pol_aroid
13.01.06, 19:00
Fragment z dzisiejszego Dzennika Wschodniego: "Liceum w Chełmie. Dzwonek na
przerwę. Wszyscy wybiegają na korytarz. Kto pierwszy zajmie dyskretny kąt,
ten ma lepiej. Wtedy można się poprzytulać, poobściskiwać, podotykać,
pocałować. Na większe przyjemności trzeba iść do szatni lub do łazienki.
Wszystko jedno czy damskiej, czy męskiej. Miłość przecież nie zna granic. Na
uwagi nauczyciela reagują zazwyczaj jednoznacznie. – A co zazdrościsz –
oburzają się zakochani. – przecież też byliście młodzi. Pewnie już tego nie
pamiętacie." Ciekawa w jakiej to szkole jest taki burdel?