Uwaga Alkohol!

10.02.10, 13:12
Szanowni Sąsiedzi w poprzedniej kadencji Zarząd (o ile pamiętam w
2008 r. i był to ASM) w jednej sprawie zaciągał opinię. Był to
zdaniem 1 osoby sprawa paląca na osiedlu: dostęp do alkoholu przez
24 h. Niestety okazało się, że na osiedlu większość nie stanowią
alkoholicy. Brak też było zrozumienia dla okolicznych pijaczków,
którzy mają do wyboru 2 inne sklepy. Zaletą tamtych lokali jest, że
Ci "konsumenci" mają większe udziały w sporzyciu i żadne w
utrzymaniu osiedla i dodatkowo nie obsikują naszych bram i piwnic.
Oprócz piwoszy. A sądzę, że jak zmienimy Zarząd, to z uwagi na
zapach nikt nie zgodzi się urzędować w zaszczanej piwnicy. Bo
trudno nie zauważyć , że jest najbliższą.
Wczoraj wpadłem do Zarządu, aby omówić sprawy dokumentów
budowy, których moim zdaniem nie ma, bo ich nie było. Chciałem się
dowiedzieć co postanowiono w sprawie pękających ścian i nawisu
śniegu w bramie. Sprawa ta ciągnie się i PPINB już nie namówi nas
na kolejny proces cywilny, którego wyroku nikt nie zna! Sprawa ta
dotyczy więc dziwnego zachowania Zarządów, których obowiązkiem jest
posiadanie dokumentów, a 13 lat jasno pokazują pisma ASM Pana J H.
jak” lef” walczył i z uwagi na tę walkę których kopie ocaliła KT.
Ja z uwagi na nowe pęknięcia chiał bym traktowąć te osiągnięcia
FORTu jako pilne. Bo potem okazało się, że protokoły odbiorowe po
latach się odnalazły, bo ocalił je nasz ŚP. Sąsiad. A że były
wystawione na ASM, którą „wybraliśmy” 31.03.1999r, ale ponieważ
podzielono działkę kradnąc Nr. 60409 Kw . , to nawet Mec Mróz
pełnomocnik INPRO stracił orientację gdzie wpisać ASM jako Zarząd i
wpisała się do Kw sąsiadów. Było to chyba jeszcze na trzeźwo! Ale
dając absolutorium warto ustalić kto i kiedy wybrał ASM i kto
kończył budowę!? Niestety nie dopchałem się do Pani E! Ponownie
zajęta była „pilną sprawą ” tego sąsiada i jego pijaczków.
Mam prośbę do naszego sąsiada, aby choćby z uwagi na
opinie 2 pozostałych członków Zarządu (tak przynajmniej twierdzili),
którzy wbrew twierdzeniom Pani E. w sprawie nowej zgody na alkohol
załatwiał najpierw w ustawowym trybie, a jak chce załatwiać coś z
Panią E. to niech się z nią umawia po godzinach pracy w miejscu
gdzie nikt nie słucha ( oprócz CBA, bo agent Tomek jest wszędzie).
Najlepiej na Cmentarzu Centralnym „Srebrzysko”, albo w
jakimś „Pędzącym Króliku”.
Pełna wersja