Dodaj do ulubionych

Plaga kotów na naszym osiedlu

22.02.05, 14:59
Generalnie nie mam nic do kotów jako takich, jednakże jestem zaniepokojona
ilością kotów włóczących się ostatnio po naszym osiedlu. Największą
niedogodnością związaną z ich obecnością jest odpychający smród ich moczu.
Najwięcej na ten temat mogą zapewne powiedzieć kierowcy samochodów
parkujących wzdłuż budynku 80 - samochody te są systematycznie i obficie
spryskiwane kocimi odchodami. Smród w takim samochodzie jest potem nie do
wytrzymania. Nie jest rzadkością zaobserwowanie trzech czterech kotów
wałęsających się między samochodami lub leżącymi pod nimi. Koty najcześciej
buszuja w naszych śmietnikach - nie będę apelowała o każdorazowe zamykanie
klap pojemników na śmieci, bo sam tego nie robię.
Koty dodatkowo sikają i załatwiaja swoje potrzeby w przydomowych ogródkach,
niszcząc niejednokrotnie bardzo kosztowne rośliny, nie wspominając o smrodzie
panujacym w pobliżu mieszkań.
Czy ktos z państwa zna jakieś sposoby na pozbycie się niechcianych gości?

p.s. ze zgroza obserwuję, że niektóre sąsiadki maja w zwyczaju dokarmianie
kotów, wystawiajac im specjalne tacki czy miseczki z jedzeniem w wiatach
śmietnikowych.
Obserwuj wątek
    • chr82 Re: Plaga kotów na naszym osiedlu 04.03.06, 12:48
      W pelni zgadzam się z autorem listu.
      Zdumiewające jest że na klatce schodowej pod nr 84 B zbudowano schronisko-
      domek dla kotów.Smród nie do opisania.W ten sposób lakatorka utzymuje kocią
      rodzinę nie u siebie w domu ale na zewnątrz,kosztem sąsiadów.
      Koty tak jak i psy winny być otoczone opieką właściciela ale we własnym
      domu bez narażania współlokatorów na smr od i niedogodności.
      Dokarmianie iutrzymywanie kotów na zewnątrz powoduje,że trzymają się się tego
      miejsca.
      • chr82 Plaga kotów a ptasia grypa 06.03.06, 17:35
        Koty są podatne zarazenie wirusem ptasiej grypy. Dlatego nie należy wypuszczać
        kotów na dwór. Ich miski do karmienia czy kuwety powinny być czyszczone w
        rękawiczkach ochronnych.
        Jeżeli chodzi o koty dziko żyjące na podwórkach, to jak radzą eksperci,
        najlepiej unikać z nimi wszelkich kontaktów - nie zbliżać się, nie głaskać, nie
        dokarmiać.
        Psy muszą być wyprowadzane na smyczy, podczas spaceru właściciel powinien
        uważać, by jego czworonóg nie zbliżał się ani, co gorsza, nie próbował jeść
        zdechłego ptaka.

        Również przy klatce schodowej 80 I często można zobaczyć miseczkę z pokarmem
        dla kotów, z której również wyjadają karmę ptaki.
        • chr82 Kocia mama 17.03.06, 13:10
          Rzeczywiście "kocia mama" ze wspomnianej powyżej klatki regularnie wystawia na
          schody miski z pożywieniem dla dzikich kotów, zachęcając je tym samym do
          częstych odwiedzin na naszym osiedlu. Proponuję dokarmiac koty we własnym
          mieszkaniu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka