No nasi zakonnicy są porządniejsi!!!

12.12.04, 07:27
Na tle Krasnegostawu i Włodawy Chełm to oaza spokoju:
"Tydzień temu około 1.00 w nocy funkcjonariusze policji we Włodawie
zatrzymali duchownego, jadącego toyotą ulicą 11 Listopada. Kilkanaście minut
wcześniej 30-letniego ojca Pawła zatrzymali funkcjonariusze Straży Granicznej
nieopodal Bugu. Według nieoficjalnych informacji oparty był z
kilkunastoletnim chłopcem o maskę swojego samochodu. W środku auta siedział
drugi nieletni.
Na widok patrolu, obaj chłopcy uciekli. Funkcjonariusze Straży Granicznej
spisali personalia duchownego. O tym, że jest pod wpływem alkoholu,
poinformowali policję. To, czy zainteresowali się nieletnimi chłopcami,
zostaje ścisłą tajemnicą. Policjanci po zatrzymaniu jadącego samochodem
zakonnika ustalili, że jest nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało 0.68
promila. 30-letni duchowny stracił prawo jazdy. Tej sytuacji nikt nie chce
skomentować. Ksiądz proboszcz Parafii pw. Św. Ludwika odmówił jakiegokolwiek
komentarza. Niewiele więcej powiedział ojciec Krzysztof. Zdziwiło go tylko
pytanie jednego z dyrektorów włodawskiej szkoły, czy to prawda, że ojciec
Paweł jest we Włodawie. Dostał bowiem przeniesienie do Francji. Faktu
zatrzymania ojca Pawła nad Bugiem nie komentują także funkcjonariusze Straży
Granicznej. Twierdzą, że swoje obowiązki wykonali, reszta należy do policji.
Rzecznik prasowy policji niewiele więcej powiedział. - Nasze czynności
dotyczyły informacji, jaką otrzymaliśmy od funkcjonariuszy Straży Granicznej -
powiedział nadkomisarz Dariusz Szkodziński, naczelnik sekcji kryminalnej KPP
we Włodawie. - Policjanci zatrzymali pijanego duchownego i odebrali mu prawo
jazdy. Innych czynności nie wykonywaliśmy, bo nie było ku temu żadnych
podstaw. Zachowanie ojca Pawła wobec chłopców nie wydaje się być czymś
normalnym. SMS-y wysyłane do jednego z nich można dwojako tłumaczyć. „Cześć
tęsknię do was, chce mi się do Włodawy”, „Jesteś ślicznym chłopaczkiem,
fajnie się z Tobą gada, jesteś miły i sympatyczny”, „Kiedyś znajdziemy swój
czas i zagospodarujemy go tak, jak będziemy chcieli”. Z jednej strony
niewinna wypowiedź, z drugiej, propozycja bynajmniej nie na poziomie
duchownego. Także wyjazdy z chłopcami za miasto, stawianie im piwa, chodzenie
na dyskoteki „po cywilu” i rzucanie najśmielszymi przekleństwami nie świadczą
bynajmniej o powołaniu duchowym ojca Pawła. Wszyscy nabrali przysłowiowej
wody w usta. Z jednej strony dobrze, z drugiej dziwne, że ojca Pawła we
Włodawie już nie ma. Zaraz po tym incydencie opiekuńczy przełożeni przenieśli
go do Francji. Czyżby w Polsce o jego upodobaniach było już za głośno? "
    • kwiat_paproci Re: No nasi zakonnicy są porządniejsi!!! 12.12.04, 10:25
      ooo, a skąd to takie njusy są ?? Proszę, podawaj zawsze źródło informacji, bo
      tak jest rzetelniej ;-)
      A jeżeli to prawda, to wg mnie, ten duchowny powinien grzecznie odłożyć na bok
      habit i wrócić "do cywila", bo takie zachowania szkodzą kościołowi...
      • as7 Re: No nasi zakonnicy są porządniejsi!!! 14.12.04, 05:56
        kwiat_paproci napisała:

        > ooo, a skąd to takie njusy są ?? Proszę, podawaj zawsze źródło informacji, bo
        > tak jest rzetelniej ;-)
        żródło????????????? Biały wywiad!!!!!!!!!!!
Pełna wersja