Dodaj do ulubionych

I kto ma rację w sprawie naprawy płotu ... ?

07.04.06, 10:06
Czy sąsiedzi muszą utrzymywać znaki graniczne

Na granicy gruntów znajdują się często mury, PŁOTY, drzewa, krzewy i inne
urządzenia. Czy sąsiedzi muszą mieć udział w rozgraniczeniu gruntów i
wspólnie utrzymywać stałe znaki graniczne? Czy mają ponosić także koszty ich
posadowienia?

Tak

Kodeks cywilny wprowadził domniemanie, że skoro mury, PŁOTY, miedze, rowy i
inne urządzenia oraz krzewy i drzewa znajdują się na granicy sąsiadujących
gruntów, to służą do wspólnego użytku sąsiadów. Są oni wówczas zobowiązani do
WSPÓLNEGO ponoszenia kosztów ich utrzymania. Przepis ten wprowadzono po to,
by regulować nim słynne, szczególnie na wsiach, ale nie tylko, spory o mur
graniczny czy miedzę.

PODSTAWA PRAWNA
• Art. 152 – 154 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r.
nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Niedowiarkom proponuję skan ze źródła:
img80.imageshack.us/img80/6708/ploty2zu.jpg

-------------------------------
... trzymaj się dzielnie popieraj spółdzielnie ;P

Wasz ukochany (...i znienawidzony)
Obserwuj wątek
        • odziej Re: Cóż ... 07.04.06, 10:32
          hmmm a ja się dziwię że nikt o tym nie wiedział - mnie na studiach tego uczyli,
          a myślę że nikomu z nas nie zaszkodzi znać kodeks cywilny :), w końcu ignoratio
          iuris nocet....

          ps: dzis piątek-w końcu weekend :)!!!!!
          • mnie-tu-juz-nie-ma Wiedzieli, wiedzieli... 07.04.06, 10:42
            Giganci, ci z SM wiedzieli doskonale, wprowadzali w błąd członków SM na
            zebraniu grupy członkowskiej osiedla północ i samą Radę nadzorczą SM przez
            póltora roku, a ja cierpliwie czekałem. Teraz mogę pozwac SM do sądu, ale czy
            warto.
            Lepiej pozbyć się WRZODÓW. Nadszedł chyba czas na zrobienie porządku i z tym
            moim nieszczęsnym ogrodzeniem i w samej SM. Z płotem poradzę sobie sam....

            -------------------------------

            Wasz ukochany (...i znienawidzony)
            • pawlozsiul trudno się wypowiedzieć 07.04.06, 11:37
              Nie znam sprawy Twego płotu - jeszcze nie było mnie na forum.
              Co do ogólnej zasady k.c. - masz rację, a uzupełniając Odzieja - tego uczą już
              chyba na wstępie do prawoznawstwa.
              Jest jedno "ale". W wielu punktach własność spółdzielcza może być
              uprzywilejowana - niekoniecznie w k.c., równie dobrze np. w "prawie
              spółdzielczym". Tzn. może przewidywać odstępstwa od przytoczonej od Ciebie
              ogólnej reguły. Dlatego radziłbym Ci, zanim wytoczysz ciężkie działa i
              zaczniesz ponosić koszty zasięgnąć porady osoby, która się na tym rzeczywiście
              zna.
              • mnie-tu-juz-nie-ma Re: trudno się wypowiedzieć 07.04.06, 11:48
                pawlozsiul napisał:

                > Nie znam sprawy Twego płotu - jeszcze nie było mnie na forum.
                > Co do ogólnej zasady k.c. - masz rację, a uzupełniając Odzieja - tego uczą
                już
                > chyba na wstępie do prawoznawstwa.
                > Jest jedno "ale". W wielu punktach własność spółdzielcza może być
                > uprzywilejowana - niekoniecznie w k.c., równie dobrze np. w "prawie
                > spółdzielczym". Tzn. może przewidywać odstępstwa od przytoczonej od Ciebie
                > ogólnej reguły. Dlatego radziłbym Ci, zanim wytoczysz ciężkie działa i
                > zaczniesz ponosić koszty zasięgnąć porady osoby, która się na tym
                rzeczywiście
                > zna.
                ==============================

                Tu nie chodzi tylko o mój płot tylko o poważniejsze sprawy!!!

                -------------------------------

                Wasz ukochany (...i znienawidzony)
              • mnie-tu-juz-nie-ma Re: trudno się wypowiedzieć 07.04.06, 12:04
                pawlozsiul napisał:

                > Nie znam sprawy Twego płotu - jeszcze nie było mnie na forum.
                > Co do ogólnej zasady k.c. - masz rację, a uzupełniając Odzieja - tego uczą
                już
                > chyba na wstępie do prawoznawstwa.
                > Jest jedno "ale". W wielu punktach własność spółdzielcza może być
                > uprzywilejowana - niekoniecznie w k.c., równie dobrze np. w "prawie
                > spółdzielczym". Tzn. może przewidywać odstępstwa od przytoczonej od Ciebie
                > ogólnej reguły. Dlatego radziłbym Ci, zanim wytoczysz ciężkie działa i
                > zaczniesz ponosić koszty zasięgnąć porady osoby, która się na tym
                rzeczywiście
                > zna.

                =====================

                Pawle nawijaj tak dalej, a ja z chęcią posłucham twoich rad. Nie obiecuję, że
                do nich się zastosuję, ale chętnie....
    • mnie-tu-juz-nie-ma Re: I kto ma rację w sprawie naprawy płotu ... ? 07.04.06, 12:24
      mnie-tu-juz-nie-ma napisał:

      > Czy sąsiedzi muszą utrzymywać znaki graniczne
      >
      > Na granicy gruntów znajdują się często mury, PŁOTY, drzewa, krzewy i inne
      > urządzenia. Czy sąsiedzi muszą mieć udział w rozgraniczeniu gruntów i
      > wspólnie utrzymywać stałe znaki graniczne? Czy mają ponosić także koszty ich
      > posadowienia?
      >
      > Tak
      >
      > Kodeks cywilny wprowadził domniemanie, że skoro mury, PŁOTY, miedze, rowy i
      > inne urządzenia oraz krzewy i drzewa znajdują się na granicy sąsiadujących
      > gruntów, to służą do wspólnego użytku sąsiadów. Są oni wówczas zobowiązani do
      > WSPÓLNEGO ponoszenia kosztów ich utrzymania. Przepis ten wprowadzono po to,
      > by regulować nim słynne, szczególnie na wsiach, ale nie tylko, spory o mur
      > graniczny czy miedzę.
      >
      > PODSTAWA PRAWNA
      > • Art. 152 – 154 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U.
      > z 1964 r.
      > nr 16, poz. 93 z późn. zm.).
      >
      > Niedowiarkom proponuję skan ze źródła:
      > img80.imageshack.us/img80/6708/ploty2zu.jpg
      >
      > -------------------------------
      > ... trzymaj się dzielnie popieraj spółdzielnie ;P
      >
      > Wasz ukochany (...i znienawidzony)



      ===================================
      przypominam tylko o co chodzi w tym wątku
      • burak_cwiklowy Re: I kto ma rację w sprawie naprawy płotu ... ? 07.04.06, 12:51
        mnie-tu-juz-nie-ma napisał:
        > Komu tak bardzo zależy, żeby ten wątek nie był tak bardzo widoczny?

        > Garaże na Poświętnej, to jest temat, który warto też poruszyć.
        > Szczęśliwcy garażujący tam swoje czterocylindraki przeklinają już od jakiegoś
        > czasu barana i nieuka tego, który tak je kazał je posadowić.
        • mnie-tu-juz-nie-ma Re: I kto ma rację w sprawie naprawy płotu ... ? 07.04.06, 13:00
          burak_cwiklowy napisał:

          > Ale o to, to powinni się martwić spółdzielcy a nie ty.
          > Jak chcesz, mogę ci sprzedać garaż, wtedy też bedziesz się mógł razem
          martwić ;)

          ================================

          Dzęki, mam niewykorzystany garaż. Poleć to lepiej członkom SM, których auta
          gniją pod blokami.
          A gdybym miał zamiar kupić coś w SM, to ZA GROSZE!!! jak się ogłoszona zostanie
          jej upadłość.
          Podobno obecny zarząd skutecznie do tego DĄŻY!!!
          • mnie-tu-juz-nie-ma Re: I kto ma rację w sprawie naprawy płotu ... ? 07.04.06, 13:06
            mnie-tu-juz-nie-ma napisał:

            > burak_cwiklowy napisał:
            >
            > > Ale o to, to powinni się martwić spółdzielcy a nie ty.
            > > Jak chcesz, mogę ci sprzedać garaż, wtedy też bedziesz się mógł razem
            > martwić ;)
            >
            > ================================
            >
            > Dzęki, mam niewykorzystany garaż. Poleć to lepiej członkom SM, których auta
            > gniją pod blokami.
            > A gdybym miał zamiar kupić coś w SM, to ZA GROSZE!!! jak się ogłoszona
            zostanie
            >
            > jej upadłość.
            > Podobno obecny zarząd skutecznie do tego DĄŻY!!!
            >
            >
            ================================


            Wszystko na to wskazuje!!!
    • mnie-tu-juz-nie-ma Re: I kto ma rację w sprawie naprawy płotu ... ? 07.04.06, 13:13
      hansgrubber napisał:

      > by.milinkevich.org/
      > Strona kandydata opozycji.

      ====================================

      A gdzie jest zapowiadana w lutym 2005 strona SM.
      Można byłoby wyjaśnić takie sprawy jak ta:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277

      ===============================
      Może coś na ten temat...???!!!!
      -------------------------------

      Wasz ukochany (...i znienawidzony)
      • pawlozsiul pewna uwaga... 07.04.06, 14:56
        Jak już napisałem, nie wnikam w niuanse tego, o co walczysz z SM. Masz rację?
        Pewnie wygrasz.
        Lojalnie jednak Cię uprzedzam - jak kopniesz Prezesa SM, ja - w pierwszym
        odruchu - kopnę Ciebie. Wyjaśniam: nie jestem członkiem, nic od SM nie
        wynajmuję, natomiast jej prezesa znam z casów, gdy jeszcze prezesem nie był i
        za jego uczciwość ręczę.
        • mnie-tu-juz-nie-ma Naiwny jesteś? A byłeś w Egipcie? 07.04.06, 15:05
          pawlozsiul napisał:

          > Jak już napisałem, nie wnikam w niuanse tego, o co walczysz z SM. Masz rację?
          > Pewnie wygrasz.
          > Lojalnie jednak Cię uprzedzam - jak kopniesz Prezesa SM, ja - w pierwszym
          > odruchu - kopnę Ciebie. Wyjaśniam: nie jestem członkiem, nic od SM nie
          > wynajmuję, natomiast jej prezesa znam z casów, gdy jeszcze prezesem nie był i
          > za jego uczciwość ręczę.

          ==========================

          A pamiętasz film "Chłopaki nie płaczą"?
          Był tam taki motyw - cytuję:
          "... I wiesz co Grucha?, ja też kiedyś uwierzyłem. Dałbym sobie nawet rękę
          uciąć. I wiesz co Grucha? Dzisiaj był bym bez ręki."

          Także waż swoje i nie zawsze wierz w to co widzisz lub inni chcą żebyś widział.

          -------------------------------
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277
            • mnie-tu-juz-nie-ma Re: A czytałeś "Krola szczurów"? 07.04.06, 16:44
              pawlozsiul napisał:

              > Tam jest taki wątek z odważnikami. Mnie bardziej ta figura przekonuje.
              > Co zrobić - wierzę w ludzi, niektórych przynajmniej. A nie mam dwudziestu
              > pięciu lat, żeby się łatwowiernie nabierać.
              ===============================

              Czyżby taki duży chłopczyk wierzył w to, co musi???

              kogo tam nie sieją....???
              Patrz, bo ci podziękują kopniakami!!!
              • khaki3 Re: A czytałeś "Krola szczurów"? 07.04.06, 16:54
                Hmmmm dziwi mnie fakt,ze ktos taki jak ty pawle stwierdza,ze nie ma 25 lat,zeby
                sie latwowiernie nabierac. wiec widocznie masz wiecej latek, i wiecej
                doswiadczenia i madrosci zyciowej. powinienes wiedziec,ze broda nie czyni medrca
                wiec swoim stwierdzeniem zasugerowales,ze czlowiek zyjacy juz cwierc wieku na
                tym marnym padole jest glupio nawiny. co jest b. krzywdzace. mogles oczywiscie
                napisac to zgrabniej i delikatniej ale po co patrzec na zgrabnosc i delikatnosc
                kiedy sie chce zagwarantowac sobie kolejna wycieczke do cieplych krajow prostym
                wpisem:) prawda?
                • pawlozsiul Re: A czytałeś "Krola szczurów"? 07.04.06, 18:08
                  Może i mogłem zgrabniej i delikatniej, np. "nie mam 17tu lat" - wtedy jednak
                  uraziłbym siedemnastolatków. Stwierdzenie, że człowiek z wiekiem staje się
                  bardziej zamknięty i mniej naiwny jest równie oczywiste jak to, że
                  dwunastolatek jest wyższy od sześciolatka. Mogę oczywiście przeprosić
                  wszystkich urażonych dwudziestopięciolatków. Tylko po co, skoro za 10-15 lat
                  przyznają mi rację.
                  Co do insynuacji zawartej w konkluzji Twojej wypowiedzi - wybacz, ale
                  ustosunkowywanie się do niej jest poniżej mojej godności. Staram się wierzyć,
                  że pisałaś szybciej niz myslałaś.
              • pawlozsiul znowu spiski? 07.04.06, 18:12
                Nic nie muszę. Kiedy musiałem, podziękowałem za pracę - nie w SM akurat.
                Dla mnie naturalne i oczywiste jest to, że bardziej ufam człowiekowi, którego
                znam w realu niż anonimowym opiniom na jego temat wygłaszanym na forum. Chcesz
                mnie przekonać, że powinno być inaczej?
                • mnie-tu-juz-nie-ma Co się odwlecze.... 07.04.06, 18:17
                  Fakty chłopie, fakty się liczą!!! A nie twoje zapewnienia.
                  Pożyjemy, zobaczymy.
                  Twój idol przyłapany już został na nie jednym kłamstwie. I co się odwlecze to
                  nie uciecze.

                  -------------------------------
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277
                        • mnie-tu-juz-nie-ma Re: jeżeli widzisz, co chcesz zobaczyć 07.04.06, 18:37
                          Zdobądź się na odrobinę obiektywizmu, poczytaj swoje teksty i nie sygeruj innym
                          co ciebie dotyczy.
                          A przy okazji wyjaśniłeś skąd te przestrogi o "kopniaku".
                          No cóż zobowiązanie jest zobowiązaniem, tylko patrz bo w TITANICA też wszyscy
                          wierzyli i patrz co sie porobiło - spadł aż na dno.
                          • pawlozsiul Uporządkujmy 07.04.06, 18:52
                            1. Wypowiedziałem się na temat Twego płotu nie przesądzając o tym, po czyjej
                            stronie jest racja, ba - zakładając z dużym prawdopodobieństwem, że może być po
                            Twojej;
                            2. Uprzedziłem dlaczego będę - nieracjonalnie nawet - bronił JK przed Twoimi
                            atakami, zakładając, że tak jest uczciwie.
                            3. Nie było przestróg o kopniaku tylko o oddaniu kopa.
                            4. Przez to, że przyznaję się do tego, że darzę JK zaufaniem niczego "nie
                            sugeruję innym" - mogą najwyżej nabrać dystansu do moich wypowiedzi.

                            I co w tym jest niestosownego lub nieuczciwego, żeby mnie od razu wysyłać do
                            Egiptu. Częściej widuję akurat Ciebie niż prezesa. W związku z tym zafundujesz
                            mi bilety na Cypr? Wyluzuj.
                            • mnie-tu-juz-nie-ma Re: Uporządkujmy 07.04.06, 19:46
                              pawlozsiul napisał:

                              > 1. Wypowiedziałem się na temat Twego płotu nie przesądzając o tym, po czyjej
                              > stronie jest racja, ba - zakładając z dużym prawdopodobieństwem, że może być
                              po
                              >
                              > Twojej;
                              > 2. Uprzedziłem dlaczego będę - nieracjonalnie nawet - bronił JK przed Twoimi
                              > atakami, zakładając, że tak jest uczciwie.
                              > 3. Nie było przestróg o kopniaku tylko o oddaniu kopa.
                              > 4. Przez to, że przyznaję się do tego, że darzę JK zaufaniem niczego "nie
                              > sugeruję innym" - mogą najwyżej nabrać dystansu do moich wypowiedzi.
                              >
                              > I co w tym jest niestosownego lub nieuczciwego, żeby mnie od razu wysyłać do
                              > Egiptu. Częściej widuję akurat Ciebie niż prezesa. W związku z tym
                              zafundujesz
                              > mi bilety na Cypr? Wyluzuj.

                              ================================

                              Tu nie chodzi o mój płot tylko o ten "burdel", jaki Twój idol pozostawi po
                              sobie. Spójrz chociażby na docieplenia. Wadliwe roboty zostały przyjęte na
                              prędce z usterkami. Takie zachowanie świadczy oczymś, czego można się jedynie
                              domyślać. Rodzi się wręcz pytanie czy inspektor nadzoru dokonał jakiegokolwiek
                              odbioru robót.
                            • mnie-tu-juz-nie-ma Re: Uporządkujmy 07.04.06, 19:57
                              A pozan tym dziwi mnie - w pozytywnym tego słowa znaczeniu - ślepa,
                              nieracjonalna wiara w coś co nie może być prawdą. Pozostawiam jednak ciebie sam
                              na sam ze swoją naiwnością graniczącą z głupotą. Wcale nie chcę cię urazić.
                              Idealiści - nawet jeżeli ich ideały są poparte jakimiś korzyściami ( sam
                              przecież wspominałeś o jakiejś "pomocy") też mają prawo do swoich racji.
                            • mnie-tu-juz-nie-ma Re: Uporządkujmy 07.04.06, 21:08
                              pawlozsiul napisał:

                              > 2. Uprzedziłem dlaczego będę - nieracjonalnie nawet - bronił JK przed Twoimi
                              > atakami, zakładając, że tak jest uczciwie.

                              ============================================

                              Interesujący jest twój sposób (nieracjonalnie nawet) pojmowania uczciwości.
                              Zakładasz z góry, że jak twój "szwagier" to musi być uczciwy, a jeżeli ktoś nie
                              poraz pierwszy udowadnia mu nieuczciw9ość, to atakuje.
                              Wyluzuj!!!
                            • mnie-tu-juz-nie-ma Re: Uporządkujmy 07.04.06, 22:43
                              pawlozsiul napisał:

                              > I co w tym jest niestosownego lub nieuczciwego, żeby mnie od razu wysyłać do
                              > Egiptu. Częściej widuję akurat Ciebie niż prezesa. W związku z tym
                              zafundujesz
                              > mi bilety na Cypr? Wyluzuj.
                              ============================

                              Ja biletów do ciepłych krajów nie rozdaję, bo nie organizuję szkoleń o
                              charakterze korupcyjnych zlotów mafii spółdzielczej, bo nie startuję w
                              przetargach na usługi na rzecz spółdzielni reprezentowanych przez tychże. To po
                              pierwsze, a po drugie po co ci bilet?. Leć na gapę!!!
                              -------------------------------
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277
                              • pawlozsiul nie uścislaj 07.04.06, 23:32
                                Teraz ja spróbuję zrekonstruować nasz dotychczasowy dialog:
                                P: Wierzę w osobistą uczciwość prezesa
                                S(m-t-j-n-m): Przeliczysz się, bo to kawał człona
                                *
                                Możliwe dokończenie:
                                S(m-t-j-n-m): A nie mówiłem!
                                P: Istotnie, tracę wiarę w ludzi.
                                "*" oznacza aktualny stan naszej rozmowy i na tym proponuję ją - póki co -
                                zawiesić. OK?
        • mnie-tu-juz-nie-ma Re: pewna uwaga... 07.04.06, 15:26
          pawlozsiul napisał:

          > Jak już napisałem, nie wnikam w niuanse tego, o co walczysz z SM. Masz rację?
          > Pewnie wygrasz.
          > Lojalnie jednak Cię uprzedzam - jak kopniesz Prezesa SM, ja - w pierwszym
          > odruchu - kopnę Ciebie. Wyjaśniam: nie jestem członkiem, nic od SM nie
          > wynajmuję, natomiast jej prezesa znam z casów, gdy jeszcze prezesem nie był i
          > za jego uczciwość ręczę.

          ===============================

          • Re: W skrócie
          hansgrubber 06.04.06, 10:06 + odpowiedz


          Serwis o tym nie napisal?
        • khaki3 Re: pewna uwaga... 07.04.06, 16:37
          dziwne, masz zamiar oddawac kopniaki za kogos innego? czyzbys przypadkiem nie
          postradal zmyslow? moze jestes na "zamowienie"? wiesz Egiptu nie zaproponuje ale
          w ramach rekompensaty moze jakas smaczne ciasto?albo salatka? choc co to przy
          Egipcie? male nic....
    • napchafte_chochoncy Re: I kto ma rację w sprawie naprawy płotu ... ? 07.04.06, 23:34

      > Czy sąsiedzi muszą utrzymywać znaki graniczne<

      Muszą, bo geodezyjne znaki nazkiemne są prawnie chronoie w myśl ustawy "Prawo
      geodezyjne".

      Co do reszty postu, to jest sprawa dyskusyjna, wszystko zależy od tego, w jaki
      sposó posadowione jet ogrodzenie, o którym piszesz, tzn. czy granica o której
      piszesz, jest w rzeczywistości granocą prawną (ewidencyjną), bo tylko wówczas
      można mówic o jakichkolwwiek czynnośćiach związanych z ewentualnym udziałem
      sąsiada w zabiegach pielęgnacyjnych dotyczących drzew, krzewów czy innych
      czynnościach dotyczących obiektow znajdujących się na waszej granicy.

    • hajdis Re: I kto ma rację w sprawie naprawy płotu ... ? 08.04.06, 01:25
      W twoich wczesniejszych wypowiedziach pojawilo sie kilka niescisłości, ale
      mniejsza o to. najpierw zatrudnij geodete zeby ci ustalił znaki graniczne twojej
      posesji (koszt ok. 600 zł). potem sie ciesz, ze plot stoi na granicy, a na końcu
      egzekwuj od spółdzielni pokrycie kosztów naprawy płotu zdewastowanego przez
      "jego zasoby".
      I momo wszystko myliłeś sie żadajac od spółdzelni pokrycia kosztu naprawy płotu,
      bo płot musicie naprawic na spółkę jeżeli okaze sie, że stoi on na granicy.
      • mnie-tu-juz-nie-ma Re: I kto ma rację w sprawie naprawy płotu ... ? 08.04.06, 06:56
        hajdis napisała:

        > W twoich wczesniejszych wypowiedziach pojawilo sie kilka niescisłości, ale
        > mniejsza o to. najpierw zatrudnij geodete zeby ci ustalił znaki graniczne
        twoje
        > j
        > posesji (koszt ok. 600 zł). potem sie ciesz, ze plot stoi na granicy, a na
        końc
        > u
        > egzekwuj od spółdzielni pokrycie kosztów naprawy płotu zdewastowanego przez
        > "jego zasoby".
        > I momo wszystko myliłeś sie żadajac od spółdzelni pokrycia kosztu naprawy
        płotu
        > ,
        > bo płot musicie naprawic na spółkę jeżeli okaze sie, że stoi on na granicy.
        ===================================

        Ja niczego od SM nie żądałem, tylko raz zaproponowałem, aby SM PARTYCYPOWAŁA W
        KOSZTACH NAPRAWY. Nie wiem kto ci takich bzdur naopowiadał i widzę w twojej
        wypowiedzi adykalną zmianę toku myślaenia.
          • pawlozsiul jeszcze raz: WYLUZUJ!!!!! 08.04.06, 07:05
            Dyskusja z Toba ma zawsze ten sam schemat:
            1. Musisz zapisać rozmówcę do przeciwstawnego obozu i w związku z tym:
            2. Obsobaczyć go nie za to, co napisał a za działania wrogiego Ci "obozu".

            Raz na jakiś czas to moze i jest zabawne, ale kiedy staje sie normą - zaczyna
            być męczące.
            • mnie-tu-juz-nie-ma Re: jeszcze raz: WYLUZUJ!!!!! 08.04.06, 07:32
              pawlozsiul napisał:

              > Dyskusja z Toba ma zawsze ten sam schemat:
              > 1. Musisz zapisać rozmówcę do przeciwstawnego obozu i w związku z tym:
              > 2. Obsobaczyć go nie za to, co napisał a za działania wrogiego Ci "obozu".
              >
              > Raz na jakiś czas to moze i jest zabawne, ale kiedy staje sie normą - zaczyna
              > być męczące

              ================================
              Ty chyba pomyliłeś adresata. Przecież to ty założyłeś takie tezy, że twój
              przyjaciel jest ok. bo ci tam załatwił, i będziesz go bronił na zasadzie
              zobowiązań, nie bacząc na to jakich środków.
              Męczy cię ta dyskusja? to nie zabieraj w niej głosu. Zauważże nawet twój
              przyjaciel. za którego gotów jesteś oddać oponentowi kopniak nie odezwał się
              ani razu.
              • pawlozsiul Re: jeszcze raz: WYLUZUJ!!!!! 08.04.06, 07:38
                mnie-tu-juz-nie-ma napisał:

                > Przecież to ty założyłeś takie tezy, że twój przyjaciel jest ok. bo ci tam
                > załatwił, i będziesz go bronił na zasadzie zobowiązań,

                Nic takiego nie mogłem napisać z tego prostego powodu, że nie było żadnych
                zobowiązań ani nic mi w życiu nie załatwił. Napisałem jedynie, że wierzę w jego
                uczciwość.
            • zerwispodlasia Re: jeszcze raz: Ciebie nie ma ? 08.04.06, 09:23
              Drodzy Panowie ,
              jak można prowadzić polemikę , czat czy inna cholerę z kims kogo już nie ma !!!
              może to rozmowa z duchami ? Ja osobiście nic ze Spirytyzmem nić nie chcę mieć
              wspólnego !
              proszę jednak o nie wciąganie się do dyskusji ! Romanpodlasia przestań !!!
              • mnie-tu-juz-nie-ma Re: jeszcze raz: Ciebie nie ma ? 08.04.06, 09:42
                Odpowiadasz na :
                zerwispodlasia napisał:

                > Drodzy Panowie ,
                > jak można prowadzić polemikę , czat czy inna cholerę z kims kogo już nie
                ma !!!
                > może to rozmowa z duchami ? Ja osobiście nic ze Spirytyzmem nić nie chcę mieć
                > wspólnego !
                > proszę jednak o nie wciąganie się do dyskusji ! Romanpodlasia przestań !!!

                =======================================
                A chcesz mieć ORYGINAL nick "serwispodlasia"???
          • hajdis Re: I kto ma rację w sprawie naprawy płotu ... ? 08.04.06, 16:10
            mnie-tu-juz-nie-ma napisał:

            > A jeśli chodzi o znaki graniczne, to w tym miejscu stało ogrodzenie na długo
            > zanim przystąpiono do budowy tego osiedla. Takich rad możesz prezesom swoim
            > udzielać.

            Chyba życie dalo ci wielkiego kopa we dupe, ze taki zgryźliwy jesteś.

            Ja nie twierdze, że ten płot nie stoi na granicy, ja tylko bym proponowała
            sprawdzenie tego faktu zanim sie zaczniesz czlowieku o cokolwiek sądzić.
            Przepis, który przytoczyłes dotyczy rzeczy znajdujacych sie na granicy dziłek w
            dosłownym znaczeniu, a jeżeli działki nie są oddzielone betonowymi słupami
            granicznymi nie mozesz byc pewien ze płot stoi właśnie na granicy.

            A jezeli chodzi o nieścisłosci w twoich wypowiedziach to chodzi mi tylko i
            wyłacznie o to, ze wczesniej pisałeś o odpowiedzialnosci spółdzielni za czyny
            dzieci jej członków a teraz mówisz o koniecznosci wspólnej naprawy rzyczy
            znajdujacych sie na granicy miedzy posesjami. I rozumiem że w tej chwili nie ma
            już znaczenia kto płot zniszczył (czy "zasoby' spóldzielni czy niespółdzielni)???
            • mnie-tu-juz-nie-ma Re: I kto ma rację w sprawie naprawy płotu ... ? 09.04.06, 13:04
              hajdis napisała:

              > ...rozumiem że w tej chwili nie ma
              > już znaczenia kto płot zniszczył
              > (czy "zasoby' spóldzielni czy niespółdzielni)???

              ==========================

              A może kosmici przylecieli i zrobili prowokację pod nową "Wojnę światów".
              Przypomnę ci, że do dewastacji ogrodzenia doszło w Prawosławnego Sylwestra` w
              styczniu 2005 r. w nocy, gdy na osiedlu Północ zabawa trwała na całego.

              -------------------------------
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277
                • mnie-tu-juz-nie-ma Jesteś żałosny Pawle!!! Tato nie byłby z ciebie 09.04.06, 15:46
                  pawlozsiul napisał:

                  > Stań ramię w ramię z Romanem na pierwszej liniii frontu z PAKP. Będzie już
                  was
                  > dwóch - zalążek Wielkiej Armii.

                  ===============================
                  ... zadowolony.
                  Nie przeginaj pały pawlosiulu. Sylwestra prawosławnego mogli też świętować i
                  muzułmanie, i żydzi, i wyznawcy woo-doo (uciekinierzy z powodu prześladowąń za
                  wyznanie religijne np: z Kuby).
                  Nie życzę sobie, abyś mieszał mnie w Wasze wewnętrzene sprawy.
                  A po za tym jesteż już żałosny w tych swoich prowokacyjnych.
                  -------------------------------
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277
                    • mnie-tu-juz-nie-ma Powtarzam pawlozsiulu!!! 09.04.06, 16:58
                      pawlozsiul napisał:

                      > W dodatku tak bzdurne, że nawet nie przypuszczałem, iż ktoś zechce je wziąć
                      > poważnie. No cóż, pomyliłem się, bywa.
                      ===============================
                      A ja domniemuję, że zostałeś wynajęty do dyskusji przez - "kogoś, kto powinien
                      odpowiedzić!! ale się wstydzi" za opisywyna w tym poscie procedery".
                      To było po pierwsze, a po drugie POWTARZAM:
                      Nie życzę sobie, abyś mieszał mnie mnie do konfliktu o podłożu religijnym
                      między r.podlaskim, a jakimś ugrupowaniem religijnym, o którym nie mam pojęcia,
                      tak samo jak o tym skąd się wzięli rapten ukraińcy na Podlasiu w latach 90-
                      tych. Przedtem ich nie było.
                      -------------------------------
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277
    • konsum5 WIĘKSZYCH JAJ NIE CZYTAŁEM JAK TU 08.04.06, 19:18
      Oprócz oczywiście RP.
      Pawlozsiul nie daj sie prowokować, ja myslę, że pisałeś bo ci sie spać nie
      chciało wczoraj.
      A "ten którego nie ma", niech lepiej nakręci 4 część Samych Swoich, pt" CZYJ TO
      PŁOT? - W 20 lat póżniej".
      MASZ O COŚ ŻAL DO prezesa SM?, chyba reklamy nie zamieścił , czy co? Mścisz
      się?, jakie to ludzkie!!!
      • pawlozsiul Konsum, tak nie można... 09.04.06, 02:52
        Największa katastrofa budowlana w historii miasta, jaką był upadek płotu
        dotknęła naszego kolegę z forum a Ty mu jeszcze każesz kręcić filmy o tym
        smutnym zdarzeniu. Rozważmy lepiej zorganizowanie forumowego czynu społecznego.
        Gdyby każdy z nas kupił jedną sztachetę i cztery wkręty - jak bardzo
        posunęlibyśmy do przodu sprawę odbudowy słynnego już na cały powiat ogrodzenia.
        Pomożecie?
        • konsum5 Re: Konsum, tak nie można... 09.04.06, 09:42
          ... nie mozna??? To ja tu proponuję, takze coś dla miasta, no i dla
          spółdzielni, ekipa filmowa..., ktoś zarobi na cateringu, na noclegach, a
          scenografia? , może coś wybudują i zostawią
          OCZYWIŚCIE WYBUDUJĄ PŁOT,
          A TEN , "CO TO GO JUŻ NIE MA" załapie się na Oskara, za rolę "znikającego w
          południe" lub "niewidzialnego płotożercy"
          A TY PAWLOZSIUL, TAK DO MNIE OD RAZU
          • szpila555 Re: Konsum, tak nie można... 09.04.06, 12:34
            konsum5 napisał:
            > No pomożemy, pomozemy, idąc ty tropem, ponoć i dach w warowni "wielkiego
            > nieobecnego", jest do kitu!!!

            I pewnie powiesz że dach "zepsuły" krasnoludki?
            A może "latające butelki" z loggi sąsiedniego bloku - spadające na
            dach "mnie_tu _juz_nie_ma", sam widziałem. Sprawców niestety złapać trudno, bo
            bezpośrednio po "rzucie butelką" chowają się do mieszkań.

            A sprawa remontu sąsiedzkich płotów? O ile pamiętam, temat płotu ciągnie się
            już ponad rok. Moim zdaniem to sprawa kultury sąsiadów i poczuwania się do
            WSPÓLNEGO obowiązku. Koszty naprawy płotu są małe, więc sądzę iż
            mnie_tu_juz_nie_ma kruszy kopie "dla zasady".

            Oceniać postępowania stron nie będę, by nie być posądzonym o stronniczość.
            A sprawa niewarta dyskusji na forum.

            Pewnie niedługo płot zostanie naprawiony przez mnie_tu _juz_nie_ma. Inne,
            nawet gorzej zniszczone płoty na osiedlu Północ dalej straszą.


            • konfederata A zdjęcia ??? 09.04.06, 12:58
              Szpila555 , mógłbyś uchwycić takiego rzucającego butelkę z loggi i trajektorię
              lotu owej butelki spadającej na dach w/w .
              Materiał przedstawić Policji ( mieszkaniec SM , lub gość mieszkańca ) jest już
              ugotowany ! pod warunkiem ,że przywiążesz jeszcze go do balustrady .
              Miałem popdobną sytuację ze zdjęciem, Police powiedziało, dobrze byłoby , aby
              sprawcę czynu zatrzynmać do naszego przyjazdu . I to jest najciekawszy motyw ;
          • mnie-tu-juz-nie-ma Re: Konsum, tak nie można... 09.04.06, 12:58
            O "latających butelkach" dachach co prawda nie było mowy i zadziwiające jest,
            że ty konsumie wiesz o tym najlepiej. Nie chcę nic insynuować, ale może to jest
            jakaś twoja cicha tajemnica. Może stróże prawa zainteresowaliby się, kto
            ostatnia obrzucał mój dach butelkami, bo na interwencję SM nie można liczyć.
            Tam zajmują się teraz pewnie protokołami po przestawieniu garaży na płytki
            chodnikowe.
            -------------------------------
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277
            • pawlozsiul tu już zdurniałem 09.04.06, 13:45
              SM ma płacić za rzucane butelki? Gdyby oderwał się fragment ich budynku i
              uszkodził Ci dach byliby Ci coś winni. No ja jeszcze rozumiem, jeżeli wynajęli
              ruską mafię do obrzucania Twego dachu albo sam Zarząd SM osobiście rzucał za
              trzy punkty.

              Człowiek zawsze się dowie czegoś nowego. Choćby z tego jednego wpisu wiem, że
              SM powinna pełnić funkcje policyjne a Konsum to podejrzane indywiduum. Ciekawe
              masz spojrzenie na świat...
              • mnie-tu-juz-nie-ma Re: tu już zdurniałem 09.04.06, 15:10
                Pawlosiulu powinieneś zapoznać się z uchwałą RM BiPi na temat utrzymania
                porządku...
                Widzę, że masz braki w znajomości prawa lokalnego. Ale to twój problem.
                Nie zabieraj głosu w dyskusji jeżeli nie masz pojęcia o czym piszesz.

                -------------------------------
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277
              • szpila555 Re: mylisz sie pawlozsiul 09.04.06, 15:25
                pawlozsiul napisał:
                > SM ma płacić za rzucane butelki? Gdyby oderwał się fragment ich budynku i
                > uszkodził Ci dach byliby Ci coś winni. No ja jeszcze rozumiem, jeżeli
                wynajęli
                > ruską mafię do obrzucania Twego dachu albo sam Zarząd SM osobiście rzucał za
                > trzy punkty.

                I tu się mylisz pawlozsiul. Dochodzę do wniosku, że wynika to z twojej chęci
                dokopania "mnie_juz_tu_nie_ma" za wszelką cenę. Dla równowagi trochę piany i ja
                pobiję.

                Jeśli z nieruchomości SM śmieci (a puste butelki tym już są) wyrzucane są na
                sąsiednią posesję, to SM zobowiązana jest do ich uprzątnięcia, bo to są odpady
                z jej nieruchomości, które zamiast trafić do pojemników na odpady trafiły do
                sąsiada.
                Konfederata dzisiaj pisał już o takim brzydkim procederze który widział przy
                drodze Widowo Ogrodniki.
                Powtórzę, ponieważ SM zarządza swoją nieruchomością, zobowiązana jest ona do
                zabrania tych śmieci i dostarczenia na składowisko odpadów. Mówi o tym kilka
                aktów prawnych. Pominę je bo zanudziłbym pozostałych forumowiczów.

                Życzę zdrowia
                • mnie-tu-juz-nie-ma Re: mylisz sie pawlozsiul 09.04.06, 15:38
                  szpila555 napisał:

                  > I tu się mylisz pawlozsiul. Dochodzę do wniosku, że wynika to z twojej chęci
                  > dokopania "mnie_juz_tu_nie_ma" za wszelką cenę...

                  ===============================

                  Muszę usprawiedliwić braki pawlisiula w znajomości prawa. Nie tylko on nie ma
                  pojęcia o prawie lokalnym i o ogólnych przepisach. Nie mają o tym też pojęcia
                  (chyba???!!!) burmistrz i jego zastępca, gdyż przed rokiem, gdy prosiłem ich o
                  interwencję w SM w tej sprawie, to nie kiwnęli nawet palcem.
                  Dla porównania przed kilkoma latami, jak w innej częśći os. Połnoc dochodziło
                  do podobnych uszkodzeń mienia przy ul. Mickiewicza, to E. Berezowiec potrafił
                  interwencją swoją wskórać coś w SM. Ale to były inne czasy.

                  -------------------------------
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277
                • pawlozsiul ale o czym mowa? 09.04.06, 16:56
                  Jeżeli o konieczności uprzątnięcia przez SM odpadów, nie będę sie upierał -
                  ustawę o odpadach czytałem dość pobieżnie i dawno.
                  Myślałem, że chodzi o odpowiedzialność odszkodowawczą SM za uszkodzony dach.
                  Jeżeli Ty też masz to na myśli to prosiłbym o nierobienie ze mnie głupa. No
                  chyba, że wyrzucanie butelek przez balkon jest zwyczajnym sposobem korzystania
                  z nieruchomości.
                  • mnie-tu-juz-nie-ma Re: ale o czym mowa? 09.04.06, 17:02
                    pawlozsiul napisał:

                    > Jeżeli o konieczności uprzątnięcia przez SM odpadów, nie będę sie upierał -
                    > ustawę o odpadach czytałem dość pobieżnie i dawno.
                    > Myślałem, że chodzi o odpowiedzialność odszkodowawczą SM za uszkodzony dach.
                    > Jeżeli Ty też masz to na myśli to prosiłbym o nierobienie ze mnie głupa. No
                    > chyba, że wyrzucanie butelek przez balkon jest zwyczajnym sposobem
                    korzystania
                    > z nieruchomości.

                    ===============================

                    No i sam z siebie zrobiłeś "głupa", bo ja nigdy niczego od SM nie żądałem,
                    tylko wyszedłem z propozycją wspólnego pokrycia kosztów naprawy ogrodzenia
                    zniszczonego przez mieszkańców os. Północ.
                    Teraz ściemniasz jak nie powiem kto na zebraniu grup członkowskich wprowadzając
                    w błąd członków SM.
    • ja-alutka Streszczenie! 10.04.06, 17:25
      Mam prośbę...czy ktoś mi może streścić watek o ...płotach bo nie jmam siły
      wszytskiego czytać...Jak to się mówi ? hmm..: Z góry Dziękuję ☺
      • pawlozsiul Proszę uprzejmie 10.04.06, 17:36
        Streszczenie Serwisu
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=39969666&a=40037182
        Streszczenie Konsuma
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277&a=39983371
        Streszczenie moje (1)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277&a=40009383
        Streszczenie moje (2)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39941096&a=40009283
        Jeżeli czytałaś "Zemstę" i oglądałaś "Samych swoich" powinnaś się szybko
        zorientować. A jeśli poszukujesz Prawdy - zwróć sie do Romana - on jeden na tym
        forum chodzi z Nią pod rękę.
        • mnie-tu-juz-nie-ma Re: Proszę uprzejmie 10.04.06, 17:41

          Dalej twierdzę, że rżniesz głupa i na takiego wychodzisz. Dokładnie.
          A dlaczego swemu koledze prezesowi czy temu drugiemu nie zaproponujesz, aby
          zamiast zbijać gruchy naprawili szkody wyrządzone przez mieszkańców zasobów.
          Takie drwiny są właśnie na ich poziome - infantylnego tłumaczenia członkom SM,
          którzy wierzą we wszystko co imj powiedzą.
          -------------------------------
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277
          • pawlozsiul teraz to już wszyscy rżniemy głupa 10.04.06, 17:54
            Kontynuując tę dyskusję, nawet jeżeli początkowo coś było na rzeczy.

            Moja infantylna propozycja jest taka: zawieśmy wątek na dwa dni i wróćmy do
            niego w innej formie. Infantylna, tzn. naiwna z tego względu, że Ty zaraz
            uznasz, że leży w interesie SM, która mi za zgłoszenie tej propozycji wykupiła
            bilet do Kairu. Gdybyś się jednak zdobył na odrobinę dystansu, zapewniam Cię,
            że ja nie będę w najblizszym czasie wątku drążył - chyba, że mnie osobiscie
            zaczepisz. Bo w sumie już nie wiem - walczysz ze mną czy ze spółdzielnią?
          • mnie-tu-juz-nie-ma Sztachetowa Rewolucja!!! 10.04.06, 18:23
            ja-alutka napisała:

            > Średnio atrakcyjny wątek przeobraził się w ... bombe zegarową z zapalnikiem
            > czasowym...:)) ☺

            ===============================

            Słusznie powiedziane ja-alutko!!!
            Ten wątek prawdopodobnie rozpocznie POWAŻNE ZMIANY w bielskim establishmencie.
            Kryptonim roboczy - "Sztachetowa rewolucja" jest chyba najodpowiedniejszym
            mianem takiej akcji.
            Czas już dokonać zmian w skorumpowanym i skompromitowanym bielskim światku
            wyższych sfer.

            -------------------------------
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277
              • mnie-tu-juz-nie-ma Re: grunt to bufonada 10.04.06, 19:15
                grunt to bufonada
                Autor: pawlozsiul
                Data: 10.04.06, 18:38 + dodaj do ulubionych wątków

                odpowiedź:
                =================================

                Grunt to bufonada w wykonaniu pawlozsiula – nie wie o czym pisze, ale pisze.
                Pisz dalej...
                a wiele się jeszcze nauczysz!!!


                -------------------------------
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39907277
                • cydz ????????? 11.04.06, 20:52
                  Idąc tokiem rozumowania autora tegowątku:

                  - płoty postawione przy ulicach miejskich powinien naprawiać burmistrz

                  - płoty postawione przy drogach powiatowych powinien naprawiać starosta

                  itd
                  • szpila555 Re: ????????? 11.04.06, 21:00
                    cydz napisał:

                    > Idąc tokiem rozumowania autora tegowątku:>
                    > - płoty postawione przy ulicach miejskich powinien naprawiać burmistrz
                    > - płoty postawione przy drogach powiatowych powinien naprawiać starosta>
                    > itd
                    A podać Ci cydzu przykłady, że jednak takie PŁOTY są czasem stawiane przez
                    Zarządcę drogi?
                    • cydz Re: ????????? 11.04.06, 21:11
                      szpila555 napisał:

                      > cydz napisał:
                      >
                      > > Idąc tokiem rozumowania autora tegowątku:>
                      > > - płoty postawione przy ulicach miejskich powinien naprawiać burmistrz
                      > > - płoty postawione przy drogach powiatowych powinien naprawiać starosta&#
                      > 62;
                      > > itd
                      > A podać Ci cydzu przykłady, że jednak takie PŁOTY są czasem stawiane przez
                      > Zarządcę drogi?

                      CZASEM, szpilo to mozna dostać cegłówka w drewnianym kościele. Tu chodzi o
                      zasade.
                      • szpila555 Re: Wyjątek potwierdza regułę 11.04.06, 21:27

                        Białystok - droga do AUCHAN - ekrany akustyczne
                        Warszawa - podobne ekrany na granicach pasa drogowego wielu ulic

                        Oczywiście obowiązku stawiania płotu od strony ulicy nie ma ani zarzadca ulicy
                        ani wlasciciel nieruchomości przylegającej do ulicy, chyba że ...
                        charakter zagospodarowania i użytkowania tej nieruchomości wywiera szkodliwy
                        wpływ na sąsiednią, ale to już inna sprawa wynikająca zresztą z innych
                        przepisów.

                        • szpila555 Re: Wyjątek potwierdza regułę 11.04.06, 21:55
                          A tak w ogóle, żeby zakończyć jałową dyskusję na temat płotów, link do artykułu
                          w Gazecie Prawnej z 7 kwietnia, który prawdopodobnie zacytował
                          mnie_tu_juz_nie_ma rozpętując lawinę "płotomanii"

                          www.gazetaprawna.pl/index.php?action=showNews&dok=1688.11.383.1.19.2.0.1.htm

                          Podawałem już dzisiaj link do zdjęcia jaki jest stan niektórych granicznych
                          płotów na Osiedlu Północ w wątku:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=252&w=39963770&wv.x=2&a=40114173
                          Tam płotów prawie juz nie ma ...
                          • mnie-tu-juz-nie-ma Re: Cydz "dostał cegłówką w łeb"? 11.04.06, 22:33
                            szpila555 napisał:

                            > Złośliwy jesteś "mnie_tu_juz_nie_ma !

                            ================================
                            ja złośliwy??!!!
                            Wybacz, ale jeżeli stwierdzenie faktu uważasz za złosliwość... to jak nazwiesz
                            tych oponentów, którzy nie wiedzą nawet o istnieniu jakiejś "Gazety Prawnej",
                            że nie wspomnę o dokładnym przeczytaniu wykładni prawnej, a o ustawie czy
                            Rozporządzeniu Misterialnym to nawet nie wspomnę.
                            A po zatym
                            ty to masz zdrowie...!!! mi już nie chce się nawet odpisywać na te idiotyczne
                            posty "obrońców spółdzielni".

                            -------------------------------
                            "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on, prawdę mówiąc,
                            świnia." M.W.Gogol
                            • hajdis Re: Cydz "dostał cegłówką w łeb"? 11.04.06, 22:44
                              nie wiem kogo nazywasz "zasobami"... ale czytajac twoje wywody śmiem twierdzic
                              ze sam już nie wiesz czego chcesz i od kogo. Jeżeli młodzież zniszczyła ci płot
                              w noc sylwestrową to na policje z tym należałoby sie zgłosić. A jeżeli chcesz
                              aby instytucja z którą graniczy twoja posesja pomogła ci w pokryciu kosztów
                              naprawy to zatrudnij geodete aby potwierdził czy płot stoi na granicy posesji i
                              czy mają tu zastosowanie przytoczone przez ciebie przepisy. natomiast jeżeli
                              twoim celem jest zrobienie z siebie ofiary losu to juz ci sie udało!!!!
                              • mnie-tu-juz-nie-ma Gratuluję hajdis!!! 11.04.06, 22:53
                                Jesteś następną, która nie ma pojęcia o czym pisze i wykreowała się na "ofiarę
                                losu"!
                                Czytaj dokładniej!
                                Sugerujesz, że nie dysponuję aktem prawnym do swojej posesji? Już cię raz
                                zapraszałem do obejżenia tzw. znaków graniczbnych oddzielających moją posesję
                                od zasobów.
                                Następnego pseudoznawcę zapraszam do dysksji!!!

                                -------------------------------
                                "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on, prawdę mówiąc,
                                świnia." M.W.Gogol
                                • hajdis Re: Gratuluję hajdis!!! 11.04.06, 23:31
                                  rozumiem, ze pierwsza ofiarą losu po tobie?
                                  Wydaje sie ,że jesteś dziennikarzem. Już nie wnikając w twoje zdolności
                                  intelektualne- fakt, ze twierdzisz iz na podstawie aktu własności jesteś w
                                  stanie określić granice swojej posesji stawia pod znakiem zapytania sens
                                  istnienia usług jakie świadczą geodeci na tym świecie.
                                  I jeszcze jedno: Błędy ortograficzne (których ja popełniam wiele) rażą bez
                                  wątpienia, ale dziennikarz...?
                                  • mnie-tu-juz-nie-ma Co ma piernik do wiatraka? 12.04.06, 00:16
                                    Ty też cierpisz na jakieś kompleksy?
                                    Kobieto to jest forum a nie egzamin z j. polskiego.
                                    A kto ci powiedział, że ja jestem dziennikarzem? Ja bynajmniej nigdy tego nie
                                    powiedziałem. I tu ja skolei mam wątpliwości co do twego intelektu - nie mam
                                    zamiaru obrażać ciebie, tak jak ty to robisz.
                                    Nie dawniej niż latem ub. roku firma geodezyjna na podstawie wspomnianych
                                    słupków granicznych wytyczała działki ( czy coś w tym rodzaju dla SM).
                                    A w z wiązku z tym, że po raz kolejny upierasz się co do (chyba legalizacji
                                    tychże znaków granicznych) mam pytanie - będę już chyba strasznie upierdliwy
                                    ale twój tok myślenia mnie do tego zmusza:
                                    czy codziennie rano, gdy chcę sprawdzić czy mieszkańcy zasobów SM nie
                                    zniszczyli ogrodzenia stojącego na RAZ WYTYCZONEJ GRANICY POTWIERDZONEJ
                                    ZALEGALIZOWANYMI ZNKAMI GRANICZNYMI, muszę najpierw lecieć po geodetę, żeby
                                    potwierdził, że słupki graniczne stoją w porównaniu z poprzednim dniem zgodnie
                                    z aktem własności.
                                    A może ty byłaś ststystką w jakimś CYRKU MONTHY PHYTONa i tak ci zostało? Co ma
                                    piernik do wiatraka?
                                    Normalnie ręce mi opadają jak czytam te twoje posty!!!

                                    -------------------------------
                                    "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on, prawdę mówiąc,
                                    świnia." M.W.Gogol
                                    • hajdis Re: Co ma piernik do wiatraka? 14.04.06, 00:19
                                      Cos piszesz od rzeczy. Skoro płot odzdzielajacy twoja posesje od posesji SM stoi
                                      na granicy tych gruntów to o co ta batalia. Idz z tym do sądu i sprawe masz
                                      wygrana jezeli twoja racja jest oczywista. Nie rozumiem czego szzukasz na tym
                                      forum w tej sprawie jeżeli jesteś pewny swoich racji.
    • mnie-tu-juz-nie-ma Re: I kto ma rację w sprawie naprawy płotu ... ? 12.04.06, 00:25
      nIE CHCĘ BYĆ ZŁOŚLIWY i wydaje mi się że nigdy w stosunku do pań z tego forum
      nie byłem i dlatego delikatnie cię poproszę, abyś zanim zaczniesz odpisywać na
      ten mój poprzedni post, przeczytała najpierw dokładnie to co znajduje się na
      tym obrazku:
      img80.imageshack.us/img80/6708/ploty2zu.jpg
      -------------------------------
      "Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator, ale i on, prawdę mówiąc,
      świnia." M.W.Gogol
      • hajdis Re: I kto ma rację w sprawie naprawy płotu ... ? 14.04.06, 00:24
        Mnie nie musisz o nic prosić. najpierw sam, sie zastanów czego chcesz i od kogo
        chcesz.
        Myslałam, ze masz problem i potrzebujesz jakiejs rady.
        A jezeli chodzi ci o przekonanie kogos do tego, ze zostałeś pokrzywdzony to
        marnie ci sie to udało bo przytacvzajac wciaż jeden suchy przepis niczego nie
        wskurasz.
        • mnie-tesz-juz-nie-ma Re: I kto ma rację ? 14.04.06, 00:38
          Strasza Pani sprzątała przed posesją n a chodniku UM , kobieta oglądała się !
          Zapewne myślała , może Krzysiek przyjdzie i ten kubełek śmieci wyniesie .
          Cóż sprzątmy i to co nie nasze , ponieważ wszyscy chodzą zazwyczaj chodnikiem.
          Dziwne natomiast jest to ,że starsi ludzie są bardziej odpowiedzialni !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka