Wszyscy nasi posłowie:(lubelscy)!!!!!

29.01.06, 08:34
Tak oto realizuje się socjalistyczna tchu kapitalistyczna
sprawiedliwość.Przestępcy w Radzie Sądownictwa:
"Gut ich osądzi
Posłanka, która będzie oceniać sędziów, odpowiadała za udział w aferze korupcyjnej
Alina Gut jest emerytowaną radczynią prawną. Ma 68 lat i jest najstarszym
posłem obecnej kadencji.
Przesiedziała dwa tygodnie w areszcie, a teraz posiedzi cztery lata w...
Krajowej Radzie Sądownictwa. Alina Gut, posłanka Samoobrony z Lubelszczyzny,
została wybrana wczoraj na członka tej rady.

Rada to instytucja elitarna - w jej skład wchodzi m.in. pierwszy prezes Sądu
Najwyższego i minister sprawiedliwości. Obok nich zasiądzie teraz osoba, która
sama ma na koncie sprawę karną. Dziennik ujawnił przeszłość Aliny Gut w
październiku ubiegłego roku.
Znana z zamiłowania do fantazyjnych nakryć głowy parlamentarzystka dostała się
do KRS głosami PiS, Samoobrony, LPR oraz PSL. To był element politycznych
targów. - Głosowaliśmy całym klubem. Nie znam sprawy posłanki Gut. Dopóki nie
poznam szczegółów, nie chcę udzielać komentarza - mówi Elżbieta Kruk, posłanka
PiS z Lublina.
Jak pisaliśmy, policja zatrzymała Alinę Gut pod zarzutem łapownictwa w 1995
roku. Po dwóch tygodniach wyszła z aresztu za 8 tys. zł kaucji. Wmieszała się
w głośną aferę z nielegalnym sprowadzaniem aut z zagranicy, które miały być
darowiznami dla parafii. Dzięki temu były zwalniane z cła i podatku. W
rzeczywistości pojazdy trafiały w prywatne ręce.
Gut miała przekonać jednego z uczestników afery, że ma znajomości w Urzędzie
Celnym w Terespolu i dzięki temu mężczyzna uniknie kłopotów. Za przysługę
dostała chiński dywan (wart wówczas 3 tys. zł). Wymalowano jej także dom -
prokuratura wyceniła później tę usługę na 750 zł.
Alina Gut przekonywała sąd, że wcale nie domagała się dowodów wdzięczności, a
za dywan zapłaciła. Nie pasował jednak do mieszkania i oddała go ówczesnemu
szefowi Urzędu Celnego w Terespolu. Po trzyletnim procesie sąd sprawę
warunkowo umorzył. Ale to oznacza, że Gut została uznana winną. Sąd nakazał
jej zapłacić 1 tys. zł na dom dziecka, zarządził przepadek dywanu na rzecz
Skarbu Państwa i obciążył ją kosztami sądowymi.
Szef Klubu Parlamentarnego PiS Przemysław Gosiewski, który również wszedł do
KRS, był zaskoczony naszymi informacjami. - Nie mieliśmy pojęcia o przeszłości
pani Gut - oburza się Gosiewski. - W tej sytuacji najlepiej byłoby, gdyby sama
zrezygnowała.
Także wiceprzewodniczący biura KRS sędzia Piotr Górecki nie ma wątpliwości:
Politycy powinni kierować do rady osoby kryształowo czyste, bez najmniejszych
problemów z wymiarem sprawiedliwości.
Posłanki bronią koledzy z Samoobrony. - Pani Gut zapewniała nas, że nie czuje
się winna. Sprawa została umorzona, więc nie ma o czym mówić - uważa Krzysztof
Filipek, wiceszef partii, który od dłuższego czasu wiedział o problemach
parlamentarzystki z wymiarem sprawiedliwości.
Alina Gut nie ma sobie nic do zarzucenia. - Nigdy nie przyjęłam od nikogo
żadnej łapówki, nigdy nie byłam karana, całe życie nienagannie wykonywałam
swoją pracę. Moje doświadczenie zawodowe jak i nienaganna opinia jako o
prawniku upoważnia mnie do bycia członkiem KRS.

Co robi Rada?
• ocenia kandydatów do pełnienia urzędu sędziowskiego oraz przedstawia
prezydentowi wnioski o powołanie sędziów
• występuje z żądaniami wszczynania postępowań dyscyplinarnych w stosunku do
sędziów
• wyraża opinie w sprawie powołania i odwołania prezesów i wiceprezesów sądów
powszechnych i sądów wojskowych
• przeprowadza wizytację sądu lub lustrację pracy sędziego
(niektóre z zadań Krajowej Rady Sądownictwa)


Pełna wersja