Rydzewo

11.05.09, 14:03
www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090505/REGION06/112306531
Może ktoś wie coś więcej w temacie ? Chętnie bym tam wyskoczył na kilka dni z
rodziną. Może udałoby się pośmigać jakąś omegą ...
    • cdsmarcin Re: Rydzewo 11.05.09, 20:09
      Byłem i powiem, że warunki mieszkalne są praktycznie fatalne, chociaż okolica bardzo fajna. Bezpośredni dostęp do jeziora, do dyspozycji niestety tylko 2 kajaki w opłakanym stanie.
      Moim zdaniem lepiej dopłacić kilka zł i wybrać się w tej samej okolicy do jakiegoś ośrodka wczasowego.
      • ckmi Re: Rydzewo 11.05.09, 22:36
        Marcin, to nie o to chodzi. To ma być podróż sentymentalna. Nie będę się
        rozwodził co dla mojego pokolenia znaczy Rydzewo.
        Chciałbym tam pojechać ze swoimi dziećmi i powiedzeć o tu wasz ojcieć zdobył
        sprawność ... o tu na tej łajbie zdawał na patent sternika ... itp.
        Warunki nie sa najważniejsze, bo wyobrażam sobie że zatrzymałbym sie na 2 - 3
        dni. Może spotkałbym swoich kumpli z tego okresu, Tak mi się marzy ....
        • lubicz68 Re: Rydzewo 11.05.09, 22:40
          Popieram CKM z tym że ja zdobyłem tylko patent żeglarza.
          Ale to były piękne czasy, zwłaszcza turnusy gdy Komendantem był Pan Wierzchowski
          a KWZ-tem Kuba.
          Ale to już przeszłość.
          CKM pokaż synowi którą latrynę szorowałeś. Chyba że byłeś bardzo grzeczny.
          • cdsmarcin Re: Rydzewo 12.05.09, 01:02
            Jeśli nie zależy Ci zbytnio na dobrych warunkach do życia to jak najbardziej miejsce ma swój urok.
            • markochmeleski.1 Re: Rydzewo 12.05.09, 05:58
              co roku Hufiec Bielski organizuje obóz. Moja córka była rok temu i cały rok
              planuje ten w tym. Jak tam była to próbowałem do niej dzwonić na komórkę -
              czasem odbierała - a wiecie czemu? Bo była tak zajęta zabawą, zajęciami i jeden
              Bóg wie czym, że nie miała czasu. To chyba o czymś świadczy. Luksusy dla 8
              letniej dziewczynki nie były pierwszoplanową potrzebą, ważna była atmosfera a tą
              budują Bielscy społecznicy. Dla tych ludzi zakręconych Cześć i Chwała

              ps w tym roku odżywają wodniacy
              • agroturystyczny Re: Rydzewo 13.05.09, 23:28
                Odzywaja wodniacy ale za pieniadze, poza tym juz sprzetu nie ma.
                Jezeli ktos by poszukal nie trzeba szukac kadry za pieniadze tylko
                zglosic sie do ludzi ktorzy juz to kiedys robili i wiem ze teraz tez
                by byli chetni.
                Pozdrawiam
          • szpila555 Re: Rydzewo 14.05.09, 09:02
            Jakby poszukać, to pewnie sporo forumowiczów zdobywało w Rydzewie patenty
            żeglarskie, albo szkoliło adeptów żeglarstwa. A sprzętu było że ho ho.
            :)
            • netbard71 Re: Rydzewo 14.05.09, 18:03
              Przed świętami BN było w Elicie spotkanie osób które z Rydzewem kiedyś miały coś
              wspólnego i to nie tylko 1 obóz żeglarski. Było oglądanie slajdów z obozów z lat
              80 i 90, piwko , wspomnienia i śpiewanki. Był także słynny Żyrafa (kto był wie o
              kogo chodzi.) Emerytowany już kwatermistrz na nasze pytania co się dzieje
              powiedział m.w tak:
              Teraz z tego sprzętu zostało dokładnie NIC.
              Drewniane omegi latami rozeschły się i popróchniały w hangarze, jakieś sklejkowe
              cadety może by i dało się uratować, tak samo horneta.

              Chęci są, ale wodniactwa na sznureczki i drucik się nie da zorganizować. Do tego
              trzeba jeszcze kasy i wiele, wiele pracy rąk. Chociaż Darka Kośko nie kojarzę z
              Rydzewa ,ale każdą inicjatywę w tym kierunku popieram.
              A.

    • zimija Re: Rydzewo 17.05.09, 20:43
      O Rydzewie to se człeku tutaj nie pogadasz. Tu albo bojówki pi... przyjezdne
      albo towarzystwo spoza Bielska. Oj Bielszczanina spośród aktywnych na forum, to
      ze świecą.
      • ckmi Re: Rydzewo 17.05.09, 21:02
        Fakt, taki lesio jak ma przypisane kilkanaście miast i każde forum trzeba
        monitorować to nie zdąży w googlach zobaczyć gdzie takie bielsczaki jeździli ZA
        KOMUNY na wywczasy.
        • proffet Re: Rydzewo 17.05.09, 21:24
          Wspominam Rydzewo bardzo miło ale nie wiem czy chciałbym tam pojechać może
          lepiej zostawić wspomnienia. a na hornecie i kadetach to bym sobie popływał jak
          kiedyś. a pamiętacie Latającego holendra (FD)?
          • riverisland Re: Rydzewo 19.05.09, 10:58
            "Rydzewo" nie przetrwało przekształceń w Polsce po 89r. Brakowało kasy, gospodarzy i pomysłu na rozwój.A jedną z największych i najładniejszych żaglówek lat 80tych nad Niegocinem był dwumasztowiec „CzaTa”(nazwa po założycielu obozu).
            • zed200 Re: Rydzewo 19.05.09, 12:47
              Tez pamiętam Rydzewo i "sprzet" w hangarze. Pierwsze samotne wyplyniecie na
              Nigocin w Optymiscie i na Kadetach. Remont Omeg przez tydzien obozu ,a pozniej 2
              godz plywania i z 3 remontowanych pozostala 1 :), ta z laminatu. Pamietacie moze
              jak ktora Omega sie nazywala. ja tylko kojarze nazwy, Oj, Aj.... Pamietam tez
              Horneta , nie wiem czemu ale komendantura nie pozwalala go dotykac. Bylem
              uczestnikiej jednego z ostatnich , lub ostatniego obozu z zeglarzami. Mysle ,ze
              niechec hufca w znaczacym stopniu przyczynila sie do obecnej sytuacji magazynu
              sprzetowego. Pamietam ,ze byli ludzie z pasja i mozliwosciami (np obecny
              wlasciciel zakladu jubilerskiego i sali bankietowej) Niestety jak juz pisalem
              klody pod nogi szly ze strony hufca. Tak to odczulem......szkoda tej histori
              • ckmi Re: Rydzewo 19.05.09, 15:02
                Z pewnością znalazłoby się więcej osób no. Wojtek W. Piaszczuś, Adaś ... "Aj" i
                Oj" to już końcówka Rydzewa. Były przygotowywane przez zimę na Kazimierzowskiej
                w prywatnym garażu, żeby można było wykorzystać je podczas rejsu (nie do
                szkolenia w obozie). To były takie czasy że część finansów dotował hufiec, poza
                tym byli tzw. zapaleńcy.
                Ponoć CzaTa popłynęła do wodniaków z Białegostoku, mam nadzieje że ptzetrwała (?).
                • mexico86 Re: Rydzewo 19.05.09, 22:25
                  Jakos cięzko mi uwierzyc aby pan Nawarenko tolerowal na obozach taką płaczkę jak
                  ckmi -szczerze wątpie.
                  • zed200 Re: Rydzewo 20.05.09, 01:51
                    Hmmm. Pamietam tez i jeden rejs. Poplynelismy na 2 "kabriolety" z Rydzewa az do
                    wejscia na Sniardwy. 2 namioty, 2 i 6 osobowy na 12 osob zalogi. Jako prowiant
                    worek z cebula i marchwia. No i namiot 6 osobowy nie mial podlogi.....a lipiec
                    byl mokry tego roku :) Takie to wspomnienia, mimo wszystko bardzo mile,
                    pozostaly.....i juz chyba tylko one ze stanicy pozostana
                  • ckmi Re: Rydzewo 20.05.09, 12:03
                    mexico86 napisał:

                    > Jakos cięzko mi uwierzyc aby pan Nawarenko tolerowal na obozach taką płaczkę ja
                    > k
                    > ckmi -szczerze wątpie.

                    Buuuuuuuuuuu ... Biedny mesio. Zamiast o tej godzinie przytulać sie do kobiety
                    to siedzi zestresowany przy komputerze buuuuuuuuuuuuu ... i jeszcze go
                    denerwują, od bojówek pi... wzyzywają buuuuuuuuuuuuu
                    i lesio nie odpisuje buuuuuuuuuuuuuuu
                    • ckmi Re: Rydzewo 23.05.09, 17:32
                      z tym przytulaniem sie do kobiety, to przesadziłem

                      mexico86 napisał:

                      > www.youtube.com/watch?v=16Ni6C2FmOo&feature=related
                      • babastrzelec Re: Rydzewo 30.05.09, 10:04
                        Oj bylam i ja na obozie w Rydzewie,ale oprocz sentymentu to nic mi
                        nie zostalo:)Mialam ze 12 lat,nie nauczylam sie nawet plywac(do tej
                        pory)ale bylo...biscie-nic tego nie przebije:)Wcale sie nie dziwie
                        ze ktos mialby chec na podroz sentymentalna,ja sama bylabym ciekawa
                        jak teraz bym na to wszystko spojrzala:)Pozdrawiam cieplutko
                        wszystkich obozowiczow:)
Pełna wersja