kochamchelm
27.12.05, 16:18
Ośmioletni Dawid boi się iść rano do szkoły, na lekcjach dostaje ataków
histerii, leczy się w poradni psychiatrycznej. Dziecko przeżyło załamanie
nerwowe po tym, jak pobił go ksiądz w czasie lekcji religii.
Proboszcz Jan Pestka z maleńkiego Papowa Toruńskiego (woj. kujawsko-
pomorskie) spoliczkował ośmiolatka za to, że zbyt długo szukał w tornistrze
zeszytu z zadaniem domowym.
To nie pierwszy wybryk księdza - wcześniej niesfornych uczniów szarpał za
włosy, szturchał albo rzucał ich zeszytami po klasie. W końcu miarka się
przebrała i przeciwko proboszczowi zbuntowali się parafianie. Zażądali od
toruńskiej kurii biskupiej usunięcia kapłana. Wygrali połowicznie - ksiądz
poszedł na bezterminowy urlop zdrowotny i dzieci uczył już nie będzie. Ale w
parafii na razie zostanie. - Musi stąd odejść na dobre. Nie chcemy takiego
proboszcza - mówią mieszkańcy wsi.