lechowski51
25.04.09, 11:36
Duch Obamy triumfuje w Ameryce!
Faworytka do tytułu Miss Ameryki przegrała konkurs, bo przyznała, że wierzy w
tradycyjne małżeństwo.
Kristen Dalton, nowa Miss Ameryki i Carrie Prejean, Miss Kalifornii
źródło: AP
Kristen Dalton, nowa Miss Ameryki i Carrie Prejean, Miss Kalifornii
+zobacz więcej
Do skandalu, o którym mówi cała Ameryka, doszło podczas finału konkursu na
najpiękniejszą Amerykankę. Miss Kalifornii Carrie Prejean, murowana kandydatka
do tytułu, miała odpowiedzieć na pytanie znanego homoseksualisty Pereza
Hiltona. Zapytał ją, czy amerykańskie stany powinny, jej zdaniem,
zalegalizować małżeństwa osób tej samej płci.
Ku zaskoczeniu Hiltona 21-letnia kandydatka na Miss Ameryka odpowiedziała, że
wierzy w małżeństwo będące związkiem kobiety i mężczyzny. – Tak zostałam
wychowana. Taki pogląd panuje w moim kraju i w mojej rodzinie – powiedziała,
wywołując grymas niezadowolenia na twarzy rozmówcy.
Perez Hilton, który był jednym z jurorów, zablokował kandydaturę
kalifornijskiej piękności. Tytuł najpiękniejszej Amerykanki otrzymała Miss
Karoliny Północnej, a Miss Kalifornii musiała się zadowolić drugim miejscem.
Kilka godzin później w swoim blogu Perez Hilton otwarcie przyznał, że
pogrążyła ją „niepoprawna odpowiedź”. Przy okazji nazwał ją głupią suką i
napisał, że gdyby mimo wszystko została wybrana, wskoczyłby na scenę i zerwał
jej z głowy koronę.
Co ciekawe, organizatorzy konkursu z rodzinnego stanu Carrie, zamiast wziąć w
obronę swoją kandydatkę, przyznali w pełni rację Hiltonowi. – Jestem zasmucony
i urażony tym, że Miss Kalifornii uważa, iż prawo do małżeństwa jest
zarezerwowane tylko dla mężczyzny i kobiety – powiedział, cytowany przez
telewizję ABC, Keith Lewis.
Poglądów reprezentowanych przez Hiltona i Lewisa nie podziela większość
mieszkańców USA. Carrie Prejean w ciągu kilku godzin stała się bohaterką
Amerykanów. Zaraz po emisji programu dostała 1000 wiadomości z poparciem na
Facebooku, a kolejne 2000 osób chciało ją umieścić wśród swoich internetowych
przyjaciół.
W sieci roi się od wyrazów poparcia dla młodej Kalifornijki, która nie dała
się zastraszyć przedstawicielowi wpływowego lobby i stanęła w obronie
tradycyjnych wartości.
– Liberalne media i show-biznes są całkowicie oderwane od rzeczywistości.
Ameryka to wciąż konserwatywny i chrześcijański kraj. Zwykli ludzie są po
stronie Miss Kalifornii, bo powiedziała to, co wszyscy myślimy – mówi „Rz”
konserwatywny działacz Peter LaBarbera. – Najgorsze jest to, że chociaż Hilton
powiedział o tej dziewczynie „głupia suka”, uszło mu to na sucho. Cały dzień
udziela dziś wywiadów. Ale gdyby ktoś powiedział o nim „głupia ciota”, byłby
skończony. Nikt nie chciałby z nim rozmawiać.
Carrie Prejean zapewnia, że nie żałuje swojej odpowiedzi. – Wiem, że
kosztowało mnie to koronę. Powiedziałam jednak to, w co wierzę i co jest
prawdziwe. Wpojono mi, żeby nigdy nie iść na kompromis z własnymi
przekonaniami – mówiła wczoraj.
– Myślę, że to pytanie było testem, któremu poddał mnie Bóg. To był test
mojego charakteru i mojej wiary. Czuję się jak prawdziwa zwyciężczyni –
oświadczyła.
I tak chyba jest, bo amerykańskie media pisały wczoraj głównie o niej,
całkowicie ignorując nową Miss Ameryki.