Koniec snu..

20.01.10, 22:47
..Obamy i jego zwolennikow na Podlasiu hana i pawloziula o socjalizmie w
Ameryce.Ameryka sie budzi!
www.rp.pl/artykul/422582_Rewolucja_w_Massachusetts.html
    • pawlozsiul Tyle warte są komentarze "Rzepy": 21.01.10, 01:46
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7477239,Poslanka_Staron___Rz__ewidentnie_mnie_skrzywdzila_.html


      A co do tematu... Ja po lekturze "Co z tym Kansas?" jakby mniej się
      dziwię sukcesom amerykańskiej populistycznej prawicy. Polecam
      lekturę.
      • lechowski51 Re: Tyle warte są komentarze "Rzepy": 21.01.10, 11:13
        Myslalem naiwnie ze czasu jedynie slusznych pogladow inkwizytorow z Czerskiej
        minelly.Okazuje sie ze w Orli ta religia dalej ma sie dobrze.
        Wracam do Ameryki ktora troche znam.Europejska lewica z luboscia popiera
        populistyczny ruch Obamy czy jegom politycznych pomagierow z NYT.Dla
        europejskich postepowcow normalnosc Kansas to prawicowy populizm.Nie czytalem
        ksiazki ktora polecasz,znalazlem artykul na ten temat....
        dziennik.pl/dziennik/europa/article145002/Co_z_tym_Kansas_.html
        • pawlozsiul drobna uwaga 21.01.10, 13:03
          Cyt. z linkowanej recenzji:
          "Kansas to kraj Reagana, serce serca kraju, prawdziwe korzenie,
          najczerwieńszy z czerwonych stanów."

          Tutaj akurat "czerwony" jest synonimem konserwatyzmu. Frank w kilku
          miejscach porównuje Amerykę na podstawie map poparcia dla
          republikanów (czerwony) i demokratów (niebieski).

          "Normalność" Kansas polega na tym, że region biedny jak nasze
          Podkarpacie głosuje za tym, by stać się jeszcze biedniejszym. A robi
          to wyłącznie na złość - parafrazując Cię - "amerykańskiej
          Czerskiej", tj. jajogłowym z Kalifornii i wschodniego wybrzeża.
    • nikzimowy Re: Koniec snu.. 21.01.10, 09:30
      lechowski spać nie może . Próbuj chociaż w dzień trochę podrzemać .
    • nikzimowy Re: Koniec snu.. 21.01.10, 09:33
      "Pierwszym zauważalnym objawem niedoboru snu są wahania nastroju. To
      normalne, że deficyt snu zmniejsza znacząco rezerwę emocjonalną, co
      czyni cię mniej odpornym. Wydarzenia w większym stopniu wpływają na
      twoje uczucia, niż gdybyś był wyspany. Masz większą skłonność do
      odczuwania smutku, wylewasz łzy na poduszkę. Ogarnia cię zmęczenie i
      beznadzieja.
      Wrażenie prześladowania, łagodne zaburzenia paranoiczne pojawiają
      się najczęściej po siedemdziesięciu dwóch godzinach lub dłuższym
      czasie bez snu. Ale tylko 2-3 procent wszystkich przypadków chorób
      psychicznych jest efektem przewlekłego niedoboru snu."
      O ! Pasuje ?

      www.investor.wroclaw.pl/psychiczne-i-fizyczne-skutki-braku-snu/

    • partizan79 Re: Koniec snu.. 21.01.10, 18:09
      > ..Obamy i jego zwolennikow na Podlasiu hana i pawloziula o
      socjalizmie w
      > Ameryce.Ameryka sie budzi!

      Mhm..:) Coś na zasadzie: 1 października widziałem szpaki. Wiosna tuż
      tuż!
    • pidlasze Re: Koniec snu.. 22.01.10, 05:54
      ...dlaczego panie lechocki uwazasz, ze to sen?
      zobacz tutaj:
      www.usdebtclock.org/
      moze czas by sie z TEGO snu obudzic?

      Nigdy nie mialem zludzen, ze Obama bedzie JFK II.
      mowisz, ze znasz ameryke - !?!
      chyba tylko z obrazkow i westernow. ;)
      dla mnie to piekny kraj glupich(poza kilkoma geniuszami ktorzy
      przybyli tam z calego swiata by moc sie realizowac) ale pracowitych
      ludzi, ktorymi manipuluja wszelakiej masci hochsztaplerzy(np.
      lobbisci) i globonawiedzona finansjera.
      w normalnym kapitalizmie (ponoc byly kiedys takie czasy) byloby nie
      do pomyslenia wyciaganie za uszy hazardzistow/multimilionerow z ich
      dlugow. ale niestety, zamiast wsadzic do wiezienia wszelkiej masci
      expertow (typu Bernanke, Greenspan) utrzymuje sie ich na wysokich
      stolkach, zeby "odegrali" w Wielkim Casino pieniadze stracone w
      pierwszej rundzie zabawy w Monopoly na prawdziwe pieniadze...

      PS.
      porazka d. w MA nie jest zasluga osobista prezydenta, przynajmniej
      ja nie widze tu zadnego zwiazku..
      boli, bo bolec musi... czasy imperium sa policzone, tylko troche
      szkoda ludzi, bo to oni sa obiektem experymentu...
      • burak-cukrowy Re: Koniec snu.. 22.01.10, 08:19
        Czy to czas odmierzany w różnych strefach czasowych USA? ;)

        E, to mój debet jeszcze nie taki straszny w porównaniu z Total ;D

Pełna wersja