perphidia 02.07.09, 09:24 wydaję się, że za daleko do Białegostoku na mecze jeździć Ale pzpn "znalazł" rozwiązanie www.sport.pl/pilka/1,70989,6780467,Trzy_walkowery_Jagiellonii_i_Gornik_w_barazach_.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
wujekjarek1 Re: J...., J.... pzpn!!!! 02.07.09, 09:37 a co to za przyjemnosc j.... pzpn?? no chyba ze ktos jest "kochajacy inaczej" ;) a powaznie, nic nie zrobia Jagiellonii, bicie piany przez CZŁONKA PZPN, za Fidziukiewicza juz ukarano MOSP wiec AUTOMATYCZNIE uznano, ze byl zawodnikiem Jagiellonii - i tyle w temacie - z reszta pisalem we wczesniejszym poscie, ze mamy sezon ogorkowy, no i zamiast o UFO, kręgach w zbozu, czy innych fenomenach mozna poczytac o takich pomyslach... wuj pozdrawia wakacyjnie Odpowiedz Link Zgłoś
sebcioo Re: J...., J.... pzpn!!!! 02.07.09, 10:45 Ale skoro upiera sie ze kara byla niesluszna bo on byl zawodnikiem MOSP to jakby prosil o ukaranie Jagi (oraz uniewinnienie MOSP) i uznanie ze nieslusznie on byl jej zawodnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kaukonsky W tym wypadku... 02.07.09, 11:29 ...nie ma co zwalać na PZPN. Chyba, że białostocki, który do burdelu dopuścił. Ale tak naprawdę, to efekt wewnętrznej wojenki MOSP-u z Jagiellonią. Wuj w dużej mierze ma rację. PZPN musi dookreślić, gdzie ci zawodnicy byli zgłoszeni do rozgrywek. Jeśli w Jadze (do rozgrywek centralnych w ekstraklasie i młodej ekstraklasie), to z rozgrywek o mistrzostwo Polski leci MOSP (już poleciał, ale Bańkowski zapowiada, że poda PZPN do sądu). A jeśli w MOSP-ie (do rozgrywek regionalnych juniorskich), to PZPN musiałby odkręcić jaja z rozgrywkami młodzieżowymi i zacząć aferę w ekstraklasie z walkowerami i spuszczeniem Jagi. Tak, czy inaczej - źródło zamieszania jest w samym Białymstoku. A ludzie, którzy dopuścili "nielegalnych" zawodników do gry, nie nadają się do pracy w PZPN. Ale tam się większość nie nadaje... Przy tej okazji przypomina mi się sytuacja już sprzed kilkunastu lat, gdy Jaga starała się o walkower w meczu z rywalem, w którego składzie grało dwóch nieuprawnionych zawodników. Walkower dawałby Jadze utrzymanie w II lidze. PZPN walkoweru nie przyznał, argumentując to tym, że "o wynikach powinien decydować duch walki sportowej". I Jaga poleciała do III ligi. Precedens już więc jest. Choć pokazuje on tylko tyle, że PZPN i tak zrobi co zechce, mając własne prawo tam, gdzie ma je zawsze... PS. Przy okazji przypominam, że w Bielsku sytuacja jest identyczna. Tur nie ma żadnej drużyny młodzieżowej! Licencyjny wymóg zespołów młodzieżowych wyrabia klubowi MOSiR. A zawodnicy MOSiR-u grają jednocześnie w zespole seniorskim Tura jako "młodzieżowcy". Wszystko zależy od tego, jak jest skonstruowana umowa pomiędzy klubem będącym stowarzyszeniem, a ośrodkiem prowadzonym przez samorząd. Gdyby PZPN doszukał się nieprawidłowości w takim rozwiązaniu, to trzy czwarte klubów w Polsce nie uzyskałoby licencji... PPS. Jest też przykład wręcz "piętrowy". I również z naszego podwórka. LZS Piliki przemianował się na Tura II tylko po to, by korzystać z drużyn młodzieżowych MOSiR-u i spełniać wymogi licencyjne "klasy A". To też pokazuje, jak kretyńskie są przepisy PZPN-u i jak łatwo mozna je obejść. Przy akceptacji samego PZPN-u, oczywiście... Odpowiedz Link Zgłoś