bieda z nędzą

10.01.04, 23:37
Byłam w Chełmie przez dwa tygodnie. Miałam zdać relację z pobytu.
Wyłączywszy całowanie cioć i wujków z okazji świąt, obżarstwo i całkowite
rozleniwienie postanowiłam również zażyć rozrywki. Zebrało się nas cztery
osoby. Moja koleżanka mieszkająca w Wawie od kilku lat, mój przyjaciel,
mieszkający raz w Wawie, raz w Poznaniu , raz w Koninie i Bóg wie jeszcze
gdzie, mój wielbiciel, mieszkający w samym Chełmie, i ja mieszkająca od
kilku lat w Białymstoku. Postanowiliśmy udac sie na wieczorną przejażdżkę po
knajpach w mieście. Wiecie, tak dla zabawy, z aparatem, spróbowac
Chełmskiego piwa. Rozpoczęliśmy podróż od Miss Pizza. Zamówiłam małe piwo z
sokiem i z cytryną. To taka mała fanaberia białostocka-ta cytryna. Piwo
miało za dużo soku, nie miałam go czym wymieszać bo słomki nie posiadali a o
cytrynie pan barman nie słyszał chyba w życiu. Podczas 45 minut jakie tam
spędziliśmy udałam się do łazienki, tzn czegoś co miało być łazienką. Jak
udało mi się odkleić od drzwi, przykleiłam się do umywalki. Miałam
ograniczone ruchy bo starałam się nie umazać w brei na podłodze. Ale nic, w
końcu nie każdy lokal to cudo. Pizzy nie zjedliśmy, bo nie było, ale i tak
chyba nie odważyłabym się jej spróbować. Pojechaliśmy do Karczmy Grodzkiej,
kiedyś lokal przyjemny, coś w rodzaju gęsiej szyi. Jka udało mi się coś
zobaczyć przez siwy dym papierosowy, jaki tam panował... zobaczyłam zapchany
lokal a towarzystwo raczej hałaśliwie. Wolnych stolików brak. Udaliśmy się
do Whisky pubu. Dwa rodzaje piwa kuflowego, jedzenia gorącego nie ma. Kilka
osób śpi na stolikach rozpijąc juz chyba na siłę butelkę wcale nie whisky
tylko wódki. Pojechaliśmy do Pizza Buum. Niestety, wyproszono nas, bo minęła
22. W reszcie lokali było albo wesele, albo już nawetnie chciało nam się
wchodzic. Kupiliśmy piwo i chipsy i pojechaliśmy do domu.
ja nie wiem, czy to jest wina, tego, ze byliśmy wybredni. Czy po prostu nie
ma miejsca w Chełmie gdzie można sobie pójść, posiedzieć i coś zjesć? W
lecie jest prościej bo są ogródki, ale w zimie, jak sami widzicie,
nienajciekawiej, Przepraszam właścicieli wymienionych przeze mnie lokali, to
nie jest złośliwa czy brutalna uwaga, to jest po prostu krytyka.
Pozdrawiam wszystkich Chełmian, trzymajcie się cieplutko.
    • kwiat_paproci Re: bieda z nędzą 11.01.04, 13:27
      Ja tam znajomych od razu zabrałabym do Kozaka. Pewnie na górze byłoby zapchane
      niemiłosiernie, ale na dole, być może nie, a klimacik jest całkiem, całkiem.
      Ewentualnie, gdyby tam też nie było miejsc poszłabym do Gęsiej Szyji. Jest
      nawet o.k., ale dla gości z Warszawy pewnie byłoby niewystarczająco. To
      smutne, że znajomym z innych (czytaj:większych) miast nie można w Chełmie
      pokazać żadnej knajpy bez poczucia obciachu i kompleksu zapyziałej prowincji.
      A wystarczyłoby, żeby tylko restauratorzy choć trochę się przyłożyli...
      Pozdrawiam
    • zdzislaw_dyrman Chcesz uderzyć psa? Kij się zawsze znajdzie... 12.01.04, 16:13
      Jak na 2 tygodnie to faktycznie ciekawe wspomnienia. Nie myślałaś iżby to
      rozwinąć i wydać to w formie memuarów. Literacki Nobel 2004 gwarantowany.
      Wszyscy zachwycaliby się barwnym opisem wc... Poza tym czego się spodziewać po
      takim Chełmie, my tu nie pijamy nawet piwa z cytryną. Nie to co światowcy z
      Polski A. Chętnie na łamach tego tematu wdam się w pyskówkę i stanę w obronie
      chełmskich knajp ( mimo że mi powiewają ). Ten post to nie ironiczny przytyk,
      tylko zwykła krytyka.
      • kwiat_paproci Re: Chcesz uderzyć psa? Kij się zawsze znajdzie. 12.01.04, 18:44
        tak, tak bijcie się... Krwi ! ;-)
        • magi104 pyfko 12.01.04, 19:26
          Ale Warkę Strong to macie tanią...
          • kwiat_paproci Re: pyfko 12.01.04, 20:30
            zależy gdzie...
      • aniutka77 Re: Chcesz uderzyć psa? Kij się zawsze znajdzie. 13.01.04, 00:29
        Z kim Pan zamierza wdać się w tę pyskówkę?
        Bo chyba nie ze mną...
        Pan pisze, że staje w obronie chełmiskich knajp, pomimo że mu wiszą, wobec
        tego dlaczego staje w ich obronie? To jakiś rodzaj, wypaczonego według mnie,
        patriotyzmu?

        Ten post to nie ironiczny przytyk,
        > tylko zwykła krytyka.
        Czego krytyka? Pytam uprzejmie? Mnie czy moze mojego posta?
        Literacki Nobel 2004? Doprawdy, Pan mnie przecenia...Ale dziękuję serdecznie
        za opinię.
        Tego właśnie, wyłączywszy Nobla2004 spodziewałam się. Chcę zasygnalizować
        problem. Poznac opinie innych, czyli tych którzy żyją w Chełmie na codzień,
        może ja nie o wszystkim wiem? Moze nie byłam w miejscach, które warto
        odwiedzic, bo po prostu nikt mi o nich nie powiedział???? Ale widze, ze na
        forum też sie tego nie dowiem, ponieważ szanowny pan Zdzisio chce wdawać sie
        ze mną w pyskówkę.
        Żenada
        I Panie Zdzisiu, bardzo proszę, zgasić ten uśmiech triumfu z twarzy jako
        wyrazu spłodzenia inteligentnej odpowiedzi. Przykro mi, nie udało się Panu.I
        chyba nie pierwszy raz...
        największym błędem jest nie popełniać błędów
        • zdzislaw_dyrman Re: Chcesz uderzyć psa? Kij się zawsze znajdzie. 13.01.04, 10:54
          aniutka77 napisała:

          > Z kim Pan zamierza wdać się w tę pyskówkę?
          > Bo chyba nie ze mną...

          Chyba jednak tak.

          > Pan pisze, że staje w obronie chełmiskich knajp, pomimo że mu wiszą, wobec
          > tego dlaczego staje w ich obronie? To jakiś rodzaj, wypaczonego według mnie,
          > patriotyzmu?
          Uwielbiam yntelygentne osoby, które zadając pytanie same na nie odpowiadają. A
          bronić będę tych knajp dlatego bo pani raczyła na nie naskoczyć w swym poście.
          Skoro ma pani prawo do ataku, ja mam prawo do obrony. Taki ze mnie samozwańczy
          obrońca uciśnionych. I po czym pani wnosi iż jest to wypaczony patriotyzm??
          >
          > Ten post to nie ironiczny przytyk,
          > > tylko zwykła krytyka.
          > Czego krytyka? Pytam uprzejmie? Mnie czy moze mojego posta?

          Posta, rzecz jasna. Pani nie znam - więc krytykować nie mogę. A słowo ktytyka
          zostało użyte w sensie "ocena", a nie "mieszanie z błotem".

          > Literacki Nobel 2004? Doprawdy, Pan mnie przecenia...Ale dziękuję serdecznie
          > za opinię.

          No może faktycznie lekko mnie poniosło z tym Noblem. Nie ma za co dziękować.

          > Tego właśnie, wyłączywszy Nobla2004 spodziewałam się. Chcę zasygnalizować
          > problem. Poznac opinie innych, czyli tych którzy żyją w Chełmie na codzień,
          > może ja nie o wszystkim wiem? Moze nie byłam w miejscach, które warto
          > odwiedzic, bo po prostu nikt mi o nich nie powiedział???? Ale widze, ze na
          > forum też sie tego nie dowiem, ponieważ szanowny pan Zdzisio chce wdawać sie
          > ze mną w pyskówkę.
          Od początku:
          1. OK, Nobla nie będzie.
          2. Problem uważam za zasygnalizowany
          3. Jeżeli jesteś bywalczynia tego forum, łatwo na nim odszukać wątek o
          polecanych lokalach. Poza tym był z Wami chełmianin, powinniście bazować na
          jego doświadczeniach z tutejszymi lokalami. Nieprawdaż?
          4. Słowo "pyskówka" zostało użyte tu jak najbardziej celowo. Bo gdybym
          spokojnie chciał pogwarzyć o piwku z cytrynką skorzystałbym raczej ze słowa
          np. "polemika". A że ktoś ma pretensje o to że w lokalu X jest dym z fajek i
          brak wolnych miejsc, w lokalu Y mokra podłoga w kiblu, a w lokalu z whisky w
          nazwie pija się wódkę - to przykro mi bardzo, ale z takimi argumentami
          polemizować się za bardzo nie da.

          > Żenada
          A ja mam na imię Marcin, miło mi.

          > I Panie Zdzisiu, bardzo proszę, zgasić ten uśmiech triumfu z twarzy jako
          > wyrazu spłodzenia inteligentnej odpowiedzi.
          A w którym momencie pani dostrzegła usmiech tryumfu na mym niecnym obliczu?
          Wcale nie byłem dumny ze swojej odpowiedzi, ale musiałem zareagować. Poza tym
          cała pointa jest w tytule mojego posta. Wystarczyło przeczytać tytuł. Chodzi mi
          o to, że zawsze się można do czegos przyczepić. Tylko komu ma to służyć?

          Przykro mi, nie udało się Panu.I chyba nie pierwszy raz...
          O to już chyba delikatna nadinterpretacja. Chciałbym poznać jej uzasadnienie.
          Ale zawsze na obronę pozostaje mi pani sygnaturka.

          > największym błędem jest nie popełniać błędów


          Pozdrawiam
          • kwiat_paproci Re: Chcesz uderzyć psa? Kij się zawsze znajdzie. 13.01.04, 16:06
            o, wreszcie jakaś akcja :-O Co za emocje ! No dobra, już nie będę...

            P.S. A mi na imię Tradycja.
            • zdzislaw_dyrman Re: Chcesz uderzyć psa? Kij się zawsze znajdzie. 13.01.04, 17:03
              Trzeba trochę rozruszać sytuację, bo do tej pory brak akcji był...

              PS. A ja Cię pobieżnie nazywam Marysia :))))))))))))
              • kwiat_paproci Re: Chcesz uderzyć psa? Kij się zawsze znajdzie. 13.01.04, 19:50
                hmmm, pobieżnie...Marysia..., znowu chcą mnie w coś wkopać ;-) A ja jak zwykle
                jestem niewinna.
                • jocelyne Re: Chcesz uderzyć psa? Kij się zawsze znajdzie. 17.01.04, 20:33
                  >A ja jak zwykle jestem niewinna.
                  Jak Paula :-o
                  • zdzislaw_dyrman Re: Chcesz uderzyć psa? Kij się zawsze znajdzie. 19.01.04, 13:17
                    Szkoda, że nasza koleżanka uprawiająca knajping po Chełmie już się nie pojawia.
                    Wygląda na to, że się spłoszyło biedactwo. A może wpadła w nałóg sącząc piwo z
                    cytryną? W każdym razie pewno śledzi forum z ukrycia więc niniejszym
                    pozdrawiam:)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja