ole707
13.01.06, 18:35
Co sądzicie o nowo otwreej aptece na ul. Lwowskiej:
"Otwarcie Euro Apteki na chełmskim deptaku od dłuższego czasu budzi
kontrowersje. Lokalni aptekarze obawiają się, że sieć, stosująca agresywne
promocje, doprowadzi część z nich na skraj bankructwa.
Najpoważniejszym konkurentem dla Litwinów jest Arkadiusz Seniuk, właściciel
sieci 5 aptek rodzinnych Stansenpol.
Przed tygodniem z naszą redakcją skontaktowali się przedstawiciele Euro
Apteki, twierdząc, że Seniuk bezprawnie wykorzystuje ich logo.
„(…) Pan Seniuk prowadzi apteki, w których ma obklejone witryny okienne ze
znakiem towarowym o nazwie „euro apteka” (pisownia oryginalna - przyp. red.),
łudząco podobnym do znaku towarowego Spółki EURO-APTEKA, który podlega
ochronie prawnej. Różnica w znakach polega na tym, iż jest odmienna
kolorystyka napisów, wielkość liter oraz dopisek nie mamy nic wspólnego z
litewska siecią aptek” - czytamy w piśmie, jakie na adres redakcji przesłał
Rafał Szandecki, reprezentujący Litwinów. W dalszej części padają
stwierdzenia, mówiące o tym, że Seniuk, wykorzystując logo, „ukazał swoje
prawdziwe oblicze”, że jego działania są „nieetyczne”, i że łamią kodeks
aptekarski. Autorzy nie omieszkali przypomnieć, że chełmski farmaceuta z
ramienia SDPL startował bez powodzenia w ostatnich wyborach parlamentarnych.
- Te zarzuty są bezpodstawne - mówi Seniuk. - Co prawda wcześniej miałem
naklejki, które komuś w jakiś sposób mogły się kojarzyć z siecią, jednak jakiś
czas temu je zdjąłem. Poza tym, skąd miałem wiedzieć, że znak Euro Apteka jest
zastrzeżony?
Chełmski farmaceuta mówi, że całe zamieszanie nie jest niczym innym, jak tylko
próbą zdyskredytowania go w oczach klientów, którzy ufają mu od lat.
- Poza tym, sieć, informując media o mojej rzekomej nieuczciwości, chce chyba
sobie zapewnić darmową reklamę - dodaje chełmski aptekarz."