as7
09.01.05, 09:15
O ile o cudownym obrazie Matki Bożej Jasnogórskiej słyszeli wszyscy, to nie
każdy z nas wie, że w Polsce przez wiele wieków rolę niemal równą rolę
spełniała ikona Matki Boskiej Chełmskiej. Pochodzący najprawdopodobniej z
przełomu XI i XII wieku obraz, nierozerwalnie związany przez osiem wieków z
Chełmem i Ziemią Chełmską, po II wojnie uznany za zaginiony, odnalazł się pod
koniec lat 90-tych w oddalonym o 150 kilometrów od Chełma ukraińskim Łucku i
od 2000 roku jest największą atrakcją Wołyńskiego Muzeum Ikon i jednym z
największych dzieł sztuki ikonograficznej najprawdopodobniej z przełomu XI i
XII wieku.
Historia powiada, że w czasach Rusi Kijowskiej ikona ta należała do tzw.
czterech ikon apostolskich, o których sądzono, że zostały napisane1 przez
samych apostołów, w tym ikona chełmska przez św. Łukasza. Ikona trafiła do
Chełma najprawdopodobniej w XIII wieku.
Wierni z pokolenia na pokolenie przekazywali opowieści o cudownych
własnościach obrazu Matki Boskiej Chełmskiej. Jedna z nich powiada, że w 1240
r., kiedy to ordy Batu-chana najechały Chełmszczyznę i oblegały Chełm, ludzie
wynieśli ikonę na mury obronne i przerażeni Tatarzy odeszli. Jednak w 1261 r.
wdarli się do chełmskiej świątyni, rujnując ją i rabując znaczną część złotej
koszulki, przyozdabiającej wizerunek. Wszyscy barbarzyńcy, którzy w tym
uczestniczyli, mieli stracić wzrok…
Przez wieki zbierano dokumenty świadczące o jej cudach. Rozpoczęto starania u
nuncjusza apostolskiego o wyznaczenie komisji potwierdzającej „cudowność”
ikony. W roku 1646 zebrane świadectwa „cudowności” przekazano do Rzymu. W
roku 1651 ikona towarzyszyła w wyprawie wojennej króla Jana Kazimierza.
Podczas bitwy pod Beresteczkiem z hetmanem kozackim Bohdanem Chmielnickim
wojsko polskie modliło się w jej obecności przed rozpoczęciem bitwy. Po
zwycięskiej bitwie ikona na krótko wróciła do Chełma, by ponownie powędrować
z królem na kolejną wyprawę wojenną - pod Kamieniec Podolski i Żwaniec.
Później ikona jeszcze wielokrotnie towarzyszyła królom w ich wyprawach. W
1738 roku rozpoczęto przygotowania do koronacji ikony. Od 1756 roku ikona
znajdowała się w nowo wybudowanej chełmskiej katedrze. Koronacja cudownej
ikony odbyła się w 1765 według ceremoniału rzymskiego i celebrowana była
przez biskupa Maksymiliana Ryłlo. Korony poświęcone przez papieża Klemensa
XIII przywieziono z Rzymu. W czasie I wojny światowej cudowna ikona została
wywieziona do Moskwy, a następnie do Kijowa i umieszczona w Soborze
Michajłowskim. W roku 1943 ikonę przywieziono do Chełma, za sprawą nowego
biskupa chełmskiego Iwana Ohijenko. W czasie II wojny światowej, niedługo
przed wkroczeniem Armii Czerwonej na Chełmszczyznę, duża część miejscowego
duchowieństwa, obawiając się prześladowań ze strony NKWD, zdecydowała się
wyemigrować na Zachód. Był wśród nich arcybiskup Ohijenko. Transport
kolejowy, który przewoził część majątku cerkiewnego został porzucony. Wśród
pasażerów tego pociągu była Iłaria Bułhakowa2 , która postanowiła uratować
cudowną ikonę, zabrała ją z eszelonu i przekazała w Lublinie miejscowemu
duchownemu, który następnie powierzył ją protojerejowi Hawryle Korobczukowi z
Chełma. Kiedy rozpoczął się okres masowych przesiedleń Ukraińców, rodzinie
Korobczuków dano tylko dwie godziny na spakowanie. Pozostawili wtedy wiele
potrzebnych rzeczy, ale nie zapomnieli o cudownej ikonie Matki Boskiej
Chełmskiej i przewieźli ją do Łucka.
Cudowny obraz został uznany za zaginiony. Tymczasem przez pół wieku był
ukrywany przez rodzinę Korobczuków w obawie przed skonfiskowaniem przez
komunistyczne władze. W końcu 1996 roku młodsza córka Hawryły Korobczuka
Nadija Horłyćka - znana na Wołyniu artystka ludowa, spełniając ostatnią wolę
ojca, oficjalnie przekazała cudowną ikonę Matki Bożej Chełmskiej do
Wołyńskiego Muzeum Ikony, gdzie przechowywane są uratowane przed wywozem za
granicę religijne eksponaty. Konserwatorzy w spokoju, unikając rozgłosu,
przystąpili do rekonstrukcji ikony, namalowanej na trzech cyprysowych
deskach. Finansowo ich pracę wsparły władze samorządowe, proboszczowie
wołyńskich cerkwi prawosławnych i kościołów katolickich. Wystawienie ikony w
2000 r. na publiczny widok było wielkim wydarzeniem. W tej chwili niemal
wszystkie prace przy ikonie są na ukończeniu. Czy obraz ma szansę wrócić
kiedyś do Chełma, z którym związany była przez osiem wieków?