syf w Bielsku

IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 14:17
przejezdzalem przez wasze miasteczko w drodze z Lublina do Bialegostoku...
musialem zatankowac benzyne, wysiadlem z samochodu i wdepnalem w psie gówno...
wstyd, niby uwazacie sie za duze miasto, a psy sraja ludziom pod obuwie...
wieś
    • Gość: XXL Re: syf w Bielsku IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 16.03.03, 18:13
      Gość portalu: oburzony napisał(a):

      > przejezdzalem przez wasze miasteczko w drodze z Lublina do Bialegostoku...
      > musialem zatankowac benzyne, wysiadlem z samochodu i wdepnalem w psie gówno...
      > wstyd, niby uwazacie sie za duze miasto, a psy sraja ludziom pod obuwie...
      > wieś
      ...statystycznie, w Lublinie jest 20 razy więcej psiego gówna...
    • Gość: . Re: syf w Bielsku IP: 212.244.226.* 16.03.03, 20:26
      sloma z butow ci wystaje...
      • Gość: XXL Re: syf w Bielsku IP: *.bielsk-podlaski.sdi.tpnet.pl 17.03.03, 20:04
        Gość portalu: . napisał(a):

        > sloma z butow ci wystaje...
        .. a ty masz słome zamiast mózgu..
    • Gość: :) Re: syf w Bielsku IP: *.chello.pl 16.03.03, 22:09
      Mieszkając w różnych miastach Polski (teraz w Warszawie) stwierdzam, że
      problem jest powszechny - psy srają gdzie chcą - a ich właściciele mają to w
      tyłku. Szczególnie teraz jest to dobrze widocznie - po zimie, jak stopniał
      śnieg.
      A Ty gościu zamiast wynurzać się o Bielsku to patrz pod nogi.
    • wlap37 Re: syf w Bielsku 17.03.03, 02:08
      To są specjalnie tresowane psy.
      One srają tam gdzie mają postawić nogę "porządni
      ludzie", normalny zjadacz chleba nie zauważa takich
      rzeczy, bo on ma problemy z zasikanymi piwnicami klatkami
      schodowymi, i z mlodzieżą startującą w konkursie "kto
      puści najdłuższego i najbardziej barwnego pawia".
    • Gość: AcidFucka Re: syf w Bielsku IP: *.do.biaman.man.bialystok.pl 17.03.03, 09:14
      ... buahahaha ... wdepna w gowno!!! ... buahahaha ... gdzie jak gdzie, ale w
      Bielsku nie ma na pewno tyle gowna co w wiekszych miastach ... majac
      porownanie z Bialymstokiem, gdzie dopiero jest tragedia ... tam moja droga na
      uczelnie jest wprost uslana gownem ... caly czas widze jak wlasciciele
      wyprowadzaja na spacery te produktory kalu, ale zeby jakis po nich
      sprzatna ... nigdy!!! ...
      ... a ten tu robi tragedie, ze w Bielsku mu sie zdarzylo ... och i ach ...
      powinienes sie wrecz cieszyc ... bo w Bielsku wcale nie jest latwo trafic w
      gowno ... no ale Tobie jednak sie udalo ... pozdrawaim ... :)
      • wentkasz Re: syf w Bielsku? 17.03.03, 15:53
        Miesiąc temu idąc ze stancji na uczelnię z nudów zacząłem liczyć psie odchody
        bo już mnie zaczął denerwować ich stanowczy nadmiar. Z os. Bema do Polibudy
        jest jakieś 200m. lecz po 150-ciu spotkałem kolegę i zaprzestałem niecnej
        czynności statystycznej. Przy samym tylko chodniku (nie licząc okolicznych
        trawników) naliczyłem 48 sztuk powyższego i w ten sposób ustalam białostocką
        normę czystościową w liczbie psiego kloca na trzy metry chodnika. Nigdy nie
        miałem "zaszczytu wstąpienia do partii" pomimo tego, że w Białymstoku moja
        trasa na uczelnię to prawie slalom ale zaświadczam, że liczba psich gówien w
        Bielsku w porównaniu z Białymstokiem to przysłowiowa "kropla w morzu" i całą
        krytykę braku czystości w Bielsku bez porównań do innych miast uważam za
        bezpodstawną.
Pełna wersja