kochamchelm
25.10.05, 17:59
Polacy coraz chętniej piją drogie importowane alkohole. Wódka „Finlandia"
sprzedaje się u nas lepiej niż np. w Stanach Zjednoczonych. Znawcy rynku
tłumaczą to poprawiającą się sytuacją materialną Polaków, ich zagranicznymi
podróżami, podczas których nabierają innych nawyków napitkowych, a także
rosnącym przywiązaniem do luksusu. Do takich właśnie ludzi kierował swoją
ofertę programową Donald Tusk i trudno przypuszczać, że ich nie przekonał. Z
szacunkowych danych wynika jednak, że poparło go tylko ok. 60 proc. ludzi
biznesu. Czyżby nadużyli „Finlandii" i zapomnieli pójść do urn?