Dowcipy o Mistrzostwach Świata

30.06.06, 16:06
- Czym różnią się jądra od reprezentacji Polski?



- Niczym. One też biorą udział, ale nie wchodzą.....
    • texciarz Re: Dowcipy o Mistrzostwach Świata 30.06.06, 16:11
      Wypowiedź Wojciecha Łazarka dla WP: Gwiazdy zawodzą
      "W ćwierćfinałach spotkają się bardzo mocne reprezentacje. Indywidualności
      zespołów, po których tak wiele się spodziewaliśmy, nie nadają mundialowi
      takiego kolorytu, żeby człowiek by jajami brawo bił
      - mówi mundial.wp.pl ekspert, Wojciech Łazarek."

      Szczegóły mundial.wp.pl/kat,26691,wid,8371932,wiadomosc.html
    • napchafte_chochoncy Raport Janasa 30.06.06, 18:03
      W zaciemnionym pokoju siedział samotnie selekcjoner.
      Czysta kartka leżąca przed nim w pełni oddawała powagę sytuacji.
      -No i od czego tu zacząć?-podrapał się obgryzionym ołówkiem w głowę-No chyba
      kurna od zgrupowania w Szwajcarii.
      Selekcjoner nachylił się mocniej nad kartką i zaczął kreślić pierwsze litery

      "Drogi Michciu"....-Tfu źle..zbyt obcesowo-pomyślał trener-Wiem!
      "Mój drogi Michasiu"
      Co ci tu mam napisać .
      No tego eeeeeeee .Na początku to żeśmy przylecieli do tej Szwajcarii.
      Jak tylko chłopaki rozlokowali się w pokojach zarządziłem treningi siłowo-biegowe.
      Mówię ci a zagonić ich do biegania ciężko..Ech..Po pierwszym okrążeniu boiska
      jeden zwymiotował a dwóch widziałem chyba jak palili papierosy przy linii
      bocznej.Nie ma sensu wymieniać ich z nazwiska.
      Ramkę fajek skonfiskowałem ale wyrzuciłem bo perfumowane były jakieś a ja takich
      nie palę.
      Co tu się później dziwić że zabrakło świeżości bo co prawda kupiłem im mentosy
      ale to niewiele pomogło.
      Jak było w Chorzowie to już wiesz Michasiu.
      Strasznie nas tam skrzyczeli i zdeprymowali.A te kolumijczycy to takie skoczne
      że w siatkę jakąś powinni grać a nie...Kto to słyszał żeby tak wysoko skakać.No
      i bramkarz strzelił bramkę -to się nie liczy.W ogóle się wkurzyłem bo co z
      zasadą trzy rogi i karny?.
      My rogów mieliśmy chyba z dziewięć więc tak naprawdę to wygraliśmy 3-2 tylko ten
      głupi sędzia się nie zna.
      Za to z Chorwacją nam się udało z rogala strzelić.
      To był dopiero drugi i już padła bramka.
      Nawet jak byśmy nie strzelili wtedy to i tak zaraz byłby trzeci róg i karny dla nas.
      A z tym Ekwadorem to wszystko przez dziennikarzy bo coś mówili o jakimś
      ustawieniu 4-5-1 i tak mi w głowie namieszali że nie wiem.
      A ja chciałem grać tak jak zawsze..wiesz Kokodżambo i do przodu.
      Sam widzisz wszystko przez dziennikarzy.A Ekwador nam wtedy dwie bramki
      strzelił.Diamentów się pismakom zachciało kurna.
      Z Niemcami to pokazaliśmy dopiero piłkę.Jak zwykle była obrona Częstochowy tak
      jak chciałem ale się kurna nie udało obronić.
      Ale oni to zawsze wygrywają więc nie masz się na mnie za co gniewać Michasiu.
      Kostarykę to opykaliśmy po mistrzowsku dwa do jaja więc o co chodzi z tą dymisją?
      Kończę już ten głupi raport .W ogóle głupie jest wszystko.Chyba mnie nie
      wywalisz co Michasiu? Kto nas wtedy przygotuje do mistrzostw Europy?
      Twój najulubieńszy Pawełek
      P.S .Pozdrów wszystkich leśnych dziadków w PZPN-ie..........
      • pawlozsiul gdzieś słyszałem... 30.06.06, 23:27
        "Raport Janasa" Jeżeli ktoś go ma, mógłby zapodać link lub wkleić. Zapamiętałem
        tylko niektóre tezy:

        SELEKCJA - była przeprowadzona prawidłowo i rzetelnie, selekcjoner pracował nad
        nią do końca, czego dowodem powołanie Bosackiego. Swoją przydatność wykazali
        też szczególnie Kuszczak, Fabiański, Mila (tylko raz się przewrócił) i Rasiak,
        który w meczu z Kostaryką stwarzał poważne zagrożenie pod bramką rywali.

        ROZPOZNANIE RYWALI: profesjonalne, już przed mistrzostwami Janas wiedział, że
        Ekwadoru nie można lekceważyć, Niemcy to gospodarz a Kostaryka jest najsłabsza
        w grupie. Mundial to w 100% potwierdził.

        PRZYGOTOWANIE MENTALNE i FIZYCZNE nie pozostawiało nic do życzenia, co
        zawodnicy udawadniali przez pierwszy kwadrans każdego spotkania.

        WYMIENNOŚĆ POZYCJI: tak się obecnie gra na świecie i tak też zagrała Polska.
        Janas żałuje jedynie tego, że od początku nie postawił na Boruca w ataku, nie
        przesunął Żurawskiego do obrony i Smolarka na bramkę.
        • pitzlad Re: gdzieś słyszałem... 01.07.06, 09:54
          Załączam poniżej cały Raport:

          1.Selekcja Kadry - powołałem najlepszych zawodników jakich ma Polska w tym
          momencie. Dowodem na to jest Bosacki, który został bohaterem naszej ekipy.
          Inni zawodnicy którzy się wyróżnili to: Mila - ani razu się nie
          przewrócił, Kosowski - wreszcie wpuścił koszulkę w spodnie, Giza i
          Gancarczyk - będący dobrymi duchami naszej ekipy i Grzesiu Rasiak - przez
          10 min skutecznie wprowadzał chaos w szeregach rywali i naszej linii
          napadu, z czego mogła paść bramka.
          2.Bank Informacji - swoich rywali mieliśmy rozpracowanych doskonale.
          Potwierdziło się na 100%, że Ekwadoru nie można lekceważyć, Kostaryka to
          najsłabszy zespół w naszej grupie a Niemcy to gospodarze tej imprezy.
          3.Przygotowania fizyczne - przygotowani byliśmy świetnie. Potwierdzało się
          to przez pierwsze 15 minut każdego meczu.
          4.Zamknięte treningi - ukrywanie przed rywalami naszej siły, a zwłaszcza
          rozgrywanie stałych fragmentów gry miało sens, gdyż 100% bramek na tych
          mistrzostwach zdobyliśmy właśnie po stałych fragmentach.
          5.Analiza i taktyka - moja taktyka sprawdziła się doskonale. Nagłą zmianą
          systemu tuż przed mistrzostwami, pozornie dziwnymi roszadami w składzie,
          wystawianiem pomocników do napadu, a napastników do pomocy - wprawiłem w
          zakłopotanie naszych rywali. Zarzucając mi, że zbyt defensywnie ustawiałem
          zespół z jednym tylko napastnikiem odpowiem, że ja to widziałem inaczej.
          Mieliśmy po 3, 4 napastników w składzie i dziwię się, że nie strzeliliśmy
          bramek w pierwszych dwóch meczach. Chłopaki perfekcyjnie realizowali moje
          założenia, fakt, że nie grali na swoich pozycjach, ale zakładana
          wymienność pozycji potwierdziła się w wygranym w dobrym stylu meczu z
          Kostaryką, gdzie bramki zdobywał obrońca. Przecież tak się teraz gra na
          świecie. Jedyne czego żałuję, to że od początku nie wystawiłem Żurawskiego
          w obronie, Bąka w napadzie, Boruca na skrzydle a Kosowskiego na bramce.
          6.Motywacja i podejście mentalne - uważam, że dobrze zmotywowałem
          chłopaków, co było widać po odwadze z jaką wychodzili na boisko i śpiewali
          hymn, po ich wybieganiu, chęci do gry, nie odpuszczaniu rywalowi w żadnym
          momencie. To nieprawda, że osłabiłem zespół mentalnie nie zabierając
          zawodników z charakterem i niepokornych, bo nie lubię sprzeciwu i się
          denerwuję, gdy ktoś ma inne zdanie ode mnie.
          7.Wspólpraca z mediami - być może współpraca nie była idealna, ale ileż
          można odpowiadać na te same pytania. Przecież wszystko było widać gołym
          okiem. Nieprawda, że przerywałem dziennikarzom w połowie wypowiedzi,
          byłem po prostu błyskotliwy bo wiedziałem o co chcą spytać. A nawet jeśli
          nie wiedziałem, to przypuszczałem. Nieprawda, że się peszę, irytuję i
          wściekam, gdy zadają niewygodne pytania o skład i taktykę na mecz. Nie
          robię tego z dwóch powodów: po pierwsze nie będę zdradzał prasie całego
          świata naszej taktyki i kocepcji, po drugie: wymyślam ją 15 min przed
          ogłoszeniem składu na mecz. Na zakończenie tego punktu dodam, że bardzo
          zależało mi na dobrym wizerunku medialnym, czego dowodem wysyłanie na
          konferencje prasowe zawodników rezerwowych, fizjologa oraz naszego
          sympatycznego kucharza.

          Uważam, że nie mam sobie nic do zarzucenia i nie popełniłem błędów w
          przygotowaniach do mistrzostw świata. Z czystym sumieniem, pokornie i z
          nadzieją, że zostanie wydana obiektywna ocena mojej pracy, czekam na
          decyzję Zarządu Komisarycznego PZPN a zwłąszcza mojego przyjaciela Michała
          Listkiewicza.

          Paweł J.


          ******************************************

          merry car :-)
          • ball7 Telewizja kłamie! 01.07.06, 15:45
            Albo telewizja kłamie,albo to najlepszy żart z piłki nożnej - widziałem
            Ryszarda Czarneckiego jakoby był szefem PZPN , czy coś takiego .Nie zdążyłem
            dokładnie się przyjrzeć .Jak ZChN rządzi kopaniem,to się kopie w słuszną
            stronę, a tam nie zawsze bramka...
            • non_toxic Re: Telewizja kłamie! 01.07.06, 19:08
              Ale jeden zart okazal sie proroczy: z kim spotka sie polska reprezentacja w
              drugiej rundzie MS? Z kibicami na Okęciu. :)))
Pełna wersja