A czy wiecie ....?

07.11.04, 05:21
Ten post skierowany jest rowniez glownie do uczniow obecnych lub bylych I LO.
A czy wiecie, ze w budynku I LO "straszy" duch? I napisze Wam w tajemnicy, ze
kiedys udalo mi sie przezyc naprawde mrozaca krew w zylach noc w szkole. Do
polnocy bylo przezabawnie, bo z kolezankami (bylo nas wszystkich 7) swietnie
sie bawilysmy. Potem (taki byl plan) zaczelysmy wywolywac duchy, min. ducha
szkoly wlasnie, i same napedzilysmy sobie strachu. To bylo tuz przed polnoca,
w szkole absolutnie ciemno, procz naszych latarek i swieczek na stoliku
(rozbilysmy sie kolo gabinetu nauczycielskiego - nie wiem, czy dzis jest w
tym samym miejscu). O naszej nocy w szkole wiedziala tylko 1 osoba, stroz,
ktory robil obchod budynku. Rowno o 12 w nocy, podczas naszego wywolywania
duchow, zaczal dzwonic telefon w gabinecie dyrektora. Dzwonil bardzo dlugo, a
my spanikowalysmy!!!! Kto dzwonil o 12 w nocy do szkoly???? (Nikt z naszych
rodzicow nie wiedzial, gdzie spedzamy noc). Do rana bylysmy przerazone,
przyjscie sprzataczek (one pierwsze otworzyly szkole z zewnatrz) bylo
wybawieniem. Za to ranek byl strasznie smieszny. Nasza pierwsza lekcja byl
rosyjski, z bardzo wymagajaca p. Karwowska. A my zasypialysmy, ze zmeczenia.
Ja, na jednej z przerw, usnelam na laweczce, kolo czapli.
Ale to nie wszystko!!!! Podczas lekcji polskiego, z kochana p. Moryl,
ogloszono krotka przerwe, poniewaz POLICJA chciala porozmawiac z kilkoma
nauczycielami, w zwiazku z kradzieza, ktora zostala popelniona w szkole. My
nie wiedzialysmy, kiedy ta kradziez miala miejsce, i bylysmy absolutnie
wystraszone, ze chodzi o te wlasnie noc - a przeciez to MY bylysmy w szkole.
Kilka z nas plakalo ze strachu w klasie, ktora myslala chyba, ze
postradalysmy zmysly. Gdy "Morylka" wrocila do klasy, w tajemnicy
zwierzylysmy sie jej z naszego wariackiego pomyslu i nocy w szkole. Wlasciwie
nie pamietam, co nam powiedziala. Ta kradziez dotyczyla tez raczej innego
terminu. W kazdym razie pozostaly mi swietne, ciekawe wspomnienia, co do tej
nocy wlasnie. To byly czasy!!!!!
    • kwiat_paproci Re: A czy wiecie ....? 07.11.04, 13:39
      bardzo fajna historia :D
      Też mi się zdarzyło spać na ławce pod czaplą ;-)
Pełna wersja