hansgrubber
01.05.09, 19:25
Od dluzszego mam dosc festiwalu bylego prezydenta, ktory choc
niewiele madrego mowi stal sie autorytetem, zywym pomnikiem i
wyrocznia. Niegdys potrzebny byl do walki z PiS-em, potem uzyteczny
bo spor miedzy PO a partia Kaczynskich to w duzej mierze walka o
symbole Solidarnosci, dzis jakby (?) sytuowany w miejscu niezyjacego
papieża, jako najslyniejszy Polak.
Historia z Ganleyem moze kogos otrzezwi.