sebcioo
28.09.05, 08:29
Plac zabaw
Na placu Ratuszowym im. Jana Pawła II nie stanie pomnik polskiego papieża. Nie
pojawi się tam też popiersie króla Aleksandra Jagiellończyka i jego żony
Heleny Moskiewskiej. Plac Ratuszowy pozostanie bez pomników - tak zdecydowała
wczoraj bielska rada miasta.
Po długiej dyskusji większość radnych zdecydowała się poprzeć wniosek radnego
Doroteusza Fionika.
- Aby nie wywoływać konfliktów wnioskuję o to, by plac wokół ratusza pozostał
neutralny - mówił radny.
Jednak decyzja rady nie jest nieodwołalna.
- Rada ma prawo to stanowisko kiedyś zmienić - wyjaśniali prawnicy magistratu.
Wola katolików
Dyskusja rozgorzała, gdy pod obrady wszedł wniosek jednej z komisji o
wybudowaniu na bielskim placu Ratuszowym pomnika Aleksandra Jagiellończyka i
jego żony Heleny. W 1495 roku wielki książę litewski Aleksander nadał miastu
prawa magdeburskie.
- Aleksander odegrał wielką rolę w rozwoju Bielska. Wspomagała go żona, która
przez pewien czas mieszkała w Bielsku - argumentował autor pomysłu, radny
Fionik. - Te postacie są bezsprzecznie godne upamiętnienia. To inicjatywa bez
analogii, bo nieczęsto stawia się pomniki parze królewskiej. W tym wypadku
mamy jednak do czynienia w królem katolikiem i prawosławną królową. To
sytuacja charakterystyczna dla naszego miasta, którego społeczność tworzą
wyznawcy obu religii.
Argumentacja ta nie przekonała jednak radnych "Jedności".
- Nie chcę odbierać tego wniosku jako złośliwości, ale chyba nie muszę nikogo
przekonywać, że gdy wnioskowaliśmy o nadanie temu placu imienia Jana Pawła II,
naszą intencją było też postawienie tam pomnika wielkiego Polaka - mówił radny
Witold Sysuła. - Taka jest wola katolików, mieszkańców Bielska. Powstał już,
lub w najbliższym czasie ma powstać, komitet budowy tego pomnika.
Ulepszanie szkodzi
Wnioskodawcy wycofali więc projekt budowy pomnika Jagiellończyków. Złożyli za
to wniosek, by na placu Ratuszowym nie powstawały żadne monumenty.
- Nieszczęsny plac nareszcie uzyskał wygląd i znaczenie takie, jakie mieć
powinien - mówił radny Mikołaj Chrol. - Ludzie mogą się tam spotkać, pobawić
na imprezach masowych. Jeśli jednak stanie tam jakiś pomnik, to z szacunku dla
uwiecznionych na nim uniemożliwi to zabawę. Wszelkie ulepszanie placu może go
tylko pogorszyć.
Radni nie przychylili się też do pomysłu, aby zamiast pomników, wybudować
fontannę. Nie powinniśmy się więc spodziewać zmian wokół ratusza.