kochamchelm
08.11.05, 16:33
Lech Wałęsa mówił kiedyś, że „ładuje akumulatory" podczas spotkań z JP 2 w
Watykanie, Kazimierz Marcinkiewicz zaś przyznaje, że nabrał sił i energii,
występując w radiu i telewizji ojca Rydzyka.
- I w dodatku wcale mu nie przeszkadza, że dochody Radia Maryja są niejasne,
właściciel tej instytucji nie składa żadnych sprawozdań finansowych i za nic
nie chce się przyznać, co zrobił z milionami złotych, które zebrał od
biednych ludzi, rzekomo na ratowanie Stoczni Gdańskiej, a które znikły bez
śladu. Gdzie tu prawo, gdzie sprawiedliwość?