Coś z humoru żydowskiego.

20.09.06, 23:42
1)
- Icek, ty jesteś jak ten lis !
- Czemu Salcie? Taki chytry w interesach ?
- Nie, masz taką miękką kitkę ...

2)
Moniek wpada niespodziewanie do domu i zastaje swoją żonę w łózku z sąsiadem.
Wzburzony woła :
- Rebeko, mój Boże, co to ma być, na co ja patrzę !?
- Moniek, ty się nie patrz, ty się ucz!!

3)
- Icek, posłuchaj, twoją żonę czuć potem ! - mówi Chaim
- A twoją żonę .... to czuć i potem i przed tem !

4)
- Josel, co ci jest, masz taka spuchniętą twarz ?
- Boli mnie cholernie ząb.
- Ja w takim wypadku kładę się przy mojej Malci,ciepło jej ciała koi mój ból.
- Dziękuję za poradę. A czy ona jest teraz w domu?

5)
- Sara, córuchno kochana, dokąd się wybierasz ?
- Do dentysty.
- Po co więc zakładasz czyste majtki ?
- A może dentysta jest bezczelny ?

6)
Wpada podenerwowany Icek do ginekologa i woła od progu:
- Czy założyłeś pan wczoraj spiralę mojej żonie ?
- Tak - potwierdza lekarz .
A Icek ściągając spodnie rozkazuje - To teraz ją zdejmij !
    • napchafte_chochoncy Re: Coś z humoru żydowskiego. 20.09.06, 23:53
      Isaak sie wychrzcił. Wychodzi z kościoła i demonstracyjnie zaczyna się żegnać:
      - W Imię Ojca i Syna i ... jak sie ten trzeci wspólnik nazywał?
    • walker-007 Coś z humoru żydowskiego c.d. 21.09.06, 00:37
      1)
      Hersz zaprowadził swoją teściową do lekarza , kaszlała całe noce, nie dawała
      spać. Po badaniach pyta :
      - Panie doktorze, czy jest jakaś nadzieja ?
      - Niestety- odpowiada lekarz- to tylko przeziębienie.

      2)
      Wraca Moniek z wyprawy krzyżowej, cały w ropiejących ranach.
      - Mężu - woła przerażona żona - czy te rany to od miecza ?
      - Nie, od pochwy.

      3)
      Przychodzi Icek do adwokata i chce założyć sprawę rozwodową
      - Żona mnie zdradza, mam na to dowody . Wczoraj złapałem ją z sąsiadem na
      gorącym uczynku, zrobiłem nawet im zdjęcie ...
      - I co ? Jak zdjęcie wyszło?
      Żona wyszła dobrze, ale sąsiad się poruszał...

      4)
      Do galeri przyniósł Josel trzy obrazy. Jeden przedstawia topielca, drugi
      spalony chleb, trzeci kobietę w ciąży. Prosi Benka, który prowadził galerię,
      żeby sprzedał wszystkie jako komplet.
      - Ale one muszą mieć jeden wspólny tytuł, to wtedy to będzie komplet.
      Po namyśle Josel mówi - Mam wspólny tytuł,- " za późno wyjęty "

      5)
      - Rosenblum, podobno przystąpiłeś do spółki z Konem. Ale on jest bogaty, a ty
      goły jak święty turecki.
      - Tak, teraz on ma pieniądze a ja doświadczenie. Po roku ja będę miał
      pieniądze , a on doświadczenie.
      • hansgrubber Re: Coś z humoru żydowskiego c.d. 21.09.06, 01:28
        :)
        • burak-cukrowy Re: Coś z humoru żydowskiego c.d. 21.09.06, 21:57
          - Dwóch braci noicą jedzie pociągiem do Łodzi ,
          pocią zatrzymał się na stacji , bracia jadą w ostatnim wagonie .
          - Dawid wyjrzyj jaka to stacja , prosi starszy '
          młody duka " la mencin"
          a to mamy jeszcze czas ;
          na kolejnej stacji pociąs znów zahamował , starszy zwraca się z podobnym
          pytaniem - młodszy Dawid znów czyta tabliczkę powiada "La mencin"
          i tak do trzciej stacji dojechali , Łódź przejechali .
          W końcu starszy nie wierzać bratu , sam po kolejnym zatrzymmaniu pociągu czyta "
          - " Dla mężczyzn "
    • walker-007 Coś z humoru żydowskiego c.d.2 21.09.06, 22:56
      1)
      W czasie silnego sztormu na statku wybuchła panika. Kapitan mówi do pasażerów,
      by uklękli i modlili się.Sztorm cichnie.Kapitan zauważa że jeden z pasażerów
      stoi.
      - Dlaczego pan nie klęczy, jak wszyscy ?
      - Bo ja jestem Żydem i moja religia zabrania klękać.
      - W takim razie niech pan robi coś, czego religia nie zabrania.
      - Dobrze, wobec tego przeprowadzę kwestę.

      2)
      -Panie Cymerman, ma pan minę człowieka zadowolonego z siebie. Zrobił pan
      dzisiaj dobry interes?
      - Uszczęśliwiłem dzisiaj pięcioro ludzi.Skojarzyłem dwa małżeństwa.
      - To czyni razem czworo ludzi szczęśliwych. A gdzie piąty ?
      - A pan myśli, że ja to zrobiłem za darmo ?

      3)
      - Panie Cymerman, pan sie nie wstydzi skojarzyć takie małżeństwo. on ma 65 lat,
      ona 20, co to będzie za para.
      - On jest bardzo bogaty.
      - Ale czy z takiego związku on może spodziewać się dzieci ?
      - Spodziewać ? Pan chyba chciał powiedzieć, że on może się bać, że będą dzieci..

      4)
      Rosenblumowie są tak długotrwałym małżeństwem, że pani Rosenblum już niewiele
      może się spodziewać po swym mężu. Dlatego pewnej nocy z ogromną radością
      słyszy, że Rosenblum powoli zbliża sie w kierunku jej łóżka. Po chwili
      zatrzymuje się, ciężko wzdycha i zaczyna wracać.
      - Izaak, o co chodzi ? - pyta zawiedziona i słyszy pomruk:
      - Nie wytrzymał transportu ...

      5)
      - Panie Kon, czy pan wie jaka jest różnica pomiędzy moją żona a pańską ?
      - Nie, nie wiem.
      - A ja wiem.

      6)
      - Pani Rebeko, ma pani dziś na sobie piękną suknię!
      - A czy widział pan na mnie kiedyś coś brzydkiego ?
      - Owszem, widziałem.
      - Co pan widziałeś ?
      - Listonosza Silberkranza !

    • gsx1100g Re: Coś z humoru żydowskiego. 22.09.06, 08:50
      fajne, podoba mi sie.
      kieys opowiadalismy to sobie w szkole na przerwach. jak tak aptrze z persektywy
      czasy-naprawdewiele sieZmieniło,.

      gsx-art
Pełna wersja