Jak zatrzymac młodzież w Bielsku?

20.10.04, 22:49
Bielska młodzież się ksztalci w innych miastach. Ciekawe jaki procent wraca w
rodzinne strony? Chyba niewielnki. Czy naprawde tu nie ma perspektyw dla
mlodych wykształconych? 1000 zl i nic wiecej - to chyba za mało dla młodych
ambitnych ludzi. Bielsk jest miłym miastem, wiele osob opuszcza go z żalem.
    • wujekjarek1 Re: Jak zatrzymac młodzież w Bielsku? 22.10.04, 13:44
      bardzo prosto :))

      trzeba dac im perspektywy :)


      - pracy - szanse nikłe - raptem 2-3 firmy, w których warto pracować -
      przepraszam jeśli urażam pracowników innych firm, których nie zaliczam to tych
      2-3; jest jeszcze możliwość pracy na swoim (ale tu akurat zadziała z całą
      pewnością efekt "sąsiada" - nakradł to mu się powodzi, ciekawe komu w łapę dał,
      że ma to co ma, itd. itp.; dobre stanowisko dostaje się po znajomości, z układu
      politycznego, czy religijnego - nowy człowiek ma praktycznie zerowe szanse na
      wejście w układ - chociaż jest dobry, ma kwalifikacje, ale brakuje mu
      najważniejszego ZNAJOMOŚCI

      - płacy - jak wyżej - średnie pobory w bielsku dla wykwalifikowanego pracownika
      są sporo niższe niż w innych większych ośrodkach

      - godnego życia - jak nie be dzie obsmarowywania przez sąsiadów, znajomych
      znajomych, ludzkiej zawiści, to może cos by z tego było, a teraz - zrobisz coś
      to "całe miasto wie" :) najczęściej jesli zrobisz coś złego - ludzie opuszczają
      Bielsk równiez dlatego, że chcą być anonimowi, chcą robić co im sie podoba, a w
      bielsku to niemożliwe - bo zaraz jakaś dobra dusza "wyniesie na miasto"
      mieszkam w bloku, ale nago po mieszkaniu chodzić nie będe choć lubie :), bo mi
      w okna różni zaglądac mogą (żaluzji nie założę bo nie lubię) :)

      - relaksu - kino? - do chrzanu (strasznie niewygodne siedzenia :(), basen? -
      nie wiem nie chodzę (słyszałem, że z higieną też nie najlepiej (ale to może
      ludzka zawiść bo akurat powtarzam cudzą opinię), dom kultury - śmiechu warte;
      zostają "lokale" - ale ileż można pić, a poza tym w pewnym wieku lepiej się tam
      nie pokazywać
      można pójść na mecz Tura - tylko, że nie każdego sport interesuje

      - edukacji - absolutne dno - i proszę tu nie pisać, ze powstanie jakaś szkoła
      wyższa (filia czy co tam) bo to tylko namiastka dla tych, ktorzy sie nie
      dostali "w lepsze miejsce" i okazja do chałturzenia dla pseudowykładowców :(
      poziom merytoryczny będzie przemizerny :(

      - pewnie coś by sie jeszcze wymyśliło


      co miasto daje w zamian

      - świeże powietrze (banał i nieprawda)

      - mieszankę kulturową (tylko co ztego w życiu codziennym dla przeciętnego
      mieszkańca wychodzi?), ja odczuwam to tylko, że mam okazję 2 razy poświętować
      te same "imprezy"

      - nudę i sztampę - mnie już narawdę nie bawi taka sama jak co roku oprawa
      świąteczna miasta i taka sama jak co roku impreza na plantach - temu miastu
      potrzeba wstrząsu!!! ale kto ma go zrobić, skoro młodzi stąd uciekają -
      UCIEKAJĄ a nie wyjeżdżają :(

      - ładne dziewczyny :) - dlatego ja wróciłem do bielska :) - ale to nie zasługa
      miasta, tylko ludzi, którzy jakiś czas temu zadziałali :)

      - konflikty narodowościowo-religijne - sztucznie nadmuchiwane i wyolbrzymiane,
      ale niestety psujące obraz miasta

      stare rosyjskie przysowie mówi "TISZE JEDIESZ DOLSZE JEDIESZ" czy jakoś tak i
      tak jest w bielsku, bielszczanom jest dobrze tak jak jak jest, a zrobic cos
      nowego?? po co, będą obgadywać, krytykować

      przyjdą wybory i wybiorą znów tych samych - chyba, że panowie w sukienkach :)
      namieszają im w głowach i przekonają, żeby wybierać innych

      smuta przemawia przez moją pisaninę, ale jak tu być optymitą :(

      jedyna pociecha, to taka, ze to nie wina Bielska, że tak tu jest - tak jest w
      prawie każdym mieście powiatowym :(

      a może by tak OTWARTY LIST do burmistrza i starosty - Co zrobić, zeby zatrzymać
      młodych wartościowych ludzi w Bielsku? Mamy takich, uczniowie szkół średnich
      mają niekiepskie osiągnięcia w nauce, a burmistrz to może jakieś stypendia im
      funduje?? tylko co potem, kasa płynie, a potem dziecko (przepraszam młodzież)
      odpływa z miasta - ku chwale innych ośrodków :)

      był już kiedyś wątek o sławnych młodych bielszczanach i bielszczankach - tylko
      tak naprawdę to jest to sława iluzoryczna :((


      i jeszcze jedna rzecz - jaką definicję młodzieży przyjąć? kiedyś do ZSMP
      należało sie bodajże do 35 roku życia :))) teraz w tym wieku to już się chyba
      zgredem jest - O tempora o mores...
      pozdrawia
      wujo
      • marzena5510 Re: Jak zatrzymac młodzież w Bielsku? 23.10.04, 20:15
        wujekjarek1 napisał:

        > - edukacji - absolutne dno - i proszę tu nie pisać, ze powstanie jakaś szkoła
        > wyższa (filia czy co tam) bo to tylko namiastka dla tych, ktorzy sie nie
        > dostali "w lepsze miejsce" i okazja do chałturzenia dla pseudowykładowców :(
        > poziom merytoryczny będzie przemizerny :(

        Wlasnie, własnie. Niektórzy mówia ze gdyby powstala jakaś filia wyzszej uczelni
        byc moze cos by to dalo. Mysle ze napewno niewiele jezeli chodzi o zatrzymanie
        w bielsku kogokolwiek, ale byłaby to jakaś szansa dla młodzieży z podbielskich
        wsi, których rodziców nie stać na utrzymanie studenta w "wielkim mieście",
        gdzie jak wiadomo zycie jest drogie.

        Wsród nieuswiadomionych o sytuacji polskiego studenta panuje mit że przecież
        zdolny student, chcący sie kształcić na wyższych uczelniach, dostaje sie na
        studia dzienne, które są bezpłatne... i jaki problem???
        Niestety rzeczywistosć jest taka ze utrzymanie studenta "dziennego" ktory
        studiuje poza miejscem swojego zamieszkania jest kosztowniejsze niz
        utrzymanie "zaocznego studenta". Mieszkanie i życie w duzym mieście jest drogie
        i podliczając koszty utrzymania "studenta dziennego" rocznie, przewyższaja one
        znacznie kwote czesnego na studiach zaocznych.
        Pojawia sie problem poziomu jaki byłby reprezentowany przez taką filię.
        Osobiscie uważam że poziom poziomem, ale ci młodzi, bezrobotni bez mozliwosci
        studiowania ze wzgledu na brak pieniedzy przynajmniej podnosiliby swoje
        wykształcenie bo w dzisiejszych czasach jak wiadomo średnie wykształcenie jest
        niczym.
        Także jestem za Filią, wszystko jedno jaką, ale powinna być.
      • marzena5510 Re: Konflikty na tle religijnym 23.10.04, 20:55
        wujekjarek1 napisał:

        > co miasto daje w zamian
        >
        > - świeże powietrze (banał i nieprawda)
        >
        > - mieszankę kulturową (tylko co ztego w życiu codziennym dla przeciętnego
        > mieszkańca wychodzi?), ja odczuwam to tylko, że mam okazję 2 razy poświętować
        > te same "imprezy"
        > - nudę i sztampę - mnie już narawdę nie bawi taka sama jak co roku oprawa
        > świąteczna miasta i taka sama jak co roku impreza na plantach - temu miastu
        > potrzeba wstrząsu!!! ale kto ma go zrobić, skoro młodzi stąd uciekają -
        > UCIEKAJĄ a nie wyjeżdżają :(
        >
        > - ładne dziewczyny :) - dlatego ja wróciłem do bielska :) - ale to nie
        zasługa
        > miasta, tylko ludzi, którzy jakiś czas temu zadziałali :)
        >
        > - konflikty narodowościowo-religijne - sztucznie nadmuchiwane i
        wyolbrzymiane,
        > ale niestety psujące obraz miasta

        Nawet nie obraz, bo gdyby tylko obraz miasta owe konflikty psuły to wszystko by
        mi było jedno, ale owe konflikty niszcza wiele spraw ważnych i najważniejszych
        powiedziałabym , a mianowicie poróżniają ludzi do stopnia, który trudno sobie
        wypbrazić w najgorszych koszmarach.
        Ostatnio wśród moich przyjaciół i znajomych zdarzyły sie dwa przypadki że nie
        doszło do ślubów. Przyszłych małzonków podczas wstępnych przygotyowan do ślubu
        poróżnila wiara i tu był początek i koniec planów, marzeń i milosci na wieki.
        Jeszcze gorsze jest to iz tak sie dzieje nie za sprawą młodych a ich rodziców,
        według, których (i tu cytat jednego z nich):
        "DWIE WIARY W JEDNYM ŁÓŻKU SPAĆ NIE BĘDĄ"
        I kto mi powie że to nie fanatyzm, choroba (napewno nie charakterystyczna dla
        XXI wieku). Kto mi powie że to chrzescijanizm nakazuje dzielić, a nie łączyć,
        poróżniac sie a nie integrowac. To juz nawet nie tło religijne, to jakiś
        absurd, niezrozumiały i nie poparty zadnymi przeslaniami religijnymi. I gdzie
        ta miłosć, zrozumienie, ustepstwa, szacunek dla bliźniego (jakiego wyznania by
        nie był). Czy wazna światynia, jezyk liturgii. Przeciez modlic sie mozna swoimi
        slowami, a Bóg jest ten sam i tak samo każdego rozumie i widzi.

        Dla mnie te konflikty to nic innego jak zacofana mętalnosć ludzi, nie
        rozumiejących sensu wiary i ślepo wiezących w prostacki wymysł iż innowierca
        jest gorszym człowiekiem. tolerancja w zakresie wiary to podstawa we współżyciu
        z ludźmi.


        A propo powiedzonka ruskiego "TISZE JEDIESZ DALSZIE BUDIESZ" (Tak mi sie wydaje)
    • odziej Re: Jak zatrzymac młodzież w Bielsku? 25.10.04, 16:36
      Nie napiszę nic odkrywczego... jak jest to widać gołym okiem. Sam uciekłem z
      Bielska i jak większość moich znajomych po studiach stwierdziłem,że nic dobrego
      mnie tutaj nie czeka i wpadać to tu mogę jedynie do rodziny i na tańszy browar.
      Na te pytanie nie ma żadnej jasnej odpowiedzi. Brak mi tu wszystkiego i z
      pewnością czasem świętego spokoju który zapewnia anonimowość wielkiego miasta.
      Zgadzam się że jakikolwiek pomysł tworzenia filii wyższej uczelni jest co
      najmniej pomyłką bo powiedzmy otwarcie co to za uczelnia i co ona nam da? Nie
      twierdzę że liczy się papier bo oczywiste jest że najbardziej liczą się
      znajomości... ale na miłość boską to byłaby kolejna uczelnia za kasę i gdzie -
      tam gdzie jej nie ma? Nie powiem, że Bielsk nie jest miłym miastem ale dłużej
      tu przebywając najnormalniej w świecie zabija mnie nuda-bo jak długo można
      chodzić do tej samej knajpy czy co mnie najbardziej frustruje brak sensownej
      komunikacji miejskiej? and by thy way taksówki też są w ciągu tygodnia w
      godzinach popołudniowo-wieczornych czymś niezwykłym. Wychodzi na to że jak
      zwykle chodzi we wszystkim o pieniądze na rozwój miasta...ale czy nie powinni
      się tym zająć ludzie bardziej kreatywni? Pieniędzy zawsze było mało i tak
      będzie więc niech je po prostu ktoś wykorzysta w lepszy, bardziej racjonalny
      sposób. Nie będę się wypowiadał o władzach samorządowych, bo tracę tylko czas
      patrząc już na sam basen - jako niekończący się wydatek dotacji. Ale może z
      drugiej strony to początek jakiegoś większego planu związanego z rozwojem
      miasta - bo na przemysł i miejsca pracy to nie ma co liczyć - zostaje chyba
      jedynie turystyka...

      A co do młodzieży w Bielsku... przechodziłem sobie parę tygodni temu po osiedlu
      gdzie mam kumpli i wracając wwieczorem zaczepiło mnie trzech "młodzieżowców
      bielskich" oczywiście na tzw "środkach dopingujących odwagę" i po mimo mych
      gabarytów ,a mały nie jestem :) , bardzo natrętnie chciali mi sprawdzić
      zawartość kieszeni-pomijając sam fakt że delikatnie się do tego zabrać nie
      potrafili ( chyba nie przeszli szkolenia)to po ewidentnym fizycznym
      stwierdzeniu błędu w kalkulacji swych sił uciekając zdążyli mi jeszcze
      powiedzieć : My cię k...a j...y h..u dorwiemy - jeszcze się tutaj zobaczymy -
      No i jak tu mówić, że część młodzieży wróci tu kiedy już zakończy swoją
      edukację - najprawdopodobniej na Wyższej Szkole Czegośtam w BP?

      pzdr
      • wiktowoj Re: Jak zatrzymac młodzież w Bielsku? 25.10.04, 23:39
        I co z tym Bielskiem powiedziałby jeden chytry jak zwierze prezenter
        telewizyjny. no nic, może to taki etap rozwoju (lub cofania sie) tej wielkości
        miasta w danym czasie przy określonych warunkach. Można byłoby porównać z
        podobnymi - możed jakaś odpowiedź by się wyłaniała. Kreatywni ludzie od
        zarządzania pieniędzmi miasta - dobry postulat, ale niewykonalny. Kto ich
        wybierze, nasze społeczenstwo?, które ma już określone preferencje sterowane
        zręcznie z kilku ośrodków opiniotwórczych, które mają rzeczywisty wpływ na
        ludzi(kościół, cerkiew itp). Tu chyba jakiejś małej rewolucji potrzeba, może
        jakiegoś charyzmatycznego przywódcy, któy pociągnąłby ludzi, pokazał, że może
        się wokół zmieniał i że warto to robić. Żeby przestać się bać o swoje stołki, o
        to że zmiana to zawsze coś gorszego. Ja też jak przyjezdzam to bardzo sie cieszę
        na wyjscie do knajpki, raz drugi, trzeci.. (to juz prawie alkoholizm) pochodze
        popatrze i mysle ze juz trzeba zmykac.
        Sprawę wyższej uczelni można dyskutować, ale podobnie jak kolega odziej nie
        podzielam entuzjazmu dla takiej inicjatywy. Będzie to kolejna pseudouczelnia, do
        mielenia pieniedzy studentow. Kto zechce przyjezdzac i tu wykladac. Wladze mowia
        chetnie o tym bo to zawsze jakis sukces: O patrzcie my basen wybudowali, my
        szkole wyzsza założyli, a to że kasy na to poszło w cholere to inna pieśnia.
        Liczy się efekt, dzieki ktoremu sie błyszczy.

        No troszeczkę musieliśmy uciekać to prawda nie docenilismy gabarytów, moze
        następnym razem :))) - to do Pana odzieja
        koncze bo juz zapomnialem od czego wyszedlem. Radźmy więc szanowni Państwo.
        wiktor
        • odziej Re: Jak zatrzymac młodzież w Bielsku? 27.10.04, 18:04
          wiktor

          nie wiedziałem że to ty!jesli nie czujesz urazy to zapraszam na piwo w stolicy:)
          • wiktowoj Re: Jak zatrzymac młodzież w Bielsku? 16.11.04, 13:46
            O nie zauważyłem. Chętnie skorzystam z zaproszenia:)
    • kristow30 Uczelnia!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.11.04, 19:33
      Dobra!!! Koniec tego!!! Jak ktoś sobie studiuje w Warszawie i ma nadzianych
      starych, to niech się nawet w tej sprawie nie wypowiada. Zresztą tu najwięcej
      do powiedzenia mają uczniowie liceów (czyli potencjalni studenci uczelni) a oni
      chcą uczyć się w Bielsku! Jakiś czas temu robiliśmy (Federacja Młodych
      Socjaldemokratów) badania na ten temat. Włożyliśmy w to duuuużoooo pracy!

      I żeby skończyć temat - jeżeli ktoś chce krytykować ten projekt, to niech
      najpierw zapozna się z treścią raportu z badań (osobom zainteresowanym mogę
      przesłać raport w wersji elektonicznej na maila - z tabelami). Oto fragmenty:
      II. Część Jakościowa:

      W naszym badaniu poprosiliśmy maturzystów z Bielska Podlaskiego tak o pozytywne
      jak i negatywne wypowiedzi na temat powstania filii wyższej uczelni w Bielsku
      Podlaskim.
      Przeważały wypowiedzi pozytywne – większość (87%) nie widzi żadnych negatywnych
      aspektów powołania filii wyższej uczelni w Bielsku Podlaskim.
      Argumenty pojawiające się za powstaniem filii wyższej uczelni w Bielsku
      Podlaskim koncentrowały się przede wszystkim na trzech kwestiach:
      1. Bliskość.
      2. Mniejsze koszty.
      3. Rozwój miasta.

      Komentarz:
      Respondenci najczęściej wypowiadali się pozytywnie o powstaniu filii wyższej
      uczelnie w Bielsku Podlaskim w kontekście możliwości studiowania blisko od
      miejsca zamieszkania. Wiąże się to w sposób oczywisty z kosztami. Średni koszt
      utrzymania studenta w Białymstoku to 500 – 600 PLN miesięcznie (koszty
      zakwaterowania, wyżywienia, dojazdów). Do tej sumy należy dodać jeszcze koszty
      związane z nauką (podręczniki, ksero, zakup podstawowych artykułów szkolnych
      itp.). Problem narasta, gdy studiuje jednocześnie kilkoro rodzeństwa – jest to
      niewątpliwie duże obciążenie dla budżetu domowego. Podejmując studia „na
      miejscu” można zniwelować znaczną część kosztów ponoszonych na utrzymanie i tym
      samym młodzież z rodzin mniej zamożnych miała by większą szansę na zdobycie
      wyższego wykształcenia.
      Uczelnia powołując oddziały zamiejscowe kieruje się jednak przede wszystkim
      kryterium zysku. By się utrzymać oddział taki musi prowadzić system płatnej
      oświaty w systemach zaocznym czy wieczorowym, kursy, szkolenia. Istotnyym
      problemem studentów uczących się w systemie zaocznym czy wieczorowym jest
      kwestia uciążliwych dojazdów i ponoszonych kosztów. Mając na uwadze fakt, iż
      koszty studiów w systemie zaocznym i wieczorowym są i tak dość wysokie, to
      studenci zaoczni często skarżą się, że muszą wynajmować stancje mimo, iż
      większość czasu pozostają one puste. Wchodzenie „w łaskę” kolegom – studentom
      dziennym jest dość krępujące i kłopotliwe a dojazdy codziennie na uczelnię w
      tygodniach zjazdowych kosztowne i czasochłonne. Możliwość studiowania „na
      miejscu” rozwiązuje te problemy.
      Respondenci dość często wskazywali również na korzystne skutki dla rozwoju
      miasta. Korzyści najczęściej wymieniane to: większy prestiż miasta, rozwój
      kulturowy, świadomościowy i mentalny mieszkańców miasta, odmłodzenie miasta,
      rozwój gospodarczy, rozwój życia towarzyskiego i wiele innych. Respondenci są
      co do tego zgodni i wypowiadają się często: „wyższa uczelnia = rozwój”.

      Pojawiały się również negatywne aspekty akcentowane przez respondentów odnośnie
      powołania wyższej uczelni w Bielsku Podlaskim. Do podstawowych należą:

      1. Brak zainteresowania studiowaniem w Bielsku Podlaskim.
      2. Niski poziom kształcenia.
      3. Za blisko Białegostoku.
      4. Za małe miasto.
      5. Brak możliwości wyboru kierunków studiów.
      6. Brak klimatu studenckiego i chęć „ucieczki” z domu, brak perspektyw
      pracy.

      Komentarz:
      Negatywne aspekty powołania filii wyższej uczelni w Bielsku Podlaskim stanowią
      znaczącą mniejszość wypowiedzi respondentów (13%), aczkolwiek są niezwykle
      wartościowym materiałem dla problemów, jakie może napotkać filia w przyszłości.
      Wypowiedzi negatywne w punkcie 1 stoją w sprzeczności z wynikami badań
      ilościowych i można uznać je za stereotypy. Pozostałe to ważne problemy, na
      które należy zwrócić szczególną uwagę przy powoływaniu filii.

      Ad 1. Brak zainteresowania studiowaniem w Bielsku Podlaskim:
      * Zobacz wyniki badań ilościowych

      Ad 2. Niski poziom kształcenia:
      Jest to niezwykle istotny problem, przed którym musi stanąć uczelnia. Większość
      oddziałów zamiejscowych wyższych uczelni w Polsce ma podobny problemem. Powód
      jest prosty – rekrutacja obejmuje uczniów słabszych, także takich, którzy nie
      otrzymali indeksów na uczelniach bardziej prestiżowych. Wprawdzie uczelnie
      odeszły już od modelu kształcenia elitarnego do modelu kształcenia masowego,
      jednak muszą utrzymywać wysoki poziom kształcenia. Wiąże się to zarówno z
      utrzymaniem prestiżu uczelni jak i konieczności (słabe kierunki mogą zostać
      zlikwidowane). Problem tkwi również w odpowiednim wyposażeniu biblioteki
      wydziałowej i zapewnieniu odpowiednich warunków nauczania (sale, sprzęt,
      komputery, oprogramowanie itp.).

      Ad 3. Za blisko Białegostoku:
      Respondenci zapewne chcieli wskazać na możliwość ubytku części potencjalnych
      studentów z Bielska Podlaskiego- tych podejmujących studia w Białymstoku jak
      też innych miastach w Polsce. Wiąże się to w sposób nieunikniony z poziomem
      kształcenia.
      Teza ta, akcentowana przez sceptyków, paradoksalnie staje się też atutem
      Bielska Podlaskiego jako siedziby oddziału (filii) wyższej uczelni. Odległości
      40-50 km określa się często jako górne granice odległości oddziałów
      zamiejscowych od uczelni macierzystej . Wiąże się to przede wszystkim z
      konieczności dojeżdżania części kadry naukowej na zajęcia.
      Innym argumentem mogą być również przykłady małych miast znajdujących się
      znacznie bliżej wielkich ośrodków akademickich, gdzie ośrodki zamiejscowe
      uczelni tak państwowych jak i prywatnych funkcjonują doskonale: Szczecinek
      (43000)* (Gdańsk, Szczecin); Sieradz (49000)* (Łódź); Człuchów (15500)*
      (Bydgoszcz, Grudziądz, Gdańsk); Krasny Staw (20500)* (Lublin, Zamość); Janów
      Lubelski (14500)* (Lublin, Rzeszów); Przasnysz(17700)* (Warszawa); Sulechów
      (18300)* (Zielona Góra, Poznań); Ryki 16000)* (Warszawa, Lublin); Jarosław
      (41500)* (Rzeszów) i wiele innych. Jak widać, miasta te niekiedy sąsiadują
      nawet z kilkoma ośrodkami akademickimi. Na tym tle Białystok można
      nazwać „metropolią - wyspą”, gdzie istnieją dobre warunki do tworzenia ośrodków
      zamiejscowych uczelni.
      * przybliżone liczba mieszkańców miast
      Ad 4. Za małe miasto :
      Bielsk Podlaski z jego 27100 mieszkańcami jest czwartym co do wielkości miastem
      województwa podlaskiego, 61600 mieszkańców liczy powiat bielski.
      Uczelnia może liczyć więc na 20398 „potencjalnych klientów” w latach 2004-2022,
      co daje średnio około 850 osób rocznie. Od tej liczby należy jednak odjąć
      uczniów szkół zawodowych i osób kończących edukację na szkole podstawowej.
      W związku z nadchodzącym niżem demograficznym liczba potencjalnych chętnych
      będzie jednak systematycznie malała (zob. poniższa tabela). Od roku 2018
      liczebność ta ustabilizuje się, po czym zacznie wzrastać (prawdopodobnie od
      roku 2024-2026) wraz z kolejnym wyżem demograficznym. Należy spodziewać się, że
      będzie to jednak wyż spłaszczony i znacznie niższy niż obecny.
      Należy przypuszczać również, iż wraz z niżem demograficznym spadnie
      zainteresowanie samym studiowaniem w oddziałach zamiejscowych. W roku 2003
      według danych MENiS o jedno miejsce na uczelniach państwowych ubiegało się
      średnio 3 osoby na jedno miejsce (wszystkie kierunki i uczelnie państwowe) .
      Wprawdzie liczba chętnych systematycznie wzrasta a miejsc nawet maleje,
      jesteśmy jednak u szczytu wyżu demograficznego. Należy spodziewać się w dalszej
      perspektywie spadku konkurencji na uczelniach-matkach a tym samym mniejszego
      zainteresowania studiowaniem w oddziałach zamiejscowych. Czynnikiem łagodzącym
      to zjawisko w przyszłości będzie zapewne zwiększające się zaint
      • kristow30 Uczelnia!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cz.2 15.11.04, 19:56
        Należy przypuszczać również, iż wraz z niżem demograficznym spadnie
        zainteresowanie samym studiowaniem w oddziałach zamiejscowych. W roku 2003
        według danych MENiS o jedno miejsce na uczelniach państwowych ubiegało się
        średnio 3 osoby na jedno miejsce (wszystkie kierunki i uczelnie państwowe) .
        Wprawdzie liczba chętnych systematycznie wzrasta a miejsc nawet maleje,
        jesteśmy jednak u szczytu wyżu demograficznego. Należy spodziewać się w dalszej
        perspektywie spadku konkurencji na uczelniach-matkach a tym samym mniejszego
        zainteresowania studiowaniem w oddziałach zamiejscowych. Czynnikiem łagodzącym
        to zjawisko w przyszłości będzie zapewne zwiększające się zainteresowanie
        studiami (zob. „Część ilościowa” – tabela „Deklarowana chęć studiowania”).
        Zwiększona aktywność w tworzeniu oddziałów zamiejscowych w obliczu zbliżającego
        się niżu demograficznego wynika zatem z następujących czynników:
        - starania samorządów do „zatrzymania” wyżu demograficznego na sowim
        terenie a jednocześni zmniejszenie bezrobocia wśród tej grupy wiekowej (większa
        elastyczność i gotowość współpracy ze strony samorządów),
        - staranie samorządów o wzrost prestiżu miast powiatowych,
        - walka o „klienta” między uczelniami państwowymi i prywatnymi (większa
        świadomość konieczności wyjścia uczelni do studenta – tym samym większa
        skłonność do tworzenia oddziałów zamiejscowych),
        - chęć zagospodarowania części kadry naukowej,

        Ad 5. Brak możliwości wyboru kierunków studiów :
        Interesujący i perspektywiczny kierunek studiów jest niezwykle istotnym
        kryterium branym pod uwagę przez młodzież przy wyborze uczelni. Niewątpliwą
        słabością wydziałów zamiejscowych czy filii jest brak możliwości wyboru między
        kilkoma kierunkami. Udało się to jedynie nielicznym miastom peryferyjnym np.
        Jarosław w woj. lubelskim, gdzie 1500 studentów dziennych i około 2000
        zaocznych ma do wyboru 7 kierunków (Informatyka stosowana, Ekonomika i
        organizacja gospodarki Żywnościowej, Studium Wychowania Fizycznego, Gospodarka
        Turystyczna i Hotelarstwo, Rachunkowość i Finanse Przedsiębiorstw, Instytut
        Pielęgniarstwa, Katedra Języków Obcych) na PWSZ oraz możliwość studiowania na
        wydziale zamiejscowym Politechniki Rzeszowskiej (jedynie w systemie zaocznym).
        W związku z tym odziały zamiejscowe muszą zaoferować atrakcyjny kierunek
        kształcenia, odpowiadający lokalnym zainteresowaniom a w dalszej kolejności
        również odpowiadającym lokalnemu rynkowi pracy.

        Ad 6. Brak klimatu studenckiego i chęć „ucieczki” z domu, brak perspektyw pracy:
        „Klimat studencki” i chęć ucieczki z domu jest to swego rodzaju kryterium
        brane pod uwagę przy wyborze uczelni, choć tego typu wypowiedzi pojawiają się
        najrzadziej. Warte uwagi są również nieliczne wypowiedzi sceptyków odnoszące
        się do braku perspektyw pracy w Bielsku Podlaskim. Przy tak dużym bezrobociu
        jest to problem niezwykle istotny, choć jak pokazują statystyki wykształcenie
        jest istotnym czynnikiem zmniejszającym to negatywne zjawisko (im wyższe
        wykształcenie tym niższy odsetek osób bezrobotnych).

        Podsumowanie:

        Biorąc pod uwagę wszystkie te czynniki, najbardziej optymalnym rozwiązaniem dla
        Bielska Podlaskiego wydaje się:
        1. Utworzenie filii bądź oddziału zamiejscowego uczelni wyższej w
        wielkości 60-70 studentów pierwszego roku studiów dziennych i 60-70 studentów
        pierwszego roku zaocznych. Oddział (filia) o takiej liczebności studentów
        miałaby szansę na utrzymanie wysokiego poziomu kształcenia nawet w okresie niżu
        demograficznego, jak również nie miałaby kłopotów z rekrutacją.
        2. Odział taki (filia) musi zaoferować kierunek studiów możliwie jak
        najbardziej odpowiadający lokalnym potrzebom (deklaracje uczniów i w dalszej
        kolejności również potrzeby lokalnego rynku pracy).
        3. Samorząd powinien zapewnić :
        - odpowiednie pomieszczenia, albo na własność, albo w długoterminową
        dzierżawę - co najmniej na 20 lat
        - zaangażować się finansowo w tworzenie infrastruktury (sale, biblioteka,
        laboratorium)
        - mieszkania dla wykładowców – tych, którzy powinni być na miejscu
        III. Część ilościowa:


        I. Założenia teoretyczno- metodologiczne.

        Główny problem badawczy dotyczył uzyskania informacji czy pozytywnie
        postrzegana jest idea powołania filii wyższej uczelni w Bielsku Podlaskim, czy
        młodzież chciałaby studiować w tym mieście, jak również jakie pozytywne i jakie
        negatywne strony dostrzegane są w tym projekcie. Celem badania było również
        stwierdzenie czy i na jakim kierunku chciałaby studiować młodzież z Bielska
        Podlaskiego i okolic.

        Cele badawcze:
        1. Określenie poziomu akceptacji dla projektu powstania filii wyższej
        uczelni w Bielsku Podlaskim.
        2. Określenie poziomu zainteresowania studiami w Bielsku Podlaskim.
        3. Ustalenie pozytywnych i negatywnych aspektów dotyczących idei powstania
        w Bielsku Podlaskim filii wyższej uczelni.
        4. Stwierdzenie poziomu zainteresowania dalszą nauką w szkołach wyższych.
        5. Określenie kierunków cieszących się największym zainteresowaniem.

        Hipotezy badawcze:
        1. Poziom akceptacji dla idei powołania filii wyższej uczelni w Bielsku
        Podlaskim jest wysoki.
        2. Zainteresowanie studiowaniem w Bielsku Podlaskim jest najwyższe w
        przypadku nie otrzymania indeksu na innej uczelni, najniższe w przypadku
        powstania innego kierunku niż zainteresowania kandydata.
        3. Zainteresowanie studiowaniem w Bielsku Podlaskim jest wyższe wśród
        uczniów pochodzących ze wsi i rodzin mniej zamożnych, niższe wśród uczniów
        pochodzących z miasta i rodzin bardziej zamożnych.
        4. Zainteresowanie studiowaniem w Bielsku Podlaskim jest wyższe wśród
        uczniów z niższą średnią ocen, niższe zaś wśród uczniów z wysoką średnią ocen.
        5. Zainteresowanie zamieszkaniem w akademiku w Bielsku Podlaskim jest
        relatywnie niskie, wyższe wśród osób pochodzących ze wsi i innych miast.
        6. Znacząca większość uczniów jest zainteresowana dalszą nauką w szkołach
        wyższych.

        Badanie zostało przeprowadzone za pomocą kwestionariusza ze standaryzowaną
        liczbą pytań. Techniką przeprowadzenia badania była ankieta rozdawalna. Badanie
        zostało przeprowadzone na reprezentatywnej próbie 675 uczniów klas maturalnych
        wszystkich szkół średnich w Bielsku Podlaskim.

        Wzór kwestionariusza stosowanego w badaniu:
        Wnioski:
        1. Zdecydowana większość respondentów (91%) wyraża chęć kontynuowania
        nauki w szkołach wyższych. Wśród osób niechętnych i jeszcze nie zdecydowanych
        przeważają mężczyźni z rodzin o średnim i niskim dochodzie, w większości
        pochodzących ze wsi.
        2. Respondenci w pierwszej kolejności preferują studia w systemie dziennym
        (45%), następnie zaocznym (19%). Zaoczny system studiowania jest również często
        brany pod uwagę przez respondentów jako ewentualność w przypadku nie otrzymania
        indeksu na innej uczelni (27%). Wieczorowy system studiowania jest zdecydowanie
        niepopularny (0,6%).
        3. Najbardziej atrakcyjnymi uczelniami wg respondentów są uniwersytety
        (33%), uczelnie techniczne (24%) i AWF (17%), mniej atrakcyjnymi zaś uczelnie
        wojskowe (14%), niepubliczne (6%) i medyczne (6%).
        4. Odpowiedź respondentów na pytanie dotyczące najbardziej atrakcyjnych
        kierunków były niezwykle zróżnicowane (wskazano aż 58 różnych kierunków).
        Zważając na treściwość tego opracowania prezentujemy pierwsze 16. Najbardziej
        atrakcyjne kierunki wskazywane przez respondentów to:
        Pierwsza ósemka popularności (wg średniej wyborów i pierwszej odpowiedzi
        respondentów):
        - informatyka 7,3% (10,5%)* cyfra w nawiasach prezentuje odpowiedzi
        zaznaczone przez respondentów jako pierwsze w kolejności; cyfra przed nawiasem
        jest średnią wszystkich odpowiedzi
        - pedagogika 6,8% (4,5%)
        - psychologia 6,3% (6,3%)
        - ekonomia 6,0% (7,2%)
        - administracja 5,7% (6%)
        - AWF 4,9% (9,3%)
        - stosunki międzynarodowe 4,2% (3%)
        - wojskowe 4,0% (3,2%)
        Druga ósemka popularności:
        - prawo 3,6% (4,3%)* cyfra w nawiasach prezentuje
        • szpila555 Gdzie zlokalizować uczelnię wyższą w Bielsku 15.11.04, 20:06
          Zgoda, uczelnia rozruszałaby miasto, część studentów zaocznych zamiast jeździć
          do innych ośrodków (Olecko, Białystok, Hajnówka) studiowałaby tu na miejscu.
          Tylko gdzie zlokalizować uczelnię? W likwidowanych szkołach podstawowych? Kto
          pokryje koszty utrzymania budynku szkoły? Wydaje mi się, że 100 - 200 studentów
          tego nie zapewni poprzez opłaty czesnego. Oprócz powiatu bielskiego jest
          jeszcze hajnowski, siemiatycki ...
        • kristow30 Uczelnia!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cz.3 15.11.04, 20:10
          4. Odpowiedź respondentów na pytanie dotyczące najbardziej atrakcyjnych
          kierunków były niezwykle zróżnicowane (wskazano aż 58 różnych kierunków).
          Zważając na treściwość tego opracowania prezentujemy pierwsze 16. Najbardziej
          atrakcyjne kierunki wskazywane przez respondentów to:
          Pierwsza ósemka popularności (wg średniej wyborów i pierwszej odpowiedzi
          respondentów):
          - informatyka 7,3% (10,5%)* cyfra w nawiasach prezentuje odpowiedzi
          zaznaczone przez respondentów jako pierwsze w kolejności; cyfra przed nawiasem
          jest średnią wszystkich odpowiedzi
          - pedagogika 6,8% (4,5%)
          - psychologia 6,3% (6,3%)
          - ekonomia 6,0% (7,2%)
          - administracja 5,7% (6%)
          - AWF 4,9% (9,3%)
          - stosunki międzynarodowe 4,2% (3%)
          - wojskowe 4,0% (3,2%)
          Druga ósemka popularności:
          - prawo 3,6% (4,3%)* cyfra w nawiasach prezentuje odpowiedzi zaznaczone
          przez respondentów jako pierwsze w kolejności; cyfra przed nawiasem jest
          średnią wszystkich odpowiedzi
          - socjologia 3,5% (2,3%)
          - turystyka i hotelarstwo 3,3% (3,3%)
          - marketing i zarządzanie 3,1 (2,3%)
          - budownictwo 2,2% (3,5%)
          - ochrona środowiska 2,2% (2,2%)
          - medycyna 2,1% (1,8%)
          - mechanika 2,1% (1,7%)
          5. Opinie respondentów odnośnie powstania w Bielsku Podlaskim filii
          wyższej uczelni:
          - zdecydowana większość respondentów (90%) jest zdania, iż w Bielsku
          Podlaskim powinna powstać filia wyższej uczelni, 3% ma odmienne zdanie a 6% nie
          ma zdania na ten temat.
          - 67% respondentów uważa, że powinna to być uczelnia państwowa, 1,5%
          prywatna a dla 22% nie robi to różnicy.
          6. Deklarowana chęć podjęcia studiów w Bielsku Podlaskim:
          - 58,8% respondentów deklaruje chęć studiowania w Bielsku Podlaskim,
          26,5% jest przeciwnego zdania a 12,9% nie ma zdania na ten temat.
          - 78,4% respondentów deklaruje chęć podjęcia studiów w Bielsku Podlaskim
          w przypadku nie otrzymania indeksu na innej uczelni, 12,9% jest odmiennego
          zdania a 6,8% nie ma zdania na ten temat.
          - 40% respondentów deklaruje chęć podjęcia studiów w Bielsku Podlaskim
          nawet w przypadku powstania kierunku(ów) innego(innych), niż wskazanych jako
          najbardziej interesujące, 36,7% jest przeciwnego zdania a 20,7% nie ma
          wyrobionego zdania na ten temat.
          - chęć podjęcia studiów w Bielsku Podlaskim deklaruje więcej respondentów
          z rodzin mniej zamożnych niż zamożnych.
          - chęć podjęcia studiów w Bielsku Podlaskim deklaruje statystycznie
          więcej mieszkańców wsi niż miasta. Wśród respondentów pochodzących z miasta
          jest jednak więcej zdecydowanych zwolenników jak i zdecydowanych przeciwników
          studiowania w Bielsku Podlaskim niż wśród respondentów pochodzących ze wsi
          (więcej odpowiedzi środkowych).
          - im wyższa średnia, tym niższy odsetek deklarowanych chęci podjęcia
          studiów w Bielsku Podlaskim.
          7. 15% respondentów deklaruje chęć zamieszkania w akademiku w Bielsku
          Podlaskim, gdyby taki powstał. Są to przede wszystkim mieszkańcy wsi oraz
          okolicznych miast uczęszczający do bielskich szkół. 65,4% nie wyraża potrzeby
          zamieszkania w akademiku a 16% nie ma zdania na ten temat.
          8. Wnioski metryczkowe:
          - większość respondentów (57,5%) określa poziom dochodów swojego
          gospodarstwa domowego jako średni (ani wysoki, ani niski). Dwukrotnie więcej
          respondentów określa poziom dochodów swojego gospodarstwa domowego jako niski i
          zdecydowanie niski niż wysoki i zdecydowanie wysoki.
          - deklarowana średnia ocen respondentów waha się w granicach od 2,0 do
          5,54. Średnia ocen uczniów klas maturalnych bielskich szkół wynosi 3,75 przy
          odchyleniu standardowym wynoszącym 0,59
          • marzena5510 Re: Uczelnia!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cz.3 15.11.04, 20:41
            Rzeczywiście odwaliliscie kawał dobrej roboty. Tylko interesuje mnie jeszcze
            jedna kwestia,a mianowicie: co dalej robicie w kierunku powstania owej filii?
            • kristow30 Re: Uczelnia!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cz.3 17.11.04, 16:14
              Droga Marzeno z fajnym telefonem.

              Co robimy w tej sprawie???

              Przekonujemy odpowiednie osoby, że warto by zainwestować w Bielską młodzież!!!
              Przekonujemy, że chcemy w Bielsku się uczyć, pracować i mieszkać. Jeżeli będą
              ku temu warunki - rzecz jasna!
              • hajdis Re: Uczelnia!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cz.3 17.11.04, 20:10
                kristow30 napisał:

                > Droga Marzeno z fajnym telefonem.
                >

                Nie wiem o co chodzi z tym telefonem??? Jezeli chodzi o numer 5510 to nie jest
                żaden numer telefonu. I już go nie będzie. Nastąpiła zmiana nicku
                z "marzena5510" na "hajdis".
                • s-wis.p-sia Re: Uczelnia!!!!!!!!!!!!!!!!!! Cz.3 17.11.04, 21:31
                  hajdis napisała:

                  > kristow30 napisał:
                  >
                  > > Droga Marzeno z fajnym telefonem.
                  > >
                  >
                  > Nie wiem o co chodzi z tym telefonem???

                  Dziewczynki (jedna zdaje się jest: szpila5555 - pruspawel), spuszczeni
                  samorządowcy, telefony... Niektórzy tutaj mają poważne problemy...
                  Pozdrawiam.
                  • hajdis Re: 17.11.04, 22:31
                    Czy jest jakaś nagroda za rozszyfrowanie kto się ukrywa pod jakim nickiem? Bo
                    jezeli nie to rzeczywiście ktoś tu ma jakiś problem ogromny....
                    • s-wis.p-sia Re: 17.11.04, 22:48
                      Muszę przyznać, że te cyferki też mnie intrygowały - podobnie jak cała Ty :-) z
                      tym że ja je traktowałem na początku jako   e w e n t u a l n e   oznaczenie
                      daty urodzin (1955 X), wybacz ;-) no i w żadnym wypadku nie zakładałem jakichś
                      teorii spiskowych, tak jak to robi "nasza" "czwarta władza" od siedmiu
                      boleści...
                      Pozdrawiam! :-)
                      • hajdis Re: 17.11.04, 23:19
                        s-wis.p-sia napisała:

                        > Muszę przyznać, że te cyferki też mnie intrygowały - podobnie jak cała Ty :-)
                        z
                        >
                        > tym że ja je traktowałem na początku jako   e w e n t u a l n e   oznaczenie
                        > daty urodzin (1955 X), wybacz ;-) no i w żadnym wypadku nie zakładałem
                        jakichś
                        > teorii spiskowych, tak jak to robi "nasza" "czwarta władza" od siedmiu
                        > boleści...
                        > Pozdrawiam! :-)

                        To co "czwarta władza" uważa na tym forum za teorie spiskowe dla mnie jest
                        prawdą o której sie nie mowi (bo strach niesamowity niektórych ogarnia).

                        Ps. Ostatnio usłyszałam od kolegi na studiach ze go intryguje, tylko wlaściwie
                        nie wiem w jaki sposób i czym. chciałbym usłyszeć coś pozytywnego ale jakoś nie
                        dam rady zapytać. (a to dobre) :D
                        • s-wis.p-sia Re: 17.11.04, 23:35
                          hajdis napisała:

                          > To co "czwarta władza" uważa na tym forum za teorie spiskowe dla mnie jest
                          > prawdą o której sie nie mowi (bo strach niesamowity niektórych ogarnia).
                          Możliwe, ale chyba się nie zrozumieliśmy. Ja miałem na myśli inne teorie
                          spiskowe (dziewczynki, spuszczeni samorządowcy itp.), zapewne wynikające z
                          jakichś kompleksów.

                          > Ps. Ostatnio usłyszałam od kolegi na studiach ze go intryguje, tylko
                          wlaściwie
                          > nie wiem w jaki sposób i czym. chciałbym usłyszeć coś pozytywnego ale jakoś
                          nie
                          >
                          > dam rady zapytać. (a to dobre) :D
                          Lepiej nie pytaj. Lepiej żeby głowa Twego męża nie rozbolała od tych
                          zaintrygowanych Tobą facetów. ;)
                          • hajdis Re: 17.11.04, 23:45
                            Własciwie to nie wiem zupełnie co facet ma na myśli mówiac ze go kobieta
                            intryguje?
                            Nie wim czy jesteś kobietą czy męzczyzną więc zakładam ze intryguje Cie jako
                            uzytkownik :))
                            • s-wis.p-sia Re: 19.11.04, 19:12
                              hajdis napisała:

                              > Własciwie to nie wiem zupełnie co facet ma na myśli mówiac ze go kobieta
                              > intryguje?

                              W sumie też tego nie wiem. Ciekawi? Fascynuje? Zwraca uwagę? Trudno określić. :)

                              > Nie wim czy jesteś kobietą czy męzczyzną więc zakładam ze intryguje Cie jako
                              > uzytkownik :))

                              Masz 50% szans na to, by prawidłowo określić moją płeć. ;) Poza tym teraz dosyć
                              często mężczyźni intrygują mężczyzn, a kobiety - kobiety. ;)))
                              • hajdis Re: 19.11.04, 20:35
                                Myśle ze mam więcej procent szans, a nawet wiem jakiej jesteś plci, ale
                                zostawmy to, bo przeciez nie bedziemy sie bawić w zgadywanki prawda.
                                Powiem ci tylko że z babami często ciezko jest sie dogadać, a czasami sie nie
                                da wogóle. Probóje nie być typowa kobieciną i moze temu często kogoś intryguje.
                                Jeżeli chodzi o fascynacja tą samą płcia to myślę ze to było zawsze, tylko w
                                parze szedł wstyd, strach przed odrzuceniem przez społeczeństwo, przekonanie ze
                                to nienormalnosć. Teraz wszystko jest normalne (dla wiekszosci). A mówi się ze
                                spoleczeństwo jest coraz mniej tolerancyjne....
                                • s-wis.p-sia Re: 19.11.04, 21:59
                                  hajdis napisała:

                                  > Myśle ze mam więcej procent szans, a nawet wiem jakiej jesteś plci, ale
                                  > zostawmy to, bo przeciez nie bedziemy sie bawić w zgadywanki prawda.
                                  OK, nie mam nic przeciwko. ;)

                                  > Powiem ci tylko że z babami często ciezko jest sie dogadać, a czasami sie nie
                                  > da wogóle. Probóje nie być typowa kobieciną i moze temu często kogoś
                                  intryguje.
                                  :) Tak trzymaj!

                                  > Jeżeli chodzi o fascynacja tą samą płcia to myślę ze to było zawsze, tylko w
                                  > parze szedł wstyd, strach przed odrzuceniem przez społeczeństwo, przekonanie
                                  ze
                                  >
                                  > to nienormalnosć. Teraz wszystko jest normalne (dla wiekszosci). A mówi się
                                  ze
                                  > spoleczeństwo jest coraz mniej tolerancyjne....
                                  Moim zdaniem to nie jest normalne, ale z drugiej strony mnie zupełnie nie
                                  obchodzi kto się komu i dlaczego podoba i co kto i z kim i gdzie robi, choć
                                  drażni mnie jak ktoś tym się obnosi i jeszcze domaga się czegoś z tego tytułu.
                                  • hajdis Re: 19.11.04, 22:16
                                    Taaaaak.... niech sobie tam żyją kobiety z kobietami , faceci z facetami, tylko
                                    niech się nie domagają ślubów, mozliwosci adopcji dzieci. Jest jakis model
                                    rodziny przeciez. Dwie mamusie czy dwóch tatusiów to niezabardzo normalne.
Pełna wersja