sibeliuss
09.02.14, 14:59
Aby uniknąć skandalu, proboszcz Adam Kalina z Gdańska sprzedał swoje udziały w zadłużonej firmie zarejestrowanej na parafii. Sprzedał specjalistom, którzy skupują zadłużone spółki, a władzom firm pozwalają uniknąć odpowiedzialności. - Łączenie mnie z tym jest czynem karalnym - przestrzegał nas duchowny przed pisaniem na ten temat.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15407670,Jak_proboszcz_Kalina_pozbyl_sie_zadluzonej_spolki.html