Czy warto wierzyć P. Grabczukowi??

23.01.05, 20:18
Kandyduję na Urząd Prezydenta Chełma,aby chronić istniejące miejsca pracy i
tworzyć nowe,a nie zwalniać ludzi.Pragnę Państwa zapewnić,że oboje z żoną
jesteśmy nauczycielami.Współp aca z dyrektorami szkół i radami pedagogicznymi
będzie miała dla mnie szczególne znaczenie.Dlatego też na funkcję dyrektora
wydziału oświaty powołam osobę zaproponowaną przez te środowiska.Zapewniam
Państwa,że w niedługim czasie oddłużę chełmską oświatę,zatrudnię również
specjalistów z dziedziny pedagogiki i resocjalizacji,dążyć będę do
zwiększenia liczby zajęć pozalekcyjnych.Dołoż wszelkich starań aby wprowadzić
nowy,korzystniejszy dla naszego środowiska regulamun wynagradzania
nauczycieli i pracowników administracji i obsługi. Kończąc zachęcam Państwa
bardzo serdecznie do wzięcia udziału w wyborach i poparcaia mojej osoby w
najbliższą niedzielę. Z wyrazami szacunku Krzysztof Grabczuk Kandydat na
Prezydenta Miasta Chełma. Mineło dwa i pół roku od wysłania tego listu do
wszystkich nauczycieli chełmskich szkół.Najwyższa więc pora zapytać Pana
Grabczuka co zostało zrealizowane z tych pustych obietnic.Zapraszam do
rzeczowej dyskusji na ten temat.
    • wozik Re: Czy warto wierzyć P. Grabczukowi?? 24.01.05, 09:36
      Ja te dyskusje obserwuję z Wrocławia. Jestem bardzo ciekaw co zostało zrobione. Proszę o informację.
    • pragmatyk1 Re: Czy warto wierzyć P. Grabczukowi?? 24.01.05, 19:58
      Bogusław N., były dyrektor Zespołu Szkół Ogólnokształcących nr 2 w Chełmie,
      został oskarżony o przywłaszczenie 12 tys. zł z konta Rady Rodziców i
      fałszowanie dokumentów. Po wielu miesiącach wypierania się były dyrektor
      przyznał się do winy.

      9 lutego ubiegłego roku Bogusław N. od Rady Rodziców otrzymał pełnomocnictwo do
      dysponowania zgromadzonymi na rachunku pieniędzmi. Już następnego dnia z konta
      wypłacił 9 127 zł, a w sumie do maja 15 374 zł.
      Gdy zmienił się skład Rady Rodziców, nowy przewodniczący Sławomir Padowski
      sprawdził w banku historię rachunku. Był zdziwiony, że z konta wypłacono
      niemalże wszystkie pieniądze. 28 maja unieważnił pełnomocnictwo dyrektorowi.
      Członkowie prezydium rady poprosili Bogusława N. o wyjaśnienia, na co zostały
      przeznaczone pieniądze, ale ich nie usłyszeli. 30 czerwca złożyli zawiadomienie
      do Prokuratury Rejonowej w Chełmie. Zwrócili się też do Regionalnej Izby
      Obrachunkowej w Lublinie o kontrolę.
      Kontrola przez RIO nie wyjaśniła jednak, na co dysponujący rachunkiem były
      dyrektor szkoły wydał pieniądze. Bogusław N. stwierdził, że kwotę 9 127 zł
      przelał na rachunek środków specjalnych, przedstawiając dowód wpłaty.
      Kontrolerzy - na żadnym z trzech szkolnych kont bankowych - nie znaleźli śladu
      wpływu pieniędzy. Policyjne śledztwo wykazało, że dokument potwierdzający
      wpłatę został sfałszowany.
      Dyrektor nie był w stanie również przedstawić dokumentów potwierdzających
      wydatki na kolejne 2 800 zł.
      Bogusław N. przez wiele miesięcy kręcił w sprawie pieniędzy z konta Rady
      Rodziców. Nas oskarżał o psucie mu opinii i godzenie w dobre imię szkoły.
      Kilkanaście dni temu Prokuratura Rejonowa w Chełmie postawiła Bogusławowi N.
      zarzut przywłaszczenia 12 tys. zł i sfałszowania dokumentu. Bogusław N.
      przyznał się do winy. Przed Nowy Rokiem do Sądu Grodzkiego trafił jego akt
      oskarżenia.

      Długo za długo
      Prezydent Chełma Krzysztof Grabczuk obowiązki dyrektora Bogusławowi N.
      powierzył w sierpniu 2003 r. Już w pierwszych miesiącach kierowania placówką
      nowy dyrektor podjął kilka kontrowersyjnych decyzji, w tym także finansowych,
      m.in. przyznał najwyższą nagrodę swojej żonie, która również pracuje w ZSO nr
      2. Ze szkoły zaczęły dochodzić sygnały świadczące o tym, że Bogusław N. nie
      bardzo nadaje się na dyrektora. Mimo to właśnie na niego postawił prezydent w
      konkursie na dyrektora ZSO nr 2, który odbył się w lutym ubiegłego roku, a w
      którym dwaj kandydaci (drugim był Dariusz Mielniczuk) zdobyli równą liczbę
      głosów. Osoba Bogusława N. podzieliła i poróżniła grono pedagogiczne. Bogusław
      N. niezgodnie z przepisami zwalniał nauczycieli, nie potrafił odpowiedzieć, na
      co wydał pieniądze z konta Rady Rodziców, co i rusz ze szkoły dochodziły
      sygnały o nieprawidłowościach, ale władze miasta zareagowały dopiero w
      listopadzie, sugerując Bogusławowi N. by złożył rezygnację, co stało się w
      połowie grudnia. Bogusław N. poszedł na roczny urlop dla poratowania zdrowia.

      Wziął pożyczki
      Bogusław N. – jak twierdzą nauczyciele – zanim jednak przestał być dyrektorem
      zdążył jeszcze wziąć dla siebie i swojej żony pożyczki tzw. „mieszkaniówki” z
      Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych po 6 tys. zł każda. Nauczyciele nie
      ukrywają swojego oburzenia.
      - Dysponentem środków jest specjalna komisja, a dyrektor jedynie
      administratorem. W nagłych przypadkach dyrektor może udzielić pożyczki bez
      wiedzy komisji, ale wymagana jest zgoda związków zawodowych, działających na
      terenie szkoły. Bogusław N. o zgodę nie pytał. Mało tego, najprawdopodobniej
      nie spłacił poprzednich „mieszkaniówek”, a bez uregulowania wcześniejszych
      zobowiązań nie można otrzymać kolejnej pożyczki.
Pełna wersja