Dodaj do ulubionych

Nie dajmy sie zwariować z funduszem remontowym

23.03.09, 18:04
W planie najbliższego zebrania (26 marca 2009 18:00) widzę plan
zwiększenia odpisu remontowego do 10.000 złotych miesięcznie, co
pogrąży nasze domowe budżety. Już teraz widać jak wiele mieszkań na
naszym osiedlu wystawionych jest na sprzedaż.

REALIZUJMY TAKIE INWESTYCJE NA KTÓRE NAS STAĆ, A NIE ROZDMUCHANE
POBOZNE ZYCZENIA BEZ POKRYCIA FINANSOWEGO.

Jest aktualnie kryzys i recesja a nie czas na rozbuchane inwestycje
Stanowczo odradzam sąsiadom samozapędzania się w kozi róg i
kolejnego podwyższania stawki na fundusz remontowy. Stawka ktora
obenie mamy jest i tak wyższa od osiedli budowanych w podobnym
okresie.
Jestem również przeciwna głosowaniu nad "całosciowym" planem
gospodarczym, w ktorym mozna przemycic kuriozalne propozycje. Kazda
pozycja planu gospodarczego musi byc glosowana osobno.
Obserwuj wątek
      • ananas75 Re: Nie dajmy sie zwariować z funduszem remontowy 02.04.09, 21:36
        pl.wikipedia.org/wiki/Kryzys_gospodarczy moze warto poczytac
        roznice co to jest kryzys a recesja..a sasiedzi niech z siebie
        dziadow nie robia,chca oszczedzac na wlasnym dachu nad glowa??..
        to zapraszam na stara Orunie auta pod domami takie jak pod naszymi
        blokami tylko domy rozpadajace sie..ludzie opanujcie sie!!!
        to WASZE miejsca gdzie sa wasi najblizsi i w nich spedzacie wolny
        czas wiec zastanowcie sie, jak maja wygladac zebyscie mogli czuc sie
        bezpiecznie i w miare komfortowo!!! pozdrawienia dla wszystkich
        nawet centusiow..
        • es15989 Re: Nie dajmy sie zwariować z funduszem remontowy 04.04.09, 19:45
          Szanowny Sasiedzie, poczytalem sobie i nic nowego sie nie
          dowiedzialem oprocz tego iz jest kryzys a nie spowolnienie
          gospodarcze (ten etap przeszlismy w IV kwartale 2008 roku). Nie dam
          ani zlotowki wiecej na fundusz remontowy gdyz uwazam iz jest i tak
          za wysoki albo pieniadze tam zgromadzone sa zle wydawane JESTEM
          PRZECIW.
    • golab82 Re: Nie dajmy sie zwariować z funduszem remontowy 06.04.09, 14:36
      Jestem ciekaw ilu z Sąsiadów wypowiadających się chociażby w kwestii
      podniesienia składki na fundusz remontowy było obecnych na owym
      zebraniu? Dla informacji nieobecnych : frekwencja była marna jak na
      bodajże 98 rodzin należących do Wspólnoty. A szkoda, bo warto było
      posłuchać różnych głosów i opinii. Jest to prawdę mówiąc jedyna
      okazja do przedyskutowania na forum różnych spraw, o których mamy
      śmiałość mówić tylko w czterech ścianach naszych mieszkań. Potrzeby
      remontów lub bieżącego utrzymania są spore. Na pewno każdy z nas
      dorzuciłby to i owo co wymagałoby zmiany. I tu zgodzę się z Sąsiadem
      ananas75 - tu chodzi o nasze najbliższe otoczenie, w którym
      codziennie żyjemy. Każde osiedle, każdy dom wymaga bieżącej
      konserwacji - nie tylko u nas. Łatwo jest "się zapuścić" - patrz
      przytoczony przez ananas75 skrajny przykład starej Oruni. Jedynie od
      nas zależy, czy będziemy mieli kasę na utrzymanie pewnego standardu
      życia, czy nie. Poza tym nie jest powiedziane, że cała suma zebrana
      na funduszu remontowym musi być wydana w danym roku co do złotówki -
      to nie "budźetówka". Może przechodzić na następny rok - może
      wreszcie w ten sposób zbierze się fundusz na docieplenie zimnych
      ścian lub inne równie ważne cele. Pozdrawiam
      • 1lepek Re: Nie dajmy sie zwariować z funduszem remontowy 15.04.09, 13:10
        golab82 napisał:

        > Jestem ciekaw ilu z Sąsiadów wypowiadających się chociażby w kwestii
        > podniesienia składki na fundusz remontowy było obecnych na owym
        > zebraniu? Dla informacji nieobecnych : frekwencja była marna jak na
        > bodajże 98 rodzin należących do Wspólnoty. A szkoda, bo warto było
        > posłuchać różnych głosów i opinii.

        Witam,

        Na zebrania chodziłem, ale nie mam już ochoty. Wysłuchać można było - zwykle
        jednego pana, który krzyczał przez 3-4 godziny zupełnie bez sensu i nie na
        temat. Dziękuję - wolę dostać przedyskutowane na zebraniu uchwały do
        skrzyneczki, zastanowić się spokojnie nad nimi w domku przy kawie i zagłosować
        TAK / NIE / WSTRZYMUJĘ SIĘ. Jak będę czuł potrzebę wpływu na treść tych uchwał,
        albo przedyskutowania spraw, to się pojawię.

        A co do podwyższenia składki na fundusz rem-bud, to uważam proponowaną stawkę za
        mocnoooo przestrzeloną. Zwykle stawki takie oscylują wokół 50 gr / 1 m kw.
        mieszania. Znam wspólnotę (nowy budynek), gdzie stawka wynosi 30 gr. Ja rozumiem
        podniesienie do - powiedzmy - 1 zł, jeśli namierzalibyśmy się na jakieś duże
        inwestycje. Ale proponowane 1,8 zł?! To absolutna przesada - należy się
        zastanowić nad gospodarowaniem pieniędzmi z tego funduszu, czy nie zamierzamy
        ponieść zbyt wysokich wydatków, czy czegoś nie da się zrobić taniej, czy
        wszystko to jest konieczne... Głosuję za planem gospodarczym, żeby nie "uwalić"
        pozostałych (potrzebnych wg. mnie) jego punktów, ale czy wszystkie remonty
        drewnianych płotków, stawianie słupków itp. są na prawdę potrzebne? Głosuję
        natomiast przeciw podniesieniu funduszu do 10.000 zł / mieś., czyli około 1,80
        zł za 1 m kw. mieszkania.

        Pozdrawiam
        • ananas75 NASZE OSIEDLE 15.04.09, 21:22
          .. witam.. pozwole sobie jeszcze raz dokonać wpisu i apelować o
          rozwagę pozostałych Sąsiadów nie lubię tworzyć laboratów i esejów
          ale chyba zostałem zmuszony do tych paru słów..
          .....na wstepie nie byłem obecny na naszym spotkaniu drugi raz od 6
          lat kiedy mieszkam na NASZYM osiedlu ale miałem poważny powód..
          ...mam świadomośc ciężkich czasów i u nikogo nie siedzę w portfelu
          stad też daleki jestem od oceny powodów niecheci do zmiany opinii
          przez inne osoby...

          .pozwole sobie hipotetycznie zmienić system myslenia pozostałych
          sasiadów???
          1. czy to dużo 1,8 zl za meter(przytaczając przedmówce) gdzie
          prawdopodobnie w mieszkaniu 70 metrowym mieszkają osoby zarabiające
          więcej niz srednia krajowa???

          2. czy nie warto te 56 zl wiecej (pomiędzy 1zl za metr a 1,8 zl za
          metr) zaoszczedzic w budżecie domowym i wydac na NASZE domy - powiem
          wiecej moze nawet 100 zl więcej.. ale odkładane na górke na fundusz
          tak jak napisał narazie jedyny Sasiad który solidaryzuje się ze mna(
          za co wielkie dzięki i pozdrawiam)

          3. jestem mieszkańcem najmniejszych mieszkań na NASZYM osiedlu bo
          tym 36 metrowym ale powiem ze moge płacić nawet 200 zł za miesiac
          jesli mam mieszkac w atrakcyjnym i bezpiecznym miejscu z którego
          jestem dumny i wiem, że kontrolą zajmujemy się my sami mieszkańcy a
          nasze pieniadze nie ida w studnie jak te do NFZ-tu....

          ..nie chciałem nikogo przynudzac ale prosze popatrzeć na temat z
          zwiekszej perspektywy bo to jest NASZE OSIEDLE.. pozdrowienia dla
          wszystkich
          • chr82 Re: NASZE OSIEDLE 15.04.09, 22:20
            W nawiązaniu do punktu '1' zapytuję czy to dużo 3 zl za meter
            kwadratowy mieszkania gdzie prawdopodobnie w mieszkaniu 110 metrowym
            mieszkają osoby zarabiające więcej niz srednia krajowa?

            Podobnie jak ananas75 z przyjemnością co miesiąc będe wrzucać do
            wspólnej remontowej kasy 330 PLZ za swoje 110 m2 (gdy ananas bedzie
            wrzucać jedynie 30% tej kwoty)

          • 1lepek Re: NASZE OSIEDLE 15.04.09, 23:57
            ananas75 napisała:

            > 1. czy to dużo 1,8 zl za meter(przytaczając przedmówce) gdzie
            > prawdopodobnie w mieszkaniu 70 metrowym mieszkają osoby zarabiające
            > więcej niz srednia krajowa???

            Tak, moim zdaniem to dużo. Dużo, jak na utrzymanie dziesięcioletniego (z
            niewielką górką) osiedla. I nic to do rzeczy moim zdaniem nie ma poziom dochodów
            mieszkańców - po prostu cena jest wysoka, jak za to, co się otrzymuje w zamian.

            Każdy patrzy przez perspektywę własnego portfela. Ale też przez perspektywę
            słuszności wydatków. Moim zdaniem, jeśli fundusz rem-bud to 1/3 kosztów
            utrzymania lokalu, to jest to zbyt dużo. I tu powstaje pytanie - czy tak bardzo
            zaniedbaliśmy dotychczasowe utrzymanie, czy chcemy zrobić za dużo na raz, czy
            koszty tego, co chcemy zrobić są zbyt wysokie? Chyba jednak kombinacja drugiej i
            trzeciej możliwości.

            Każdy ma prawo do swojego zdania i wyraża je tu i w głosowaniu nad uchwałami.
            Wynik głosowania zdecyduje o wysokości funduszu rem-bud.

            Pozdrawiam
        • golab82 Re: Nie dajmy sie zwariować z funduszem remontowy 16.04.09, 10:35
          Drogi Sąsiedzie,
          Nie należy naszego 13-letniego Osiedla porównywać do nowych
          budynków. Ząb czasu zrobił już swoje - mam na myśli elementy
          dreniane balustrad i konstrukcje metalowe daszków i wiat. Poza tym
          Inpro spartoliło wiele rzeczy, które również niektórym mieszkańcom
          przeszkadzają. Jeśli wolno:
          1. osobiście chciałbym, żebyśmy poprzez podwyższenie funduszu
          remontowego "namierzyli się" na tak dużą inwestycję jak docieplenie
          ścian i być może stropodachów.
          2. konieczność remontu niektórych drewnianych płotków lub wymiana
          wszystkich elementów drewnianych na panele PCV lub szklane (bardziej
          trwałe, znacznie mniejszy koszt w utrzymaniu) jest oczywista.
          3.pomalowanie konstrukcji metalowych daszków i wiat wejściowych jest
          również oczywiste i konieczne - teraz wygląda to żałośnie

          To są moim zdaniem konieczne i potrzebne inwestycje. Z pewnościa są
          też inne - chociażby kwestia brudnej wody oraz wadliwej instalacji
          wody hydrantowej hali garażowej - kolejne partactwo Inpro.

          Poza tym wszystkim jeśli po roku czy dwóch miałoby się okazać, że
          mamy za dużo kasy na funduszu remontowym, moglibyśmy miesięczną
          składkę obniżyć do poziomu obecnego. Chciałbym być dobrze
          zrozumiany: mi też się nie uśmiecha płacić więcej, ale chciałbym
          mieszkać na ładnym i zadbanym osiedlu, mieć zadbaną zieleń i czystą
          wodę zamiast 'kawy z mlekiem" - a to wymaga siłą rzeczy pewnych
          nakładów finansowych.
          Ma się zmienić administrator osiedla - oczekuję, że działalność
          nowego admina będzie aktywniejsza niż poprzedniego oraz tańsza.
          Z jednej strony podniesie się koszt opłaty na fundusz remontowy, z
          drugiej zaś zmniejszy się koszt utrzymania administratora. Może się
          okazać, że wzrost wydatków miesięcznych nie będzie taki duży jak się
          niektórym wydaje wink
          Duże nadzieje pokładam w nowym Zarządzie naszej wspólnoty.
          Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka