fakt istnienia w południowej części tego obszaru ludności*
                  ukraińskiej — ukraiński ruch narodowy był w owym czasie najsilniejszy w Brześciu
                  i jego okolicach.
                  Sprawą bardzo ważną dla umocnienia wpływów ruchu komunistycznego, było
                  stworzenie na terenie objętym działalnością KPZB legalnej organizacji
                  chłopskiej, co uwidoczniło się w zmianie stanowiska KPP po jej II Zjeździe
                  (styczeń-luty 1925 r.). Zbiegło się to z umacnianiem tendencji lewicowych wśród
                  części posłów Białoruskiego Klubu Poselskiego, którzy 24 czerwca 1925 ?.
                  utworzyli nowy klub — Białoruskiej Włościańsko-Robotniczej Hromady, mający swoją
                  działalność rozszerzyć także poza Sejm, stając się zalążkiem przyszłej
                  organizacji masowej. W jego skład weszli posłowie: Piotr Miotła, Szymon
                  Rak-Michajłowski, Paweł Wołoszyn i Bronisław Taraszkiewicz, a od 1926 r. Jerzy
                  Sobolewski.
                  Realizacja planu stworzenia organizacji masowej postępowała jednak bardzo wolno.
                  Opieszale przebiegały również prace nad projektem programu, którego pierwsza
                  wersja była dyskutowana w sierpniu 1925 r. Omawiali ją przedstawiciele KPP,
                  KPZB, Rosyjskiej Komunistycznej Partii (bolszewików), działacze białoruscy i
                  Bronisław Taraszkiewicz jako prezes Klubu BWR Hromady. Stwierdzono, że projekt
                  ten niewiele różnił się od programu komunistycznego i dlatego zalecono
                  opracowanie nowego, uwzględniającego m.in. szerszy zakres haseł bieżących.
                  Ostatecznie program i statut Hromady opublikowano w maju 1926 r.
                  Wywiązała się także polemika nad charakterem Hromady i stosunkiem do niej
                  komunistów. Dyskusja toczyła się głównie w styczniu 1926 r. na III Konferencji
                  KPZB, przy czym dyskutowano nad tym, czy Hromada ma być organizacją
                  terytorialną, czy narodowościową. Ostatecznie większość uczestn
                  • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 22.03.10, 18:53
                    cd.
                    Ostatecznie większość uczestników wypowiedziała się za pierwszą koncepcją —
                    terytorialną. Hromadę uznano za masową i legalną organizację, grupującą chłopów,
                    do średniorolnych włącznie, co nie wykluczało działalności wśród proletariatu
                    miejskiego. Jednocześnie przestrzegano, by na zewnątrz nie afiszować jej
                    związków z KPZB. Zgodnie z postulatem Józefa Łohinowicza zadecydowano, że
                    Hromada przejmie na tzw. Białorusi Zachodniej komórki organizacyjne Niezależnej
                    Partii Chłopskiej, która miała działać wyłącznie na terenie rdzennej Polski.
                    Potępiając tendencje sekciarskie, konferencja ułatwiła Hromadzie rozwinięcie się
                    w organizację masową, a komunistom umożliwiła większe oddziaływanie na wieś
                    białoruską. [H. Cimek, L. Kieszczyński, Komunistyczna Partia Polski 1918-1939,
                    Warszawa 1984]. Dodać można, iż Bronisław Taraszkiewicz był członkiem KPP od
                    grudnia 1925 r., zaś Miotła, Wołoszyn i Rak-Michajłowski od końca 1926 r.
                    Opracowany głównie przez Taraszkiewicza i ogłoszony drukiem w maju 1926 r.,
                    program Hromady zawierał szeroko rozbudowane żądania ogólnodemokratyczne: szkoły
                    w języku ojczystym, oddzielenia Kościoła od państwa, skrócenia czasu służby
                    wojskowej, zredukowania liczby policji i administracji państwowej, zniesienia
                    kary śmierci, rozszerzenia ustawodawstwa robotniczego, obrony zdobyczy
                    socjalnych klasy robotniczej itd. Poza tym znajdujemy tam żądania zniesienia
                    osadnictwa polskiego na kresach, skasowania sądów doraźnych, rzeczywistego, a
                    nie tylko na papierze równouprawnienia wszystkich obywateli niezależnie od ich
                    wyznania i narodowości. Radykalizm i rewolucyjność programu Hromady uwidoczniły
                    się w sformułowaniach dotyczących spraw własności ziemi: Wszystkie grunty
                    obszarnicze i kościelne powinny być odebrane bez wykupu i wraz z gruntami
                    państwowymi, poprzez komitety chłopskie, bezpłatnie podzielone między chłopów i
                    robotników rolnych. [A. Bergman, Sprawy....].
                    Nic więc dziwnego, iż program ten zyskał szerokie poparcie wśród rzesz
                    chłopstwa, czego dowodem jest szybki wzrost liczby członków Hromady, z 12,5 tys.
                    w sierpniu 1926 r. do ok. 120 tys. w marcu 1927, kiedy to Hromadę zdelegalizowano.
                    Hromada działała na terenie pokrywającym się z obszarem działania KPZB, mimo
                    więc swego ogólnego białoruskiego charakteru grupowała w swych szeregach także
                    Ukraińców, Litwinów, Polaków, Żydów i Rosjan. Głównym jej założeniem programowym
                    w kwestii narodowościowej było prawo narodów do pełnego samostanowienia oraz
                    zjednoczenie wszystkich ziem białoruskich w niezależnej republice rządzonej
                    przez chłopów i robotników (punkty 1 i 2 pierwszego rozdziału Programu BWRH).
                    Nie ma natomiast w programie Hromady sformułowania o tym, iż jest ona partią
                    narodową i działa wyłącznie wśród Białorusinów.
                    Inną organizacją, na którą znaczny wpływ mieli komuniści, było założone w 1921
                    r. Towarzystwo Szkoły Białoruskiej. Organizacja ta, chociaż prowadziła szeroką
                    działalność kulturalno-oświatowa, nie miała takiego rozmachu jak Hromada.
                    Organizatorami TSzB w terenie byli przede wszystkim komuniści. Pod koniec 1926
                    r. TSzB liczyło 3,5 tys. członków. Prowadziło ono domy ludowe (9), biblioteki
                    (35), rozwijało akcję zbierania deklaracji domagających się szkół z językiem
                    białoruskim. Po likwidacji Hromady TSzB pozostało jedyną działającą legalnie
                    masową organizacją białoruską. [A. Bergman, Sprawy...].
                    Wprawdzie KPZB, która objęła swoim zasięgiem także po w. bielski, powstała
                    dopiero w 1923 r., lecz działalność komunistyczna była na tym terenie prowadzona
                    od 1920 r., kiedy to Bielsk zajęła Armia Czerwona i utworzono tu Komitet
                    Rewolucyjny. Po wycofaniu się Armii Czerwonej działalność komunistyczna zamarła,
                    lecz już w 1921 r. powstały w Bielsku dwie komórki komunistyczne, których
                    sekretarzami byli Jankiel Kadłubowski i Paweł Radzicki. Na terenie powiatu
                    działały w tym czasie komórki w Orli (sekretarz Dawid Lacki) i Kotłach (Nestor
                    Hołub). W tym samym roku zorganizowano w Bielsku Komitet Rejonowy, w którego
                    skład weszli Paweł Radzicki, Jankiel Kadłubowski i Dawid Lacki. W 1922 r.
                    powstały komórki w Szczytach, Dubiczach Cerkiewnych i Kleszczelach. Komórki KPZB
                    nie były zbyt liczne, np. bielska w 1922 r. liczyła 8 członków, w 1929 r. — 12,
                    a w 1938 — 15 członków. W międzyczasie rejon bielski podzielono na podrejony, z
                    których największy był bielski. W 1924 r. miał on 44 członków, podczas gdy
                    Białowieża— 1, Hajnówka — 4, Milejczyce — 8, Kleszczele — 17, Brańsk — 20.
                    Podobne liczby i proporcje widzimy też w roku 1929. [H. Kosieradzki, Bielsk
                    Podlaski. Dzieje miasta, Bielsk Podlaski 1987].
                    Brak większych skupisk robotników przemysłowych, a więc i możliwości prowadzenia
                    akcji strajkowych, ograniczał działalność KPZB w Bielsku i powiecie do akcji
                    propagandowych. Kolportowano więc różnego rodzaju ulotki, broszury i periodyczne
                    pisma partyjne w języku rosyjskim, białoruskim i żydowskim. O ile partyjna
                    literatura w języku białoruskim na terenie Bielska i powiatu była kolportowana,
                    to w bieżącej działalności język ten nie miał zastosowania. Przyczyną był
                    oczywiście brak jego znajomości u miejscowych działaczy, których językiem
                    ojczystym był ukraiński, jidysz lub polski. Dlatego też w użyciu był przede
                    wszystkim język rosyjski i polski. Przykładem może być, podany przez H.
                    Kosieradzkiego, przypadek wywieszenia w 1925 r. plakatów z hasłem KPZB — Żądamy
                    uwolnienia komunistycznego posła Łańcuckiego — w języku rosyjskim i polskim.
                    Właśnie język rosyjski, niepodzielnie panujący przed I wojną światową w
                    szkołach, urzędach i Cerkwi, spełniał w tym okresie dla narodowo
                    nieuświadomionej prawosławnej ludności mówiącej po ukraińsku i białorusku rolę
                    języka oficjalnego — „kulturalnego". Z czasem rosło oczywiście znaczenie języka
                    polskiego, chociaż i jeszcze dzisiaj co starsi obywatele polscy miewają dowody
                    osobiste podpisane po rosyjsku.
                    W miastach pow. bielskiego w działalności KPZB znaczną rolę odgrywali też Żydzi.
                    Np. spośród siedmiu aresztowanych w 1926 r. bielskich działaczy KPZB, pięciu
                    było Żydami w wieku 17-18 lat. W roku 1927 komórka bielska liczyła liczyła 9
                    członków, z których najaktywniejsi byli Żorach Legacz, Abram Kosowski, Srul
                    Kestin, Szyja Rajbert, Moszko Goldsmidt. Oceniając skład narodowościowy
                    miejskich komórek KPZB, H. Kosieradzki ocenia iż w 75% tworzyli je Żydzi —
                    przede wszystkim w Bielsku, Orli, Kleszczelach, Brańsku. Inna sytuacja musiała
                    być na wsi, gdzie ludność żydowska występowała sporadycznie.
                    KPZB działała w warunkach konspiracji, dlatego też liczba jej członków była
                    bardzo ograniczona. Masowego charakteru, także w pow. bielskim, nabrała
                    działalność legalnej Hromady. Na terenie pow. bielskiego liczyła ona 3 tys.
                    członków zrzeszonych w 90 kołach, z których największe było w Orli (ponad 100
                    osób). W Bielsku działał Komitet Miejski Hromady. Zauważyć też należy, iż
                    rewolucyjne idee KPZB i Hromady znajdowały sympatyków wśród ukraińskiej i
                    białoruskiej ludności prawosławnej — ludność katolicka pozostawała wobec nich
                    obojętna. Nie powinno więc dziwić, iż niewielki powiat bielski dawał ponad
                    połowę spośród 5 375 członków Hromady w całym woj. białostockim, obejmującym też
                    Grodno i Wołkowysk.
                    Przyciągnięte do Hromady rewolucyjnymi hasłami i programem społecznym masy
                    ukraińskiej ludności pow. bielskiego stały się przedmiotem oddziaływania dość
                    silnych w tej organizacji białoruskich elementów narodowych. Oprócz kolportażu
                    białoruskojęzycznych wydawnictw Hromady (czasopism, kalendarzy, broszur),
                    działacze białoruscy starali się organizować na tym terenie białoruskie
                    szkolnictwo. Jeśli uwzględnimy ukraiński charakter gwar wschodniosłowiańskich na
                    terenie pow. bielskiego (za wyjątkiem skrawków na wschodzie), starania takie
                    wydadzą się, z punktu widzenia logiki, dość paradoksalne i skazane na
                    niepowodzenie. Jednak minimalny (także do dzisiaj) stan świadomości nie tylko
                    narodowej, ale i językowej stwarzał dla
                    • lechowski51 Re: Dzieje Bielska Podl i okolic 22.03.10, 18:59
                      dokonczenie;
                      ednak minimalny (także do dzisiaj) stan świadomości nie tylko narodowej, ale i
                      językowej stwarzał dla tych starań pewne perspektywy. I rzeczywiście, starania
                      takie zyskiwały poparcie miejscowej ludności, którą przekonywano, że to język
                      białoruski jest jej językiem ojczystym. Jak podaje J. Turonek w swym Narysie
                      razwiccia szkolnictwa... rezolucje z żądaniem szkoły białoruskiej zostały
                      poparte m.in. przez mieszkańców ukraińskojęzycznych wsi Malinniki i Trościanka.
                      Planowane zorganizowanie szkolnictwa białoruskiego w ukraińskojęzycznych wsiach
                      pow. bielskiego nie zostało jednak zrealizowane, gdyż na przeszkodzie stanęły
                      postanowienia prawne. Przyjęta przez Sejm 31.07.1924 r. ustawa o szkolnictwie
                      dla mniejszości narodowych wykluczała możliwość organizowania tego rodzaju szkół
                      w pow. bielskim, białostockim i sokolskim. Pretekstem było tu potraktowanie tych
                      powiatów przez Radę Najwyższą Konferencji Pokojowej w Wersalu jako ziem w
                      całości etnicznie polskich. M. in. w wytycznych Ministerstwa Wyznań Religijnych
                      i Oświecenia Publicznego stwierdzano: rdzeniem Polski jest narodowość polska.
                      Należy wykorzystać posiadanie własnej państwowości, aby etnograficzne terytorium
                      polskie uczynić bardziej zwartym i nadać mu granice dogodne i obronne na
                      wschodzie, np. linia Curzona. W tej części państwa język polski powinien być
                      wyłączny w szkolnictwie, w sądownictwie, przy nabożeństwach (poza liturgią). [S.
                      Mauersberg, Szkolnictwo powszechne dla mniejszości narodowych w Polsce w latach
                      1918-1939, Wrocław 1968] Dlatego też urzędy gminne na tym terenie oddalały
                      prośby o utworzenie szkół białoruskich, jako pozbawione podstaw prawnych. Stało
                      się to z kolei przedmiotem interpelacji Białoruskiego Klubu Poselskiego,
                      kierowanych do premiera i ministra wyznań i oświecenia publicznego. Jak podaje
                      J. Turonek, 28 listopada i 15 grudnia 1924 r. interpelacje składano w związku ze
                      szkołami w Trościance, Biełkach (koło Narwi), Janowie, Doratynce i Hradocznej, a
                      20 stycznia 1925 r. w związku ze szkołą w Orli. Z tych miejscowości jedynie
                      Biełki są zamieszkane przez ludność, której język da się określić jako
                      białoruski. Oczywiście i te żądania zostały oddalone. Tak więc, po zlikwidowaniu
                      w 1919 r. szkół powstałych podczas I wojny do jesieni 1939 r. na terenie pow.
                      bielskiego szkolnictwo z językiem białoruskim nie istniało.
                      Brak w opracowaniu J. Turonka jakichkolwiek informacji o działalności na terenie
                      woj. białostockiego Towarzystwa Szkoły Białoruskiej, można więc wnosić, iż nie
                      prowadziło ono tu jakiejś bardziej widocznej działalności. Jedynie w monografii
                      H. Kosieradzkiego znajdujemy informację, iż w 1927 r. przeprowadziło ono w
                      Bielsku i okolicach akcję odczytową, co najprawdopodobniej miało związek ze
                      zbliżającymi się wyborami do Sejmu w 1928 r.
                      Rozwiązanie i zdelegalizowanie w marcu 1927 r. Hromady, oraz odejście w tym
                      samym okresie kierownictwa KPZB od wspierania ruchu białoruskiego, zmniejszyło z
                      końcem lat dwudziestych białoruską aktywność na terenie pow. bielskiego do
                      minimum. Jej przejawy zdarzają się oczywiście i w okresie późniejszym. Np., jak
                      podaje ks. G. Sosna w swej Bibliografii.., w lutym 1935 r. w Milejczycach
                      przeprowadzono akcję na rzecz nauczania religii w jęz. białoruskim.
                      Odmienna była sytuacja na terenie Południowego Podlasia, które podlegało
                      Komitetowi Okręgowemu KPZB w Brześciu. We wschodniej części pow. bialskiego i
                      konstantynowskiego istniało 27 kół KPZB z 200 członkami (Komitet Powiatowy był w
                      Zabłociu, zaś Komitety Rejonowe w Połoskach i Międzylesiu) oraz 11 kół Komsomołu
                      Zachodniej Białorusi z 50 członkami. W odróżnieniu od terenu pow. bielskiego
                      istniały tu już różnego rodzaju organizacje ukraińskie, więc i KPZB na tym
                      terenie miała bardziej ukraiński charakter. Wg raportów miejscowej policji, przy
                      rewizjach u działaczy KPZB na tym terenie znajdywano literaturę w języku
                      ukraińskim — wydawnictwa KC KPZU, Komsomołu Zachodniej Ukrainy i
                      zachodnioukraińskiej sekcji Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom.
                      Również napisy na plakatach i transparentach były w języku ukraińskim.
                      Problem białoruski na terenie pow. bielskiego powrócił ponownie jesienią 1939
                      r., gdy został on „po wsze czasy" (trwały one jednak tylko do czerwca 1941 r.)
                      włączony do Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.
                      • lechowski51 Edukacji cd. 24.03.10, 14:57
                        Działalność organizacji lewicowych i białoruskich w powiecie bielskim

                        Organizacjami rewolucyjnymi, które prowadziły w latach dwudziestych ożywioną
                        działalność polityczną we wschodniej części pow. bielskiego były Komunistyczna
                        Partia Zachodniej Białorusi i Hromada. Organizacje te dzięki radykalizmowi
                        społecznemu szybko znajdowały podatny grunt dla swej działalności wśród ubogiej
                        ludności chłopskiej i miejskiej. Sprzyjał temu też fakt, iż znaczna część tej
                        ludności powróciła właśnie z „bieżeństwa" z obszarów objętych rewolucją. Jak
                        pisze A. Bergman z dokumentów KPZB z okresu wyborów 1922 r. wiadomo, że — w
                        szczególności w środowiskach repatriantów — zanim rozwinęła się na tych terenach
                        szersza działalność partii komunistycznej lub prokomunistycznej, szukano wprost
                        kontaktu z jakąkolwiek organizacją proradziecką lub wręcz komunistyczną, wśród
                        repatriantów było bowiem wielu świadomych komunistów, uczestników rewolucyjnych
                        wydarzeń na terenie Rosji, marynarzy słynnej floty kronsztadzkiej itp.
                        [Aleksandra Bergman, Sprawy białoruskie w II Rzeczypospolitej, Warszawa 1984].
                        Dodać można, iż właśnie w Nowym Berezowie koło Hajnówki mieszka były marynarz,
                        który twierdzi, że to właśnie on ładował do działa „Aurory" pocisk, którego
                        odpalenie miało dać początek rewolucji bolszewickiej.
                        Fakt silnych nastrojów rewolucyjnych wśród białoruskich i ukraińskich mas
                        chłopskich dostrzeżony został oczywiście przez KC Komunistycznej Partii
                        Robotniczej Polski (od 1925 r. Komunistycznej Partii Polski), która zaczęła
                        szukać sposobu rozciągnięcia na nie swego wpływu. W 1923 r., na II Zjeździe KPRP
                        przyjęto hasło samookreślenia narodów aż do oderwania i ziemi dla chłopów.
                        Umożliwiło to ułożenie stosunków KPRP z białoruskim i ukraińskim ruchem
                        komunistycznym i przyjęcie nowych rozwiązań organizacyjnych. Ponieważ zgodnie ze
                        statutem Międzynarodówki Komunistycznej w danym państwie mogła istnieć tylko
                        jedna partia komunistyczna, II Zjazd przyjął uchwałę o rozciągnięciu
                        działalności KPRP na całe terytorium państwa. Jednocześnie ustalono, iż
                        dotychczasowa Komunistyczna Partia Galicji Wschodniej zostanie przemianowana na
                        Komunistyczną Partię Zachodniej Ukrainy, stanowiąc organizację obwodową KPRP. Na
                        analogicznych zasadach miała zostać utworzona Komunistyczna Partia Zachodniej
                        Białorusi. KPZB swoją działalnością miała objąć teren tzw. Litwy i Białorusi
                        (dawne gubernie Litewsko-białoruskie"), a więc także zamieszkane przez Ukraińców
                        Polesie i pow. bielski.
                        Powołanie KPZB nastąpiło w 1923 r. w Wilnie. Odbyła się tam konferencja
                        przedstawicieli czterech istniejących w tym czasie organizacji terenowych —
                        białostockiej, brzeskiej, grodzieńskiej i wileńskiej. Uznana ona została za I
                        Konferencję powołanej w czasie jej obrad Komunistycznej Partii Zachodniej
                        Białorusi. Jej narodowy charakter pomoże nam ocenić kolejny cytat z książki A.
                        Bergman: Jeszcze przed powstaniem KPZB, KC KPRP zwrócił się do swojego
                        przedstawiciela w Moskwie (Marii Koszutskiej — „Wery", „Kostrzewy"), by ten
                        wymógł na Boguckim (przedstawicielu KC KPRP w Mińsku) wysłanie do kraju
                        chociażby jednego Białorusina do pracy partyjnej. Sytuacja nadal była krytyczna,
                        bowiem nawet w nowo powstałym KC KPZB nie było nikogo władającego swobodnie
                        językiem białoruskim, znającego sprawy białoruskie, historię Białorusi, problemy
                        chłopskie.
                        Z czasem sytuacja uległa zmianie i do działań KPZB włączyli się świadomi i
                        wykształceni Białorusini (30.12.1923 r. wstąpiła do KPZB Białoruska Organizacja
                        Rewolucyjna), którzy z czasem stali się jej czołowymi działaczami, łącząc sprawy
                        narodowe z ideami komunistycznymi — realizując w praktyce leninowskie pojmowanie
                        walki narodowowyzwoleńczej jako składowej części rewolucji socjalistycznej. [A.
                        Bergman, Sprawy białoruskie...].
                        Jak więc widzimy, powstanie KPZB nie było zasługą działaczy białoruskich, lecz
                        formą realizacji potrzeb i strategii ruchu rewolucyjnego podporządkowanego
                        Międzynarodówce komunistycznej w środowisku zradykalizowanych chłopów
                        białoruskich, a na Polesiu i na Podlasiu także ukraińskich. Pisma KC KPZB
                        wydawane były zarówno w języku rosyjskim — „Bolszewik" (czasem po białorusku
                        jako „Balszawik"), „Partrobotnik" (pismo dla działaczy aparatu partyjnego) i po
                        białorusku — „Czyrwony Ściah" (Czerwony Sztandar), ,Pad Ściaham Kamunizmu". Z
                        czasem działacze KPZB zdominowali wszystkie białoruskie organizacje lewicowe,
                        jak chociażby Hromadę czy Towarzystwo Szkoły Białoruskiej.
                        Odbyta w styczniu 1926 r. II Konferencja KPZB w swych uchwałach przedstawiła
                        marksistowską analizę walki narodowowyzwoleńczej na tzw. Białorusi Zachodniej
                        oraz program częściowych żądań w tej sferze:
                        a/ przeciw kolonizacji i polonizacji Białorusi zachodniej;
                        b/ przeciw zamykaniu szkół białoruskich i zamianie ich na dwujęzyczne;
                        c/ o państwowe szkoły w języku ojczystym dla całej miejscowej ludności, o
                        legalizację tajnych szkół białoruskich i zaniechanie represji wobec nauczycieli
                        i rodziców żądających szkoły w języku ojczystym;
                        d/ o dopuszczenie do używania we wszystkich urzędach, w tym także sądowych i
                        organach samorządowych, wszystkich języków miejscowej ludności, a przede
                        wszystkim białoruskiego, żydowskiego, litewskiego i ukraińskiego;
                        e/ przeciw usuwaniu ze stanowisk państwowych i samorządowych białoruskich,
                        żydowskich i ukraińskich urzędników oraz o przyjęcie z powrotem usuniętych;
                        f/ przeciw szykanom wobec białoruskiej, litewskiej i ukraińskiej prasy;
                        g/ przeciw zamykaniu białoruskich organizacji spółdzielczych i
                        kulturalno-oświatowych;
                        h/ przeciw polonizacji miejscowej ludności przez kościoły.
                        Uchwały stwierdzały dalej, że tylko rewolucja proletariacka umożliwi pełne
                        samookreślenie narodowe, lecz KPZB będzie popierała na razie wszystkie częściowe
                        żądania ujarzmionych narodowości, w tym również postulat krajowego Sejmu i
                        autonomii.
                        Tak więc z materiałów programowych wyłania nam się obraz KPZB jako organizacji
                        terytorialnej, w kwestii narodowej koncentrującej się na problemach
                        najliczniejszej na jej obszarze działania ludności białoruskiej, lecz
                        uwzględniającej fakt istnienia w południowej części tego obszaru ludności*
                        ukraińskiej — ukraiński ruch narodowy był w owym czasie najsilniejszy w Brześciu
                        i jego okolicach.
                        Sprawą bardzo ważną dla umocnienia wpływów ruchu komunistycznego, było
                        stworzenie na terenie objętym działalnością KPZB legalnej organizacji
                        chłopskiej, co uwidoczniło się w zmianie stanowiska KPP po jej II Zjeździe
                        (styczeń-luty 1925 r.). Zbiegło się to z umacnianiem tendencji lewicowych wśród
                        części posłów Białoruskiego Klubu Poselskiego, którzy 24 czerwca 1925 ?.
                        utworzyli nowy klub — Białoruskiej Włościańsko-Robotniczej Hromady, mający swoją
                        działalność rozszerzyć także poza Sejm, stając się zalążkiem przyszłej
                        organizacji masowej. W jego skład weszli posłowie: Piotr Miotła, Szymon
                        Rak-Michajłowski, Paweł Wołoszyn i Bronisław Taraszkiewicz, a od 1926 r. Jerzy
                        Sobolewski.
                        Realizacja planu stworzenia organizacji masowej postępowała jednak bardzo wolno.
                        Opieszale przebiegały również prace nad projektem programu, którego pierwsza
                        wersja była dyskutowana w sierpniu 1925 r. Omawiali ją przedstawiciele KPP,
                        KPZB, Rosyjskiej Komunistycznej Partii (bolszewików), działacze białoruscy i
                        Bronisław Taraszkiewicz jako prezes Klubu BWR Hromady. Stwierdzono, że projekt
                        ten niewiele różnił się od programu komunistycznego i dlatego zalecono
                        opracowanie nowego, uwzględniającego m.in. szerszy zakres haseł bieżących.
                        Ostatecznie program i statut Hromady opublikowano w maju 1926 r.
                        Wywiązała się także polemika nad charakterem Hromady i stosunkiem do niej
                        komunistów. Dyskusja toczyła się głównie w styczniu 1926 r. na III Konferencji
                        KPZB, przy czym dyskutowano nad tym, czy Hromada ma być organizacją
                        terytorialną, czy narodowościową. Ostatecznie większość uczestników
                        wypowiedziała się za pierwszą koncepcją — teryto
                        • lechowski51 Pomylilem.Teraz wlasciwy material 24.03.10, 15:00
                          Białoruskie organizacje na terenie Białegostoku i Białostocczyzny - rys historyczny

                          Nowoczesny białoruski ruch narodowy zaczął się rozwijać w II połowie XIX wieku.
                          Przez półtorej stulecia — wraz z dojrzewaniem włościaństwa do udziału w życiu
                          ogólnospołecznym — tworzyły go kolejne pokolenia Białorusinów. U podstaw procesu
                          unarodowienia wszystkich warstw ludności Białorusi legła carska ustawa z 1861 r.
                          o uwolnieniu chłopów od zależności poddańczej. Mieszkańcy obecnej
                          Białostocczyzny także wzięli udział w tym ogólnym procesie samostanowienia
                          narodu białoruskiego.

                          Na Białostocczyźnie, będącej etnicznym stykiem polsko-białoruskim, na początku
                          lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia zorganizowano konspiracyjną organizację,
                          do której weszli przedstawiciele wszystkich warstw społecznych. Jej twórcy,
                          wywodzący się ze szlachty, dążąc do przyciągnięcia szerokiej rzeszy włościaństwa
                          białoruskiego, wydawali literaturę propagandową w języku białoruskim, m.in.
                          pismo “Mużyckaja Prauda”. Najważniejszym celem kierownictwa tej konspiracji była
                          walka z rosyjskim zaborcą o odtworzenie Rzeczypospolitej w granicach sprzed 1772
                          r. W tym okresie ożywiła się również ideologiczna walka na płaszczyźnie
                          religijnej o prymat unickości nad prawosławiem. Jedną z czołowych postaci tej
                          konspiracji, a także jej współorganizatorem oraz autorem białoruskich
                          publikacji, był Konstanty Kalinowski — syn dzierżawcy majątku Mostowlany
                          (obecnie w gm. Gródek).

                          Wywołane w styczniu 1863 r. zbrojne powstanie przeciwko carskiej Rosji poniosło
                          porażkę. Jak się okazało, odtworzenie dawnej Rzeczypospolitej było już w tym
                          czasie niemożliwe. Wówczas to na Białostocczyźnie, także na polu religijnym
                          skończyła się pewna epoka, bowiem ostatecznie przegrała idea unicka. Udział
                          białoruskich chłopów w powstaniu — co zasługuje na szczególne podkreślenie —
                          ukazał już całkowicie nową jakość polityczną, społeczną oraz narodowościową.
                          Mianowicie, do głosu zaczęły dochodzić szerokie rzesze Białorusinów — jeszcze
                          słabo dostrzegane i całkowicie niedoceniane jako partner polityczny przez
                          narodowe elity polskie, a także rosyjskie.

                          Porażka ukształtowanej w I połowie XIX w. szlacheckiej idei państwa polskiego
                          otwierała nowy okres na ziemiach białoruskich dawnej Rzeczypospolitej. Jednak
                          dopiero następne pokolenie młodych Białorusinów konkretnie określiło swoje
                          narodowe dążenia. Przy tym należy stwierdzić, że działo się to pod wpływem
                          kształtujących się wówczas w Europie idei socjalistycznych. W latach
                          siedemdziesiątych w imperium rosyjskim, a w tym na ziemiach zamieszkałych przez
                          Białorusinów, zaczął się szerzyć tzw. “socjalizm chłopski” — w literaturze
                          historycznej określany mianem narodnictwa. Początkowo ruch narodnicki rozwijał
                          się głównie w środowiskach szkolnych i studenckich. Jedną z form jego
                          działalności były samokształceniowe kółka młodzieżowe, które na terenie
                          Białostocczyzny istniały m.in. w Bielsku Podlaskim i Białymstoku.

                          Z tym środowiskiem związany był Ignacy Hryniewicki, rodem z Hryniewicz pod
                          Bielskiem Podlaskim. Jako student Petersburskiego Instytutu Technologicznego
                          wstąpił w 1879 r. do ogólnorosyjskiej partii Narodnaja Wola (Wola Ludu) i był w
                          niej współtwórcą białoruskiej frakcji, której program opublikowano w 1884 r. w
                          rosyjskojęzycznym czasopiśmie “Homan”. Wcześniej jednak, bo w 1881 r., Ignacy
                          Hryniewicki został śmiertelnie ranny podczas udanego zamachu na cara Aleksandra
                          II w Petersburgu.

                          Na przełomie stuleci nowoczesna białoruska świadomość narodowa zaczęła przenikać
                          do coraz szerszych rzesz ludności. Sprzyjało temu podnoszenie się poziomu
                          materialnego społeczeństwa oraz rozwój edukacji. Procesowi upowszechniania się
                          idei narodowej wśród włościaństwa, czyli najliczniejszej warstwy społeczeństwa,
                          nie przeciwdziałała rusyfikacyjna polityka władz carskich, chociaż powodowała
                          ona umacnianie się rusofilstwa.

                          Działalność białoruskich organizacji narodowych na Białostocczyźnie w okresie
                          carskiej Rosji nie była zbyt aktywna. Na pewno docierali tu ze swoim programem
                          członkowie Białoruskiej Socjalistycznej Hromady. Jednym z jej założycieli był
                          Iwan Kraskowski, pochodzący z rodziny duchownego prawosławnego z parafii w
                          Dubiczach Cerkiewnych (obecnie powiat hajnowski). Wpływy BSH na Białostocczyźnie
                          potwierdza też udział Jauhiena Chlebcewicza, syna duchownego prawosławnego z
                          Klejnik (obecnie powiat hajnowski), w II Zjeździe tej partii, obradującym w
                          Mińsku na początku 1906 r. Działacze Hromady zwracali przede wszystkim uwagę na
                          pracę organiczną wśród mieszkańców wsi, propagując m.in. idee spółdzielczości.
                          Swoich członków i sympatyków miał też Białoruski Związek Nauczycielski i Koło
                          Młodzieży Białoruskiej w Grodnie.

                          Powolny, ale systematyczny rozwój organizacyjny społeczności białoruskiej na
                          Białostocczyźnie przerwała I wojna światowa. Wskutek przesuwania się frontu
                          rosyjsko-niemieckiego na wschód, w sierpniu 1915 r., przeważająca większość
                          Białorusinów ewakuowała się — udała się w bieżeństwo — w głąb Rosji. Nieliczni
                          pozostali znaleźli się w niekorzystnym położeniu. Mimo tego, w końcowym okresie
                          wojny niemiecko-rosyjskiej Białorusini utworzyli na Białostocczyźnie własne
                          szkoły, nad pracą których czuwała Grodzieńska Białoruska Rada Szkolna. W gminach
                          wiejskich tworzono białoruskie rady chłopskie, jako miejscowe przedstawicielstwa
                          obywateli. Już na początku 1918 r. z Rosji zaczęli wracać bieżeńcy, którzy
                          zasilali samoorganizujące się społeczeństwo. Dalszy rozwój lokalnych struktur
                          białoruskich przerwało w końcu lutego 1919 r. wkroczenie wojsk polskich i
                          zainstalowanie się polskiej administracji. Czołowych białoruskich działaczy
                          politycznych, nauczycieli, urzędników uwięziono w obozie w Białymstoku (tzw.
                          Stacja Rozdzielcza).

                          Po upadku w Rosji caratu, białostoccy bieżeńcy czynnie uczestniczyli w
                          działalności białoruskich organizacji emigracyjnych. Między innymi w
                          moskiewskiej Białoruskiej Hromadzie funkcję sekretarza pełnił Nestor Pierewoj,
                          rodem z Knoroz w pow. Bielsk Podlaski, a w podobnej organizacji w Barnaule
                          (gubernia ałtajska) działał Bazyli Dzun ze wsi Szymki (gm. Michałowo). Wielu
                          aktywistów z organizacji białoruskich bieżeńców powróciło w latach 1918-1922 z
                          Rosji na Białostocczyznę i tu kontynuowało swoją działalność.

                          W końcu 1920 r. został zawarty rozejm polsko-bolszewicki, co umożliwiło
                          bieżeńcom masowy powrót na Białostocczyznę. Po kilkuletniej nieobecności
                          najczęściej wracali do swych wsi zastając w nich zrujnowane gospodarstwa. Na
                          nieraz tragiczną sytuację ekonomiczną tej ludności nakładały się dyskryminacyjne
                          działania władz polskich, odreagowujących na tzw. “ruskich”, czyli
                          Białorusinach, antypolską politykę okresu carskiego. Szczególne szykany,
                          włącznie z konfiskatą majątków, dotykały parafie prawosławne. Takie działania
                          uderzały w Białorusinów, z których zdecydowana większość była wyznania
                          prawosławnego.

                          W marcu 1921 r. podpisano traktat pokojowy między rządem polskim a rosyjskimi
                          władzami bolszewickimi. Dokonany został rozbiór ziem białoruskich. Z tym
                          ustaleniem nie zgodziło się żadne polityczne ugrupowania białoruskie uznające
                          utworzoną w marcu 1918 r. Białoruską Republikę Ludową za jedyną legalną
                          państwowość na ziemiach białoruskich.

                          Białorusini na Białostocczyźnie, zarządzanej przez polską administrację, zaczęli
                          tworzyć organizacje konspiracyjne. Ideowo były one powiązana z kierowanym przez
                          Białoruską Partię Socjalistów-Rewolucjonistów (eserów) emigracyjnym rządem
                          Białoruskiej Republiki Ludowej, który przebywał wówczas w litewskim Kownie. Na
                          obecnym terytorium Białostocczyzny w 1922 r. w antypolskich strukturach skupiło
                          się kilkaset osób. Jedną z głównych postaci tej konspiracji była Wiera
                          Masłowska, rodem z Ogrodniczek pod Białymstokiem. Najsilniejsza organizacja
                          powstała w powiecie bielskim, na czele której stanął, pochodzący z Grabowca pod
                          Dubiczami Cerkiewnym
                          • lechowski51 Re: Pomylilem.Teraz wlasciwy material 24.03.10, 15:02
                            cd
                            Najsilniejsza organizacja powstała w powiecie bielskim, na czele której stanął,
                            pochodzący z Grabowca pod Dubiczami Cerkiewnymi, Herman Szymaniuk ps.
                            “Skomoroch”. Celem konspiracji było utworzenie niepodległego państwa
                            białoruskiego. Wiosną 1922 r. w Puszczy Białowieskiej utworzony został około
                            30-osobowy oddział partyzancki, który przeprowadził kilka akcji. Szybka i
                            zakrojona na dużą skalę reakcja władz polskich spowodowała rozbicie tego
                            oddziału. Pięciu ujętych partyzantów Sąd Doraźny w Białymstoku skazał 23 V 1922
                            r. na śmierć. Rozstrzelano wówczas: Andrzeja Tomaszuka, Demiana Martyniuka,
                            Iwana Sacharczuka, Iwana Piceluka, natomiast Pantelejmonowi Niczyporukowi, ze
                            względu na młody wiek (16 lat), wyrok śmierci zamieniono na dożywocie. Zdrada
                            komendanta organizacji powiatu sokólskiego przyczyniła się do masowych
                            aresztowań konspiratorów z powiatów: sokólskiego, białostockiego, bielskiego,
                            grodzieńskiego i wołkowyskiego. Spośród lokalnego kierownictwa policja
                            zatrzymała m.in. Wierę Masłowską, natomiast Herman Szymaniuk przedostał się do
                            Litwy. W maju 1923 r. w Białymstoku odbył się proces 45 osób, a w tym
                            białoruskich posłów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej: Szymona Jakowiuka i
                            Sergiusza Baranowa, obwinianych — jak zapisano w akcie oskarżenia — o udział w
                            spisku, zawiązanym w celu oderwania od Polski, za pomocą powstania zbrojnego,
                            części jej terytorium państwowego i stworzenie z oderwanej części niepodległej
                            republiki białoruskiej. Dwudziestu oskarżonych polski sąd uznał za winnych i
                            wydał im wyroki więzienia od roku do dożywocia.

                            Rozbicie radykalnej, niepodległościowej organizacji konspiracyjnej nie
                            przeszkodziło w przygotowaniach Białorusinów do wyborów parlamentarnych, które
                            odbyły się w listopadzie 1922 r. Utworzony wówczas Białoruski Komitet Wyborczy
                            wystąpił oficjalnie z trzema zasadniczymi postulatami: 1/ ziemia dla chłopów, 2/
                            szkoły z językiem ojczystym, 3/ autonomia terytorialna dla Białorusi Zachodniej.
                            Sprawnie przeprowadzona kampania wyborcza sprawiła, że na Białostocczyźnie
                            posłami do Sejmu RP zostali: z okręgu białostocko-sokólsko-wołkowyskiego
                            Włodzimierz Kalinowski — rodem spod Brześcia, z okręgu bielskiego Szymon
                            Jakowiuk — urodzony w Dubinach pod Hajnówką, z okręgu augustowsko-grodzieńskiego
                            Sergiusz Baranow — z Grodna. Posłowie ci weszli do parlamentarnego Klubu
                            Białoruskiego. Na terenie ówczesnego woj. białostockiego Klub Białoruski powołał
                            swoje biura w kilku miejscowościach: Bielsku Podlaskim, Grodnie, Kleszczelach,
                            Krynkach, Sokółce i Wołkowysku. Niestety, wszyscy wymienieni posłowie zasiadali
                            w Sejmie bardzo krótko. Szymona Jakowiuka i Sergiusza Baranowa — jak już
                            wspomniano — postawiono przed sądem i skazano na kilkuletnie kary więzienia.
                            Jakowiukowi udało się uciec do Litwy i tam kontynuował on pracę w białoruskich
                            organizacjach emigracyjnych. Baranowa osadzono jednak w więzieniu. Natomiast
                            Włodzimierzowi Kalinowskiemu władze odmówiły obywatelstwa polskiego i
                            unieważniły jego mandat poselski. Na miejsce Kalinowskiego — zgodnie z prawem
                            wyborczym — do Sejmu RP wszedł Paweł Wołoszyn z Harkawicz (obecnie gm. Szudziałowo).

                            W wyniku ostrych zmagań Białorusinów z władzami polskimi o elementarne prawa
                            obywatelskie, coraz bardziej radykalizowały się nastroje działaczy białoruskich,
                            nawet tych o polonofilskich poglądach. Radykalizm w szczególności uwidaczniał
                            się wśród młodego pokolenia, które nie miało żadnej perspektywy polepszenia
                            swego bytu ze względu na powszechną po wojnie biedę oraz bardzo ograniczoną
                            możliwość zdobywania wykształcenia. Wykorzystali te nastroje działacze
                            komunistyczni, którzy w końcu 1923 r. powołali nielegalną Komunistyczną Partię
                            Zachodniej Białorusi. Jej szeregi zasilili m.in. niektórzy uczestnicy
                            konspiracji eserowskiej z 1922 r. We wsiach białoruskich na Białostocczyźnie
                            zaczęły powstawać jaczejki (koła) KPZB. Instancjami skupiającymi te podstawowe
                            organizacje partyjne były komitety rejonowe i miejskie, działające w większych
                            miejscowościach ówczesnego województwa białostockiego: Białymstoku, Bielsku
                            Podlaskim, Brańsku, Grodnie, Kleszczelach, Wołkowysku i Zabłudowie. W
                            Białymstoku i Grodnie istniały komitety okręgowe. Należy podkreślić, że KPZB nie
                            była pod względem narodowościowym organizacją czysto białoruską, ponieważ w
                            miastach należeli do niej głównie Żydzi, a w zachodnich gminach powiatów:
                            białostockiego, bielskiego i sokólskiego — także Polacy. Na pierwszym miejscu
                            komuniści stawiali walkę klasową, czyli likwidację “klas eksploatatorskich” i
                            przejęcie władzy, w wyniku czego miała nastąpić poprawa bytu najbiedniejszej
                            ludności bez względu na narodowość. Były to zamierzenia utopijne, ale w danych
                            warunkach bardzo atrakcyjne dla części ludności białoruskiej, czy też
                            żydowskiego proletariatu.

                            Szerzeniu się ideologii komunistycznej we wsiach białoruskich nie przeszkodziła
                            szeroko zakrojona akcja tzw. likwidacji KPZB, którą przeprowadziła polska
                            policja polityczna w sierpniu 1925 r. Na Białostocczyźnie aresztowano wówczas
                            kilkaset osób podejrzewanych o komunizm, a w tym nie należących do KPZB. Z
                            powodu braku miejsca w więzieniach, dla zatrzymanych stworzono trzy obozy: na
                            Pietraszach pod Białymstokiem oraz w Orli i Bielsku Podlaskim. Policja w celu
                            wymuszenia zeznań stosowała wobec niewinnych ludzi tortury, o czym posłowie
                            białoruscy powiadomili Sejm RP. Nie spowodowało to żadnych konsekwencji wobec
                            funkcjonariuszy państwowych, którzy popełnili zwykłe przestępstwa. Większość
                            aresztowanych szybko została zwolniona, gdyż nie zdołano im postawić konkretnych
                            zarzutów, natomiast pozostali czekali nawet kilka lat na rozprawy sądowe.
                            Największy proces, tzw. “133”, miał miejsce w Białymstoku w 1928 r.

                            Na początku 1924 r. przy KPZB utworzono nielegalny Komunistyczny Związek
                            Młodzieży Zachodniej Białorusi, który kształcił przyszłe kadry dla partii
                            komunistycznej. W wielu miejscowościach powstały jaczejki tej młodzieżówki.

                            Komuniści prowadzili przede wszystkim działalność propagandową,
                            rozpowszechniając swoje wydawnictwa oraz organizowali legalne manifestacje na 1
                            maja, bądź nielegalne — z okazji różnych rocznic, np. śmierci Włodzimierza
                            Lenina. W ten sposób zagospodarowywali niezadowolenie szerokich rzesz ludności i
                            powiększali liczbę sympatyków.

                            W połowie lat dwudziestych większość posłów Klubu Białoruskiego, dostrzegając
                            radykalne nastroje ludności, doszła do przekonania, że tylko poprzez
                            wykorzystanie tego powszechnego niezadowolenia w ramach legalnej partii
                            politycznej można będzie wpłynąć na zmianę stanowiska władz polskich wobec
                            problemu białoruskiego. Dlatego 24 VI 1925 r. w Sejmie powstał oddzielny klub
                            Białoruskiej Włościańsko-Robotniczej Hromady, do którego wszedł również Paweł
                            Wołoszyn. Zaczęto tworzyć nową, masową partię polityczną. Czołowa postać BWRH,
                            poseł Bronisław Taraszkiewicz, opracował statut i program partii, które wydano w
                            Wilnie w 1926 r. Na plan pierwszy wysunięta została walka o wyzwolenie narodowe.
                            Tuż za tym postulatem postawiono na sojusz chłopów i robotników, którzy
                            solidarnie mieli walczyć o sprawiedliwy ustrój społeczny — o władzę dla ludzi
                            pracujących. Żądano reformy rolnej korzystnej dla włościan, a także edukacji w
                            języku ojczystym. Instytucje kościelne miały być oddzielone od struktur państwowych.

                            Bardzo szybko, tylko w drugim półroczu 1926 r., na terenie Białostocczyzny w
                            hurtkach (kołach) Hromady skupiło się około 5 tysięcy osób. Prawie w każdej wsi
                            białoruskiej był hurtok lub kilku członków tej partii. Administracja polska,
                            dostrzegając realne zagrożenie przejęcia władzy w regionie przez białoruskich
                            działaczy w wyniku demokratycznych procedur, posłużyła się prowokacjami, które
                            miały miejsce podczas powiatowych zjazdów Hromady. Tak było w Białymstoku w
                            listopadzie 1926 r., a na terenie powiatu bielskiego doszło nawet do pogromu
                            delegatów na Zjaz
                            • lechowski51 Re: Pomylilem.Teraz wlasciwy material 24.03.10, 15:04
                              cd opracowania
                              Tak było w Białymstoku w listopadzie 1926 r., a na terenie powiatu bielskiego
                              doszło nawet do pogromu delegatów na Zjazd, który miał się odbyć w Starym
                              Berezowie. Jednak dopiero aresztowanie osób z centralnego kierownictwa Hromady
                              oraz aktywistów terenowych, a w tym także na Białostocczyźnie, przerwało dalszy
                              rozwój tej największej w ówczesnej Europie chłopskiej partii politycznej. Do
                              więzienia trafili m.in.: prezes Komitetu Powiatowego w Białymstoku Aleksander
                              Grześ, sekretarz tego Komitetu Bazyli Kozłowski oraz prezes Komitetu sokólskiego
                              Jan Giełda.

                              Władze nie mogąc jednak wyraźnie osłabić działalności Hromady zdelegalizowały tę
                              partię 23 III 1927 r. Część działaczy, obawiając się dalszych aresztowań,
                              emigrowała nielegalnie do Białoruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.
                              Jak należy sądzić powodem nielegalnych wyjazdów była również fatalna sytuacja
                              bytowa członków BWRH.

                              Obok partii politycznej, jaką była Białoruska Włościańsko-Robotnicza Hromada, w
                              drugiej połowie lat dwudziestych na Białostocczyźnie szerszą działalność
                              rozwinęło Towarzystwo Szkoły Białoruskiej — wcześniej istniejące tylko w
                              województwie wileńskim. Zajmowało się ono szerzeniem białoruskiej kultury. Przy
                              strukturach organizacyjnych TSzB w Białymstoku i Gródku utworzono biblioteki.
                              Zasadnicza działalność skupiała się na prowadzeniu akcji zmierzającej do
                              otwierania szkół białoruskich. Jednak polskie władze, mimo składania przez
                              ludność deklaracji wyrażających chęć kształcenia dzieci w języku ojczystym, nie
                              zezwalały na otwieranie takich placówek oświatowych. Część byłych członków
                              Hromady, którzy w 1927 r. przeszli do Towarzystwa, mocno upolityczniło jego
                              działalność. Polska administracja, śledząc te poczynania, stosowała represje w
                              postaci administracyjnych zakazów zbierania się członków na statutowych
                              zjazdach, zaś policja polityczna przeprowadzała aresztowania osób podejrzewanych
                              — o jak to określano — “wywrotową” działalność. W końcu lat dwudziestych TSzB
                              było już traktowane na równi z nielegalną KPZB, na co wskazują sprawozdania
                              wojewody białostockiego. Otóż w tej urzędowej dokumentacji, począwszy od
                              listopada 1929 r., organizacja ta występuje obok partii komunistycznej w
                              rozdziale: “Ruch wywrotowy”.

                              Na wyróżnienie zasługuje działalność lokalnej struktury TSzB w Białymstoku,
                              którą kierował Nikita Fiedoruk. Przy udziale Towarzystwa, w lipcu 1929 r.
                              utworzona została Spółdzielnia Wydawniczo-Oświatowa “Ruń”. W Białymstoku
                              powstała wówczas księgarnia z białoruskimi wydawnictwami. Owocna praca
                              białostockich Białorusinów związana była m.in. z odsunięciem się od sfery
                              polityki, a zajęciem działalnością kulturalno-oświatową. Jednak antybiałoruskość
                              władz doprowadziła do likwidacji w 1932 r. spółdzielni, a w 1934 r. Zarządu
                              Okręgu Towarzystwa Szkoły Białoruskiej w Białymstoku.

                              Obok TSzB, w 1926 r. rozpoczął działalność Białoruski Instytut Gospodarki i
                              Kultury — związany z umiarkowanym nurtem politycznym reprezentowanym przez
                              Białoruski Związek Włościański. Miał on dobrze zorganizowane koło w Narewce,
                              przy którym w 1929 r. powołano spółdzielnię spożywców. Jednak Instytut nie
                              zdobył większych wpływów wśród białoruskiej ludności na Białostocczyźnie.

                              Po rozbiciu BWRH przez władze państwowe, w środowisku białoruskim wykształciły
                              się trzy rywalizujące ze sobą nurty polityczne, które w 1928 r. oddzielnie
                              wzięły udział w wyborach do Parlamentu RP. Największe wpływy wśród ludności
                              białoruskiej miało ugrupowanie lewicowe, utworzone przez byłych działaczy
                              Hromady, a powiązane z nielegalną KPZB. W czasie wyborów utworzyli oni Centralny
                              Komitet Wyborczy Białoruskiego Zjednoczenia Robotniczo-Chłopskiego. Nurt
                              umiarkowany powołał natomiast Białoruski Centralny Zjednoczony Komitet Wyborczy.
                              W jego skład weszły trzy partie: Białoruski Związek Włościański, Białoruskie
                              Prawosławne Zjednoczenie Demokratyczne i Białoruska Chadecja. Natomiast trzecia
                              orientacja — polonofilska Białoruska Radykalna Partia Ludowa — weszła w skład
                              piłsudczykowskiego Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem. To rozbicie było
                              m.in. przyczyną lokalnej porażki ugrupowań białoruskich, które na
                              Białostocczyźnie nie wprowadziły do Parlamentu RP swoich przedstawicieli. Należy
                              przy tym zaznaczyć, że do takiego wyniku w znacznym stopniu przyczyniła się
                              również kilkuletnia, antybiałoruska polityka władz polskich.

                              Do Sejmu RP weszli przedstawiciele białoruscy z innych terenów Białorusi
                              Zachodniej. Lewicowi posłowie utworzyli Białoruski Włościańsko-Robotniczy Klub
                              Poselski “Zmahańnie”. W Hajnówce w 1930 r. otworzył on swój sekretariat, który
                              władze państwowe szybko jednak zlikwidowały. Posłowie tego Klubu najbardziej
                              efektywną działalność prowadzili jeżdżąc po Białostocczyźnie i uczestnicząc w
                              masowych wiecach. Takie spotkania mogły podobać się wielu Białorusinom. Na
                              przykład w Gródku, na wiecu posła Ignacego Dworczanina, przy udziale
                              zgromadzonych tam 300 osób, przyjęto rezolucję do władz z następującymi
                              postulatami: Żądamy rozdzielenia ziemi obszarniczej wśród małorolnych chłopów
                              białoruskich bez wykupu, żądamy 8-godzinnego dnia pracy, żądamy zwolnienia
                              wszystkich więźniów politycznych, żądamy otwarcia zamkniętych szkół białoruskich
                              i nie krępowania działalności TSzB. W 1930 r. posłowie z Białoruskiego
                              Włościańsko-Robotniczego Klubu Poselskiego “Zmahańnie” zostali aresztowani.
                              Odbyło się to niejako na marginesie ogólnokrajowej akcji piłsudczykowskiego
                              rządu, w efekcie której rozwiązano Parlament i aresztowano czołowych działaczy
                              polskiej opozycji.

                              Na Białostocczyźnie w latach dwudziestych elity białoruskie poniosły olbrzymie
                              straty w wyniku walki o elementarne prawa obywatelskie dla swojej narodowej
                              społeczności. Czołowi działacze polityczni, samorządowcy, aktywiści wiejscy za
                              udział w działalności białoruskiej byli aresztowani, poddawani torturom,
                              skazywani na wieloletni pobyt w więzieniu. Niektórzy, obawiając się represji,
                              emigrowali za granicę — głównie do Białoruskiej Socjalistycznej Republiki
                              Radzieckiej. Dlatego po tak bardzo burzliwej dekadzie ruch białoruski w
                              następnym dziesięcioleciu popadł w okres stagnacji. Większą aktywność
                              przejawiała tylko nielegalna KPZB, która — pozbawiona oficjalnej konkurencji —
                              zwiększała wpływy wśród ubogiej ludności białoruskiej, a w szczególności wśród
                              młodzieży. Jedno z większych wystąpień Białorusinów pod kierownictwem KPZB
                              przeciwko polskim władzom państwowym miało miejsce w październiku 1934 r. we wsi
                              Rajsk w powiecie bielskim. Organizatorzy wykorzystali sprzeciw chłopski w
                              związku z poborem wysokich podatków rolnych. Ten tzw. “bunt rajski”, w którym
                              uczestniczyli także mieszkańcy sąsiednich miejscowości, stłumiła dopiero akcja
                              oddziałów policji.

                              KPZB została rozwiązana w 1938 r. decyzją Międzynarodówki Komunistycznej pod
                              zarzutem, że partia ta została opanowana przez prowokatorów. W rzeczywistości
                              realizowano jednak zbrodniczą politykę Stalina. W tym okresie radziecka policja
                              polityczna wymordowała większość czołowych działaczy białoruskich, którzy
                              wcześniej wyemigrowali z Białorusi Zachodniej do BSRR, a m.in.: Hermana
                              Szymaniuka i Sergiusza Baranowa. Taki sam los spotkał czołowe postacie
                              białoruskiego ruchu narodowego: Bronisława Taraszkiewicza i Ignacego Dworczanina.

                              W końcu lat trzydziestych na Białostocczyźnie największą aktywność na niwie
                              narodowej przejawiali działacze białostoccy. Pod kierownictwem m.in. Konstantego
                              Sidorowicza i Bazylego Łukaszyka utworzyli oni w 1937 r. Spółdzielnię
                              Białoruskich Pracowników Teatralnych “Połymia”. Organizowane przedsięwzięcia
                              kulturalno-oświatowe zostały jednak uznane przez władze polskie za “wywrotowe” i
                              w lutym 1939 r. starosta białostocki wydał decyzję o zawieszeniu działalności
                              Spółdzielni.

                              Omawiając sytuację Białorusinów w latach trzydziestych nie sposób nie
                              • lechowski51 Re: Pomylilem.Teraz wlasciwy material 24.03.10, 15:06
                                c.d
                                Omawiając sytuację Białorusinów w latach trzydziestych nie sposób nie wspomnieć
                                o tzw. “stowarzyszeniach prawosławnych Polaków”, które zostały utworzone z
                                inspiracji polskiej policji politycznej w Białymstoku, Bielsku Podlaskim i
                                Sokółce. Stały się one instytucjonalnymi instrumentami polonizacji życia
                                cerkiewnego, co wymierzone było głównie w ludność białoruską. Niestety, nie
                                przeciwdziałała tej kolejnej antybiałoruskiej akcji hierarchia cerkiewna z
                                biskupem grodzieńskim Sawą (Sowietowem) na czele. Sprzeciw swój wyrażali tylko
                                nieliczni duchowni parafialni, przede wszystkim sprzeciwiając się nauczaniu w
                                szkołach religii w języku polskim.

                                Wraz z zajęciem w końcu września 1939 r. terytorium Białostocczyzny przez Armię
                                Czerwoną i zainstalowaniu się administracji radzieckiej, Białorusini znaleźli
                                się w całkowicie nowej sytuacji. W warunkach totalitarnego państwa
                                stalinowskiego nie było możliwości do rozwoju białoruskiego życia społecznego.
                                Komuniści, dążąc do pełnej kontroli nad ludnością, bez względu na narodowość,
                                pozwolili tylko na działalność Komunistycznej Partii (bolszewików) Białorusi
                                oraz Leninowskiego Komunistycznego Związku Młodzieży Białorusi. Do tego lokalne
                                kierownictwo tych organizacji tworzyli działacze, którzy przybyli na
                                Białostocczyznę wraz z wojskami radzieckimi. Miejscowym aktywistom, nawet byłym
                                członkom KPZB lub KZMZB, nie ufano i powierzano im podrzędne funkcje. Okres
                                radzieckich rządów na Białostocczyźnie przerwał 22 VI 1941 r. wybuch nowej wojny
                                i okupacja niemiecka.

                                Pod rządami niemieckimi, już w lecie 1941 r., w Białymstoku utworzony został
                                Białoruski Komitet Narodowy, na czele którego początkowo stał Czesław Chaniawka,
                                a później Władysław Tomaszczyk. Historyk Eugeniusz Mironowicz tak pisze o celach
                                tej organizacji: Praca białostockiego Komitetu Białoruskiego szła w trzech
                                kierunkach: powstrzymywania antybiałoruskiej działalności polskiej policji i
                                administracji, pomoc ludności białoruskiej dotkniętej przez wojnę oraz
                                rozbudzanie świadomości narodowej poprzez organizowanie koncertów, odczytów,
                                różnych form teatralnych, czytelnictwa. Komitet wydawał też białoruskojęzyczną
                                gazetę “Nowaja Daroha”, której redaktorem naczelnym był poeta Teodor
                                Iliaszewicz. W terenie powstawały lokalne komitety białoruskie. W lecie 1943 r.
                                te struktury przekształciły się w Białoruskie Zjednoczenie
                                Narodowo-Demokratyczne, będące w zasadzie strukturą partyjną. Oddziały nowej
                                organizacji działały w Białymstoku, Białowieży, Gródku, Hajnówce, Jałówce,
                                Michałowie i Narewce. Białostocczyznę pokryła wówczas sieć białoruskich szkół
                                podstawowych. Ponowne przyjście wojsk radzieckich, tym razem w końcu lipca 1944
                                r., przerwało ten ułomny proces organizowania się Białorusinów. Działalność, na
                                którą wyrażała zgodę okupacyjna administracja niemiecka, była ze strony
                                białoruskiej daleko idącym kompromisem, sprowadzającym się do wyboru mniejszego zła.

                                Po wyzwoleniu Białostocczyzny spod okupacji niemieckiej, rozpoczął się zupełnie
                                nowy okres w najnowszych dziejach lokalnej społeczności białoruskiej. Wskutek
                                decyzji przywódcy Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich Józefa Stalina
                                została ona odcięta kordonem granicznym od swego większościowego zaplecza,
                                stając się około 150-tysięczną mniejszością narodową zamieszkującą w państwie
                                polskim. Elita białoruska, zaangażowana wcześniej w oficjalną działalność i
                                uwikłana we współpracę z Niemcami, opuściła region udając się na zachód. Ludzie
                                ci uniknęli represji ze strony nowych, komunistycznych władz. Natomiast
                                nielicznych, którzy nie wyemigrowali, szybko wyeliminowano z życia społecznego.
                                Na przykład Jana Giełdę, byłego przewodniczącego BWRH na Sokólszczyźnie, który w
                                czasie okupacji był dowódcą białoruskiej policji w Białymstoku, za współpracę z
                                Niemcami skazano na karę śmierci i wyrok wykonano. Dyrektora białoruskiej szkoły
                                w Hajnówce, Bazylego Bachara, aresztowano i wywieziono do Związku
                                Socjalistycznych Republik Radzieckich. Podobny los spotkał w marcu 1946 r.
                                duchownego prawosławnego Konstantego Bajkę z Bielska Podlaskiego, prowadzącego
                                po wojnie nauczanie religii w białoruskich szkołach.

                                Po wyzwoleniu Białegostoku, założyciele istniejącej przed wojną Spółdzielni
                                “Połymia”, z Konstantym Sidorowiczem na czele, podjęli na nowo trud działalności
                                kulturalno-oświatowej — tym razem w ramach Zrzeszenia Pracowników Teatru
                                Białoruskiego “Połymia”. Jednak białostockie władze już w 1945 r. nie pozwoliły
                                na kontynuowanie tej białoruskiej inicjatywy.

                                W pierwszych powojennych latach w zasadzie tylko szkolnictwo było obszarem
                                oficjalnej działalności narodowej Białorusinów. Niestety, już w roku szkolnym
                                1945/1946 polskie władze oświatowe zlikwidowały białoruskie szkoły średnie, a w
                                następnym — także podstawowe. Nauczycielom liczącym na obronę ze strony Polskiej
                                Partii Robotniczej nie pomagało nawet wstępowanie w szeregi tej organizacji.
                                Realizowana przez Kuratorium Okręgu Szkolnego w Białymstoku polityka była
                                obliczona nie tylko na zniszczenie struktur białoruskich, ale skierowana także
                                przeciwko konkretnym osobom. Dotyczyło to m.in. ostatniego dyrektora Gimnazjum
                                Białoruskiego w Hajnówce Bazylego Litwińczyka. Po likwidacji tej szkoły
                                skierowano go z nakazem pracy do Ciechanowca, co w ówczesnych okolicznościach
                                oznaczało po prostu śmierć z rąk któregoś z oddziałów polskiego podziemia
                                zbrojnego. Litwińczyk, unikając tragicznego losu innych nauczycieli
                                białoruskich, już nie podjął pracy w szkolnictwie.

                                Ostra walka o władzę między dwoma polskimi opcjami, które po wyzwoleniu
                                negatywnie ustosunkowały się do niezależnych dążeń białoruskich, rozpoczęła
                                proces przechodzenia Białorusinów na stronę komunistyczną. Szczególnie
                                niewykształcona młodzież wiejska stała się przedmiotem, którym władze łatwo
                                manipulowały. Pod wpływem prowadzonej oficjalnie propagandy Białorusini
                                wchodzili w struktury totalitarnego państwa, ale funkcjonowali w nich jako
                                polscy komuniści. Według centralnego kierownictwa Polskiej Zjednoczonej Partii
                                Robotniczej te włączanie się przedstawicieli mniejszości białoruskiej w tzw.
                                “budowę socjalistycznej ojczyzny” było jednak zbyt wolne. Dlatego postanowiono
                                zmienić politykę wobec mniejszości białoruskiej i już w połowie 1949 r. ponownie
                                zezwolono na otwieranie szkół z ojczystym językiem nauczania, by przy pomocy
                                powszechnej edukacji przyśpieszyć stworzenie tzw. “socjalistycznego
                                społeczeństwa”. Białorusini wykorzystali tę sytuację i w ciągu kilku lat
                                powstała na Białostocczyźnie sieć blisko 200 szkół z językiem białoruskim.
                                Niestety, nauczano w nich przede wszystkim tzw. “treści socjalistycznych”, które
                                ograniczały problematykę białoruską i wręcz wypaczały obiektywną wiedzę o
                                narodzie białoruskim i stosunkach polsko-białoruskich.

                                Pierwszą organizacją białoruską, która rozpoczęła działalność w warunkach już w
                                pełni ukształtowanego systemu komunistycznego, było Białoruskie Towarzystwo
                                Społeczno-Kulturalne. Utworzono je na początku 1956 r. BTSK skupiło prawie całą
                                elitę białoruskiej mniejszości narodowej w Polsce. Struktura ta, w zamierzeniach
                                mająca być instrumentem polityki władz, połączyła w sobie dwie sprzeczne
                                intencje. Mianowicie, komunistycznym władzom służyła do kontrolowania
                                białoruskich inicjatyw, natomiast samym Białorusinom umożliwiała realizację
                                podstawowych potrzeb w sferze kultury. Towarzystwo w latach sześćdziesiątych
                                stało się organizacją masową i objęło zasięgiem działania prawie wszystkie
                                miejscowości Białostocczyzny zamieszkiwane przez Białorusinów. Przy udziale
                                działaczy Towarzystwa w 1966 r. utworzono w Białowieży Białoruskie Muzeum
                                Etnograficzne. Jednak już na początku następnego dziesięciolecia zostało ono
                                zamknięte.
                                • lechowski51 Re: Pomylilem.Teraz wlasciwy material 24.03.10, 15:07
                                  dokonczenie;
                                  Autonomiczną strukturą, powstałą prawie równocześnie z BTSK, była redakcja
                                  tygodnika “Niwa”. Pismo to, uważane przez kierownictwo BTSK za własny organ
                                  prasowy, w rzeczywistości do końca lat osiemdziesiątych podlegało Komitetowi
                                  Wojewódzkiemu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w Białymstoku. Odegrało
                                  jednak bardzo ważną rolę, ponieważ przyzwyczaiło Białorusinów do ojczystego
                                  słowa pisanego. Dzięki redaktorowi naczelnemu “Niwy”, Jerzemu Wołkowyckiemu, w
                                  1959 r. zawiązała się literacka grupa “Białowieża”, w której skupiło się
                                  środowisko białoruskich pisarzy i poetów. Pod szyldem BTSK publikowali oni swoją
                                  twórczość poetycką i literacką.

                                  Niestety, w latach siedemdziesiątych polityka władz Polskiej Rzeczypospolitej
                                  Ludowej wobec mniejszości narodowych zaostrzyła się i w efekcie nawet te nieduże
                                  obszary funkcjonowania Białorusinów, jak szkolnictwo i nieprofesjonalna
                                  działalność artystyczna, zostały bardzo ograniczone. Rządy I sekretarza PZPR
                                  Edwarda Gierka doprowadziły do osłabienia działalności BTSK, likwidacji szkół z
                                  wykładowym językiem białoruskim i spowodowały poważny kryzys nauczania języka
                                  ojczystego w środowiskach białoruskich. Przyczyniły się jednak do względnej
                                  poprawy materialnego bytu ludności, a w szczególności — co należy podkreślić —
                                  zrównały status rolników z mieszkańcami miast, zapewniając im bezpłatne
                                  lecznictwo i możliwość otrzymywania emerytury za zdanie gospodarstwa na rzecz
                                  skarbu państwa. Te posunięcia sprawiły, że obecnie epoka gierkowska przez wielu
                                  Białorusinów jest oceniana pozytywnie. Kryzys ekonomiczny w Polsce, który
                                  uwidocznił się u schyłku lat siedemdziesiątych i w efekcie ustąpienie w 1980 r.
                                  ekipy Gierka przerwało dalszą redukcję białoruskości na Białostocczyźnie. Zaczął
                                  się nowy etap w rozwoju mniejszości białoruskiej w Polsce.

                                  Wraz z wymuszoną wówczas — przez sprzeciw Polaków wobec totalitarnych rządów
                                  komunistycznych — demokratyzacją życia społeczno-politycznego i powiększeniem
                                  się obszaru wolności obywatelskich, w środowisku białoruskim do głosu doszło
                                  pokolenie młodzieży studenckiej. Nie widząc możliwości realizacji swoich potrzeb
                                  kulturalno-oświatowych w ramach BTSK studenci postanowili utworzyć Białoruskie
                                  Zrzeszenie Studentów. W pracach tej organizacji szybko zaczęło uczestniczyć
                                  kilkaset osób. Jednak w warunkach PRL każda inicjatywa, wykraczająca poza ramy
                                  narzucone przez władze, stawała się wrogą działalnością polityczną. Tak też było
                                  odebrane powołanie białoruskiej organizacji studenckiej, na której rejestrację
                                  Ministerstwo Nauki Szkolnictwa Wyższego i Techniki nie wydało zezwolenia. W
                                  warunkach konfrontacji ruchu “Solidarność” z oficjalnymi władzami polskimi,
                                  białoruscy studenci organizowali imprezy kulturalne i turystyczne, wydali dwa
                                  numery biuletynu “Apošnija Paviedamlenni BASa”. Dalsza działalność Białoruskiego
                                  Zrzeszenia Studentów została przerwana 13 XII 1981 r. wprowadzeniem w Polsce
                                  stanu wojennego.

                                  Wyzwolona w przełomowym 1981 r. idea samodzielności, samorządności oraz
                                  upodmiotowienia Białorusinów w państwie polskim nie została zdławiona
                                  restrykcjami stanu wojennego. Wprowadzone ograniczenia jedynie przytłumiły
                                  publiczną aktywność młodzieży. Studenci już w następnym roku akademickim, idąc
                                  na wymuszony kompromis z władzami, zaczęli organizować się w radach kultury,
                                  które funkcjonowały na zasadach autonomii w oficjalnie działającym Zrzeszeniu
                                  Studentów Polskich. W latach osiemdziesiątych białoruskie rady kultury powstały
                                  w Warszawie i Olsztynie, zaś w Białymstoku utworzono wspólnie z Litwinami
                                  Białorusko-Litewską Radę Kultury Studentów. Młodzież studencka organizowała
                                  wiele imprez rozrywkowych i oświatowych, wydawała biuletyn “Sustreczy”.
                                  Najważniejszą formą działalności była jednak samoedukacja — wręcz odkrywanie i
                                  przywracanie białoruskich tradycji narodowych.

                                  Inną inicjatywą wyzwolenia się części elit białoruskich spod nadzoru aparatu
                                  komunistycznego była próba powołania Stowarzyszenia Opieki Nad Zabytkami i
                                  Rozwojem Białoruskiej Kultury Materialnej w Polsce. Jednak władze w styczniu
                                  1983 r. nie wyraziły zgody na działalność tej organizacji. Podobnie
                                  nieprzychylnie ustosunkowało się prezydium BTSK. Reakcją władz i samego BTSK na
                                  wzmożenie się aktywności opozycji białoruskiej było powołanie przy Towarzystwie,
                                  już w końcu 1983 r., Społecznego Komitetu Budowy Muzeum Białoruskiego.
                                  Przekształcił się on później w Społeczny Komitet Budowy Muzeum Zabytków Kultury
                                  Białoruskiej i Ruchu Rewolucyjnego w Hajnówce i został zarejestrowany jako
                                  stowarzyszenie w 1984 r.

                                  Fenomenem wśród mniejszości narodowych w Polsce była poza cenzuralna działalność
                                  wydawnicza Białorusinów. Jeszcze w końcu 1980 r. w Białymstoku powstało
                                  Białoruskie Niezależne Wydawnictwo, które opublikowało m.in. kilka numerów
                                  periodyku “Biełaruskija Dakumenty”. Pod koniec lat osiemdziesiątych kontynuowało
                                  tę działalność wydawnictwo “Bierah”.

                                  Dużym wydarzeniem dla białoruskiej mniejszości narodowej był Zjazd Studentów
                                  Białoruskich, który odbył się 28 III 1987 r. w Bielsku Podlaskim. Pokazał on, że
                                  młode pokolenie, mimo przeciwności ze strony państwa komunistycznego, będzie
                                  konsekwentnie dążyć do zaspokojenia własnych potrzeb i to na gruncie narodowym.
                                  Postanowiono wówczas utworzyć samodzielną organizację — Białoruskie Zrzeszenie
                                  Studentów.

                                  Wraz z rozkładem struktur komunistycznych w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej
                                  studenci wystąpili do władz z wnioskiem o zarejestrowanie BZS, co nastąpiło
                                  dopiero 29 XI 1988 r. W powojennej Polsce zaczęła legalnie działać druga obok
                                  BTSK organizacja białoruska, która miała koła w Białymstoku, Warszawie,
                                  Olsztynie, Gdańsku i Lublinie.

                                  Całkowicie nowe możliwości otworzyły się w 1989 r. — po ustaleniach tzw.
                                  okrągłego stołu, czyli kompromisu kierownictwa PZPR i ruchu “Solidarność”.
                                  Wybory do Sejmu i Senatu w czerwcu 1989 r. ukazały, że Białorusini mogą odegrać
                                  na Białostocczyźnie także rolę polityczną. W lutym następnego roku utworzono
                                  partię polityczną — Białoruski Zjednoczenie Demokratyczne. Jej pierwszym
                                  przewodniczącym został wybrany Sokrat Janowicz.

                                  Na początku lat dziewięćdziesiątych działacze BZD wyszli z propozycją utworzenia
                                  jednego forum białoruskiego w postaci Rady Organizacji Białoruskich, które
                                  wypracowywałoby zasadnicze kierunki rozwoju społeczności białoruskiej. Jednak ta
                                  inicjatywa szybko została odrzucona przez kierownictwo BTSK, a inne organizacje
                                  białoruskie utworzyły Związek Białoruski w Rzeczypospolitej Polskiej.

                                  W latach dziewięćdziesiątych w Białymstoku powstało kilka organizacji: Rada
                                  Programowa Tygodnika “Niwa”, Związek Młodzieży Białoruskiej, Stowarzyszenie
                                  Dziennikarzy Białoruskich, Białoruskie Towarzystwo Historyczne, Białoruskie
                                  Towarzystwo Oświatowe, Stowarzyszenie Villa Sokrates. Skupiły one ludzi o
                                  konkretnych zainteresowaniach. Mimo braku publicznych instytucji, finansowanych
                                  z budżetu państwa lub przez samorządy terytorialne, organizacje te prowadzą
                                  działalność na wysokim poziomie, konkurencyjną w stosunku do polskich struktur.
                                  Ostatnie dziesięciolecie pokazało żywotność społeczności białoruskiej powoli
                                  tworzącej instytucjonalne zręby życia narodowego.
Pełna wersja